Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 771/21
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 2 marca 2022 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Małgorzata Zwierzyńska
Protokolant: stażysta Przemysława Juwiszin
po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2022 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa I. I. i A. I. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w B. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 26 maja 2021 r. sygn. akt I C 173/19
I. zmienia zaskarżony wyrok:
1. w punkcie 7 (siódmym) w ten sposób, że:
a) zasądza od pozwanego na rzecz powoda dalszą kwotę 200.000 zł (dwieście tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 8 lutego 2019 r. do dnia zapłaty;
b) zasądza od pozwanego na rzecz powódki dalszą kwotę 200.000 zł (dwieście tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 8 lutego 2019 r. do dnia zapłaty;
2. w punkcie 6 (szóstym) w ten sposób, że:
a) zasądza od pozwanego na rzecz powoda dalszą kwotę 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych) tytułem zwrotu kosztów sądowych oraz kwotę 5.417 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;
b) zasądza od pozwanego na rzecz powódki dalszą kwotę 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych) tytułem zwrotu kosztów sądowych oraz kwotę 5.417 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;
3. w punktach 8 (ósmym) i 9 (dziewiątym) poprzez ich uchylenie:
4. w punkcie 10 (dziesiątym) w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Słupsku kwotę 15.036,18 zł (piętnaście tysięcy trzydzieści sześć złotych 18/100) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych;
II. oddala apelację pozwanego ;
III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 14.375 zł (czternaście tysięcy trzysta siedemdziesiąt pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego;
IV. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 14.375 zł (czternaście tysięcy trzysta siedemdziesiąt pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Małgorzata Zwierzyńska
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 26 maja 2021 Sąd Okręgowy w Słupsku w sprawie z powództwa I. I. i A. I. przeciwko (...) S.A w B. o zapłatę i ustalenie w punkcie pierwszym ustalił, że górną granicą odpowiedzialności pozwanego tzw. sumy gwarancyjnej za skutki wypadku z dnia 27 czerwca 1999 r. z udziałem powodów jest równowartość w złotych kwoty 2.500.000 euro; w punkcie drugim zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 200.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 8 lutego 2019 r. do dnia zapłaty; w punkcie trzecim zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 10.000 zł tytułem zwrotu kosztów procesu - opłaty sądowej; w punkcie czwartym zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 200.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 8 lutego 2019 r. do dnia zapłaty; w punkcie piątym zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.000 zł tytułem zwrotu kosztów procesu - opłaty sądowej; w punkcie szóstym koszty zastępstwa procesowego między stronami zniósł wzajemnie; w punkcie siódmym oddalił powództwo każdego z powodów w pozostałym zakresie; w punkcie ósmym nakazał ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Słupsku kwotę 5.012,06 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych; w punkcie dziewiątym nakazał ściągnąć od powódki na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Słupsku kwotę 5.012,06 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych; w punkcie dziesiątym nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa -Sądu Okręgowego w Słupsku kwotę 5.012,06 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych.
Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 27 czerwca 1999 r. na drodze publicznej M. - H. D. K. nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki R. (...) na prostym odcinku drogi o dobrej widoczności, bez zachowania szczególnej ostrożności, przystąpiła do manewru wyprzedzania innego pojazdu zjeżdżając na lewy pas ruchu, gdzie zderzyła się czołowo z kierującym motocyklem marki I. I. I., powodując u niego, oraz jego pasażerki A. D. (obecnie I.), ciężkie obrażenia ciała.
Kierowca pojazdu R. została uznana za winną wypadku i wyrokiem z dnia 29 października 1999 r., wydanym w sprawie II K (...) przez Sąd Rejonowy w Człuchowie skazana na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres próby 5 lat.
Pojazd, którym kierowała sprawczyni zdarzenia, w dacie wypadku korzystał z ochrony ubezpieczeniowej w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartej z pozwanym.
Z miejsca zdarzenia powód, jak i powódka zostali przewiezieni do Szpitala (...) w M. na Oddział (...).
W dniu przyjęcia u powoda wykonano chirurgiczne opracowanie amputowanej kończyny dolnej i unieruchomiono kończynę górną. W dniu następnym wykonano operacyjną stabilizację kości przedramienia. Od początku utrzymywał się duży obrzęk całej kończyny z cechami jej niedokrwienia i uszkodzenia splotu barkowego. W dalszym etapie z powodu narastającego obrzęku wykonano rozległą fasciotomię na całej długości kończyny. W zakresie przedramienia pojawiła się narastająca martwice tkanek miękkich na całej jej długości z cechami rozpoczynającego się ropnego procesu zapalnego. Podczas konsultacji neurologicznej w dniu 9 lipca 1999 r. stwierdzono uszkodzenie splotu brakowego lewego części górnej i dolnej oraz wysokie zaburzenia czucia od C4. Dodatkowo powód został poddany badaniu przez specjalistę chirurgii ręki. Ze względu na rozległą martwicę tkanek miękkich przedramienia i zaawansowanie procesu ropnego w uogólnionej infekcji, zakwalifikowano kończynę górną lewą do amputacji na poziomie ramienia, którą wykonano w dniu 10 lipca 1999 r.
U powódki na tym samym Oddziale Chirurgii Ogólnej wykonano opracowanie chirurgiczne amputowanej kończyny dolnej lewej oraz zespolenie złamania kości przedramienia metalem. Złamanie miednicy leczone było w hamaku ortopedycznym. W dniu 9 lipca 1999 r. powódka była konsultowana neurologicznie. Stwierdzono wówczas uszkodzenie splotu barkowego lewego górnej i dolnej części oraz zespół (...) lewostronny i zdecydowano o przekazaniu do dalszego leczenia i rehabilitacji do Kliniki (...) w N., podobnie jak i powoda. W czasie pobytu w szpitalu powodowie wymagali całkowitej pomocy i opieki ze strony tak personelu, jak i osób trzecich we wszystkich czynnościach życiowych.
Od dnia 10 sierpnia do 9 września 1999 r. powodowie przebywali na Oddziale Neurochirurgii (...) w N. celem dalszego leczenia zachowawczego i usprawniania po przebytej pourazowej amputacji.
Dla kontynuacji rehabilitacji powodowie zostali przewiezieni do Centrum (...) w Z. gdzie przebywali od 9 września do 15 listopada 1999 r., a następnie powód od 15 listopada do 22 grudnia 1999 r. na kolejnym oddziale tego Centrum (...) - I., natomiast powódka do dnia 6 grudnia 1999 r. Powód po opuszczeniu Centrum (...) powrócił do domu rodzinnego. W trakcie pobytu zaopatrzono go w protezę tymczasową podudzia, umożliwiającą samodzielne poruszanie się na krótkich odcinkach. W dalszym ciągu powód musiał jednak uzupełniająco korzystać z kuli łokciowej lub wózka inwalidzkiego.
W dniu 6 grudnia 1999 r. powódka została przyjęta do (...) Szpitala (...) we B., na Oddział (...). Celem pobytu miało być leczenie uszkodzonego splotu barkowego poprzez wszczepienie nerwów pobranych z nogi dla odzyskanie chociaż częściowej władzy powódki nad lewą kończona górną. W szpitalu powódka przebywała do stycznia 2000 r. skąd została wypisana do domu z opatrunkiem gipsowym na okres 3 tygodni. Ponownie powódka została przyjęta na Oddział w dniu 23 lutego 2000 r. celem wykonania zabiegów operacyjnych kończyny górnej lewej, który to pobyt zakończyła w dniu 15 marca 2000 r.
W dniu 29 czerwca 2000 r. powodowie zostali przyjęci na Oddział (...) do Szpitala w K. celem poprawy sprawności w poruszaniu się i przebywali tam do 19 lipca 2000 r.
Bezpośrednio po wypisie ze Szpitala w K., powódka ponownie została przyjęta do na Oddział (...) Szpitala (...) we B., celem kontroli po przebytej rekonstrukcji splotu ramiennego, gdzie przebywała do dnia 2 sierpnia 2000 r. Jeszcze dwukrotnie odpowiednio 21-26 maja 2001 r. i następnie 13-17 maja 2002 r. powódka była hospitalizowana na ww. Oddziale. Przeprowadzona tam operacja rekonstrukcji nerwów splotu barkowego lewego zakończyła się niepowodzeniem. W przerwach między hospitalizacjami oraz po ich zakończeniu powódka dodatkowo kontynuowała leczenie rehabilitacyjne w warunkach szpitalnych.
W między czasie strony zamieszkały razem, a w 2002 r. zawarły związek małżeński. W dalszym ciągu kontynuowali leczenie, odbywali regularne wizyty kontrolne w specjalistycznej poradni, oraz rehabilitację w różnych ośrodkach w ramach wyjazdów sanatoryjnych.
Dalej Sąd I instancji ustalił, że na mocy decyzji z dnia 22 lutego 2001 r. pozwany przyznał na rzecz powoda 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia, a nadto zwrotu kosztów leczenia oraz zwrotu kosztów zniszczonej w wypadku odzieży.
Powódka mocą decyzji z dnia 19 grudnia 2000 r. otrzymała 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Dodatkowo pozwany dokonał zwrotu kosztów leczenia w wysokości 53.533 zł oraz przyznał rentę z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej wypłacaną kwartalnie.
Powodowie zaczęli myśleć o budowie domu jednorodzinnego od podstaw przeznaczonego dla osób z ich deficytami. Przy wsparciu rodziny rozpoczęli jego budowę. Na realizacje inwestycji przeznaczyli w znacznej części środki z uzyskanych odszkodowań. Działkę powódka otrzymała w darowiźnie od rodziców.
W dniu (...) r. powódka urodziła syna.
Odpowiednio w roku 2006 i 2007 powód był hospitalizowany w Szpitalu w M. na Oddziale Chirurgii z powodu zapalenia okolic kikuta kończyny lewej.
Pozwany decyzją z dnia 14 marca 2017 r. przyznał na rzecz powoda I. I. rentę z tytułu całkowitej utraty zdolności zarobkowej płatną od marca 2017 r. w wysokości 1.877,17 zł miesięcznie wraz z wyrównaniem za trzy lata wstecz. Tytułem zaś renty zwiększonych potrzeb pozwany przyznał na rzecz powoda kwotę 540 zł płatną miesięcznie od 1 stycznia 2017 r. wraz z wyrównaniem za 3 lata wstecz. Na skutek negocjacji prowadzonych przez pozwanego z powodem w dniu 26 października 2017 r. została zawarta ugoda przed Sądem Rejonowym w Człuchowie na mocy, której powód wyraził zgodę na dokonanie kapitalizacji rent polegającej na wypłacie jednorazowego odszkodowania w kwocie 720.000 zł.
Sąd a quo ustalił, że powód w następstwie wypadku drogowego z dnia 27 czerwca 1999 r. doznał urazowej amputacji kończyny dolnej lewej na poziomie uda, rozległego urazu kończyny górnej lewej pod postacią stłuczenia barku lewego z krwiakiem okolicy pachowej, złamania trzonów obu kości przedramienia lewego z przemieszczeniem i rozległymi objawami stłuczenia tkanek miękkich przedramienia, rany tłuczonej głowy.
Obrażenia jakich doznał powód I. I. spowodowały u niego trwały uszczerbek na zdrowiu w łącznej wysokości 118%. Etap odzyskiwania jak najlepszej sprawności, w ramach stanu zdrowia powoda z uwzględnieniem jego trwałych deficytów pourazowych został zakończony mniej więcej w 2002 r. Zakończenie procesu leczenia i rekonwalescencji oznacza w tym przypadku uzyskanie optymalnego stanu jak najlepszej sprawności przez osobę z trwałym kalectwem.
Powódka A. I. natomiast doznała obrażeń ciała w postaci, urazowej amputacji lewej kończyny dolnej na poziomie uda ze stłuczeniem okolic lewego biodra z obrzękiem tkanek miękkich w tym tkanek okolicy pachwin z następowym przerostem wargi sromowej większej po stronie lewej, uszkodzenie splotu ramiennego po stronie lewej od poziomu C5 w dół z objawem D. lewostronnym, uszkodzenia kończyny górnej lewej polegającego na wiotkim porażeniu tej kończyny z brakiem czucia głębokiego i zaburzeniami czucia powierzchownego, wieloodłamowego złamania miednicy. Pozwany decyzją z dnia 15 lutego 2018 r. przyznał na rzecz powódki A. I. rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w wysokości 364 zł miesięcznie wraz z wyrównaniem na 3 lata wstecz.
Aktualny stały uszczerbek na zdrowiu powódki w związku z przebytym w dniu 27 czerwca 1999 r. wypadkiem wynosi łącznie 130%.
Etap odzyskiwania jak najlepszej sprawności, w ramach stanu zdrowia powódki z uwzględnieniem jej trwałych deficytów pourazowych został zakończony mniej więcej na przełomie 2002-2003 r. Zakończenie procesu leczenie i rekonwalescencji oznacza w tym przypadku uzyskanie optymalnego stanu jak najlepszej sprawności przez osobę z trwałym kalectwem. Powódka jest osobę jednonożną, z całkowicie niesprawną ręką, która jest źródłem dodatkowych dolegliwości bólowych. Sytuacja taka generuje liczne problemy zdrowotne wynikające m.in. z nadmiernego obciążania pozostałych kończyn i braku możliwości realizowania prawidłowych wzorców ruchu. Stan ten powoduje szybsze niż u przeciętnego człowieka zużycie się narządu ruchu u powódki i rozwój zmian zwyrodnieniowych. Dodatkowo w miejscach kontaktu protezy lub paska temblaka z ciałem istnieje podwyższone ryzyko powstania zmian skórnych np. otarć skóry i odparzeń, ropni.
Sąd Okręgowy ustalił, że w wyniku wypadku powodowie doznali trwałego kalectwa. Na co dzień oboje potrzebują pomocy w prowadzeniu gospodarstwa domowego w zakresie większych prac porządkowych, wykonywania zakupów. W praktyce pomoc ta jest także wskazana przy czynnościach, które są w stanie wykonać samodzielnie (np. przygotowywanie posiłków), ale robią to dużo wolniej i dużo większym nakładem sił niż zdrowe osoby.
Upływ czasu nie złagodził cierpień psychicznych każdego z powodów. Należy uwzględnić, że powód nadal walczy o przetrwanie fizyczne, bo doznane w wypadku obrażenia są na tyle poważne, że nadal zagrażają jego zdrowiu i życiu. Powód żyje zatem w permanentnym stresie. Jego cierpienia psychiczne trwają w niezmienionym natężeniu od czasu wypadku. Na skutek urazu doznanego w wypadku powód do dziś odczuwa drastyczne pogorszenie stanu zdrowia. Ma to swoje odzwierciedlenie w pogorszeniu stanu zdrowia psychicznego powoda. Zdarzenie z dnia 27 czerwca 1999 r. spowodowało u powoda długotrwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym w związku z popadnięciem przez powoda w sytuację permanentnego zespołu stresu pourazowego. U powoda w wyniku wypadku wystąpił długotrwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym, którego rozmiar maksymalny to 10%.
Powódka należy do dyssymulantów, tzn. bagatelizuje doznawany ból i cierpienie. Sama doznaje cierpień fizycznych, ale stara się wspierać męża, bo widzi, że on bardzo cierpi i dlatego próbuje się do tego nie przyznawać. A. I. zauważa, że mąż stara się chronić ją i syna, ale świadomość ta jest dla niej dodatkowym źródłem cierpień psychicznych. U powódki w wyniku wypadku wystąpił długotrwały uszczerbek na zdrowiu, który wynosi 10%.
Powodowie wymagają dalszego leczenia psychoterapeutycznego. Jednak ze względu na rozmiar doznanych w wypadku obrażeń i ich dalekosiężnych skutków potrzebne są działania niestandardowe - wyjazdy na spotkania z osobami, które dotknęły podobne schorzenia, udział w grupie wsparcia, konsultacje ze specjalistami zajmującymi się podobnymi (drastycznymi) przypadkami. Tego typu pomoc nie jest objęta refundacją w ramach świadczeń NFZ.
W oparciu o uzyskane środki powód rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej, której przedmiotem jest terminowy wynajem pokoi w budynku, w którym mieszkają. Z uwagi na to, że dom położony jest w miejscowości dobrze usytuowanej rekreacyjnie, w otoczeniu lasu, wynajem skierowany jest głównie na okres wakacyjny, ale i po tym okresie jest zainteresowanie wynajmem w ramach tzw. wynajmu pracowniczego. Średnio miesięczny dochód to około 5.000 zł, chociaż w okresie pandemii znacznie uległ zmniejszeniu. Z uwagi na to, że rehabilitacja realizowana w trybie ambulatoryjnym nie sprawdziła się w ich sytuacji zdrowotnej, bowiem nakład sił obciążenia organizmu niezbędne na zebranie się, przejazd, a następnie powrót z zabiegów przeważały nad korzyściami z samych zabiegów, powodowie już po zamieszkaniu we własnym domu, zaprojektowanym od podstaw pod kątem ich niepełnosprawności, stopniowo przeszli na tryb rehabilitacji domowej zakupując do tego niezbędne ich zdaniem urządzenia.
W dacie wytoczenia niniejszego powództwa strona pozwana wypłacała na rzecz powódki kwotę 4.115,88 zł W dacie złożenia pozwu do wyczerpania sumy gwarancyjnej pozostała kwotą 579.673,00 zł. Na dzień wyrokowania 426.740,07 zł.
Sąd Okręgowy zważył, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w dużej mierze.
Stan faktyczny w niniejszej sprawie Sąd I instancji ustalił na podstawie złożonych i zgromadzonych dokumentów, w szczególności dokumentacji medycznej, a także na zeznaniach przesłuchanych świadków oraz powodów.
Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie są żądania powodów z tytułu dalszego zadośćuczynienia, oraz ustalenie granicy odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku komunikacyjnego z dnia 27 czerwca 1999 r. do sumy gwarancyjnej w wysokości 5.000.000 euro, tytułem zaspokajania dalszych świadczeń w związku z zaistniałą szkodą istniejących w chwili obecnej, objętych niniejszym pozwem oraz mogących pojawić się w przyszłości.
W pierwszej kolejności Sąd a quo odniósł się do żądania dotyczącego podwyższenia sumy gwarancyjnej, w granicach której odpowiada pozwany za skutki wypadku do wysokości 5.000.000 euro.
Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie nadzwyczajnej zmiany stosunków dopatrzył się w przemianach społecznych, gospodarczych i politycznych, które zaszły w Polsce po wstąpieniem do Unii Europejskiej, a przejawiających się w szybkim rozwoju gospodarczym i podniesieniu zamożności społeczeństwa.
Z dniem 1 maja 2004 r. Rzeczpospolita Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. To powodowało konieczność dostosowania regulacji prawa krajowego do prawa wspólnotowego w szczególności przez implementację dyrektyw. Zmiana ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124,poz. 1152), oraz ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 124, poz. 1151) wynikała z konieczności implementowania do krajowego porządku prawnego postanowień dyrektywy z dnia 11 maja 2005 r. Parlamentu Europejskiego i Rady (2005/14/WE), oraz dyrektywy 2000/26/WE Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczących ubezpieczenia w zakresie odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych. Ostatnia, tj. dokonana ustawą z dnia 24 maja 2007 r. zmiana w art. 36 dotyczyła określenia nowych wysokości minimalnych sum gwarancyjnych w obowiązkowym ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. W zmienianym art. 1 ust. 2 dyrektywy 84/5/EWG określono wyższe, w stosunku do obowiązujących, wysokości minimalnych sum gwarancyjnych. I tak przypadku szkód na osobie - 1 min euro na jednego poszkodowanego lub alternatywnie 5 min euro na jedno zdarzenie niezależnie od liczby poszkodowanych, a w przypadku szkód w mieniu - 1 min euro na jedno zdarzenie niezależnie od liczby poszkodowanych. Obecnie określenie wysokości sumy gwarancyjnej przy wypadkach komunikacyjnych oznaczona jest na tak wysokim poziomie, że jej wyczerpanie jest praktycznie niemożliwe, co zapobiega w praktyce wyłączeniu odpowiedzialności pozwanego i gwarantuje poszkodowanemu pełną ochronę. W procesie rozwojowym nastąpiło więc przekształcenie standardowej funkcji sumy gwarancyjnej z ochrony ubezpieczonych poprzez limitowanie zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela na zapewnienie realnej ochrony wszystkim poszkodowanych.
Dalej Sąd I instancji podniósł, że znaczną skalę przemian gospodarczych, jakie zaistniały w okresie od powstania węzła obligacyjnego, z którego wynika odpowiedzialność gwarancyjna pozwanego, pokazuje choćby zmiana w samej wysokości wynagrodzeń w gospodarce narodowej. W 1999 r. była to kwota 1.706,74 zł, w 2009 r. 3.102,96 zł, a w 2018 r. 4.585,03 zł. Inflacja w Polsce kształtowała się następująco: 1993 r. na poziomie 7,3% w 2009 r. - 3,6%, a w 2015 r. - 0,09%. Istotnie wzrosła też wysokość sumy gwarancyjnej. Obowiązujące w dacie wypadku rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, w normie § 10 ust. 4 stanowiło, że: odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie sumy gwarancyjnej. Suma gwarancyjna nie może być niższa niż równowartość w złotych 600.000 ECU, ustalona przy zastosowaniu kursu kupna walut obcych Narodowego Banku Polskiego według tabeli kursów nr 1 każdego roku, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem, bez względu na liczbę poszkodowanych osób.
Wskazane wyżej okoliczności stanowiły w ocenie Sądu Okręgowego ciąg zdarzeń, który można określić mianem „nadzwyczajnej zmiany stosunków”.
Mając powyższe na uwadze Sąd a quo uznał, że zmiana sumy gwarancyjnej w realiach zawisłego pomiędzy stronami procesu była dopuszczalna i spełnione zostały wszystkie przesłanki przewidziane w art. 357 1 k.c. Wskazana już wyżej specyfika umowy ubezpieczenia, a zwłaszcza fakt, że do jej istoty należy element nadzwyczajności, nie mogą pozostać bez wpływu na zakres jego wykorzystania. Jednakże Sąd I instancji zważył, że całość ciężaru przemian społeczno-gospodarczych nie może zostać przerzucona na jedną stronę, czyli ubezpieczyciela. Przeciwko zresztą temu przeciwstawia się konstrukcja art. 357 1 k.c., gdyż nakazuje rozważyć interes obu stron. Sąd Okręgowy uznał, że punktem wyjściowym dla ustalenia podwyższonej sumy gwarancyjnej winna być jej wysokość proponowana w V Dyrektywie Komunikacyjnej dla jednego poszkodowanego tj. 1.000.000 euro. Kwota ta biorąc pod uwagę kurs Euro na dzień zamknięcia rozprawy - 4.55 zł jest równoważna sumie 4.500.000 zł. Jest to kwota prawie dwukrotnie wyższa od kwoty sumy gwarancyjnej z dnia zdarzenia. Rozkładając równomiernie skutki przemian na obie strony, uzasadnione zdaniem Sądu I instancji było uwzględnienie żądania podniesienia określonej sumy gwarancyjnej do połowy aktualnie obowiązującej, czyli 2.500.000 euro. Tak określona wysokość sumy gwarancyjnej uwzględnia interesy obu stron i zapewnia powodom wypłatę zasądzonego zadośćuczynienia, oraz świadczeń rentowych w przyszłości, względnie ewentualnych innych roszczeń, które powstałyby na skutek ujawnienia się nie znanych wcześniej skutków wypadku.
Sąd a quo uznał, że podwyższenie sumy gwarancyjnej do kwoty wskazanej pozwie powodowałoby, że cały ciężar zmiany stosunków poniósłby ubezpieczyciel. Dlatego też Sąd ten zdecydował, że również powodowie jako ubezpieczony winni ponieść ciężar związany ze zmianą stosunków, co z kolei przełoży się na uczynienie bardziej pewną sytuacji ubezpieczyciela oraz innych uczestników systemu ubezpieczeń obowiązkowych.
Przechodząc z kolei do żądania zadośćuczynienia, Sąd Okręgowy wskazał, że podstawą odpowiedzialność pozwanego za poniesioną przez powodów szkodę w wyniku wypadku komunikacyjnego jest art. 822 k.c. Odpowiedzialność sprawcy wypadku wynika natomiast z art. 436 § 1 k.c. w zw. z 435 k.c. i jest to odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Podstawą prawną żądania zadośćuczynienia przez powodów jest art. 445 § 1 k.c.
Sąd I instancji stwierdził, że bezspornym było to, że w wyniku wypadku tak powód, jak i powódka doznali bardzo poważnych oraz trwałych obrażeń ciała, a zatem dobrem prawnym naruszonym było zdrowie ludzkie pojmowane jako „pewien optymalny z punktu widzenia procesów życiowych stan organizmu danej osoby zarówno w aspekcie funkcji fizjologicznych, jak i psychicznych” (Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 maja 1997 r., sygn. akt K 26/96, OTK 1997/2/19). Nie ulega wątpliwości, że zdrowie ludzkie jest dobrem niezwykle cennym, o czym świadczy chociażby objęcie tego dobra konstytucyjną ochron. Sąd a quo podkreślił, że wypadek zmienił diametralnie życie powódki.
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy miał na uwadze, że dla jej prawidłowego rozstrzygnięcia niezbędne jest posiadanie wiedzy fachowej, stąd zgodnie zresztą z wnioskami stron dopuścił dowód z kompleksowej opinii wielu specjalistów adekwatnie do zakresu obrażeń jakich doznali powodowie.
Ustalając wysokość należnego powodom zadośćuczynienia z tytułu krzywdy, jakiej doznali na skutek wypadku z dnia 27 czerwca 1999 r. Sąd I instancji uwzględnił zarówno cierpienia fizyczne, jak i psychiczne. Bez wątpienia, na skutek poważnych obrażeń odniesionych przez powoda i powódkę w związku z przedmiotowym wypadkiem doznali oni znacznych cierpień i dolegliwości bólowych, ale przede wszystkim zostali oni trwale ograniczeni w wykonywaniu wielu czynności życia codziennego oraz w aktywności zawodowej i życiowej zgodnej z posiadanym wykształcaniem i pragnieniami. Z osoby sprawnej, z planami na przyszłość również w zakresie rozwoju edukacyjnego, stali się w tak młodym wieku osobami niepełnosprawnymi, zdanymi w wielu czynnościach na pomoc innych, tym samym zmuszonym zrezygnować z wielu, aspektów aktywności życiowej. Powódka zmuszona została do korzystania przez długi czas z pomocy innej osoby przy tak krępujących czynnościach jak zmiana podpaski, z uwagi na całkowite wyłączenie ze sprawności prawej ręki. Sąd Okręgowy wskazał, że z uwagi na charakter trwałych obrażeń doznanych przez powodów, pewne jest, że będą oni odczuwali w przyszłości skutki wypadku oraz trwałe jego następstwa na zdrowiu. Powodowie są tego świadomi. Wypadek komunikacyjny niezależnie od cierpień fizycznych, spowodował wystąpienie u powodów strat w zdrowiu psychicznym, co potwierdzają wnioski opinii. Biegli zwrócili uwagę, że fakt, iż powód i powódka bagatelizują doznawany ból i cierpienie, nie stanowi jednak faktycznie o braku uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Praktyka kliniczna dowodzi, że u osób, które utraciły sprawność fizyczną w młodym wieku, nigdy nie następuje pełna rehabilitacja psychiczna. Osoby takie mają tendencje do depresji, a jednocześnie osoby te z reguły niechętnie reagują na propozycje pomocy psychologicznej czy psychiatrycznej. Powodowie zdaniem biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii stosują znany mechanizm obronny poszukiwania dobrych stron w trudnej sytuacji. Życie powodów przed wypadkiem i życie po wypadku to praktycznie życie różnych osób. W ocenie biegłych upływ czasu nie złagodził cierpień psychicznych. Prawdopodobnie wielkie uczucie, które ich łączyło pozwoliło przetrwać im najgorszy czas i zbudować podwaliny pod przyszłe wspólne życie.
Sąd I instancji zważył, że oceniając krzywdę, bierze pod uwagę wszelkie ujemne następstwa uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia w sferze cierpień fizycznych, jak i psychicznych. Ustalając wysokość zasądzonego zadośćuczynienia Sąd Okręgowy wziął pod uwagę oprócz wszystkich wskazanych wyżej okoliczności także fakt, że powodowie uzyskali już zadośćuczynienie w kwocie odpowiednio powód 80.000 zł, a powódka 100.000 zł wypłacone przez ubezpieczyciela.
W ocenie Sądu a quo ustalone w sprawie okoliczności przemawiają za przyznaniem powodowi, jak i powódce dodatkowo po 200.000 zł dla każdego z nich tytułem zadośćuczynienia pieniężnego. Kwota ta, wraz z otrzymanymi już jest zdaniem Sądu Okręgowego adekwatna do krzywdy jakiej doznali w wyniku wypadku drogowego z dnia 27 czerwca 1999 r. Posiada ono zdaniem Sądu I instancji realną, odczuwalną wartość i nie sposób przypisać jej miana symbolicznej. Żądanie zadośćuczynienia w kwocie wyższej, niż zasądzone Sąd a quo uznał za wygórowane
Jednocześnie, z uwagi na skutki opisanego wyżej zdarzenia i aktualne stosunki majątkowe panujące w społeczeństwie nie jest ona zdaniem Sądu Okręgowego nadmierna. Na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Sąd a quo zasądził od pozwanego na rzecz powodów ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia. Jako datę początkową, od której biegną odsetki przyjął zgodnie z żądaniem datę wniesienia pozwu.
Z tego też względu Sąd I instancji orzekł jak w punkcie 1, 2 i 4 sentencji wyroku.
Sąd Okręgowy oddalił powództwo w pozostałym zakresie z przyczyn wskazanych powyżej, o czym orzekł w punkcie 7 sentencji wyroku.
O kosztach procesu Sąd a quo orzekł na podstawie art. 98 § 1 i art. 100 k.p.c., mając na uwadze zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów oraz zasadę odpowiedzialności za wynik procesu.
Koszty opinii biegłych pokryte tymczasowo ze środków Skarbu Państwa wyniosły łącznie 15.036,18 zł i Sąd I instancji nakazał ściągnąć od każdego z powodów i pozwanego na rzecz Skarbu Państwa stosownie do uregulowania wynikającego z art. 113 ustawy o kosztach w sprawach cywilnych, po 1/3 czyli po 5.012,06 zł o czym orzeczono w pkt 8-10 wyroku.
Powyższy wyrok został zaskarżony przez obie strony.
Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. w zakresie punktu 1, zarzucając:
1. nierozpoznanie istoty sprawy oraz zarzutu braku legitymacji biernej (...) S.A. w B. w zakresie żądania zawartego w punkcie 1 pozwu z uwagi na treść ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r. (Dz. U. 2019 poz. 1631) poprzez pominięcie przez Sąd Okręgowy w Słupsku tego zarzutu w swoich rozważaniach oraz brak odniesienia się do treści wskazanej ustawy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku,
2. naruszenie art. 357 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że zachodzą przesłanki ustalenia, że górną granicą odpowiedzialności pozwanego (...) S.A. w B. tzw. sumy gwarancyjnej za skutki wypadku z dnia 27 czerwca 1999 r. z udziałem powodów jest równowartość w złotych kwoty 2.500.000 euro,
3. naruszenie przepisów postępowania - art. 316 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i pominięcie przepisów obowiązujących na dzień wyrokowania, tj. ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r., co miało wpływ na treść orzeczenia i skutkowało niezasadnym oznaczeniem zobowiązania pozwanego,
4. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i uznanie, że w sprawie wystąpiły okoliczności uzasadniające zmianę sumy gwarancyjnej wynikającej z umowy łączącej pozwanego z posiadaczem pojazdu, który był sprawcą wypadku komunikacyjnego z dnia 27 czerwca 1999 r. z udziałem powodów.
Mając powyższe na uwadze apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części, zasądzenie od powodów w równych częściach na rzecz pozwanego ubezpieczyciela kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, przeprowadzenie rozprawy w niniejszej sprawie.
Strona powodowa zaskarżyła wyrok w części, tj. co do punktów 6, 7, 8, 9. Apelujący zarzucili naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię, tj. art. 445 § 1 k.c. polegającą na przyjęciu, że zasądzone kwoty po 200.000 zł dla powodów są odpowiednie do doznanej krzywdy i w związku z tym spełniają funkcję kompensacyjną, podczas gdy kwoty te są niewspółmierne do krzywdy jakiej doznali powodowie w wieku 20 lat, wielości trwałych obrażeń ciała i konieczność życia z niepełnosprawnością w aspekcie życia rodzinnego, zawodowego i społecznego w przyszłości.
Mając powyższe na uwadze skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku w części w pkt 7 poprzez zasądzenie na rzecz powoda dalszych kwot po 200.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 8 lutego 2019 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów postępowania za I i II instancję według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację pozwanego strona powodowa wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja powodów była częściowo zasadna, natomiast apelacja pozwanego było bezzasadna w całości.
Zasługiwał na uwzględnienie zarzut powodów w postaci naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez zasądzenie rażąco zaniżonego zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.
Wskazać w tym miejscu trzeba, że ocenny charakter kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy pieniężnej co do roszczeń o zadośćuczynienie dochodzonych na podstawie art. 445 § 1 k.c. sprawia, że o zasadności apelacji kwestionującej wysokość przyznanej z tego tytułu sumy pieniężnej można mówić tylko wówczas, gdy w stanie faktycznym danej sprawy, wysokość ta jest rażąco zaniżona, albo zawyżona (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 9 marca 2021 r., sygn. akt I CSK 44/21, C. nr (...) oraz w wyroku z dnia 7 października 2020 r., sygn. akt V CSK 546/18, C. nr (...)). Zdaniem Sądu Apelacyjnego sytuacja taka miała miejsce w niniejszej sprawie, ponieważ analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uznano, że zasądzona na rzecz powodów kwota zadośćuczynienia była rażąco zaniżona, co uzasadniało korektę orzeczonej sumy na skutek apelacji.
Sąd Odwoławczy podkreślił, że celem, jakiemu ma służyć zadośćuczynienie jest nie tyle przywrócenie stanu przed wyrządzeniem krzywdy, ile załagodzenie negatywnego przeżycia poszkodowanego. Powszechnie akceptowana jest w judykaturze zasada umiarkowanego zadośćuczynienia, przez co rozumieć należy kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, określanej przy uwzględnieniu występujących w społeczeństwie zróżnicowanych dochodów różnych jego grup. Zasada ta trafnie łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, bowiem zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmiernie zawyżone lub nadmiernie zaniżone, a więc czy jest odpowiednie, pozostawać musi w związku z poziomem życia. Podkreśla się przy tym uzupełniający charakter tej zasady w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej, gdyż jedynie przy zachowaniu takiej relacji oraz różnej wagi każdego z tych elementów możliwe jest zachowanie kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Ponadto Sąd Odwoławczy podniósł, że zadośćuczynienie spełnia swoją kompensacyjna funkcję, jeżeli jest realne, tj. jego wysokość przedstawia dla poszkodowanego odczuwalną ekonomicznie wartość. Punktem odniesienia dla takiej oceny powinny więc być stosunki majątkowe, oraz poziom życia istniejący w kraju miejsca jego zamieszkania, w którym koncentrują się jego sprawy życiowe.
Jednocześnie zważyć należy, że zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia krzywdy, w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania, jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć z dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać. Zasadniczą przesłankę określającą jego wysokości stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy, tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych ich intensywność, nieodwracalność ujemnych skutków zdrowotnych, a w tym zakresie stopień i trwałość doznanego kalectwa i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość oraz towarzyszące jej poczucie bezradności powodowanej koniecznością korzystania z opieki innych osób oraz nieprzydatności społecznej. Zadośćuczynienie powinno obejmować również krzywdę, którą poszkodowany będzie na pewno odczuwał w przyszłości oraz tę, którą można w chwili wyrokowania przewidzieć (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2020 r., sygn. akt III CSK 149/18, LEX nr 3105671 oraz z dnia 26 maja 2021 r., sygn. akt V CSKP 114/21, LEX nr 3220006).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy niedostatecznie zważył istotne okoliczności, które składały się na diametralną zmianę sytuacji życiowej powodów na skutek wypadku z dnia 27 czerwca 1999 r. Podkreślić należy, że powodowie doznali bardzo rozległych uszkodzeń ciała ciała w postaci amputacji kończyn, które według biegłych przekraczają 100% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Nagle z młodych, w pełni sprawnych osób stali się niepełnosprawnymi. Wymagali pomocy przy wykonywaniu podstawowych czynności, w tym higieny osobistej, co dodatkowo negatywnie wpłynęło na ich stan psychiczny. Przede wszystkim jednak z uwagi na poważne obrażenia znacznie utrudnione stało się ich dalsze funkcjonowanie. Ciągle doświadczają dolegliwości bólowych oraz ograniczeń w normalnym życiu. Pewnych czynności nie są w stanie wykonać samodzielnie, a inne zajmują im zdecydowanie więcej czasu niż normalnie. Ponadto zaznaczyć należy, że powodowie dostosowali nowo budowany dom pod swoje potrzeby, z czym wiązały się dodatkowe koszty. Mimo upływu ponad 20 lat od wypadku powodowie ciągle odczuwają jego nieodwracalne skutki i nie ma rokowań na poprawę ich stanu zdrowia. Powodowie mogą jedynie uczestniczyć w regularnej rehabilitacji, która pozwoli im utrzymać aktualną sprawność oraz spowolnić postępujący proces zwyrodnieniowy. Niewątpliwie bowiem utrata kończyn powoduje, że pozostałe sprawne elementy narządu ruchu są bardziej obciążone, co skutkuje ich szybszych zużyciem. W dalszej perspektywie sprawność powodów będzie się zmniejszała, co będzie połączone z nasileniem się dolegliwości bólowych i zmian zwyrodnieniowych, a także możliwością wystąpienia kolejnych schorzeń.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie sposób pominąć również wpływu wypadku na stan psychiczny powodów. Będąc osobami w pełni sprawnymi i mając przed sobą w istocie całe życie, w jednej chwili stali się niepełnosprawnymi niebędącymi w stanie samodzielnie wykonać najprostszych czynności domowych. Niezbędna była i nadal jest im w znacznym stopniu pomoc innych osób przy bardziej skomplikowanych obowiązkach domowych. Wskutek doznanego uszczerbku na zdrowiu powodowie zostali trwale ograniczeni w aktywności społecznej, zawodowej i życiowej. Musieli całkowicie przeorientować swoje życie, próbując dostosować się do nowych okoliczności. Ta poniekąd bezradność w wielu sytuacjach życiowych negatywnie wpłynęła na stan psychiczny powodów i wymaga leczenia psychoterapeutycznego, które powinno być kontynuowane.
Niemniej jednak powodowie po początkowych dużych trudnościach z adaptacją w nowej sytuacji, zaczęli się do niej stopniowo przystosowywać. Ze wsparciem rodziny oraz środków otrzymanych z odszkodowań podjęli się budowy domu dostosowanego do ich deficytów oraz zakupu urządzeń do rehabilitacji domowej. Następnie podjęli działalność gospodarczą polegająca na wynajmie pokoi znajdujących się w tym domu i osiągają z tego tytułu dochód. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższa aktywność powodów nie może przemawiać za obniżeniem zadośćuczynienia, docenić bowiem należy starania i energię życiową powodów mimo znacznych ograniczeń i dolegliwości w dostosowaniu się do nowej, wymagającej sytuacji. Zdaniem Sądu Odwoławczego fakt, że powodowie prowadzą działalność gospodarczą nie świadczy o tym, że poradzili sobie całkowicie z traumą wypadku, dalszego leczenia oraz jego skutków, ale o tym, że na miarę swoich możliwości przystosowali się do dalszego życia, starając się o jak największa samodzielność i niezależność, nie poddając się bezsilności i apatii.
Z powyższych względów, Sąd Apelacyjny uznał, że orzeczona przez Sąd Okręgowy kwota zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na rzecz każdego z powodów po 200.000 zł była rażąco zaniżona biorąc pod uwagę rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych powodów na skutek wypadku oraz wyjątkowo poważnych, nieodwracalnych skutków na ich zdrowie, życie zawodowe oraz osobiste. Bezsprzecznie od czasu wypadku życie powodów uległo znacznemu pogorszeniu i dalsze perspektywy nie są optymistyczne. Spodziewane są bowiem dalsze komplikacje zdrowotne oraz ogólne obniżenie sprawności. Stąd też Sąd Odwoławczy uznał, że kwota 400.000 zł tytułem zadośćuczynienia na rzecz każdego z powodów stanowić będzie sumę adekwatną do rozmiaru ich krzywdy na skutek wypadku oraz jego następstw, z którymi muszą się codziennie mierzyć.
Jednocześnie orzeczona kwota nie może być oceniona jako rażąco zawyżona, bowiem uwzględnia w sposób należyty rozmiar krzywdy i dalszą perspektywę życia powodów z istotnymi dolegliwościami zdrowotnymi i utrudnieniami dnia codziennego. Zadośćuczynienie w zasądzonej wysokości będzie stanowiło dla powodów realnie odczuwalną ekonomicznie wartość. Nie doprowadzi to przy tym do ich nadmiernego wzbogacenia biorąc pod uwagę, że zostaną przeznaczone na leki, narzędzia do rehabilitacji domowej oraz dalsze przystosowywanie domu do ich niepełnosprawności.
Z uwagi na powyższe, Sąd Odwoławczy ocenił jako zasadny zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powodów zadośćuczynienia w rażąco zaniżonej kwocie i przyznał na ich rzecz dalsze 200.000 zł z tego tytułu.
Niezasadna była natomiast apelacja pozwanego i tym samym podlegała ona oddaleniu w całości.
Bezpodstawny był zarzut najdalej idący, czyli nierozpoznania istoty sprawy oraz braku legitymacji biernej pozwanego i związany z nimi zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c.
Pozwany w tym zakresie powoływał się na przepisy ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r. (Dz.U.2019.1631), którą jego zdaniem Sąd Okręgowy w rozważaniach zupełnie pominął. Wskazać jednak trzeba, że ustawa regulują sytuację, w której suma gwarancyjna ustalona w umowie ubezpieczenia uległa wyczerpaniu, o czym wyraźnie stanowi art. 1 ust. 1. Wówczas poszkodowanemu przysługuje roszczenie o wypłatę renty do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego określonej w art. 444 § 2 k.c. ograniczone do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej na dzień zgłoszenia roszczenia, jeżeli zakład ubezpieczeń nie jest zobowiązany do jej wypłaty na podstawie orzeczenia sądu ustalającego inną wysokość sumy gwarancyjnej niż ustalona w umowie ubezpieczenia (art. 2).
Z przytoczonych przepisów jednoznacznie zatem wynika, że roszczenie w tej kwestii możliwe jest wyłącznie po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej, co w niniejszej sprawie nie nastąpiło. Przyznał to sam pozwany w apelacji, wskazując, że do dnia zamknięcia rozprawy wypłacono dotychczas powodom kwotę 2.004.200 zł, a suma gwarancyjna po przeliczeniu wynosiła 2.430.960 zł. Ponadto Sąd Apelacyjny podkreśla, że ww. ustawa dotyczy wyłącznie wypłaty renty, a nie pozostałych świadczeń, czyli w przypadku powodów m. in. kosztów przystosowania domu lub pojazdu do ich niepełnosprawności, zakupu wózka inwalidzkiego, łóżka rehabilitacyjnego, protez kończyn górnych i dolnych.
Z uwagi na powyższe, Sąd Odwoławczy uznał, że ustawa ta nie miała zastosowania w niniejszej sprawie. W konsekwencji bezzasadny okazały się zarzuty nierozpoznania istoty sprawy, legitymacji biernej pozwanego (...) S.A. oraz art. 316 § 1 k.p.c.
Dalej Sąd Apelacyjny zaznaczył, że formułując w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. strona musi wykazać jakich dowodów sąd nie ocenił lub ocenił wadliwie, jakie fakty pominął i jaki wpływ pominięcia faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia. Tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Gdy jednak sąd wprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym z całości materiału dowodowego, z którego można wysnuć także wnioski odmienne, nie można mu przypisać zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Takie działanie mieści się bowiem w przyznanych sądowi kompetencjach swobodnego uznania, którą z możliwych wersji uznaje za prawdziwą. Jednocześnie zauważyć trzeba, że skuteczne zgłoszenie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może ograniczać się jedynie do wskazywania, że możliwe były inne wnioski odnośnie do faktów, lecz polega na wykazaniu, że wnioski wyprowadzone przez sąd orzekający w świetle zasad doświadczenia życiowego i budowy sylogizmów były niemożliwe, niespójne, nielogiczne lub sprzeczne z doświadczeniem życiowym (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2004 r., sygn. akt IV CK 339/02; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2003 r., sygn. akt IV CK 274/02).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd Odwoławczy uznał, że zarzuty pozwanego w tym zakresie były nieuzasadnione, stanowiące jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi, a w konsekwencji swobodną oceną materiału dowodowego poczynioną przez Sąd a quo, która jednakże mieści się w granicach wyznaczonych w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd I instancji dokonał prawidłowego ustalenia stanu faktycznego oraz nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów, o której mowa w tym przepisie. W realiach niniejszej sprawy wyprowadzone wnioski Sąd Apelacyjny ocenił jako logiczne, poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, a sama okoliczność, że w ocenie skarżącego istnieje możliwość wysnucia także wniosków odmiennych z tego samego materiału dowodowego, nie uzasadnia zarzutu naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. Takie działanie uznać należy jako działanie w ramach przyznanych sądowi kompetencji do swobodnego uznania, którą z możliwych wersji uznaje za prawdziwą, także poprzez pryzmat oceny wiarygodności i obiektywizmu oferowanych przez strony dowodów. Przedstawiona zaś przez pozwanego własna wersja i opinia, została przez Sąd ad quem oceniona jako bezpodstawna polemika z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi i oceną dowodów poczynioną przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie. Przede wszystkim ustalenia Sądu a quo w pełni korespondują z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, który został oceniony w sposób wszechstronny, spójny i logiczny.
Sąd Apelacyjny zważył, że ten zarzut apelującego był niezasadny. Przede wszystkim pozwany zupełnie nie uzasadnił go w apelacji, a po drugie nie wskazał ocenę jakich dowodów i w jakim zakresie kwestionuje.
Chybiony był również zarzut naruszenia art. 357 1 § 1 k.c. poprzez błędne zdaniem skarżącego uznanie, że w niniejszej sprawie zaszły przesłanki do podwyższenia sumy gwarancyjnej.
Wskazać należy, że ,,nadzwyczajna zmiana stosunków” może wystąpić w warunkach stabilnego rozwoju gospodarczego, może też ją tworzyć ciąg zdarzeń w postaci przemian społecznych, gospodarczych i politycznych, które przez swoje oddziaływanie na treść łączącego strony stosunku prawnego zniweczyły pierwotne kalkulacje stron, a które nie były, nawet przy dołożeniu należytej staranności do przewidzenia w chwili zawarcia umowy.
Zważyć dodatkowo trzeba, że skutki dotyczące wejścia Polski do Unii Europejskiej, zmiany funkcji ubezpieczeń komunikacyjnych wraz z ich rozwojem, znaczne podwyższenie średniej stopy życiowej społeczeństwa, sumy gwarancyjnej obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego związane z przekształceniem jej funkcji z limitowania zakresu odpowiedzialności na zapewnienie realnej ochrony poszkodowanemu, a i kwot zasądzanych z tytułu tej umowy mogą być traktowane jako nadzwyczajna zmiana stosunków, której strony zawierając umowę nie były, nawet przy dołożeniu należytej staranności, w stanie przewidzieć. Na marginesie podnieść trzeba, że Sąd Najwyższy wskazał, iż już nawet sama zmiana stanu prawnego, np. w zakresie stawek podatkowych może być potraktowana jako nadzwyczajna zmiana stosunków w znaczeniu art. 357 1 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2012 r., sygn. akt II CSK 646/11 oraz z dnia 21 września 2011 r. w sprawie I CSK 717/10).
Podkreślenia wymaga także, że dopuszczalne jest przekształcenie treści stosunku ubezpieczenia przez odpowiednie podwyższenie sumy gwarancyjnej na podstawie art. 357 1 § 1 k.c., w wypadku wykazania, że po powstaniu stosunku prawnego doszło do nadzwyczajnej zmiany stosunków. Nie jest zatem wyłączone zastosowanie tzw. dużej klauzuli rebus sic stantibus odnośnie do umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, istotnej zwłaszcza wobec zmiany funkcji ubezpieczeń komunikacyjnych w stosunkach społeczno-gospodarczych i przekształcenie roli wskazanej sumy z limitowania zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela na zapewnienie realnej ochrony ubezpieczonego. Rozbieżność dotyczy nadal tego, czy fakt wyczerpania sumy gwarancyjnej jest równoznaczny z wygaśnięciem zobowiązania. Wyrażany jest przy tym pogląd, że wyczerpanie sumy ubezpieczenia pociąga za sobą nie tylko ustanie odpowiedzialności, ale i wygaśnięcie kontraktowego gwarancyjnego zobowiązania ubezpieczyciela do zapłaty odszkodowania. Znacząca grupa odmiennych orzeczeń oparta jest na założeniu, że spełnienie świadczenia tylko wtedy jest wykonaniem zobowiązania z umowy ubezpieczenia, gdy odpowiada regułom wskazanym w art. 354 § 1 k.c. Dochodzi do tego wtedy, gdy wierzyciel jest zaspokojony i przyjmuje świadczenie bez zastrzeżeń (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2017 r., sygn. akt I CSK 77/17, LEX nr 2473797 oraz z dnia 11 stycznia 2018 r., sygn. akt III CSK 369/16, LEX nr 2453040).
Mając na względzie powyższe, Sąd Apelacyjny przychylił się do stanowiska wyrażonego w przywołanych judykatach Sądu Najwyższego oraz w zaskarżonym orzeczeniu, że dopuszczalne jest podwyższenie sumy gwarancyjnej na zasadzie art. 357 1 § 1 k.c.
Zaaprobować należało również pogląd Sądu I instancji, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy zaszła nadzwyczajna zmiana stosunków. Przede od lat 2000-2001, kiedy powodom zostały przyznane przez pozwanego świadczenia z tytułu wypadku, nastąpiły istotne zmiany gospodarcze, społeczne i polityczne powodujące szybki rozwój gospodarczy oraz podniesienie zamożności społeczeństwa. Najlepszym tego dowodem jest drastyczny wzrost średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w tym okresie z kwoty 1.706,74 zł w 1999 r. do 4.585,03 zł w 2018 r. Przełożyło się to również bezpośrednio na wzrost sumy gwarancyjnej z 600.000 Euro do 5.000.000 zł. Nie sposób zatem nie dostrzec dynamicznego wzrostu gospodarczego w okresie od przyznania powodom zadośćuczynienia, odszkodowania i renty do dnia wniesienia pozwu w niniejszej sprawie. Jednocześnie wzrosły również ceny leków, żywności oraz narzędzi do rehabilitacji, a zatem zwiększyły się wydatki powodów. Tym samym Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że niewątpliwie w przedmiotowej sprawie zaistniała nadzwyczajna zmiana stosunków uzasadniająca podwyższenie sumy gwarancyjnej, wprawdzie nie do górnej granicy 5.000.000 Euro, ale do połowy tej sumy, czyli 2.500.000 Euro. W przedmiotowej sprawie bezsprzecznie wyczerpana została prawie cała suma gwarancyjna, tym samym zachodziła potrzeba jej podwyższenia, jak prawidło orzekł Sąd Okręgowy. W związku z tym zarzut naruszenia art. 357 1 § 1 k.c. ocenić należało jako bezpodstawne.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny w punkcie pierwszym na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie siódmym poprzez zasądzenie na rzecz powodów dalszych 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W następstwie takiego rozstrzygnięcia i uwzględnienie roszczeń powodów w całości, niezbędna była również zmiana orzeczenia w zakresie kosztów postępowania w punkcie szóstym poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów dalszej kwoty 10.000 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych oraz kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
W punkcie drugim na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną.
W punktach trzecim i IV czwartym Sąd orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na zasadzie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 9 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j. ze zm.). Każdy z powodów poniósł koszty w postaci opłaty od apelacji w kwocie 5.000 zł, który w następstwie wygrania postępowania apelacyjnego w całości zobowiązany jest im zwrócić pozwany. Ponadto należne im były koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w kwocie po 9.375 zł, czyli łącznie 14.375 zł.
SSA Małgorzata Zwierzyńska