Treść orzeczenia
Sygnatura akt I ACa 683/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 26 marca 2025 roku
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny
Sędzia: Leon Miroszewski
Protokolant: Katarzyna Kaźmierczak
po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2025 roku w Szczecinie na rozprawie sprawy z powództwa P. B. i B. B. przeciwko Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę, ewentualnie o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 18 listopada 2022 roku, sygnatura akt I C 1059/21
I. oddala apelację;
II. zasądza od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 4.050,00 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia o kosztach.
Leon Miroszewski
Sygnatura akt I ACa 683/23
Uzasadnienie
wyroku z dnia 26 marca 2025
W pozwie przeciwko pozwanemu Bankowi (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W., powodowie P. B. i B. B. wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz łącznie kwoty 57.364,59 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 października 2019 r. do dnia zapłaty, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych przez nich na rzecz pozwanego w okresie od dnia 26 maja 2010 r. do dnia 26 czerwca 2019 r. w związku z zastosowaniem w umowie kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 20 kwietnia 2007 r. niedozwolonych postanowień umownych.
W odpowiedzi na pozew pozwany Bank (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości.
Powodowie pismem z dnia 10 maja 2021 r. (k. 598-601) dokonali zmiany powództwa poprzez jego rozszerzenie w ten sposób, że w pierwszej kolejności wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz łącznie kwoty 57.364,59 zł tytułem nienależnie pobranych przez pozwanego rat kapitałowo-odsetkowych w wysokości wyższej niż rzeczywiście strona powodowa powinna spłacić w okresie od dnia 26 maja 2010 r. do dnia 26 czerwca 2019 r., wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 22 października 2019 r. do dnia zapłaty.
Ewentualnie, w przypadku nieuwzględnienia powyższego żądania w wyniku przyjęcia przez Sąd, że strony nie pozostają związane stosunkiem prawnym kredytu i istnieją przesłanki do stwierdzenia nieważności umowy kredytowej, powodowie wnieśli o:
1. zasądzenie od pozwanego na ich rzecz łącznie kwoty 127.518,60 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 22 października 2019 r. do dnia zapłaty, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych przez stronę powodową na rzecz pozwanego w okresie od 26 maja 2011 r. do 26 czerwca 2019 r. w związku z wykonywaniem umowy kredytu nr (...) z dnia 20 kwietnia 2007 r.,
2. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) z dnia 20 kwietnia 2007 r.
W uzasadnieniu interesu prawnego w ustaleniu nieistnienia stosunku umownego powodowie wskazali, że nawet uwzględnienie ich żądania ewentualnego o zapłatę może nie doprowadzić do definitywnego zakończeniu sporu, ze względu na brak jednolitości w orzecznictwie co do mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia. Ponadto ich zdaniem wyrok ustalający nieistnienie umowy będzie stanowił podstawę wykreślenia hipoteki ustanowionej dla zabezpieczenia wierzytelności banku, a ponadto zniesie wątpliwości w przyszłości co do istnienia stosunku prawnego między stronami. Umowa została zawarta na 30 lat, w związku z czym jej wykonywanie to perspektywa jeszcze 16 lat. Stwierdzenie nieważności umowy w sentencji orzeczenia rozstrzygnie w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania przez powodów świadczeń na rzecz banku w przyszłości.
Pismem z dnia 21 czerwca 2021 r. pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości – w tym również w zakresie żądań sformułowanych w piśmie powodów z dnia 11 lutego 2021 r.
Wyrokiem z dnia 18 listopada 2022r. Sąd Okręgowy w Szczecinie w punkcie I. oddalił powództwo w części obejmującej roszczenie główne o zapłatę; w punkcie II. zasądził od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. łącznie na rzecz powodów P. B. i B. B. kwotę 127.518,60 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 21 listopada 2019r., w punkcie III. ustalił, że nie istnieje pomiędzy powodami P. B. i B. B., a pozwanym Bankiem (...) spółką akcyjną z siedzibą w W., stosunek prawny kredytu wynikający z umowy kredytu nr (...) zawartej w dniu 20 kwietnia 2007r., w punkcie IV. oddalił powództwo w zakresie roszczenia ewentualnego o zapłatę w pozostałej części; w punkcie V. zasądził od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę 4.774,86 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sąd Okręgowy ustalił, że w 2007r. powodowie B. B. i P. B. udali się do pośrednika finansowego działającego pod nazwą (...) w celu uzyskania pomocy w wyborze kredytu na budowę domu jednorodzinnego, który miał służyć zaspokojeniu ich potrzeb mieszkaniowych. Z przedstawionych im przez pośrednika ofert wybrali ofertę pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W., jako najatrakcyjniejszą. Dalsze rozmowy były przez nich prowadzone w placówce pozwanego banku. Powodowie zainteresowani byli uzyskaniem kwoty 220.000 zł.
W dniu 28 marca 2007 r. powodowie złożyli w placówce pozwanego banku wniosek o kredyt w wysokości 222.200 zł na okres 360 miesięcy. Spośród kilku walut do wyboru, tj. PLN, EURO, USD i CHF, wybrali jako walutę kredytu walutę CHF. W formularzu wniosku nie było możliwości zaznaczenia waluty spłaty kredytu. Powodowie nie prowadzili w tamtym czasie działalności gospodarczej. Powódka zatrudniona była w Zespole (...) w G. na stanowisku nauczyciela, natomiast powód zatrudniony był w Jednostce Wojskowej nr (...) jako żołnierz zawodowy.
W dniu 20 kwietnia 2007 r. pomiędzy powodami a pozwanym została zawarta umowa o kredyt hipoteczny nr (...), na mocy której bank udzielił powodom kredytu w kwocie 222.200 zł indeksowanego do CHF, na cel i na warunkach określonych w umowie, a powodowie zobowiązali się do spłaty kredytu wraz z odsetkami oraz opłatami i prowizjami wynikającymi z umowy i aktualnego cennika w oznaczonych terminach spłaty oraz wywiązania się z pozostałych postanowień umowy.
W § 2 ust. 2 umowy kredytu wskazano, że kredyt jest indeksowany do CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach bank wysyła do kredytobiorcy pismo, informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w CHF oraz jego równowartości w PLN zgodnie z kursem kupna CHF według tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu/transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwot zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo odsetkowej.
Jako cel kredytu oznaczono w umowie budowę domu metodą gospodarczą na nieruchomości w R. (na ten cel kwota 220.000 zł) oraz koszty wliczone w kredyt (2.200 zł.).
Okres kredytowania został oznaczony na 360 miesięcy, w tym 18 miesięcy karencji.
Zgodnie z § 4 ust. 1 umowy, od kwoty udzielonego kredytu bank miał pobrać jednorazową prowizję w wysokości 2.200 zł, płatną przed uruchomieniem kredytu lub jego pierwszej transzy.
W umowie przewidziano możliwość zamiany waluty kredytu według zasad określonych w § 4 ust. 4 umowy. Zgodnie z tymi zasadami w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN stosowany jest kurs sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w banku tabeli kursów walut obcych.
Oprocentowanie kredytu zostało określone w umowie jako zmienne, stanowiące sumę stopy referencyjnej Libor 3M (CHF) oraz marży w wysokości 1,3500 punktów procentowych, stałej w całym okresie kredytowania. W dniu zawarcia umowy oprocentowanie wynosiło 3,6450% w stosunku rocznym. Stopa referencyjna miała się zmieniać w cyklu kwartalnym i przyjmować wartość z ostatniego dnia roboczego ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego kolejny kwartał kalendarzowy.
W § 7 ust. 1 umowy wskazano, że kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w CHF ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut obcych Banku (...) S.A.
Kredyt miał być spłacany w 360 ratach miesięcznych, w tym 18 rat obejmujących odsetki w okresie karencji spłaty kredytu oraz 342 równych rat miesięcznych, które zawierać miały malejącą część odsetek oraz rosnącą część raty kapitałowej (§ 7 ust. 2). Spłata kredytu następować miała poprzez bezpośrednie potrącanie przez bank należnych mu kwot z rachunku bankowego kredytobiorców. (§ 7 ust. 3).
Integralną część umowy stanowiły regulamin oraz pełnomocnictwo do wykonywania czynności w imieniu kredytobiorcy, jak też „cennik kredyt hipoteczny”.
Zgodnie z treścią pełnomocnictwa powodowie upoważnili bank między innymi do:
- przystąpienia w ich imieniu do zbiorowego ubezpieczenia budynków i lokali mieszkalnych,
- pobierania z ich rachunku środków pieniężnych z zaliczeniem ich na spłatę wymagalnych zobowiązań z tytułu kredytu, odsetek, prowizji i innych opłat,
- pobierania z ich rachunku składek na ubezpieczenie,
- pobierania z ich rachunku opłat z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia przez bank kredytu w (...) do czasu złożenia w banku prawomocnego odpisu z księgi wieczystej z wpisaną na rzecz banku hipoteką.
Umowa została sporządzona według stosowanego przez bank wzorca. Powodowie zobaczyli ją po raz pierwszy w dniu jej podpisania. Na treść postanowień umowy przejętych z wzorca nie mieli żadnego wpływu.
Przed zawarciem umowy przedstawiono powodom dokument o nazwie „Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”, na którym złożyli oni swoje podpisy potwierdzające, że zapoznali się z jego treścią oraz, że w pierwszej kolejności przedstawiono im ofertę kredytu w PLN, z której zrezygnowali.
Odnośnie do ryzyka zmian kursów walutowych w dokumencie tym wskazano:
„Wybierając zadłużenie w walucie obcej kredytobiorcy korzystają aktualnie z oprocentowania niższego w porównaniu z kredytem złotowym i spłacają miesięcznie niższą ratę kredytu. Dotyczy to przede wszystkim kredytów w euro i we frankach szwajcarskich, a wynika ze znacznej różnicy w wysokości stawek referencyjnych, które są podstawą do ustalenia oprocentowania kredytu. Zgodnie z Cennikiem Kredyt Hipoteczny/Pożyczka Hipoteczna w okresie do 2007-06-30 stawki referencyjne wynoszą:
- dla kredytów złotowych: 4,2400% (WIBOR 3M),
- dla kredytów indeksowanych kursem franka szwajcarskiego: 2,2950% (LIBOR 3M CHF),
- dla kredytów indeksowanych kursem euro: 3,9240 (EURIBOR 3M),
- dla kredytów indeksowanych kursem dolara amerykańskiego: 5,3500% (LIBOR 3M USD).
Podkreślamy jednak, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, Kredytobiorcy narażeni są na ryzyko zmiany kursów walutowych. Występowanie ryzyka kursowego sprawia, że zarówno rata spłaty, jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu przeliczona na PLN na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Ryzyko kursowe jest znacznie mniejsze, jeżeli o kredyt walutowy ubiega się Kredytobiorca, osiągający dochody w tej samej walucie. Z wyżej wymienionych powodów warto rozważyć zaciągnięcie długoterminowego kredytu w PLN jako korzystną alternatywę w stosunku do kredytów walutowych, które mimo atrakcyjnych aktualnie warunków cenowych w długim okresie mogą okazać się droższe na skutek wzrostu kursów walutowych. (…..) Dwa powyżej wspomniane czynniki- zmienność kursów walutowych oraz wahania stóp procentowych powodują, że rzeczywiste koszty obsługi długu mogą okazać się znacząco wyższe od wcześniej założonych. Dlatego zachęcamy Klientów do zapoznania się z danymi historycznymi i sporządzanymi przez analityków prognozami dotyczącymi wahań kursów oraz wysokości stawek referencyjnych dla danej waluty (wartości, które w danym momencie mogą być korzystne dla klienta, w długim okresie mogą się okazać niekorzystne), a także do zapoznania się z poniższym przykładem.”
W przykładowych sytuacjach modelowych podanych w powyższej informacji wyliczono wysokość miesięcznej raty przy założeniu, że:
- stopa procentowa kredytu w CHF jest równa stopie procentowej kredytu w PLN, a kapitał jest większy o 20%,
- kurs CHF wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym i minimalnym kursem CHF z okresu ostatnich 12 miesięcy tj. o 10,9%,
- stopa procentowa wzrośnie o 400 pb.,
- stopa procentowa wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalną i minimalną wartością stopy referencyjnej z okresu ostatnich 12 miesięcy tj. o 1,04 p.p.
Powodowie nie zostali poinformowani jak ustalane są kursy walut przez pozwanego. Wiedzieli, że kursy te ulegają zmianom, ale na podstawie informacji uzyskanych w banku i od pośrednika uważali, iż kurs może wzrosnąć maksymalnie o 10-15%.
W zakresie nieuregulowanym umową zastosowanie miał regulamin (§ 11 ust. 5 umowy).
Zgodnie z regulaminem kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A., stanowiącym integralną część umowy, uruchomienie kredytu indeksowanego do waluty wymienialnej oraz jego spłata, następowały w PLN. W § 8 ust. 4 regulaminu wskazano, że w przypadku kredytu w walucie obcej kredytobiorca może zastrzec w umowie kredytu, iż bank będzie pobierał ratę spłaty z rachunku w walucie, do jakiej kredyt jest indeksowany, o ile ten rachunek jest dostępny w aktualnej ofercie banku. Jeśli chodzi o kurs stosowany do przeliczeń regulamin również odsyłał do tabeli kursów Banku (...) S.A. Stosowanie kursów z tabeli kursów banku zostało przewidziane w szczególności w § 8 ust. 3, § 9 ust. 4, § 10 ust. 4, § 10 ust. 5, § 11 ust. 4, § 12 ust. 3 i § 13 ust. 4, o treści:
- § 8 ust. 3: „W przypadku kredytu w walucie obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty.”
- § 9 ust. 4: „W przypadku kredytu w walucie obcej, Bank w następnym dniu po upływie terminu wymagalności kredytu, dokonuje przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez Bank w Tabeli Kursów Walut Obcych. Od wymagalnego kapitału, wyrażonego w PLN Bank nalicza dalsze odsetki w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych.”
- § 10 ust. 4: „W przypadku kredytu w walucie obcej kwota wcześniejszej spłaty jest obliczana według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia realizacji, wskazanego przez Kredytobiorcę w dyspozycji o dokonanie wcześniejszej spłaty.”
- § 10 ust. 5: „W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za wcześniejszą spłatę ustalana jest od kwoty wcześniejszej spłaty, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia realizacji wcześniejszej spłaty.”
- § 11 ust. 4: „Przewalutowanie następuje według kursów, z zastrzeżeniem ust. 5:
1/ kupna dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą,
2/ sprzedaży dewiz dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN.”
- § 12 ust. 3: „W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za podwyższenie kwoty kredytu ustalana jest od kwoty podwyższenia, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia sporządzenia aneksu.”
- § 13 ust. 4: „W przypadku kredytu w walucie obcej dla odnawiania zabezpieczeń kredytu stosuje się kurs sprzedaży dewiz obowiązujący w dniu odnawiania zabezpieczenia na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych.”
W umowie i regulaminie nie ma zapisów określających zasady ustalania kursów walut przez pozwanego. W nowej wersji Regulaminu, która zaczęła obowiązywać od dnia 1 października 2011r. zostały określone w § 8 ust. 3 zasady dotyczące ustalenia tabeli kursów i przyjmowania właściwego kursu do przeliczenia raty.
Tabele kursowe banku były codziennie wywieszane na tablicach w oddziałach banku. Klienci mieli możliwość sprawdzenia kursów walut także na stronie internetowej banku.
Pozwany pozyskiwał środki na sfinansowanie kredytów waloryzowanych kursem CHF w głównej mierze poprzez transakcje na rynku międzybankowym, głównie transakcje CIRS. W ten sposób zabezpieczał się jednocześnie przed ryzykiem kursowym.
Kredyt został wypłacony w następujących transzach:
- w dniu 26 kwietnia 2007 r. w kwocie 82.200 zł, która stanowiła równowartość 36.662,08 CHF,
- w dniu 12 czerwca 2007 r. w kwocie 30.000 zł, która to stanowiła równowartość 13.287,27 CHF,
- w dniu 22 sierpnia 2007 r. w kwocie 40.000 zł, która stanowiła równowartość 17.300,29 CHF,
- w dniu 21 grudnia 2007 r. w kwocie 30.000,01 zł, która stanowiła równowartość 14.111,01 CHF,
- w dniu 30 czerwca 2008 r. w kwocie 39.999,98 zł, która stanowiła równowartość 19.638,64 CHF.
Ww. kwoty kredytu w PLN zostały przeliczone na CHF według kursu kupna CHF/PLN z dnia uruchomienia transz.
Kredyt został wykorzystany zgodnie z celem oznaczonym w umowie, tj. na budowę domu.
Powodowie nadal spłacają kredyt z majątku wspólnego, spłat dokonują w polskiej walucie. W okresie od 26 maja 2011 r. do 26 czerwca 2019 r. uiścili na rzecz banku łączną kwotę 127.518,60 zł. W domu wybudowanym za środki uzyskane z kredytu zaspokajają swoje potrzeby mieszkaniowe. Dom nie był nigdy wykorzystywany na prowadzenie działalności gospodarczej.
Powodowie pismem z dnia 2 października 2019 r. złożyli pozwanemu reklamację dotyczącą ww. umowy kredytu, wnosząc o zapłatę solidarnie na ich rzecz kwoty 148.650,79 zł z tytułu nienależnie pobranych świadczeń z umowy kredytowej w okresie od dnia 26 października 2009 r. do dnia 26 czerwca 2019 r., w związku z zastosowaniem w umowie niedozwolonych klauzul umownych, z uwagi na nieważność przedmiotowej umowy w świetle przepisów prawa.
Ewentualnie, w przypadku uznania przez bank ich stanowiska w zakresie abuzywnego charakteru kwestionowanych zapisów umownych przy jednoczesnym zanegowaniu nieważności całej umowy, wnieśli o zapłatę na ich rzecz solidarnie kwoty 58.835,04 zł z tytułu nienależnie pobranych świadczeń w okresie od dnia 26 października 2009 r. do dnia 26 czerwca 2019 r., w związku z zastosowaniem w umowie niedozwolonych klauzul umownych.
Powodowie wskazali w piśmie, że oczekują od pozwanego wpłaty kwoty jednej albo drugiej najpóźniej w terminie trzydziestu dni od otrzymania pisma.
W odpowiedzi na powyższą reklamację pozwany pismem z dnia 21 października 2019r. poinformował powodów, że nie widzi podstaw do uznania ich roszczeń.
Sąd Okręgowy uznał, że umowa jest nieważna i dlatego w całości oddalił roszczenie główne o zapłatę oparte na założeniu, iż umowa kredytu może dalej wiązać strony bez zakwestionowanych postanowień. Wobec oddalenia roszczenia głównego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w dalszej kolejności o zgłoszonych kumulatywnie roszczeniach ewentualnych uznając je za uzasadnione.
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy zauważył, że powodowie w chwili zawarcia umowy nie prowadzili działalności gospodarczej. Kredyt został przeznaczony zgodnie z celem określonym w umowie na budowę domu jednorodzinnego, który miał służyć i nadal służy zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych powodów. Z uwagi na to, że powodowie byli konsumentami w chwili zawarcia umowy kredytu, oceny prawnej tej umowy Sąd Okręgowy dokonał zatem z uwzględnieniem postanowień dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L 1993.95.25, dalej dyrektywa 93/13), wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: TSUE), dotyczących wykładni ww. dyrektywy, a także z uwzględnieniem przepisów Kodeksu cywilnego, w szczególności art. 385 1 – 385 3 k.c. odnoszących się do niedozwolonych postanowień umowy i stanowiących implementację do krajowego porządku prawnego ww. dyrektywy 93/13.
Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w dacie zawarcia umowy kredytu przepis art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe nie przewidywał wprost możliwości udzielenia kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty innej niż waluta polska. Uregulowanie przewidujące taki rodzaj kredytu zostało wprowadzone w dniu 26 sierpnia 2011r. na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy -Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2011.165.984, zwana dalej ustawą antyspreadową). Niemniej jednak, jak zauważył sąd I instancji również przed dokonaną w 2011r. zmianą art. 69 ustawy Prawo bankowe zawarcie umowy o kredyt w walucie obcej z zastrzeżeniem możliwości jego spłaty w pieniądzu polskim, było w świetle ówcześnie obowiązujących przepisów dopuszczalne.
Sąd Okręgowy zwrócił zatem uwagę, że co do zasady umieszczenie w umowie kredytu klauzuli indeksacyjnej nie pozostaje w sprzeczności z przepisami obowiązującymi w chwili zawarcia przedmiotowej umowy.
Dalej Sąd Okręgowy, kierując się wskazówkami Trybunału dotyczącymi kontroli klauzul niedozwolonych (zob. w szczególności wyrok TSUE z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18 K. D., J. D. przeciwko (...) Bank (...)) w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy zbadał, czy zakwestionowane postanowienia określają główny przedmiot umowy, a jeśli tak, czy zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Tylko bowiem w przypadku, gdy postanowienia określające główny przedmiot umowy nie zostały sformułowane jednoznacznie, można przystąpić do oceny nieuczciwego ich charakteru.
W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia umowy dotyczące indeksacji i mechanizmu przeliczeń zawarte w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy określają główne świadczenie powodów jako kredytobiorców. Podstawowym obowiązkiem powodów jest obowiązek zwrotu udzielonego im kredytu wraz z oprocentowaniem. Kwota podlegająca zwrotowi jest określana zgodnie z klauzulą indeksacji w walucie frank szwajcarski po uruchomieniu transzy kredytu. Przeliczenie następuje według kursu franka szwajcarskiego określanego przez bank. Ustalona we frankach szwajcarskich kwota podlegająca zwrotowi stanowi punkt wyjścia dla określenia harmonogramu rat kredytu w walucie indeksacji (franku szwajcarskim). Spłata tych rat następować ma w złotych po ich przeliczeniu zgodnie z kursem określanym przez bank. Wysokość świadczenia głównego powodów jest więc kształtowana przez zmienny kurs franka szwajcarskiego, raz przy określaniu kwoty kredytu podlegającej zwrotowi, a drugi raz przy określaniu wysokości spłaty raty. Bez zastosowania kursu franka szwajcarskiego wysokość świadczenia powodów nie byłaby znana. Zdaniem Sądu Okręgowego powyższe przesądza o tym, że klauzula indeksacyjna i mechanizm przeliczeń stanowiły istotne elementy umowy.
W ocenie Sądu kwestionowane postanowienia przedmiotowej umowy, dotyczące indeksacji i mechanizmu przeliczeń zawarte w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy są przy tym sformułowane niejednoznacznie. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że powodowie nie mieli możliwości poznania zakresu świadczenia, do którego umową zostali zobowiązani. W żadnym postanowieniu umowy nie został wskazany sposób ustalania kursu, w szczególności nie określono w jakiej relacji będzie on pozostawał do aktualnego na dzień przeliczeń kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy. W ogólnych warunkach kredytowania również brak takich postanowień. Powodowie nie mieli wiedzy co będzie miało wpływ na wysokość kursu stosowanego do przeliczeń. Czynniki obiektywne, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływały na wysokość kursu stosowanego przez bank. Reszta to wartość spreadu ustalanego przez bank, którego powodowie nie znali, a który miał wpływ na ostateczny, ponoszony przez nich koszt kredytu. Powodowie na skutek nie przedstawienia im przez bank rzetelnej informacji o ryzyku kursowym nie mieli możliwości określić poziomu ryzyka, jakie podejmują zaciągając zobowiązanie. Zdaniem Sądu Okręgowego ta niemożność określenia poziomu ryzyka związana jest zarówno z brakiem obiektywnych, transparentnych kryteriów określenia kursu miarodajnego do przeliczeń, jak i z brakiem poinformowania powodów o ryzyku kursowym.
Sąd Okręgowy uznał przy tym, że informacja o ryzyku, którą powodowie otrzymali na piśmie nie świadczy o tym, że bank wypełnił swój obowiązek informacyjny. Jak zauważył sąd I instancji z wyroku TSUE w sprawie C-186/16 wynika, że kredytobiorca zaciągając kredyt w obcej walucie musi być jasno poinformowany, że ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Sąd Okręgowy zauważył zatem, że powodom takie informacje nie zostały przedstawione, na co wskazują zebrane w sprawie dowody. W ocenie sądu I instancji na ich podstawie nie można przyjąć, by zakres informacji był szerszy niż wynika to z dokumentu o ryzykach podpisanego przez powodów, do którego jest odwołanie w treści umowy (§ 5 ust. 3 umowy). Do akt nie zostały przedłożone załączniki do tego dokumentu wymienione w jego treści, tj. historia zmian kursu franka szwajcarskiego i historia zmian stawki referencyjnej, w związku z czym o ile faktycznie te załączniki były nie można ustalić, jaka była ich treść. Świadkowie zawnioskowani przez pozwanego J. C., K. K. i M. H. takiej wiedzy nie mieli. Świadek J. C. w ogóle nie zajmował się obsługą kredytobiorców, świadek K. K. nie zajmował się obsługą klientów hipotecznych, a świadek M. H., która zajmowała się obsługą klientów hipotecznych zeznała, że nie pamięta treści oświadczeń o ryzyku, przedkładanych do podpisu kredytobiorcom. Świadek ta zeznała, że informacje o historycznych kursach CHF/PLN nie były informacjami standardowymi, przekazywanymi kredytobiorcom, jednak ona sama z własnej inicjatywy starała się takie dane klientom przedstawić z okresu 5 do 10 lat wstecz. Sąd Okręgowy wziął także pod uwagę, że przykładowa symulacja pokazująca wpływ wzrostu kursu franka szwajcarskiego na wysokość raty kredytowej zakładała wzrost kursu o różnicę między maksymalnym i minimalnym kursem CHF z okresu ostatnich 12 miesięcy, tj. o 10,90%. Natomiast wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego jaki nastąpił w okresie wykonywania umowy, znacznie przewyższył tę wartość. Zdaniem sądu I instancji dwunastomiesięczny okres poprzedzający zawarcie umowy dla zobrazowania wahań kursu franka szwajcarskiego trudno uznać za reprezentatywny, jeśli się weźmie pod uwagę okoliczność, że okres kredytowania został ustalony w umowie na 30 lat. Sąd Okręgowy dostrzegł przy tym, że w informacji o ryzyku skierowanej do powodów wskazano na możliwość zapoznania się z prognozami dotyczącymi wahań kursu oraz wysokości stawek referencyjnych dla danej waluty. Jednocześnie zaznaczył, że z przedłożonych do akt dowodów nie wynika, z jakimi prognozami sporządzonymi przez analityków kredytobiorcy mogli się w pozwanym banku zapoznać. Informacji takiej nie dostarczają także zeznania świadka M. H., która podpisała umowę jako jeden z pełnomocników banku i w obecności której powodowie złożyli swoje podpisy pod umową. Zdaniem Sądu Okręgowego z zeznań tego świadka wynika, że w rozmowach z klientami świadek ta nie wskazywała na zagrożenie, iż kurs CHF/PLN może wzrosnąć powyżej 4. Świadek zeznała, że sama wzięła kredyt indeksowany do CHF nie przypuszczając, że taki wzrost może nastąpić. Gdyby brała pod uwagę, że tak może się zdarzyć, to sama zastanowiłaby się czy ten kredyt warto jednak wziąć. W ocenie Sądu Okręgowego w świetle powyższego wiarygodne są zeznania powodów, że o takich zagrożeniach dotyczących wzrostu kursu im nie mówiono. Fakt, że powodowie wiedzieli, iż kursy wymiany walut ulegają zmianom nie jest więc w tej sytuacji równoznaczny z tym, iż zdawali oni sobie sprawę z ryzyka kursowego. Zdaniem Sądu Okręgowego na podstawie dowodów przedstawionych przez pozwanego nie można przyjąć, by uświadomiono powodom, iż ryzyko, które podejmują jest nieograniczone i może w konsekwencji doprowadzić do sytuacji, iż z powodu dewaluacji złotego ich zobowiązanie z tytułu kredytu znacząco wzrośnie. Powodowie takich obaw nie mieli, gdyż na podstawie posiadanych informacji nie byli w stanie należycie oszacować ryzyka wzrostu, jak i jego ekonomicznych konsekwencji.
Kolejno Sad Okręgowy wskazał, że spełnienie warunku niejednoznaczności postanowień określających główny przedmiot umowy umożliwia dalszą kontrolę tych postanowień pod kątem abuzywności na podstawie przepisu art. 385 1 k.c.
Przystępując do badania spornych postanowień pod kątem ich ewentualnej abuzywności Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności wskazał, że w jego ocenie postanowienia dotyczące indeksacji kredytu w złotych kursem franka szwajcarskiego i samego mechanizmu przeliczeń (odesłania do tabel kursowych banku) zawartego w zakwestionowanych postanowieniach umowy i regulaminu, niewątpliwie kształtują prawa i obowiązki powodów jako stron umowy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. W niniejszej sprawie za sprzeczne z dobrymi obyczajami Sąd Okręgowy uznał wykorzystanie przez bank uprzywilejowanej pozycji i nie poinformowanie powodów o ryzyku dewaluacji złotego, które na siebie biorą wiążąc się umową o kredyt indeksowany kursem waluty obcej. Bank sam przed tym ryzykiem skutecznie się zabezpieczał poprzez dokonywanie na rynku międzybankowym transakcji, głównie CIRS oraz pozyskiwanie depozytów klientów, na co wskazują zeznania świadka J. C. – pracownika banku zatrudnionego na stanowisku dyrektora kierującego departamentem kontroli księgowej.
Zdaniem Sądu Okręgowego sprzeczne z dobrymi obyczajami jest także określenie dwóch różnych kursów: dla kapitału kredytu kursu kupna, a dla wysokości spłat kursu sprzedaży, bowiem nawet przy założeniu, że kurs ten nie ulegnie zmianie w trakcie wykonywania umowy, powodowie zostali zobowiązani do zapłaty z tytułu kapitału kwoty wyższej niż przez nich uzyskana i odsetek od nadwyżki przewyższającej kwotę udzielonego kredytu. W ocenie sądu I instancji postanowienia, o których wyżej mowa rażąco naruszają również interesy powodów. Za rażąco sprzeczny z interesem konsumenta Sąd Okręgowy uznał już sam mechanizm ustalania jednostronnie przez bank wartości świadczenia, gdyż powoduje on nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy i skutkuje niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 19 listopada 2020r., I ACa 265/20, LEX nr 3101665).
Na podstawie zeznań powodów, świadka M. H. oraz wzorców umów przedłożonych przez pozwanego Sąd Okręgowy ustalił także, że postanowienia dotyczące indeksacji i mechanizmu przeliczeń, nie zostały indywidualnie między stronami uzgodnione. Świadek M. H. zeznała, że z projektem umowy kredytobiorcy stykali się po raz pierwszy, kiedy przychodzili na umówione spotkanie, by ją podpisać. Mieli jednak możliwość zabrania tego projektu do domu i przyniesienia następnego dnia. Świadek zeznała również, że kursy nie mogły być negocjowane. W swojej praktyce spotkała się tylko z tym, że była negocjowana marża.
Sąd Okręgowy podzielił pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 marca 2019 r., sygn. akt I CSK 462/18, że „Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Za nieuzgodnione indywidualnie przyjmuje się te postanowienia, które zawarte zostały we wzorcu umownym, ponieważ konsument jest nimi związany w całości bez możliwości jakichkolwiek dodatkowych uzgodnień”. Jak zauważył zatem sąd I instancji z powołanych wyżej dowodów wynika, że umowa została sporządzona według standardowego wzorca. Powodowie otrzymali do podpisania przygotowaną wcześniej przez bank umowę w związku z czym nie można uznać, że mieli wpływ na treść jej postanowień. Zdaniem Sądu Okręgowego nie można również uznać, że mieli wpływ na określenie waluty spłaty kredytu. Z zeznań świadka J. C. wynika wprawdzie, że od początku istniała w pozwanym banku możliwość spłaty kredytu indeksowanego do waluty obcej bezpośrednio w walucie, do której kredyt jest indeksowany, to jednak zauważyć należy, że ani we wniosku kredytowym, ani w samej umowie takiej możliwości nie przewidziano. Pozwany nie wykazał, że powodowie byli informowani o takiej możliwości i świadomie dokonali wyboru, który znalazł swoje odzwierciedlenie w treści podpisanej przez nich umowy. Świadek M. H. odnosząc się do swojej umowy kredytu zawartej z pozwanym na początku 2008r. zeznała, że najprawdopodobniej na początku nie miała możliwości spłaty tego kredytu w walucie CHF, taka możliwość pojawiła się później.
Podsumowując powyższe okoliczności Sąd Okręgowy stwierdził, że wszystkie przesłanki uznania postanowień umownych za niedozwolone, określone w art. 385 1 § 1 k.c. zostały spełnione.
W dalszej kolejności Sąd Okręgowy ustalił, postępując zgodnie z wykładnią art. 6 dyrektywy 93/13, dokonaną przez TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, czy bez zakwestionowanych klauzul umowa może dalej obowiązywać, a jeśli nie, czy jej „unieważnienie” zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeśli „unieważnienie” umowy zagraża interesom konsumenta możliwe jest jej uzupełnienie regułą wynikającą z przepisów ustawy, chyba, że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy przepisy prawa nie przewidują uregulowania, którymi można by wypełnić powstałą lukę, chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienia, udzielając następczo świadomej, wyraźnej i wolnej zgody.
W ocenie Sądu Okręgowego utrzymanie stosunku prawnego bez postanowień zawartych w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy nie jest w okolicznościach niniejszej sprawy możliwe. Bezskuteczność tych postanowień prowadzi bowiem do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, stanowiącego o istocie łączącego strony stosunku prawnego. W konsekwencji, kwota zobowiązania powodów wyrażona byłaby w walucie PLN przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania opartego o stawkę LIBOR. Sąd I instancji podzielił pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18, że wyeliminowanie ryzyka kursowego charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy uznać ją za umowę o odmiennej istocie i charakterze. W ocenie sądu Okręgowego umowę pozostałą po wyeliminowaniu zakwestionowanych postanowień należałoby uznać w całości za nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c. jako sprzeczną z ustawą. Umowa ta narusza zasadę swobody umów, wyrażoną w art. 353 ( 1) k.c., gdyż jest sprzeczna z właściwością stosunku zobowiązaniowego- umową kredytu indeksowanego do CHF. Przez naturę stosunku zobowiązaniowego należy rozumieć cechy dla tego stosunku charakterystyczne, bez których dochodzi do zniekształcenia modelu więzi prawnej związanego z danym typem umowy (zob. System Prawa Prywatnego Tom V, Prawo zobowiązań – część ogólna, Warszawa 2006). Bez zakwestionowanych postanowień, kluczowych dla określenia tożsamości umowy, stosunek prawny łączący strony przestaje być umową kredytu indeksowanego do CHF.
Zdaniem Sądu Okręgowego luk powstałych po wyeliminowaniu zakwestionowanych postanowień nie można zastąpić jakimikolwiek regułami wynikającymi z przepisów dyspozytywnych, gdyż w chwili zawarcia przedmiotowej umowy brak było takich przepisów. Zdaniem Sądu I instancji za niedopuszczalne w szczególności uznać należy zastępowanie przez Sąd niedozwolonego postanowienia umownego innym mechanizmem wyliczenia kwoty kredytu, uwzględniającym np. średni kurs CHF ogłaszany przez Narodowy Bank Polski. W tym zakresie wskazał, że zgodnie z wykładnią art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 dokonaną przez TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019r., C-260/18, art. 6 ust. 1 dyrektywy stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Sąd Okręgowy w całości podzielił pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu przytoczonego już wyżej wyroku z dnia 11 grudnia 2019r., że wejście w życie ustawy antyspreadowej nie wpływa w żaden sposób na ocenę abuzywności postanowień umowy i ich wpływu na istnienie między stronami stosunku umownego. W art. 4 ustawy antyspreadowej postanowiono: „W przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75 b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone- do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatne stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki.” Przywołany wyżej przepis nie odnosi się do kwestii wadliwości umowy związanych z istnieniem klauzul niedozwolonych i ewentualnych rozliczeń z tego tytułu. Reguły ustalania kursów walut i spłaty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji zostały wprowadzone na przyszłość. Zmiana umowy, o której mowa w ww. art. 4 ustawy antyspreadowej mogłaby wywołać skutek sanujący tylko wtedy, gdyby powodowie zrezygnowali z powoływania się na klauzule abuzywne i wyrazili w sposób wyraźny zgodę na utrzymanie umowy wraz z nieuczciwymi klauzulami. W niniejszej sprawie powodowie poinformowani na rozprawie o tym, że wyeliminowanie klauzul niedozwolonych z umowy może doprowadzić do upadku całej umowy, takiej woli nie wyrazili.
Z powyższych względów Sąd Okręgowy uznał, że umowa jest nieważna i dlatego w całości oddalił roszczenie główne o zapłatę oparte na założeniu, iż umowa kredytu może dalej wiązać strony bez zakwestionowanych postanowień.
Wobec oddalenia roszczenia głównego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w dalszej kolejności o zgłoszonych kumulatywnie roszczeniach ewentualnych uznając je za uzasadnione.
Sąd Okręgowy zauważył, że podstawę prawną roszczenia o ustalenie stanowi przepis art. 189 k.p.c. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie powodowie wykazali, że posiadają interes prawny w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu. Jak zauważył wobec sprzecznych stanowisk stron co do ważności umowy oraz wynikających z niej praw i obowiązków, wyrok ustalający nieistnienie stosunku umownego zakończy definitywnie spór co do łączącego strony stosunku prawnego i stworzy podstawę do dokonania wzajemnych rozliczeń. Okoliczność, że powodowie wystąpili jednocześnie z roszczeniem o zwrot spełnionego świadczenia w ocenie sądu I instancji nie pozbawia ich interesu prawnego w żądaniu ustalenia, gdyż umowa została zawarta na okres trzydziestu lat, licząc od dnia wypłaty pierwszej transzy kredytu i w dalszym ciągu jest wykonywana. Sąd Okręgowy wziął zatem pod uwagę, że prawomocny wyrok ustalający nieistnienie stosunku umownego ułatwi powodom uporządkowanie ich sytuacji prawnej związanej z zawarciem umowy i ustanowionym zabezpieczeniem hipotecznym, a także spłatami dokonywanymi za okres dalszy po wniesieniu pozwu, przesądzi ostatecznie, że nie mają oni obowiązku dokonywania dalszych spłat.
Z powyższych względów Sąd Okręgowy zgodnie z żądaniem ewentualnym ustalił, że nie istnieje stosunek prawny kredytu wynikający z umowy zawartej w dniu 20 kwietnia 2007r.
Kolejno Sąd Okręgowy wskazał, że podstawę prawną roszczenia ewentualnego o zapłatę stanowi art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W związku z nieważnością umowy powodom przysługuje roszczenie o zwrot dokonanych dotychczas spłat i innych świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy, a pozwanemu roszczenie o zwrot kwoty kredytu w złotych, którą faktycznie powodom udostępnił.
Wysokość świadczenia spełnionego przez powodów w okresie objętym roszczeniem, tj. w okresie od 26 maja 2011r. do 26 czerwca 2019r. Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zaświadczenia wystawionego przez pozwanego (k.277-296). Z podsumowania rat kredytowych wynika, że w ww. okresie powodowie spłacili kwotę 127.518,60 zł. i dlatego taką kwotę zgodnie z ich żądaniem Sąd zasądził łącznie na ich rzecz, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 21 listopada 2019r., a w pozostałej części roszczenie o zapłatę oddalił. Kwota została zasądzona na rzecz powodów łącznie, gdyż pozostają oni w ustroju ustawowej wspólności majątkowej, a spłat dokonywali z majątku wspólnego. Odpowiednie zastosowanie znajdzie tu więc przepis art. 381 § 1 i 2 k.c. dotyczący kilku wierzycieli uprawnionych do świadczenia niepodzielnego.
Podstawę prawną roszczenia o odsetki za opóźnienie stanowi przepis art. 481 § 1 k.c. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że pismem z dnia 2 października 2019r. powodowie wezwali pozwanego do zwrotu spełnionego przez nich świadczenia. Brak jest w aktach dowodów pozwalających na ustalenie daty doręczenia pozwanemu pisma. Można natomiast przyjąć, że pozwany otrzymał je najpóźniej w dniu 21 października 2019r., kiedy to wystosował do pozwanych odpowiedź na reklamację. Wyznaczony w wezwaniu termin trzydziestu dni na pełnienie świadczenia upłynął w dniu 20 listopada 2019r., a zatem od dnia następnego pozwany pozostawał już w opóźnieniu.
Za nieuzasadniony Sąd Okręgowy uznał podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Jak zauważył roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy nie jest roszczeniem o zapłatę świadczeń okresowych. Bez znaczenia jest to, że świadczenia były spełniane ratami, według harmonogramu i obejmowały kapitał oraz odsetki umowne. Dla określenia terminu przedawnienia tego roszczenia zastosowanie ma przepis art. 118 k.c., który w brzmieniu obowiązującym do dnia 8 lipca 2018 roku przewidywał, że jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a w brzmieniu obowiązującym od dnia 9 lipca 2018 r. przewiduje sześcioletni termin przedawnienia. W ocenie Sądu ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem należy przy tym uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero wtedy, kiedy konsument uzyskał wiedzę o istnieniu w umowie klauzul niedozwolonych i przysługujących mu w związku z tym prawach. Sąd Okręgowy wziął zatem pod uwagę, że powodowie, jak wynika z twierdzeń powoda podniesionych na rozprawie w dniu 14 maja 2021r., dowiedzieli się o tym, że umowa może zawierać postanowienia nieuczciwe z doniesień medialnych na temat kredytów frankowych. Wtedy właśnie zwrócili się do prawnika, żeby zbadał ich sprawę. Zważywszy na datę pisma z reklamacją złożonego do banku w ich imieniu przez pełnomocnika Sąd Okręgowy przyjął, że w 2019 r. uzyskali wiedzę o istnieniu w umowie klauzul niedozwolonych. Skoro pozew został wniesiony w 2020r. to nie można w tej sytuacji uznać, że przed jego wniesieniem upłynął termin przedawnienia.
Za niezasadny Sąd Okręgowy uznał również należy zarzut nadużycia prawa przez powodów. Zdaniem sądu I instancji nie można bowiem za nadużycie prawa uważać skorzystania przez powodów z ochrony konsumenckiej, jaką przyznają im obowiązujące przepisy.
Sąd Okręgowy wskazał nadto, że nie zachodzą w sprawie inne przesłanki wyłączające obowiązek zwrotu przez pozwanego świadczeń spełnionych przez powodów, w szczególności przesłanki określone w art. 411 k.c. i 409 k.c. Świadczenie zostało spełnione przez powodów na podstawie nieważnej umowy i zgodnie z tą umową, i jako takie powinno podlegać zwrotowi bez względu na to czy powodowie mieli świadomość braku zobowiązania.
W ocenie Sądu nie można również przyjąć, że świadczenie powodów spełniane na podstawie nieważnej umowy czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Jak zauważył przepis ten jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i stosowany w praktyce w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy związanych ze stosunkiem pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2011 r., sygn. akt I CSK 286/10, M. Praw. 2011, nr 24.). W relacji konsument – przedsiębiorca, jaka zachodzi w niniejszej sprawie, kiedy to roszczenia dochodzi konsument od przedsiębiorcy odpowiedzialnego za ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego w sposób rażąco naruszający interes konsumenta, przepis ten nie może mieć zastosowania.
Odnośnie do przesłanki określonej w art. 411 pkt 4 k.c. (zgodnie z treścią tego przepisu nie można żądać zwrotu nienależnego świadczenia, jeżeli świadczenie zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna) Sąd Okręgowy wskazał z kolei, że nie dotyczy ona sytuacji, gdy podstawa świadczenia odpadła, ale sytuacji, gdy podstawa świadczenia nie uległa zmianie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 23.05.1980 r., IV PR 200/80, OSNPG 1980, Nr 11, poz. 51).
Jeśli chodzi natomiast o przepis 409 k.c. Sąd Okręgowy wskazał, że wyłącza on obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości, jeżeli ten kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. W powołanym wyżej przepisie chodzi o utratę lub zużycie bez uzyskania w zamian jakichkolwiek korzyści. Zdaniem sądu I instancji pozwany nie wykazał, że w zamian za środki uzyskiwane przez niego od klientów tytułem spłaty kredytu nie uzyskiwał jakichkolwiek korzyści w postaci zmniejszenia swoich pasywów, a to na nim spoczywał ciężar dowodu.
Sąd ustalił okoliczności faktyczne sprawy na podstawie dokumentów przywołanych w części uzasadnienia obejmującej stan faktyczny oraz zeznań świadków i powodów. Prawdziwość dokumentów oraz ich treść nie była przez strony podważana. Prywatne opinie, informacje o kursach walut stosowanych przez inne banki oraz poglądy wyrażone w orzecznictwie Sąd traktował wyłącznie jako uzupełnienie stanowiska stron.
Sąd pominął dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i rachunkowości, gdyż jego przeprowadzenie nie wpłynęłoby na wynik postępowania. Okoliczności, które miały być przedmiotem opinii nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c.. W niniejszej sprawie Sąd przyjął, że powodowie wygrali sprawę w 86%, gdyż w takim stosunku wartość uwzględnionych roszczeń (349.718,60 zł) pozostaje do wartości wszystkich roszczeń (407.083,60 zł). Wartość dla roszczenia o ustalenie została podana przez pełnomocnika powodów ustnie do protokołu rozprawy z dnia 20 października 2022r. Wartość ta wynosi 222.200 zł. Koszty poniesione przez powodów wynoszą 6.434 zł i obejmują: opłatę sądową od pozwu w wysokości 1.000 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 34 zł i wynagrodzenie radcy prawnego w wysokości 5.400 zł, określone od pierwotnej wartości przedmiotu sporu na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804). Koszty pozwanego wynoszą natomiast 5.417 zł i obejmują: opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł i wynagrodzenie adwokata w wysokości 5.400 zł, określone na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800). Po skompensowaniu wzajemnych roszczeń stron z tytułu zwrotu kosztów do zapłaty na rzecz powodów pozostała kwota 4.774,86 zł i taką kwotę Sąd na ich rzecz łącznie zasądził.
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając orzeczenie w części tj. w zakresie pkt II, III. oraz V. wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 353 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, a także a także art. 58 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i nieprawidłowe przyjęcie, że Umowa Kredytu jest nieważna z uwagi na :
(i) nieokreśloność świadczenia wynikającą z rzekomej możliwości jednostronnego i dowolnego określenia świadczenia powoda przez Bank;
(ii) obciążenia Kredytobiorcę ryzykiem kursowym oraz naruszenie przez Bank obowiązku informacyjnego;
(iii) pozwany bank jednostronnie i arbitralnie modyfikował wskaźnik, według którego obliczał wysokość zobowiązania powodów;
(iv) po wyeliminowaniu indeksacji stosunek prawny traci sens gospodarczy, przez co jego ukształtowanie prowadzi do nieważności z wagi na przekroczenie granic swobody umów;
mimo, iż (i) Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. przesądził, że abuzywność wiąże się z sankcją bezskuteczności zawieszonej, (ii) konstrukcja umowy kredytu indeksowanego i sposób określenia w nich świadczenia Kredytobiorcy zostały zaakceptowane w Ustawie antyspreadowej, strony uzgodniły zaś elementy przedmiotowo istotne umowy (iii) rzekome naruszenie obowiązków informacyjnych nie może być uznane za naruszające art. 3531 k.c. lub art. 58 k.c.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1, § 2 i § 3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako: „Dyrektywa 93/13") polegające na ich błędnej wykładni oraz art. 385 2 k.c. polegające na jego niezastosowaniu, a także art. 358 1 § 2 k.c. polegające na jego zastosowaniu i błędnym przyjęciu, że:
(i) klauzula indeksacyjna (§ 2 ust. 2) przewidująca przeliczenie kwoty kredytu na CHF może być badana pod kątem abuzywności z powołaniem na abuzywność postanowień dot. Tabeli Kursów Walut Obcych (klauzul przeliczeniowych) - mimo, iż (i) są to całkowicie odrębne warunki umowne, klauzula indeksacyjna określa główne świadczenie stron, jest jednoznaczna, a nadto została indywidualnie uzgodnione
(ii) klauzula indeksacyjna jest niejednoznaczna z uwagi na niewypełnienie przez Bank obowiązków informacyjnych - mimo, że powód w oparciu o udzielone mu informacje był w stanie oszacować istotne konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy, a sama informacja o sposobie ustalania Tabeli Kursów Walut nie jest informacją „istotną" dla konsumenta w świetle Dyrektywy 93/13;
(iii) można uznać jako postanowienie niedozwolone postanowienia umowne odsyłające do Tabeli Kursów Walut, mimo że - jak wynika z § 8 ust. 4 Regulaminu kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej - powód mógł od dnia zawarcia umowy dokonywać spłaty kredytu bezpośrednio w CHF, a korzystanie z kursów wymiany oferowanych przez Bank pozostawione było swobodnej decyzji Kredytobiorcy;
(iv) można orzec upadek (nieważność) umowy z uwagi na klauzule abuzywne - mimo, że powód nie został wyczerpująco poinformowany przez Sąd o skutkach zawarcia w umowie klauzul abuzywnych, w tym w szczególności o konkretnych skutkach uznania Umowy Kredytu za nieważną (trwale bezskuteczną);
a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia Umowy Kredytu kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając jego interesy i to w sposób rażący - mimo że postanowienia te oceniane na dzień zawarcia Umowy przesłanek tych nie spełniają, a ryzyko kursowe przyjęte przez Kredytobiorcę rekompensowane było dodatkowymi korzyściami (niższym oprocentowaniem), dlatego też Bank na dzień zawierania Umowy mógł racjonalnie się spodziewać, że konsument przyjąłby takie warunki również w drodze negocjacji indywidualnych;
3. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. - Prawo bankowe (dalej: Ustawa antyspreadowa) i w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie stanu wprowadzonego Ustawą antyspreadowa przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących ustalania kursów walut;
4. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez jego niezastosowaniu w zw. z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, polegające na zaniechaniu dokonania wykładni oświadczeń woli stron oraz przyjęciu, że postanowienia dotyczące Tabeli Kursów Walut (klauzul przeliczeniowych) stanowią element przedmiotowo istotny, bez którego nie istnieje możliwość wykonania umowy, mimo iż w świetle przepisów prawa krajowego jest możliwe odtworzenie sposobu wykonania zobowiązania - a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż Umowa Kredytu jest nieważna, chociaż bez kwestionowanych postanowień umowa była w pełni wykonalna;
5. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 358 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe polegające na ich niezastosowaniu oraz art. 385 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię - w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez nieuzupełnienie luki powstałej wskutek uznania postanowień za abuzywne za pomocą wskaźnika o charakterze dyspozytywnym, jakim w dacie zawarcia Umowy był kurs średni NBP, korzystający z domniemania uczciwości jako odzwierciedlający normę ustawową z art. 358 § 2 k.c.;
6. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. polegające na jego zastosowaniu oraz art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego oraz art. 76 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe) na jego błędnej wykładni i:
(i) błędnym uznaniu, że stwierdzona abuzywność postanowień powinno skutkować nieważnością (trwałą bezskuteczności) umowy - mimo, nie jest to proporcjonalne wobec stwierdzonego naruszenia, a umowa nawet bez postanowień uznanych za abuzywne, oceniana wg kryteriów obiektywnych, może trwać nadal;
(ii) zaniechaniu dokonania przez Sąd własnej oceny, z jakimi skutkami dla konsumenta wiąże się uznanie umowy kredytu za trwale bezskuteczną (nieważną) i czy skutki te są dlań niekorzystne, i oparciu się w tym względzie wyłącznie na oświadczeniu konsumenta;
7. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., polegające na ich błędnym zastosowaniu i nieprawidłowym przyjęciu, iż świadczenia spełnione przez powoda na rzecz Banku stanowiły świadczenie nienależne, mimo że znajdowały one podstawę w łączącym strony stosunku prawnym;
8. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 455 k.c. w zw. z 481 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż doręczenie Bankowi pozwu powinno zostać uznane za skuteczne wezwanie pozwanego do spełnienia świadczenia wynikającego z nieważności Umowy Kredytu i tym samym nieuwzględnieniu właściwości zobowiązania, którą zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 należy wykładać w ten sposób, iż wymagalność świadczenia zostaje zdeterminowana przez złożenie przez konsumenta oświadczenia o świadomości skutków nieważności Umowy Kredytu - a w konsekwencji błędne określenie momentu naliczania przez Sąd odsetek za opóźnienie;
9. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy:
a) art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. polegające na pominięciu postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 20 października 2022 r. powołanego przez pozwanego dowodu z opinii biegłego sądowego na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew;
b) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c, poprzez dowolną ocenę dowodów i brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego materiału dowodowego polegające na: (i) zmarginalizowaniu przez Sąd I instancji znaczenia dokumentów przedłożonych przez pozwanego wraz z odpowiedzią na pozew, w tym m. in. Wniosku kredytowego, Informacji o ryzyku kursowym wraz z wykresami historycznymi kursu franka szwajcarskiego do złotego oraz zmian stawki referencyjnej, Umowy Kredytu, Regulaminu, (ii) zmarginalizowaniu zeznań świadków J. C. oraz M. H. poprzez ocenienie ich jako ograniczonych co do wiarygodności jak i mocy dowodowej, (ii) z uwagi na charakter niniejszej sprawy oraz sporne okoliczności sąd dał w tym zakresie prym zeznaniom powoda, obniżając tym samym moc dowodową ww. dokumentu.
- co w konsekwencji doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, iż:
(i) wobec powoda nie wypełniono obowiązku informacyjnego: (i) W umowie regulaminie nie ma zapisów określających zasady ustalania kursów walut przez pozwanego (str. 9 uzasadnienia Wyroku); (ii) Powodowie nie zostali poinformowani jak ustalane są kursy walut przez pozwanego. Wiedzieli, że kursy te ulegają zmianom, ale na podstawie informacji uzyskanych w banku i od pośrednika uważali, iż kurs może wzrosnąć maksymalnie o 10-15%. (str. 7 uzasadnienia Wyroku); (iii) W ocenie Sądu kwestionowane postanowienia przedmiotowej umowy, dotyczące indeksacji mechanizmu przeliczeń zawarte w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy są sformułowane niejednoznacznie, gdyż powodowie nie mieli możliwości poznania zakresu świadczenia, do którego umową zostali zobowiązani, (str. 18 uzasadnienia Wyroku); (iv) W żadnym postanowieniu umowy nie został wskazany sposób ustalania kursu, w szczególności nie określono w jakiej relacji będzie on pozostawał do aktualnego na dzień przeliczeń kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego prze rynek walutowy. W ogólnych warunkach kredytowania również brak takich postanowień, (str. 18 uzasadnienia Wyroku); (v) Powodowie na skutek nie przedstawienia im przez bank rzetelnej informacji o ryzyku kursowym nie mieli możliwości określić poziomu ryzyka, jakie podejmują zaciągając zobowiązanie. Ta niemożność określenia poziomu ryzyka związana jest zarówno z brakiem obiektywnych, transparentnych kryteriów określenia kursu miarodajnego do przeliczeń, jak i z brakiem poinformowania powodów o ryzyku kursowym, (str. 18 uzasadnienia Wyroku); (vi) Informacja o ryzyku, którą powodowie otrzymali na piśmie nie świadczy o tym, że bank wypełnił swój obowiązek informacyjny (str. 18 uzasadnienia Wyroku); (vii) Na podstawie dowodów przedstawionych przez pozwanego nie można przyjąć, by uświadomiono powodom, iż ryzyko, które podejmują jest nieograniczone i może w konsekwencji doprowadzić do sytuacji, iż z powodu dewaluacji złotego ich zobowiązanie z tytułu kredytu znacząco wzrośnie. Powodowie takich obaw nie mieli, gdyż na podstawie posiadanych informacji nie byli w stanie należycie oszacować ryzyka wzrostu, jak i jego ekonomicznych konsekwencji, (str. 20 uzasadnienia Wyroku); (viii) Pozwany nie wykazał, że powodowie byli informowani o takiej możliwości i świadomie dokonali wyboru, który znalazł swoje odzwierciedlenie w treści podpisanej przez nich umowy. (str. 23 uzasadnienia Wyroku); (ix) Z przedłożonych do akt dowodów nie wynika, z jakimi prognozami sporządzonymi przez analityków kredytobiorcy mogli się w pozwanym banku zapoznać (str. 19 uzasadnienia Wyroku);
(ii) brak było możliwości negocjacji postanowień: Umowa została sporządzona według stosowanego przez bank wzorca. Powodowie zobaczyli ją po raz pierwszy w dniu jej podpisania. Na treść postanowień umowy przejętych z wzorca nie mieli żadnego wpływu, (str. 6 uzasadnienia Wyroku); (ii) umowa została sporządzona według standardowego wzorca. Powodowie otrzymali do podpisania przygotowaną wcześniej przez bank umowę w związku z czym nie można uznać, że mieli wpływ na treść jej postanowień. Nie można również uznać, że mieli wpływ na określenie waluty spłaty kredytu, (str. 23 uzasadnienia Wyroku);
(iii) powodowie wykazali, że posiadają interes prawny w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu (str. 26 uzasadnienia Wyroku);
(iv) zostały naruszone dobre obyczaje i naruszone rażąco interesy powoda;
- które to naruszenia miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w tym w szczególności dla dokonania prawidłowej oceny, czy kwestionowane przez powoda klauzule mogą zostać uznane za postanowienia niedozwolone, a w dalszej kolejności - do błędnego wniosku, że umowa kredytu jest nieważna, a poszczególne jej postanowienia są niezgodne z dobrymi obyczajami oraz naruszają interes klienta w sposób rażący.
Wskazując na powyższe zarzuty, pozwany wniósł o:
1. uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi w tej części wraz z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia co do kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego - o zasądzenie, których według norm przepisanych w postępowaniu apelacyjnym solidarnie od powodów na rzecz pozwanego wnoszę.
ewentualnie, wniósł o:
2. zmianę wniósł wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości;
3. zasądzenie solidarnie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Jednocześnie, w związku z zarzutem naruszenia prawa procesowego, w ślad za złożonym na podstawie art. 162 k.p.c. zastrzeżeniem do protokołu na rozprawie w dniu 20 października 2022 r. na podstawie art. 380 k.p.c, wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia, które nie podlegało zaskarżeniu, tj. postanowienia wydanego na rozprawie w dniu 20 października 2022 r. co do pominięcia wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego - i wniósł o przeprowadzenie przez Sad II instancji ww. dowodów, tj. dowodu z opinii biegłego sądowego na rozprawie - celem wykazania faktów wskazanych przez pozwanego w odpowiedzi na pozew.
Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wydania orzeczenia do dnia zapłaty.
W toku postępowania apelacyjnego, w piśmie procesowym z dnia 2 sierpnia 2023 r. pozwany podniósł zarzut skorzystania z prawa zatrzymania świadczeń spełnionych przez powodów na rzecz Banku, które miałyby podlegać zwrotowi na wypadek stwierdzenia przez Sąd, że umowa jest nieważna – do czasu zaofiarowania przez powodów zwrotu świadczenia spełnionego przez Bank na rzecz powodów w postaci zapłaty kwoty 222.199,99 zł, stanowiącej równowartość kapitału udostępnionego powodom na podstawie umowy kredytu. Dołączył oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania, doręczone powodom.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonując własnych ustaleń faktycznych, a w tym celu w razie potrzeby prowadząc lub ponawiając dowody albo też poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Innymi słowy, Sąd odwoławczy może, bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów, ponownie dokonać oceny prawnej w sprawie, a jeżeli dostrzeże naruszenia prawa materialnego, powinien je naprawić, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować.
Mając powyższe na względzie, w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego, należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Na tej też podstawie ustalenia Sądu Okręgowego należało uczynić częścią uzasadnienia wyroku Sądu Odwoławczego (np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., sygn. akt C III 680/34; z dnia 14 lutego 1938 r., sygn. akt C II 21172/37; z dnia 10 listopada 1998 r., sygn. akt III CKN 792/98). Gdy sąd odwoławczy orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Także jeżeli sąd drugiej instancji podziela ocenę prawną, jakiej dokonał sąd pierwszej instancji, i uznaje ją za wyczerpującą, wystarczy stwierdzenie, że podziela argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (np. wyroki Sądu Najwyższego z 9 marca 2006 r., sygn. akt I CSK 147/05; z 16 lutego 2006 r., sygn. akt IV CK 380/05; z 8 października 1998 r., sygn. akt II CKN 923/97).
Jednocześnie wskazać należy, że z obowiązku ustanowionego przez art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11). Jest to szczególnie istotne w sprawach dotyczących kredytów denominowanych /indeksowanych kursem waluty obcej, w których typowo (tak jest również w sprawie niniejszej), zarzuty apelacyjne powtarzają się w kolejnych sprawach (co było już przedmiotem ocen prawnych w innych podobnych postępowaniach, z udziałem tej samej strony), a przy tym często są rozbudowane ponad rzeczową potrzebę. Rozpoznawana sprawa wpisuje się w szereg analogicznych spraw związanych z umowami kredytu denominowanego/indeksowanego do franka szwajcarskiego.
W kontekście podniesionych w apelacji zarzutów, mających prowadzić do zakwestionowania oceny o abuzywnym charakterze postanowień umowy stron, a w konsekwencji ich nieważności, zasadniczo zgodzić się należy z oceną prawną dokonaną przez Sąd I instancji, tak co do zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego, jak i ich wykładni.
Specyfika rozpoznawanej sprawy nakazywała w pierwszej kolejności rozważyć szczegółowo zarzut o charakterze materialnoprawnym (choć odwołujący się do przepisu ustawy procesowej), obrazy art. 189 k.p.c. Stwierdzenie braku interesu prawnego w dochodzeniu roszczenia ustalenia nieważności umowy kwestionowanej przez powodów niweczyłoby możliwość takiego ustalenia, choćby taka nieważność miała miejsce.
Podstawową przesłanką merytoryczną powództwa na podstawie powołanego przepisu jest istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Interes taki ma miejsce tylko wtedy, gdy strona powodowa ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo takie ustalenie, istotne jest więc, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało stronie powodowej skuteczną ochronę jej interesów. Wyrok ustalający musi służyć rozwiązaniu sporu pomiędzy stronami co do prawa czy stosunku prawnego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 czerwca 2009 roku, II CSK 33/09; z dnia 19 września 2013 roku, I CSK 727/12).
Wprawdzie dominującym jest pogląd, że interes prawny w wytoczeniu powództwa
o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw,
w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia, jednakże w niniejszej sprawie powodowie, choć jednocześnie wnieśli o zapłatę, mają także interes prawny w ustaleniu nieważności kwestionowanej przez nich umowy kredytowej. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak tego interesu wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powodów, a tak było w niniejszej sprawie, należało przyjąć, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w zakresie żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje takiego ustalenia nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów ich sfery prawnej, a więc choćby rozstrzygnięcia, czy powodowie w dalszym ciągu są zobowiązani świadczyć na podstawie kwestionowanej przez nich umowy. Ustalenie nieważności umowy ma na przykład znaczenie dla bytu hipoteki, jako prawa akcesoryjnego, w sprawie przyszłych roszczeń, nieobjętych zakresem żądania świadczenia, zarówno powoda, jak i ewentualnych roszczeń pozwanego. W takich sytuacjach nie sposób odmówić stronie umowy kredytu - dążącej do wykazania, że nie jest zobowiązana do świadczenia w wysokości ustalonej przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul denominacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Z tych też względów przedmiotowy zarzut skarżącego okazał się w całości nietrafny.
Bliżej odnosząc się do innych zarzutów apelacyjnych, w pierwszej kolejności rozważyć należy poruszane przez skarżącego kwestie dotyczącej poprawności ustaleń faktycznych i postępowania dowodowego, bowiem dopiero przesądzenie poprawności procesu stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcia za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę zastosowania prawa materialnego.
Pozwany podniósł przede wszystkim rozbudowane zarzuty naruszenia art. 233 §1 k.p.c., polegające na braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, co miało skutkować błędnymi ustaleniami faktycznymi w sprawie. Nie budzi wątpliwości, że dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu. W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny sąd naruszył przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Skarżący powinien wykazać, posługując się argumentami wyłącznie jurydycznymi, że sąd I instancji rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2004 r., sygn. akt II CK 369/03). Jeżeli z zebranego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00).
Skarżący nie wskazał uchybień podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów przy ocenie dowodów przez Sąd Okręgowy. Argumentacja pozwanego jest bowiem jedynie nieuzasadnioną polemiką z rozważeniami Sądu pierwszej instancji. Skarżący odwołuje się jedynie do ustaleń, jakie w sprawie winien poczynić Sąd w oparciu o wskazywane przez niego dowody oraz twierdzenia. Tym samym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany ograniczył się w istocie do zaprezentowania własnej, korzystnej ze swojego punktu widzenia, oceny dowodów, wybiórczo odnosząc ją do niektórych tylko dowodów, co nie może stanowić wystarczającej i przekonującej podstawy dla uznania skuteczności tak postawionych zarzutów. Nie sposób zatem przyjąć, aby skarżący wykazał przyczyny mogące dyskwalifikować rozumowanie Sądu Okręgowego, w szczególności zaś nie określił kryteriów oceny, które Sąd ten miałby naruszyć przy ocenie dowodów, rzekomo niesłusznie przyznając im odpowiedni walor. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może ograniczyć się do przedstawienia postulowanego stanu faktycznego. Skoro pozwany skonstruował uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w sposób sprzeczny z opisanym wzorcem oceny, to już tylko z tego względu jego stanowisko w tym zakresie nie mogło zostać uwzględnione.
Odnosząc powyższe rozważania do stanowiska skarżącego przede wszystkim stwierdzić należy, że część zarzutów formułowanych w ramach omawianej części apelacji w istocie nie dotyczy kwestii ustaleń faktycznych, lecz ich prawnej oceny. Stąd też ocena kwestii podnoszonych w ramach zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. wymaga niezbędnego odniesienia do właściwych podstaw materialnoprawnych. Tak należy oceniać m.in. twierdzenia kwestionujące ocenę Sądu Okręgowego co do tego, iż analizowane w niniejszej sprawie postanowienia nie podlegały negocjacjom.
Skarżący dla podważenia ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego wskazywał przede wszystkim na treść zeznań świadków J. C. oraz M. H.. W szczególności podnosił, iż z zeznań tych świadków wynikało, że klienci banku co do zasady mogli negocjować wszelkich warunków umowy oraz byli należycie informowani o zasadach ustalania kursów walut oraz o ryzyku kursowym.
W tym miejscu należy jednak wskazać, że istotne jest przesądzenie, czy konsument miał rzeczywisty wpływ na treść tych postanowień umownych, które zostały uznane za abuzywne. Ustalenie dotyczące braku możności negocjowania poszczególnych postanowień umowy odnosić należy do treści art. 385 1 § 3 i 4 k.c. (odczytywanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust. 2 zdanie trzecie Dyrektywy 93/13/EWG EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako „Dyrektywa 93/13”), zgodnie z którym jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim). Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art. 385 1 k.c., interpretowany w kontekście art. 3-6 Dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca, kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania, powinien przedstawić twierdzenia i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul.
Wskazać trzeba, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna.
Nie będzie zatem wystarczające do wzruszenia opisanego domniemania i doprowadzenie do wyłączenia możliwości kontroli abuzywności poszczególnych klauzul samo powołanie się na to, że konsument miał możność przestawienia swojej propozycji warunków umowy. Przywoływane przez skarżącego zeznania świadków nie pozwalają na ustalenie, które z postanowień umownych mogły zostać zmienione z inicjatywy konsumenta. W realiach niniejszej sprawy pozwany nie zaprezentował żadnych dowodów, z których wynikałoby, że powodowie posiadali rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych. Okoliczności te nie wynikają ani z treści umowy, ani z oświadczenia co do świadomości ryzyka kursowego, z zeznań powodów, ani też z zeznań świadków. Nie wynika z nich w żadnym razie, że strony prowadziły rozmowy w zakresie poszczególnych postanowień umownych, że były one przez strony w jakikolwiek sposób uzgadniane, że postanowienia te zostały narzucone przez powodów, czy wreszcie - zostały przez nich zaakceptowane, ale w warunkach świadomości co do ich znaczenia i kształtu, stanowiąc tym samym wyraz aprobaty dla sytuacji, w której bank będzie kształtował wysokość świadczenia powodów jednostronnie, samodzielnie, według własnych zasad i - co istotne - nieznanych stronie powodowej, a tym samym nie mogącym być poddanym kontroli czy właśnie świadomej akceptacji.
Wskazać również trzeba, że nie sposób podzielić argumentu pozwanego, zgodnie z którym błędnie ustalił Sąd I instancji, że powodowie nie zostali należycie poinformowani o ryzyku, a bank nie spełnił obowiązku informacyjnego, bowiem pozostawało to w sprzeczności z dowodami z zeznań powyżej wskazanych świadków. W tym miejscu podkreślić należy, że świadek M. H. wskazała, że wprawdzie uczestniczyła w procesie zawierania umowy kredytowej z powodami, jednak nie pamięta okoliczności całego procesu. Z kolei świadek J. C. nie uczestniczył w procesie zawierania umowy kredytu z powodami. Przedmiotem niniejszej sprawy jest natomiast właśnie zbadanie konkretnego stosunku prawnego i konkretnego procesu kontraktowania, a nie ustalanie generalnych praktyk panujących w pozwanym banku – ta ostatnia okoliczność ma znaczenie dla sprawy jedynie o tyle, o ile wynikałby z niej godny uznania standard wypełniania obowiązków informacyjnych, czego jednak w niniejszej sprawie nie wykazano. Wbrew zapatrywaniom pozwanego, nie sposób jest zatem ustalić, czy wskazywane przez pozwanego procedury bankowe zostały zachowane także na etapie zawierania umowy kredytowej przez strony niniejszego procesu. W oparciu o zeznania tych świadków nie sposób też było ustalić okoliczności zawarcia tej konkretnej umowy kredytowej, stopnia spełnienia przez bank obowiązku informacyjnego względem powodów oraz tego, czy jako konsumenci mieli oni możliwość negocjowania indywidualnie spornych postanowień umowy, podczas gdy z natury rzeczy okoliczności te muszą być oceniane ad casu.
Skarżący kwestionował również ustalenia faktyczne w zakresie należytego poinformowania kredytobiorców o ryzyku, wskazując na treść dokumentów, w szczególności informacji dla wnioskodawców oraz samej umowy kredytu. Odnosząc się do tego należy stwierdzić, że sformułowanie postanowienia w sposób jednoznaczny i zrozumiałym językiem (prostym i zrozumiałym językiem według nomy art. 4 ust 2 Dyrektywy) nie odnosi się wyłącznie do sposobu redakcji postanowienia. Sformułowanie postanowienia umownego językiem prostym i zrozumiałym w świetle art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wymaga w przypadku umów kredytowych, by bank zapewnił zarazem kredytobiorcy informację wystarczającą do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W judykaturze podkreśla się, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. np. wyrok TS z 14 września 2017 r., C 168 16, (...) v (...) IRELAND LTD (...) v (...) COMPANY, (...) 2017 nr 9 poz. I 703). Przyjmuje się, że wykładnia norm dyrektywy 93/13 stoi ona na przeszkodzie temu, by ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego charakteru warunku umownego w rozumieniu art. 4 ust. 2 tej dyrektywy spoczywał na konsumencie (por. wyrok TS z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, VB I IN. (...) SA I (...)). Zatem to przedsiębiorca musi w procesie (spoczywa na nim ciężar) przedstawić twierdzenia faktyczne (i dowody) co do zachowania opisanego standardu.
Zgromadzony materiał dowodowy w realiach niniejszej sprawy nie pozwala na uznanie, że doszło do zachowania opisanego powyżej standardu. W świetle zebranego materiału procesowego nie można bowiem ustalić, jakiej treści informacje przekazano powodom. Zakres tych informacji, a w szczególności ta o niegraniczonym ryzyku kursowym jaki przyjęli na siebie powodowie, nie wynika z żadnego dokumentu. Brak było podstaw do ustalenia na podstawie wskazywanych przez skarżącego dokumentów, w szczególności wniosku kredytowego, umowy kredyt, informacji o ryzyku czy też regulaminu do umowy, że bank uczynił zadość obciążającemu go obowiązkowi informacyjnemu w tym zakresie.
Z oświadczeń powodów nie wynika, by zakres udzielonych powodom informacji pozwolił na oszacowanie istotnych konsekwencji ekonomicznych zastosowania klauzuli umownej dla ich zobowiązań finansowych. Samo ewentualne oświadczenie kredytobiorcy o poinformowaniu go przez bank o ryzyku zmiany kursu waluty, znajomość mechanizmu waloryzującego, czy znajomość postanowień, w którym wskazuje się na przeliczanie kwoty kredytu oraz poszczególnych rat walutą obcą, z odwołaniem się do jej kursów wskazanych w tabeli kursów opracowanej przez bank, nie jest wystarczające do przyjęcia, iż postanowienia regulujące powyższe kwestie były z nim uzgodnione. Bez wątpienia powodowie mieli świadomość, że zawierają umowę kredytu, w której wysokość rat kredytowych będzie zależna od aktualnego kursu waluty. Ponadto faktem notoryjnym jest, że w zakresie kursów walut mogą wystąpić - i to istotne - wahania wpływające na wysokość ich zobowiązania. Kwestią, która powinna jednak podlegać indywidualnym ustaleniom przez strony umowy nie jest sama okoliczność zamieszczenia w zawartej w umowie klauzuli waloryzacyjnej, lecz sposób określenia kursów walut, według których były przeliczane świadczenia wynikające z umowy i nieograniczone ryzyko wzrostu kursu. Inaczej rzecz ujmując, istota negocjacji winna się sprowadzać nie tylko do kwestii świadomości odnośnie wahań kursów waluty obcej na rynku oraz wpływu tych wahań na wysokość rat i kwoty udzielonego kredytu, ale przede wszystkim do kwestii, w jaki sposób będzie to następowało, w jaki sposób ustalany będzie sam kurs waluty obcej. Tego rodzaju ustaleń pomiędzy stronami pozwany z całą pewnością nie wykazał, pomimo, iż to na nim spoczywał obowiązek dowodowy w tym zakresie. Należy wskazać, że treść umowy nie zawiera jasnego, zrozumiałego, możliwego do oceny określenia mechanizmu ustalania kursów w tabelach kursowych banku, a tym samym ich akceptacja czy milczenie mogły się odnosić wyłącznie do samego faktu odesłania do takiej tabeli. Wobec braku wskazanych wyżej elementów umowy, powodowie nie mieli natomiast czego akceptować, jeśli idzie o sposób ustalania kursu przez bank. Ich ewentualna zgoda, nawet w świetle twierdzeń pozwanego, opierała się na mylnym wyobrażeniu co do treści umowy.
O znikomej mocy oświadczeń kredytobiorców dotyczących znajomości ryzyka związanego z umową świadczy również treść ich zeznań. Pozwany nie podważył skutecznie prawidłowości oceny dowodu z zeznań powodów.
Błędnie wskazuje też skarżący, iż w niniejszej sprawie możliwe było zastosowanie domniemania faktycznego (art. 231 k.p.c.), że powodom przedstawiono informacje dotyczące ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej, skoro w banku, który udzielał kredytu, przewidziane były odpowiednie procedury dotyczące przekazywania klientom informacji w tym zakresie. Jak wynika z powyższego przepisu, sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów. Wskazać trzeba, że możliwość ustalenia faktów w sposób przewidziany w art. 231 k.p.c. wchodzi w rachubę tylko w razie braku bezpośrednich środków dowodowych i jest w istocie wnioskowaniem (rozumowaniem sądu orzekającego), u podstaw którego leży ustawowe domniemanie, pozwalające na oparcie ustaleń faktycznych na uznaniu za ustalone faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy - pod warunkiem, że wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych w sposób niewątpliwy faktów (por. wyrok SN z 12 kwietnia 2001 r., II CKN 410/00 oraz wyrok SN z 13 kwietnia 2017 r., I UK 144/16). W niniejszej sprawie Sąd I instancji, w celu poczynienia ustaleń dotyczących w szczególności okoliczności towarzyszących zawarciu umowy kredytowej, dopuścił i przeprowadził przede wszystkim dowód z zeznań powodów. Należy przy tym nadmienić, że strony procesowe są naturalnie osobami najlepiej zorientowanymi w rzeczywistym stanie faktycznym sprawy, stąd mogą odgrywać rolę źródła dowodu (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 grudnia 2015 r., sygn. akt III AUa 1283/15). Mając na względzie powyższe, skoro Sąd I instancji dysponował dowodem bezpośrednim, to jest zeznaniami powodów będących stroną spornej umowy kredytowej, to nie zachodziła potrzeba dokonywania jakichkolwiek domniemań faktycznych przez Sąd I instancji. Nie sposób jest także przyjąć, że z dowodów dokumentowych przywoływanych przez pozwanego (w tym przede wszystkim wniosku kredytowego, umowy kredytu, informacji o ryzyku oraz regulaminu do umowy) możliwe było wyprowadzenie określonych faktów w sposób niewątpliwy, które miały dotyczyć w szczególności należytego poinformowania powodów o ryzyku związanym z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego walutą obcą. Oznaczało to więc, że nie zostały w niniejszej sprawie spełnione przesłanki uzasadniające konieczność przeprowadzenia wnioskowania, o którym mowa w art. 231 k.p.c.
Za bezzasadny uznać należy także zarzut błędnego przyjęcia przez Sąd, że Bank ustalał kursy waluty jednostronnie, arbitralnie, w oderwaniu od obiektywnych kryteriów i uniemożliwiając ich weryfikację, a także że w sprawie doszło do rażącego naruszenia interesów powodów. Skarżący pomija, że kwestia abuzywności inkryminowanych postanowień, ich zgodności z dobrymi obyczajami, czy ewentualnego naruszenia interesów kredytobiorców, stanowi ocenę prawną i w istocie nie dotyczy kwestii ustaleń faktycznych.
Za nietrafny uznać należało także zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., polegający na pominięciu przez Sąd I instancji dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów, bankowości i rachunkowości na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew. Sąd Apelacyjny zauważa, że wyznaczaną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności tej czynności prawnej stanowił sposób konstrukcji postanowień umowy kredytowej, a nie okoliczności takie jak chociażby ekonomiczne aspekty ustalania kursów przez pozwanego. Dla dokonania oceny powództwa dotyczącego ustalenia nieważności umowy nie były zatem istotne takie kwestie jak: marża stosowana przez inne banki, zwyczaje w zakresie dopasowania stopy referencyjnej do waluty zobowiązania, czy też system zabezpieczeń ryzyka stosowany przez bank. Ocena ważności kwestionowanej umowy stanowi niewątpliwie ocenę prawną, leżącą wyłącznie w gestii sądu. Natomiast opinie biegłych nie przesądzają kwestii materialnoprawnych nawet wtedy, gdy się do nich odwołują lub używają pojęć prawnych (zob. postanowienie SN z 12 stycznia 2021 r., II PSK 4/21; postanowienie SN z 5 czerwca 2020 r., II UK 161/19 oraz wyrok SA w Szczecinie z 25 czerwca 2019 r., I ACa 810/18) – powyższe należy przede wszystkim odnieść do argumentów pozwanego, dotyczących potrzeby przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego celem ustalenia skutków nieważności umowy kredytowej i tego, czy są one korzystne dla kredytobiorców, a także doboru przez Sąd prawidłowej w świetle orzecznictwa TSUE sankcji.
Jak również wskazywał skarżący, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego miało na celu w szczególności ustalenie, jak kształtowałyby się wzajemne świadczenia stron w przypadku rozliczenia kredytu po średnim kursie NBP, czy też przeliczenie kredytu według tego kursu, wyliczenia kredytu przy zastosowaniu oprocentowania stawką WIBOR 3M. Było to o tyle zbędne, że istotne dla oceny umowy jest, czy w świetle jej treści konsument znał mechanizm ustalania kursów – zatem wskazywane przez skarżącego okoliczności pozostają bez wpływu na ocenę klauzuli pod kątem badania jej abuzywności. Przede wszystkim odnoszenie kursu stosowanego przez pozwanego do średniego kursu NBP jest o tyle bezcelowe, że nie można zastępować inkryminowanego mechanizmu przeliczeniowego jakimikolwiek innymi unormowaniami, w tym kursem średnim NBP. Dowód z opinii biegłego pozostawał także bez znaczenia dla ustalenia skutków stwierdzenia nieważności umowy kredytu dla powodów, którzy wyczerpująco zostali poinformowani o skutkach możliwego stwierdzenia nieważności umowy i mimo to zdecydowali się podtrzymywać zgłoszone przez siebie żądanie.
Reasumując, z uwagi na to, że zawarta przez strony umowa kredytu była nieważna z przyczyn omówionych w dalszej części uzasadnienia, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego było zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy. Postępowanie dowodowe w sprawie cywilnej nie może zmierzać w dowolnym kierunku, wyznaczonym przez wnioski dowodowe stron. Sąd nie tylko może, ale wręcz powinien pominąć wnioski dowodowe, które zmierzają do wykazania okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia lub zmierzających do ustalenia okoliczności już dostatecznie wyjaśnionych, zgodnie ze stanowiskiem wnioskującej strony, w istocie bowiem takie dowody należy traktować, jako powołane tylko dla zwłoki i zbędne (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 16 kwietnia 2018 r., I ACa 566/17). W rezultacie stwierdzić należy, że Sąd Okręgowy nie naruszył wymienianych w apelacji norm prawnych, odmawiając przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Z tych też względów brak było podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącego o rozpoznanie na podstawie art. 380 k.p.c. postanowienia Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.
Przechodząc do rozważania okoliczności o charakterze materialnoprawnym,
przede wszystkim należy wskazać, że Sąd I instancji nie zaprzeczył, że powodowie pozyskali pewne informacje dotyczące ryzyka związanego z zawieraną umową oraz uzależnienia wysokości wypłaconego kredytu i wysokości rat od tabeli kursowej banku, jednak słusznie uznał je za niewystarczające w świetle obowiązującego prawa materialnego, czemu Sąd ten dał wyraz zarówno w części wyodrębnionych ustaleń faktycznych, jak i rozważaniach prawnych. Podkreślenia wymaga, że pozwany nie przedstawił dowodów na to, że powodom przedstawiono faktycznie wyczerpującą informację na temat możliwego ryzyka kursowego.
Twierdzenie skarżącego o możliwości utrzymania pomiędzy stronami umowy o zamierzonym charakterze, przez wykorzystanie kursu średniego NBP, poprzez zastosowanie art. 358 § 2 k.c. w jego aktualnym brzmieniu, nie uwzględnia tego, że przepis ten nie może być podstawą konwalidacji abuzywnych postanowień umowy. Został on wprowadzony do kodeksu cywilnego w dniu 24 stycznia 2009 r., a zatem po zawarciu umowy pomiędzy stronami. Ustawa z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. U. z 2008 r., nr 228, poz. 1506), która znowelizowała art. 358 k.c., nie zawiera regulacji intertemporalnych. Nawet stosując per analogiam art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny i przyjmując, że przepis ten dotyczy wszystkich stosunków prawnych o charakterze ciągłym, a nie tylko tych wprost w nim wymienionych, to i tak brak jest podstaw, by przyznać ustawie z dnia 23 października 2008 r. skutek wsteczny, pozwalający zastąpić niedozwolone postanowienia umowne odwołaniem do kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Zastosowanie art. 358 § 2 k.c. jest wykluczone także z tego względu, że dotyczy zobowiązań wyrażonych w walucie obcej. Zastosowanie denominacji do wypłaconego i spłacanego w złotych polskich kapitału kredytowego nie oznacza, czego wymaga hipoteza art. 358 § 1 i § 2 k.c., że świadczenie wyrażono w walucie obcej (zob. postanowienie SN z 19 października 2018 r. IV CSK 200/18). Wbrew temu co podniósł pozwany, nie spełniły się zatem przesłanki do uzupełnienia spornego stosunku obligacyjnego o przepisy przewidujące ustalanie wskaźnika waloryzacyjnego na podstawie kursów publikowanych przez NBP.
Ocena, a tym bardziej ingerencja w stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę, jest niedopuszczalna. Stanowisko to jest zgodnie z kierunkiem prezentowanym przez TSUE w wyroku z 3 października 2019 r., C – 260/18, z którego wynika, że zbyt daleko idąca byłaby ingerencja Sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Powyższe znajduje potwierdzenie w przepisie art. 385 2 k.c.
Za chybiony uznać należało też zarzut naruszenia art. 385 1 §1 k.c., mający polegać na przyjęciu przez Sąd Okręgowy abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Stanowisko skarżącego zaprezentowane w apelacji stanowi polemikę ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, nieodnoszącą się do sposobu wykładni norm kreujących ochronę konsumencką w świetle kolejnych orzeczeń TSUE. W niniejszej sprawie nie sposób uznać, by zawarte w umowie klauzule indeksacyjna i spreadowa zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (językiem prostym i zrozumiałym), tj. z zachowaniem wzorców przejrzystości (art. 4 ust 2 w zw. z art. 5 dyrektywy). Pozwany w żaden sposób nie wykazał, jakie konkretnie dane i w jaki sposób opracowane udostępnił powodom przed zawarciem umowy. Nadto nie udowodnił, że zakres informacji dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zobowiązania powodów odpowiadał wiedzy posiadanej przez pozwany bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te - z perspektywy wzorca rozsądnego i uważnego konsumenta - były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w zw. z art. 4 ust 2 Dyrektywy. Jednocześnie pozwany nie wykazał, o czym była już mowa wyżej, aby kwestionowane przez powodów warunki umowy były indywidualnie negocjowane przez strony umowy. Powyższe powoduje natomiast, że nie można przyjąć, by w stosunku do opisanych warunków umownych zachodziły przesłanki wyłączające dopuszczalność badania ich abuzywności, wynikające z art. 385 1 zd. drugie k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy. Jako takie warunki te podlegały zatem ocenie z perspektywy art. 385 1 §1 k.c. odczytywanego w kontekście art. 3 ust. 1 Dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.
Pojęcie użytej w tym przepisie klauzuli dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/13. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyroki TS z 16 lipca 2020 r., C-224/19, (...) SA., pkt. 75; z 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 50). Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta (por. np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym [w:] J. Frąckowiak, R. Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta wprawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68). Tak rozumiane pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy podstawę do wykładni klauzuli dobrych obyczajów normy art. 385 1 jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze SN, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (por. np. wyrok SN z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19).
Pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. W orzecznictwie TS przyjmuje się, że taka sytuacji zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego (por. np. wyrok TS z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, VB I IN. (...) SA I (...)). Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe (por. np. wyrok z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51.
Przyjmuje się też, że w świetle Dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi (por. wyrok TS z 27 stycznia 2021 r., C-229/19, (...) NEDERLAND BV PRZECIWKO XXX I Z.). Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Jednocześnie wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są też takie, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy (por. powołany wyżej wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r., C-229/19 i tam powołane orzecznictwo). Z tych też względów przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta, użytego w art. 385 1 k.c., należy uwzględniać wnioski wyprowadzone w orzecznictwie TSUE na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13.
Dokonując ocen prawnych na tle niniejszej sprawy, należy także zwrócić uwagę na to, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwanego w ramach rozliczeń z powodami) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych, klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (co w świetle wcześniejszych wywodów miało miejsce także w niniejszej sprawie). W orzecznictwie wyjaśniono, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 k.c. (por. np. uzasadnienie uchwały SN z 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22; wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19; z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, czy z 11 grudnia 2019, V CSK 382/18).
Nietrafny jest także zarzut błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji abuzywności klauzul odnoszących się do tabel kursowych stosowanych przez bank, skoro powodowie mogli od dnia zawarcia umowy dokonywać spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Ponownie za Sądem Okręgowym należy przytoczyć pogląd, zgodnie z którym postanowienia umowne, które zapewniają przewagę przedsiębiorcy względem konsumenta, należy uznać za abuzywne, i to niezależnie od tego czy i w jakim stopniu przedsiębiorca ją wykonuje (zob.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Dla oceny, czy postanowienia są niedozwolone nie ma znaczenia, czy faktycznie bank skorzystał z zapewnionej sobie w ich treści możliwości dowolnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy. Wystarczy, że zapewnił sobie taką możliwość, zawierając nieuczciwe postanowienia w treści umowy. Z tych też względów żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy nie mają twierdzenia strony pozwanej, że powodowie mogli wykonywać zobowiązanie, uiszczając środki pieniężne bezpośrednio we frankach szwajcarskich.
Postanowienia oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają więc wzorzec zachowania wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu, skoro w ich świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się jednostronnie przez przedsiębiorcę, a zarazem arbitralnie – według nieokreślonych w umowie – a jako takich niepodlegających weryfikacji przez konsumenta kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku – a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników. W świetle powołanych wyżej rozstrzygnięć TS (por. zwłaszcza wyroku z 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51 i tam cytowane wcześniejsze orzecznictwo), klauzula taka narusza równowagę kontraktową ze szkodą dla konsumenta, skoro jest źródłem dodatkowego obowiązku umownego nieprzewidywanego przez prawo krajowe. W rezultacie tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów ustalanej przez kredytodawcę bez udziału konsumenta na podstawie kryteriów niesprecyzowanych dostatecznie w treści umowy) musi być kwalifikowana jako abuzywna.
W zakresie ryzyka kursowego klauzula indeksacyjna w swojej istocie zmierzała do obciążenia kredytobiorcy ryzykiem kursowym (ryzykiem zmiany kursu PLN do waluty przyjętej jako miernik waloryzacyjny). Ryzyko to w żaden sposób nie było w umowie ograniczane. Zatem kredytobiorca ponosił nieograniczone ryzyko skutków finansowych umacniania się waluty według kursu której kredyt był „waloryzowany”. Jak już była mowa, w świetle zgromadzonego materiału procesowego sprawy nie można przyjąć, że bank wykazał, iż uczynił zadość obowiązkowi przedstawienia tej klauzuli w sposób przejrzysty i pozwalający powodom na świadomą decyzję o związaniu się umową o takiej konstrukcji.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że działanie banku naruszało wzorzec wyprowadzany w judykaturze TS z treści art. 5 w zw. z art. 4 ust 2 Dyrektywy, co otwierało konieczność jej kontroli w płaszczyźnie normy art. 385 1 §1 w zw. z art. 3 Dyrektywy.
Odnosząc się do sprzeczności z dobrymi obyczajami, wskazać należy, że w przypadku klauzuli waloryzacyjnej wynika ona już z tego tylko, iż na kredytobiorcę (ekonomicznie słabszą stronę umowy) nałożono w istocie nieograniczone ryzyko skutków deprecjacji PLN w stosunku do waluty obcej. Podkreślenia wymaga bowiem, że działanie przedsiębiorcy nie ma żadnego uzasadnienia w świetle zasad lojalności kontraktowej (identyfikowanych w art. 3 Dyrektywy jako zasady dobrej wiary), zwłaszcza jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za lokowanie w swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta „produktów bankowych”. Nie można też pomijać kontekstu jaki tworzy kreowane przez banki postrzeganie ich jako przedsiębiorców szczególnych – podmiotów zaufania publicznego, które nie tylko finansują działalność lecz działają dla dobra klienteli („doradzają” przy wyborze sposobu finansowania w interesie klienta). Ten aspekt wiąże się ściśle z praktyką oferowania (wobec osób działających w zaufaniu do profesjonalizmu podmiotów świadczących usługi bankowe) rozwiązań ryzykownych ekonomicznie dla konsumenta bez zachowania standardu informacyjnego adekwatnego dla ponoszonego przez kontrahenta ryzyka. Zważywszy na długotrwałość stosunku kredytu jego znaczącą kwotę oraz zobrazowane w niniejszej sprawie skutki finansowe stosowania analogicznych klauzul, tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy jako dotyczące życiowych interesów konsumenta musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Zarazem będzie ono naruszało rażąco interesy konsumenta. Jak wyjaśniono wyżej pojęcie to użyte w art. 385 1 k.c. interpretowane być musi w kontekście wzorca wynikającego z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13. W realiach niniejszej sprawy już samo porównanie skutków ekonomicznych stosowania postanowienia umownego powoduje przyjęcie, że jego zastosowanie narusza równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. powołany wyżej wyrok TS z 27 stycznia 2021 r., C-229/19).
Reasumując, za trafne należy uznać też stanowisko Sądu Okręgowego, że zawarte w spornej umowie klauzule waloryzacyjna i spreadowa kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy, co prowadziło do potraktowania ich jako niedozwolonych. Obie inkryminowane (powiązane ze sobą ściśle) klauzule (spreadowa i indeksacyjna) dotyczą głównego przedmiotu umowy (tak też na tle analogicznych stosunków prawnych, odwołując się do wykładni przyjmowanej w orzecznictwie TS przyjął Sąd Najwyższy poza cytowanym wyżej wyrokiem z dnia 11 grudnia 2019 r. także w orzeczeniach z dnia 7 listopada 2019 r., (IV CSK 13/19, LEX nr 2741776), z dnia 4 kwietnia 2019 r., (III CSK 159/17, LEX nr 2642144) i z 9 maja 2019 r., (I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Brak było przy tym podstaw do uznania, jak wskazywał skarżący, że powyższe klauzule stanowiły całkowicie odrębne warunki umowne.
Za bezzasadne uznać należało twierdzenia strony pozwanej, kwestionujące ocenę prawną Sądu pierwszej instancji w zakresie wpływu zastrzeżenia w umowie między stronami klauzul abuzywnych na ważność umowy. Stanowisko, w myśl którego właściwa wykładnia przepisu art. 385 1 § 1 k.c. winna prowadzić do wniosku, że skutkiem stwierdzenia niedozwolonego charakteru poszczególnych postanowień umowy kredytowej jest to, że umowa wiąże strony w pozostałym zakresie i dokonanie jej rozliczenia w oparciu o średni kurs NBP znajdowało w przeszłości akceptację w szeregu orzeczeń – przede wszystkim sądów powszechnych, jednak zwrócić należy uwagę na to, że aktualnie – także pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE – w judykaturze Sądu Najwyższego, na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej i występujących w nich (tożsamych z objętymi rozstrzyganym sporem) zagadnień prawnych, doszło do istotnej korekty wykładni prawa. Przedstawia się obecnie (obszernie umotywowane prawnie) oceny prawne odmienne od przyjmowanych we wcześniejszym orzecznictwie.
W aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG. Ze względu zaś na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13 marca 1997 r., C-197/96, EU:C:1997:155; z 13 lipca 2000 r., C-160/99, EU:C:2000:410; z 18.01.2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35; z 5 października 2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd krajowy wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany w dalszym toku niniejszego wywodu mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd, stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego.
I tak, spośród wypowiedzi judykacyjnych TSUE, zapadłych po 27 lutego 2019 r., w pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na wyrok z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, w którym przyjęto, że przepis art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Stanowisko to nawiązuje do poglądów prezentowanych wcześniej w orzecznictwie i posiadających ugruntowaną motywację prawną. Istotne jest jednak stwierdzenie przez Trybunał w cytowanym wyżej wyroku, że jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy, a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 Dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy. Z kolei w wyroku z 3 października 2019 r., w sprawie C -260/18, przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń, Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (podobną argumentację zawarto w wyroku TSUE z 14 marca 2019 r., C 118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52). Jak zauważył Trybunał w orzeczeniu C 260/18, wprawdzie dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony (zob. podobnie wyroki Trybunału: z dnia 30 kwietnia 2014 r., C 26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także z dnia 26 marca 2019 r., C 70/17 i C 179/17, EU:C:2019:250, pkt 59), niemniej art. 6 ust. 1 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyrażono stanowczy pogląd, iż nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych. Wykładnia ta jest konsekwentnie podtrzymywana w kolejnych wypowiedziach TSUE (por. np. wyrok z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego, przed wydaniem przywołanych dwóch orzeczeń TSUE, przyjmowano, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 i z 24 października 2018 r. II CSK 632/17). Już jednak po wydaniu przez TSUE rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. (I CSK 483/18) przedstawił wykładnię uwzględniającą wnioski płynące z przedstawionej judykatury TSUE, wskazując, że w świetle orzecznictwa TSUE co do zasady wyklucza się, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwrócono też uwagę na to, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Sąd Najwyższy uznał, że skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Zdaniem Sądu Najwyższego należy więc dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13).
Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć TSUE, Sąd Najwyższy uznał także, iż wykluczone jest, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, aprobowane we wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule, byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Dalej wskazano, że zgodnie z art. 6 ust. 1 powołanej Dyrektywy, po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul, umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana.
Odwołując się w tym kontekście do przywołanego wyżej orzeczenia TSUE w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy określił szczegółowy wzorzec postępowania zmierzającego do oceny, czy umowa może być utrzymana z pominięciem klauzuli abuzywnej, czy też należy stwierdzić jej nieważność. Akcentując to, że wyrok w sprawie C-260/18 dotyczy polskiego sytemu prawnego, Sąd Najwyższy wskazał, że Dyrektywa 93/13 nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. W konkretnej sytuacji należy zatem (w świetle kryteriów krajowych) zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 Dyrektywy 92/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Odwołując się do wykładni dokonanej przez TSUE, przyjęto również, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Sąd Najwyższy wziął bowiem pod uwagę odpowiedź na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, w której TSUE uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta, utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego.
Pogląd ten został rozwinięty w uchwale SN z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), w której stwierdzono m. in., że niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte nieważnością. Konsument jednak w sposób wolny i świadomy (mając odpowiedni zasób informacji o skutkach prawnych i ekonomicznych nieważności klauzuli) może udzielić następczo zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. W tym kontekście zatem przyjmuje się, że sankcją abuzywności klauzuli jest jej bezskuteczność zawieszona. W świetle powyższego, to przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu. Konsument może więc domagać się utrzymania umowy kredytu („poprzez swoje oświadczenie woli „sanując” nieważność klauzuli abuzywnej) albo odmówić zgody na jej obowiązywanie. To konsument zatem w sposób świadomy i wolny może zdecydować, które rozwiązanie jest dla niego najkorzystniejsze. Brak zgody powoduje, że sąd stosując prawo materialne stwierdzić powinien, że klauzula nie wiąże konsumenta. Sąd musi zatem zdecydować, czy umowa może obowiązywać dalej bez klauzuli, czy też należy ustalić jej nieważność.
Sytuacja prawna wynikająca ze stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej musi być zatem oceniana w świetle przepisów prawa krajowego interpretowanych zgodnie z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG. W oparciu więc o normę art. 58 k.c. oceniać należy, czy po wyeliminowaniu klauzuli uznanej za abuzywną możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, tak też rozstrzygać trzeba tę kwestię, przy przyjęciu, że klauzula abuzywna o treści objętej sporem w niniejszej sprawie, jest postanowieniem określającym główne świadczenie stron umowy (jak przyjmuje Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Eliminacja klauzuli określającej główne świadczenie stron wpływa istotnie na treść stosunku zobowiązaniowego, co powoduje konieczność oceny następstw prawnych utrzymania w mocy umowy w pozostałej części (w szczególności możności zachowania tzw. równowagi kontraktowej stron, o którą w swojej apelacji postuluje pozwany). Wobec tych argumentów i odwołując się do wcześniejszych swoich wypowiedzi orzeczniczych Sąd Najwyższy odrzuca możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Stanowisko takie potwierdzono też w kolejnych orzeczenia TSUE (por. ostatni wyrok z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20).
Sąd Najwyższy uznał, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie trzech możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Po trzecie w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Sąd powinien uzyskać więc stanowisko strony procesu (kredytobiorcy – konsumenta). Konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. W świetle powyższego przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. Zwraca Sąd Najwyższy też uwagę na to, że dalsze obowiązywanie umowy, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, wobec czego jeżeli on nie uznaje takiego rozwiązania za korzystne dla niego, to może domagać się unieważnienia umowy kredytowej w całości.
W realiach sprawy inkryminowane klauzule waloryzacyjne dotyczą głównego przedmiotu umowy. Klauzula indeksacyjna w swej istocie stanowi element konstrukcyjny umowy, który decydował o ukształtowaniu innych jej istotnych elementów (zwłaszcza wyborze mechanizmu ustalania zmiennego oprocentowania). Kwestia ta z kolei odróżniała istotnie kredyt zawarty według wzorca objętego sporem od innych ofert rynkowych pozwanego banku i decydowała o jego atrakcyjności dla konsumentów. Eliminacja klauzuli określającej główne świadczenie stron wpływa istotnie na treść stosunku prawnego, co powoduje konieczność oceny następstw prawnych utrzymania w mocy umowy w pozostałej części (w szczególności możności zachowania tzw. równowagi kontraktowej stron, o którą w swojej apelacji zabiega pozwany bank). W tym kontekście eliminacja opisanego warunku powodowałaby daleko idącą modyfikację stosunku umownego, która powoduje, że w istocie byłaby to zupełnie inna umowa, nieobjęta konsensusem stron.
Żaden przepis prawa, nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Jak już wyżej wskazano, podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 k.c.
Dla oceny treści i ważności stosunku prawnego łączącego strony koniecznym było dokonanie wykładni oświadczeń stron złożonych w chwili jej zawierania przy uwzględnieniu zasady swobody umów unormowanej w art. 353 1 k.c., który stanowi, że strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Wykładnia oświadczeń woli polega na ustaleniu ich znaczenia przy uwzględnieniu zgodnego zamiaru stron, treści umowy, w tym związków między jej postanowieniami, okoliczności zawarcia umowy oraz innych czynników wskazanych w art. 65 i 56 k.c. Ma ona na celu ustalenie właściwej treści oświadczenia woli. Ogólne reguły interpretacyjne oświadczeń woli określone zostały w art. 65 k.c. Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, natomiast art. 65 § 2 k.c. stanowi, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Z kolei w myśl art. 56 k.c. czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów.
Przy wykładni oświadczenia woli należy więc brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny (art. 65 § 1 k.c.). Obejmuje on w szczególności przebieg negocjacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r., I CKN 815/97), dotychczasowe doświadczenie stron (por. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 4 lipca 1975 r., III CRN 160/75), ich status (wyrażający się np. prowadzeniem działalności gospodarczej). Wykładnia oświadczeń woli powinna również uwzględniać, stosownie do przepisu art. 65 § 2 k.c., rzeczywistą wolę stron, co wymaga zbadania nie tylko konkretnego postanowienia określonej umowy, ale analizy jej całości. Innymi słowy wskazane jest przyjmowanie takiego sensu oświadczenia woli, które uwzględnia cały kontekst umowny. Jeżeli przy tym okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące – zgodnie z kombinowaną metodą wykładni – należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego.
Kierując się więc powyższymi kryteriami prawnymi, przy interpretacji treści przedmiotowej umowy, nie można ograniczać się do literalnego brzmienia postanowień umownych, ale przede wszystkim należy uwzględniać wszystkie te elementy towarzyszące zawarciu umowy i jej wykonaniu, które pozwalają na odtworzenie rzeczywistych intencji stron stosunku zobowiązaniowego.
W sprawie niespornym było, iż w dniu 20 kwietnia 2007 r. pomiędzy powodami P. B. i B. B. a pozwanym Bankiem (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. została zawarta umowa o kredyt hipoteczny nr (...), na mocy której bank udzielił powodom kredytu w kwocie 222.200 zł indeksowanego do CHF, na cel i na warunkach określonych w umowie, a powodowie zobowiązali się do spłaty kredytu wraz z odsetkami oraz opłatami i prowizjami wynikającymi z umowy i aktualnego cennika w oznaczonych terminach spłaty oraz wywiązania się z pozostałych postanowień umowy. W § 2 ust. 2 umowy kredytu wskazano, że kredyt jest indeksowany do CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach bank wysyła do kredytobiorcy pismo, informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w CHF oraz jego równowartości w PLN zgodnie z kursem kupna CHF według tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu/transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwot zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo odsetkowej. W umowie przewidziano możliwość zamiany waluty kredytu według zasad określonych w § 4 ust. 4 umowy. Zgodnie z tymi zasadami w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN stosowany jest kurs sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w banku tabeli kursów walut obcych. Oprocentowanie kredytu zostało określone w umowie jako zmienne, stanowiące sumę stopy referencyjnej Libor 3M (CHF) oraz marży w wysokości 1,3500 punktów procentowych, stałej w całym okresie kredytowania. W dniu zawarcia umowy oprocentowanie wynosiło 3,6450% w stosunku rocznym. Stopa referencyjna miała się zmieniać w cyklu kwartalnym i przyjmować wartość z ostatniego dnia roboczego ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego kolejny kwartał kalendarzowy. W § 7 ust. 1 umowy wskazano, że kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w CHF ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut obcych Banku (...) S.A. Kredyt miał być spłacany w 360 ratach miesięcznych, w tym 18 rat obejmujących odsetki w okresie karencji spłaty kredytu oraz 342 równych rat miesięcznych, które zawierać miały malejącą część odsetek oraz rosnącą część raty kapitałowej (§ 7 ust. 2). Spłata kredytu następować miała poprzez bezpośrednie potrącanie przez bank należnych mu kwot z rachunku bankowego kredytobiorców. (§ 7 ust. 3). Jako cel kredytu oznaczono w umowie budowę domu metodą gospodarczą na nieruchomości w R. (na ten cel kwota 220.000 zł) oraz koszty wliczone w kredyt (2.200 zł.).
Wobec powyższego, zauważenia wymaga to, że postanowienia umowne w kontekście celu, na jaki miały być przeznaczone środki pieniężne z kredytu bankowego, przewidywały możliwość wykonania zobowiązań przez obie strony tylko w złotych i tak się też stało. Brak jest przy tym jakichkolwiek dowodów, z których wynikałoby, że kredytujący bank dysponował odpowiednim zasobem waluty szwajcarskiej, z którego mogłyby być wypłacane klientom sumy kredytów, a co za tym idzie, że kwota kredytu wypłacona powodom pochodziła z wymiany franków szwajcarskich na złote polskie, a to z kolei oznacza, że przeliczenie kwoty kredytu na walutę krajową miało charakter czysto księgowy (wirtualny) i że w istocie doszło do zawarcia przez strony umowy kredytu w złotych polskich, indeksowanego do franka szwajcarskiego, który był traktowany jako czynnik waloryzacyjny świadczenia stron wynikające z umowy kredytowej, według parametrów jednostronnie określanych przez bank w oparciu o mechanizm przeliczeniowy nieznany powodom. Powyższe pozwala wnioskować, że w dacie zawarcia umowy kredytu zgodną wolą stron było, by to właśnie złotówki były nie tylko walutą spełnienia świadczeń stron, ale i walutą zaciągniętego zobowiązania. Skoro zatem zakładany przez powodów cel umowy został zrealizowany przez pozwanego poprzez wypłatę kredytu w złotych polskich, nie powinno się przyjmować takiej interpretacji umowy, która wskazywałaby na zawarcie umowy kredytu w walucie szwajcarskiej.
Nie można przy tym pomijać orzeczenia TSUE, który w dniu 18 listopada 2021 r., odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Rejonowego dla Warszawy - Woli w Warszawie, stwierdził, że artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Trybunał wskazał również, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (wyrok TSUE z 18 listopada 2021, sygn. C-212/20). Stosownie więc do tego stanowiska, przepisy kodeksu cywilnego normujący reguły wykładni oświadczeń woli, nie mogą służyć do naprawiania nieuczciwego postanowienia umownego.
Sąd Apelacyjny uznał, że mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, powodowie wybrali dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze. Uwzględniając zaś przedstawione wyżej wywody TSUE, zawarte w uzasadnieniu powołanego orzeczenia dla wykładni przepisów prawa krajowego, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że wobec potraktowania kwestionowanych przez powodów postanowień jako abuzywnych oraz złożonego przez nich oświadczenia poddanego ocenie według opisanych wzorców (akcentujących konieczność wzięcia pod uwagę wyłącznie interesu konsumenta), Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że łącząca strony umowa pozostaje nieważna, powodując tym samym konieczność rozliczenia spełnionych przez strony na jej podstawie świadczeń.
Za chybiony uznać należy także zarzut odnoszący się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984). Powyższy akt prawny wszedł w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. Wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do przywrócenia równowagi kontraktowej przez ustawodawcę czy też do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17).
Sąd odwoławczy wskazuje, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne zawarte w umowie kredytu zawartej przez strony nie wiążą stron i nie mogą być zastąpione przez żadne regulacje prawne. Wbrew więc zarzutom pozwanego, Sąd Okręgowy trafnie uznał, że powodom przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego przez nich na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Z uchwały Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40) wynika, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Stanowisko to podtrzymano w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, której nadano moc zasady prawnej.
Roszczenie powodów o zwrot świadczeń jako nienależnych, w oparciu o przepisy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. zaktualizowało się w związku z tym, że czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Oznacza to, iż powodowie, dokonując przesunięcia majątkowego na rzecz pozwanego, byli wadliwie przekonani, iż mają obowiązek spełnić świadczenie na podstawie umowy kredytu, tym samym nie można czynić im obecnie zarzutu, iż czynili to bez zastrzeżenia zwrotu, bądź też, że czynili to nie będąc do tego przymuszonymi.
Za niezasadne uznać należało zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. ustalając datę początkową naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty. W tym zakresie pozwany podnosił, że datą wymagalności może być wyłącznie dzień złożenia przez kredytobiorcę oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności umowy kredytu. W judykaturze Sądu Najwyższego wymagalność roszczenia o świadczenie pieniężne łączy się z upływem terminu spełnienia tego świadczenia (por. np. uchwała SN z 5.11.2014 r., III CZP 76/14, OSNC 2015, nr 7-8, poz. 86). Zarazem przyjmuje się jednolicie, że wierzytelność o zwrot nienależnego świadczenia staje się wymagalna w terminie, w którym świadczenie to powinno być spełnione zgodnie z art. 455 k.c. (por. uchwała SN z 26.11.2009 r., III CZP 102/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 75.). Oznacza to, że niezbędna dla powstania stanu wymagalności wierzytelności o zwrot nienależnego świadczenia przesłanka aktualizuje się wówczas, gdy dłużnik po wezwaniu do zapłaty nie spełni tego świadczenia w terminie oznaczonym zgodnie z art. 455 k.c. (a więc niezwłocznie po otrzymaniu wezwania). Z przywoływanej już uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., (III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56) wynika, iż niedozwolone postanowienie umowne jest dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta od początku, z mocy samego prawa. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że klauzulę abuzywną należy traktować tak, jakby nigdy nie istniała (nieskuteczność ab initio albo ex tunc). Orzeczenie sądowe, w którym dane postanowienie umowne zostaje uznane za niedozwolone, ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny (vide wyroki Sądu Najwyższego z 29.09.2021 r., I NSNc 333/21; z 1.09.2021 r., I NSNc 338/21; z 31.08.2021 r., I NSNc 93/20).
Brak jest przy tym podstaw do uznania, że datę tę winien wyznaczać wyłącznie dzień złożenia przez kredytobiorców oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności umowy kredytu. Stanowisko takie zakłada bowiem, że uświadomiona wola konsumenta wyrażona może zostać wyłącznie w ramach postępowania sądowego i wyłącznie po dokonaniu pouczenia przez sąd. W ocenie Sądu Apelacyjnego rolą sądu jest jedynie ustalenie, czy wola unieważnienia umowy ma charakter świadomy. Tym samym swoje stanowisko w tym zakresie kredytobiorca wyrazić może w każdy sposób, także poza procesem. Istotne jest jedynie to, by ustalone w procesie okoliczności uzasadniały taką ocenę. W niniejszej sprawie wola kredytobiorców została wyrażona przez nich w piśmie z dnia 2 października 2019 r., a następnie w treści wywiedzionego pozwu, w którym w sposób stanowczy, jednoznaczny i świadomy powodowie sformułowali stanowisko co do nieważności umowy kredytu, wskazując na abuzywność postanowień umownych. Żądania wyrażone w piśmie powodów z 2 października 2019 r. pozwany bank w całości zanegował. Zważyć przy tym trzeba że powodowie w żaden sposób nie wyrazili woli tak utrzymania umowy w mocy, jak też zastąpienia abuzywnych postanowień - czy to jakimkolwiek przepisem prawa, w tym o charakterze dyspozytywnym, czy to taką wykładnią umowy, która skutkowałaby wprowadzeniem innego mechanizmu przeliczeniowego. Stąd też Sąd I instancji prawidłowo ustalił datę początkową naliczania odsetek uwzględniając moment, z którym wiązać należy wezwanie banku jako dłużnika do zapłaty.
Co do prawa zatrzymania należy zauważyć, że w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 roku, C-28/22 TSUE stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, w związku z zasadą skuteczności, należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego, zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem, nie może pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy (teza 87). Biorąc pod uwagę, że w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2015 roku, II CSK 359/14), co stanowiłoby wyróżnik prawa zatrzymania w jego kodeksowym ujęciu, definiujący jego istotę, brak tego skutku (to zaś wynika z powołanego orzeczenia TSUE) nie odpowiada instytucji przewidzianej w art. 496 k.c. Powyższe wskazuje, że konsekwencją cytowanego wyżej stanowiska TSUE, zawartego w powołanym wyroku z dnia 14 grudnia 2023 roku, jest wyłączenie możliwości skutecznego powołania się przez banki w tzw. sprawach „frankowych” na taki zarzut.
Niezależnie od powyższego uwzględnienie zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie powodowałoby dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w możliwość potrącenia wierzytelności o zwrot wypłaconego powodom kapitału) znaczące utrudnienie możliwości uzyskania zaspokojenia należnej wierzytelności przysługującej powodom, jako konsumentom. Ze względu na specyfikę roszczeń kondykcyjnych przysługujących nawzajem powodom i pozwanemu (ich jednorodzajowość) pozwany ma możliwość doprowadzenia do umorzenia wzajemnych zobowiązań przez wykorzystanie instytucji potrącenia.
Mając na uwadze powyższe rozważania należało stwierdzić, że zaskarżony wyroku odpowiada prawu, toteż apelacja pozwanego podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. jako bezzasadna.
O kosztach postępowania apelacyjnego należało orzec zgodnie z zasadą odpowiedzialności stron za wynik sprawy (art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.). Każdemu z powodów jako wygrywających proces, przysługuje zwrot poniesionych kosztów. W niniejszej sprawie obejmują one wynagrodzenie zastępującego powodów adwokata ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, przy czym zasądzone na rzecz każdego z powodów w wysokościach, których suma stanowi stawkę wynikającą z podanych przepisów (por. uchwały Sądu Najwyższego: z 10 lipca 2015 roku, III CZP 29/15, OSNC 2016, nr 6, poz. 69; z dnia 16 listopada 2023 roku, III CZP 54/23). O ustawowych odsetkach za opóźnienie od zasądzonych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Leon Miroszewski