Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 696/23, I ACz 199/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 16 kwietnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSA Artur Kowalewski /spr./
Protokolant: st. sekr. sąd. Ewa Zarzycka
po rozpoznaniu w dniu 3 kwietnia 2025 r., na rozprawie, w Szczecinie sprawy z powództwa R. S. przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej z siedzibą w G. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 23 lutego 2023r., sygn. akt I C 657/21 oraz na skutek zażalenia pozwanego na postanowienie Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 25 maja 2023r., sygn. akt I C 657/21
I. uchyla zaskarżony wyrok w punkcie drugim, w części obejmującej żądanie zapłaty kwoty 216.509,07 (dwieście szesnaście pięćset dziewięć 07/100) złotych wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi po dniu 17 lipca 2024 r. i w tym zakresie postępowanie w sprawie umarza;
II. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie drugim, w zakresie nieobjętym punktem pierwszym niniejszego wyroku, w ten sposób, że:
1. zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. na rzecz powoda R. S. kwotę 1.310,98 (tysiąc trzysta dziesięć 98/100) CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 11 września 2021 r. do dnia zapłaty;
2. oddala powództwo o zapłatę odsetek ustawowych liczonych od kwoty 216.509,07 złotych za okres od dnia 11 września 2021 r. do dnia 17 lipca 2024 r., oraz kwoty 3.348,82 CHF wraz z ustawowymi odsetkami;
III. oddala apelację w pozostałym zakresie;
IV. zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. na rzecz powoda R. S. kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach;
V. oddala zażalenie;
VI. zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. na rzecz powoda R. S. kwotę 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach.
Artur Kowalewski
Sygn. akt I ACa 696/23
Sygn. akt I ACz 199/23
Uzasadnienie
Wyrokiem z 23 lutego 2023 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie w punkcie 1. ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 21 września 2005r., jest nieważna; w punkcie 2. zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w G. na rzecz powoda R. S. kwotę 216.509,07 zł i kwotę 4.659,80 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11.09.2021r. do dnia zapłaty; w punkcie 3. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 11.817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich ocena prawna.
W dniu 21 września 2005 r. powód R. S. wraz z jego ówczesną małżonką A. S., po rozpatrzeniu ich wniosku o udzielenie kredytu w kwocie 170 000 zł, zawarli z Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. (poprzednikiem prawnym Banku (...) S.A. z siedzibą w G.) umowę kredytu hipotecznego na kwotę 93 877,55 CHF, denominowanego i wypłaconego w PLN. Kredyt został przeznaczony na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych w postaci zakupu domu wolnostojącego oraz jego remont, położonego w S. (§ 2 ust. 1 i 4 umowy). Kredyt został udzielony na okres od 21 września 2005 r. do 30 września 2030 r. i miał być spłacany w ratach kapitałowo-odsetkowych, zgodnie z określonymi zasadami (§ 2 ust. 2 w zw. z § 9 ust. 8 i Załącznikiem nr 7 do umowy). Oprocentowanie kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosiło 3,62 % w skali roku (§ 3 ust. 1 umowy). Jako zabezpieczenie spłaty kredytu ustanowiono m.in. hipotekę kaucyjną w wysokości 93 877,55 CHF, a także cesję praw z polisy ubezpieczeń nieruchomości obciążonej hipoteką od ognia i zdarzeń losowych na rzecz Banku oraz z polisy ubezpieczenia na życie powoda (§ 7 umowy).
W Załączniku nr 7 do umowy wskazano, że kredytobiorca został pouczony o ryzyku zmiany kursu i że jest świadomy ponoszenia tego ryzyka (ust. 1 Załącznika nr 7). W ust. 2 pkt 2 Załącznika nr 7 do umowy wskazano, że kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych, po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu, obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kwoty lub transzy kredytu, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A., ogłaszaną z siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku. Natomiast kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu dokonania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A., ogłaszaną z siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku (ust. 2 pkt 4).
W dniu 8 sierpnia 2018 r. został zawarty aneks do ww. umowy, mocą którego A. S. została zwolniona z praw i obowiązków wynikających z umowy, za zgodą pozwanego oraz wprowadzono możliwość spłaty kredytu w walucie kredytu i w PLN.
Kredyt został wypłacony powodowi i jego małżonce, po przeliczeniu na PLN, w wysokości 230 559,37 zł. Poczynając od 31 października 2005 r. był spłacany zgodnie z harmonogramem ustalonym przez Bank. W okresie od 31 października 2005 r. do 1 marca 2021 r. na poczet ww. umowy tytułem rat kapitało-odsetkowych uiszczono 216 509,07 zł oraz 70 442, 16 CHF. Z zaświadczenia pozwanego z dnia 25 marca 2021 r. wynika, że saldo zadłużenia, liczone po kursie 4,2480 PLN za 1 CHF wynosiło na ten dzień 237 694,55 zł. Natomiast z zestawienia spłat za okres od 31 października 2005 r. do 30 sierpnia 2021 r. wynika, że powód spłacił 67 688,36 CHF (lub 67 888,36 – nieczytelne) oraz 226 142,90 zł. Pismem z dnia 7 maja 2021 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty w terminie 7 dni od doręczenia pisma, uiszczonej pozwanemu kwoty 216 509,07 zł, w którym powołał się na nieważność umowy z związku z zawarciem w jej treści niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych. W odpowiedzi na powyższe, pozwany nie podzielił stanowiska o nieważności przedmiotowej umowy, wskazując, że prowadzone w jej wyniku rozliczenia są prawidłowe i prawnie uzasadnione oraz pouczając powoda o możliwości wystąpienia z odpowiednim roszczeniem do sądu.
Środki uzyskane przez powoda z w/w kredytu zostały przeznaczone zgodnie z umową, tj. na pokrycie kosztów zakupu i remontu domu mieszkalnego, w którym R. S. mieszkał z żoną i trójką dzieci. Kredyt nie był związany z jakąkolwiek działalnością gospodarczą powoda i jego byłej żony; w chwili zawierana umowy powód był zatrudniony jako marynarz (starszy oficer) i zarabiał w PLN. Zamierzał zaciągnąć kredyt złotowy, jednak od razu zaproponowano mu kredyt frankowy. Nie wyjaśniono mu bliżej zasad denominacji i roli tej waluty w umowie, ani nie wskazano przyczyn negatywnej oceny jego możliwości do zaciągnięcia kredytu złotowego. Pracownicy Banku wskazywali na zalety tej formy kredytowania i powszechność oferty, zachęcając do zawarcia umowy z uwagi na solidność waluty CHF. Powód nie miał wcześniej do czynienia z podobnymi umowami, a kierowany wolą zakupu domu oraz polegając na zapewnieniach pracownika pozwanego o stabilności i bezpieczeństwie tego rodzaju kredytów, który miał być super produktem, gdyż brało je wiele osób, zdecydował się na wybór tej oferty. Nie ostrzegano go o tak dużym ryzyku kursowym, nie wyjaśniono zależności wysokości raty od kursu CHF, nie okazano historycznych kursów tej waluty ani nie poinformowano o możliwości negocjowania postanowień umowy czy poproszenia o jej wzór do analizy. Z samą umową powód zapoznał się w dniu jej podpisywania, nie było czasu na szczegółowe wyjaśnienia, bo dużo ludzi czekało w kolejce. Ograniczono się jedynie do wskazania jak będzie wyglądać miesięczna rata w złotych i we frankach, nie analizując szczegółowo z kredytobiorcami ewentualnych ryzyk czy zagrożeń, odbierając od nich zapewnienie na piśmie, że zostali o nich poinformowani. Powodowi trudno określić jaki poziom ryzyka przyjąłby na siebie, gdyby został odpowiednio o tym poinformowany, raczej nie zawarłby podobnej umowy po raz drugi, gdyż godzi ona w jego interesy skoro rata z 1 000 zł miesięcznie wzrosła obecnie do około 2 200 zł. Spłaty kredytu powód początkowo dokonywał w złotych, ale przez jakiś czas także bezpośrednio we frankach, następnie powracając do spłaty w złotych, pozostawiając przeliczenia bankowi.
Na rozprawie w dniu 24 stycznia 2023 r. powód oświadczył, że jest świadomy konsekwencji unieważnienia umowy, w szczególności tej, że takie orzeczenie będzie łączyło się z obowiązkiem zwrotu wzajemnych świadczeń i możliwością wystąpienia przez Bank z roszczeniami zmierzającymi do ustalenia wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.
Sąd Okręgowy uznał, że powództwo w zakresie żądań głównych okazało się w całości uzasadnione.
Stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił częściowo w oparciu o fakty bezsporne, bowiem albo zostały przez strony wprost przyznane, bądź też nie zostały zaprzeczone, co zostało przez Sąd ocenione na zasadzie art. 230 k.p.c. W szczególności dotyczyło to faktu zawarcia przez strony ww. umowy kredytowej, w tym zwolnienia w całości w toku jej wykonywania z roli współkredytobiorcy A. S., jak również celu, na który umowa ta została zawarta, wypłaty kredytu oraz dokonywania jego spłaty przez powoda zgodnie z ustalonym harmonogramem przez pozwanego. W pozostałym zakresie ustalenia faktyczne oparto na dowodach z dokumentów bądź ich kserokopiach niebudzących wątpliwości zarówno Sądu Okręgowego, jak i samych stron. Sąd ten uznał, że dokumentacja związana z procedurami wewnętrznymi banku, analizami czy opiniami sektora bankowego w istocie nie miała większego wpływu na okoliczności zawarcia umowy stron, ani dokonanych w sprawie ustaleń, nie została przez to ujęta powyżej. Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do kwestionowania wiarygodności dowodu z zeznań świadków – pracowników Banku. Zeznały one jednak, że albo nie pamiętają powodów, albo nie byli oni ich klientami.
Za wiarygodne uznał Sąd Okręgowy wyjaśnienia powoda R. S. złożone w charakterze strony, gdyż wyjaśnił - na ile pamiętał - jak dokładnie przebiegały czynności przygotowawcze przed zawarciem umowy oraz w jaki sposób udzielano mu i jego byłej żonie informacji w trakcie jej zawierania, w jakich warunkach ją podpisywano, jak przedstawiano ofertę Banku, ze wskazaniem co dokładnie przesądziło, że podpisali proponowaną umowę, czując się bezpieczni i nie widząc zagrożenia swoich interesów majątkowych na przyszłość.
Sąd Okręgowy pominął wnioski stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych, na okoliczności wskazane w pozwie i odpowiedzi na pozew, jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c.).
Sąd I instancji uznał powództwo za zasadne. Jako podstawę prawną żądania o ustalenie nieważności umowy Sąd ten wskazał przepis art. 189 k.p.c. W ocenie tego Sądu, powód ma w niniejszej sprawie interes prawny w ustaleniu nieważności spornej umowy. Powołując się obszernie na utrwalone orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, wskazał, że sporna umowa zawierała niedozwolone postanowienia w rozumieniu art. 385 1 k.c., których wyeliminowanie prowadzi do nieważności tej czynności prawnej, zatem w ocenie Sądu Okręgowego była nieważna na podstawie na podstawie art. 58 § 1 k.c. Sąd I instancji uznał, że konsekwencją nieważności umowy kredytu jest powstanie po stronie powodowej roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia spełnionego w wykonaniu tej umowy, na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wysokość należnego powodowi świadczenia wynikała z przedłożonych prze stronę powodową dokumentów. Z kolei żądanie odsetek za opóźnienie liczonych od dat wskazanych w treści wyroku uzasadnione było treścią art. 481 § 1 k.c., przy uwzględnieniu normy art. 455 k.c. Jeśli chodzi o sformułowany przez pozwanego zarzut przedawnienia, to Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenie powoda nie było przedawnione,
O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł w punkcie 3. wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.
Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją pozwany Bank (...) spółka akcyjna z siedzibą w G., podnosząc zarzuty szczegółowo opisane na stronach 2-5 apelacji (k. 821v-823), które Sąd Apelacyjny czyni integralną częścią niniejszego uzasadnienia bez potrzeby ich powtarzania. W oparciu o te zarzuty, pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o jego zmianę przez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania przed Sądem I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wniósł nadto o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego. Na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji z dnia 24 stycznia 2023 r., w przedmiocie pominięcia wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego i dopuszczenie tego dowodu na fakty szczegółowo wskazane w odpowiedzi na pozew.
W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania odwoławczego.
Ponadto pozwany zażaleniem zaskarżył postanowienie Sądu Okręgowego w Koszalinie z 25 maja 2023 r., uzupełniające rozstrzygnięcie zawarte w wyroku z dnia 23 lutego 2023 r. w zakresie kosztów procesu poprzez zasądzenie dodatkowo od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym w sprawie I Cz 179/21. W konsekwencji, zakresem zaskarżenia określonym w apelacji z dnia 3 kwietnia 2023 r. pozwany objął również ww. postanowienie dot. dodatkowego zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kwoty 2700 zł. tytułem zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego.
Pismem z 23 lipca 2024 r. skierowanym do pozwanego banku powód potrącił swoją wierzytelność: 216.509,07 zł, tj. sumy spłat uiszczonych przeze mnie rat kredytowych w walucie polskiej w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia 17 marca 2021 r. - objętych w całości powództwem w sprawie I C 657/21, 66.642,11 zł, tj. odsetek ustawowych za opóźnienie, od kwoty 216.509,07 zł za okres od dnia 11 września 2021 r. do dnia lipca 2024 r., 4.659,80 CHF, tj. sumy spłat uiszczonych przeze mnie rat kredytowych w walucie szwajcarskiej (CHF) w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia 17 marca 2021 r. - objętych w całości powództwem w sprawie I C 657/21; 1.434,29 CHF, tj. odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 89.785,56 CHF za okres od dnia 11 września 2021 r. do dnia 17 lipca 2024 r. z wierzytelnością przysługującą Bankowi (...) SA w kwocie 230.559,37 zł odpowiadającą kwocie wypłaconych powodowi środków pieniężnych w wykonaniu uznanej za nieważną w/w umowy kredytowej (nieprawomocnie) oraz dochodzonych przez Bank (...) SA w sprawie zawisłej przed Sądem Okręgowym w Koszalinie I Wydział Cywilny pod sygn. akt. 1 C 698/24.
Pismem z 30 lipca 2024 r. powód zmodyfikował swoje powództwo w ten sposób, że w pierwszej kolejności wniósł o stwierdzenie nieważności zawartej przez powodów z pozwanym umowy kredytu hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 21 września 2005 r., względnie jej unieważnienie lub ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z w/w umowy i jednocześnie ograniczając roszczenie o zapłatę (wskutek dokonanego potrącenia), żądając od pozwanego zapłaty na rzecz powodów solidarnie (ewentualnie łącznie) kwot: 52.591,81 zł tytułem odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 216.509,07 zł za okres od dnia 11 września 2021 r. do dnia 17 lipca 2024 r., oraz kwoty 4.659,80 CHF tytułem spłaconych przez powoda rat w walucie CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 września 2021 r. do dnia zapłaty.
Pismem z 6 sierpnia 2024 r. pozwany wniósł m.in. o przeprowadzenie dowodu z pisma powoda z 23 lipca 2024 r. zawierającego oświadczenie o potrąceniu wzajemnych wierzytelności, w tym kwot dochodzonych w niniejszym postępowaniu.
W toku rozprawy 3 kwietnia 2025 r. pełnomocnik powoda oświadczył, że w części, w której strona powodowa dokonała cofnięcia powództwa pismem z dnia 30 lipca 2024 r. powód zrzeka się roszczenia i wnosi o zasądzenie kosztów procesu także w części, w której pozew został cofnięty a na wypadek nieuwzględnienia tego wniosku z ostrożności procesowej wniósł o odstąpienie od obciążania powoda tymi kosztami pozwanego powstałymi w zakresie cofniętego powództwa. Pełnomocnik pozwanego wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu w części obejmującej cofnięte powództwo.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Modyfikacja zaskarżonego wyroku stanowiła wyłączną konsekwencję materialnoprawnych skutków potrącenia wzajemnych wierzytelności dokonanego przez powoda pismem z dnia 23 lipca 2024 r. i częściowego cofnięcia pozwu.
Na wstępie rozważań podkreślić należy, że postępowanie apelacyjne, jakkolwiek jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to jednakże zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego. Oznacza to, że Sąd odwoławczy ma pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną granicami zaskarżenia. Sąd ten nie może zatem poprzestać jedynie na ustosunkowaniu się do zarzutów apelacyjnych. Merytoryczny charakter orzekania Sądu II instancji polega na tym, że ma on obowiązek poczynić własne ustalenia i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego, a więc dokonać subsumcji. Z tego też względu Sąd ten może, a jeżeli je dostrzeże – powinien, naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego popełnione przez Sąd I instancji i to niezależnie od tego, czy zostały one podniesione w apelacji, jeśli tylko mieszczą się w granicach zaskarżenia (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98). Jak jednolicie wskazuje się w judykaturze, obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.), oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07), za wyjątkiem oczywiście tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Skarżący nie podnosił zarzutu nieważności postępowania ani naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów prawa procesowego, które skutkowałyby nieważnością postępowania, zaś Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się tego rodzaju uchybień.
Zauważyć należy, że z obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd odwoławczy odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia – tak postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lutego 2021 r., sygn. akt I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo. Na podstawie art. 391 § 1 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym znajduje swoje odpowiednie zastosowanie przepis § 2 art. 327 1 k.p.c., według którego uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna – tak postanowienie SN z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392. Ma to szczególne znaczenie w sprawach kredytów frankowych, gdzie poziom rozbudowania zarówno środków zaskarżenia, jak i odpowiedzi na nie, nierzadko nadaje im cechy bardziej dysertacji naukowych, niż pism procesowych. Często objętość pism procesowych banków często wykracza ponad rzeczywistą potrzebę, nie przekładając się jednak na zasadność zawartej w nich argumentacji. Apelacja wywiedziona przez pozwanego w niniejszej sprawie jest tego przykładem.
Wykonując zatem prawnoprocesowy obowiązek własnej oceny zgromadzonego materiału procesowego, Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Stąd też Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). W odniesieniu do kierunku rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął wzorce oceny wynikające z przepisów kodeksu cywilnego, interpretowanych w myśl zasad wykładni zgodnej w kontekście regulacji Dyrektywy 93/13. Sąd odwoławczy, przyjmuje także tą część wywodu Sądu Okręgowego za własne stanowisko (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).
Pozwany w petitum apelacji, prezentuje szereg zarzutów dotyczących zarówno sfery podstawy faktycznej (postępowania dowodowego), jak i oceny materialnoprawnej. W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutów naruszenia prawa procesowego. Dopiero bowiem przesądzenie kwestii poprawności ustalenia podstawy faktycznej zaskarżonego orzeczenia pozwala na ocenę zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego. Z uwagi na specyfikę rozpatrywanej sprawy i konieczność uwzględnienia wypracowanego na tle praktyki stosowania regulacji unijnych prawnego wzorca badania umów zawieranych z udziałem konsumentów, oceny dotyczącej stosowania prawa procesowego w płaszczyźnie sądowego badania faktów (prawdziwości twierdzeń stron o faktach) muszą uwzględniać wymagania wynikające z norm prawnomaterialnych. Stąd też nieuniknione jest nawiązywanie do regulacji materialnoprawnej w ramach oceny zarzutów naruszenia prawa formalnego.
W pierwszej kolejności ocenie podlegał najdalej idący zarzut nierozpoznania istoty sprawy (wspólnie z zarzutem naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c.), skoro jego uwzględnienie mogłoby implikować konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu (art. 386 § 4 k.p.c.). Zarzut ten okazał się być jednak nieskuteczny.
Jak syntetycznie ujmuje się w orzecznictwie, pojęcie nierozpoznania istoty sprawy interpretowane jest jako wadliwość rozstrzygnięcia, polegająca na wydaniu przez sąd pierwszej instancji orzeczenia, które nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, bądź na zaniechaniu zbadania przez ten Sąd materialnej podstawy żądania albo oceny merytorycznych zarzutów strony przy bezpodstawnym przyjęciu, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (por. w najnowszym orzecznictwie postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2022 roku, sygn. akt III CZ 123/22).
Przekładając to stanowisko do realiów przedmiotowej sprawy, wskazać należy, że istotnie Sąd Okręgowy nie poddał merytorycznej ocenie podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania. Umknęło wszakże skarżącemu - gdyby na użytek dalszego wywodu uznać, że uchybienie to wpisuje się w pojęcie nierozpoznania istoty sprawy, o którym mowa w art. 386 § 4 k.p.c. - że przewidziane w tym przepisie orzeczenie kasatoryjne ma charakter fakultatywny, co oznacza potrzebę uwzględnienia przez Sąd odwoławczy nie tylko samego faktu zaistnienia naruszenia przewidzianego w tym przepisie, ale także znaczenia tego naruszenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Jak już bowiem wyjaśniono postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed Sądem pierwszej instancji, a zatem w jego ramach podlegać mogą naprawieniu wszelkie uchybienia (nie skutkujące nieważnością postepowania), w tym dotyczące prawa materialnego, które zaistniały przed tym Sądem. Taki zakres umocowania Sądu odwoławczego w żaden sposób nie narusza konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego, urzeczywistniając wprost prawo do rozpoznania sprawy przez sąd bez nieuzasadnionej zwłoki (art. 45 ust. 1 Konstytucji).
Odnosząc się zatem do podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania wskazać należy, że w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r., C-28/22 TSUE w stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy (teza 87). Tymczasem w prawie krajowym ugruntowany jest pogląd, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia (tak min. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14, LEX nr 1653744). Stanowi to niewątpliwie immanentny wyróżnik prawa zatrzymania w jego kodeksowym ujęciu, definiujący jego istotę. Bez tego skutku, zastosowanie w tzw. „sprawie frankowej” prawa zatrzymania nie będzie zatem odpowiadać instytucji przewidzianej w art. 496 k.c.
Z tego względu, uwzględniając dotychczasowe niejednolite stanowisko judykatury w zakresie dopuszczalności uwzględniania zarzutu prawa zatrzymania w tego rodzaju sprawach, przychylić się należy do poglądu, że konsekwencją ww. wyroku TSUE jest wyłączenie możliwości skutecznego powoływania się przez banki na tego rodzaju zarzut w takich sprawach, jak przedmiotowa. Stanowisko takie ostatecznie potwierdził TSUE w postanowieniu z dnia 8 maja 2024 r., C 424/22.
Chybiony jest zarzut naruszenia art. 72 § 2 k.p.c. w zw. z art. 73 § 2 k.p.c. oraz art. 195 § 1 k.p.c. polegający na błędnym przyjęciu, iż strona powodowa posiada legitymację czynną do wytoczenia powództwa. Pozwany podniósł, że rozstrzygnięcie Sądu nie uwzględnia wszystkich współkredytobiorców spornej umowy, a tym samym prowadzi do ominięcia przepisów o współuczestnictwie koniecznym. Zwrócić należy uwagę skarżącego na treść uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2023 w sprawie o sygn. III CZP 12/23, w której stwierdzono, że „w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców.” Tym samym zarzut braku legitymacji procesowej czynnej nie zasługiwał na uwzględnienie.
Dalej, w ramach zarzutów procesowych, skarżący zarzuca naruszenie art. 233 k.p.c. Tytułem przypomnienia należy wskazać, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W orzecznictwie przyjmuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby na podstawie tego materiału dowodowego w równym stopniu dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. np. wyrok SA w Warszawie z 30 marca 2021 r., V ACa 73/21, LEX nr 3174770; wyrok SA w Lublinie z 10 lutego 2021 r., III AUa 635/20, LEX nr 3147549; wyrok SA w Szczecinie z 29 października 2020 r., I AGa 91/19, LEX nr 3118248). Jednocześnie zaakcentowania wymaga, że sąd odwoławczy ma ograniczone możliwości ingerencji w ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji na podstawie dowodów osobowych. Ewentualna zmiana tychże ustaleń może być więc dokonywana zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tego materiału (tak wyrok SA w Szczecinie z 28 października 2020 r., I ACa 153/20, LEX nr 3120508 oraz powołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, apelacja pozwanego nie zawiera tego rodzaju zarzutów, które odpowiadałyby powyższym kryteriom prawnym i w związku z tym nie mogła doprowadzić do korekty zaskarżonego wyroku w oczekiwany przez skarżącego sposób. Sąd odwoławczy dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne co do okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. W zdefiniowanym wyżej obszarze Sąd I instancji przeprowadził bowiem prawidłowo postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego. Argumentacja tego Sądu odnośnie oceny dowodów jest kompletna i zindywidualizowana, uwzględnia wszystkie dowody przeprowadzone w sprawie, które poddane zostały odpowiedniej weryfikacji na tle całokształtu zgromadzonego materiału procesowego, a nadto zawiera logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski, co pozwala na jej pełną aprobatę. Nie ma zatem podstaw, by podważać adekwatność dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń co do treści przeprowadzonych dowodów.
Pozwany zarzuca wyrokowi Sądowi I instancji brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego poprzez m.in. nie nadaniu należytej wagi zeznaniom świadka K. K. (1) oraz A. T. nie dostrzegając tego, że nawet uznanie ich w całości za wiarygodne, wobec ich ogólnikowości, nie pozwalało na dokonanie tego rodzaju ustaleń faktycznych, które mogłyby być uznane za w pełni spełniające wypracowane w judykaturze, w szczególności w orzeczeniach TSUE (o czym niżej), standardy prawidłowego wykonywania przez banki obowiązku informacyjnego w zakresie nieograniczonego ryzyka kursowego. Już to zaś tylko czyni argumentację pozwanego w tym aspekcie nieskuteczną. Treść tych dowodów nie pozwalała bowiem na przyjęcie, że pozwany w sposób prawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny, przekazując powodowi wszystkie niezbędne informacje dotyczące ryzyka walutowego czy też zaprezentowania mu historycznych notowań kursów CHF/PLN w okresie zbliżonym do czasu, na jaki została zawarta umowa kredytu. To samo dotyczy kwestii negocjacji postanowień umowy.
Spośród osób, od których odebrano zeznania, żadna nie wskazała, jaki zakres informacji przekazano kredytobiorcom, zasłaniając się brakiem pamięci. Żaden ze świadków nie kojarzył procedury udzielania przedmiotowego kredytu, odnosząc się ogólnie do procedur zawierania tego rodzaju umów i praktyk z tym związanych. Zatem wbrew podniesionemu zarzutowi twierdzenia tych osób nie mają odpowiedniej mocy dowodowej w niniejszej sprawie. Nie można bowiem przyjąć, że z ogólnikowych relacji na temat obowiązujących u pozwanego procedur dotyczących przekazywanym kredytobiorcom informacji odnośnie ryzyk związanych z zaciąganiem kredytów indeksowanych do walut obcych, można dokonać ustaleń faktycznych, w sprawie konkretnych czynności dotyczących wskazanych osób, zaciągających indywidualny kredyt.
Na uwzględnienie nie zasługiwał nadto zarzut pominięcia treści dokumentów w postaci wniosku kredytowego, karty wniosku kredytowego, decyzji kredytowej, umowy kredytu. Sąd odwoławczy zauważa, że dowody te nie pozwalają na poczynienie odmiennych niż przyjęte przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodowi informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu. Z żadnego z tych dokumentów nie wynika, w jakim zakresie powód został pouczony o ryzyku kursowym. Brak jest jakichkolwiek symulacji czy wykresów przedstawiających zmienność waluty na przestrzeni lat, w szczególności w przypadku umowy zawieranej na 30 lat. Z samego faktu przedłożenia przedmiotowych dokumentów nie można wyprowadzać domniemania faktycznego, o którym mowa w art. 231 k.p.c., że każdy klient banku został z nimi zapoznany, w tym, że stosowną informację o ich treści uzyskał powód. Tożsame wnioskowanie z wykorzystaniem normy art. 231 k.p.c. nie może być uznane za prawidłowe, tym bardziej dla ustalenia zakresu udzielonych powodowi przedkontraktowo informacji o ryzyku walutowym, wyłącznie w oparciu o ogólnikowe zeznania ww. świadków.
Z przesłuchania powoda niewątpliwie nie wynika, żeby był on w pełni świadomy skali ryzyka walutowego związanego z zawartą umową i w tym zakresie otrzymał wymaganą ze strony banku informację. Realizacja obowiązków informacyjnych (w tym dot. ryzyka kursowego, danych historycznych, symulacji na przyszłość) nie wyczerpała zapotrzebowania kredytobiorców na rzetelny komplet informacji w przedmiocie zaoferowanego produktu. Już tylko uzupełniająco Sąd Apelacyjny zauważa, iż gdyby nawet założyć, że powodowi udzielono informacji o ryzyku walutowym w sposób wynikający z twierdzeń strony pozwanej, to i tak należałoby przyjąć, że zakres tych informacji nie był wystarczający dla podjęcia przez niego świadomych i rozważnych decyzji. W tym celu konieczne byłoby przekazanie konsumentowi rzetelnych informacji o nieograniczonym ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania powoda w całym okresie kredytowania. Podobnie samo podpisanie przez kredytobiorcę standardowego, niewypełnionego jakąkolwiek konkretną treścią oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym, nie mogło skutkować przyjęciem, że Bank (...) S.A w sposób prawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny, zwłaszcza jeśli zważyć, że skarżący nie zakwestionował poglądów prawnych Sądu Okręgowego co do tego, jak obowiązek ten winien być prawidłowo wykonany.
Nie ma także racji skarżący, że Sąd niewłaściwie przyjął, że zostały naruszone dobre obyczaje i rażąco naruszono interesy powoda. W tym zakresie należy wskazać przede wszystkim, że kwestia ta jest przedmiotem oceny prawnomaterialnej, a nie ustaleń faktycznych.
Antycypując dalsze wywody, Sąd Apelacyjny podziela ocenę Sądu pierwszej instancji umotywowaną orzecznictwem Sądu Najwyższego, że postanowienia umowy lub wzorca ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w stosunku do złotych bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron.
Ponadto, zdaniem Sądu Apelacyjnego właściwa jest konstatacja, że skonstruowanie przez bank umowy zawierającej postanowienia niedozwolone niewątpliwie rażąco naruszają interes konsumenta.
Sąd Apelacyjny zauważa również, że niepoczynienie ustaleń faktycznych przez Sąd Okręgowy co do tego, z jakimi konkretnie skutkami dla powoda będzie się wiązało uznanie umowy kredytu za nieważną, nie ma jakiegokolwiek wpływu na przyjęty kierunek rozstrzygnięcia.
Za chybione Sąd Apelacyjny uznał te wywody apelacji, które kwestionowały zasadność pominięcia przez Sąd Okręgowy dowodu z opinii biegłego. Stosownie bowiem do treści art. 278 § 1 k.p.c. w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd, po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru, może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Jednakże potrzeba powołania biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego przekonania strony, że wiedza fachowa biegłego danej specjalności jest konieczna dla wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy – por. uzasadnienia wyroków SA w Szczecinie z 30 listopada 2017 r., III APa 9/17, SA w Lublinie z 3 października 2019 r., III AUa 1029/18 czy SA w Białymstoku z 25 maja 2018 r., I AGa 85/18.
Sąd odwoławczy zauważa, że dla oceny kwestionowanych przez powoda klauzul przeliczeniowych istotne jest - z punktu widzenia żądania o ustalenie nieważności umowy – czy w świetle treści umowy konsument znał mechanizm ustalania kursów, służących do określania należnej bankowi marży. Sam zaś sposób ustalania kursów walut obcych oraz rzetelność przyjętego przez bank wzorca szacowania wartości walut w toku wykonywania umowy (co, jak się wydaje, w zamyśle pozwanego miało być ustalone na podstawie dowodu z opinii biegłego), pozostaje zatem bez wpływu na ocenę klauzuli jako niedozwolonej. Sąd odwoławczy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym dowód ten jest nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy. Z powyższych względów wniosek ten został również pominięty w postępowaniu apelacyjnym. Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że wyznaczaną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności tej czynności prawnej stanowił sposób konstrukcji poszczególnych postanowień analizowanej umowy kredytowej, a nie ekonomiczne aspekty ustalania kursów przez pozwany bank. Przedmiotowa ocena poszczególnych zapisów umowy może być natomiast dokonana bez udziału biegłego, na podstawie analizy samej treści umowy.
Z treści art. 385 2 k.c. wprost wynika, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zasady wykładni zgodnej z prawem europejskim wymagają, by norma ta była wykładana w kontekście treści art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13. Norma ta stanowi zaś, że nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Zatem obojętne pozostaje to, w jaki sposób po zawarciu umowy, w toku jej wykonywania, przedsiębiorca (w niniejszej sprawie pozwany bank) wykorzystywał klauzulę uznaną ab initio za nieuczciwą. Abuzywność postanowień umownych ocenia się bowiem według stanu na dzień zawierania umowy, a więc zdarzenia, które wystąpiły później pozbawione są jakiejkolwiek doniosłości procesowej. Konsument jest natomiast uprawniony do powoływania się w każdym czasie na zastosowanie w umowie niedozwolonych klauzul umownych i wynikający stąd zarzut nieważności czynności prawnej, a rozstrzygnięcie, czy sporne postanowienia umowne rażąco naruszają interesy powodów jest zastrzeżone do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Opinie biegłych nie mogą bowiem przesądzać kwestii materialnoprawnych, również wtedy, gdy się do nich odwołają lub używają pojęć prawnych (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2021 r., II PSK 4/21 i z 5 czerwca 2020 r., II UK 161/19).
Reasumując, Sąd odwoławczy uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 227 k.p.c., przyjmując jednocześnie, iż skarżący nie wykazał błędów, które w świetle art. 233 § 1 k.p.c. podważałyby zaprezentowaną przez Sąd Okręgowy ocenę dowodów, a ograniczył się do przedstawienia własnej, alternatywnej wersji oceny dowodów, co zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą nie mogło doprowadzić do podważenia ustalonego stanu faktycznego.
Z powyższych względów brak było podstaw również do tego, aby Sąd Apelacyjny przeprowadzał dowód z opinii biegłego sądowego na tym etapie postępowania, korzystając z trybu przewidzianego w art. 380 k.p.c.
Przechodząc do poszczególnych zarzutów naruszenia prawa materialnego, w pierwszej kolejności za bezzasadny uznać należy zarzut naruszenia art. 189 k.p.c., polegający na przyjęciu, że powód posiada interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego (zob. wyroki Sadu Najwyższego z 18 czerwca 2009 r., sygn. akt II CSK 33/09 i z 19 września 2013 r., sygn. akt I CSK 727/12). Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 6 października 2017 r., sygn. akt V CSK 52/17 i z 9 stycznia 2019 r., sygn. akt I CSK 711/17), to jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego powód, poza możliwością zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia, co zresztą uczynił, miał także interes prawny w ustaleniu nieważności spornej umowy kredytowej.
Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). Zgodnie z dominującą w orzecznictwie wykładnią art. 365 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 13 marca 2008 r., sygn. akt III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 października 2012 r., sygn. akt V CSK 485/11). Ewentualne zasądzenie świadczenia, do jakiego pozwany byłby zobowiązany w konsekwencji stwierdzenia nieważności spornej umowy nie wyczerpywałoby więc interesu prawnego powodów, zagrożonej możliwością żądania przez bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytu i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powoda jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy. Ustalenie nieważności umowy ma także znaczenie dla bytu hipoteki jako prawa akcesoryjnego.
W konsekwencji nie sposób zatem odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Stanowisko to jest zbieżne z ukształtowaną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, czego reprezentujący pozwanego pełnomocnik winien mieć świadomość. Sąd Apelacyjny nie podziela przy tym stanowiska Sądu Najwyższego zawartego w wyroku z 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22, a dotyczącego sposobu sformułowania roszczenia opartego na normie art. 189 k.p.c. Abstrahując bowiem od tego, że stanowi ono epizodyczne odstępstwo od powszechnie aprobowanych w judykaturze poglądów, oparty on został na wadliwym – zdaniem Sądu Apelacyjnego – założeniu, jakoby nieważność umowy dotyczyła sfery faktów a nie prawa.
W kontekście dalszych zarzutów apelacyjnych, Sąd Apelacyjny wskazuje, że zawartą przez powoda i pozwany Bank (...) S.A. umowę kredytu należy zakwalifikować jako kredyt denominowany do kursu CHF, zgodnie z normą art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Podnieść też trzeba, iż w dacie zawierania umowy, w oparciu o przepis art. 353 ( 1) k.c., co do zasady strony mogły zawrzeć umowę kredytu tego rodzaju.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że kredyt udzielony powodowi nie był kredytem walutowym w rozumieniu przepisów Prawa bankowego. W przypadku kredytu walutowego roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W kredycie indeksowanym czy denominowanym żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej. W umowie w § 2 ust. 2 została określona kwota kredytu wyrażona w CHF, jednakże wypłata kredytu zgodnie z § 5 umowy miała zostać dokonana zgodnie z wnioskiem o wypłatę (k. 54) w złotych polskich. Spłata także miała następować w złotych polskich (§ 9 ust. 9 umowy). Waluta CHF miała zastosowanie do indeksacji kapitału i rat kredytu. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wskazane sformułowania wyraźnie wskazują na złotowy charakter kredytu.
Przechodząc do oceny dalszychzarzutów naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego i odnosząc się do oceny prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji wykładni oraz zastosowania przepisów art. 385 1 k.c. oraz art. 385 2 k.c. (oraz powołanych przez pozwanego przepisów towarzyszących) skutkującej uznaniem kwestionowanych przez powodów klauzul umownych za abuzywne, tytułem uwag wprowadzających wskazać należy, że z treści art. 385 1 § 1 k.c. wynika, iż badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Przede wszystkim (art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art. 385 1 § 1 zdania drugiego k.c. nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c. Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedopuszczalne (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki:
1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c., a mianowicie naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta,
2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c., to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem,
3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c., czyli określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia.
W ocenie Sądu Apelacyjnego zawarta w przedmiotowej umowie klauzula waloryzacyjna kształtowała prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszała ich interesy (art. 385 1 § 1 k.c.), co ostatecznie doprowadziło do potraktowania tych postanowień umownych jako niedozwolonych.
Zaznaczenia wymaga, że powód oraz jego współkredytobiorczyni (ówczesna żona) bez wątpienia posiadali status konsumenta w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c. W związku z tym zwrócić należy uwagę na to, że w aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13). Ze względu na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13.03.1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z 13.07.2000 r., C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z 18.01.2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z 5.10.2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, P. i inni przeciwko D. K., K. W. eV, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany w dalszym toku niniejszego wywodu mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd, stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego.
Uwzględniając zatem wiążącą sądy polskie wykładnię przepisów dyrektywy 93/13, wynikającą z judykatów TSUE wydanych na tle umów kredytu zawierających ryzyko kursowe (walutowe), wskazać należy że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się w tym, iż kredytujący bank, narzucając postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat z tytułu spłaty kredytu poprzez wyznaczanie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego przy określaniu marży, jako jednego z elementów klauzuli indeksacyjnej.
Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Postanowienia podobne do ocenianych w tej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Dominuje trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Pozostawienie tak istotnej kwestii w sferze wyłącznych nieweryfikowalnych decyzji banku, prowadzi bowiem do uznania wskazanych postanowień za kształtujące obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami (stosunek umowny nie został ukształtowany w sposób klarowny, jasny i weryfikowalny dla konsumenta).
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że zagadnienie niedozwolonych postanowień zawartych w umowie winno być wiązane także z abuzywnością „klauzuli ryzyka walutowego” i w konsekwencji ściśle z nią skorelowanej klauzuli denominacyjnej/indeksacyjnej wobec niedopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w stosunku do kredytobiorców, uniemożliwiających im określenie poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorców w trakcie wieloletniego wykonywania kontaktu. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula ryzyka walutowego i klauzula indeksacyjna mają nierozerwalny charakter i zachowują sens wyłącznie w sytuacji, gdy są stosowane łącznie (por. wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/19).
Odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z aktualnego orzecznictwa TSUE, nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Pozwany, jako strona, na której - stosownie do art. 6 k.c. - spoczywał ciężar dowodu, powinien zatem wykazać w niniejszej sprawie, jakie konkretnie dane udostępnił powodom przed zawarciem umowy, jak również jaki zakres informacji dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zaciąganego zobowiązania (a pośrednio na stan ich interesów finansowych w wyniku wykonania umowy) odpowiadał wiedzy posiadanej przez bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te z perspektywy wzorca konsumenta rozsądnego i uważnego, były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w związku z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13. W niniejszej sprawie nie przedstawiono żadnego wiarygodnego dowodu, który obrazowałby sposób przekazania takich informacji ani możliwość ich właściwego zrozumienia przez kredytobiorcę. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany nie zaoferował materiału dowodowego, który pozwalałby na przyjęcie, że klauzule dotyczące omawianych kwestii zostały sporządzone z zachowaniem wymaganych wzorców przejrzystości, tj. że powód został należycie poinformowany o ryzyku walutowym związanym z zaciąganym zobowiązaniem. W tej sytuacji nie sposób przyjąć, by powód mógł zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał.
Nadto, zaakcentować należy, że spoczywający na banku obowiązek informacyjny, wynikający z treści zawartej umowy kredytowej oraz ze szczególnej pozycji i roli banku, jako instytucji zaufania publicznego, tudzież podmiotu wysoce profesjonalnego o szczególnej strukturze i umiejscowieniu także w systemie prawa, miał charakter kwalifikowany i nie można go było ograniczać do umożliwienia klientom zapoznania się z wszelkimi aspektami dokonywanych z nimi czynności bankowych, a konieczne było przekazanie pozytywnej wiedzy, uwzględniającej kontekst gospodarczy i okres spłaty kredytu, co do możliwych zagrożeń, przykładowo, że utrzymujący się na niskim poziomie od dłuższego czasu kurs franka szwajcarskiego może ulec nieograniczonemu podwyższeniu, czy też przedstawienie symulacji obciążeń klientów spłatami kredytu (przy założeniu, że wzrost ten będzie bardzo gwałtowny) w zestawieniu z obciążeniami, jakie występowałyby w przypadku zawarcia klasycznej umowy kredytowej w walucie polskiej. Niezbędnym było również uświadomienie kredytobiorcy, jakie konsekwencje wywoła powierzenie bankowi uprawnienia do samodzielnego wyznaczania kursu waluty CHF w zakresie marży. Nie dopełniając tych obowiązków, bank nadużył i wykorzystał zaufanie kredytobiorcy jako jego kontrahenta, obciążając go obowiązkiem świadomego i krytycznego podejścia do oferty banku. Taka postawa banku, wykorzystująca przewagę informacyjną na etapie zawierania umowy, pozostaje – zdaniem Sądu Apelacyjnego – w sprzeczności z zasadą lojalności kontraktowej i jako dotykająca życiowych interesów konsumentów musi być uznana za naruszająca klauzulę dobrych obyczajów.
Sąd Apelacyjny zwraca przy tym uwagę, że już samo porównanie skutków ekonomicznych obowiązywania kwestionowanych postanowień umownych prowadzi do przyjęcia, iż w realiach niniejszej sprawy doszło do naruszenia równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r., C-229/19). Jak wskazuje się w judykaturze europejskiej, warunki umowy kredytu denominowanego/indeksacyjnego, powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie przedstawiono natomiast żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że pozwany mógł racjonalnie przewidywać, iż kredytobiorca, po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziłby zgodę w drodze indywidualnych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. Tymczasem w przypadku klauzul nakładających na konsumenta ryzyko niekorzystnych zmian kursowych (a więc zarówno klauzuli denominacyjnej, jak i indeksacyjnej) przedsiębiorca powinien przedstawić dokładne i wyczerpujące informacje co do ryzyka kursowego, pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania umowy (por. postanowienie TSEU z 6 grudnia 2021 r., C-670/20). W okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć, że powód świadomie przyjął klauzulę ryzyka walutowego w sytuacji braku odpowiedniej informacji o takim ryzyku. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że ukształtowana przez bank treść umowy kredytowej i niewypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych o możliwej, rażącej dysproporcji świadczeń, przemawia za przyjęciem abuzywnego charakteru zawartej w umowie klauzuli indeksacyjnej z uwagi na jej sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów powoda.
Za spełnioną należało także uznać przesłankę w postaci braku indywidualnego uzgodnienia zawartych w łączącej strony umowie klauzul waloryzacyjnych. W tym kontekście Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że ustalenie dotyczące braku możności negocjowania poszczególnych postanowień umowy odnosić należy do treści art. 385 1 § 3 i 4 k.c. (odczytywanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust 2 zd. 3 Dyrektywy 93/13/EWG, zgodnie z którym jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim). Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art. 385 1 k.c. interpretowany w kontekście art. 3-6 Dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania powinien przedstawić fakty i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Przypomnieć też należy, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie Dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu adresowanej do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 Dyrektywy 93/13, w judykaturze TSUE wyjaśniono też, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, iż na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie TSUE z 24 października 2019 r., C-211/17, Dz.U.UE.C 2020, nr 45, poz. 8).
W realiach niniejszej sprawy skarżący nie prezentuje żadnych twierdzeń, z których wynikałoby, że kredytobiorca posiadał rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych. Co więcej, przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że przedmiotowa umowa kredytu jest typową umową adhezyjną. Sama możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsama z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego rodzaju produktu bankowego (to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej) od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie kredytobiorca, wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, nie miał wpływu na kształt poszczególnych postanowień umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Sama zaś decyzja co do zawarcia umowy zawierającej takie klauzule nie oznacza automatycznie, że zostały one z nim indywidualnie uzgodnione.
Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości, mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, bezprawności klauzuli walutowej nie znosi art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r. Ustawa ta weszła bowiem w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono również, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.). Pogląd taki znalazł również potwierdzenie w powoływanym już wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20), w którym między innymi wskazano, że „wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego”.
Uwzględniając powyższą argumentację prawną, Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadne zarzuty naruszenia art. 385 1 k.p.c.
Nadto, chybione były te zarzuty strony apelującej, w których podważała ona wpływ klauzuli przeliczeniowej na ważność umowy. Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN, w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta, stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy. Stanowisko to jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowane (por. np. wyroki z 24.06.2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412; z 29.07.2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560; z 23.11.2021 r., I ACa 590/21; z 20.12.2021 r., I ACa 605/21; z 20.12.2021 r., I ACa 705/21; z 22.03.2022 r., I ACa 324/20, czy z 07.04.2022 r., I ACa 599/21). Wprawdzie w świetle art. 385 1 § 2 k.c., jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jeżeli jednak eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. W świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.
Jak wynika z pkt 1 sentencji wyroku TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18 wydanego w sprawie K. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. W świetle uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). W uzasadnieniu wcześniejszego wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, Sąd Najwyższy również wskazał że choć w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczało się uzupełnianie niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., to obecnie dominuje zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385 ( 1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Reasumując, Sąd Najwyższy podzielił stanowisko wyrażone w swoim wyroku z 29 października 2019 r., IV CSK 308/18 co do dwóch możliwości rozstrzygnięcia:
1. stwierdzenia nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego;
2. przyjęcia, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia.
Dalej Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Wzywając stronę umowy - kredytobiorcę - konsumenta do zajęcia stanowiska sąd powinien poinformować go - mając już ustalone okoliczności faktyczne sprawy i dokonaną jej ocenę prawną - o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy, a konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 lutego 2013 r., C 472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C., pkt 31, 35, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 27/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79).
Dotychczasową linię orzeczniczą kontynuują tezy wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W. I R.W. przeciwko Bank (...) S.A., LEX nr 3166094, o czym wobec treści art. 20 zdania piątego statutu TSUE świadczy wydanie tego rozstrzygnięcia bez opinii rzecznika generalnego (zob. R. Maruszkin, Wyrok w sprawie frankowiczów: komu przyniósł korzyść? Omówienie wyroku TS z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank (...)), LEX nr 151384562). W pkt 85 powyższego wyroku Trybunał Sprawiedliwości wyraźnie wskazał, że jeżeli sąd krajowy uzna, iż zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego go prawa krajowego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu (zob. wyrok TSEU z 3 października 2019 r., D., C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 43).
W przedmiotowym postępowaniu powód, reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, w sposób jednoznaczny powoływał się na nieważność umowy zawartej z pozwanym, co oznaczało, iż wykluczył on możliwość zastosowania rozwiązania polegającego na zastąpieniu postanowień uznanych za abuzywne ustawowymi przepisami dyspozytywnymi, zwłaszcza, że brak jest odpowiednich przepisów określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytowych. Stanowisko takie powód jednoznacznie podtrzymał na etapie postępowania apelacyjnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższe zachowanie powoda stanowi wystarczający przejaw jego świadomej woli wyeliminowania z obrotu prawnego umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia uznane za niedozwolone. Reasumując, Sąd Apelacyjny uznał, że powód, mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, wybrał dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze.
Nie można przy tym pomijać treści jednego z orzeczeń Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w dniu 18 listopada 2021 r., odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Rejonowego dla Warszawy - Woli w Warszawie, stwierdził, że artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Trybunał wskazał również, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (wyrok TSUE z 18 listopada 2021r., sygn. C-212/20). Stosownie więc do tego stanowiska, przepisy kodeksu cywilnego normujące reguły wykładni oświadczeń woli, nie mogą służyć do naprawiania nieuczciwego postanowienia umownego.
Skoro abuzywna okazała się cała klauzula przeliczeniowa, to nie było podstaw do wyeliminowania powstałej w ten sposób luki za pomocą przywołanych przez skarżącego regulacji prawnych. Odwołując się do wyżej cytowanego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego w sprawie C 260/18, wskazać należy, iż art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Nie można zatem zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych, do których należy art. 358 § 2 k.c., tym bardziej, że przepis ten w obecnym kształcie wszedł w życie po zawarciu spornych umów kredytowych, a ponadto dotyczy wykonania zobowiązań, których przedmiotem od samego początku była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, natomiast analizowana umowa zakładała odwołanie do kursu waluty obcej jedynie dla potrzeb jej waloryzacji, co również czyniłoby chybionym zarzut naruszenia tego przepisu poprzez jego niezastosowanie.
Biorąc pod uwagę charakter prawny wpływu abuzywności klauzul na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumenta oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną, Sąd odwoławczy w realiach niniejszej sprawy nie dostrzegł takich okoliczności, które z uwagi na ochronę konsumenta przemawiałyby za utrzymaniem umowy w mocy. Kluczowym dla rozstrzygnięcia pozostawało bowiem, że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako przejaw ochrony interesu konsumenta.
Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., Sąd Apelacyjny akcentuje, że w nauce prawa przedstawia się różne poglądy dotyczące wzajemnego stosunku roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych przez dwie strony (wzajemnie) w wykonaniu nieważnej umowy. Dyskusja sprowadza się przede wszystkim do (istotnej dla oceny żądania powództwa) kwestii czy w przypadku przeciwstawnych roszczeń (kondykcji) o zwrot świadczeń spełnionych w warunkach, o których mowa w art. 410 § 2 k.c. stosować należy normę art. 405 k.c. i oceniać, który z podmiotów uzyskujących nienależne świadczenie ostatecznie jest wzbogacony w wyniku obustronnego wykonania nieważnej umowy. W myśl tej teorii jedynie podmiot wzbogacony (w granicach wzbogacenia) ma obowiązek zwrotu kontrahentowi. Pogląd odwołujący się do teorii salda, w istocie (ujmując rzecz najogólniej) powoduje zatem swoiste uproszczenie rozliczeń między stronami. Pogląd przeciwny (teoria niezależnych świadczeń kondykcyjnych) z kolei zakłada, że każde z roszczeń podlega zwrotowi niezależnie od tego, czy dłużnik (accipiens) pozostaje wzbogacony, a ewentualne sposoby uwzględnienia istnienia przeciwstawnych roszczeń we wzajemnych rozliczeniach powinny opierać się o mechanizm potrącenia (ustawowy lub umowny). Niezbędne jest zatem złożenie oświadczenia o potrąceniu zgodnie z art. 499 k.c. lub dokonanie umownej kompensaty roszczeń (a zatem rozporządzenie prawem do żądania zwrotu świadczenia przez wierzyciela). Taka też wykładnia dominuje w orzecznictwie Sądu Najwyższego.
W wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Sąd Najwyższy, odnosząc się do kwestii ewentualnych wzajemnych rozliczeń stron umowy kredytowej w przypadku stwierdzenia jej nieważności, wskazał, że stwierdzenie, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Sąd Najwyższy uznał, że ewentualnie odmienne stanowisko w tej kwestii jest sprzeczne z „panującą niepodzielnie” w doktrynie teorią dwóch kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, zgodnie z którym wart. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powodów, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. Dla zobrazowania wcześniejszych wypowiedzi judykatury Sąd powołał wyroki SN z 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11, z 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11, z 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, z 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, z 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15 i z 11 maja 2017 r., II CSK 541/16. W rezultacie stwierdził, że nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być zrównana z dobrowolną, przedterminową spłatą, powtarzając pogląd wyrażony przez Sądu Najwyższego w wyroku z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18.
Za przyjęciem koncepcji rozliczenia wzajemnych roszczeń w myśl teorii dwóch kondykcji przemawia wreszcie powoływany w judykaturze argument dotyczący wykładni prawa polskiego zgodnie z prawem europejskim. W cytowanym orzeczeniu z 11 grudnia 2019 r. Sąd Najwyższy wziął uwagę to, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Sąd Najwyższy wskazał przy tym, że interpretacja ta jest w pełni zgodna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego również wynika, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 13/93, warunek umowny, którego nieuczciwy charakter stwierdzono, należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, wobec czego stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku, uzasadniając w szczególności prawo do zwrotu korzyści nienależnie nabytych przez przedsiębiorcę - ze szkodą dla konsumenta - w oparciu o ten warunek (por. wyroki z 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, pkt 61-66; z 31 maja 2018 r., C-483/16, pkt 34 i 53; z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 41 i 44).
Podzielając te argumenty jurydyczne, Sąd Apelacyjny wskazuje, że skoro zawarta przez strony procesu umowa uznana została za nieważną, to powód mógł dochodzić zwrotu dokonanych na rzecz pozwanego wpłat wynikających z tejże umowy.
Bezzasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. Zdaniem pozwanego, odsetki za opóźnienie powinny zostać zasądzone dopiero od chwili złożenia przez konsumenta (powoda) oświadczenia w przedmiocie wyrażenia/odmowy zgody na niedozwolonym postanowieniu umownym. Stanowisko to jest oczywiście błędne. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, Prok.i Pr.-wkł. 2022/2/46, niedozwolone postanowienie umowne jest dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta od początku, z mocy samego prawa. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że klauzulę abuzywną należy traktować tak jakby nigdy nie istniała (nieskuteczność ab initio albo ex tunc). Orzeczenie sądowe, w którym dane postanowienie umowne zostaje uznane za niedozwolone, ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny (vide wyroki SN z 29.09.2021 r., I NSNc 333/21, LEX nr 3228661; z 1.09.2021 r., I NSNc 338/21, LEX nr 3253400; z 31.08.2021 r., I NSNc 93/20, LEX nr 3220158).
Pogląd, wedle którego odsetki za opóźnienie można liczyć dopiero od momentu złożenia w sądzie przez kredytobiorcę oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności umowy, pozostaje w sprzeczności z treścią normy art. 455 k.c., regulującej w sposób wyczerpujący zasady określenia wymagalności wierzytelności o charakterze bezterminowym, wprowadzając tym samym – w zakresie roszczeń kredytobiorców – ekstraordynaryjne rozwiązanie, odmienne od wypracowanych w judykaturze reguł dotyczących wymagalności wzajemnych roszczeń stron umowy, uznanej przez sąd za nieważną. Powyższe stanowisko w pełni respektuje wykładnię dyrektywy 93/13 prezentowaną w orzecznictwie TSUE (min. wyrok TSUE z 7 grudnia 2023 r., C-140/22), wedle którego obowiązek zapewnienia równowagi informacyjnej w toku postępowania sądowego pozostaje bez wpływu na oznaczenie terminu wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia a także momentu, w którym dłużnik popada w opóźnienie.
Powód pismem z 30 lipca 2024 r. dokonał ograniczenia roszczenia o zapłatę wskutek dokonanego potrącenia, domagając od pozwanego zapłaty kwot: 52.591,81 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 11 września 2021 r. do dnia 17 lipca 2024 r. oraz 4.659,80 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 września 2021 r. do dnia zapłaty.
Wobec ograniczenia rozumianego jako cofnięcie przez powoda powództwa ze zrzeczeniem się roszczenia w powyższym zakresie (vide: oświadczenie pełnomocnika powoda złożone na rozprawie apelacyjnej), zaskarżony wyrok należało uchylić w jego punkcie pierwszym w części w części obejmującej żądanie zapłaty kwoty 216.509,07 złotych wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi po dniu 17 lipca 2024 r. i umorzyć postępowanie w tym zakresie.
Zgodnie z art. 203 § 1 k.p.c. pozew może być cofnięty bez zezwolenia pozwanego aż do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem połączone jest zrzeczenie się roszczenia – aż do wydania wyroku. Pozew cofnięty nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Na żądanie pozwanego powód zwraca mu koszty, jeżeli Sąd już przedtem nie orzekł prawomocnie o obowiązku ich uiszczenia przez pozwanego (art. 203 § 2 k.p.c.). Cofnięcia pozwu można dokonać tak przed Sądem I instancji, jak i w postępowaniu apelacyjnym i to niezależnie od tego, która ze stron złożyła apelację.
Cofnięcie pozwu, będąc przejawem odwołalności czynności procesowych oraz realizacji zasady dyspozycyjności (rozporządzalności), jest działaniem powoda polegającym na rezygnacji z dochodzenia w danym postępowaniu cywilnym żądania udzielenia mu ochrony prawnej w postaci skonkretyzowanej w pozwie.
Dopuszczalność cofnięcia pozwu podlega ocenie Sądu w granicach określonych przez przytoczony powyżej art. 203 § 1 k.p.c., jak również przez art. 203 § 4 k.p.c. Zgodnie z art. 203 § 4 k.p.c. Sąd może uznać za niedopuszczalne cofnięcie pozwu, zrzeczenie się lub ograniczenie roszczenia tylko wtedy, gdy okoliczności sprawy wskazują, że wymienione czynności są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzają do obejścia prawa.
Cofnięcie pozwu, jak wynika z oświadczenia powoda z 23 lipca 2024 r., uzasadnione zostało (przyznanym przez pozwanego) faktem złożenia po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji (i poza niniejszym procesem) przez powoda oświadczenia o potrąceniu wzajemnych należności z pozwanym, m. in. zasądzonego roszczenia z wierzytelnością pieniężną przysługującą bankowi.
Zgodnie z art. 498 § 2 k.c., materialnoprawnym następstwem oświadczenia o potrąceniu jest to, że powód (wskutek potrącenia) uzyskał zaspokojenie dochodzonego pozwem roszczenia. W takiej sytuacji, tak w postępowaniu przed Sądem pierwszej, jak i drugiej instancji, przyjętym i niekwestionowanym w praktyce obowiązkiem strony powodowej jest cofnięcie pozwu w zakresie, w którym zaspokojona została dochodzona nim należność. Nie sposób doszukać się w okoliczności sprawy sprzeczności działania powodów z którąkolwiek z przesłanek wymienionych w art. 203 § 4 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznaje zatem cofnięcie pozwu za dopuszczalne.
Procesowym skutkiem cofnięcia pozwu jest umorzenie postępowania, z uwagi na fakt, że wydanie wyroku stało się niedopuszczalne (art. 355 k.p.c.). Brak jest bowiem pochodzącego od uprawnionego podmiotu żądania rozpoznania sporu.
Zgodnie z art. 386 § 3 k.p.c., jeżeli pozew ulega odrzuceniu albo zachodzi podstawa do umorzenia postępowania, Sąd drugiej instancji uchyla wyrok oraz odrzuca pozew lub umarza postępowanie. Podstawą do umorzenia postępowania mogą być przy tym, lege non distinguente nec nostrum est distinguere, zarówno okoliczności zaistniałe w postępowaniu przed Sądem pierwszej, jak i drugiej instancji. Sytuacja procesowa unormowana w art. 386 § 3 k.p.c. zawiera rozwiązanie analogiczne do przewidzianego w art. 332 § 2 k.p.c., zgodnie z którym w razie cofnięcia pozwu przed uprawomocnieniem się wyroku i przed jego zaskarżeniem z jednoczesnym zrzeczeniem się dochodzonego roszczenia, a za zgodą pozwanego również bez takiego zrzeczenia się, Sąd pierwszej instancji uchyli swój wyrok i postępowanie w sprawie umorzy, jeżeli uzna cofnięcie takie za dopuszczalne (por. np. wywód zawarty w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, z 11.06.2019 r., V ACa 33/19, LEX nr 2702662).
W tym stanie rzeczy w pkt I wyroku orzeczono na podstawie art. 386 § 3 k.p.c. w zw. z art. 355 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. o uchyleniu zaskarżonego wyroku w punkcie pierwszym w części objętej oświadczeniem o cofnięciu pozwu i umorzono postępowanie w sprawie w tym zakresie.
Zmiana zaskarżonego rozstrzygnięcia dokonanego w punkcie II. wyroku stanowi konsekwencją materialnoprawnych skutków jakie wywołało złożone przez powoda oświadczenie o potrąceniu z dnia 23 lipca 2024 r.
Zgodnie z art. 498 § 1 i 2 k.c., gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. Art. 499 k.c. stanowi natomiast, że potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Do potrącenia nie dochodzi zatem automatycznie przez to, że istnieją wzajemne wierzytelności nadające się do potrącenia, ale konieczne jest oświadczenie, że korzysta się z potrącenia (postanowienie Sądu Najwyższego z 8 lutego 2000 r. w sprawie I CKN 398/99). Od potrącenia jako czynności materialnoprawnej, odróżnić trzeba zarzut potrącenia, będący czynnością procesową. Nie budzi wątpliwości, że oświadczenie o potrąceniu, o którym mowa w art. 499 k.c., jest czynnością materialnoprawną, powodującą – w razie wystąpienia przesłanek określonych w art. 498 § 1 k.c. – odpowiednie umorzenie wzajemnych wierzytelności, natomiast zarzut potrącenia jest czynnością procesową, polegającą na żądaniu oddalenia powództwa w całości lub w części z powołaniem się na okoliczność, że roszczenie objęte żądaniem pozwu wygasło wskutek potrącenia. Oświadczenie o potrąceniu stanowi zatem materialnoprawną podstawę zarzutu potrącenia (wyrok Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2009 r. w sprawie IV CSK 356/2008, wyrok Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2004 r. w sprawie III CK 251/02). Art. 499 k.c. nie stawia szczególnych wymagań co do formy oświadczenia woli o potrąceniu. Do oświadczenia o potrąceniu mają zatem zastosowanie ogólne zasady co do sposobu i chwili złożenia oświadczenia woli wskazane w art. 60 i 61 k.c. W konsekwencji oświadczenie o potrąceniu staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela wzajemnego w taki sposób, że mógł on zapoznać się z jego treścią (art. 61 k.c.). W konsekwencji, aby możliwe było złożenie skutecznie oświadczenia o potrąceniu wierzytelności, muszą zostać spełnione określone wymogi wskazane w art. 498 § 1 k.c. (wzajemność, jednorodzajowość, wymagalność oraz zaskarżalność).
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że chociaż z treści art. 498 k.c. można by wnosić, że przesłanka wymagalności odnosi się do obu wierzytelności, to powszechnie przyjmuje się, że tylko wierzytelność potrącającego, czyli strony aktywnej, powinna być wymagalna. Ograniczenie warunku wymagalności tylko do wierzytelności strony aktywnej znajduje uzasadnienie w samej konstrukcji potrącenia. Potrącenie jest bowiem równoznaczne z przymusowym zaspokojeniem wierzytelności przysługującej osobie, która składa oświadczenie woli, a egzekucja wierzytelności niewymagalnej nie może być prowadzona. Dokonując potrącenia strona płaci równocześnie swój dług, a skoro według art. 457 k.c. termin spełnienia świadczenia w razie wątpliwości poczytuje się za zastrzeżony na korzyść dłużnika, to co do zasady nie ma przeszkód, by zobowiązany spłacił dług przed terminem. Dlatego potrącenie z wierzytelnością jeszcze niewymagalną jest dopuszczalne, wystarczy by wobec potrącającego istniała oraz by świadczenie mogło być spełnione.
Roszczenie powoda stało się wymagalne z dniem 11 września 2021 r. Jak słusznie stwierdził to Sąd I instancji, przyjmując termin od następnego dnia po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu, co nastąpiło w dniu 10.09.2021 r. W tym dniu jego wierzytelność stała się potrącalna. Od tej też daty powstał obowiązek zapłaty przez pozwanego odsetek za opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, które stały się wymagalne - bez potrzeby dokonywania przez wierzyciela jakichkolwiek dalszych czynności zachowawczych - w każdym kolejnym dniu opóźnienia (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2002 r., III CKN 548/00, OSNC 2003, nr 5, poz. 60).
Jak wynika z oświadczenia powoda z dnia 23 lipca 2024 r. w pierwszej kolejności potrącił on należność główną w kwocie 216.509,07 zł. Tym samym powstało zagadnienie oceny skutku, jaki oświadczenie to wywołało dla możliwości dochodzenia przez powoda odsetek za opóźnienie w zapłacie tej kwoty, a to z uwagi na treść art. 499 zd. 2 k.p.c., zgodnie z którą oświadczenie o potrąceniu ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Nie wdając się w tej materii w pogłębione rozważania natury teoretycznej Sąd Apelacyjny zwraca uwagę na kluczową dla rozstrzygnięcia analizowanego zagadnienia jednoznaczną hierarchię (kolejność) własnych wierzytelności, jakie powód objął przedmiotowym oświadczeniem o potrąceniu. Wyznacza ona bowiem w aspekcie czasowym to, kiedy skutek ich umorzenia nastąpił. Skoro zaś treść oświadczenia powoda z dnia 23 lipca 2024 r. jednoznacznie wskazuje, że w pierwszej kolejności powód potrącił z wzajemną wierzytelnością pozwanego należność główną, tj. kwotę 216.509,07 zł, to tym samym należność ta uległa umorzeniu. Retroaktywność tego oświadczenia powoduje nie tylko umorzenie wzajemnych wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej, ale także eliminuje następstwa upływu czasu, przede wszystkim skutków opóźnienia lub zwłoki stron w wykonaniu zobowiązania, powstałych w okresie od zaistnienia stanu potrącalności do chwili, gdy zainteresowany skorzystał z prawa potrącenia. Oznacza to w konsekwencji, że nieskuteczne, bowiem dotyczącej nieistniejącej już wówczas wierzytelności ubocznej, było dalsze hierarchicznie oświadczenie o potrąceniu należności odsetkowej w kwocie 66.642,11 zł. Próba jej potrącenia nastąpiła bowiem wówczas, gdy wygasła już wierzytelność główna, której byt dzieli wierzytelność z tytułu odsetek za opóźnienie w jej zapłacie. Skuteczne potrącenie należności odsetkowej byłoby oczywiście możliwe, ale tylko wówczas, gdyby powód dokonał jej potrącenia w pierwszej kolejności. Tak jednak w niniejszej sprawie się nie stało.
Stosownie do przestawionego wyżej stanowiska prawnego, rozliczenie stron wzajemnych wierzytelności stron przedstawia się następująco. Kwota udostępnionego powodowi kapitału to 230.559,37 zł. Potrącona kwota dochodzona przez powoda to 216.509,07 zł, zatem pozostaje do rozliczenia kwota 14.050,30 zł, która należało rozliczyć z wierzytelnością frankową w kwocie 4.659,80 CHF. Przeliczenie jak słusznie wskazywał pozwany, powinno nastąpić według kursu z dnia potrącalności, jak już wskazano powyżej z 11 września 2021 r. Kurs na 11 września 2021 r. wynosił 4,1956; w tej sytuacji cała pozostała do potrącenia kwota w PLN wynosi 3.348,82 CHF i ją należy rozliczyć że świadczeniem frankowym: 4.659,8 CHF -3.348,82 = 1.310,98 CHF. Tę kwotę należało zasądzić z aktualnie dochodzonego roszczenia z odsetkami za opóźnienie od dnia 11 września 2021 r. W stosunku do odsetek ustawowych liczonych od kwoty 3.348,82 CHF, z uwagi na tożsamy sposób potrącenia wierzytelności frankowej, niemożność ich dochodzenia wynika z identycznych - jak opisane wyżej - względów.
Mając na uwadze dokonane przez powoda powyższe potrącenie, konieczne było wydanie wyroku reformatoryjnego w punkcie I wyroku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zasądzającego od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.310,98 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 11 września 2021 r. Sąd II instancji równocześnie oddalił powództwo o zapłatę odsetek ustawowych liczonych od kwoty 216.509,07 złotych za okres od dnia 11 września 2021 r. do dnia 17 lipca 2024 r., oraz kwoty 3.348,82 CHF wraz z ustawowymi odsetkami.
Podkreślić w tym miejscu należy, że pomimo dokonanej zmiany zaskarżonego wyroku co do istoty sprawy brak było podstaw do jego modyfikacji w zakresie kosztów procesu. Pozwany obowiązany jest zwrócić powodowi te koszty w całości także w zakresie, w którym powód cofnął pozew.
Co do zasady, strona powodowa w zakresie cofniętego powództwa po rozpoczęciu rozprawy, winna być traktowana jak strona przegrywająca sprawę, co zobowiązuje ją do zwrotu przeciwnikowi procesowemu poniesionych przez niego kosztów w tej części, na podstawie art. 203 § 2 zd. 2 k.p.c. Przepis ten dla określenia zasady orzekania o kosztach postępowania, w których pozew cofnięto ma znaczenie pierwszorzędne, co oznacza, że nie może być w tym zakresie stosowany wprost art. 98 k.p.c., a wszystkie wyjątki od określonej w tym przepisie zasady, nie mogą podlegać wykładni rozszerzającej. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż tego rodzaju wyjątkiem – zgodnie z utrwaloną linią judykatury – jest sytuacja, w której cofnięcie pozwu następuje w wyniku zaspokojenia przez stroną pozwaną dochodzonego tym pozwem roszczenia, co z kolei uprawnia stronę powodową do domagania się od przeciwnika procesowego poniesionych przez nią kosztów postępowania. Dla kierunku rozstrzygnięcia sprawy - w zakresie orzekania o kosztach niniejszego postępowania – nie było zatem istotne to, co w znaczeniu procesowym wynika z przedmiotowej czynności powódki (konieczność umorzenia postępowania jest oczywista), lecz ustalenie przyczyny ( causa) jej dokonania. Jej określenie, stosownie do przedstawionych wyżej reguł, implikowało w ostateczności rozstrzygnięciem, komu zwrot kosztów w tym zakresie mógł przysługiwać. Skoro zaś w okolicznościach sprawy bezsporne jest, że cofnięcie pozwu w części objętej oświadczeniem o potrąceniu z dnia 23 lipca 2023 r. nastąpiło z uwagi na zaspokojenie tej wierzytelności w wyniku dokonanego potrącenia, to tym samym koszty postępowania także w tej części należały się powodowi. W konsekwencji koszty postępowania zasądzone przez Sąd Okręgowy nie zostały zmienione zważywszy na to, że oddalenie powództwa - w stosunku do wartości przedmiotu sporu (do której nie wlicza się odsetek - art. 20 k.p.c.) - dotyczyło bardzo niewielkiej części.
Dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu jako bezzasadna, zgodne z art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł, przyjmując za podstawę art. 100 k.p.c. i zasadę, że Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania (vide: uwagi wyżej). Koszty powoda zamknęły się kwotę 8.100 zł, stanowiącą wynagrodzenie jego pełnomocnika obliczone na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, która podlegała zasądzeniu na jego rzecz, przy uwzględnieniu normy art. 98 § 1 1 k.p.c.
Odnosząc się końcowo do zażalenia, to należy je uznać za oczywiście bezzasadne już tylko z tej przyczyny, że jak w jego treści wskazał sam skarżący, stanowiło ono wyłącznie konsekwencję wniesienia apelacji. Nie zawierało ono żadnych merytorycznych zarzutów, co uniemożliwia jego merytoryczną ocenę. Skoro zatem apelacja kierunkowo okazała się bezzasadna, to tym samym oddaleniu podlegało także zażalenie, na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c.
O kosztach postępowania zażaleniowego orzeczono na mocy art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 3 oraz § 10 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Artur Kowalewski