I ACa 785/24WyrokSąd Apelacyjny w Szczecinie

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie

Zobacz w SAOS
zadośćuczynienie
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 785/24

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 21 marca 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie Wydział I Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSO (del.) Agnieszka Kądziołka

Protokolant: Magdalena Wróblewska

po rozpoznaniu 21 marca 2025 r. w Szczecinie na rozprawie sprawy z powództwa S. M. przeciwko (...) Publicznemu Szpitalowi (...) (...) w S., (...) Publicznemu Szpitalowi (...) (...) (...) w S. A. K. (1) K. L. (1), T. L., A. L. (1) Samodzielnemu Publicznemu (...) Szpitalowi (...) w S. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S. i apelacji pozwanego Samodzielnego Publicznego Szpitala (...) Szpitala (...) w S. od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z 28 grudnia 2023 r., sygn. akt I C 796/16

I. zmienia zaskarżony wyrok w pkt I. w ten sposób, że w miejsce zasądzonej solidarnie kwoty 300.859,11 zł zasądza na rzecz powoda S. M.:

1) od pozwanego (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. kwotę 20.150 zł (dwadzieścia tysięcy sto pięćdziesiąt złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

- od 15 czerwca 2016 r. od kwoty 20.000 zł (dwadzieścia tysięcy złotych),

- od 18 sierpnia 2016 r. od kwoty 150 zł (sto pięćdziesiąt złotych).

2) solidarnie od pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. kwotę 280.709,11 zł (dwieście osiemdziesiąt tysięcy siedemset dziewięć złotych jedenaście groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

- w stosunku do pozwanego (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S.

od 15 czerwca 2016 r. od kwoty 120.000 zł (sto dwadzieścia tysięcy złotych),

od 18 sierpnia 2016 r. od kwoty 160.709,11 zł (sto sześćdziesiąt tysięcy siedemset dziewięć złotych jedenaście groszy);

- w stosunku do pozwanego Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. od 1 kwietnia 2017 r.,

oddalając powództwo w pozostałym zakresie;

II. zmienia zaskarżony wyrok w pkt IV. o tyle tylko, że powód wygrał proces w stosunku do Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. w 28 %;

III. oddala apelację pozwanego (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S. w pozostałym zakresie,

IV. oddala apelację pozwanego Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. w pozostałym zakresie,

V. zasądza od pozwanego (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S. na rzecz powoda tytułem kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty;

VI. zasądza od pozwanego Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. na rzecz powoda tytułem kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 5.912,99 zł (pięć tysięcy dziewięćset dwanaście złotych dziewięćdziesiąt dziewięć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Agnieszka Kądziołka

Uzasadnienie

Wyrokiem z 28 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie:

w punkcie I. zasądził solidarnie od pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. na rzecz powoda S. M. kwotę 300.859,11 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

- poczynając od 12 lutego 2016 r. w stosunku do pozwanego (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S.,

- poczynając od dnia 1 kwietnia 2017 r. w stosunku do pozwanego Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S.,

w punkcie II. oddalił powództwo w pozostałej części,

w punkcie III. odstąpił od obciążania powoda S. M. kosztami postępowania,

w punkcie IV. pozostawił szczegółowe rozliczenie kosztów postępowania referendarzowi sądowemu, przy przyjęciu zasady rozliczeń, iż powód wygrał proces w 30 % w stosunku do pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. oraz przegrał proces w całości w stosunku do pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S., A. K. (1), K. L. (1), T. L. i A. L. (1).

Pozwem złożonym 15 czerwca 2016 r. (datowanym na 13 czerwca 2016 r.) S. M. wniósł o:

1. zasądzenie solidarnie od pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) w S. oraz (...) Publicznego Szpitala (...) w S. na rzecz powoda kwoty 4.205 zł tytułem odszkodowania za błąd medyczny, do którego doszło na Izbie Przyjęć Chirurgii (...) i Ogólnej Izbie Przyjęć (...) wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu;

2. zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwoty 1.000.000 zł tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie wynikające z błędu medycznego, do którego doszło na Izbie Przyjęć Chirurgii (...) oraz Ogólnej Izbie Przyjęć (...) z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu;

3. zasądzenie na rzecz powoda renty z tytułu zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość w wysokości 2.000 zł miesięcznie począwszy od wniesienia pozwu, płatną z góry do dnia 10 każdego bieżącego miesiąca, wraz z odsetkami ustawowymi w przypadku zwłoki w płatności każdej renty;

4. ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za szkody jakie mogą powstać w przyszłości będące następstwem błędu medycznego;

5. zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pismem z 2 stycznia 2017 r. (k. 449) powód wezwał dodatkowo do udziału w sprawie w charakterze strony pozwanej: A. K. (1), Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. oraz D. L..

Postanowieniem z 3 marca 2017 r. (k.457) Sąd wezwał do udziału w sprawie w charakterze strony pozwanej A. K. (1), D. L. oraz Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S..

W odpowiedzi na pozew z 12 sierpnia 2016 r. pozwany (...) Publiczny Szpital (...) w S. wniósł o oddalenie powództwa w całości.

W odpowiedzi na pozew z 17 sierpnia 2016 r. pozwany (...) Publiczny Szpital (...) w S. również wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego obowiązku zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych.

W odpowiedzi na pozew z 31 marca 2017 r. pozwany Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. wniósł o oddalenie powództwa w całości w stosunku do pozwanego ad 3.

W odpowiedzi na pozew z 19 listopada 2017 r. pozwany D. L. także wniósł o oddalenie powództwa w całości. W związku ze śmiercią D. L., w jego miejsce wstąpili spadkobiercy T. L., K. L. (1) i A. L. (1), którzy podtrzymali żądanie oddalenia powództwa w całości oraz dotychczas formułowaną argumentację.

W piśmie z 27 marca 2017 r., stanowiącym odpowiedź na pozew, pozwany A. K. (1) wskazał, że nie przyznaje się do popełnienia błędu medycznego w leczeniu powoda, brak jest faktów, które uzasadniałyby twierdzenie o błędzie medycznym popełnionym przez tego pozwanego.

Sąd pierwszej instancji oparł powyższe rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych:

S. M. z zawodu jest mechanikiem samochodowym. Od 1 czerwca 2013 r. był zatrudniony na stanowisku Sprzedawcy – Magazyniera w sklepie z wyrobami śrubowymi (...) w wymiarze pełnego etatu. Powód prowadził życie towarzyskie, spotykał się z kolegami, wychodził razem z narzeczoną. Powód był osobą wysportowaną, prowadził bardzo aktywny tryb życia, sześć razy w tygodniu uprawiał sport: grał w piłkę, uczęszczał na treningi ogólnorozwojowe crossfit, ćwiczył na siłowni. Powód nosił się z aspiracjami otworzenia własnej siłowni i bycia trenerem personalnym. Nigdy w przeszłości nie przeszedł urazów.

Powód S. M. w dniu 7 czerwca 2015 r. udał się razem z matką J. M. do lekarza pracującego w (...) Ośrodku Medycyny Pracy w S., zgłaszając ból pachwiny utrzymujący się od 3 dni. Ból był do tego stopnia silny, że zaobserwowano u powoda dreszcze. W wywiadzie z lekarzem powód podał, że przed 5 dniami od wizyty grał w piłkę. Po wstępnym badaniu podmiotowym i przedmiotowym postawiono rozpoznanie urazu przeciążeniowego układu ruchu (naciągnięcie mięśni).

Wobec jednak narastających, silnych dolegliwości bólowych powód zgłosił się następnego dnia, tj. 8 czerwca 2015 r., w towarzystwie matki, do lekarza rodzinnego, który skierował powoda do szpitala podejrzewając "skręt powrózka".

W powyższym zakresie postępowanie lekarzy było prawidłowe.

Z powodu bólu powód nie był w stanie samodzielnie funkcjonować , nie przesypiał nocy. Wspierali go członkowie rodziny i narzeczona.

Tego samego dnia, tj. 8 czerwca 2015 r. powód zgłosił się do Izby Przyjęć Chirurgii (...) (...) w S.. Powodowi ponownie towarzyszyła matka J. M..

W trakcie diagnostyki w obrębie Izby Przyjęć wykonane zostały konsultacja urologiczna oraz badania obrazowe: USG pachwiny oraz RTG miednicy, które nie wykazały ewidentnych zmian patologicznych, np. zbiorników płynowych. Podczas badania opisano nadmierne ucieplenie podbrzusza oraz bardzo silną tkliwość przy palpacji guzka łonowego kości łonowej prawej. Powoda konsultował lekarz A. N..

Z badań laboratoryjnych zleconych w dniu 8 czerwca 2015 r. w Izbie Przyjęć Chirurgii (...) (...) wykonano badanie morfologii krwi oraz badanie ogólne moczu. W wykonanych badaniach laboratoryjnych stwierdzono podwyższony poziom CRP: 84,70 mg/l przy normie do 5 mg/l. W badaniu ogólnym moczu stwierdzono obecność leukocytów (25/ul). W polu widzenia uwidoczniono 4-6-10 krwinek białych. Podano lek przeciwbólowy (100 mg t.) opisując brak efektu jego działania. Lekarz A. N. poprosił o konsultację dr n. med. M. R.. Na skutek dodatkowej konsultacji z dr M. R. wysunięto podejrzenie naderwania mięśni okolicy guzka łonowego prawego i skierowano powoda do Izby Przyjęć Ortopedycznej celem dalszej diagnostyki i leczenia. Skierowanie wystawił lekarz A. N.. Zalecono także powtórne badanie ogólne moczu u lekarza POZ za 5-7 dni.

Postępowanie w ramach ww. Izby Przyjęć Chirurgicznej było słuszne w zakresie skierowania powoda przez lekarzy w (...) do ortopedy. Z uwagi na stwierdzone zmiany w badaniach laboratoryjnych należało poszerzyć je o badanie stężenia prokalcytoniny - bardziej czułego od CRP białka ostrej fazy. Wobec jednak skierowania do ortopedy postępowanie lekarzy w (...) w dniu 08.06.2015r. było optymalne.

Tego samego dnia, czyli 8 czerwca 2015 r., w SOR (...) (...) po wykonaniu badania przez lekarza bez specjalizacji J. P., ustalono rozpoznanie urazu przeciążeniowego mięśni uda po stronie prawej z bólowym ograniczeniem ruchomości stawu biodrowego prawego. Silne dolegliwości bólowe były objawami zgłoszonymi przez pacjenta podczas wywiadu. Zalecono oszczędzający tryb życia, odciążanie kończyny dolnej prawej, doraźne stosowanie leków przeciwbólowych oraz kontrolę w Poradni Chirurgicznej za 2 tygodnie.

Postępowanie lekarskie w Ogólnej Izbie Przyjęć (...) (...) w dniu 8 czerwca 2015r. nie było prawidłowe.

Podczas wcześniejszej wizyty w (...) zostały opisane charakterystyczne dla zmian zapalnych objawy: nadmierne ucieplenie podbrzusza, bardzo silna tkliwość przy palpacji guzka łonowego kości łonowej oraz bólowe ograniczone ruchomości stawu biodrowego prawego. Stwierdzono także wyraźnie podwyższony poziom CRP, oraz uwidoczniono zmiany w badaniu ogólnym moczu. Dolegliwości bólowe jakie zgłaszał powód nie ustąpiły po podaniu silnego leku przeciwbólowego z II stopnia drabiny analgetycznej, tj. t.. Wysoki poziom CRP i wysoki poziom leukocytów wskazywały na proces zapalny, który mógł mieć tło infekcyjne. Kilkunastokrotne przekroczenie normy CRP nie mogło być następstwem urazu sportowego.

W kolejnym badaniu przeprowadzonym tego samego dnia, tylko później, w (...), powinna nastąpić weryfikacja rozpoznania chirurgicznego oraz badanie ortopedyczne. Powoda jednak nie zbadał ortopeda, lecz badała go osoba bez specjalizacji z ortopedii. Badający nie opisał zmian stwierdzonych tego samego dnia przez lekarzy w (...), wskazujących na możliwość stanu zapalnego. Badanie przedmiotowe i podmiotowe zostało przeprowadzone zbyt pobieżnie, niedokładnie, bez prawidłowego rozpoznania. Skutkiem powyższego nie przeprowadzono pełnej diagnostyki pacjenta.

Prawidłowo przeprowadzone badanie powoda w (...), nawet bez wglądu w dokumentację medyczną (...) mogło nakierować lekarza na podejrzenie istnienia stanu zapalnego u powoda i wykonanie odpowiednich badań dodatkowych. Stwierdzenie „symetrycznej ruchomości stawów biodrowych" nie wyklucza istnienia stanu zapalnego w badanej okolicy. Ograniczenie funkcji jest tylko jednym z czterech klinicznych wykładników stanu zapalnego (tj. uchwytnych w badaniu fizykalnym).

Kolejne wizyty miały miejsce u lekarza rodzinnego. Podczas wizyty u lekarza rodzinnego w dniu 18 czerwca 2015r. powód nie dostarczył dokumentacji. Wizyty u lekarza rodzinnego skutkowały kierowaniem powoda do konsultacji chirurgicznych, co było prawidłowym postępowaniem.

W dniu 29 czerwca 2015 r. powód odbył jednorazową wizytę u lekarza A. K. (1) - specjalisty chirurga. Powodowi towarzyszyła narzeczona, zaś sam powód poruszał się o kulach. Lekarz ten analizował dokumentację z (...) i (...). Z opisanych zmian w badaniu przyjął za pewnik rozpoznanie naderwania przyczepu okolic guzka łonowego prawego. W takiej sytuacji też mógł towarzyszyć stan zapalny. W dniu wizyty od czasu diagnostyki w (...) i (...) minęły 3 tygodnie, a mimo to powód dalej skarżył się na dolegliwości bólowe. Okoliczność ta powinna skłonić lekarza do zebrania szerszego wywiadu oraz skierowania powoda do ortopedy. W tym czasie powód odczuwał w pachwinie „gulkę”, „zgrubienie”, zmiany te mogły być już widoczne. Wynikiem wizyty było zapisanie powodowi leków przeciwbólowych w tabletkach (D.), a także wydanie zwolnienia lekarskiego na okres 27.06 - 15.07.2015 r.

Postępowanie tego lekarza nie było optymalne, jednakże nie było błędne zważywszy, że lekarz ten nie jest ortopedą i widział pacjenta tylko jeden raz.

Lekarze badający powoda w późniejszym okresie kontynuowali rozpoznanie stwierdzone w dniu 8 czerwca 2015 r. i stale zalecali leki przeciwbólowe.

W związku z nieustającymi dolegliwościami bólowymi, powód szukał pomocy u różnych specjalistów, którzy nie widzieli go wcześniej i nie mogli porównać jego wcześniejszego stanu z obecnym. Powód decydował się na wizyty w prywatnych gabinetach lekarskich, gdyż nie wymagały one długiego czekania w kolejkach. Jedną z konsultacji była wizyta w dniu 6 lipca 2015 r. u lekarza specjalisty w dziedzinie ortopedii i traumatologii D. L., który stwierdził bóle pachwiny prawej – do diagnostyki. Powód otrzymał od lekarza skierowanie na badanie MRI kręgosłupa z rozpoznaniem „ostrego zespołu bólowego kręgosłupa”. Wpisanie takiego rozpoznania miało przyspieszyć wykonanie badania MRI. Powód miał zgłosić się na Izbę Przyjęć szpitala (...), gdyż tam pracował lekarz D. L.. Powód poniósł koszt wizyty w wysokości 150 zł.

Postępowanie lekarza w tym zakresie nie było optymalne, jednak spowodowało hospitalizację powoda na Oddziale Ortopedii, gdzie istniała możliwość weryfikacji tego rozpoznania.

S. M. w dniu 8 lipca 2015 r. udał się w towarzystwie matki na Izbę Przyjęć (...) Szpitala w S.. Powód poruszał się o kulach. Powód dostarczył dotychczasową dokumentację medyczną. Lekarz przeprowadzający badanie T. Z. rozpoznał ograniczenie bólowe czynnej i biernej ruchomości kończyn dolnych - bez innych odchyleń od normy w badaniu ortopedycznym. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom na miejscu nie było lekarza D. L.. W karcie informacyjnej odnotowano, że „pacjent z zespołem bólowo-korzeniowym odcinka L/S kręgosłupa przyjęty do oddziału celem dalszej diagnostyki (MRI). Okres hospitalizacji przebiegł bez powikłań. Pacjent w stanie ogólnym dobrym wypisany do domu”. Zalecono oszczędzający tryb życia, zażywanie leków przeciwbólowych, leków miorelaksacyjnych, kontrolę w poradni ortopedycznej u lekarza prowadzącego. Wypisano powodowi receptę na leki przeciwbólowe, w tym zastrzyki D. i M..

Lekarz nie zbadał dokładnie pacjenta, a w konsekwencji nie zauważył zmian wskazujących na stan zapalny w pachwinie - obecnych od początku diagnostyki. W dniu 8 lipca 2015r. w przebiegu rozwoju infekcji, były one jeszcze bardziej wydatne. Zaniedbano przeprowadzenia dokładnego badania powoda, przez co przeoczono możliwość jego wcześniejszego prawidłowego zdiagnozowania. Skutkiem powyższego, po wykonaniu MRI kręgosłupa wypisano powoda tego samego dnia z rozpoznaniem zespołu bólowego kręgosłupa L/S. W rzeczywistości nie wykonano badania obrazowego właściwej części ciała, powoda nie bolał kręgosłup.

Powyższe postępowanie w Oddziale Ortopedii (...) Szpitala w S. - Z. w dniu 8 lipca 2015r., nie było prawidłowe. Na tym etapie było możliwe przeprowadzenie szerszej, specjalistycznej (ortopedycznej) diagnostyki i postawienie prawidłowego rozpoznania. Kierowanie chorego ze specjalistycznego oddziału do leczenia ambulatoryjnego celem prowadzenia diagnostyki i leczenia było praktyką nieprawidłową. Ponadto nie wskazano dokładnie, kiedy, po jakim czasie, zalecona kontrola miała mieć miejsce.

W okresie od 1 stycznia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. pozwany (...) Szpital (...) w S.posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą, z sumą gwarancyjną w wysokości 500.000 Euro na wszystkie zdarzenia i 100.000 Euro na jedno zdarzenie.

W okresie od 18 marca 2015 r. do 17 marca 2016 r. A. K. (1), prowadzący działalność pod postacią Indywidualnej Specjalistycznej Praktyki Lekarskiej lek. A. K. (1), posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla lekarzy, z sumą ubezpieczenia w wysokości 50.000 zł.

Proces diagnozowania i leczenia powoda dopiero po dniu 17 lipca 2015 r. przebiegał prawidłowo, bez uchybień w sztuce lekarskiej.

W dniu 17 lipca 2015 r. powód odbył prywatną wizytę u lekarza ortopedy J. S., w wyniku której w dniu 17 lipca 2015 r. wykonano pilnie badania krwi, które wykazały bardzo wysoki poziom CRP i wydano skierowanie na Izbę Przyjęć Kliniki Reumatologii w trybie pilnym z diagnozą: „zapalenie stawu biodrowego prawego i tkanek w okolicy spojenia łonowego po prawej”. Na tym etapie diagnozowania powoda miał on już problemy z samodzielnym poruszaniem się. Powodowi doskwierały intensywne dolegliwości bólowe. Powód nieustannie musiał stosować zastrzyki przeciwbólowe.

Powód poniósł koszt zleconych badań w wysokości 106 zł (35 zł i 71 zł).

S. M. jeszcze w dniu 17 lipca 2015 r. udał się ze skierowaniem do (...), gdzie rozpoznano stan zapalny biodra, podbrzusza i okolic moszny. Powód podpisał oświadczenie o świadomej zgodzie na zabieg. Przed zabiegiem, w dniu 18 lipca 2015 r. powód był konsultowany u lekarza Chirurga M. K., który w badaniu fizykalnym stwierdził bolesne zgrubienie w tkance podskórnej podbrzusza, bolesne ruchy czynne i bierne w stawie biodrowym prawym. W dniu 20 lipca 2015r. wykonano zabieg, podczas którego ewakuowano około 200 ml treści ropnej z pachwiny prawej. W Szpitalu powód przebywał do 5 sierpnia 2015 r., gdzie prowadzono antybiotykoterapię. Powoda wypisano do domu w stanie ogólnym dobrym. Zalecono kontynuację antybiotykoterapii, chodzenie bez obciążenia, kontrole w poradniach urologicznej, chirurgicznej i ortopedycznej.

Podczas konsultacji urologicznej w dniu 23 lipca 2015 r. u powoda w prawym jądrze uwidocznił się wodniak, zaś na mosznie odleżyna. W związku z odleżyną powoda badano w dniach 10 sierpnia 2015 r., 17 sierpnia 2015 r. i 7 września 2015 r. oraz 15 września 2015 r. W dniu 2 września 2015 r. stwierdzono konieczność wszczepienia endoprotezy w związku ze zniszczoną chrząstką w obrębie stawu biodrowego.

W dniu 17 września 2015r. w (...) przy ul. (...) w S. wykonano zabieg wycięcia tkanki martwiczej z ww. odleżyny. Po konsultacji urologicznej stwierdzono zapalenie jądra prawego i konieczność jego usunięcia. W dniu 21 września 2015 r. wydano skierowanie na zabieg Orchidektomii prawostronnej.

Opóźnienie w postawieniu prawidłowej diagnozy skutkowało rozwojem u powoda stanu zapalnego. Brak wczesnego rozpoznania procesu infekcyjnego spowodował rozprzestrzenienie się go i mógł spowodować zagrożenie życia u S. M. w przebiegu zakażenia uogólnionego. U powoda ujawniła się martwica na worku mosznowym.

W tym okresie u powoda stwierdzono ograniczenie ruchomości stawu biodrowego - chód utykający o kulach łokciowych na prawą kończynę i rozpoznano przykurcz zgięciowy stawu biodrowego prawego. S. M. chodził o kulach, skarżył się na zaniki mięśniowe kończyn dolnych. Powód musiał regularnie zmieniać opatrunki, co czynił w warunkach domowych lub regularnie udając się do szpitala. W codziennych czynnościach pomagali mu matka, ojciec, narzeczona. Powód wymagał pomocy w dbaniu o higienę, ubieraniu się, schodzeniu po schodach. Nie był w stanie samodzielnie usiąść. Co 6 tygodni obowiązany był uczęszczać na wizyty u lekarza ortopedy. S. M. przez okres choroby i rekonwalescencji nigdzie nie wychodził. Był wyłączony z aktywności fizycznej i ograniczony w życiu towarzyskim. Przestał spotykać się z kolegami, wychodzić z narzeczoną. Powód sprawiał wrażenie wycofanego.

Konsekwencją rozwiniętego stanu zapalnego była konieczność przeprowadzenia u powoda zabiegu usunięcia prawego jądra oraz wszczepienia protezy stawu biodrowego prawego. Zabieg usunięcia prawego jądra został wykonany w (...) w S. w dniu 19 października 2015 r. i wiązał się z pobytem w tej placówce w dniach 18.10. - 20.10.2015 r.. W siódmej dobie po zabiegu usunięcia jądra prawego powód ponownie zgłosił się do (...) w S. z powodu wycieku treści krwisto-ropnej. Usunięto szwy skórne, ranę pozostawiono na otwarto, do codziennej oceny w warunkach Poradni Urologicznej. Wydano skierowanie do Poradni Urologicznej.

Do czasu wszczepienia endoprotezy powód był w dużym stopniu ograniczony fizycznie. Wymagał regularnego wsparcia ze strony bliskich w zakresie podstawowych czynności życiowych, w tym mycia, ubierania się. W dalszym ciągu chodził o kulach. Przy dłuższym chodzeniu powodowi doskwierały dolegliwości bólowe biodra i kolana. Źle znosił własne ograniczenia, stał się wycofany. Powód przebywał przeważnie w pozycji leżącej, skutkiem czego doszło do przekrzywienia miednicy, powodującego bóle kręgosłupa. Powód stracił na wadze 14 kilogramów.

Zabieg wszczepienia endoprotezy został wykonany w (...) (...) w S. w dniu 13 maja 2016 r., co wiązało się z pobytem w tej placówce w okresie 12.05 - 16.05.2016 r. Tuż przed zabiegiem endoprotezoplastyki stwierdzono ubytek loży kostnej w obrębie miednicy w stropie oraz dnie panewki. Ponadto rozpoznano jałową martwicę głowy kości udowej prawej, przykurcz zgięciowy stawu biodrowego prawego, ropień pachwiny prawej po leczeniu operacyjnym w 2015 r.. Po wykonanym zabiegu alloplastyki stawu biodrowego prawego powód został wypisany do domu w stanie ogólnym dobrym z zaleceniem: chodzenia z częściowym obciążaniem operowanej kończyny przy asekuracji kul łokciowych przez 6 tygodni, codziennej zmiany opatrunku z odkażaniem skóry środkiem antyseprycznym do wstępnego wygojenia rany, usunięcia szwów w 16 – 18 dobie po zabiegu w gabinecie zabiegowym w ośrodku POZ, stosowania leków przeciwbólowych doraźnie D. D. (...), kontynuacji antybiotykoterapii przez 5 dni Z. 0,5 2 x 1, osłonowo T. 1 x 1, stosowania profilaktyki przeciwzakrzepowej – podawania codziennie podskórnie przez okres 42 dni preparatu C. (...) mg, kontroli w Poradni Ortopedycznnej za 6 tygodni, niezwłocznej kontroli na Izbie Przyjęć w przypadku zaburzenia gojenia się rany pooperacyjnej lub pogorszenia stanu ogólnego. Wypisano recepty na C. 40mg, D. 150 D., Z. 0,5g, T. plus in, C. 20mg.

Oba zabiegi zostały wykonane zgodnie ze sztuką lekarską. Wczesne rozpoznanie zmian zapalnych pozwoliłoby uniknąć powikłań, które doprowadziły do tych zabiegów.

W okresie od 1 lipca 2016 r. do 21 lipca 2016 r. S. M. przebywał w Oddziale Dziennym Rehabilitacji Ogólnoustrojowej celem podjęcia leczenia usprawniającego. W placówce tej zastosowano wobec powoda leczenie w postaci: kinezyterapii indywidualnej, fizykoterapii (laseroterapii i magnetoterapii), masażu suchego, psychoedukacji i relaksacji. Pobyt przebiegł bez powikłań, z dobrą tolerancją zabiegów fizjoterapeutycznych. Po realizacji zaplanowanego cyklu zabiegów rehabilitacyjnych uzyskano poprawę stanu klinicznego i samopoczucia. Przy wypisie zalecono wykonywanie wyuczonych ćwiczeń i okresową rehabilitację.

Następnie powód został skierowany na rehabilitację leczniczą w schorzeniu narządu ruchu w systemie stacjonarnym. Turnus rozpoczynał się 4 listopada 2016 r. i trwał 24 dni kalendarzowe.

W całokształcie procesu leczenia powoda doszło do uchybień w diagnostyce i opóźnienia we wdrożeniu stosownego leczenia. Lekarze zajmujący się S. M. w SOR (...) (...) w dniu 08.06.2015r. oraz w (...) Szpitalu w S.-Z. w dniu 08.07.2015r. mieli możliwość wcześniejszego rozpoznania procesu infekcyjnego, a tym samym ograniczenia progresji choroby. Brak wczesnego rozpoznania procesu infekcyjnego spowodował rozprzestrzenienie się go i mógł spowodować zagrożenie życia u S. M. w przebiegu zakażenia uogólnionego. Osoby, które zajmowały się pacjentem w ww. placówkach ponoszą odpowiedzialność związaną z zaniechaniem odpowiedniej diagnostyki, począwszy od przeprowadzenia szczegółowego badania podmiotowego i przedmiotowego.

Pomimo, że powód odczuwał wyraźne dolegliwości, to lekarze - począwszy od źle przeprowadzonej diagnostyki w SOR (...) (...) w dniu 08.06.2015r., przez kolejne wizyty lekarskie - zaniechali całościowego spojrzenia na pacjenta i zebrania szczegółowego wywiadu, uniemożliwiając podjęcie wcześniejszego odpowiedniego leczenia, dzięki któremu z dużym prawdopodobieństwem dałoby się uniknąć skutków rozprzestrzenienia się infekcji, a co za tym idzie zabiegu usunięcia prawego jądra oraz wszczepienia protezy stawu biodrowego prawego. Brak wczesnego rozpoznania procesu infekcyjnego spowodował rozprzestrzenienie się stanu zapalnego i mógł spowodować zagrożenie życia u S. M. w przebiegu zakażenia uogólnionego.

Po zakończonym leczeniu S. M. odbył rehabilitację, pobierał świadczenie rehabilitacyjne.

Stan powoda jest już dobry. Powód nie wykazuje żadnych zaburzeń funkcjonowania społecznego. Jest w małym stopniu ograniczony sprawnościowo przez wszczepioną protezę stawu biodrowego.

Aktualnie powód wrócił do uprawiania sportów, jednak z ograniczeniami: ćwiczy na siłowni bez angażowania kończyn dolnych obciążeniami (co najwyżej obciążeniem własnego ciała). Nie jest w stanie zrealizować planu bycia trenerem personalnym, gdyż stan zdrowia wyklucza zrobienie przez niego kursów specjalistycznych w tym kierunku. Na dzień dzisiejszy powód pracuje w Niemczech, gdzie wykonuje pracę fizyczną - jest operatorem wózka widłowego w magazynie i sprząta.

W związku z utratą prawego jadra powód doznał 20% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Z kolei w związku z przykurczami i ograniczeniami ruchów w stawie biodrowym w następstwie uszkodzeń tkanek miękkich, które współistniały ze stanem zapalnym tkanki kostnej powód doznał 40% trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Implantowana proteza pozwoliła na odpowiednie funkcjonowanie społeczne powoda. Tym niemniej, w związku z endoprotezą stawu biodrowego prawego, powód będzie wymagał kontroli ortopedycznych. Może wymagać noszenia wkładek ortopedycznych. Niewskazane jest podnoszenie bardzo ciężkich rzeczy. Sport może uprawiać, ale z rozwagą i bez przeciążania stawu biodrowego prawego. Codzienne, zwykłe czynności również mogą być wykonywane w pełnym zakresie, jednak również z rozwagą i bez przeciążania stawu biodrowego. Usunięcie jednego jądra nie powinno doprowadzić do zaburzeń płodności lub utraty możliwości rozrodu.

W związku ze szkodą powód poniósł wydatki:

1. tytułem konsultacji ortopedycznej w wysokości 150 zł,

2. za prywatnie wykonane badania z 17 lipca 2015 r. w Przychodni (...) w wysokości 72 zł , 35 zł, 71 zł, razem – 178 zł;

Razem za wykonane odpłatnie badania i konsultacje, pozostające w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodowym, powód wydał 328 zł.

Na zakup leków, kompresów maści i opatrunków w związku ze szkodą powód wydał:

1. w ramach rachunku z dnia 11.08.2015 r. kompresy i opatrunki – 5,97 zł , 3,96 zł, 9,90 zł – razem 19,83 zł;

2. w ramach rachunku z dnia 5.08.2015r. całość poniesionych wydatków w wysokości 233,48 zł – zakup ten miał związek z opuszczeniem przez powoda szpitala,

3. w ramach rachunku z dnia 17.09.2015 – 83,89 zł,

4. w ramach rachunku z dnia 15.10.2015r. - 82 ,56 zł,

5. w ramach rachunku z dnia 30.10.205r. – 27 zł,

6. w ramach rachunku z dnia 20.10.2015r. – kwoty 11,94 zł. i 72,41 zł.

Razem za zakupione leki i kompresy, opatrunki pozostające w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodowym, powód zapłacił 531,11 zł. Suma powyższych wydatków faktycznie poniesionych i pozostających w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodowym, to kwota 859,11 zł.

Wskutek niezdolności do wykonywania pracy zawodowej powód w okresie od 8 czerwca 2015 r. do 6 grudnia 2015 r. przebywał na zwolnieniu chorobowym, natomiast w okresie od 7 grudnia 2015 r. do 13 lipca 2016 r. był na urlopie rehabilitacyjnym. Dnia 13 lipca 2016 r. pracodawca rozwiązał z S. M. umowę o pracę bez wypowiedzenia, z powodu niezdolności pracownika do pracy wskutek choroby.

Pismem z dnia 13 grudnia 2015 r. S. M. wystosował do (...) w S. i do (...) w S. wezwania do dobrowolnej zapłaty kwoty 2.000.000 zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia za błąd medyczny, do którego doszło w dniu 8 czerwca 2015 r. na Izbie Przyjęć Chirurgii (...), którego skutki będą dla powoda odczuwalne do końca życia uniemożliwiając mu prowadzenie dotychczasowego trybu życia i powodując trwały uszczerbek na zdrowiu, w terminie 14 dni na wskazany w piśmie rachunek bankowy. Powód zarzucił szereg zaniedbań w procesie diagnostyki i leczenia, które w konsekwencji doprowadziły do uszkodzenia stawu biodrowego ze zniszczeniem chrząstki stawowej.

(...) Publiczny Szpital (...) (...) w S., w piśmie z dnia 12 stycznia 2016 r. zajął stanowisko odmowne w przedmiocie zaspokojenia roszczeń powoda. W piśmie podano, że szpital posiada aktualne obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu udzielanych świadczeń zdrowotnych w (...) S.A. w W. w oparciu o polisę nr (...). Szpital przekazał ubezpieczycielowi zgłoszenie szkody.

(...) Publiczny Szpital (...) (...) w S., w piśmie z dnia 28 stycznia 2016 r. zajął również stanowisko odmowne w przedmiocie zaspokojenia roszczeń powoda. W odpowiedzi wskazano, że specjaliści z dziedziny ortopedii i traumatologii nie stwierdzili błędu medycznego przy udzielaniu świadczeń medycznych S. M.. Świadczenia medyczne były udzielane prawidłowo, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy terapeutycznej. Jednocześnie, w odpowiedzi na pytanie pełnomocnika powoda, szpital wskazał, że posiada aktualne obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu udzielanych świadczeń zdrowotnych w (...) S.A. w W. w oparciu o polisę nr (...).

Roszczeń powoda nie uwzględnił również (...) S.A. z siedzibą w W., który w piśmie z dnia 22 lutego 2016 r., działając w imieniu (...) (...) w S. wskazał, że zgłoszone roszczenia nie zostały udowodnione. Ubezpieczyciel nie znalazł zatem podstaw do przyjęcia, aby podczas udzielania świadczeń medycznych S. M. w (...) w S. popełniono błąd medyczny lub nie dołożono należytej staranności.

Dnia (...) r. zmarł D. L.. Spadek po nim z dobrodziejstwem inwentarza nabyli K. L. (2), T. L. i A. L. (2) – wszyscy w udziałach po 1/3.

W oparciu o tak ustaloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy dokonał następującej oceny prawnej roszczeń strony powodowej:

Sąd Okręgowy uznał powództwo za częściowo uzasadnione.

Sąd Okręgowy wskazał, że podstawę prawną roszczeń powoda stanowił art. 444 k.c. oraz art. 445 k.c. Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. W § 2 cytowanego przepisu ustawodawca przewidział, że Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Zgodnie zaś z art. 445 § 1 k.c. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Sąd Okręgowy wskazał nadto, że roszczenie odszkodowawcze może być dochodzone tylko wtedy, kiedy zaistniało zdarzenie, z którym ustawa łączy odpowiedzialność, i jedynie w granicach następstw określonych przez konstrukcję normalnego związku przyczynowego, o którym mowa w art. 361 k.c. Zgodnie zaś z tym przepisem (§ 1.) Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. (§ 2.) W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Kolejno wyjaśnił, że w przypadku osób prawnych, do których należą (...) Publiczny Szpital (...) (...) w S., (...) Publiczny Szpital (...) w S. i Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. zastosowanie znajdują także przepisy art. 416 k.c., art. 429 i art. 430 k.c. regulujące odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez organ osoby prawnej (art. 416 k.c.), pracowników i podwładnych (art. 430 k.c.) oraz inne osoby, którym osoba prawna powierzyła wykonanie czynności, z którą wiąże się szkoda (art. 429 k.c.). O zakresie i podstawie prawnej odpowiedzialności pozwanych szpitali decyduje treść stosunku prawnego pomiędzy pozwanym a lekarzem, który realizował świadczenie medyczne.

Sąd Okręgowy wskazał zatem, że bezsporna była okoliczność, że personel medyczny wykonujący świadczenia na rzecz powoda w wymienionych placówkach medycznych był zatrudniony w pozwanych szpitalach. Mimo samodzielności lekarzy, podejmujących decyzje odnośnie czynności diagnostycznych i terapeutycznych, powszechnie przyjmuje się na podstawie art. 430 k.c. odpowiedzialność jednostek organizacyjnych, na rachunek których lekarze wykonują te czynności (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 1965 r., II CR 2/65, OSP 1967, z. 9, poz. 220). Przepis ten stanowi, że kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. Elementem odróżniającym odpowiedzialność na podstawie tego przepisu jest stosunek zwierzchnictwa i podporządkowania wyrażający się w tym, czy sprawca szkody przy wykonywaniu powierzonej czynności jest samodzielny czy nie. Jeżeli pomiędzy powierzającym wykonanie czynności a sprawcą występuje stosunek podporządkowania, to zastosowanie znajdzie art. 430 k.c. i odpowiedzialność powierzającego na zasadzie ryzyka, jeżeli nie - zastosowanie znajdzie art. 429 k.c. i odpowiedzialność powierzającego na zasadzie winy w wyborze. Stosunek podporządkowania winien być - zdaniem Sądu - rozumiany szeroko.

Może być mianowicie tak, że przy wykonywaniu powierzonej czynności, czy jej fragmentu, powierzający w praktyce co do zasady wskazówek nie udziela, ale ma realną możliwość ich udzielenia, a wykonujący ową czynność będzie miał wówczas obowiązek do wskazówki takiej się zastosować, może być i tak, że owo podporządkowanie będzie miało wyłącznie charakter ogólnoorganizacyjny. Do takich sytuacji znajdzie zastosowanie właśnie art. 430 k.c. - niezależnie od tego, że zakres samodzielności wykonującego czynność w stosunku do powierzającego w podejmowaniu decyzji jest rzeczywiście szeroki (podobnie Gerard Bieniek [w:] Komentarz do Kodeksu Cywilnego, księga trzecia. Zobowiązania. Tom 1, s. 470 - 471, Warszawa 2009). Źródłem takiego podporządkowania może być ustawa lub umowa. Lekarz który udziela świadczeń zdrowotnych w ramach stosunku opartego na umowie o pracę czy kontrakcie działa w określonych strukturach organizacyjnych szpitala, tj. wykonuje ściśle określone rodzajowo przez kierownika szpitala usługi, w określonym czasie, przy dużej, ale jednak nie nieograniczonej swobodzie decyzyjnej , przy wykorzystaniu sprzętu należącego do szpitala, we współdziałaniu z lekarzami, pielęgniarkami i inną kadrą zatrudnioną przez tenże szpital, na terenie tegoż szpitala.

Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy przyjął, że pomiędzy takim lekarzem a zakładem opieki zdrowotnej zachodzi stosunek podporządkowania o jakim mowa w art. 430 k.c. Konsekwencją przyjęcia, że pomiędzy pozwanymi a lekarzami świadczącymi opiekę medyczną na rzecz powoda istniał stosunek podporządkowania, jest odpowiedzialność pozwanych szpitali za czyny lekarzy na zasadzie ryzyka, a jedyną okoliczność egzoneracyjną stanowić może brak winy lekarza.

Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w niniejszej sprawie nie był sporny przebieg leczenia powoda co do samych czynności, wszak wynika on z dokumentacji medycznej, ani też to, że u powoda doszło do procesu infekcyjnego, a nadto że powód stracił prawe jądro i przeszedł operację wszczepienia protezy biodra, a tym samym, że w istocie poniósł szkodę oraz doznał na skutek tego krzywdy. Nie budziło również wątpliwości Sądu Okręgowego, że istotny uszczerbek na zdrowiu powoduje nadprogramowe wydatki jak również stwarza poczucie krzywdy. Sporne były okoliczności związane z przyczyną rozwoju u powoda infekcji i oceny należytej staranności personelu medycznego przy wykonywanych czynnościach. W tym zakresie spór sprowadzał się do ustalenia, czy osoby, które zajmowały się powodem w pozwanych placówkach medycznych ponoszą odpowiedzialność związaną z zaniechaniem odpowiedniej diagnostyki, począwszy od przeprowadzenia szczegółowego badania podmiotowego i przedmiotowego. Spór roztaczał się również wokół kwestii wysokości dochodzonych roszczeń.

W świetle opisanych wyżej przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w ocenie Sądu Okręgowego na gruncie przedmiotowej sprawy taka odpowiedzialność zaistniała po stronie (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S.. Takiej odpowiedzialności natomiast nie można przypisać (...) Publicznemu Szpitalowi (...) (...) w S. oraz indywidualnie A. K. (1) oraz D. L., a w konsekwencji jego spadkobiercom tj. K. L. (1), T. L. i A. L. (1).

W ustaleniu szkody i związku przyczynowego pomiędzy działaniem lub zaniechaniem personelu medycznego wskazanych placówek szpitalnych a wskazaną szkodą, Sąd Okręgowy posiłkował się opinią biegłego sądowego. Na podstawie opinii sądowo-lekarskich Sąd Okręgowy ustalił, że w całokształcie procesu leczenia powoda doszło do uchybień w diagnostyce i opóźnienia we wdrożeniu stosownego leczenia, jednak nie na każdym etapie leczenia. Sąd Okręgowy ustalił, że lekarze zajmujący się S. M. w SOR (...) (...) w dniu 8 czerwca 2015 r. oraz w (...) Szpitalu w S.-Z. w dniu 8 lipca 2015 r. mieli możliwość wcześniejszego rozpoznania procesu infekcyjnego, a tym samym ograniczenia progresji choroby. Sąd Okręgowy podkreślił, że brak wczesnego rozpoznania procesu infekcyjnego spowodował rozprzestrzenienie się go i mógł spowodować zagrożenie życia u S. M. w przebiegu zakażenia uogólnionego. Zdaniem Sądu Okręgowego osoby, które zajmowały się powodem w ww. placówkach ponoszą odpowiedzialność związaną z zaniechaniem odpowiedniej diagnostyki, począwszy od przeprowadzenia szczegółowego badania podmiotowego i przedmiotowego. Jak zauważył Sąd Okręgowy pomimo, że powód odczuwał wyraźne dolegliwości, to lekarze - począwszy od źle przeprowadzonej diagnostyki w SOR (...) (...) w dniu 08.06.2015r., przez kolejne wizyty lekarskie - zaniechali całościowego spojrzenia na pacjenta i zebrania szczegółowego wywiadu, uniemożliwiając podjęcie wcześniejszego odpowiedniego leczenia, dzięki któremu z dużym prawdopodobieństwem dałoby się uniknąć skutków rozprzestrzenienia się infekcji, a co za tym idzie zabiegu usunięcia prawego jądra oraz wszczepienia protezy stawu biodrowego prawego. W ocenie Sadu Okręgowego w powyższym wymiarze opinia sądowo – lekarska nie pozostawia wątpliwości odnośnie odpowiedzialności po stronie (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. za szkodę i krzywdę S. M..

Zdaniem Sadu Okręgowego z opinii sądowo – lekarskiej w sposób jednoznaczny wynika bowiem, że w badaniu przeprowadzonym w (...), powinna nastąpić weryfikacja rozpoznania chirurgicznego oraz badanie ortopedyczne. Nie miało to jednak miejsca, badający nie opisał bowiem zmian stwierdzonych wcześniej tego samego dnia przez lekarzy w (...), wskazujących na możliwość stanu zapalnego. Co istotne powoda nie zbadał wówczas ortopeda, lecz badała go osoba bez specjalizacji z ortopedii. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że biegli w swej opinii podnieśli, że badanie przedmiotowe i podmiotowe zostało przeprowadzone zbyt pobieżnie, niedokładnie, bez prawidłowego rozpoznania. Skutkiem powyższego nie przeprowadzono pełnej diagnostyki pacjenta. Jednocześnie biegli w swej opinii zaznaczyli, że gdyby w (...) przeprowadzono badanie powoda w sposób prawidłowy, to nawet bez wglądu w dokumentację medyczną (...) mogło ono nakierować lekarza na podejrzenie istnienia stanu zapalnego u powoda i wykonanie odpowiednich badań dodatkowych.

Kolejno Sąd Okręgowy wskazał, że biegli sporządzający opinię w niniejszej sprawie nie mieli także wątpliwości, że podczas pobytu powoda w Samodzielnym Publicznym (...) Szpitalu (...) w S. -Z. lekarz nie zbadał dokładnie powoda, a w konsekwencji nie zauważył zmian wskazujących na stan zapalny w pachwinie - obecnych od początku diagnostyki. Przy czym jak podkreślili biegli w dniu 8 lipca 2015r., w przebiegu rozwoju infekcji, były one jeszcze bardziej wydatne. W konsekwencji biegli wskazali, że w miejscu gdzie było możliwe uchwycenie zmian zapalnych, zaniedbano przeprowadzenia dokładnego badania powoda, przez co przeoczono możliwość jego wcześniejszego prawidłowego zdiagnozowania. Skutkiem powyższego, po wykonaniu MRI kręgosłupa wypisano powoda tego samego dnia z rozpoznaniem zespołu bólowego kręgosłupa L/S. W rzeczywistości nie wykonano badania obrazowego właściwej części ciała, zaś powoda nie bolał kręgosłup. Powyższe postępowanie w Oddziale Ortopedii (...) Szpitala w S. - Z. w dniu 8 lipca 2015r., nie było prawidłowe. Na tym etapie było możliwe przeprowadzenie szerszej, specjalistycznej (ortopedycznej) diagnostyki i postawienie prawidłowego rozpoznania. Kierowanie chorego ze specjalistycznego oddziału do leczenia ambulatoryjnego celem prowadzenia diagnostyki i leczenia było praktyką nieprawidłową.

Zdaniem Sądu Okręgowego z opinii sadowo – lekarskiej nie wynika natomiast, aby działania personelu medycznego (...) (...) w S. w sposób istotny odbiegało od wymaganych standardów. Biegli zwrócili uwagę, że postępowanie w ramach Izby Przyjęć Chirurgicznej danej placówki było słuszne w zakresie skierowania powoda do ortopedy przez lekarzy w (...). Wprawdzie z uwagi na stwierdzone zmiany w badaniach laboratoryjnych, już w tamtym momencie należało poszerzyć je o badanie stężenia prokalcytoniny - bardziej czułego od CRP białka ostrej fazy. Wobec jednak wydania skierowania do ortopedy postępowanie lekarzy w (...) w dniu 08.06.2015r. biegli sądowi ocenili działanie personelu medycznego (...) (...) w S. jako optymalne. Sąd Okręgowy przyjął taką ocenę jako własną i nie znalazł podstaw do przypisania personelowi tej placówki postępowania lub zaniechania szkodzącego, a tym bardziej związku przyczynowego pomiędzy takim lub jakimkolwiek innym działaniem lub zaniechaniem personelu a szkodą na zdrowiu powoda i jej dalszymi konsekwencjami.

Podobnie Sąd Okręgowy ocenił postępowanie lekarza A. K. (1) w całokształcie procesu leczenia powoda. Powód odbył jednorazową wizytę u tego specjalisty. Wiedza specjalna dała podstawy, aby uznać, iż wprawdzie postępowanie tego lekarza nie było w przypadku powoda optymalne, jednakże nie było błędne zważywszy, że lekarz ten nie jest ortopedą i widział pacjenta tylko jeden raz. Sąd I instancji nie dostrzegł zatem działania lub zaniechania, które mogłoby wpłynąć na powstanie lub powiększenie się szkody po stronie powoda.

K. L. (1), T. L. i A. L. (1) są spadkobiercami D. L. – lekarza, który również jednorazowo przyjmował powoda. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że wizyta w dniu 6 lipca 2015 r. u lekarza specjalisty w dziedzinie ortopedii i traumatologii D. L., doprowadziła do stwierdzenia bólu pachwiny prawej. Lekarz uznał, że kwalifikuje się to do diagnostyki. Powód otrzymał od lekarza skierowanie na badanie MRI kręgosłupa z rozpoznaniem „ostrego zespołu bólowego kręgosłupa”. Wpisanie takiego rozpoznania miało rzekomo przyspieszyć wykonanie badania MRI. Zdaniem Sądu Okręgowego opinia sądowo – lekarska nie pozostawia wątpliwości, że postępowanie lekarza w tym zakresie nie było optymalne. Niemniej jednak skutkiem tej wizyty było przyjęcie powoda na Oddział Ortopedii i jego hospitalizacja, w przebiegu której istniała możliwość pełnej weryfikacji tego rozpoznania. Również w przypadku tego lekarza Sąd Okręgowy nie dostrzegł działania lub zaniechania, które mogłoby jednoznacznie wpłynąć na powstanie lub powiększenie się szkody po stronie powoda, a tym samym odpowiedzialności odszkodowawczej po stronie K. L. (1), T. L. i A. L. (1).

Dalej Sąd Okręgowy wyjaśnił, że nie budzi wątpliwości sytuacja, w której w związku z nieustającymi dolegliwościami bólowymi, powód szukał pomocy u różnych specjalistów, którzy nie widzieli go wcześniej i nie mogli porównać jego wcześniejszego stanu z obecnym. Niemniej jednak wizyty u tych specjalistów miały charakter incydentalny i opierały się przede wszystkim na wywiadzie, badaniach fizykalnych i dostarczonej dokumentacji. Lekarze w ramach indywidualnej praktyki, w sytuacji jednorazowych wizyt, nie mieli możliwości pogłębienia diagnostyki przy jednoczesnym bieżącym jej monitorowaniu. Takie możliwości stwarzała diagnostyka w warunkach hospitalizacji.

Stwierdzając brak odpowiedzialności za szkodę powoda po stronie personelu (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. oraz w indywidualnym zakresie po stronie A. K., K. L. (1), T. L. i A. L. (1) Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości odnośnie tego szpitala i wymienionych osób. W tym zakresie rozstrzygnięcie znalazło odzwierciedlenie w punkcie II wyroku.

Mając ustaloną odpowiedzialność personelu medycznego (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. za szkodę i krzywdę S. M. za szkodę na powodzie, Sąd Okręgowy przeszedł do rozważań w zakresie zasadności i ewentualnie wysokości dochodzonych roszczeń pieniężnych oraz podstaw wydania rozstrzygnięcia w zakresie ustalenia odpowiedzialności za szkodę na przyszłość.

W pierwszym rzędzie Sąd Okręgowy odniósł się do żądania zapłaty na rzecz powoda zadośćuczynienia z tytułu doznanej krzywdy. Zdaniem Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że wskutek zaniedbań personelu odpowiedzialnych podmiotów medycznych powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu. Biorąc zaś za podstawę całokształt trudów, z jakimi powód się borykał w konsekwencji tych zaniedbań, a także wiek i aspiracje powoda, nie budziła wątpliwości sądu I instancji słuszność zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę co do zasady.

Sąd Okręgowy kolejno wyjaśnił, że ustawodawca nie przewidział w kodeksie cywilnym żadnych miarodajnych kryteriów, według których następować powinna ocena wysokości (miarkowanie) zadośćuczynienia z tytułu doznanej krzywdy. W zakresie określenia przesłanek zadośćuczynienia, a zwłaszcza w odniesieniu do ustalenia jego stosownego rozmiaru, dotychczasowe orzecznictwo sądowe wypracowało wiele kryteriów. Kryteria miarkowania zadośćuczynienia w sposób kompleksowy, ujmujący wszelkie dotychczas prezentowane w judykaturze poglądy, przedstawił Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 24 lipca 2013 r. (I ACa 338/13, L.), w którym wskazał, że „kryteria, jakimi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, to:

- wiek poszkodowanego (zwykle większą krzywdą jest np. kalectwo u młodej osoby),

- rodzaj i rozmiar doznanych obrażeń,

- stopień i rodzaj cierpień fizycznych i psychicznych,

- intensywność (natężenie, nasilenie) i czas trwania tych cierpień, ewentualnie stopień kalectwa,

- nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia - kalectwo, oszpecenie,

- skutki uszczerbku w zdrowiu na przyszłość (np. niemożność wykonywania ulubionego zawodu, uprawiania sportów, pracy artystycznej, rozwijania swoich zainteresowań i pasji, zawarcia związku małżeńskiego, posiadania dzieci, utrata kontaktów towarzyskich, utrata możliwości chodzenia do teatru, kina, wyjazdu na wycieczki),

- rodzaj dotychczas wykonywanej pracy przez poszkodowanego, który powoduje niemożność dalszego jej kontynuowania,

- szanse na przyszłość, związane np. z możliwością kontynuowania nauki, z wykonywaniem wyuczonego zawodu, życiem osobistym,

- poczucie nieprzydatności społecznej i bezradność życiowa powstałe na skutek zdarzenia, wywołującego obrażenia ciała,

- konieczność korzystania ze wsparcia innych, w tym najbliższych, przy prostych czynnościach życia codziennego - oraz szereg innych czynników podobnej natury do wyżej wskazanych,

- pozbawienie możliwości osobistego wychowywania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym,

- rodzaj i stopień winy sprawcy, w szczególności szczególnie wysokie natężenie tej winy - a nawet jej odczucia przez poszkodowanego (ewentualnie stopień winy poszkodowanego, który przyczynił się do szkody),

- aktualne warunki oraz stopa życiowa społeczeństwa kraju, w którym mieszka poszkodowany, a najbliższym punktem odniesienia powinien być poziom życia osoby, której przysługuje zadośćuczynienie, gdyż jej stopa życiowa rzutować będzie na rodzaj wydatków konsumpcyjnych mogących zrównoważyć doznane cierpienie,

- konieczność przedstawiania przez sumę zadośćuczynienia odczuwalnej wartości ekonomicznej, przynoszącą poszkodowanemu równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne, nie będącej jednakże wartością nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, co wynika z kompensacyjnego charakteru zadośćuczynienia,

- fakt otrzymania przez poszkodowanego kwoty pieniężnej z tytułu ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków dokonanego na koszt osoby obowiązanej do odszkodowania - jeżeli poszkodowany otrzymał z tego tytułu bardzo wysoką kwotę pieniężną, może to prowadzić do oddalenia powództwa o zadośćuczynienie,

- zachowanie się i postawa osoby odpowiedzialnej za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, bowiem obojętne zachowanie się tej osoby wobec wyrządzonej szkody może pogłębić u pokrzywdzonego poczucie,

- wynikające z uszkodzenia ciała ograniczenie wydolności pracy i utrudnienia w jej wykonywaniu, a niestanowiące podstawy do przyznania renty inwalidzkiej czy uzupełniającej,

- indywidualne właściwości i subiektywne odczucia osoby pokrzywdzonej, jeśli będą istotne na tle konkretnej sprawy,

- utrata zdolności do pracy zarobkowej - jeśli łączy się z poczuciem krzywdy spowodowanej niemożnością wykonywania wybranego i wyuczonego zawodu (a nie sama utrata zarobków, gdyż ona znajduje rekompensatę w należnej na podstawie art. 444 § 2 KC rencie odszkodowawczej),

- trwałość kalectwa, powodującego cierpienia fizyczne oraz ograniczenie ruchów i wykonywanie czynności życia codziennego.”

Wielkość zadośćuczynienia zależy więc od oceny całokształtu okoliczności, w tym rozmiaru doznanych cierpień, ich intensywności, trwałości czy nieodwracalnego charakteru. Przy ustalaniu rozmiaru cierpień i ujemnych doznań psychicznych powinny być przede wszystkim uwzględniane zobiektywizowane kryteria oceny, jednakże w relacji do indywidualnych okoliczności danego przypadku (por. bogate orzecznictwo wskazujące na stosowanie w praktyce przesłanki oceny, od której zależy wysokość zadośćuczynienia: wyrok SN z 10.10.1967 r., I CR 224/67, OSN 1968, Nr 6, poz. 107; uchw. SN z 8.12.1973 r., III CZP 37/73, OSN 1974, Nr 9, poz. 145; wyrok SN z 19.8.1980 r., IV CR 283/80, OSN 1981, Nr 5, poz. 81; z 22.5.1990 r., II CR 225/90, L.; z 15.5.1997 r., II CKN 162/97, OSN 1997, Nr 12, poz. 195; z 10.6.1999 r., II UKN 681/98, OSN 2000, Nr 16, poz. 626; co do posługiwania się posiłkowo kryteriami sformułowanymi do innych celów – np. zasady ustalania wysokości świadczeń z tytułu wypadku przy pracy – zob. post. SN z 5.5.2005 r., V KK 413/04, OSNwSK 2005, Nr 1, poz. 928).(Komentarz: Art. 445 KC T. I red. Pietrzykowski 2018, wyd. 9/Safjan, L.).

Biorąc pod uwagę powyższe kryteria, Sąd Okręgowy uznał, że w świetle okoliczności niniejszej sprawy kwotą adekwatną, rekompensującą powodowi S. M. doznaną krzywdę spowodowaną uszczerbkiem na zdrowiu i bolesnym procesem leczenia, wynikającym z niedostatecznej diagnostyki i nieprawidłowo wdrożonych procedur medycznych w SOR (...) (...) w dniu 8 czerwca 2015 r. oraz w (...) Szpitalu w S.-Z. w dniu 8 lipca 2015 r., będzie kwota 300.000,00 zł.

Miarkując zadośćuczynienie Sąd Okręgowy wziął pod uwagę w szczególności fakt, iż powód jest osobą młodą, dopiero u początku swej aktywności zawodowej. W okresie zdarzeń szkodowych miał ukończone zaledwie 22 lata. Jak zauważył Sąd I instancji w judykaturze niejednokrotnie podnosi się, że istotną okolicznością indywidualizującą rozmiar krzywdy jest młody wiek poszkodowanego, gdyż utrata szans na prowadzenie normalnego życia jest szczególnie dotkliwa dla człowieka młodego, który doznał utraty zdrowia będąc w pełni sił i możliwości (por. wyrok SN z dnia 30 stycznia 2014 r. III CSK 69/13, L.). Zdaniem Sądu Okręgowego utrata jednego jądra i przebyty zabieg wszczepienia endoprotezy na początku życiowej aktywności zawodowej niewątpliwie istotnie wpłynęła na psychikę powoda, zwłaszcza, że jego aspiracje zawodowe były ukierunkowane na aktywność sportową. W ocenie Sądu Okręgowego również rozmiar doznanych obrażeń i wynikający z tego stopień uszczerbku na zdrowiu (odpowiednio w związku z utratą prawego jądra 20% i w związku z przykurczami i ograniczeniami ruchów w stawie biodrowym w następstwie uszkodzeń tkanek miękkich, które współistniały ze stanem zapalnym tkanki kostnej - 40%), który to uszczerbek jest trwały, przemawiają za zasądzeniem powyżej wskazanej kwoty zadośćuczynienia. W związku z endoprotezą stawu biodrowego prawego powód doznał trwałych ograniczeń w życiu codziennym. Powód będzie wymagał regularnych kontroli ortopedycznych, może wymagać noszenia wkładek ortopedycznych. Choć w kanonie jego zainteresowań pozostawała aktywność fizyczna i uprawianie sportu, to aktualnie niewskazane jest podnoszenie bardzo ciężkich przedmiotów. Sport powód może uprawiać, ale z rozwagą i bez przeciążania stawu biodrowego prawego. Codzienne, zwykłe czynności również mogą być wykonywane w pełnym zakresie, jednak również z rozwagą i bez przeciążania stawu biodrowego. Sąd Okręgowy dostrzegł przy tym, że powód nie jest wyłączony z życia codziennego, lecz wdrożone ograniczenia niewątpliwie wpływają na jego komfort psychiczny i fizyczny. Tymczasem utrata jądra, choć nie musi wpłynąć na zdolność do prokreacji, istotnie ingeruje w sferę intymną, niewątpliwie przez pewien czas może rzutować na uczucie wstydu, braku spełnienia, czy poczucie własnej wartości.

W ocenie Sądu Okręgowego do wymiaru krzywdy przyczynił się w największym wymiarze sam proces diagnostyki i leczenia, który trwał przez wiele miesięcy i wiązał się z regularnym bólem, ograniczeniami fizycznymi, rezygnacją z projektów życiowych, poczuciem zależności od osób trzecich, obawą o własne zdrowie i życie, bezsilnością w obliczu przeświadczenia o nieskutecznie dostosowanym leczeniu i regularnym regresie jego kondycji zdrowotnej. Zdaniem sądu I instancji te okoliczności, w tym dolegliwości natury fizycznej, niewątpliwie wpływały również na stan psychiczny S. M. i kształtowały ogromne poczucie krzywdy. Szereg negatywnych emocji związanych z zauważalnie nieskutecznym procesem leczenia, implikował traumę po stronie powoda. W ocenie Sądu Okręgowego istotnym elementem krzywdy jest również okoliczność, w której młody dwudziestoparoletni człowiek w krytycznym okresie wymagał regularnego wsparcia osób trzecich.

Sąd Okręgowy wziął również pod uwagę, że aktualnie powód nie jest w stanie zrealizować planu bycia trenerem personalnym. Ograniczenia fizyczne wykluczają powoda z tej ścieżki kariery. Tymczasem powód w ramach aspiracji zawodowych chciał odnaleźć się w tym zawodzie.

Sąd Okręgowy zwrócił także uwagę na właściwości osobiste pokrzywdzonego powoda. W tym zakresie dostrzegł, że przed krytycznym okresem nieprawidłowego leczenia i jego konsekwencji był osobą aktywną, towarzyską, spotykał się z kolegami, spędzał czas z narzeczoną. Powód był osobą wysportowaną, prowadził bardzo aktywny tryb życia. Po zdarzeniach szkodowych pogorszeniu uległy standardy życia codziennego powoda, w tym towarzyskie, czy też związane z realizacją zainteresowań.

Ustalając wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia Sąd Okręgowy wziął także pod uwagę, że suma zadośćuczynienia powinna stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość, przynoszącą poszkodowanemu równowagę emocjonalną. Jak zauważył suma zadośćuczynienia nie może być kwotą symboliczną. Suma zadośćuczynienia musi stanowić ekonomiczne przysporzenie do takiego stopnia zauważalne, aby powód odczuwał ten stan przez dłuższy czas, nie zaś incydentalnie, a nadto miał możliwość w dużej mierze kompensaty negatywnych emocji i wspomnień związanych z okresem nieprawidłowego leczenia poprzez polepszenie sytuacji materialnej, tym samym życie w świadomości długotrwałego bezpieczeństwa ekonomicznego.

Istotną kwestią wpływającą na wymiar świadczenia zasądzonego tytułem zadośćuczynienia w ocenie Sadu Okręgowego był również ustalony brak przyczynienia się powoda do powstania szkody i krzywdy. Opinie sądowo – lekarskie nie wykazały takiego stanu rzeczy. Nadto warunkach przedmiotowej sprawy nie było to nawet podnoszone przez pozwanych.

W świetle powyższego Sąd Okręgowy uznał, że solidarne zasądzenie od pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. na rzecz powoda S. M. kwoty 300.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy będzie sumą odpowiednią, co znalazło wyraz w punkcie I sentencji wyroku.

Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że S. M. żądał w tym wymiarze kompensaty w kwocie 1.000.000,00 zł. W ocenie Sądu żądanie zadośćuczynienia w takiej kwocie uznać należało za zdecydowanie wygórowane. W opozycji do argumentów wskazujących na pokrzywdzenie powoda Sąd Okręgowy uwypuklił okoliczności świadczące o adaptacji powoda do sytuacji, w której się znalazł. W oparciu o zebrane dowody Sąd ustalił, że na dzień 9 sierpnia 2019 r. stan powoda był już dobry. Powód aktualnie nie wykazuje zaburzeń funkcjonowania społecznego. Wprawdzie z ograniczeniami, jednak powód wrócił do uprawiania sportów: ćwiczy na siłowni bez angażowania kończyn dolnych obciążeniami (co najwyżej obciążeniem własnego ciała). Na dzień dzisiejszy powód pracuje w Niemczech, gdzie wykonuje pracę fizyczną - jest operatorem wózka widłowego w magazynie i sprząta. Implantowana proteza pozwoliła powodowi na odpowiednie funkcjonowanie społeczne. Codzienne, zwykłe czynności również mogą być wykonywane w pełnym zakresie, jednak również z rozwagą i bez przeciążania stawu biodrowego. Ponadto jak wskazali w swej opinii biegli usunięcie jednego jądra nie powinno doprowadzić do zaburzeń płodności lub utraty możliwości rozrodu.

Okoliczności opisane powyżej pozytywnie r.ją co do odnalezienia się powoda w życiu zawodowym, to zaś niewątpliwie będzie kluczowym elementem w zaistnieniu w społeczeństwie i w rezultacie pogodzeniu się do pewnego stopnia z negatywnymi przeżyciami. Sąd Okręgowy nadto zauważył, że powód, jako młody człowiek, wykazuje się elastycznością w zakresie modelowania jego kwalifikacji zawodowych.

Sąd Okręgowy wziął nadto pod uwagę dotychczasowy status życia powoda. Zdaniem Sądu Okręgowego dotychczasowy poziom życia powoda prowadzi do wniosku, iż zadośćuczynienie w kwocie 300.000,00 zł stanowić będzie wystarczające, i na długo ekonomicznie odczuwalne przysporzenie majątkowe, które niewątpliwie zapewni mu komfort psychiczny i złagodzenie cierpień. Tym sam powództwo co do kwoty 700.000,00 zł w zakresie tego roszczenia oddalono w punkcie II wyroku.

Kolejne roszczenia pieniężne S. M. dotoczyły zasądzenia solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwoty 4.205 zł tytułem odszkodowania za błąd medyczny, a także zasądzenia na rzecz powoda renty z tytułu zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość w wysokości 2000 zł miesięcznie.

Na sumę odszkodowania w wysokości 4.205 zł złożyć się miały: kwota 2.653,20 zł tytułem różnicy pomiędzy wynagrodzeniem, które osiągnąłby, gdyby nie zdarzenia szkodowe, a wynagrodzeniem faktycznie wypłacanym w związku z długotrwałym zwolnieniem lekarskim; kwota 2.205,00 zł tytułem poniesionych kosztów na zakup leków, kompresów, gazy, maści, dojazdów, a także ryczałt za dojazdy w wysokości 417,90 zł.

Sąd Okręgowy uznał, że odpowiedzialność pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. za szkodę po stronie powoda S. M. aktualizuje przesłanki z art. 444 § 1 i 2 k.c. i obowiązek naprawienia szkody w postaci pokrycia ujemnego bilansu w budżecie domowym powoda, wynikający przyczynowo z zachowania lub zaniechania szkodzącego. Roszczenie powoda jest słuszne co do zasady.

Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie wykazał jednak wszystkich dochodzonych w niniejszym postepowaniu zwrotu wydatków, a zatem roszczenia o naprawienie szkody co do postulowanej wysokości. Jak zauważył Sąd Okręgowy powód przedstawił szereg rachunków, paragonów, faktur VAT. Dokumenty te Sąd poddał ocenie nie tylko co do ich wiarygodności, ale przede wszystkim w zakresie związku pomiędzy szkodą a każdym z tych wydatków. Zdaniem sądu I instancji nie wszystkie wykazane wydatki pozostawały w takim związku.

Materiał dowodowy pozwolił ustalić, że w związku ze szkodą powód poniósł wydatki:

1. tytułem konsultacji ortopedycznej w wysokości 150 zł,

2. za prywatnie wykonane badania z 17 lipca 2015 r. w Przychodni (...) w wysokości 72 zł, 35 zł, 71 zł, razem – 178 zł;

Razem za wykonane odpłatnie badania i konsultacje, pozostające w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodowym, powód wydał 328 zł, co uzasadnia roszczenie o zwrot tej kwoty. Następnie z rachunków na kartach 99 – 100 Sąd Okręgowy uwzględnił następujące pozycje:

3. w ramach rachunku z dnia 11.08.2015 r. kompresy i opatrunki – 5,97 zł , 3,96 zł, 9,90 zł – razem 19,83 zł;

4. w ramach rachunku z dnia 5.08.2015r. całość poniesionych wydatków w wysokości 233,48 zł – zakup ten miał związek z opuszczeniem przez powoda szpitala,

7. w ramach rachunku z dnia 17.09.2015 – 83,89 zł,

8. w ramach rachunku z dnia 15.10.2015r. - 82 ,56 zł,

9. w ramach rachunku z dnia 30.10.205r. – 27 zł,

10. w ramach rachunku z dnia 20.10.2015r. – kwoty 11,94 zł. i 72,41 zł.

Razem za zakupione leki i kompresy, pozostające w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodowym, powód zapłacił 531,11 zł, co uzasadnia roszczenie o zwrot tej kwoty. Suma wykazanych przez powoda wydatków faktycznie poniesionych i pozostających w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodowym, na które złożyły się płatne badania i konsultacje specjalistyczne oraz zakupy leków i kompresów, zamyka się zatem w ocenie sądu I instancji w kwocie 859,11 zł. Taką też kwotę zasądził od pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. na rzecz powoda S. M..

W pozostałym zakresie żądanej kwoty Sąd Okręgowy uznał, iż powód nie wykazał związku pomiędzy ich poniesieniem a potencjalnym bezprawnym działaniem lub zaniechaniem personelu szpitali. Sąd Okręgowy wskazał, że część zakupionych w aptece produktów (m.in. suplementy diety) powód mógł kupować również bez wyrządzonej szkody. Nadto brak jest miarodajnych dowodów wskazujących na konieczność ponoszenia wszystkich wydatków w związku ze szkodą. Zdaniem sądu I instancji nie został również udowodniony związek przyczynowy pomiędzy poniesionymi kosztami za usługi transportowe a szkodą i jej konsekwencjami. Ze złożonych paragonów nie wynika kto korzystał z usług, ani nie wynikają trasy jakie ich beneficjent pokonywał. W ocenie Sądu powód nie wykazał także zasadności żądania ryczałtu za dojazdy w wysokości 417,90 zł, i w jaki sposób została wymieniona kwota ustalona. Powyższe roszczenie w zakresie kwoty 1 345,89 zł zostało zatem oddalone (pkt II wyroku).

W ocenie sądu I instancji nie została również wykazana różnica pomiędzy osiąganymi dochodami w okresie pobierania świadczeń chorobowych a możliwymi do osiągnięcia dochodami. Wskazana kwota 2.653,20 zł w ocenie Sądu Okręgowego nie powstała w oparciu o miarodajne czynniki. Brak jest informacji w zakresie wysokości osiąganych przez powoda świadczeń w poszczególnych okresach oraz odnośnie możliwości zarobkowych powoda.

Pozostałe roszczenia powoda stanowiły żądanie zapłaty na jego rzecz renty wyrównawczej oraz renty z tytułu zwiększonych potrzeb i znalazło oparcie w cytowanym wyżej art. 444 § 2 k.c. Żądanie renty uzasadnione jest w trzech sytuacjach: w związku z całkowitą lub częściową utratą zdolności do pracy zarobkowej, zwiększeniem się potrzeb lub zmniejszeniem widoków powodzenia na przyszłość. Roszczenie o rentę będzie uzasadnione w wypadku zaistnienia jednej ze wskazanych przyczyn. Roszczenie o rentę ma na celu co do zasady wynagrodzenie szkody przyszłej.

Odnosząc się do roszczenia o zasądzenie renty w kwocie 2.000 zł miesięcznie tytułem zmniejszonych widoków na przyszłość, Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie to nie zostało przez powoda w sposób dostateczny wykazane.

Sąd Okręgowy wyjaśnił, że pod pojęciem zmniejszenia widoków na przyszłość rozumieć należy zmniejszenie lub pozbawienie szansy na uzyskanie w przyszłości określonych dochodów. Zmniejszenie widoków na przyszłość pokrywa się zatem z ograniczeniem zdolności do pracy zarobkowej. Pod pojęciem zmniejszenia widoków na przyszłość rozumieć należy również ograniczenie możliwości osiągnięcia korzystnej sytuacji majątkowej w wyniku działań innych niż praca zarobkowa, np. zmniejszenie lub ograniczenie szansy odniesienia sukcesów sportowych albo naukowych, szansy zawarcia małżeństwa [następstwa takie mogą być także podstawą żądania zadośćuczynienia – uchw. SN (7) z 17.6.1963 r., III CO 38/62, OSNCP 1965, Nr 2, poz. 21]. Doktryna wskazuje, że przesłanka ograniczonych widoków na przyszłość może towarzyszyć utracie zdolności do pracy zarobkowej zwłaszcza wówczas, gdy stan zdrowia osoby dotkniętej szkodą zmniejsza jej szanse na podjęcie pracy w ogóle, zwłaszcza atrakcyjnej, lub występować jako okoliczność zupełnie od pierwszej niezależna. W literaturze prawa jako modelowe przykłady tej ostatniej sytuacji przywołuje się oszpecenie twarzy modelki lub osoby wykonującej zawód aktora, doprowadzenie do zmniejszenia się sprawności fizycznej sportowca uprawiającego sport wyczynowo, spowodowanie kalectwa reportera specjalizującego się w reportażach opisujących uroki przyrodnicze trudno dostępnych miejsc.

Sąd Okręgowy zwrócił zatem uwagę, że na dzień dzisiejszy stan zdrowia powoda jest dobry. Konkluzja taka wynika z opinii sądowo – lekarskiej. Powód nie wykazuje żadnych zaburzeń funkcjonowania społecznego. Jest w niewielkim stopniu ograniczony sprawnościowo przez wszczepioną protezę stawu biodrowego. Nie uchybia to jednak możliwości odnalezienia się na rynku pracy, nawet przy wykonywaniu pracy fizycznej, co znajduje odpowiednie przełożenie na grunt widoków na przyszłość. Sąd Okręgowy wziął też pod uwagę, że przed zdarzeniami szkodowymi powód był zatrudniony na stanowisku Sprzedawcy – Magazyniera w sklepie z wyrobami śrubowymi (...) w wymiarze pełnego etatu, natomiast na dzień dzisiejszy powód pracuje w Niemczech, gdzie wykonuje pracę fizyczną - jest operatorem wózka widłowego w magazynie i sprząta. Zdaniem Sądu Okręgowego powyższe okoliczności nie przekonują za uznaniem, że jego zdolności do pracy zarobkowej są ograniczone.

Rozstrzygnięcie w przedmiocie odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności ww. kwot znajdowało podstawę w art. 455 k.c. i 481 k.c. Powód wezwał (...) (...) w S. do zapłaty kwoty 2.000.000 zł w terminie 14 dni. Nie przedstawił dowodu doręczenia wezwania. Skoro (...) (...) w S. udzielił odpowiedzi datowanej na dzień 28 stycznia 2016 r., to Sąd przyjął, że najpóźniej w tym dniu wezwanie do zapłaty zostało mu doręczone. Termin na spełnienie świadczenia upłynął najpóźniej z datą 11 lutego 2016 r., a zatem od dnia następnego roszczenie powoda względem tego szpitala stało się wymagalne. W konsekwencji Sąd Okręgowy zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 12 lutego 2016 r. do dnia zapłaty. Żądanie o zapłatę skierowane przeciwko (...) w S. – Z. nie było objęte wezwaniem do zapłaty, lecz zostało sformułowane dopiero na etapie wezwania do udziału w sprawie. W doktrynie niejednokrotnie utożsamia się skutek wezwania do zapłaty z datą doręczenia pozwu. Odpis pozwu został tej jednostce doręczony 17 marca 2017 r.. Po upływie 14 dni roszczenie zatem stało się wymagalne, co uzasadnia w ocenie sądu I instancji zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie w stosunku do (...) w S. – Z. od dnia 1 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty.

Sąd Okręgowy nie znalazł również podstaw do uwzględnienia żądania powoda ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość za szkody jakie mogą powstać w przyszłości będące następstwem błędu medycznego. Jak wskazał w tym zakresie powództwo znajduje podstawę w przepisie art. 189 k.p.c., który stanowi, że Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. W warunkach niniejszej sprawy Sąd doszedł do wniosku, iż powód w żaden sposób nie wykazał istnienia interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość. Generalnym dowodem na tę okoliczność były opinie sądowo - lekarskie, z których w żaden sposób nie wynika, ażeby stan zdrowia powoda rokował pogorszeniu w przyszłości. Sąd Okręgowy podkreślił, że co do dolegliwości, jakie istnieją na obecnym etapie, Sąd orzekając o obowiązku zapłaty określonych w punkcie I świadczeń od pozwanych na rzecz powoda, w pełni zaspokoił roszczenie powoda, w sposób dostateczny kompensując krzywdę, jakiej doznał oraz szkodę, którą poniósł na skutek zawinionych działań lub zaniechań personelu (...) w S. i Szpitala w Z.. Zdaniem Sądu Okręgowego powód w żaden sposób nie wykazał, ani nawet nie przedstawił racjonalnej, mającej na celu chociażby uprawdopodobnienie tego roszczenia argumentacji, aby w przyszłości stan jego zdrowia miał ulec pogorszeniu.

Na zakończenie Sąd Okręgowy wskazał, że stan faktyczny w niniejszej sprawie ustalił głównie na podstawie dowodów z dokumentów, zwłaszcza związanych z procesem diagnostyki i leczenia, opinii sądowo – lekarskich, w tym w dziedzinie rehabilitacji medycznej, ortopedii i traumatologii, medycyny sportowej, chirurgii ogólnej, transplantologii ogólnej, chirurgii naczyniowej czy radiodiagnostyki. Ponadto Sąd dopuścił dowód z przesłuchania powoda, a także zeznań świadków.

Dowody z dokumentów Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne. Żadna z nich nie negowała ich warstwy słownej, ani autentyczności, a jedynie strony wywodziły odmienne skutki prawne z ich treści. Sąd I instancji ustalił w oparciu o dokumenty w szczególności okoliczności związane z przebiegiem diagnostyki i leczenia, sytuacją osobistą powoda.

Z opinii sądowo – lekarskich Sąd Okręgowy powziął wiedzę, że w całokształcie procesu leczenia powoda doszło do uchybień w diagnostyce i opóźnienia we wdrożeniu stosownego leczenia. Lekarze zajmujący się S. M. w SOR (...) (...) w dniu 08.06.2015r. oraz w (...) Szpitalu w S.-Z. w dniu 08.07.2015r. mieli możliwość wcześniejszego rozpoznania procesu infekcyjnego, a tym samym ograniczenia progresji choroby. Brak wczesnego rozpoznania procesu infekcyjnego spowodował rozprzestrzenienie się go i mógł spowodować zagrożenie życia u S. M. w przebiegu zakażenia uogólnionego. A zatem dzięki pozyskanej wiedzy specjalnej Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że osoby, które zajmowały się pacjentem w ww. placówkach ponoszą odpowiedzialność związaną z zaniechaniem odpowiedniej diagnostyki, począwszy od przeprowadzenia szczegółowego badania podmiotowego i przedmiotowego. Ustalenia oparte na wiedzy specjalnej przełożyły się na obraz stanu zdrowia powoda, zarówno fizycznego, jak i psychicznego, poziomu jego zdolności do podjęcia zatrudnienia oraz rokowań na przyszłość. Wnioski płynące z opinii Sąd Okręgowy uznał za całkowicie przekonywujące. Biegli sadowi sporządzając opinie wypełnili zapotrzebowanie na informacje specjalistyczne w sposób pozwalający rozstrzygać w sprawie.

Osobowe źródła dowodowe Sąd Okręgowy potraktował komplementarnie, zwłaszcza w zakresie zeznań świadków, wobec poczynienia głównych ustaleń w oparciu o wyżej wymienione dowody. Zeznania świadków Sąd I instancji ocenił jako wiarygodne w zakresie, w jakim korespondują z wnioskami płynącymi z opinii biegłych oraz z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy. Przesłuchanie powoda przyniosło istotną wiedzę na temat jego dalszych projektów życiowych oraz tego, że jako młody człowiek wykazuje się dużą elastycznością na rynku pracy.

Rozstrzygając o kosztach procesu Sąd zastosował przepis art. 102 k.p.c. Zgodnie z art. 102 k.p.c., w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Powołany przepis, stanowiący Mając na względzie sytuację powoda, który niewątpliwie doznał istotnego uszczerbku na zdrowiu i formułując swoje roszczenia (słuszne co do zasady) pozostawał w uzasadnionym okolicznościami przeświadczeniu co do istnienia podstaw do zasądzenia dochodzonych pozwem kwot, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że zaszedł szczególny wypadek w rozumieniu cytowanego wyżej przepisu, uzasadniający odstąpienie od obciążania S. M. tymi kosztami, uznając, że uzasadnia to sytuacja osobista powoda.

W pozostałym zakresie rozliczenia kosztów procesu orzeczenie zapadło na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. i 108 § 1 k.p.c. Mając na uwadze fakt, iż strona powodowa wygrała proces w 30% w stosunku do pozwanych (...) Publicznego Szpitala (...) (...) w S. i Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S., natomiast przegrał w całości w stosunku do pozostałych pozwanych, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu należało w takim samym stosunku rozliczyć pomiędzy stronami koszty procesu.

Jednocześnie Sąd zastosował normę z art. 108 § 1 k.p.c. Tym samym Sąd pozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów referendarzowi sądowemu przy uwzględnieniu tego, że pozwani (...) Publiczny Szpital (...) (...) w S. i Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. pokrywa koszty procesu w stosunku 30%, zaś pozostali pozwani nie są tymi kosztami obciążeni.

Apelacje od powyższego wyroku złożyli: pozwany (...) Szpital (...) (...) w S. oraz pozwany Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S.. Mając na uwadze przyjętą w obu apelacjach terminologię, w której skarżący określali (...) Szpital (...) (...) jako pozwanego ad 1, zaś pozwanego Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. jako pozwanego ad 3 - dla jasności rozważań w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego przyjęto takie właśnie określenia pozwanych, to jest w stosunku do (...) Szpitala (...) (...) w S. - pozwany ad 1 lub (...), zaś w stosunku do Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. - pozwany ad 3.

W apelacji pozwany (...) Szpital (...) (...) w S. zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo względem pozwanego ad 1, tj. w zakresie pkt I i IV.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, mianowicie:

1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wyrażającej się w uznaniu, że lekarze zajmujący się powodem w SOR (...) w dniu 8 czerwca 2015 r. mieli możliwość wcześniejszego rozpoznania procesu infekcyjnego, a tym samym ograniczenie progresji choroby podczas gdy:

a) w (...) (...) w S. powód był badany przez urologa i chirurga, którzy nie stwierdzili niczego co byłoby powodem leczenia w tamtejszych Klinikach;

b) RTG miednicy, które wykonano w (...) (...) w S. nie wykazało zmian;

c) badania biochemiczne krwi, w tym wynik CRP na poziomie 84, nie wzbudził obaw lekarzy specjalizujących się w chorobach miednicy mniejszej;

d) personel pozwanego ad 1 nie miał powodów, aby powtarzać badania CRP z uwagi na dysponowanie przez powoda wynikiem tego badania sprzed kilku godzin w korelacji z czasem konsultacji w (...);

e) powód nie prezentował objawów typowych dla stanu zapalnego, tj. nie było podwyższonego poziomu leukocytów we krwi, nie miał objawów infekcji, co z kolei oznacza mak prawdopodobieństwo toczącego się w organizmie stanu zapalnego;

f) powód został zbadany w (...) przez lekarza w trakcie specjalizacji z ortopedii i traumatologii narządu ruchu, w stopniu zaawansowania dopuszczającym do samodzielnego badania i orzekania w warunkach ambulatoryjnych, posiadającego na to akceptację kierownika specjalizacji, który to lekarz ten nie miał podstaw do przyjęcia, na podstawie prezentowanych objawów oraz wyników badań, ażeby istniały podstawy do poszerzenia diagnostyki w kierunku stwierdzenia rzekomego stanu zapalnego;

2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. opinii Instytutu, polegającej na uznaniu tej opinii za wolną od wad i oparcie na niej rozstrzygnięcia, podczas gdy:

a) opinia ta zawiera stanowisko przeczące wiedzy medycznej jakoby podwyższony wskaźnik CRP przy braku innych parametrów zapalnych miał wskazywać wyłącznie na tło infekcyjne objawów prezentowanych przez powoda;

b) biegli nie ustosunkowali się do twierdzeń pozwanego ad 1, zgodnie z którymi stan zapalny u powoda rozwinął się w odroczonym czasie i nie istniał w chwili badania przeprowadzonego w SOR (...), co czyni opinię tendencyjną i nieweryfikowalną;

c) biegli nie odpowiedzieli na pytanie czy prezentowany przez powoda zespół objawów był charakterystyczny również dla urazów takich jak naderwanie wiązadeł lub przyczepów mięśniowych, co potwierdzałoby urazowe tło schorzenia;

d) opinia jest wewnętrznie sprzeczna, bowiem biegli stwierdzają, że dokumentacja medyczna z (...) jednoznacznie wskazuje, że była możliwość rozpoznania lub choćby wysunięcia takiego podejrzenia tego samego dnia przez lekarza (...), podczas gdy personelowi (...) nie stawiają zarzutu nieprawidłowej diagnozy;

e) biegli nie biorą pod uwagę wyników badań powoda z dnia 8 czerwca 2015 r., w których nie ma żadnych przesunięć w rozmazie krwinek białych, czy ilości płytek, które wzrastają w trakcie procesu zapalnego w organizmie;

f) biegli nie biorą pod uwagę zalecenia lekarza pozwanego ad 1 kontroli w Poradni Chirurgicznej za 2 tygodnie, na którą powód nie stawił się;

3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niedokonanie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego i pominięcie zeznań istotnych dla rozstrzygnięcia sporu, to jest części zeznań świadków A. N., J. T. (1), A. K. (1), z których wynikało między innymi, że:

a) pierwsze podejrzenie było takie, że pacjent doznał urazu w związku z wysiłkiem, podejrzenie urazu mięśniowego i w tym kierunku zostały przeprowadzone badania; badanie obrazowe nie wyjaśniło przyczyn dolegliwości, nie wykazało zbiorników płynowych, nie było uszkodzeń kostnych, był podwyższony wynik CRP, pacjent nie gorączkował, brzuch był zupełnie wolny [vide: zeznania A. N. z dnia 18.11.2016 r., 02:29:26];

b) zdjęcie RTG nie pokazywało zmian kostnych, a w USG nie było płynów, miednica była prawidłowa, w ruchu biernym nie było bolesności, nie było obrzęku, zaczerwienienia; pacjent nie miał gorączki; podwyższony wynik CRP może świadczyć o jakiejś infekcji, ale wtedy zazwyczaj są podwyższone inne czynniki, np. leukocytoza [vide: zeznania J. T. (2) z dnia 31.08.2017 r., 00:10:36];

c) jak wynika z dokumentacji tego szpitala) tam również przeszedł całą serię badań, stwierdzono bolesność, postawiono rozpoznanie - częściowe naderwanie przyczepów mięśni ścięgien w zakresie stawu biodrowego (...) guz był wyczuwalny, ale takie guzy przy urazach są bardzo częste. Jak się przyczepy nadrywają to powstaje krwawienie (...) konieczne było dalsze leczenie w zakresie chirurgii urazowej [vide: zeznania A. K. (1) z dnia 08.02.2018 r., 00:17:00],

- podczas gdy uwzględnienie tych zeznań doprowadziłoby Sąd I instancji do wniosku, że: (i) objawy prezentowane przez powoda w chwili przeprowadzenia badania w (...) nie wskazywały na istnienie stanu zapalnego, (ii) nie było bezwzględnych przesłanek do poszerzania diagnostyki w kierunku stanu zapalnego, bowiem objawy prezentowane przez powoda, jak również wywiad oraz wskazywanie przez samego powoda na uraz sportowy dawały podstawy do postawienia rozpoznania naderwania przyczepów mięśni ścięgien w zakresie stawu biodrowego;

4) art. 286 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na braku wyjaśnienia nierozstrzygniętych kwestii wymagających wiadomości specjalnych oraz mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy;

5) art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na pominięciu przez Sąd wniosków pozwanego ad 1 o przeprowadzenie dowodu z nowej opinii innego zespołu biegłych oraz o przeprowadzenie dowodu z kolejnej uzupełniającej opinii (...) w K., w sytuacji, gdy pomimo zasięgnięcia przez Sąd opinii (...) w sprawie niniejszej występują nierozstrzygnięte kwestie, wymagające wiadomości specjalnych i mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy;

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:

1) art. 444 § 1 k.c. w zw. z 445 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie, że kwota 300.000,00 zł stanowi kwotę odpowiednią dla zadośćuczynienia powodowi krzywd doznanych w związku z brakiem postawienia diagnozy i rozwojem stanu zapalnego, podczas gdy kwota ta jest rażąco wygórowana i nieadekwatna do zakresu i intensywności rozstroju zdrowia;

2) art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na zasadzeniu na rzecz powoda odszkodowania w kwocie 859,11 zł, podczas gdy powód nie udowodnił, aby koszty te były konieczne (wobec korzystania przez powoda z leczenia w ramach ubezpieczenia zdrowotnego), a nadto, że koszty te pozostaje w związku przyczynowo - skutkowym ze zdarzeniem z dnia 8 czerwca 2015 r.;

3) art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że zachodzą okoliczności świadczące o winie personelu medycznego pozwanego ad 1, a w konsekwencji o odpowiedzialności pozwanego ad 1 w sytuacji, gdy: (i) brak jest podstaw do przyjęcia, by stan zapalny istniał w chwili przyjęcia powoda na SOR (...), (ii) brak było podstaw do poszerzenia diagnostyki oraz powtarzania badań wykonanych w (...) wobec manifestowanych przez pacjenta objawów, wywiadu oraz wyników wykonanych badań;

4) art. 361 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że istnieje adekwatny związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy odpowiedzialnością pozwanego ad 1 z tytułu rzekomej nieprawidłowej diagnostyki oraz wdrożonego leczenia, a krzywdą powoda, podczas gdy krzywda powoda spowodowana była okolicznościami, na które personel medyczny pozwanego ad 1 nie miał wpływu;

5) art. 441 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu solidarnej odpowiedzialności pozwanego ad 1 oraz pozwanego ad 3 podczas gdy (i) brak jest kauzalnego powiązania między tymi podmiotami, a rzekomo wyrządzoną szkodą (ii) analiza związku przyczynowego wskazuje, że do powstania szkody nie doszło na skutek współdziałania pozwanych ad 1 i ad 3 (iii) rzekoma szkoda nie wynika z jednego zdarzenia, za które odpowiada pozwany ad 1 i ad 3 (iv) rzekomy delikt nie został popełniony w jednakowym czasie i miejscu, i nie polegał na jednorodzajowym zachowaniu (działaniu lub zaniechaniu).

Pozwany ad 1 wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości w stosunku do pozwanego ad 1 oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego ad 1 zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, za obie instancje, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie do dnia zapłaty.

Ponadto, w związku z zarzutem wskazanym w pkt II. 1 ppkt 4), wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z nowej opinii innego zespołu biegłych lub o przeprowadzenie dowodu z kolejnej uzupełniającej opinii (...) w K. celem wykazania następujących faktów: (i) prawidłowości postawienia diagnozy przez lekarza (...) wobec prezentowanych objawów, wyników badań oraz przeprowadzonego wywiadu z pacjentem, (ii) braku bezwzględnej konieczności podejrzewania stanu zapalnego wobec prawidłowej leukocytozy w badaniach krwi, prawidłowego rozmazu, prawidłowych wartości płytek krwi (iii) prawdopodobieństwa powstania stanu zapalnego po dniu 8 czerwca 2015 r. (iv) prawidłowego postępowania personelu (...) wobec wyników badań obrazowych (v) braku przesłanek do wdrożenia u powoda antybiotykoterapii w dniu 8nczerwca 2015 r. (vi) typowych (charakterystycznych) objawów dla zapalenia stawu biodrowego oraz częstotliwości występowania takiego schorzenia u dorosłego pacjenta. Uzasadniając wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z nowej opinii innego zespołu biegłych lub uzupełniającej opinii (...) w K. pozwany wskazał, że Sąd I instancji winien był dopuścić oraz przeprowadzić dowód z nowej opinii innego zespołu biegłych bądź z uzupełniającej opinii (...), ponieważ w sprawie pozostają nierozstrzygnięte kwestie, wymagające wiadomości specjalnych i mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Z ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia wniosków powyższych, pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tej części do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział I Cywilny, jako Sąd I instancji.

Apelację od powyższego wyroku wniósł również pozwany Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. (pozwany ad 3) zaskarżając wyrok w punktach I, III i IV.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

I. obrazę przepisów prawa materialnego, która miała wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a to art. 415 KC w zw. z art. 361 § 1 KC poprzez ich błędną wykładnię skutkującą niewłaściwym zastosowaniem sprowadzającą się do przyjęcia, że istnieje normalny, adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem pozwanego w trakcie dokonywania diagnostyki 08 lipca 2015 r. a szkodą powoda, w tym w postaci rozprzestrzenienia się procesu infekcyjnego prowadzącego do martwicy na worku mosznowym, a zatem że pozwanemu ad 3 przypisać można odpowiedzialność całkowitą za wszelkie następstwa jedynie pośrednio wiążące się z ewentualnymi zaniechaniami procesu diagnostycznego, podczas gdy w dniu badania powoda przez pozwanego ad 3 nie występowały żadne objawy kliniczne wskazujące na stan zapalny, a ponadto powodowi wydane zostały zalecenia dalszej diagnostyki i leczenia w innych ośrodkach, a tym samym nie powodowało to zwiększenia ujemnych następstw zdarzenia u powoda ani pozostawienia go bez opieki medycznej;

II. obrazę przepisów prawa materialnego. a to art. 445 § 1 KC poprzez jego błędną wykładnię skutkującą niewłaściwym zastosowaniem i przyjęciem, że zasądzona kwota zadośćuczynienia 300.000,00 zł jest odpowiednia w rozumieniu tego przepisu, podczas gdy rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych doznanych przez powoda nie uzasadnia przyznania zadośćuczynienia w tak wysokim rozmiarze;

III. obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 481 § 1 KC w zw. z art. 363 § 2 KC poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że odsetki ustawowe od świadczenia odszkodowawczego przysługują od upływu 14 dni od daty doręczenia pozwu, podczas gdy prawidłowa wykładnia nakazywała przyjąć, że datą początkową umożliwiającą ich naliczanie jest data ustalenia wysokości odszkodowania w prawomocnym wyroku;

IV. naruszenie prawa procesowego, a to art. 278 § 1 KPC w zw. art. 227 KPC poprzez niezasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii (...) w K., podczas gdy ocena zachowania pozwanego ad 3, który dokonywał diagnostyki powoda jedynie 08 lipca 2015 r. w związku z opisanym zespołem bólowym odcinka L/S kręgosłupa wymagała wiadomości specjalnych w odniesieniu choćby do możliwości niezdiagnozowania obrazu zapalenia pachwiny, przy założeniu, że powód nie sygnalizował żadnych objawów charakterystycznych dla tego zapalenia i okoliczność ta miała istotne znaczenie do rozstrzygnięcia o winie pozwanego ad 3 w zaistnieniu szkody;

V. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, że w dacie 08 lipca 2015 r. stan zapalny u powoda występował, podczas gdy w rzeczywistości z zeznań świadków, jak i dokumentacji medycznej pozwanego ad 3 jednoznacznie wynika, że u powoda nie występowały żadne objawy kliniczne wskazujące na stan zapalny w pachwinie, tym bardziej że powód miał zachowaną symetryczną ruchomość w obu stawach biodrowych.

W oparciu o tak skonstruowane zarzuty wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części dot. pkt. I, III, oraz IV i orzeczenie odmiennie co do istoty sprawy poprzez: oddalenie powództwa w całości; uchylenie rozstrzygnięcia o odstąpieniu od obciążania kosztami postępowania powoda S. M.; zasądzenie od powoda S. M. na rzecz pozwanego ad 3 Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł. Nadto wniósł o zasądzenie od powoda S. M. na rzecz pozwanego ad 3 Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. kosztów procesu za postępowanie odwoławcze, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

Ewentualnie, z ostrożności procesowej wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części dot. pkt. I, III oraz IV i orzeczenie odmiennie co do istoty sprawy poprzez obniżenie zasądzonej od pozwanego ad 3 Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. na rzecz powoda S. M. kwoty zadośćuczynienia do 10.000,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty oraz stosowne do wyniku procesu rozliczenie kosztów procesu za obydwie instancje.

Ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dot. pkt. I, III oraz IV i przekazanie sprawy w tej części do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie z jednoczesnym pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.

Nadto wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z pisemnej opinii uzupełniającej (...) w K., względnie dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd dowodu z pisemnej opinii innego biegłego celem wykazania faktu stanu klinicznego powoda w dniu 08 lipca 2015 r. oraz prawidłowego doboru metody leczenia powoda przez pozwanego ad 3, przebiegu leczenia, zgodności procesu leczenia z zasadami sztuki lekarskiej i wskazaniami wiedzy medycznej, prawidłowości postawionej przez pozwanego ad 3 diagnozy powoda, aktualnego stanu zdrowia powoda w związku z udzielaniem świadczeń medycznych w pozwanym ad 3 Samodzielnym Publicznym (...) Szpitalu (...) w S..

W odpowiedzi na apelacje pozwanego ad 3 Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. (pismo z 29 lipca 2024 r. – k. 1278) i pozwanego ad 1 (...) Szpitala (...) (...) w S. (pismo z 29 lipca 2024 r. – k. 1222) powód wniósł o oddalenie apelacji jako bezzasadnych, pominięcie wniosku dowodowego o opinię uzupełniającą bądź opinię innych biegłych oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje

Pozwany ad 1 oraz pozwany ad 3 podnosząc w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego zarzucili naruszenie przez Sąd pierwszej instancji prawa procesowego, między innymi w zakresie oceny dowodów. W sytuacji, w której apelujący podważa zasadność zaskarżonego orzeczenia powołując się zarówno na naruszenie prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, w pierwszej kolejności wymaga rozważenia zarzut naruszenia przepisów procesowych, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c., bowiem zarzut naruszenia prawa materialnego może być właściwie oceniony dopiero na tle prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Zagadnienie to związane jest z poczynionymi przez Sąd Okręgowy ustaleniami faktycznymi, determinującymi materialnoprawną ocenę zasadności kwestionowanego przez apelującego rozstrzygnięcia, dokonywaną po uprzedniej subsumcji odpowiednich przepisów prawa do stanu faktycznego stanowiącego przedmiotową podstawę orzeczenia.

Mając zatem na względzie konstrukcję wniesionych środków odwoławczych w pierwszej kolejności należało się odnieść do tej części argumentacji pozwanego ad 1 i pozwanego ad 3, w której wskazywali oni na uchybienia o charakterze formalnym.

Wyjaśnić więc należy wstępnie, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena, dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a nadto winna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Swobodna ocena dowodów rozumiana jak wyżej jest kompetencją sądu orzekającego - stąd kontrola prawidłowości tej oceny dokonywana przez sąd odwoławczy odnosi się do wzorca oceny wypracowanego w nauce i orzecznictwie w wyniku wykładni normy art. 233 k.p.c.

W tym miejscu dodatkowo wskazać należy, że wynikająca z art. 233 § 1 k.p.c. swoboda w ocenie wiarygodności i mocy dowodów polega na dokonywaniu tej oceny według własnego przekonania powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Sąd porównuje wnioski wynikające z poszczególnych dowodów przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego i w efekcie ocenia ich wiarygodność. Jeżeli więc z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wyprowadzić wnioski odmienne.

Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza więc stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99).

Kierując się powyższymi założeniami Sąd Apelacyjny uznał, że zarzuty pozwanego ad 1 w tej części mają jedynie polemiczny charakter z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego. Sąd ten wydał swoje rozstrzygnięcie w oparciu o dowody z dokumentów, zwłaszcza związanych z procesem diagnostyki i leczenia znajdujących się w aktach, jak również na podstawie opinii biegłych sądowych, w tym w dziedzinie rehabilitacji medycznej, ortopedii i traumatologii, medycyny sportowej, chirurgii ogólnej, transplantologii ogólnej, chirurgii naczyniowej czy radiodiagnostyki. Posiłkował się również zeznaniami świadków oraz powoda. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy został wykorzystany z zachowaniem reguł zawartych w przepisach prawa, a poczynione na tej podstawie ustalenia nie naruszają ani reguł logicznego myślenia, ani zasad doświadczenia życiowego, czy właściwego kojarzenia faktów.

Ustosunkowując się do poszczególnych kwestii, wpisanych w omawiane zarzuty naruszenia art. 233 k.p.c., w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga to, że pozwany ad 1 i pozwany ad 3 nie zdołali podważyć opinii sporządzonych przez (...) w K.. Opinia ta w połączeniu z dwoma opiniami uzupełniającymi uwzględnia całokształt materiału procesowego oraz zawiera argumentację i wnioski odnoszące się wyczerpująco do zakreślonego przedmiotu opinii.

Zwrócić należy przy tym uwagę na charakter dowodu z opinii biegłego, który stosownie do art. 278 k.p.c. służy stworzeniu sądowi możliwości prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu tego przepisu (a więc zasobu wiadomości wykraczających poza zakres wiedzy powszechnej). Dowód z opinii podlega ocenie na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., przy czym z uwagi na swoistość tego środka dowodowego, w orzecznictwie wypracowano szczególne kryteria jego oceny. Wskazuje się jednolicie, że ocenie podlega wyłącznie zgodność z materiałem procesowym przyjętych założeń faktycznych, podstawy metodologiczne, transparentność, kompletność, spójność wywodu i wreszcie zgodność wniosków opinii z zasadami logiki, wiedzy powszechnej i doświadczenia życiowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, LEX nr 46096). Dowód z opinii biegłego ma więc dostarczyć sądowi wiedzy niezbędnej dla właściwej oceny materiału procesowego przedstawionego przez strony (w tym zwłaszcza innych dowodów) z perspektywy odpowiedniej dziedziny nauki. Sfera dotycząca wiadomości specjalnych w rozumieniu normy z art. 278 k.p.c. oceniana jest zaś w sposób uwzględniający specyfikę (opisaną wyżej szczególną rolę w procesie dowodzenia) dowodu z opinii biegłego.

Pozwany ad 1 w apelacji zaprezentował twierdzenia co do tego, że opinia (...) w K. zawiera stanowisko przeczące wiedzy medycznej jakoby podwyższony wskaźnik CRP przy braku innych parametrów zapalnych miał wskazywać wyłącznie na tło infekcyjne objawów prezentowanych przez powoda oraz że biegli nie odpowiedzieli na pytanie, czy prezentowany przez powoda zespół objawów był charakterystyczny również dla urazów takich jak naderwanie wiązadeł lub przyczepów mięśniowych, co potwierdzałoby urazowe tło schorzenia. Odnośnie zaprezentowanych przez pozwanego ad 1 twierdzeń Sąd Apelacyjny po całościowej analizie opinii biegłych doszedł do wniosku, iż opinia w sposób jasny i logiczny objaśnia na co wskazywał na tle objawów prezentowanych przez powoda podwyższony wskaźnik CRP i czy wskazanie takie mogło świadczyć o tle infekcyjnym, czy tle urazowym schorzenia. W opinii z 14 lutego 2020 r. bowiem czytamy: Wysoki poziom CRP i wysoka leukocytoza wskazują raczej na proces zapalny, który mógł mieć tło infekcyjne, co zgodne jest z obrazem klinicznym u poszkodowanego (jednak niezgodne z urazowym wywiadem, jaki prezentował chory). k. 730. Kolejno w opinii uzupełniającej z 7 września 2021 r. (w odpowiedzi na zarzuty stawiane opinii przez pozwanego ad 1) biegli rozszerzyli wywód wskazując: O rozpoznaniu lekarskim zwykle nie decyduje sam wynik badania laboratoryjnego, lecz całokształt ustaleń opartych na badaniu przedmiotowym, podmiotowym oraz badaniach dodatkowych – które w tym przypadku powinny nakierować na co najmniej podejrzenie tła zapalnego. Prawdą jest, że stężenie CRP jest podwyższone w wielu stanach patologicznych, np. w chorobach serca i naczyń, otyłości, nowotworowych, ale przede wszystkim jest podwyższone w infekcjach. Po urazach CRP może być podwyższone, jeżeli w następstwie urazu dochodzi do rozwoju procesu zapalnego. Sam uraz natomiast nie skutkuje podwyższeniem CRP. k. 901.

Kolejno (na skutek zarzutów pozwanego ad 1 do opinii) biegli doprecyzowali w opinii uzupełniającej z 21 lutego 2023 r.: Jeżeli różne jednostki chorobowe dają podobne objawy (co na tym etapie zachorowania było możliwe zarówno gdyby choroba miała tło urazowe, jak i infekcyjne) to należało podjąć próbę różnicowania. Taki opis badania wskazuje, że wobec powoda nie podjęto próby różnicowania jednostek chorobowych, a nawet zweryfikowania wywiadu (…) Stwierdzony u powoda poziom CRP w dniu 8 czerwca 2015 r. w (...) przekraczał normę kilkanaście razy. Taki wysoko wynik nie może być następstwem urazu sportowego (wtedy CRP może być podwyższone, ale nie w tak dużym zakresie). Poza tym były jeszcze inne objawy przedmiotowe stanu zapalnego – co szeroko wyjaśniono w poprzednich opiniach. k. 1015.

Nie można również podzielić twierdzeń pozwanego ad 1 zawartych w apelacji jakoby biegli nie wzięli pod uwagę wyników badań powoda z 8 czerwca 2015 r., co do których pozwany ad 1 podnosi, że nie ma w nich żadnych przesunięć w rozmazie krwinek białych, czy ilości płytek, które wzrastają w trakcie procesu zapalnego w organizmie. W ocenie Sądu Apelacyjnego w treści opinii z 14 lutego 2020 r. biegłych z (...) w K. wyraźnie wyeksponowano wiedzę powzięta przez biegłych na podstawie wyników badań powoda z 8 czerwca 2015 r. i wnioski z niej wynikające: W badaniu ogólnym moczu stwierdzono obecność leukocytów (25/ul). W polu widzenia uwidoczniono 4-6-10 krwinek białych. k. 729. Następnie w opinii tej wywiedziono następujący wniosek: Wysoki poziom CRP i wysoka leukocytoza wskazują raczej na proces zapalny, który mógł mieć tło infekcyjne, co zgodne jest z obrazem klinicznym u poszkodowanego (jednak niezgodne z urazowym wywiadem, jaki prezentował chory). k. 730 Jednocześnie biegli nie zakończyli wyjaśnień na powyższych wnioskach i ostatecznie w opinii z 7 września 2021 r. na zarzut pozwanego ad 1 wytłumaczyli: Użycie terminu leukocytoza w cytowanym fragmencie jest pomyłką pisarską – zwiększoną ilość leukocytów stwierdzono bowiem w badaniu osadu moczu (co stanowi kontynuację myśli dot. zmian w badaniu moczu z wcześniejszego akapitu. k. 901

W ramach powyższych wniosków biegli objaśnili zatem w zrozumiały i spójny sposób, iż podwyższony wskaźnik CRP przy występowaniu u powoda innych objawów, w szczególności zwiększonej ilości leukocytów, wskazywały na wystąpienie stanu zapalnego, który mógł mieć tło infekcyjne, wykluczając jednocześnie, iż poziom CRP u powoda 8 czerwca 2025 r. miałby być następstwem urazu sportowego. Powyższe wnioski opinii stoją również w opozycji z twierdzeniami pozwanego ad 1 o tym, by powód nie prezentował objawów typowych dla stanu zapalnego. Tym samym nie sposób przyjąć, że opinia posiada wady, które stanowiłyby przeszkodę w uczynieniu jej podstawą rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie.

Nawiązując z kolei do zarzutu pozwanego ad 1 stanowiącego, iż biegli nie ustosunkowali się do twierdzeń pozwanego ad 1, zgodnie z którymi stan zapalny u powoda rozwinął się w odroczonym czasie i nie istniał w chwili badania przeprowadzonego w SOR (...), zaznaczenia wymaga fakt, iż biegli z (...) w K. w opinii z 21 lutego 2023 r. wprost wskazali: Nie można również zgodzić się z twierdzeniem, że między badaniami przeprowadzonymi przez lekarzy z (...) oraz (...) minęła znaczna ilość czasu, gdyż badania te były przeprowadzone tego samego dnia ! Przemieszczanie się pacjenta w tym czasie nie mogło mieć wpływu na toczący się stan zapalny, tj. nie mógł „zniknąć” przy przemieszczaniu się z jednego szpitala do drugiego - k. 1015. Zatem biegli w opinii w sposób stanowczy i logiczny wyjaśnili na podstawie dostępnego materiału dowodowego i specjalistycznej wiedzy, iż stan zapalny u powoda istniał w chwili badania przeprowadzonego u pozwanego ad 1, a zatem twierdzenia pozwanego ad 1 w tym zakresie nie mogły zostać uwzględnione przez Sąd Apelacyjny.

Pozwany ad 1 w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wskazał również, iż biegli nie wzięli pod uwagę zalecenia lekarza pozwanego ad 1 kontroli w Poradni Chirurgicznej za 2 tygodnie, na którą powód nie stawił się. Zarzutu tego jednak pozwany ad 1 w żaden sposób nie rozwinął w uzasadnieniu apelacji i nie przedstawił argumentacji świadczącej o niezachowaniu przez Sąd pierwszej instancji reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. Zatem w i w tym przypadku, nie dostrzegając wypełnienia przez Sąd pierwszej instancji przesłanek naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny uznał zarzut pozwanego ad 1 za chybiony. Niezależnie od tego Sąd Apelacyjny zauważa, że jak wynika z opinii biegłych stan powoda wymagał konsultacji lekarza ortopedy, zaś badania przez lekarza tej specjalności pozwany ad 1 nie przeprowadził, co więcej dalsze wizyty u lekarzy chirurgów – zalecone na izbie przyjęć pozwanego ad 1 – nie doprowadziły do prawidłowej diagnozy (w tym wizyta u chirurga A. K. (1)), prawidłowa okazała się dopiero diagnoza ortopedy J. S. z 17 lipca 2025 r.

Odnośnie stanowiska pozwanego ad 1 zawartego w apelacji, iż opinia jest wewnętrznie sprzeczna, bowiem biegli stwierdzają w niej, że dokumentacja medyczna z (...) jednoznacznie wskazuje, że była możliwość rozpoznania lub choćby wysunięcia takiego podejrzenia tego samego dnia przez lekarza (...) (pozwany ad 1), podczas gdy personelowi (...) nie stawiają zarzutu nieprawidłowej diagnozy - w pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny zauważa, iż przeprowadzenie licznych badań przez lekarzy (...) oraz słuszność skierowania powoda do Izby Przyjęć Ortopedycznej celem dalszej diagnostyki i leczenia przez lekarzy w (...) nie była przedmiotem zarzutów skarżącego – pozwanego ad 1. Sąd drugiej instancji stoi na stanowisku, iż pozwany ad 1 nie przedstawił żadnych argumentów, które podważyłyby treść opinii w zarzucanym zakresie, a apelacja w tym zakresie ma charakter czysto polemiczny ze stanowiskiem Sądu Okręgowego. Biegli w opinii w sposób stanowczy wypowiedzieli się co do tego, że w (...) powinno mieć miejsce badanie przez ortopedę (a badała osoba bez specjalizacji z ortopedii), powinna nastąpić weryfikacja rozpoznania chirurgicznego oraz badania ortopedyczne, a sytuacja ta nie miała miejsca, co wywiedli z faktu, iż lekarz badający nie opisał zmian stwierdzonych wcześniej tego samego dnia przez lekarzy (...) wskazujących na możliwość stanu zapalnego. Nie sposób też pominąć istotnego wniosku, który wybrzmiewa z opinii biegłych, na który też słusznie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji, że badanie przedmiotowe i podmiotowe zostało przeprowadzone zbyt pobieżnie, niedokładnie, czego skutkiem było nieprzeprowadzenie pełnej diagnostyki powoda. Sąd Apelacyjny nie znalazł też żadnych przesłanek do odmówienia prawidłowości twierdzeniom biegłych, iż gdyby w (...) przeprowadzono badanie w sposób prawidłowy, to nawet bez wzglądu w dokumentację medyczną (...) mogło ono nakierować lekarza na podejrzenie istnienia stanu zapalnego u powoda i wykonanie odpowiednich badań dodatkowych.

W kontekście wniosków opinii biegłych (...) w K. oraz pozostałego materiału dowodowego Sąd Apelacyjny nie uznał za trafne twierdzeń pozwanego ad 1 co do oceny przez biegłych postępowania w ramach diagnostyki i leczenia powoda przez innych lekarzy, w szczególności lekarzy (...), lek. D. L. czy lek. chirurga A. K. (1). Nie sposób pominąć, że pozew w stosunku do tych pozwanych został prawomocnie oddalony. Jak wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd pierwszej instancji, z czym zgadza się Sąd Apelacyjny, z opinii sądowo-lekarskiej nie wynika, aby działania personelu medycznego (...) (...) w S. w sposób istotny odbiegało od wymaganych standardów, a ich działanie zostało ocenione przez biegłych jako optymalne, zatem nie można było znaleźć podstaw do przypisania personelowi tej placówki postępowania lub zaniechania szkodzącego, a tym bardziej związku przyczynowego pomiędzy takim lub jakimkolwiek innym działaniem lub zaniechaniem personelu a szkodą na zdrowiu powoda i jej dalszymi konsekwencjami. Odnośnie jednorazowej wizyty u lekarza specjalisty w dziedzinie ortopedii i traumatologii D. L. – jego działanie co prawda nie zostało ocenione przez biegłych jako optymalne, jednak skutkiem tej wizyty było przyjęcie powoda na Oddział Ortopedii i jego hospitalizacja, w przebiegu której istniała możliwość pełnej weryfikacji tego rozpoznania. Z kolei zaś co do oceny postępowania lekarza A. K. (1), również i w tym przypadku Sąd Apelacyjny, podziela stanowisko Sądu I instancji i opierając się na wiedzy specjalnej wynikającej z opinii biegłych uznał, iż postępowanie tego lekarza nie było w przypadku powoda optymalne, jednakże nie było błędne zważywszy, że lekarz ten nie jest ortopedą i widział pacjenta tylko raz, zatem nie można było dostrzec po jego stronie działania lub zaniechania, które mogłoby wpłynąć na powstanie lub powiększenie się szkody po stronie powoda. Pozwany ad 1 całkowicie pomija w wywodzie apelacji, a na co zwrócił słusznie uwagę Sąd pierwszej instancji, iż lekarze w ramach indywidulanej praktyki, w sytuacjach jednorazowych wizyt, nie mieli możliwości pogłębienia diagnostyki przy jednoczesnym bieżącym jej monitorowaniu, a takie możliwości stwarza diagnostyka w warunkach hospitalizacji, którą mógł zapewnić w szczególności pozwany ad 1.

W apelacjach obu pozwanych pojawił się zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 227 k.p.c., połączony z zarzutem naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. oraz z brakiem przeprowadzenia dowodu z opinii uzupełniającej bądź nowej opinii biegłych sądowych.

W tym kontekście zaznaczyć trzeba, że zgodnie z art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Art. 227 k.p.c., określa jedynie, jakie fakty są przedmiotem dowodu, stanowiąc, iż są to fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Twierdzenie, że przepis ten został naruszony przez sąd rozpoznający sprawę ma rację bytu tylko w sytuacji, gdy wykazane zostanie, iż sąd przeprowadził dowód na okoliczności niemające istotnego znaczenia w sprawie i ta wadliwość postępowania dowodowego mogła mieć wpływ na wynik sprawy, bądź gdy sąd odmówił przeprowadzenia dowodu na fakty mające istotne znaczenie w sprawie, wadliwie oceniając, że nie mają one takiego charakteru. Natomiast o tym, jakie fakty są istotne, decyduje przytoczona w pozwie podstawa faktyczna zgłoszonego przez powoda żądania w powiązaniu z normą prawa materialnego stanowiącą podstawę prawną orzekania o tym żądaniu (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 16 stycznia 2024 r. sygn. akt II USKP 67/23).

Ustosunkowując się do zarzutu apelacji pozwanego ad 3 wskazującego na naruszenie przez Sąd pierwszej instancji prawa procesowego, tj. art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez niezasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii (...) w K., z analizy uzasadnienia apelacji pozwanego ad 3 wynika, iż pozwany ad 3 ponawia wątpliwości, które zgłaszał już do opinii biegłych na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, tzn. uważa, iż biegli nie rozstrzygnęli między innymi wątpliwości, czy możliwe byłoby niezdiagnozowanie obrazu zapalenia pachwiny przy założeniu, że powód nie sygnalizował żadnych objawów charakterystycznych dla tego zapalenia oraz na jakiej podstawie biegli przyjęli występowanie w dacie 8 lipca 2015 r. stanu zapalnego u powoda, mimo że powód w tym czasie miał zachowaną symetryczną ruchomość w obu stawach biodrowych.

Po analizie wszystkich opinii sporządzonych przez biegłych Sąd drugiej instancji doszedł do wniosku, iż do zgłoszonych wątpliwości pozwanego ad 3 biegli ustosunkowali się już w opinii uzupełniającej z 7 września 2021 r.: Zebrany przez lekarza w dniu 08.07.2015r. wywiad jest bardzo skąpy i odnosi się w zasadzie do treści skierowania, a badanie przedmiotowe poza ograniczeniem bólowym ruchów czynnych i biernych kończyn dolnych nie wykazało istotnych zmian. Nie wykonano podstawowych badań laboratoryjnych. Jest to naszym zdaniem niemożliwe, aby pacjent (powód) nie prezentował objawów wynikających z istnienia stanu zapalnego, którego cechy były widoczne już 08.06.2015 r. (podczas badania w (...)) i który to stan zapalny stwierdzono także 4 dni po wypisie ze szpitala (...) (tj. w dniu 12.07.2015r.) oraz opisano szczegółowo w badaniu RM w dniu 18.07.2015r. Dodać można, że podczas ww. badania RM opisano zmiany, które wskazują na dłuższy czas ich trwania, np. zniszczenie chrząstki stawowej oraz obecność wielu zbiorników płynowych - największy o wym. 90x48 mm. Dane te wskazują z dużym prawdopodobieństwem, iż stan zapalny okolic prawej pachwiny istniał w dniu 08.07.2015r. i był potencjalnie możliwy do zbadania/rozpoznania. Ewentualne, jeszcze szersze wypowiedzenie się w tej kwestii być może byłoby możliwe po zapoznaniu się z wynikiem przeprowadzonego badania MRI wykonanego w dniu 08.07.2015r., którego wyniku w aktach (wciąż) brak. Istotnie, pacjent (powód) został skierowany do szpitala z rozpoznaniem zespołu bólowego kręgosłupa w odcinku L/S. Nie zwalnia to jednak lekarzy, zajmujących się pacjentem (powodem) w tymże szpitalu od przeprowadzenia pełnego badania lekarskiego i weryfikacji pierwotnego rozpoznania, szczególnie, że w warunkach oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej, w którym był hospitalizowany powód w dniu 08.07.2015 r. było możliwe przeprowadzenie szerszej, specjalistycznej (ortopedycznej) diagnostyki i być może już wtedy postawienia prawidłowego rozpoznania. k. 904. Powyżej opinii biegli nie zmienili również po zapoznaniu się z opisem badania MR - k. 1016. Z powyższych względów Sąd drugiej instancji nie uznał zarzutu naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. za zasadny.

Sąd drugiej instancji nie znalazł zatem podstaw do uwzględnienia wniosków pozwanego ad 1 i pozwanego ad 3, oddalonych na rozprawie 21 marca 2025 r. (k. 1283 verte) o dopuszczenie dowodu z nowej opinii innego zespołu biegłych lub o przeprowadzenie dowodu z kolejnej uzupełniającej opinii (...) w K. mając na uwadze, że przeprowadzenie tych dowodów staje się celowe dopiero wówczas, gdy mają one służyć wyjaśnieniu faktów, które są jednocześnie sporne, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i wymagają wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. O liczbie biegłych powołanych do przygotowania opinii, a także o potrzebie zasięgnięcia opinii innego (kolejnego) biegłego rozstrzyga sąd. Co do zasady zatem, jeżeli opinia biegłego nie jest wystarczająca do przekonania sądu o prawdziwości twierdzenia o faktach, sąd rozstrzyga zgodnie z regułami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), sama zaś okoliczność, że opinia jest niekorzystna dla strony, nie jest podstawą powołania kolejnego biegłego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 grudnia 2024 r., I CSK 1945/23). Sąd może, jeżeli w świetle złożonej opinii lub pozostałego materiału dowodowego nasuną się wątpliwości co do trafności ekspertyzy, zasięgnąć opinii innego biegłego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 grudnia 2024 r., II CSKP 1923/22). Co do zasady, jeżeli opinia biegłego nie jest wystarczająca do przekonania sądu o prawdziwości twierdzenia faktycznego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd rozstrzyga zgodnie z regułami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.). Strona nie ma zatem prawa do "drugiego biegłego", którego opinia miałaby służyć weryfikacji opinii dla niej niekorzystnej. Jeżeli natomiast opinia - w świetle powołanych kryteriów - nie może stanowić podstawy ustaleń, sąd powinien zażądać opinii dodatkowej stosownie do art. 286 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 stycznia 2024 r., II CSKP 865/22). Opinia biegłego podlega, jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c. Nie można przyjąć, że sąd zobowiązany jest dopuścić dowód z kolejnych biegłych w każdym przypadku, gdy złożona opinia jest niekorzystna dla strony. Potrzeba powołania innego biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii. Potrzebą taką nie może być jednak przeświadczenie strony, że dalsze opinie pozwolą na udowodnienie korzystnej dla niej tezy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 4 grudnia 2024 r. I CSK 1320/24, LEX 3814663).

Wniosek pozwanego ad 1 nie spełnia powyższych wymagań, w szczególności wobec faktu, iż ocena postawionej przez lekarza (...) diagnozy wobec prezentowanych objawów, wyników badań oraz postępowanie personelu (...) zostały już dokonane w opiniach znajdujących się w materiale dowodowym, podobnie jak ocenie w sprawie podlegał też czas powstania i objawy stanu zapalnego u powoda, a Sąd drugiej instancji nie znalazł przesłanek dla odmówienia wiarygodności i prawidłowości wnioskom płynącym z tych opinii.

Z kolei wniosek pozwanego ad 3 nie spełniał powyższych wymagań przede wszystkim z uwagi na to, iż ocena stanu klinicznego powoda w dniu 8 lipca 2015 r. i zastosowanych metod leczenia przez pozwanego ad 3, jak i przebieg tego leczenia, ocena zgodności procesu tego leczenia z zasadami sztuki lekarskiej i wskazaniami wiedzy medycznej, diagnozy pozwanego ad 3, a anadto ocena aktualnego stanu zdrowia powoda została już dokonana w opiniach (...) w K., a Sąd drugiej instancji również i w tym przypadku nie znalazł przesłanek dla odmówienia wiarygodności i prawidłowości wnioskom płynącym z tych opinii.

Z powyższych względów przeprowadzenie dowodu z kolejnej uzupełniającej opinii lub opinii nowego biegłego uznać należy za zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz prowadzące wyłącznie do przedłużenia postępowania i wygenerowania dodatkowych kosztów. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów pozwanego ad 1 naruszenia art. 286 k.p.c. oraz naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., jak i zarzutu pozwanego ad 3 dotyczącego naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c.

Skarżący - pozwany ad 1 zarzucił Sądowi pierwszej instancji również niedokonanie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego i pominięcie zeznań istotnych dla rozstrzygnięcia sporu, to jest części zeznań świadków A. N., J. T. (1) oraz A. K. (1), podczas gdy uwzględnienie tych zeznań - zdaniem skarżącego pozwanego ad 1 - doprowadziłoby Sąd pierwszej instancji do wniosku, że objawy prezentowane przez powoda w chwili przeprowadzenia badania w (...) nie wskazywały na istnienie stanu zapalnego, nie było bezwzględnych przesłanek do poszerzania diagnostyki w kierunku stanu zapalnego, bowiem objawy prezentowane przez powoda, jak również wywiad oraz wskazywanie przez samego powoda na uraz sportowy dawały podstawy do postawienia rozpoznania naderwania przyczepów mięśni ścięgien w zakresie stawu biodrowego.

Tak sformułowane zarzuty należało uznać za chybione. Zaznaczyć należy, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ma obowiązek rozważyć wszystkie przeprowadzone w sprawie dowody z uwzględnieniem okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla ich mocy i wiarygodności. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać na błędnym uznaniu, że przeprowadzony w sprawie dowód ma moc dowodową i jest wiarygodny albo że nie ma mocy dowodowej lub nie jest wiarygodny. Uchybienie tego rodzaju może być skutkiem nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego lub całokształtu zebranego materiału dowodowego, bądź też przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej. Strona kwestionująca prawidłowość zastosowania art. 233 § 1 k.p.c. powinna przedstawić argumenty świadczące o niezachowaniu przez sąd powyższych reguł. Zarzut ten nie może natomiast polegać na zaprezentowaniu stanu faktycznego ustalonego przez skarżącego na podstawie własnej oceny dowodów (zob. wyrok SA w Poznaniu z 14 kwietnia 2010 r. I ACa 240/10, LEX nr 628186). Sam fakt, że dowód przeprowadzony w sprawie został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego nie oznacza zatem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd, do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dojść może tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych.

Na tej podstawie Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego została dokonana bez przekroczenia granic wyznaczonych treścią art. 233 § 1 k.p.c., co znalazło swój wyraz w należytym uzasadnieniu wyroku, zaś zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. byłby skuteczny jedynie wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów.

Takich uchybień jednak skarżący – pozwany ad 1 – nie wskazał, zaś argumentacja pozwanego ad 1 jest jedynie polemiką z rozważeniami Sądu pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego dotyczące osobowych źródeł dowodowych, zwłaszcza w zakresie zeznań świadków A. N. (lekarza (...)), J. T. (2) (lekarza (...)), pozwanego A. K. (1) i ich oceny jako wiarygodnych w zakresie, w jakim korespondowały one z wnioskami płynącymi z opinii biegłego oraz dokumentów znajdujących się w aktach sprawy. Pozwany ad 1 nie przedstawił w ocenie Sądu Apelacyjnego dowodów mogących zmienić dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia w tym zakresie.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.), oparte o zgromadzony w postępowaniu przed Sądem I instancji materiał dowodowy, który został przez Sąd ten prawidłowo zebrany oraz oceniony. Stan faktyczny sprawy został uzupełniony jedynie w niewielkim zakresie doprecyzowującym fakty wynikające z dokumentów (co zostanie opisane w dalszej części rozważań z powołaniem się na określone dowody z dokumentów).

Częściowo uzasadnione okazały się natomiast zarzuty naruszenia prawa materialnego, co doprowadziło do wydania wyroku reformatoryjnego zarówno wobec pozwanego ad 1, jak i wobec pozwanego ad 3.

Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda solidarnie od pozwanych ad 1 i ad 3 kwotę 300 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kwotę 859,11 zł tytułem odszkodowania. Podstawą prawną tego pierwszego żądania jest art. 445 § 1 k.c., zaś podstawą drugiego z wymienionych żądań jest art. 444 § 1 k.c.

Pozwany ad 3 Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 415 k.c. w związku z art. 361 § 1 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. (w odniesieniu do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia).

Pozwany ad 1 (...) Szpital (...) (...) w S. zarzucił z kolei naruszenie art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c. (w odniesieniu do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia), art. 444 § 1 k.c. i art. 6 k.c. (w odniesieniu do zasądzonego odszkodowania w wysokości 859,11 zł), art. 430 k.c. w związku z art. 415 k.c., art. 361 § 1 k.c. oraz art. 441 § 1 k.c. poprzez przyjęcie solidarnej odpowiedzialności pozwanego ad 1 oraz od pozwanego ad 3.

Tytułem wstępu wskazać należy, że - jak podkreśla się w nauce prawa - naruszenie integralności cielesnej lub wywołanie rozstroju zdrowia może spowodować negatywne skutki w sferze majątkowej (utrata lub ograniczenie możliwości pracy zarobkowej, koszty leczenia i rekonwalescencji) i niemajątkowej (ból i cierpienie) poszkodowanego (por. A. Szpunar, Zadośćuczynienie, s. 68). Art. 444 k.c. reguluje sposób naprawienia szkód majątkowych na osobie wyrządzonych czynami niedozwolonymi, traktowany jest zatem jako rozwinięcie i doprecyzowanie wyrażonej w art. 361 k.c. zasady pełnego odszkodowania, a nie lex specialis (A. Szpunar, Zasada pełnego odszkodowania, s. 29–30). Sposób określenia zadośćuczynienia za krzywdę niemajątkową uregulowany jest natomiast w art. 445–448 k.c.

Na podstawie art. 444 k.c. nie można zrekonstruować pełnej normy prawnej, ponieważ nie wskazuje on przesłanek odpowiedzialności. Znajdzie ona zastosowanie dopiero po powstaniu (na podstawie innych regulacji, np. art. 415 k.c., art. 416 k.c.) cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej. Komentowany przepis ma jednak zastosowanie do cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej bez względu na jakiej zasadzie (winy, ryzyka, słuszności) odpowiedzialność ta jest oparta.

Jak już wskazał Sąd Okręgowy w przypadku osób prawnych, do których należą (...) Publiczny Szpital (...) (...) w S. i Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. rozważać można odpowiedzialność prawną opartą o art. 416 k.c., art. 429 i art. 430 k.c. Przepisy te regulują odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez organ osoby prawnej (art. 416 k.c.), pracowników i podwładnych (art. 430 k.c.) oraz inne osoby, którym osoba prawna powierzyła wykonanie czynności, z którą wiąże się szkoda (art. 429 k.c.). Sąd Okręgowy w sprawie niniejszej słusznie rozważał wobec obu pozwanych szpitali opartą na zasadzie ryzyka odpowiedzialność z art. 430 k.c. Powyższego nie kwestionuje żaden z pozwanych.

Przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 430 k.c. są: powierzenie przez sprawce czynu wykonania czynności na własny rachunek osobie podlegającej jego kierownictwu, zawinione zachowanie podwładnego, szkoda osoby trzeciej wynikająca z działania osoby podlegającej kierownictwu oraz związek przyczynowy między zachowaniem powierzającego a szkodą. Niewypowiedzianą w ustawie przesłanką negatywną odpowiedzialności jest to, aby szkoda wynikała z faktu wykonywania przez podwładnego powierzonej mu czynności, a nie była wyrządzona osobie trzeciej jedynie przy okazji jej wykonywania.

Pierwszą z przesłanek jest powierzenie wykonania czynności na własny rachunek, co oznacza, że czynność jest podejmowana w zakresie własnej aktywności osoby powierzającej i z zaangażowaniem jej interesu. Do możliwości przypisania powierzającemu odpowiedzialności z art. 430 k.c. konieczne jest istnienie między nim a wykonawcą czynności stosunku zwierzchnictwa. Oznacza to taki układ relacji, który zakłada podległość wykonawcy powierzającemu. Z faktu tej podległości wynika obowiązek stosowania się przez wykonawcę do wskazówek i poleceń powierzającego. Przesłanki tej żaden ze skarżących nie kwestionował, zaś Sąd Apelacyjny w tym zakresie podziela rozważania Sądu I instancji

Kolejną przesłanką jest zawinione zachowanie podwładnego, w tym przypadku personelu medycznego obu pozwanych szpitali. Na tle art. 430 k.c. w orzecznictwie wielokrotnie znajduje zastosowanie konstrukcja tzw. winy anonimowej. Koncepcja ta sprowadza się do uznania, że wskazanie bezpośredniego sprawcy szkody nie jest konieczne, jeśli charakter doznanej przez poszkodowanego szkody oraz towarzyszące temu okoliczności świadczą w sposób niewątpliwy o niedbalstwie którejś z osób, której powierzono wykonywanie czynności. W takiej sytuacji przyjąć należy, że niezależnie od tego, kim był sprawca szkody, w świetle okoliczności danego wypadku jego zachowanie musiało być zawinione [zob: W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 33, Warszawa 2024, Legalis].

W procesach dotyczących błędów lekarskich (do których zalicza się m.in. błędy diagnostyczne, terapeutyczne, techniczne związane z nieprawidłowym wykonywaniem procedur medycznych lub obsługą sprzętu, organizacyjne polegające na wadliwym funkcjonowaniu placówki medycznej) tak rozumiana winna może wyrażać się w niewiedzy lekarza czy personelu medycznego, nieostrożności w postępowaniu, nieuwadze bądź też niedbalstwie, polegającym na niedołożeniu pewnej miary staranności. Obowiązkiem lekarza i całego personelu placówki medycznej jest dołożenie należytej staranności w leczeniu pacjenta, z uwzględnieniem cech każdego indywidualnego przypadku. Elementarnym wymogiem jest wymóg zapewnienia odpowiedniego standardu świadczonych usług, a oprócz umiejętności i biegłości zawodowej personelu medycznego także wymóg troski o chorego i staranności. Wina organizacyjna zakładu leczniczego może więc przejawiać się w zaniedbaniach w zakresie organizacji, bezpieczeństwa, higieny i opieki nad chorym. Bez znaczenia jest przy tym, który z pracowników szpitala dopuścił się niedbalstwa, gdyż przyjmowana jest w takim wypadku reguła winy anonimowej.

Pozwany ad 1 zarzucał Sądowi I instancji naruszenie art. 430 k.c. przez przypisanie winy personelowi medycznemu pozwanego ad 1 w sytuacji, kiedy brak jest podstaw do przyjęcia, że stan zapalny istniał 8 czerwca 2015 r., tj. w chwili przyjęcia powoda przez pozwanego ad 1. Jak już wyjaśniono wcześniej - posiłkując się wiedzą specjalną biegłych - pozwany ad 1 myli się co do tego, że stan zapalny nie istniał 8 czerwca 2015 r., jak również co do tego, że brak było możliwości jego zdiagnozowania (należy odwołać się w tym miejscu do wcześniejszych rozważań, poczynionych na tle oceny dowodu z opinii biegłych sądowych). Wina anonimowa personelu medycznego pozwanego ad 1 polega przy tym na błędnym zdiagnozowaniu powoda przez lekarza, który badał powoda na izbie przyjęć, jak również na zaniechaniach całego personelu medycznego, przejawiających się brakiem podjęcia wobec powoda szeregu badań diagnostycznych, pozwalających na podjęcie próby różnicowania jednostek chorobowych, czy nawet zweryfikowania wywiadu pacjenta.

Tym samym zarzut pozwanego ad 1 naruszenia art. 430 k.c. należy uznać za bezpodstawny.

Skarżący (zarówno pozwany ad jak i pozwany ad 3) kwestionowali również związek przyczynowy między zachowaniem powierzającego (pozwanych szpitali) a szkodą majątkową powoda oraz doznaną przez niego krzywdą niemajątkową.

Sprawa niniejsza dotyczy, jak już wspomniano, błędów medycznych popełnionych przez pozwane szpitale przy diagnozowaniu i leczeniu powoda. W orzecznictwie i doktrynie - w procesach o takim charakterze - na tle przesłanki związku przyczynowego wyrażane jest zapatrywanie, że ustalenie przyczyny utraty lub pogorszenia zdrowia nie jest z reguły możliwe w sposób absolutnie pewny i dlatego wystarczy określenie z wysoką dozą prawdopodobieństwa istnienia takiego związku [zob: m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 17 czerwca 1969 r., II CR 165/69, OSPiKA 1970/7-8, z 4 listopada 2005 r., V CK 182/05, LEX nr 180901; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 17 stycznia 2006 r., I ACa 1983/04, LEX 186503].

Dopuszczalne jest zatem ustalenie tego faktu na podstawie dowodów pośrednich, o ile zachodzi wysokie prawdopodobieństwo jego zajścia [zob: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 marca 1997 r., I ACa 107/97]. W tego rodzaju sprawach szczególnego znaczenia nabiera instytucja domniemania faktycznego przewidziana w art. 231 k.p.c., zaś możliwość skorzystania z tego rodzaju domniemania aktualizuje się wówczas, gdy ustalenie niewątpliwych faktów daje podstawę do przeprowadzenia rozumowania oceniającego, czy stopień prawdopodobieństwa zaistnienia faktu będącego skutkiem domniemania jest tak duży, jak duży jest stopień prawdopodobieństwa, że nie zachodziły okoliczności wykluczające zaistnienie tego faktu [zob: wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2005 r., I CK 114/05, LEX nr 187000].

Mając na uwadze powyższe zaakcentować trzeba, iż w „medycznych” procesach odszkodowawczych sąd może, po rozważeniu całokształtu okoliczności sprawy, poprzestać na ustaleniu odpowiednio wysokiego stopnia prawdopodobieństwa pomiędzy działaniem (zaniechaniem) sprawcy a powstałą szkodą [zob: m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 23 października 2002 r., II CKN 1185/00, z 24 maja 2005 r., V CSK 654/04, z 26 listopada 1998 r., III CKN 4/98, z 17 października 2007 r., II CSK 285/07, z 17 listopada 2010 r., CSK 467/10, z 4 kwietnia 2012 r., CSK 402/11, czy z 8 maja 2014 r., V CSK 353/13, LEX nr 1466586].

Związek przyczynowy między zachowaniem pozwanego a szkodą, w postaci pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, nie musi być zatem ustalony w sposób pewny, wystarczy wysoki stopień prawdopodobieństwa istnienia takiego związku, a w przypadku wielości możliwych przyczyn - przeważające prawdopodobieństwo związku przyczynowego szkody z jedną z tych przyczyn. W judykaturze prezentowany jest nadto pogląd, że w lekarskich procesach odszkodowawczych nie wymaga się, aby związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy wadliwym zastosowaniem określonej procedury medycznej a szkodą miał charakter bezpośredni.

W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie niniejszej został wykazany z dostatecznie wysokim stopniem prawdopodobieństwa związek przyczynowy między błędami w diagnostyce popełnionymi przez personel medyczny obu szpitali oraz zaniedbaniami tego personelu popełnionymi wobec powoda odpowiednio w dniach 8 czerwca 2015 r. (w przypadku pozwanego ad 1) oraz 8 lipca 2015 r. (w przypadku pozwanego ad 3), a skutkami tych działań i zaniechań w postaci długotrwałego i połączonego z cierpieniami leczenia powoda, które zakończyło się leczeniem usprawniającym w Oddziale Dziennym Rehabilitacji Ogólnoustrojowej w okresie 1 - 21 lipca 2016 r., co więcej leczenie powoda wymagało przeprowadzenia dwóch zabiegów chirurgicznych w postaci orchidektomii w październiku 2015 r. (usunięcie prawego jądra) oraz wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego prawego w maju 2016 r., co spowodowało u powoda odpowiednio 20% oraz 40% trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Jak wynika z opinii biegłych to właśnie opóźnienie w postawieniu prawidłowej diagnozy skutkowało rozwojem u powoda stanu zapalnego. Brak wczesnego rozpoznania procesu infekcyjnego spowodował rozprzestrzenienie się go i mógł nawet spowodować zagrożone jego życia. Tymczasem wczesne rozpoznanie zmian zapalnych oraz podjęcie prawidłowego leczenia pozwoliłoby uniknąć powikłań, które doprowadziły do dwóch wskazanych wyżej zabiegów, tym samym pozwoliłoby uniknąć połączonych z tym cierpień fizycznych i psychicznych powoda.

Opinia biegłych jest kategoryczna w odniesieniu do stwierdzenia, że stan zapalny istniał i był możliwy do rozpoznania już w dniu zgłoszenia się przez powoda do pozwanego ad 1 - (...) Publicznego Szpitala (...) (...), tj. w dniu 8 czerwca 2015 r. Z kolei w dniu zgłoszenia się powoda do pozwanego ad 3 - (...) (...) Szpitala (...) w S., stan zapalny (w ówczesnym stadium) z pewnością mógłby być bez problemu rozpoznany, gdyby tylko powód został należycie potraktowany i zbadany, tymczasem personel medyczny tego szpitala literalnie odczytując zalecenia z 6 lipca 2015 r. od lekarza specjalisty w zakresie ortopedii i traumatologii D. L. wykonał jedynie badanie MRI (rezonans magnetyczny) kręgosłupa z rozpoznaniem ostrego zespołu bólowego. Z zeznań powoda wynika, że wskazywał wówczas na bardzo silne dolegliwości bólowe w obrębie prawego biodra, poruszał się zresztą w tym dniu o kulach, mimo tego personel medyczny pozwanego ad 3 nie podjął żadnych działań zmierzających do diagnozowania zgłaszanych dolegliwości, zamiast tego wykonano badanie rezonansem magnetycznym innego odcinka ciała – kręgosłupa lędźwiowego, całkowicie ignorując prawe biodro. Postępowanie pozwanego szpitala ad 3 w tym dniu uchybia wręcz elementarnym zasadom staranności, wymaganym od takich placówek medycznych.

Jak wynika z opinii biegłych dopiero 17 lipca 2015 r. powód został prawidłowo zdiagnozowany w ramach prywatnej wizyty lekarskiej lekarza ortopedy J. S.. W tym samym dniu przyjęty został do szpitala ( (...) Publicznego Szpitala (...) (...)), 3 dni później - 20 lipca - wykonano mu zabieg podczas którego ewakuowano treść ropną z pachwiny, w szpitalu przebywał do 5 sierpnia.

Dalszy przebieg leczenia, jak wskazują biegli był już prawidłowy, obejmował m.in. serię badań u lekarza urologa, wykonanie 17 września 2015 r. zabiegu wycięcia tkanki martwiczej z odleżyny, wykonanie 19 października 2015 r. zabiegu orchidektomii (co łączyło się z pobytem w szpitalu w dniach 18-20 października 2015 r.), konieczne były kolejne wizyty w szpitalu celem usunięcia szwów oraz leczenia związanego z wyciekami z rany. W tym czasie powód był w dużym stopniu ograniczony fizycznie, potrzebował pomocy przy podstawowych czynnościach życiowych, stracił na wadze 14 kg.

Kolejno miał miejsce zabieg wszczepienia endoprotezy 13 maja 2016 r., co wiązało się z pobytem w szpitalu w dniach 12 - 16 maja 2016 r., szwy zostały usunięte w 16-18 dobie po zabiegu, powód dostał antybiotyki oraz środki przeciwbólowe związane z leczeniem. Kolejnym krokiem było leczenie usprawniające, które powód odbył w okresie 1-21 lipca 2016 r. w Oddziale Dziennym Rehabilitacji Ogólnoustrojowej. Dopiero po zakończeniu leczenia usprawniającego (obejmującego nie tylko usprawnienie narządów ruchu, ale także psychoterapię) stan kliniczny i samopoczucie powoda poprawiły się, przy wypisie zalecono wówczas powodowi na przyszłość wykonywanie wyuczonych ćwiczeń oraz okresową rehabilitację. Z akt sprawy wynika, że taką rehabilitację w zakresie leczenia narządu ruchu powód przeszedł jeszcze w systemie stacjonarnym przez 24 dni kalendarzowe począwszy od 4 listopada 2016 r.

Wyżej opisane zabiegi chirurgiczne, skutkujące trwałym uszczerbkiem na zdrowiu powoda (20%+40%), jak również długotrwałe leczenie i rehabilitacja skutkujące cierpieniami fizycznymi i psychicznymi, w wysokim stopniu prawdopodobieństwa są następstwem zbyt późnego zdiagnozowania powoda i zbyt późnego rozpoczęcia prawidłowego leczenia, przy tym jak wynika z opinii biegłych skutków tych można byłoby uniknąć, gdyby powód został prawidłowo zdiagnozowany oraz odpowiednio potraktowany w czasie wizyt lekarskich w pozwanych szpitalach w dniu 8 czerwca 2015 r. i w dniu 8 lipca 2015 r.

Pozwany ad 1 - (...) Szpital (...) (...) w S. - zarzucając Sądowi I instancji naruszenie art. 361 § 1 k.c. wskazywał jeszcze, że skoro stan zapalny istniał w dniu wizyty u ortopedy dr D. L., który tego stanu zapalnego nie rozpoznał ani nawet nie skierował powoda na badanie obrazowe stawu biodrowego (zamiast tego skierował go do szpitala na badanie rezonansu magnetycznego kręgosłupa), to doszło do przerwania normalnego związku przyczynowo-skutkowego między działaniami personelu medycznego pozwanego ad 1 (które mały miały miejsce 8 czerwca 2015 r.), a w dalszym rozwojem choroby powoda, która nieleczona do 17 lipca 2015 r. doprowadziła do opisanych wyżej skutków.

Takie stanowisko pozwanego ad 1 nie jest uzasadnione. Zwrócić należy uwagę na orzeczenie Sądu Najwyższego z 26 stycznia 1946 r. (PiP 1946, nr 7, s. 114), w którym przyjęto, że do pomyślenia jest związek przyczynowy między szkodą a zdarzeniem, jeżeli zdarzenie to pośrednio stworzyło warunki przychylne albo ułatwiło powstanie zdarzenia innego lub nawet szeregu innych zdarzeń, z których ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną szkody (PiP 1946, nr 7, s. 114). Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 21 czerwca 1976 r., IV CR 193/76, (OSPiKA 1977, z. 6, poz. 106).

Podobna sytuacja miała miejsce w sprawie niniejszej. Błąd w diagnostyce oraz zaniechania personelu medycznego pozwanego ad 1 stworzyły bowiem takie warunki, że powód - który nie otrzymał pomocy w placówce medycznej prowadzonej przez pozwanego ad 1 - poszukiwał pomocy w innych placówkach, zarówno w ramach publicznej służby zdrowia, jak i w gabinetach prywatnych. Nawet gdyby przyjąć – tak jak wskazuje pozwany ad 1 – że to błąd medyczny dr D. L., powielony przez pozwanego ad 3, bezpośrednio spowodował rozwój choroby powoda i późniejsze powikłania skutkujące zabiegami orchidektomii i wszczepienia endoprotezy, to należy przyjąć istnienie związku przyczynowego między nienależytym wykonaniem usługi medycznej przez pozwanego ad 1 w dniu 8 czerwca 2015 r. a dalszymi zdarzeniami, ponieważ działanie pozwanego ad 1 stworzyło taką właśnie sytuację, która spowodowała dalszy szereg zdarzeń, a jedno z tych kolejnych zdarzeń stało się bezpośrednią przyczyną szkody.

Sąd Apelacyjny uznał zatem, że zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy w sprawie niniejszej art. 361 § 1 k.p.c. jest nieuzasadniony.

Jednakże mając na uwadze odstęp czasowy między wizytą powoda u pozwanego ad 1 i wizytą u pozwanego ad 3, który wyniósł 30 dni, Sąd Apelacyjny dostrzegł, że odpowiedzialność obu szpitali, zarówno w odniesieniu do szkody majątkowej jak i krzywdy niemajątkowej, nie jest identyczna.

Jeśli chodzi o kwotę odszkodowania Sąd Okręgowy zasądził z tego tytułu na rzecz powoda solidarnie od obu pozwanych 859,11 zł (rozważania na temat solidarnej odpowiedzialności skarżących zostaną przedstawione w dalszej części rozważań). Sąd Apelacyjny podziela zarówno ustalenia faktyczne, jak i rozważania Sądu I instancji dotyczące tak zasądzonej na rzecz powoda kwoty odszkodowania, jak i poszczególnych elementów (wydatków powoda) składających się na tą szkodę – w tym zakresie należy odwołać się do uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji. Jednakże tylko w odniesieniu do kwoty 709,11 zł powstała odpowiedzialność odszkodowawcza obu szpitali. W ramach odszkodowania wyrażającego się kwotą 859,11 zł Sąd Okręgowy zasądził bowiem m.in. wydatek powoda poniesiony na opłacenie prywatnej wizyty lekarskiej u dr D. L., która miała miejsce 6 lipca 2015 r., tymczasem do pozwanego ad 3 - Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. - powód zgłosił się dopiero 8 lipca 2015 r.

Poszukiwanie przez powoda pomocy w prywatnym gabinecie lekarskim w dniu 6 lipca 2015 r. jest zatem następstwem nienależytej usługi medycznej, jaką wobec powoda świadczył pozwany ad 1, nie jest natomiast następstwem żadnego działania czy zaniechania po stronie pozwanego ad 3, z którym powód do dnia 6 lipca 2015 r. w ogóle nie miał kontaktu. Wniosek ten jest oczywisty: skoro wizyta w prywatnym gabinecie lekarskim u dr D. L. miała miejsce wcześniej niż zgłoszenie się przez powoda do pozwanego ad 3, to pozwany ad 3 nie odpowiada za wydatki powoda poniesione wcześniej, niż popełniony przez niego czyn, z którym związana jest jego odpowiedzialność odszkodowawcza. W odniesieniu do pozostałych wydatków powoda, które miały miejsce po 8 lipca 2015 r., taka sytuacja nie wystąpiła, uzasadniona jest zatem odpowiedzialność obu szpitali.

W konsekwencji w odniesieniu do odszkodowania w wysokości 150 zł (obejmującego wydatki na prywatną wizytę lekarską z 6 lipca 2015 r.) uzasadniona jest jedynie odpowiedzialność pozwanego ad 1, zaś w odniesieniu do odszkodowania w wysokości 709,11 zł uzasadniona jest odpowiedzialność obu pozwanych. Powyższe skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku w taki sposób, że zasądzona przez Sąd Okręgowy solidarnie kwota 859,11 zł została przez Sąd Apelacyjny w części dotyczącej kwoty 709,11 zł utrzymana jako kwota zasądzona solidarnie od obu pozwanych, zaś w części dotyczącej kwoty 150 zł została utrzymana jedynie wobec pozwanego ad 1, z jednoczesnym oddaleniem powództwa co do tej kwoty wobec pozwanego ad 3.

Natomiast jeżeli chodzi o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, to Sąd Okręgowy zasądził z tego tytułu na rzecz powoda kwotę 300 000 zł solidarnie od obu szpitali.

Oba pozwane szpitale podnosiły w apelacji zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. w odniesieniu do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, w tym zakresie wywodziły, że kwota ta jest rażąco wygórowana. Sąd Apelacyjny mając na uwadze wszystkie aspekty sprawy uznał, że w odniesieniu do pozwanego ad 1 kwota 300 000 zł - który odpowiada za cierpienia powoda począwszy od 8 czerwca 2015 r. - jest adekwatna do rozmiarów krzywdy powoda, zaś w odniesieniu do pozwanego ad 3 - który odpowiada za cierpienia powoda począwszy od 8 lipca 2015 r., a więc za 30 dni mniej - adekwatną kwotą zadośćuczynienia jest 280 000 zł (przy czym odpowiedzialność obu szpitali w zakresie zadośćuczynienia w wysokości 280 000 zł jest solidarna, co zostanie wyjaśnione w dalszej części uzasadnienia).

Odnosząc się do wysokości zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że – jak wskazuje doktryna – zadośćuczynienie ma realizować trzy podstawowe funkcje: kompensacyjną, represyjną i prewencyjno-wychowawczą. Kompensacja krzywdy ma odmienny charakter niż kompensacja szkody majątkowej – polega na wynagrodzeniu cierpień, jakich doznał pokrzywdzony. Funkcja represyjna zadośćuczynienia oznacza, że jego wysokość powinna być dla sprawcy szkody adekwatną sankcją do popełnionego czynu i spowodowanej krzywdy. Funkcja prewencyjno-wychowawcza jest realizowana jeśli wysokość zadośćuczynienia jest proporcjonalna do stopnia potępienia zachowania sprawcy krzywdy w odbiorze społecznym. W orzecznictwie wyrażany jest również trafny pogląd, zgodnie z którym nie ma jednakowej gradacji (normy) wysokości zadośćuczynienia nawet w „podobnych" sprawach, regulacje prawne dotyczące zadośćuczynienia wskazują na indywidualizację krzywdy (szkody niemajątkowej) i w konsekwencji zadośćuczynienia, niemniej nawet oceniając sprawy „podobne" nie można przyjąć, że zasądzona kwota jest odpowiednia [zob: wyrok Sądu Najwyższego z 13 lutego 2014 roku, I PK 262/13].

Przyznana przez Sąd Okręgowy od obu szpitali solidarnie kwota 300 000 zł nie jest kwotą niską. Należy mieć jednakże na uwadze, że Sąd Okręgowy orzekając o wysokości zadośćuczynienia ustalał je w chwili, gdy wszystkie następstwa zdarzenia, z którego wynikła szkoda, były już znane, co umożliwiło dokonanie ustaleń co do całej doznanej przez powoda krzywdy i w efekcie ustalenie należnego zadośćuczynienia za całość cierpień, jak i trwały uszczerbek na zdrowiu. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy wskazał wszystkie aspekty, które wziął pod uwagę przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia (por. uzasadnienie – k. 1134 verte), w szczególności wiek poszkodowanego (zwykle większą krzywdą jest np. kalectwo u młodej osoby), stopień i rodzaj cierpień fizycznych i psychicznych, intensywność (natężenie, nasilenie) i czas trwania tych cierpień, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), skutki uszczerbku w zdrowiu na przyszłość (np. niemożność wykonywania ulubionego zawodu, uprawiania sportów), rodzaj dotychczas wykonywanej pracy przez poszkodowanego, który powoduje niemożność dalszego jej kontynuowania, szanse na przyszłość, związane np. z możliwością kontynuowania nauki, z wykonywaniem wyuczonego zawodu, życiem osobistym, poczucie nieprzydatności społecznej i bezradność życiowa powstałe na skutek zdarzenia, wywołującego obrażenia ciała, konieczność korzystania ze wsparcia innych, w tym najbliższych, przy prostych czynnościach życia codziennego - oraz szereg innych czynników podobnej natury do wyżej wskazanych, rodzaj i stopień winy sprawców, a nawet jej odczucia przez poszkodowanego.

Sąd Apelacyjny podziela dokonaną na tym tle ocenę Sądu I instancji co do wysokości przyznanego zadośćuczynienia od pozwanego ad 1, który odpowiada za cierpienia powoda począwszy od 8 czerwca 2015 r., natomiast w odniesieniu do pozwanego ad 3 kwota ta powinna być niższa, odpowiada on bowiem za cierpienia powoda począwszy od 8 lipca 2015 r.

Jak wynika z materiału dowodowego sprawy powód 8 czerwca 2015 r. zgłosił się do pozwanego ad 1 z silnym bólem prawej pachwiny utrzymującym się od 3 dni, prawidłowe leczenie rozpoczęto od 17 lipca 2015 r., zaś proces ten zamknął się 21 lipca 2026 r. wraz z zakończeniem leczenia usprawniającego. Z karty informacyjnej leczenia w Oddziale Dziennym Rehabilitacji Ogólnoustrojowej (...) Ośrodka Medycyny Pracy - (...) Centrum Leczenia i Profilaktyki w S. wynika, że po zakończeniu tego leczenia stan kliniczny powoda był już dobry, również samopoczucie powoda po tym leczeniu poprawiło się.

Cały proces diagnozowania i leczenia trwał zatem od czerwca 2015 r. do końca lipca 2016 r., a więc około 14 miesięcy. Należy zauważyć, że w okresie tym powód nieustannie przebywał bądź to w szpitalu, bądź kontynuował leczenie w warunkach domowych po zabiegach wykonywanych w szpitalach, do których należały nie tylko zabiegi orchidektomii i wszczepienia endoprotezy, ale też inne, np. usuwanie treści ropnej, usuwanie odleżyn. W tym czternastomiesięcznym okresie diagnozowania i leczenia wyraźnie zarysowują się dwa etapy: pierwszy od momentu zgłoszenia się przez powoda do pozwanego ad 1 w dniu 8 czerwca 2015 r. do końca stycznia 2016 r., drugi od lutego do lipca 2016 r.

W tym pierwszym okresie miało miejsce diagnozowanie oraz leczenie stanu zapalnego, doszło do zabiegu orchidektomii w (...), miało też miejsce leczenie powoda po tym zabiegu w warunkach ambulatoryjnych. Etap ten zakończył się pismem powoda do pozwanego ad 1 ((...)) z 28 stycznia 2016 r. – doręczonym w tej samej dacie – w którym powód zwrócił się z prośbą o przyspieszenie operacji wstawienia endoprotezy prawego stawu biodrowego. W piśmie tym wyjaśnił, że w lipcu 2015 r. był leczony przez pozwanego ad 1 w związku z zapaleniem stawu biodrowego. Poinformował, że w wyniku powikłań po zapaleniu w październiku 2015 r. usunięto mu prawe jądro w (...), obecnie jego wyniki są w normie, ale przy dłuższym chodzeniu o kulach pojawiają się bóle kolana, biodra i pogłębia się wada kręgosłupa. Powód zaznaczył, że ma 22 lata i zależy mu na szybkim powrocie do zdrowia, pracy i normalnego funkcjonowania w życiu codziennym, dlatego też poprosił o indywidualne podejście do jego prośby [dowód: pismo powoda z 28 stycznia 2016 r., karta 437]. W tym samym dniu - 28 stycznia 2016 r. - pozwany ad 1 ((...)) odpowiedział na pisemne wezwanie do zapłaty powoda obejmujące kwotę 2 000 000 zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia za błąd medyczny wskazując, że brak jest podstaw do ustalenia jakiejkolwiek niestaranności po stronie lekarza udzielającego powodowi świadczeń medycznych, jak i całego personelu szpitala, tym samym po stronie szpitala nie powstała odpowiedzialność odszkodowawcza za błąd medyczny, do którego zgodnie z wezwaniem do zapłaty miało dojść 8 czerwca 2015 r. [dowód: pismo pozwanego ad 1 z 28 stycznia 2016 r. karta 85-86].

W drugim okresie, od lutego do lipca 2016 r. powód oczekiwał na zabieg wszczepienia endoprotezy. W tym czasie nie pracował, pozostawał na urlopie rehabilitacyjnym. Jak bowiem wynika ze świadectwa pracy powoda przebywał on na zwolnieniu lekarskim od 8 czerwca 2015 r. do 6 grudnia 2015 r., a już od 7 grudnia r. do 13 lipca 2016 r. na urlopie rehabilitacyjnym, 13 lipca 2016 r. pracodawca rozwiązał z nim stosunek pracy z uwagi na to, że powód pozostawał niezdolny do pracy (por. świadectwo pracy z 13.07.2016 r., k. 438 – 439). Po wszczepieniu endoprotezy, co wiązało się z pobytem w szpitalu w dniach 12 -16 maja 2016 r., powód został wypisany z zaleceniem asekuracji kul łokciowych przez 6 tygodni. Sześciotygodniowy okres upłynął 28 czerwca, a już od 1 lipca do 21 lipca 2016 r. powód przebywał na Oddziale Dziennym Rehabilitacji Ogólnoustrojowej (...) Ośrodka Medycyny Pracy - (...) Centrum Leczenia i Profilaktyki w S., gdzie stosowano leczenie usprawniające, zarówno narządów ruchu, jak w zakresie psychoedukacji i relaksacji.

Po zakończeniu opisanego wyżej czternastomiesięcznego leczenia powód będzie musiał przez cały swoje życie ponosić konsekwencje przebytych zabiegów, przy czym zabieg szczepienia endoprotezy zgodnie z zaleceniami lekarzy wymaga wykonywania wyuczonych ćwiczeń oraz okresowych rehabilitacji (taką rehabilitację na zlecenie ZUS Wydziału Orzecznictwa Lekarskiego i Prewencji powód przeszedł w systemie stacjonarnym przez 24 dni kalendarzowe w listopadzie 2016 r.).

Krzywda powoda polegała więc przede wszystkim na jego cierpieniach fizycznych i psychicznych przez opisane wyżej czternaście miesięcy, ale nie tylko, powód doznał bowiem trwałego uszczerbku na zdrowiu (łącznie 60%), a stan taki trwał będzie do końca jego życia.

Mając na uwadze wszystkie aspekty wpływające na wysokość zadośćuczynienia, wymienione wyżej, Sąd Apelacyjny uznał, że do całości cierpień powoda adekwatna pozostaje wskazana przez Sąd Okręgowy kwota 300 000 zł. Sąd Apelacyjny - jako Sąd odwoławczy - miał przy tym na uwadze, że przyznana wysokość świadczenia jest kwestią ocenną i jako taka pozostaje w gestii dyskrecjonalnej władzy sędziego. Ewentualne stwierdzenie naruszenia art. 445 § 1 k.c. przez zasądzenie zawyżonej wysokości odszkodowania i ewentualna konieczność dokonania przez sąd drugiej instancji zmiany wysokości przyznanego zadośćuczynienia powinna następować dopiero wtedy, gdy doszło do oczywistego naruszenia zasad jego ustalania, skutkującego rażącym zaniżeniem lub zawyżeniem świadczenia, co w spawie w niniejszej – w ocenie Sądu Apelacyjnego – nie miało miejsca [zob: wyrok Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2023 r. II CSKP 344/22].

Sąd Apelacyjny miał wszakże na uwadze, że pozwany ad 3 ponosi odpowiedzialność za cierpienia powoda w okresie czasu o 1 miesiąc krótszym, należało zatem zważyć, aby kwota zadośćuczynienia od pozwanego ad 3 uwzględniała, że nie ponosi on odpowiedzialności za cierpienia powoda w pierwszych 30 dniach choroby. Zważywszy, że w początkowym stadium choroby ból powoda był bardzo silny, powód nie mógł wówczas samodzielnie funkcjonować, z bólu występowały u niego dreszcze, nie przesypiał nocy, potrzebował wsparcia bliskich członków rodziny i narzeczonej, w ciągu tych 30 dni jego stan pogorszył się do tego stopnia, że do pozwanego szpitala ad 3 przyszedł o kulach – Sąd Apelacyjny uznał, że skoro odpowiedzialność pozwanego ad 1 za cały blisko czternastomiesięczny okres leczenia wynosi 300 000 zł, to odpowiedzialność pozwanego ad 3 – z pominięciem pierwszych 30 dni choroby – powinna wyrażać się kwotą 280 000 zł.

Kolejny zarzut podniesiony w apelacji, na który powoływał się pozwany ad 1, dotyczy naruszenia przez Sąd I instancji art. 441 § 1 k.p.c., co zdaniem skarżącego wyraża się w przyjęciu solidarnej odpowiedzialności pozwanego ad 1 i pozwanego ad 3, podczas gdy brak jest kauzalnego powiązania między tymi podmiotami a wyrządzoną szkodą, zaś analiza związku przyczynowego wskazuje, że do powstania szkody nie doszło na skutek współdziałania pozwanych ad 1 i ad 3; szkoda po stronie powoda nie wynika z jednego zdarzenia, za które odpowiadaliby pozwany ad 1 i ad 3, ewentualny delikt obu pozwanych nie został bowiem popełniony w jednakowym czasie i miejscu i nie polegał na jednorodzajowym zachowaniu (działaniu lub zaniechaniu).

Rozważania na tej płaszczyźnie dotyczą zarówno zasądzonego odszkodowania za szkodę majątkową, jak i zadośćuczynienia za krzywdę.

W tym aspekcie Sąd Apelacyjny miał na uwadze wypracowany przez orzecznictwo i doktrynę pogląd, wyrażony m.in. w wyroku z Sądu Najwyższego z 4.1.2012 r. (III CSK 174/11, L.), że odpowiedzialność solidarna na podstawie art. 441 k.c. ma miejsce także wówczas, gdy kilka osób, kilkoma czynami, stanowiącymi czyny niedozwolone, wyrządziło jedną szkodę, czyli, gdy w sferze dóbr prawnie chronionych poszkodowanego nie można oznaczyć (wydzielić) uszczerbków wywołanych zachowaniami poszczególnych podmiotów". Podobną myśl wyraził Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyroku z 24.10.2012 r. (I ACa 90/12, L.).

W omawianej wyżej sytuacji należy mieć jednak na uwadze, że wyznacznikiem ponoszenia odpowiedzialności solidarnej przez sprawców będzie w każdym indywidualnym wypadku istnienie adekwatnego związku przyczynowego między jego działaniem a szkodą [zob: J. Jastrzębski, O specyfice współodpowiedzialności, s. 53–54 oraz A. Olejniczak, w: Kidyba, Komentarz, t. III, 2014, cz. 1, art. 441, Nb 6].

Słusznie skarżący pozwany ad 1 podnosi, że każdy ze szpitali – pozwany ad 1 i pozwany ad 3 – popełnił wobec powoda inny czyn i w innej dacie, choć w przypadku każdego z pozwanych czyn ten odnosił się do podobnego zachowania, które można opisać jako błąd medyczny (błąd w diagnostyce) czy też zaniechanie personelu medycznego szpitala w przeprowadzeniu pełnych badań zmierzających do zdiagnozowania choroby powoda. Jak już wyżej wyjaśniono w sprawie niniejszej został wykazany z dostatecznie wysokim stopniem prawdopodobieństwa związek przyczynowy między błędami w diagnostyce popełnionymi przez personel medyczny obu szpitali oraz zaniedbaniami tego personelu popełnionymi wobec powoda odpowiednio w dniach 8 czerwca 2015 r. (w przypadku pozwanego ad 1) oraz 8 lipca 2015 r. (w przypadku pozwanego ad 3), a skutkami tych działań i zaniechań w postaci długotrwałego i połączonego z cierpieniami leczenia. Dlatego też w odniesieniu do cierpień powoda po dniu 8 lipca 2015 r. przyjąć należy solidarną odpowiedzialność obu pozwanych za wyrządzoną powodowi szkodę, albowiem mimo tego, że każdy z pozwanych popełnił inny czyn niedozwolony, następstwem tego czynu była jedna szkoda, zaś w sferze dóbr prawnie chronionych powoda jako poszkodowanego nie można oznaczyć (wydzielić) uszczerbków wywołanych zachowaniami obu szpitali.

Zaznaczyć trzeba, że poza zakresem rozważań Sądu w sprawie niniejszej pozostają roszczenia regresowe między szpitalami, co reguluje art. 441 § 2 k.c., zgodnie z którym jeżeli szkoda była wynikiem działania lub zaniechania kilku osób, ten, kto szkodę naprawił, może żądać od pozostałych zwrotu odpowiedniej części zależnie od okoliczności, a zwłaszcza od winy danej osoby oraz od stopnia, w jakim przyczyniła się do powstania szkody.

Podsumowując tą część rozważań Sąd Apelacyjny wskazuje, że w odniesieniu do zadośćuczynienia w wysokości 20 000 zł (co dotyczy krzywdy powoda w okresie 8 czerwca – 8 lipca 2015 r.) uzasadniona jest jedynie odpowiedzialność pozwanego ad 1, zaś w odniesieniu do zadośćuczynienia w wysokości 280 000 zł (co dotyczy krzywdy powoda w okresie od 8 lipca 2015 r.) uzasadniona jest odpowiedzialność obu pozwanych. Powyższe skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku w taki sposób, że zasądzona przez Sąd Okręgowy solidarnie kwota 300 000 zł została przez Sąd Apelacyjny w części dotyczącej kwoty 280 000 zł utrzymana jako kwota zasądzona solidarnie od obu pozwanych, zaś w części dotyczącej kwoty 20 000 zł została utrzymana jedynie wobec pozwanego ad 1, z jednoczesnym oddaleniem powództwa co do tej kwoty wobec pozwanego ad 3.

Oceniając zasadność roszczenia powoda o zapłatę odsetek Sąd Apelacyjny uznał, że po części Sąd Okręgowy naruszył art. 481 § 1 k.c., choć z innych przyczyn niż wskazany przez pozwanego ad 3, który powoływał się na naruszenie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c.

Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy jako podstawę prawną zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie wskazał art. 455 k.c. i 481 § 1 k.c. wyjaśniając zarazem, że powód wezwał pozwanego ad 1 do zapłaty kwoty 2.000.000 zł pismem z 13 grudnia 2015 r. w terminie 14 dni, nie przedstawił dowodu doręczenia tego pisma, ale pozwany ad 1 udzielił odpowiedzi na wezwanie pismem z 28 stycznia 2016 r., Sąd Okręgowy przyjął zatem, że najpóźniej w tym dniu wezwanie do zapłaty zostało mu doręczone. Kontynuując to rozumowanie Sąd Okręgowy wskazał, że termin spełnienia świadczenia upłynął najpóźniej 11 lutego 2016 r., od 12 lutego 2016 r. zasądził zatem odsetki za opóźnienie. Dalej Sąd Okręgowy kontynuował, że żądanie zapłaty roszczeń pieniężnych objęte wezwaniem do zapłaty z 13 grudnia 2015 r. nie było skierowane do pozwanego ad 3, wobec tego pozwanego zostało sformułowane dopiero na etapie wezwania do udziału w sprawie, odpis pozwu pozwanemu ad 3 doręczono 17 marca 2017 r., tą datę Sąd Okręgowy uznał więc za datę doręczenia wezwania do zapłaty, uznając roszczenie powoda za wymagalne po upływie 14 dni od tej daty i uzasadniając w ten sposób zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie w stosunku do pozwanego ad 3 od 1 kwietnia 2017 r.

W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekając o odsetkach za opóźnienie nie uchybił art. 363 § 2 k.c. Formułując zarzut naruszenia tego przepisu pozwany ad 3 wskazywał, że mając na uwadze art. 363 § 2 k.c. należało przyjąć, że datą początkową naliczania odsetek za opóźnienie jest data ustalenia wysokości odszkodowania w prawomocnym wyroku, tymczasem Sąd Okręgowy zasądził odsetki nie od daty uprawomocnienia się wyroku, tylko od dnia następnego po upływie 14 dni od daty doręczenia pozwu pozwanemu ad 3.

Jak wskazano wyżej z uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika, że Sąd I instancji stanął na stanowisku, iż zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu odpowiedzialnego za naprawienie szkody do spełnienia świadczenia odszkodowawczego na rzecz pokrzywdzonego, zgodnie z art. 455 k.c.

Sąd Apelacyjny dostrzega, że w orzecznictwie zarysowały się dwa różne stanowiska jeżeli chodzi o kwestię, od jakiej daty należą się poszkodowanemu odsetki za opóźnienie w wypłacie świadczenia z tytułu odszkodowania oraz zadośćuczynienia za krzywdę.

Pierwsze stanowisko, wyrażone m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 30 października 2003 r. (IV CK 130/02) wskazuje, że: „w razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania”.

Drugi pogląd akcentuje z kolei, że odsetki od zadośćuczynienia należą się od dnia, w którym powinno ono być zapłacone - zasadniczo wyznaczonego przez wezwanie dłużnika do wykonania zobowiązania - art. 455 k.c. (np. w wyrok SN z 12 lipca 2002 r. ,V CKN 1114/00, wyrok SN z 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09). Mając na uwadze ogólną regułę wyrażoną w art. 455 k.c. przyjmuje się bowiem, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania zastosowanie art. 455 k.c., co oznacza, że roszczenie staje się wymagalne po wezwaniu dłużnika do spełnienia świadczenia. Taki charakter ma świadczenie o zapłatę odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną czynem niedozwolonym. Kolejno należy mieć na względzie, że podobnie jak roszczenie o naprawienie szkody majątkowej, tak i roszczenie o zadośćuczynienie powstaje z chwilą pojawienia się odpowiednio szkody majątkowej bądź krzywdy, a staje się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu osoby odpowiedzialnej do zapłaty (art. 455 k.c.). Wynika stąd wniosek, że odsetki za opóźnienie należą się za czas rozpoczynający się niezwłocznie po wezwaniu.

Sąd Apelacyjny na tle sprawy niniejszej za uzasadnione uznał to drugie stanowisko. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że Sąd Okręgowy orzekając wyrokiem z 28 grudnia 2023 r. o wysokości zadośćuczynienia orzekał w chwili, gdy wszystkie następstwa zdarzenia, z którego wynikła szkoda, były już znane, co umożliwiło dokonanie ustaleń co do doznanej przez powoda krzywdy i w konsekwencji ustalenie należnego zadośćuczynienia. Podobnie przedstawia się kwestia odszkodowania.

Popełnione przez pozwanego ad 1 i pozwanego ad 3 czyny miały miejsce odpowiednio 8 czerwca 2015 r. oraz 8 lipca 2015 r. Natomiast krzywda po stronie powoda, będąca podstawą roszczenia o zadośćuczynienie, trwała od 8 czerwca 2015 r. do zakończenia leczenia w lipcu 2016 r. (około 14 miesięcy), przy czym – jak wskazano wyżej – okres ten można podzielić na dwa etapy, z których pierwszy kończy się 28 stycznia 2016 r.; ponadto krzywda powoda związana z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu będzie trwała przez całe jego życie. W dacie orzekania przez Sąd Okręgowy w grudniu 2023 r. były już znane wszystkie następstwa czynów pozwanych, w szczególności ból i cierpienie związane z procesem leczenia, który zakończył się w lipcu 2016 r. Tym samym orzekając o zadośćuczynieniu Sąd Okręgowy zasadnie wziął pod uwagę, że roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia powstało w momencie powstania krzywdy, a więc w czasie, kiedy powód cierpiał. Nie zaistniały żadne przesłanki wymagające ustalenia wysokości zadośćuczynienia wg innej daty, niż data powstania krzywdy, w szczególności stan faktyczny sprawy nie wymagał oceny przesłanek wpływających na wysokość zadośćuczynienia w sprawie niniejszej na dzień wyrokowania, zaistniały bowiem one znacznie wcześniej. Dlatego też na gruncie w sprawie niniejszej Sąd Apelacyjny uznał, że roszczenie powoda o zapłatę odszkodowania jak i o zapłatę zadośćuczynienia, które powstały odpowiednio w dacie poniesienia przez powoda określonych wydatków oraz w dacie pojawienia i trwania się krzywdy (cierpień fizycznych i psychicznych), staje się wymagalne wg ogólnej reguły z art. 455 k.c.

Wskazywany przez pozwanego ad 3 art. 363 § 2 k.c. stanowi, że o ile naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. W sprawie niniejszej szczególne okoliczności sprawy wymagały przyjęcia podstawy ustalenia wysokości odszkodowania z innej chwili, tym samym nie było podstaw do zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od daty uprawomocnienia się wyroku, tak jak tego żądał pozwany ad 3.

Powód domagał się od obu pozwanych zasądzenia odsetek od kwoty odszkodowania oraz od kwoty zadośćuczynienia od dnia wniesienia pozwu przeciwko pozwanemu ad 1, co miało miejsce 15 czerwca 2016 r.

Orzekając o odsetkach za opóźnienie Sąd Apelacyjny, tak samo jak Sąd Okręgowy uznał zatem, że w odniesieniu do pozwanego ad 3 za wezwanie do zapłaty należy uznać pozew, zaś roszczenie powoda wobec tego pozwanego stało się wymagalne w dniu następnym po upływie czternastodniowego terminu od daty doręczenia pozwu, co wobec pozwanego ad 3 miało miejsce 17 marca 2017 r., tym samym Sąd Okręgowy zasadnie zasądził odsetki od 1 kwietnia 2017 r., zarówno w odniesieniu do kwoty odszkodowania (uzasadnionego wobec tego pozwanego zdaniem Sądu Apelacyjnego do kwoty 709,11 zł), jak i w odniesieniu do kwoty zadośćuczynienia (uzasadnionego zdaniem Sądu Apelacyjnego wobec tego pozwanego do kwoty 280 000 zł).

Natomiast w stosunku do pozwanego ad 1 Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że za datę doręczenia wezwania do zapłaty z 23 grudnia 2015 r. przyjąć należy dzień 28 stycznia 2016 r., należy mieć jednak na uwadze, że w wezwaniu tym powód wzywał do zapłaty odszkodowania w bliżej nieokreślonej wysokości, nie podając elementów składowych tego roszczenia, natomiast zadośćuczynienia za krzywdę domagał się za te cierpienia, które były jego udziałem do dnia wezwania do zapłaty, co wynika z treści tego wezwania, jak również z pisma powoda z 28 stycznia 2016 r. (opisanego wyżej), w którym powód zwrócił się do pozwanego ad 1 o przyspieszenie terminu zabiegu wszczepienia endoprotezy. W obu tych pismach powód powoływał się na swoje cierpienia związane z dotychczasowym przebiegiem leczenia, w piśmie z 28 stycznia 2016 r. wskazał przy tym wprost na zabieg orchidektomii, który miał miejsce pod koniec października 2015 r.

W tym stanie faktycznym Sąd Apelacyjny uznał, że pismo z 23 grudnia 2015 r. nie może być potraktowane jako wezwanie do zapłaty ze strony powoda o zapłatę odszkodowania (uzasadnionego wobec pozwanego ad 1 w kwocie 859,11 zł), nie wskazuje bowiem jego wysokości ani nie wymienia sposobu jego wyliczenia. Taką rolę pełni dopiero pozew w sprawie niniejszej, który pozwanemu ad 1 doręczony został 3 sierpnia 2016 r. (k. 111). Mając na uwadze art. 455 k.c. przyjąć zatem trzeba, że czternastodniowy termin płatności upływał 17 sierpnia 2016 r., tym samym pozwany ad 1 pozostawał w opóźnieniu od 18 sierpnia 2016 r. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie w zakresie daty zasądzonych odsetek odszkodowania, zasądzając je od pozwanego ad 1 od 18 sierpnia 2016 r. oraz oddalając powództwo co do pozostałej części roszczenia odsetkowego.

Natomiast w odniesieniu do roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia wobec pozwanego ad 1 (uzasadnionego do kwoty 300 000 zł) Sąd Apelacyjny przyjął, że wezwanie do zapłaty powoda datowane na 23 grudnia 2015 r. i doręczone najpóźniej 28 stycznia 2016 r. obejmuje kwotę zadośćuczynienia za krzywdę powoda doznaną w pierwszym z dwóch etapów procesu diagnozowania i leczenia, który zakończył się właśnie 28 stycznia 2016 r. Natomiast w odniesieniu do zadośćuczynienia za krzywdę powoda doznaną w drugim etapie leczenia, który obejmuje miesiące od lutego do lipca 2016 r. oraz krzywdę powoda związaną z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu rolę wezwania do zapłaty pełni pozew, doręczony pozwanemu ad 1 w dniu 3 sierpnia 2016 r. (k. 111).

Sąd Apelacyjny mając na uwadze czas trwania pierwszego okresu diagnozowania i leczenia - około 7 miesięcy - określił krzywdę powoda w tym okresie na kwotę 140 000 zł. Z kolei krzywda powoda w drugim okresie obejmującym około 7 miesięcy dalszego leczenia oraz krzywdę związaną z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu Sąd Apelacyjny określił na kwotę 160 000 zł.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjął, że jedynie ta część roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia, która dotyczy krzywdy powoda w wysokości 140 000 zł doznanej w pierwszym etapie leczenia i diagnozowania stała się wymagalna po upływie 14 dni liczonych od 28 stycznia 2016 r. Sąd Apelacyjny zmienił zatem wyrok Sądu Okręgowego zasądzając odsetki za opóźnienie od tej kwoty - jako objętej wezwaniem do zapłaty z 23 grudnia 2015 r. - od daty wskazanej w żądaniu pozwu, to jest od 15 czerwca 2016 r. (powód domagał się odsetek od dnia wniesienia pozwu, co nastąpiło właśnie 15 czerwca 2016 r.). Dodać jeszcze trzeba, że omawiane zadośćuczynienie w wysokości 140 000 zł w części dotyczącej 20 000 zł zostało zasądzone jedynie wobec pozwanego ad 1, zaś w kwocie dotyczącej 120 000 jest objęte solidarną odpowiedzialnością obu pozwanych).

Z kolei ta część zadośćuczynienia, która wyraża się kwotą 160 000 zł, została objęta, tak samo jak roszczenie dotyczące odszkodowania zasadne do kwoty 859,11 zł, pozwem doręczonym pozwanemu ad 13 sierpnia 2016 r. Analogicznie jak w przypadku odszkodowania Sąd Apelacyjny zmienił zatem wyrok Sądu Okręgowego w zakresie daty zasądzonych odsetek od tej części zadośćuczynienia, zasądzając je od pozwanego ad 1 od 18 sierpnia 2016 r. oraz oddalając powództwo co do pozostałej części roszczenia odsetkowego. Zadośćuczynienie w omawianej kwocie 160 000 zł objęte jest solidarną odpowiedzialnością obu pozwanych.

Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok stosownie do art. 386 § 1 k.p.c. w zakresie opisanym powyżej, to jest oddalając powództwo w stosunku do pozwanego ad 3 Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. w zakresie kwoty odszkodowania wynoszącej 150 zł oraz kwoty zadośćuczynienia wynoszącej 20 000 zł, natomiast w stosunku do pozwanego ad 1 (...) Publicznego Szpitala (...) (...) (...) w S. oddalając powództwo co do części zasądzonych odsetek ustawowych za opóźnienie. Sąd I instancji zasądził bowiem od pozwanego ad 1 odsetki od dnia 12 lutego 2016 r., wyrok ten utrzymany został w zakresie odsetek:

- od kwoty odszkodowania od 18 sierpnia 2016 r.

- od kwoty zadośćuczynienia wynoszącej 140 000 zł od 15 czerwca 2016 r.

- od kwoty zadośćuczynienia wynoszącej 160 000 zł od 18 sierpnia 2016 r.,

w pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone.

Zmiana powództwa wobec pozwanego ad 1 Samodzielnego Publicznego (...) Szpitala (...) w S. spowodowała zmianę zaskarżonego wyroku w części obejmującej rozstrzygnięcie o kosztach procesu, tj. w punkcie IV, uwzględniając bowiem wysokość zasądzonych kwot (przy uwzględnieniu reformatoryjnego orzeczenia Sądu Apelacyjnego) oraz wartość przedmiotu sporu przyjąć należało, że powód wygrał postępowanie w pierwszej instancji w stosunku do pozwanego ad 1 w 28% (a nie w 30 %).

W pozostałej części apelacja obu pozwanych szpitali została oddalona zgodnie z art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego, wywołanych apelacjami pozwanych ad 1 i ad 3, orzeczono na podstawie art. 108 § 1 w zw. z art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c.

Pozwany ad 1 (...) Szpital (...) (...) w S. przegrał postępowanie apelacyjne w całości, tym samym zasądzono od niego na rzecz powoda koszty procesu z odsetkami od daty wskazanej w art. 98 § 1 ( 1) k.p.c., na które składa się wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości określonej § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Pozwany ad 3 Samodzielny Publiczny (...) Szpital (...) w S. wygrał postępowanie apelacyjne w 7%, odpowiednio powód wygrał w stosunku do tego pozwanego w 93%. Koszty strony powodowej obejmują koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8.100 zł, 93% z tej kwoty to 7.533 zł. Koszty strony pozwanej obejmują natomiast opłatę od apelacji w wysokości 1.543 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8.100 zł, 7% tych kwot to 1.620,01 zł. Różnica na rzecz powoda wynosi zatem 5.912,99 zł.

Agnieszka Kądziołka

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.