I ACa 974/24WyrokSąd Apelacyjny w Szczecinie

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie

Zobacz w SAOS
rozwiązanie umowy
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 974/24

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 28 listopada 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk

po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2024 r. w Szczecinie na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa J. S. (1) przeciwko K. S. o rozwiązanie umowy dożywocia na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 29 lutego 2024 r. sygn. akt I C 1437/22

I. oddala apelację;

II. przyznaje od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Szczecinie na rzecz adwokata K. H. kwotę 4050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych, powiększoną o należny podatek VAT, tytułem wynagrodzenia za reprezentowanie z urzędu powódki w postępowaniu apelacyjnym,

III. zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1000 (jeden tysiąc) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, a w pozostałym zakresie odstąpić od obciążania powódki tymi kosztami.

Edyta Buczkowska-Żuk

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 29 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił powództwo J. S. (1) przeciwko K. S. o rozwiązanie umowy dożywocia (pkt I.); przyznał adwokatowi K. H. od Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 5.400 zł tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce J. S. (1) z urzędu (pkt II.); odstąpił od obciążania powódki kosztami procesu należnymi stronie pozwanej (pkt III.).

Wydanie wyroku Sąd Okręgowy poprzedził ustaleniami faktycznymi, z których wynikało, że M. S. (1) i K. S. są małżeństwem od 2002 r. Małżonkowie po ślubie zamieszkali wspólnie z rodzicami M. S. (1) – J. i M. S. (2) w nieruchomości położonej w (...), gmina D., powiat (...), województwo (...).

K. S. miał w planie zakupić grunt od proboszcza i wybudować dom dla swojej rodziny. Żona jednak temu oponowała argumentując tym, że nie zostawi samych swoich rodziców. Wówczas M. S. (2), mąż powódki, zaproponował że przeniesie na małżonków M. i K. S. własność ich domu w zamian za opiekę.

Dnia 3 grudnia 2013 r. M. S. (2) i J. S. (1) przenieśli na rzecz K. S. i M. S. (1) do ich majątku wspólnego udział do 3/5 części w nieruchomości zabudowanej stanowiącej działkę gruntu nr (...) o pow. 0,2600 ha położonej w miejscowości R., gmina D., powiat (...), województwo (...).

Pozwany i M. S. (1) zobowiązali się zaś do zapewnienia M. S. (2) i J. S. (1) dożywotnie utrzymanie, w tym przyjąć ich jako domowników, dostarczać im wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić im odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić własnym kosztem pogrzeb.

Strony ustaliły wartość przekazanego składnika majątkowego na 100.000 zł.

Działka gruntu nr (...) była zabudowana dwoma budynkami mieszkalnymi oraz dwoma budynkami gospodarczymi.

M. S. (2) i J. S. (1) w ramach posiadanego udziału korzystali z budynku mieszkalnego o numerze porządkowym 60 oraz jednego budynku gospodarczego. Budynek mieszkalny ma powierzchnię zabudowy 181 m 2.

Po zawarciu umowy z dnia 3 grudnia 2013 r. pozwany przystąpił do wykonywania generalnego remontu otrzymanej nieruchomości. W ramach remontów nieruchomości pozwany wymienił m.in. pokrycie dachowe, wymienił instalację centralnego ogrzewania, instalację elektryczną, położył posadzki, tynki, wyremontował kuchnię, pokoje, w tym pokój powódki i zakupił nowe umeblowanie.

K. S. na nieruchomości otrzymanej od powódki otworzył nadto zakład stolarski, którym stanowił jego podstawowe źródło dochodu. W warsztacie tym pracował wspólnie z jednym z synów powódki – J. S. (2).

Podczas wspólnego zamieszkiwania K. S. opiekował się powódką i jej mężem. Woził teściów swoim samochodem na wizyty lekarskie, szykował drewno na opał.

W (...) r. zmarł M. S. (2). Pozwany opiekował się teściem do ostatnich dni życia. Następnie wspólnie z żoną M. S. (1) pokrył koszty pogrzebu męża powódki, w tym zakupili nagrobek.

W 2019 r. rozpoczął się kryzys w małżeństwie K. i M. S. (1). Pogorszenie relacji z żoną nie przekładało się jednak na wykonywanie obowiązków pozwanego wobec teściowej. K. S. cały czas woził do lekarza J. S. (1) i służył każdą inną pomocą.

Z uwagi na zaostrzający się konflikt z żoną pozwany ostatecznie podjął decyzję o wyprowadzeniu się z nieruchomości położonej w miejscowości R. w maju 2021 roku. Od tego czasu K. S. pojawia się na nieruchomości w (...) celem realizacji kontaktów z dziećmi: małoletnim synem A. oraz córką O.. Na tle sposobu realizowania kontaktów ojca z dziećmi między M. S. (1) i K. S. często dochodzi do konfliktów. W trakcie jednego z nich, mającego miejsce dnia 01 grudnia 2021 r., pozwany naruszył nietykalność cielesną żony popychając ją w kierunku stojącej na podwórzu donicy. Inny konflikt zakończony interwencją policji dotyczył sytuacji odbierania przez pozwanego wyposażenia warsztatu stolarskiego.

Wyrokiem z dnia 15 lutego 2022 r. Sąd Rejonowy w Myśliborzu ustanowił rozdzielność majątkową między małżonkami K. S. i M. S. (1) z dniem 15 lutego 2022 r. Sprawa o rozwód jest w toku.

Powódka ma 79 lat, jest osobą schorowaną. Odczuwa problemy w poruszaniu rękoma spowodowane zmianami reumatycznymi. Nadto choruje na serce, cukrzycę, dnę moczanową. Raz na kwartał wymaga kontrolnych wizyt lekarskich w G.. Na wizyty lekarskie wozi powódkę córka M. S. (1), bądź syn. Powódka ma 14 dzieci. J. S. (1) utrzymuje się z emerytury w wysokości 2.000 zł miesięcznie. Prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z córką M. S. (1). Miesięczny koszt wydatkowany przez powódkę na leki wynosi 500 zł. Do tego powódka zakupuje z własnych środków opał.

W listopadzie 2022 r. M. S. (1) wzywała pozwanego do udzielenia pomocy powódce poprzez przekazanie środków na rehabilitację J. S. (1). Koszt tej pomocy M. S. (1) wyceniła na około 10.000 zł (5 zabiegów dziennie po 150-200 zł plus koszt dojazdu przez 10 dni). Pozwany w odpowiedzi oświadczył, że dokona zapłaty kosztów po przedstawieniu faktur za zakup usług dla J. S. (1). W zakresie kosztów dojazdu na rehabilitacje zadeklarował pomoc osobistą.

Na prośby dotyczące złego stanu technicznego nieruchomości zamieszkałej przez powódkę pozwany odpowiadał, że chciałby wykonać pracę naprawcze osobiście ale nie ma wstępu na nieruchomość. K. S. od momentu wyprowadzki nie jest wpuszczany na teren posesji w (...). Odbierając syna czeka przed wejściem na podwórko.

Do powódki dotarła informacja, że pozwany oferuje pomoc w zawiezieniu jej do lekarza. J. S. (1) odmówiła tej pomocy, albowiem odczuwa żal do zięcia za to, że ten opuścił jej córkę.

W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne, wskazując, iż istotą sporu w niniejszej sprawie jest kwestia wykonywania przez K. S. obowiązków wynikających z umowy dożywocia zawartej w dniu 3 grudnia 2013 r. od maja 2021 r. do chwili obecnej.

Sąd Okręgowy powołał się w tym zakresie na przepisy art. 908-916 k.c. Dalej wskazał, że przepis art. 913 k.c. umożliwia stronom umowy dożywocia zmianę lub rozwiązanie umowy w szczególnych okolicznościach, co stanowi istotny wyłom od zasady pacta sunt servanda. Ustawodawca przewidział, biorąc pod uwagę istotę umowy dożywocia, że w pewnych okolicznościach trudne lub wręcz niemożliwe będzie utrzymywanie tego stosunku w pierwotnym kształcie. Stąd w interesie obu stron może więc leżeć wprowadzenie określonych zmian. Z art. 913 § 1 k.c. wynika jednoznacznie, iż zasadniczym i preferowanym przez ustawodawcę sposobem modyfikacji treści umowy jest zmiana świadczeń zastrzeżonych pierwotnie na rzecz dożywotnika na dożywotnią rentę. Jeżeli więc zobowiązani nie wywiązują się z postanowień zawartych w treści umowy, dożywotnikowi przysługuje uprawnienie do świadczenia pieniężnego w postaci renty w wysokości wartości tego prawa (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 1971 r., sygn. akt III CRN 372/71, OSNC 1972, nr 6, poz. 112). Sąd wskazał, że w doktrynie prawa zgodnie przyjmuje się też, iż sam fakt niewywiązywania się nabywcy nieruchomości z obowiązku świadczenia na rzecz dożywotnika nie stanowi podstawy do zamiany dożywocia na rentę. Stwarza jedynie warunki do wytoczenia powództwa o zasądzenie umówionych świadczeń i do ewentualnego żądania odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego z umowy dożywocia. Dopiero jeśli między dożywotnikiem a zobowiązanym zaistnieją takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, dożywotnik może skorzystać z roszczenia o zamianę należnych mu świadczeń na rentę.

Rozwiązanie umowy o dożywocie w świetle art. 913 § 2 k.c. może zaś nastąpić jedynie w sytuacjach jeszcze bardziej kwalifikowanych. Kodeks cywilny stanowiąc, że rozwiązanie umowy może nastąpić "w wypadkach wyjątkowych", nie określa jednocześnie, na czym ta wyjątkowość sytuacji może polegać. W doktrynie przyjmuje się, iż przesłanka z art. 913 § 1 k.c. stanowi warunek konieczny, ale nie wystarczający do rozwiązania umowy, gdyż nadto wystąpić winna wyjątkowość zaistniałej sytuacji. Wyraża się ona przede wszystkim w tym, że zamiana dożywocia na rentę nie prowadzi do należytego rezultatu (np. gdy zobowiązany nie jest w stanie płacić renty zaspokajającej potrzeby dożywotnika), ale także w drastycznym naruszaniu przez zobowiązanego zasad współżycia społecznego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 listopada 1995 r., sygn. akt I ACr 520/95, OSA 1998, z. 3, poz. 11).

Sąd wskazał, że zasadniczym jednak elementem „wyjątkowości sytuacji”, na którą wskazuje art. 913 § 2 k.c. jest krzywdzenie dożywotnika, tj. agresja i zła wola po stronie zobowiązanych, a nie jedynie samo negatywne nastawienie dożywotnika do kontrahenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 1997 r., sygn. akt III CKN 50/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 133). Przy czym o ile komentatorzy wskazują, iż obojętne są przyczyny konfliktu i to, która strona zawiniła, to jednak judykatura konsekwentnie przyjmuje, że jeżeli dożywotnik swoją postawą doprowadził do wytworzenia się sytuacji, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, to "rozwiązanie umowy przez sąd kolidowałoby z umownym charakterem stosunku dożywocia, pozostawiałoby bowiem jednej tylko stronie pełną swobodę doprowadzenia do rozwiązania umowy" (szerzej Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, t. 8, s. 627-628). Jednocześnie przyjmuje się, iż wyjątkowość wypadku, o jakim mowa w art. 913 § 2 k.c., nie może również sprowadzać się jedynie do drastycznych przejawów uniemożliwiających bezpośrednią styczność stron umowy.

Z art. 913 § 2 k.c. wynika, że rozwiązanie umowy o dożywocie jest środkiem stosowanym w ostateczności (ultima ratio), gdy nie jest możliwe zapewnienie w inny sposób ochrony prawnej podmiotowi, który na jej udzielenie zasługuje (por. wyr. SN z 9.5.2008 r., III CSK 359/07, Legalis). Podstawą dla takiego wniosku jest uzależnienie możliwości dochodzenia roszczenia o rozwiązanie umowy o dożywocie od „wyjątkowych wypadków”. Ocena, czy w konkretnej sprawie mamy do czynienia z „wyjątkowymi wypadkami” w rozumieniu art. 913 § 2 k.c., powinna mieć zindywidualizowany charakter i uwzględniać wszystkie okoliczności istotne w konkretnym stanie faktycznym. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się, że wyjątkowe wypadki uzasadniające rozwiązanie umowy o dożywocie przez sąd muszą przybierać szczególną postać i intensywność, być uporczywe w stosunku do dożywotnika. Sąd I instancji podkreślił, że jeżeli powstała sytuacja konfliktowa jest wynikiem postawy dożywotnika, odrzucania przez niego świadczeń oferowanych przez drugą stronę umowy, nie występuje "wypadek wyjątkowy" uzasadniający rozwiązanie umowy (por. także wyr. SN z 15.7.2010 r., IV CSK 32/10, Legalis).

W ocenie Sądu zgormadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania za zasadne zgłoszonego przez powódkę żądania rozwiązania umowy dożywocia.

Stan faktyczny w sprawie Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, których autentyczności strony nie kwestionowały, a ich treść nie budziła wątpliwości sądu.

Oceniając osobowe źródła dowodowe zgromadzone w sprawie Sąd miał natomiast na uwadze okoliczność, że tło dla niniejszego procesu stanowi ostry konwikt małżonków M. S. (1) i K. S.. Po jednej stronie sporu pozostaje pozwany i jego dorosła już córka O. S. a po drugiej M. S. (1) wraz z braćmi oraz powódką, która z uwagi na wspólne zamieszkiwanie z M. S. (1) pozostaje częściowo pod jej wpływem. W efekcie Sąd zeznania wszystkich świadków przesłuchanych w sprawie weryfikował okolicznościami ustalonymi na podstawie obiektywnych dowodów z dokumentów i tylko w części, w której one się pokrywały dał wiarę zeznaniom świadków.

Z dużą dozą ostrożności Sąd oceniał zeznania świadka M. S. (1). Oceniając zeznania tego świadka Sąd doszedł do przekonania, że świadek częstokroć odpowiadał na pytania pełnomocników stron poza płaszczyzną pytania, dodając do zeznań wątki niemające znaczenia dla sprawy, które jednocześnie stawiały w negatywnym świetle pozwanego. Podobnie Sąd ocenił zeznania świadka O. S., która przyznała, że między nią a M. S. (1) istnieje duży konflikt.

Z kolei Sąd w całości odmówił wiary zeznaniom świadka J. S. (2), albowiem były one tendencyjne, jednoznacznie ukierunkowane przeciwko stronie pozwanej. Świadek, który jest synem powódki i bratem żony pozwanego pozostaje zaangażowany w konflikt małżonków M. i K. S..

Zeznania świadka Z. S. Sąd wykorzystał przy konstruowaniu stanu faktycznego w sprawie w niewielkim mając na względzie fakt, że świadek zeznał, że nie mieszka wspólnie z matką J. S. (1) od 1995 r. W domu powódki bywał okazjonalnie i krótko. Nie spędzał z rodzicami świąt. W tych okolicznościach trudno, aby świadek miał wiedzę jak wyglądały relacje stron.

Z uwagi na charakter sprawy szczególnie istotne znaczenie Sąd przypisał dowodowi z zeznań stron. Treść zeznań złożonych przez J. S. (1) i K. S. na rozprawie w dniu 13 lutego 2024 r. pozwalały najpełniej zapoznać się ze stanem istniejących pomiędzy nimi relacji. Na podstawie zgodnych co do faktów zeznań stron Sąd ustalił, iż do maja 2021 r. objęta pozwem umowa dożywocia zawarta dnia 3 grudnia 2013 r. była wykonywana prawidłowo przez wszystkie jej strony. Sytuacja odmieniła się w maju 2021 r. kiedy to rozpad związku małżeńskiego M. S. (1), córki powódki i pozwanego spowodował odcięcie jednego z zobowiązanych z umowy (pozwanego) od możliwości osobistego wykonywania jej postanowień.

Oceniając kompleksowo materiał dowodowy Sąd jednak przede wszystkim stwierdził, że znaczna ilość okoliczności pozostawała w istocie niesporna. Same strony przyznawały bowiem, że ich relacje były przez wiele lat poprawne, a nawet nacechowane szacunkiem i życzliwością. W ocenie Sądu istotne jest też to, że powódka przekłada emocje związane z rozpadem pożycia małżeńskiego M. i K. S. na sposób wykonywania umowy dożywocia. Strony przez wiele lat zamieszkiwały wspólnie i panowała pomiędzy nimi zgoda. Pozwany i M. S. (1) w przeciwieństwie do pozostałych dzieci powódki wspierały J. S. (1) w czynnościach dnia powszedniego, co stanowiło motywację do zawarcia umowy z dnia 3 grudnia 2023 r.

Fundamentalne znaczenie w rozstrzyganym stanie faktycznym ma obecna sytuacja życiowa dożywotnika J. S. (1). Mianowicie powódka zamieszkuje w nieruchomości objętej umową dożywocia wspólnie z córką M. S. (1). Jednocześnie M. S. (1) pozostaje w ostrym konflikcie z zobowiązanym K. S. wywołanym rozpadem ich związku małżeńskiego. Praktyczną konsekwencją sytuacji jest natomiast fakt, że pozwany został zmuszony opuścić dom, w którym zamieszkuje powódka i nie ma do niego dojścia. Jak zeznali świadkowie Z. S. i O. S. oraz sam pozwany K. S. nie jest wpuszczany na teren posesji w (...). Klucze, które posiadał w czasie zamieszkiwania nie pasują do nowych zamków. Z kolei wszelkie kontakty na odległość powódka realizuje z pozwanym za pośrednictwem córki M. S. (1), która z przyczyn osobistych przejawia w stosunku do K. S. negatywne nastawienie. Pozwany nie ma zaufania do żony, z którą pozostaje w separacji i nie wyraża zgody na przekazywanie środków finansowych przeznaczonych dla J. S. (1) w gotówce do rąk M. S. (1). Zeznania powódki oraz dowód z dokumentu w postaci wydruku korespondencji pozwanego i M. S. (1) na komunikatorze internetowym wynika, że pozwany nie odmawia dożywotnikowi pomocy. Ustala jednak reguły jej udzielania np. żądając faktur za poniesione wydatki przed ich pokryciem. W ocenie Sądu nie jest to dla powódki niekorzystana, ani szczególnie utrudniona okoliczność. W gabinetach świadczących usługi medyczne, w tym fizjoterapie możliwe jest pobieranie faktur z odroczonym terminem płatności. Powódka nie wykazała, że pozwany będąc zobowiązany do jej utrzymania odmówił zapłacenia takiej faktury.

Kolejno Sąd podkreślił, że z istoty umowy dożywocia wynika prym świadczenia osobistego zobowiązanego czego wyrazem jest zobowiązanie do przyjęcia dożywotnika jak domownika. K. S. w niniejszym procesie deklarował chęć osobistego udzielenia pomocy powódce np. w dotarciu na wizytę lekarską, w naprawieniu usterek w domu, który zamieszkuje. To brak woli J. S. (1) powoduje, że wola pozwanego nie jest skutecznie realizowana. Okoliczność ta nie stanowi jednak podstawy do żądania rozwiązania umowy. Może jedynie stanowić przesłankę pozwu o zasądzenie umówionych świadczeń i do ewentualnego żądania odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego z umowy dożywocia.

Ważnym aspektem jest też, w ocenie Sądu meriti, kwestia konieczności rozważenia możliwości zamiany obowiązków pozwanego na rentę. Tylko zatem, jeśli z określonych względów jest on wykluczony lub nie zapewnia realizacji celów umowy dożywocia, może dojść do rozwiązania umowy. Na gruncie niniejszego postępowania nie sposób stwierdzić, aby K. S. nie mógłby ewentualnie realizować swoich powinności poprzez spełnienie świadczenia pieniężnego. Pozwany jest aktywny zawodowo, osiąga dochód z którego mógłby ewentualnie wyrównywać niedostatek powódki, jej uzasadnione potrzeby.

Podsumowując skoro ustawa traktuje rozwiązanie umowy dożywocia jako ostateczność i wyjątek od zasady przewidującej, że priorytetem jest zachowanie umowy, stąd to dożywotnik powinien wykazać, że nie ma warunków do zastąpienia osobistych świadczeń odpowiednią rentą. Taki dowód nie został przeprowadzony, a ustalenia sądu wskazują raczej, że pozwany mogliby spełniać świadczenie pieniężne adekwatne do potrzeb powódki. Jednakże powódka nie wystosowała żądania zamiany obowiązków pozwanych na rentę, a jedynie rozwiązanie umowy dożywocia, do czego w ocenie Sądu Okręgowego, jak i do zamiany na rentę, nie ma żadnych podstaw.

Mając na uwadze powyższe wobec niezasadności żądania rozwiązania umowy dożywocia, Sąd oddalił powództwo w całości.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. oraz 102 k.p.c.

Jako, że powódka przegrała proces w całości powinna ona zwrócić stronie pozwanej poniesione przez nią koszty na które składało się przede wszystkim wynagrodzenie pełnomocnika zawodowego ustanowionego przez pozwanego z wyboru. Sąd odstąpił jednak od obciążania powódki tymi kosztami mając na względzie fakt, iż powódka jest osobą starszą, schorowaną.

Zgodnie z wnioskiem pełnomocnika powódki ustanowionego dla niej z urzędu, Sąd przyznał mu wynagrodzenie tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu, albowiem koszty te nie zostały uiszczone ani w części, ani w całości.

Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka, zaskarżając orzeczenie w części, tj. w zakresie punktów I i III. Jednocześnie, zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła:

1. sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału, polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, iż powódka nie udowodniła swojego roszczenia, a tym samym uznaniu, iż jej roszczenie jako nieuzasadnione podlegało oddaleniu,

2. naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na rozstrzygnięcie, a w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu w postaci zeznań świadków i powódki, w wyniku czego sąd niesłusznie przyjął wersję niekorzystną dla strony powodowej.

Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części i wydanie orzeczenia co do istoty sprawy, poprzez uwzględnienie żądania pozwu w całości, z jednoczesnym obciążeniem pozwanego kosztami postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy, z pozostawieniem rozstrzygnięcia o kosztach sądowi I instancji. Wniosła również o przyznanie na rzecz adw. K. H. kosztów pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu według stawek za pomoc prawną z wyboru, oświadczając, iż nie zostały one uiszczone ani w całości, ani w żadnej części.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja wywiedziona przez powódkę okazała się bezzasadna, i jako taka została oddalona.

Wstępnie zaznaczenia wymaga, że stosownie do art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z cytowanego przepisu wynika, że sąd drugiej instancji przy rozpoznawaniu środka zaskarżenia jest związany granicami apelacji, przy czym w polskiej procedurze cywilnej realizowana jest zasada pełnej apelacji (vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2014 roku, II CZ 8/14, LEX nr 1483949). W związku z tym, sąd odwoławczy rozpoznający sprawę na skutek apelacji strony nie wiążą przedstawione w niej zarzuty naruszenia prawa materialnego; wiążą go jedynie zarzuty naruszenia prawa procesowego (vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07, OSCN 2008/6/55). W konsekwencji, rzeczą sądu drugiej instancji jest nie tylko rozpoznanie zarzutów apelacyjnych, lecz szerzej rozpoznanie sprawy, choć oczywiście w granicach zaskarżenia.

Sąd Apelacyjny wskazuje jednak, że w rozpoznawanej sprawie w pełni aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji. Sąd Okręgowy przeprowadził bowiem pełne postępowanie dowodowe konieczne dla ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zgromadzone dowody poddał ocenie mieszczącej się w granicach wyznaczonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. i z tak zgromadzonego i ocenionego materiału dowodowego wyprowadził trafne ustalenia faktyczne. Wbrew zarzutom skarżącej sąd pierwszej instancji nie dopuścił się żadnego naruszenia przepisów postępowania, które skutkowałoby błędnym ustaleniem stanu faktycznego i w konsekwencji miałoby wpływ na wynik postępowania. W wyniku tej oceny Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że co do zasady Sąd Okręgowy dokonał zasługującej na aprobatę oceny zasadności żądania pozwu przez pryzmat mających zastosowanie przepisów prawa materialnego, przedstawiając w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia obszerne wywody prawne w tym zakresie.

Z tych względów Sąd odwoławczy, podzielając i przyjmując za własne tak ustalenia faktyczne, jak i prawne Sądu Okręgowego, czyni je elementem własnego uzasadnienia, nie znajdując potrzeby ich ponownego przytaczania, co znajduje swój normatywny wyraz w art. 387 § 2 1 k.p.c. Motywy uzasadnienia Sądu Okręgowego zostaną przywołane poniżej jedynie w zakresie niezbędnym do odniesienia się do zarzutów apelacyjnych.

W dalszej kolejności podnieść należy, iż kardynalną zasadą rozstrzygania spraw cywilnych wyrażoną w art. 321 k.p.c. jest zasada dotycząca przedmiotu orzekania, według której sąd związany jest żądaniem zgłoszonym przez powódkę w pozwie, a więc nie może wbrew żądaniu powódki zasądzić czegoś jakościowo innego, albo w większym rozmiarze, czy też uwzględnić powództwo na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powódkę. Ramy dla orzekania sądu zakreśla powódka w pozwie, w którym ma obowiązek wskazać dokładnie określone żądanie, oraz przytoczyć okoliczności faktyczne uzasadniające to żądanie. To zatem powódka w skierowanym do sądu pozwie wnioskuje o udzielenie sądowej ochrony prawnej dokładnie określonemu żądaniu, uzasadnionemu i skonkretyzowanemu przytoczonymi okolicznościami faktycznymi.

Powódka w niniejszej sprawie wystąpiła z pozwem opartym na treści art. 913 § 2 k.c. i domagała się precyzyjnie określonego rozstrzygnięcia tj. rozwiązania umowy o dożywocie zawartej z pozwanym (i jego żoną, czyli córką powódki) w dniu 3 grudnia 2013 r. Powódka wybrała zatem żądanie, które jej zdaniem, daje najpełniejszą ochronę jej praw. Zgodnie z powołanym wyżej przepisem art. 321 k.p.c. sąd rozstrzygając spór związany był wybranym przez powódkę środkiem ochrony tj. powództwem o rozwiązanie umowy dożywocia.

Wskazane uwagi stanowią istotną podstawę dla dalszych rozważań, gdyż wybrane przez powódkę żądanie wymagało wykazania daleko idących nieprawidłowości w zakresie wykonywania umowy dożywocia ze strony zobowiązanego wobec dożywotnika.

Podkreślić w tym miejscu należy, że przepis art. 913 k.c. przewiduje swoistą gradację środków przysługujących stronom umowy dożywocia w przypadku, gdy jej wykonywanie napotyka trudności mające swoje źródło we wzajemnych relacjach stron. W paragrafie 1 przepisu ustawodawca pozwala sądowi - jeżeli wytworzą się między dożywotnikiem a zobowiązanym takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności - zamienić wszystkie lub niektóre uprawnienia objęte treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień. Zatem stronom umowy, celem uniknięcia bezpośrednich kontaktów, przysługuje żądanie zamiany świadczeń na rentę. Tym samym umowa trwa nadal, a mocą orzeczenia sądu zmienia się świadczenie zobowiązanego z umowy względem dożywotnika. Podkreślić należy, że w niniejszej sprawie powódka nie skorzystała z tego uprawnienia.

Paragraf 2 przepisu art. 913 k.c. przewiduje kwalifikowaną postać tego roszczenia. W przeciwieństwie do zamiany uprawnień wynikających z prawa dożywocia na rentę, rozwiązanie umowy wymaga ponadto wystąpienia szczególnych okoliczności uzasadniających zakwalifikowanie wypadku jako wyjątkowy. Z porównania brzmienia § 1 i 2 art. 913 k.c. wynika, że zasadniczą przesłanką rozwiązania umowy dożywocia jest, podobnie jak przy żądaniu zamiany świadczeń objętych prawem dożywocia na rentę, niewłaściwy układ stosunków, uniemożliwiający bezpośrednią styczność stron, ale § 2 zawiera dodatkowe zastrzeżenie, że rozwiązanie umowy może nastąpić tylko w wypadkach wyjątkowych. Podkreślić przy tym należy, że ocena, czy zachodzi wyjątkowość przewidziana w tym przepisie, należy do sądu rozpoznającego sprawę o rozwiązanie dożywocia. Wyjątkowość wypadku, o jakim mowa w art. 913 § 2 k.c. nie może sprowadzać się tylko do drastycznych przejawów uniemożliwiających bezpośrednią styczność stron umowy. Przyjmuje się przy tym, że cechą wspólną stosunków między stronami, które kwalifikują je jako przypadek wyjątkowy, nie jest samo negatywne nastawienie dożywotnika do zobowiązanego. Wypadek wyjątkowy ma miejsce wtedy, gdy dochodzi do krzywdzenia dożywotnika i złej woli nabywcy nieruchomości (zob. wyrok SN z dnia 9 kwietnia 1997 r., III CKN 50/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 133). Wyjątkowość wypadku może zachodzić także np. w razie naruszania nietykalności cielesnej dożywotnika czy popełniania wobec niego innych czynów karalnych (Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 maja 2008 r., III CSK 359/07, LEX nr 453125). Chodzić musi o wypadki, w których negatywny charakter stosunków między stronami jest szczególnie intensywny (kiedy stosunki te są szczególnie złe; relewancję "wyjątkowo ostrych konfliktów"), niezależnie od tego, czy dożywotnik jest krzywdzony przez właściciela nieruchomości (E. Skowrońska-Bocian, M. Warciński, w: Pietrzykowski, Komentarz KC, t. II, 2015, s. 904; J. Jezioro, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz KC, 2017, s. 1675), lub też o wypadki, w których do wytworzenia się owych negatywnych stosunków doszło na skutek szczególnych zdarzeń, spowodowanych zwłaszcza przez jedną ze stron (w podobnym kierunku B. Lackoroński, w: Osajda, Komentarz KC, t. IIIB, 2017, s. 1284; G. Sikorski, w: Ciszewski, Komentarz KC, 2014, s. 1488), wreszcie o sytuacje, w których negatywne stosunki między stronami prowadzą do szczególnego rodzaju konsekwencji.

Jedyny zawarty w apelacji zarzut dotyczył naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci zeznań świadków i powódki. Zarzut ten uznać należało za niezasadny. Zgodnie z powyższą regulacją sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważanie zebranego materiału. Jeśli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł wyrażonych w tym przepisie i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo (wbrew zasadom doświadczenia życiowego) nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, Lex nr 80273). Dla skuteczności tego zarzutu nie wystarcza jednak stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącej odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753; z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, Lex nr 52347; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, Lex nr 53136). Wobec tego kwestionowanie oceny dowodów dokonanej przez Sąd nie może polegać tylko na przedstawieniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego lub swojej oceny dowodów, ale na podważeniu podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, Lex nr 52347; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN 160/01, Lex nr 78813; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 274/03, Lex nr 164852; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2004 r., II CK 393/03, Lex nr 585758

Zaznaczyć należy, że ustalenia faktyczne są konsekwencją uprzedniego dopuszczenia określonych dowodów, ich przeprowadzenia i następnie oceny. Konieczne jest w tym względzie wykazanie konkretnych uchybień sądu, przedstawienie w czym wyrażała się sprzeczność dokonanej przez sąd oceny dowodów czy to z zasadami logicznego rozumowania czy też z zasadami doświadczenia życiowego, które w ogóle z tych zasad zostały naruszone i w jaki sposób. Taka natomiast argumentacja w apelacji się nie pojawiła. Nadto, uważna analiza apelacji prowadzi do wniosku, że w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powódka kwestionuje prawidłowość dokonanego w sprawie procesu subsumcji. Choć wprost nie odnosi się do przesłanek stosowania w sprawie przepisu art. 913 § 2 k.c., to jasno deklaruje, jej zdaniem, bezpodstawne przyjęcie przez Sąd Okręgowy, iż nie udowodniła ona swojego roszczenia o rozwiązanie umowy dożywocia. W ocenie powódki dowody przez nią zaoferowane i przeprowadzone w toku postępowania, wystarczyły dla uznania zasadności jej żądań procesowych.

Jak więc przedstawiono wyżej, istota stanowiska powódki nie dotyczy wadliwej oceny dowodów, a wadliwego, w ustalonym stanie faktycznym lub zdaniem skarżącej wynikającym z treści dowodów, zastosowaniu przepisów prawa materialnego wyrażającym się w nie dokonaniu rozwiązania umowy dożywocia. Niniejszy stan faktyczny, zdaniem powódki, wskazuje na sytuację, która spełnia kryteria uznania jej za wyjątkową, wobec czego wypełniła się przesłanka wynikająca z art. 913 § 2 k.c.

Kwestią kluczową dla osądzenia niniejszej sprawy była analiza relacji pomiędzy stronami, to bowiem było istotne z punktu widzenia łączącej je umowy wzajemnej, jaką jest umowa dożywocia. Powódka usilnie w toku postępowania przed Sądem zarówno I instancji jak i II instancji próbuje wykazać, że nie może ona pozostawać z pozwanym w kontaktach. Ponawia w apelacji argumentację, iż to wskutek działań pozwanego nie chce ona mieć z nim do czynienia osobiście. Co jednakże wynika ze zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego to okoliczność zaangażowania i chęci pomocy ze strony pozwanego. Zeznania stron, uzupełnione dowodami z zeznań świadków i korespondencją tekstową między córką powódki a pozwanym, wyraźnie wskazują, że przyczyną dla której powódka nie otrzymuje pomocy z tytułu umowy dożywocia jest jej postawa, a nie zła wola pozwanego. Pozwany K. S. niejednokrotnie podkreślał, że zawsze jest gotów do pomocy powódce. Jego decyzja nie uległa zmianie, niezależnie od okoliczności rozpadu zażyłości rodzinnej między nim a powódką. Lektura akt sprawy pozwala wysnuć tezę wpływu córki powódki na samą powódkę. Czynnik ten może stanowić główne źródło oceny sytuacji przez powódkę.

Dokonując zatem analizy umowy dożywocia i okoliczności towarzyszących jej wykonaniu, wskazać należy, że głównym czynnikiem hamującym realizację umowy jest postawa powódki. W tym miejscu przywołać należy zeznania powódki, złożone przez Sądem Okręgowym, gdyż wprost zeznała, że „on [pozwany] mówi, że mnie zawiezie do lekarza, ale ja z nim nie wsiądę do samochodu” (protokół rozprawy z dnia 13 lutego 2024 r., k. 154v). Nadto, z zeznań powódki wynika, że reaguje ona silnym stresem na samą myśl o osobistym spotkaniu z pozwanym. Powódka zeznała, że przed rozstaniem małżonków M. i K. S. pozwany opiekował się nią, zawoził ją do lekarzy, dbał o gospodarstwo domowe, jednak „później jak się zaczęły zgrzyty to już mniej. Jak się wyprowadził to przestał się mną opiekować”. Odnosząc się do tej części wypowiedzi powódki wskazać zatem należy na zeznania pozwanego oraz świadków, którzy zeznali, że pozwany nie ma wstępu na posesję powódki (vide zeznania świadka J. S. (2), odp. 10, k. 100; zeznania świadka O. S., odp. 13, k. 130v; zeznania pozwanego złożone podczas rozprawy z dnia 13 lutego 2024 r., k. 156v). Zeznania świadka M. S. (1) ukazują silne zaangażowanie emocjonalne do sprawy oraz niechęć tego świadka do osoby pozwanego. Nie sposób nie zauważyć jak burzliwy wpływ na powódkę ma jej córka. Sytuacja osobista M. S. (1) i K. S. oraz okoliczności towarzyszące ich sytuacji okołorozwodowej odbijają się negatywnie na psychice powódki, co w kontekście wieku powódki z pewnością może przynieść ujemne konsekwencje dla niej.

Zważyć należy na relacje powódki z pozwanym w ujęciu całościowym, zarówno przed rozstaniem córki powódki i pozwanego oraz po, bowiem sytuacja ta wysnuwa się na piedestał przyczyn rozpadu relacji między stronami. Stosunek pozwanego do powódki nie zmienił się na przestrzeni lat. Na aprobatę należy uznać postawę pozwanego, który mimo rozpadu swojego małżeństwa, przejawia wolę dalszej pomocy swojej teściowej. Nadto, nie może umknąć z pola widzenia czas, przez który strony żyły wspólnie. Świadek O. S. zeznała, że strony mieszkały wspólnie ponad 20 lat, co potwierdzają zeznania samych stron. Powódka podczas zeznań wskazała, że „jak było dobrze to było naprawdę dobrze. K. nigdy mi pomocy nie odmówił. Ja dostawałam wysokie ciśnienie, on mnie zawoził do szpitala. Po wyprowadzce ja straciłam do niego zaufanie, ja mam uraz do niego. Ja nie mogę z tego wyjść. Mi jest bardzo ciężką z tą sytuacją”. Słowa te potwierdzają postawę pozwanego, który zawsze skory jest do pomocy powódce oraz potwierdzają postawę powódki, która tracąc do pozwanego zaufanie, zakończyła relację między nimi.

Odnosząc się do argumentu powódki, iż nie dysponowała ona innymi możliwościami dowodowymi, wskazując przy tym, że wydarzenia stanowiące główne źródło materiału dowodowego w tej sprawie toczyły się w obrębie rodziny powódki, podjąć wskazać należy, że oczywistym jest, że relacje rodzinne i konflikty na ich tle często pozostają tajemnicą rodziny, zatem jedynie jej członkowie (również w wąskim gronie) posiadają wiedzę na ten temat. Z tych przyczyn Sąd Okręgowy dopuścił zeznania świadków – synów powódki, córki powódki oraz wnuczki powódki, a zatem osób najbliżej zorientowanych sytuacją zaistniałą między stronami. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c., uwzględnia cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i tym samym pozostaje pod ochroną wynikającą z powołanego przepisu. Nie nosi ona cech dowolności, szczegółowo odnosi się do przeprowadzonych w sprawie dowodów.

Przechodząc dalej, powódka podniosła, że zeznania synów powódki nie powinny być przez sąd całkowicie odrzucone, bowiem sam fakt niezamieszkiwania od dłuższego czasu w spornej nieruchomości nie świadczy automatycznie o odcięciu od jakiejkolwiek wiedzy na temat zdarzeń wewnątrz rodziny. Powódka argumentowała, że wiedza ta co prawda pochodząca od innych osób, przekazywana była na bieżąco, w okresie danego zdarzenia, zatem jest cenna dla sprawy. Wskazać wpierw należy, iż to świadkowie sami wskazywali, że w tym czasie byli odcięci od zdarzeń, o których mowa w niniejszej sprawie. Nadto, wskazać należy, że fakt bliskiej relacji między świadkami a powódką (synowie i matka) może wpływać na stronniczość zeznań, choć oczywiście nie musi tak być. Jednakże dowód w postaci zeznań świadków powinien być traktowany każdorazowo, z oczywistego względu, z dużą ostrożnością. Sąd Apelacyjny zauważa, że Sąd Okręgowy nie przyjął zeznań świadków J. S. (2) i Z. S. całkowicie krytycznie, ale dokonał oceny ich wiarygodności w kontekście pozostałych dowodów.

Powódka ponadto wskazywała, że co prawda wypowiedzi M. S. (1) nacechowane były tematem rozstania i rozwodu, lecz na tym samym tle doszło do zdarzeń będących podstawą roszczenia powódki. Za Sądem Okręgowym zgodzić się należy, że konflikt na tle rozwodu M. S. (1) i K. S. dla oceny roszczenia powódki jest bez znaczenia. Tego rodzaju zdarzenie nie może stanowić wypełnienia przesłanki „wypadków wyjątkowych”, o których mowa w art. 913 § 2 k.c. Sytuacja, w której ocena powódki względem pozwanego zmieniła się na tle zdarzeń okołorozwodowych jej córki, nie niweczy skutków umowy dożywocia, która ze względu na wolę pozwanego może być dalej wykonywana. Oczywiście wzajemne animozje M. i K. S. mogą stanowić podwaliny rosnącego napięcia między powódką a pozwanym, jednakże ich zakres nie powinien obejmować okoliczności towarzyszących zawartej umowy dożywocia.

Końcowo wyjaśnić należy, że jakkolwiek stosunki pomiędzy stronami nie są dobre i od około 4 lat strony w zasadzie nie utrzymują ze sobą żadnych kontaktów, to ich nieporozumienia nie przybrały postaci drastycznej i nie wystąpiły takie zdarzenia, które uzasadniałby zastosowanie art. 913 § 2 k.c. Samo uznanie, że stan stosunków między stronami umowy dożywocia jest taki, że nie można wymagać od nich, aby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, nie stanowi wystarczającej przesłanki rozwiązania umowy z uwagi na wyjątkowy charakter tej instytucji. Taki jej charakter wyłącza rozwiązanie umowy dożywocia, gdy wyłącznie po stronie dożywotnika leży przyczyna złych stosunków między stronami, manifestujących się całkowitym zerwaniem więzi osobistej (vide Wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 28 listopada 2019 r., I ACa 344/18, LEX nr 3269686). Zaistniały w niniejszej sprawie układ stosunków między stronami mógłby ewentualnie być oceniany na płaszczyźnie art. 913 § 1 k.c.

Uznanie powyższych okoliczności za „wypadek wyjątkowy” w rozumieniu art. 913 § 2 k.c. i w konsekwencji rozwiązanie umowy przez sąd, koliduje z umownym charakterem stosunku dożywocia, albowiem pozostawia jednej tylko stronie pełną swobodę doprowadzenia do rozwiązania umowy lub jej modyfikacji w każdym czasie, bez liczenia się z interesem zobowiązanego oraz mimo niekorzystnych dla niego gospodarczych konsekwencji. Wzajemny charakter umowy dożywocia bezspornie wyklucza dysponowanie losem umowy tylko przez jedną ze stron.

Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę stwierdzić należy, że uprawniony jest wniosek Sądu Okręgowego, że powódka nie wykazała zaistnienia w sprawie okoliczności wyjątkowych w rozumieniu art. 913 § 2 k.c., co uzasadniałoby rozwiązanie umowy o dożywocie.

W ocenie Sądu odwoławczego, apelacja powódki nie zawiera tego rodzaju zarzutów oraz wywodów, które odpowiadałyby powyższym kryteriom prawnym i w związku z tym nie mogła doprowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku w oczekiwany przez skarżącą sposób.

Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności apelację powódki, jako niezasadną, należało oddalić na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie pierwszym wyroku.

Wynagrodzenie należne pełnomocnikowi z urzędu reprezentującemu powódkę w postępowaniu apelacyjnym ustalone zostało w oparciu o przepisy § 8 pkt 6 i § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu.

Edyta Buczkowska-Żuk

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.