Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 3661/24
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 28 stycznia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Bożena Wiklak
Sędziowie: SA Małgorzata Stanek
SA Dagmara Kowalczyk-Wrzodak
Protokolant: Dominika Marciniak
po rozpoznaniu w dniu 10 stycznia 2025 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. przeciwko Województwu (...) o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 23 grudnia 2020 r., sygn. akt II C 1600/18
1. oddala apelację;
2. zasądza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą
w W. na rzecz Województwa (...) kwotę 62.030 (sześćdziesiąt dwa tysiące trzydzieści) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym ją zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego i kasacyjnego.
Uzasadnienie
(...) Spółka z.o.o. z siedzibą w W. w pozwie z 10 grudnia 2018 r. wniosła o zasądzenie od Województwa (...) kwoty 4.068.756,98 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
W uzasadnieniu pozwu powód podał, że dochodzi od pozwanego zwrotu równowartości korzyści majątkowej, jaką bez podstawy prawnej uzyskało Województwo (...) kosztem powoda oraz oświadczył, że korzyść ta powstała na skutek wybudowania na zlecenie i koszt powoda na będącej własnością pozwanego nieruchomości budynku szpitalnego i dokonania adaptacji pomieszczeń szpitalnych (Oddział Hemodynamiki, Izba Przyjęć
i Położnictwa oraz Laboratorium (...) w Ł.), w ramach realizacji umowy dzierżawy łączącej powoda z Zespołem (...) Sp. z o.o. obejmującej dzierżawę przez okres 10 lat od powoda sprzętu medycznego przez wyżej wskazaną spółkę, która to umowa dzierżawy została wypowiedziana przez powoda, co – zdaniem powoda – skutkowało powstaniem po stronie pozwanej jednostki samorządu terytorialnego bezpodstawnego wzbogacenia.
Sąd Okręgowy w Łodzi zaskarżonym wyrokiem z dnia 23 grudnia 2020 r. oddalił powództwo oraz orzekł o kosztach procesu.
Rozstrzygnięcie to zostało wydane na podstawie ustaleń, z których wynika, że właścicielem zabudowanej nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...), użytkowanej przez samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej Wojewódzki Szpital (...) w Ł. (obecnie Wojewódzkie (...) Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. K.; dalej: (...) im. M. K.”), jest Województwo (...). Taki stan prawny nieruchomości istniał także w 2004 r.
Powodowa spółka 22 października 2003 r. zawarła umowę dzierżawy z Zespołem (...) sp. z.o.o. w Ł., na podstawie której oddała
w dzierżawę (...) określony w tej umowie sprzęt medyczny. Umowę zawarto na okres 10 lat, tj. od 1 lipca 2004 r. do 30 czerwca 2014 r., przy czym przyznano każdej ze stron prawo do wypowiedzenia umowy. Miesięczny czynsz dzierżawy określono na 632 050 zł brutto. Powodowa spółka zobowiązana była ponadto do dokonania na własny koszt adaptacji potrzebnych pomieszczeń szpitala i dobudowy wymaganej dla prawidłowego działania oddziału, w którym dzierżawiony sprzęt będzie zainstalowany. Powodowa spółka miała otrzymywać miesięczny czynsz dzierżawny w wyżej wskazanej kwocie, obejmujący także „pełne koszty (...) budowy i adaptacji pomieszczeń”, przy czym nie określono kwotowo wysokości tych kosztów. Aneksem nr (...) do umowy z 20 września 2004 r., przedłużono jej termin obowiązywania do 18 października 2014 r.
Powodowa spółka 22 października 2013 r. zawarła umowę z Przedsiębiorstwem Budownictwa (...) H., B. sp.j. z K., zlecając tej spółce „kompleksowe wykonanie Obiektu Hemodynamiki oraz Izby Przyjęć Położnictwa
i Laboratorium w Szpitalu im. (...) w Ł. przy ul. (...)" za wynagrodzeniem ryczałtowym wynoszącym 4 300 301,75 zł.
Pismem z 7 sierpnia 2003 r., dyrektor (...) im. M. K. zwrócił się do zarządu Województwa (...) o zgodę na wynajęcie innemu niż szpital podmiotowi pomieszczeń w obiekcie przy ul. (...) w Ł. oraz na „dzierżawę terenu zewnętrznego
o powierzchni 700 m 2" - bez wskazania nazwy podmiotu, który ma dzierżawić wyżej opisaną część nieruchomości oraz bez informacji o planowanej budowie jakiegokolwiek obiektu. Urząd Marszałkowski w Ł. 20 lutego 2004 r. wyraził zgodę na wynajem pomieszczeń oraz wydzierżawienie nieruchomości. Zgoda ta nie obejmowała poddzierżawy.
W dniu 1 marca 2004 r. (...) im. M. K. zawarł z (...) umowę dzierżawy „terenu przy ul. (...) o ogólnej powierzchni 666,70 metrów kwadratowych”. Z kolei 8 marca 2004 r. (...) zawarł z powodową spółką umowę poddzierżawy tej samej części nieruchomości „na cele budowy i adaptacji Oddziału Hemodynamiki, Izby Przyjęć i Laboratorium”.
W dniu 13 października 2004 r. z udziałem przedstawicieli powodowej spółki, wyżej wskazanego wykonawcy robót budowlanych oraz (...) i (...) im. M. K. - bez udziału przedstawiciela strony pozwanej - spisano protokół końcowego odbioru obiektu, opisanego jako Oddział Hemodynamiki Szpitala im. (...) w Ł.. Następnie, 18 października 2004 r. z udziałem przedstawicieli powodowej spółki oraz (...) sporządzono i podpisano dokument zatytułowany „Protokół przekazania sprzętu i terenu”. Z tą samą datą sporządzono „aneks nr (...)" do „Protokołu przekazania sprzętu i terenu”, w którym podano, że powodowa spółka jako wydzierżawiający przekazała dzierżawcy (tj. (...)) do użytku „Pomieszczenie Oddziału Hemodynamiki, Izby Przyjęć Położnictwa
i Laboratorium”. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Ł. 27 października 2004r. wydał powodowej spółce decyzję o pozwoleniu na użytkowanie wyżej wskazanego budynku.
W dniu 3 sierpnia 2004 r. (...) zawarła z (...) S.A. umowę przelewu wierzytelności przysługującej powodowej spółce w stosunku do (...) na podstawie umowy dzierżawy, w zakresie dotyczącym świadczeń dłużnika wymagalnych po dniu zawarcia umowy przelewu w zamian za cenę przelewu w kwocie 21 709 871 zł. (...) wyraził pisemną zgodę na przelew wierzytelności o zapłatę czynszu wynikającej z umowy dzierżawy.
W aneksie do umowy przelewu podpisanym 6 sierpnia 2004 r. strony tej umowy określiły, że cesja dotyczy wierzytelności o zapłatę rat dzierżawnych w kwocie 31 068 996,10 zł netto płatnych w okresie od stycznia 2005 r. do listopada 2010 r. (w tym kwot 71 442,20 zł
i 2 738 401,75 zł „za budynek”). Strony w aneksie potwierdziły fakt zapłaty przez cesjonariusza na rzecz cedenta pierwszej raty ceny sprzedaży wierzytelności w kwocie 4 900 000 zł.
W aneksie do umowy z 19 października 2004 r. strony przedłużyły termin zapłaty drugiej raty ceny sprzedaży wierzytelności do 18 listopada 2004 r.
W aneksie do umowy dzierżawy z 19 maja 2006 r. powodowa spółka i (...) potwierdziły, że powód 3 sierpnia 2004 r. zawarł z (...) S.A. umowę przelewu wierzytelności, skutkującą tym, że z wyżej wskazanego miesięcznego czynszu kwota 402 041,16 zł miesięcznie powinna przypadać wyżej wskazanemu cesjonariuszowi.
W piśmie datowanym na 23 czerwca 2006 r. powodowa spółka wypowiedziała (...) umowę dzierżawy, wskazując, że rozwiązanie umowy nastąpi 30 września 2006 r., wobec braku uregulowania przez dzierżawcę należności czynszowych w wysokości 3 051 962,91 zł. Do daty wypowiedzenia umowy dzierżawy powodowa spółka otrzymała od (...) czynsz dzierżawy w łącznej kwocie 12 641 000 zł.
W 2006 r. została ogłoszona upadłość (...).
W latach 2008 i 2009 marszałek pozwanego Województwa nie wyrażał zgody na kierowane do pozwanego propozycje rozliczenia opisanej w pozwie inwestycji budowlanej.
Strona pozwana o kierowanych do niej roszczeniach powodowej spółki związanych
z opisaną w pozwie inwestycją budowlaną dowiedziała się na spotkaniu w czerwcu lub lipcu 2009 roku. Na spotkaniu przedstawiciele pozwanego nie zajęli stanowiska co do zasadności roszczeń powoda, jednakże po spotkaniu strona pozwana przesłała powodowi pismo
z oświadczeniem, że zarząd województwa nie wyraża zgody na zawarcie ugody w sprawie roszczenia powoda ani na dalsze spotkania mające zmierzać do zawarcia takiej ugody.
W późniejszym okresie zarząd strony pozwanej konsekwentnie odmawiał podjęcia negocjacji z udziałem przedstawicieli powoda mających zmierzać do zawarcia ugody. W skierowanym do pozwanego piśmie datowanym na 15 lipca 2010 r. powodowa spółka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 5 000 000 zł oraz wskazała na możliwość polubownego uzgodnienia spornych kwestii.
W skierowanym do powoda piśmie datowanym na 17 września 2010 roku strona pozwana oświadczyła, że „nie podejmie próby ugodowej” proponowanej przez powoda
w piśmie z 15 lipca 2010 roku oraz wskazała, że powód powinien kierować swoje roszczenia w stosunku do (...) Sp. z o.o. w likwidacji.
W dniu 26 czerwca 2009 r. powodowa spółka skierowała do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi wniosek o zawezwanie (...) im. K. w Ł. oraz Województwa (...) do próby ugodowej – w sprawie dotyczącej roszczenia powoda
o zapłatę kwoty 5 000 000 zł. W toczącym się na skutek wniosku postępowaniu zarejestrowanym pod sygnaturą akt XIII GCo 293/09 wobec braku stawiennictwa zawezwanych do próby ugodowej na rozprawie 1 października 2009 r. nie doszło do zawarcia ugody.
Kolejny wniosek o zawezwanie do próby ugodowej dotyczący zwrotu kwoty 5 000 000 strona powodowa złożyła 2 października 2012 r. W toku postępowania prowadzonego
w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi pod sygn. akt I Co 273/12 nie doszło pomiędzy uczestnikami do zawarcia ugody sądowej – posiedzenie sądowe kończące postępowanie w tej sprawie miało miejsce w dniu 14 listopada 2012 r.
Pozwany w skierowanym do powoda piśmie datowanym na 21 maja 2014 r., stanowiącym odpowiedź na pismo z dnia 6 maja 2014 r. , oświadczył, że zarząd Województwa (...) nie jest zainteresowany „zawarciem przedmiotowej ugody w takiej formie”.
Trzeci wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, dotyczący zwrotu kwoty 5 000 000 zł, strona powodowa spółka skierowała do wyżej wskazanego sądu rejonowego w dniu 23 października 2015 r. (sprawa o sygn. I Co 361/15). W dniu 10 grudnia 2015 r. sprawie I Co 361/15 odbyło się posiedzenie sądowe, na którym po raz kolejny nie doszło do zawarcia ugody.
Powodowa spółka dochodziła od pozwanego województwa części roszczeń we wcześniej wszczętym postępowaniu zainicjowanym skierowanym do Sądu Okręgowego
w Ł. pozwem z 3 listopada 2010 r., zarejestrowanym pod sygn. akt II C 1476/10.
W złożonej w tej sprawie odpowiedzi na pozew datowanej na 1 grudnia 2010 r.
i we wszystkich dalszych pismach procesowych strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa. Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie II C 1476/10 wydanym na rozprawie w dniu 27 maja 2011 r. postanowieniem skierował strony do mediacji, na co na tej rozprawie obie strony wyraziły zgodę. Na spotkaniu z mediatorem wyznaczonym przez sąd w sprawie II C 1476/10 marszałek i skarbnik województwa nie wyrazili zgody na zawarcie jakiejkolwiek ugody z powodem.
Mediator wyznaczony przez sąd złożył sprawozdanie datowane na 4 sierpnia 2011 r.,
w którym podał, że na spotkaniu mediacyjnym w dniu 5 lipca 2011 r. nie doszło do uzgodnienia stanowisk stron – strona pozwana odmówiła dalszego uczestnictwa w mediacji.
Wyrokiem wstępnym z 23 stycznia 2013 r., II C 1476/10 Sąd Okręgowy w Łodzi uznał powództwo za usprawiedliwione co do zasady. Wyrokiem z 4 lutego 2014 r., I ACa 898/13, Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił apelację pozwanego. Z kolei wyrokiem z 7 maja 2015 r., II CSK 444/14, Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wyrokiem z 9 maja 2016 r. Sąd Apelacyjny uchylił wyżej przywołany wyrok Sądu Okręgowego z 23 stycznia 2013 r. Następnie, po ponownym rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z 20 kwietnia 2017 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości. Na skutek apelacji powodowej spółki Sąd Apelacyjny wyrokiem z 29 czerwca 2018 r., I ACa 1345/17, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od Województwa (...) dochodzoną 112 415,59 zł z bliżej określonymi odsetkami. Postanowieniem z 10 października 2019 r., II CSK 778/18, Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej pozwanego.
Sąd Okręgowy w świetle poczynionych ustaleń stwierdził, że powództwo wytoczone w niniejszej sprawie podlegało oddaleniu z powodu skutecznego podniesienia przez pozwanego zarzutu przedawnienia. Sąd Okręgowy uznał, że do rozliczeń między powodową spółką a pozwanym województwem (właścicielem nieruchomości) dotyczących nakładów na nieruchomość należy stosować nie tyle art. 405 i nast. k.c., lecz art. 230 w zw. z art. 226 i 229 k.c., regulujące rozliczenia między właścicielem rzeczy i jej posiadaczem zależnym. Zastosowanie art. 229 k.c. oznacza z kolei, że roszczenia powodowej spółki przedawniały się z upływem 1 roku od daty zwrotu rzeczy, tj. od dnia, w którym powód przestał być posiadaczem zależnym. Powód zdał nieruchomość protokołem z 18 października 2004 r. Oznacza to, że wszelkie roszczenia powoda przeciwko pozwanemu o zwrot nakładów na wyżej opisaną nieruchomość przedawniły się z dniem 18 października 2005 r. Gdyby jednak przyjąć, że władanie przez powodową spółkę zakończyło się dopiero w dacie upływu terminu wypowiedzenia umowy dzierżawy sprzętu medycznego łączącego ją z (...)
w Ł., tj. 30 września 2006 r., to termin roczny przedawnienia roszczenia wynikający z art. 229 k.c. upłynąłby 30 września 2007 r.
Sąd Okręgowy wskazał, że nawet gdyby przyjąć, że – mimo zawarcia przez powoda z (...) umowy poddzierżawy oraz mimo treści „Protokołu przekazania sprzętu i terenu” z 18 października 2004 roku – powodowa spółka nie była posiadaczem zależnym części nieruchomości, a rozliczenia między powodem a pozwanym powinny się odbywać w oparciu o przepisy K.c. dotyczące zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c. i nast.), to także wówczas podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia musiałby zostać uznany za zasadny. Roszczenie to należałoby wówczas uznać za związane
z prowadzeniem przez powodową spółkę działalności gospodarczej. Długość terminu przedawnienia roszczenia powoda wobec tego wynosi 3 lata (art. 118 k.c.). W ocenie Sądu Okręgowego początek tego terminu, stosownie do treści art. 455 k.c., należało wiązać z najwcześniejszym możliwym terminie, w którym powodowa spółka mogła wezwać pozwanego do zwrotu tego, co powód opisuje w pozwie jako uzyskaną przez pozwanego bezpodstawnie korzyść majątkową. Według Sądu Okręgowego takim najwcześniejszym terminem wezwania był dzień, w którym obiekt budowlany już istniał – co niewątpliwie miało miejsce w dniu 18 października 2004 r., skoro w tej dacie budynek został przekazany przez powoda we władanie (...) Sp. z o.o. Od tej daty należało zatem liczyć należy długość terminu przedawnienia roszczenia powoda, co oznacza, że termin ten upłynął z dniem 18 października 2007 r., a zatem jeszcze przed wystąpieniem przez powoda z pierwszym
zawezwaniem pozwanego do próby ugodowej.
Sąd Okręgowy podniósł, że treść i okres obowiązywania umowy dzierżawy zawartej przez powoda z (...) K. nie miała w niniejszej sprawie znaczenia także i dlatego, że,
w jego ocenie, zachodzą podstawy do uznania tej umowy za nieważną – co najmniej
w zakresie, w jakim w umowie tej powodowa spółka zobowiązała się względem (...) Sp. z o.o. do dokonania na własny koszt „adaptacji potrzebnych pomieszczeń i dobudowy wymaganej dla prawidłowego działania oddziału, w którym przedmiotowy sprzęt będzie zainstalowany” (§1 ust. 4 umowy dzierżawy sprzętu medycznego).
Sąd Okręgowy wskazał, że należy uznać, iż bieg terminu przedawnienia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia upłynąłby przed dniem złożenia pozwu w niniejszej sprawie także przy założeniu, że bieg tego terminu rozpoczął się dopiero od dnia następującego po wypowiedzeniu umowy dzierżawy sprzętu medycznego, tj. od dnia 1 października 2006 r. Zgodnie z treścią art. 123 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. W odniesieniu do roszczenia powoda zgłoszonego w niniejszej sprawie (tj. roszczenia o zapłatę kwoty 4.068.756,98 zł) z pewnością nie było czynnością podjętą bezpośrednio w celu dochodzenia tej części roszczenia wystąpienie przez (...) Sp. z o.o. w dniu 3 listopada 2010 r.
z powództwem o zapłatę innej części roszczenia w kwocie 112.415,59 zł (sprawa II C 1476/10). Przerwanie biegu przedawnienia na podstawie art. 123 pkt 1 k.p.c. przez wniesienie pozwu następuje w granicach żądania pozwu, jeżeli więc powód dochodzi pozwem jedynie części roszczenia, to wniesienie pozwu nie przerywa biegu przedawnienia co do tej części roszczenia, która nie jest objęta pozwem
W ocenie Sądu pierwszej instancji, jedynymi zdarzeniami, które mogły przerwać bieg terminu przedawnienia roszczenia objętego pozwem złożonym w przedmiotowej sprawie były zatem wnioski strony powodowej o zawezwanie pozwanego do zawarcia ugody sądowej. Niespornym jest to, że pozwany na żadnym etapie nie uznał roszczenia (art. 123 pkt 2 k.c.).
Brak jest podstaw do kwestionowania tego, że pierwszy ze skierowanych przez powoda do właściwego sądu rejonowego wniosków o zawezwanie do próby ugodowej (tj. wniosek skierowany do sądu w dniu 26 czerwca 2009 r.) był podjęty bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia roszczenia powoda wobec pozwanego województwa. Jeżeli zatem przyjąć, że bieg terminu przedawnienia roszczenia powoda o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia rozpoczął się w dniu 1 października 2009 r., to został przerwany złożeniem w dniu 26 czerwca 2009r.wniosku o zawezwanie pozwanego do próby ugodowej i zaczął biec na nowo od dnia 1 października 2009 roku, tj. po tym, jak w wyżej wskazanej dacie odbyło się posiedzenie sądowe w sprawie akt XIII GCo 293/09, na którym nie doszło do zawarcia ugody. Z treści art. 124 k.c. wynika, że po każdy przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo – z przepisu tego nie wynika jednak, aby pierwszym dniem biegu terminu przedawnienia był dzień następujący po zakończeniu zdarzenia przerywającego bieg przedawnienia (w tym przypadku byłby to dzień 2 października 2009 roku), lecz jest to dzień, w którym zdarzenie to się zakończyło (tj. dzień 1 października 2009 roku) i już od tego dnia termin przedawnienia biegnie na nowo. Skoro termin przedawnienia liczony jest w latach a nie w dniach, to nie znajduje zastosowania przepis art. 112 §2 k.c. Skoro początkowym dniem ponownego biegu terminu przedawnienia roszczenia powoda był dzień 1 października 2009 r., to termin ten upływał z końcem dnia 1 października 2012 r. (stosownie do treści art. 112 k.c.). Oznacza to, że kolejny wniosek powoda o wezwanie pozwanego do próby ugodowej przesłany do sądu drogą pocztową w dniu 2 października 2012r. (sprawa o sygn. I Co 273/12) nie mógł przerwać biegu terminu przedawnienia, który upłynął z końcem dnia 1 października 2012 r.
W ocenie Sądu Okręgowego istnieje jednak dodatkowa i co najmniej równie istotna przyczyna, dla której kolejny, tj. drugi już wniosek powoda o wezwanie pozwanego do zawarcia ugody sądowej nie mógł spowodować ponownego przerwania biegu terminu przedawnienia. Sąd ten podkreślił, że drugie i ewentualne kolejne zawezwania do próby ugodowej są czynnościami, które mogą wywołać skutek przewidziany w art. 123 §1 pkt 1 k.c., ale jedynie wówczas, jeżeli w okolicznościach danej sprawy istnieje podstawa do oceny, że czynność tę przedsięwzięto bezpośrednio w celu wskazanym w tym przepisie (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 19 lutego 2016 r., sygn. akt V CSK 365/15). Złożenie wniosku o wezwanie dłużnika do próby ugodowej wyłącznie w intencji przerwania biegu terminu przedawnienia, tj. wydłużenia okresu zaskarżalności wierzytelności, pozostaje w sprzeczności z założeniem instytucji przedawnienia roszczenia, jakim jest przede wszystkim czasowe ograniczenie uprawnienia służącego wierzycielowi oraz nie daje się pogodzić z podstawowym założeniem postępowania pojednawczego, którym jest doprowadzenie do zawarcia ugody stron, a nie do przerwy biegu przedawnienia (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16). Sąd Okręgowy uznał, że nie jest prawnie dopuszczalne przerywanie biegu terminu przedawnienia w nieskończoność przy pomocy kolejnych wniosków wierzyciela o zawezwanie do próby ugodowej.
W ocenie Sądu Okręgowego kolejne wnioski o zawezwanie do próby ugodowej zmierzały jedynie do kolejnego przerwania biegu terminu przedawnienia a nie bezpośrednio do zaspokojenia, dochodzenia lub ustalenia roszczenia powoda i jako takie nie mogły wywołać skutku z art. 123 §1 pkt 1 k.c. Pozwany nie przejawiał bowiem woli podjęcia jakichkolwiek pertraktacji ugodowych. Nie można zatem uznać, że złożenie drugiego i trzeciego wniosku
o zawezwanie pozwanego do zawarcia ugody było związane z celem innym niż dążenie powoda do ponownego przerwania biegu terminu przedawnienia. Regularne składanie takich wniosków w odstępach około trzyletnich dodatkowo potwierdza przyjęcie takiego stanowiska.
Wobec powyższego, Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenie powoda, gdyby je zakwalifikować jako roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, przedawniło się najpóźniej z dniem 1 października 2012 r., tj. na ponad 6 lat przed dniem złożenia pozwu
w niniejszej sprawie – co czyni zasadnym podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia.
Sąd Okręgowy wskazał, że powód nie przywołał i nie wykazał żadnych szczególnych okoliczności mogących świadczyć o tym, że podniesienie przez pozwanego w sprawie niniejszej zarzutu przedawnienia stanowi nadużycie prawa podmiotowego jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Pozwanemu nie można zarzucić tego, aby podjął działania wprowadzające powoda w błąd, skoro pozwany konsekwentnie od chwili, kiedy dowiedział się o kierowaniu wobec niego roszczeń powoda (tj. od lata 2009 r.) oświadczał, że roszczeń tych nie uznaje. Nie ma podstaw do przyjęcia, że powód dlatego wystąpił z pozwem w niniejszej sprawie dopiero po ponad 14 latach od dnia poczynienia nakładów na wyżej opisanej nieruchomości, że pozwany w sposób nieuczciwy zapewniał go o możliwości ugodowego lub pozasądowego zaspokojenia jego roszczeń.
Na marginesie rozważań Sąd Okręgowy wskazał, , że – w świetle przywołanych przez pozwanego po raz pierwszy w sprawie niniejszej i nie będących przedmiotem rozważań sądów w sprawie o sygn. II C 1476/10 – okoliczności dotyczących uzyskania przez powodową spółkę od (...) S.A. w 2004 r. ceny sprzedaży wyżej opisanej wierzytelności (mającej wynikać z umowy z (...) Sp. z o.o.) w łącznej kwocie
21 709 871 zł brak jest dostatecznych podstaw do przyjęcia, że powód został zubożony na skutek wzniesienia obiektu budowlanego opisanego w pozwie. Wedle własnych twierdzeń powoda uzyskał on od (...) Sp. z o.o. czynsz dzierżawny w łącznej kwocie
12 641 000 zł (k. 6) – za dzierżawę urządzeń medycznych w okresie do 30 września 2006 r. - natomiast koszt wzniesienia wyżej przywołanego obiektu budowlanego powód określił na
5 017 400 zł. Strona powodowa nie zaprzeczyła sformułowanym już w odpowiedzi na pozew twierdzeniom pozwanego (k. 199), co do dokonania cesji części wierzytelności pieniężnej
o zapłatę czynszu dzierżawy przez (...) na rzecz innego podmiotu (umowa przelewu między powodem a (...) S.A. z dnia 3 sierpnia 2004 r.) – w piśmie procesowym datowanym na 13 czerwca 2019 ro. strona powodowa przyznała fakt zawarcia umowy przelewu wierzytelności (k. 422). Ponadto, strona powodowa – w tym także na rozprawie w dniu 8 listopada 2019 r. - w żaden sposób nie zaprzeczyła twierdzeniom pozwanego zawartym w piśmie procesowym datowanym na 11 września 2019 r. (k. 491-496) co do tego, że powód na podstawie wyżej przywołanej umowy przelewu uzyskał od (...) S.A. cenę przelewu w kwocie 21 709 871 zł. Tym twierdzeniom pozwanego powód nie zaprzeczył ani w piśmie procesowym z dnia 22 listopada 2019 roku (k. 573), ani w żadnym późniejszym piśmie procesowym, wobec czego wyżej przytoczone fakty, na które powołał się pozwany, uznać należy za niesporne. Tym samym w związku
z przedsięwzięciem gospodarczym polegającym na wzniesieniu wyżej opisanego budynku (wedle powoda wydatek w kwocie 5 017 400,38 zł) i zakupie sprzętu medycznego wydzierżawionego następnie (...) K. (wedle powoda wydatek w kwocie 13 352 683,61 zł – k. 5) powód poniósł wydatki wynoszące łącznie mniej niż 19 mln złotych (a przy tym zachował prawo własności sprzętu medycznego), natomiast uzyskał – od różnych podmiotów – korzyści w kwocie łącznej ponad 34 milionów złotych (12 641 000 zł + 21 709 871 zł). Trudno wobec tego uznać, że efekcie powód został w jakikolwiek sposób zubożony.
Apelację od powyższego wyroku Sądu I instancji wywiodła powódka zaskarżając zapadłe rozstrzygnięcie w całości i zarzucając :
I. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 365 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie faktu wydania prawomocnego orzeczenia
w postaci wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi, Wydział I Cywilny z dnia 29 czerwca 2018 r., sygn. akt: I ACa 1345/17, I Acz 1802/17, w którym prawomocnie przesądzono zasadność dochodzonego roszczenia powódki w stosunku do pozwanej w oparciu o przepisy
o bezpodstawnym wzbogaceniu, jak również prawomocnie ustalono termin wymagalności roszczenia powódki oraz długość terminu przedawnienia roszczenia;
2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędne przyjęcie, że zawarta przez powódkę z (...) K. umowa dzierżawy nie określa przedmiotu robót budowlanych oraz nie rozlicza kosztów budowy, podczas gdy z umowy tej wynika, że zakres robót budowlanych został uwarunkowany umożliwieniem prawidłowego działania oddziału, w którym miał zostać zainstalowany sprzęt medyczny określony
w Załączniku nr 1 do umowy, natomiast koszty wykonanych przez powódkę prac budowlanych miały zostać pokryte w ramach uiszczanego przez (...) K. na rzecz powódki czynszu dzierżawy;
3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędne przyjęcie, że w toczącym się na skutek wniosku powódki z dnia 26 czerwca 2009 roku o zawezwanie do próby ugodowej postępowaniu przed Sądem Rejonowym dla Łodzi- Śródmieścia w Łodzi o sygn. akt: XIII GCo 293/09 posiedzenie odbyło się w dniu
1 października 2009 r., podczas gdy z przedłożonego wraz z pozwem w niniejszej sprawie zawiadomienia o terminie posiedzenia wynika, że posiedzenie to miało miejsce w dniu
2 października 2009 r., co oznacza, że drugi wniosek powódki o zawezwanie do próby ugodowej skutecznie przerwał bieg przedawnienia roszczenia;
4) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędne przyjęcie, że złożenie przez powódkę drugiego i trzeciego wniosku o zawezwanie pozwanej do próby ugodowej nie zmierzało bezpośrednio do zaspokojenia, dochodzenia lub ustalenia roszczenia powódki,
w sytuacji gdy ze względu na skomplikowany charakter toczącej się równolegle sprawy o sygn. akt: II C 1476/10, zmieniającą się stale sytuację procesową, rozbieżne rozstrzygnięcia podejmowane przez kolejne sądy różnych instancji, czasochłonność postępowania i bardzo dużą wysokość narastających w sprawie kosztów sądowych, powódka mogła obiektywnie liczyć na zawarcie ugody z pozwaną, a jednocześnie występując z kolejnymi wnioskami
o zawezwanie do próby ugodowej, powódka dawała wyraz swojej wiedzy o istnieniu wymagalnej wierzytelności i wyrażała jednoznacznie determinację w skorzystaniu z wymiaru sprawiedliwości, podejmując czynności bezpośrednio zmierzające do uzyskania zaspokojenia roszczenia przed właściwym sądem;
5) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego w celu ustalenia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. pominięcie zeznań świadka J. A. (1) w zakresie w jakim wskazała, że powódka w ramach ewentualnej ugody proponowała pozwanej ustępstwa w zakresie dochodzonych odsetek od należności głównej, co doprowadziło Sąd
I instancji do błędnych ustaleń faktycznych i stwierdzenia, że składanie przez powódkę kolejnych wniosków o zawezwanie do próby ugodowej nie zmierzało bezpośrednio do zaspokojenia, dochodzenia lub ustalenia roszczenia, podczas gdy powódka - zakładając ustępstwa z własnej strony - dawała pozwanemu realną szansę na zawarcie ugody;
6) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędne przyjęcie, że treść przesłuchania członka zarządu powódki S. Z. nie zawiera wiarygodnych informacji co do tego, czy i kiedy toczyły się oraz jak przebiegały ewentualne negocjacje stron dotyczące pozasądowego zakończenia sporu dotyczącego rozliczenia kosztów opisanej w pozwie inwestycji budowlanej, podczas gdy zeznania te mają charakter spontanicznej i spójnej relacji, z której wynika, że odbyły się dwa spotkania
z przedstawicielami pozwanej w Urzędzie Marszałkowskim - jedno w 2015 roku, jedno wcześniej - a negatywne stanowisko zarządu województwa co do ewentualnej ugody wnikało ze zbliżających się w tym czasie wyborów samorządowych, jednakże ze strony pozwanego nie padło nigdy oświadczenie, że kategorycznie nie wyraża zgody na jakąkolwiek ugodę
i jednocześnie powódka cały czas pozostawała w przeświadczeniu, że jest szansa na zawarcie ugody z pozwaną;
7) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędne przyjęcie, że powódka nie została w jakikolwiek sposób zubożona na skutek wzniesienia obiektu budowlanego opisanego w pozwie, w związku z otrzymaniem od (...) K. części rat czynszu dzierżawy oraz dokonaniem cesji części wierzytelności pieniężnej o zapłatę czynszu dzierżawy przez (...) K. na rzecz (...) S.A. w dniu 3 sierpnia 2004 roku, w sytuacji gdy zawarta pomiędzy powódką a (...) K. umowa dzierżawy była tak skonstruowana, że koszty budowy wraz z innymi kosztami poniesionymi przez powódkę miały być pokryte dopiero po zakończeniu dziesięcioletniego okresu dzierżawy, a wynagrodzenie z umowy cesji stanowiło jedynie pokrycie poniesionych przez powódkę kosztów nabycia i finansowania sprzętu potrzebnego do realizacji umowy z (...) K., a nie wydatków budowlanych powódki;
8) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd I instancji w pkt. 1 lit. a i b postanowienia z dnia 19 października 2020 roku dowodów zgłoszonych przez powódkę, mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a przede wszystkim dla ustalenia powstania wzbogacenia u pozwanego i podstawy prawnej tego wzbogacenia oraz wartości wzbogacenia pozwanego i wysokości korzyści majątkowej, jaką pozwany uzyskał kosztem powódki - wobec braku przedawnienia roszczenia powódki;
9) art. 386 § 4 k.p.c. poprzez nierozpoznanie istoty sprawy spowodowane zaniechaniem przez Sąd I instancji badania merytorycznej podstawy roszczenia z uwagi na błędne uznanie zarzutu przedawnienia roszczenia.
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 117 § 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy roszczenie pieniężne powódki nie uległo przedawnieniu;
b) art. 230 w zw. z art. 226 i art. 229 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że roszczenie powódki uległo przedawnieniu z upływem 1 roku od dnia zdania nieruchomości
w sytuacji, gdy powódka nie była bezumownym posiadaczem zależnym nieruchomości będącej własnością pozwanego;
c) art. 120 § 1 w zw. z art, 405 i art. 455 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na nieprawidłowym przyjęciu, że dla określenia daty początkowej biegu terminu przedawnienia nie ma znaczenia to, w jakiej dacie przestała obowiązywać umowa dzierżawy zawarta przez powódkę z (...) K.;
d) art. 74 ustawy z dnia 10 czerwca 1994 r. o zamówieniach publicznych poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że zawarta przez powódkę z (...) K. umowa nr (...) jest nieważna, podczas gdy umowa ta została zawarta w formie pisemnej i określa przedmiot robót budowlanych oraz rozlicza koszty budowy;
e) art. 123 § 1 pkt 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na nieprawidłowym uznaniu, że drugie i kolejne zawezwanie do próby ugodowej są czynnościami, które mogą wywołać skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia, ale jedynie wówczas, jeżeli
w okolicznościach danej sprawy istnieje podstawa do oceny, że czynność tę przedsięwzięto bezpośrednio w celu wskazanym w tym przepisie, co w konsekwencji doprowadziło Sąd
I instancji do błędnego przekonania, że złożone przez powódkę wnioski o zawezwanie do próby ugodowej nie spowodowały przerwy biegu przedawnienia objętych nimi roszczeń;
f) art. 5 k.c. poprzez odmowę jego zastosowania, podczas gdy nawet przy przyjęciu zasadności zarzutu przedawnienia, podniesienie przedmiotowego zarzutu pozostawałoby
w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, co nakazywałoby uwzględnić roszczenie pomimo zgłoszenia zarzutu przedawnienia.
W oparciu o wyżej sformułowane zarzuty, powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Wyrokiem z 11 lutego 2022 r., I ACa 388/21 Sąd Apelacyjny w Łodzi w punkcie I. rozstrzygnięcia zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 23 grudnia 2020 r. w ten sposób, że :
1. zasądził od Województwa (...) na rzecz (...) sp. z o.o. w W. kwotę 640 747,37 zł z bliżej określonymi odsetkami,
2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie,
3. zasądził od Województwa (...) na rzecz (...) sp. z o.o. w W. kwotę 5 412,67 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
W punkcie II. swojego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny oddalił apelację w pozostałym zakresie i w punkcie III. rozstrzygnął o kosztach postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy. Odmiennie ustalił jedynie termin przeprowadzenia posiedzenia pojednawczego zainicjowanego drugim wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej. Sąd Apelacyjny nie podzielił przy tym wniosków wywiedzionych przez Sąd pierwszej instancji z, co do zasady, prawidłowo ustalonego stanu faktycznego.
Sąd Apelacyjny wskazał, że w niniejszym procesie powód dochodzi dalszej części tego samego roszczenia, tj. opiera go o dokładnie te same twierdzenia, co w sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 29 czerwca 2018 r., I ACa 1345/17. W poprzedniej sprawie zasadność roszczenia powoda oraz jego ocena z punktu widzenia prawa materialnego, była dwukrotnie dokonywana przez Sąd Okręgowy, trzykrotnie przez Sąd Apelacyjny oraz przez Sąd Najwyższy; łącznie wydanych zostało sześć wyroków. Ostatecznie zostało przesądzone, w tym przez Sąd Najwyższy, że między stronami brak było jakiegokolwiek stosunku prawnego, a ocena zasadności roszczenia powoda dokonana została na gruncie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nie ma podstaw do stwierdzenia, aby dokonana
w tym postępowaniu wykładnia prawa, która legła u podstaw rozstrzygnięcia w zakończonej prawomocnie sprawie, była rażąco sprzeczna z prawem. Za zasadny został więc uznany zarzut naruszenia art. 365 § 1 k.p.c. oraz w konsekwencji zarzut naruszenia art. 230 w zw. z art. 226
i 229 k.c. przez błędne zastosowanie tych ostatnich. W związku z tym ocena zasadności roszczenia powoda została dokonana przez Sąd drugiej instancji na gruncie przepisów
o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 k.c.).
Odmiennie niż Sąd Okręgowy, Sąd Apelacyjny, za datę wymagalności roszczenia powoda przyjął 1 października 2006 r., co należy wiązać z datą rozwiązania umowy dzierżawy zawartej między powodem a (...), tj. 30 września 2006 r. Do tej daty brak było podstaw do przyjęcia wymagalności roszczenia, bowiem cały czas w ramach czynszu dzierżawy rekompensowane miały być koszty budowy. Pierwszy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej złożony 26 czerwca 2009 r. doprowadził do przerwy biegu terminu przedawnienia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu.
Nie ulegało wątpliwości Sądu drugiej instancji, że po stronie powoda doszło do zubożenia w postaci wydatkowania kwot na wzniesienie budynku oraz modernizację. Zubożenie powoda doprowadziło do wzbogacenia pozwanego, w postaci uzyskania prawa własności budynku. Pomiędzy zubożeniem a wzbogaceniem bez wątpienia zachodził adekwatny związek przyczynowy.
Sąd drugiej instancji wskazał, że poniesiony przez powoda koszt budowy i modernizacji wkalkulowany był w sposób ogólny (bez wyodrębnienia) w miesięczną stawkę czynszu dzierżawy. Powód uzyskał zaś bądź od dzierżawcy, bądź od podmiotu trzeciego świadczenia pokrywające czynsz dzierżawy za okres do listopada 2010 r., czyli za 77 ze 120 miesięcy. Poza tym w ramach umowy cesji tytułem zapłaty za budynek uzyskał 3 428 009 zł, czyli około 68% ogólnych kosztów budowy. Po dokonaniu bliżej określonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyliczeń, Sąd Apelacyjny przyjął, że skoro powód żądał zasądzenia 4 068 756,98 zł,
z czego uzyskał za budynek już 3 428 009,61 zł, to oznacza, że jego roszczenie pozostało niezaspokojone jedynie do kwoty 640 747,37 zł. W ocenie Sądu Apelacyjnego kwota ta na dzień zamknięcia rozprawy wyrażała stopień zubożenia powoda. Dlatego powództwo podlegało uwzględnieniu wyłącznie do tej wysokości na podstawie art. 405 k.c. Zasądzona kwota stanowi zaledwie 12,77% kosztów budowy. Pozostałe koszty w wysokości 87,23% zostały zrekompensowane w ramach uzyskanego czynszu albo ceny sprzedaży wierzytelności.
W skardze kasacyjnej pozwany zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego w części, tj. w zakresie zmieniającym wyrok Sądu pierwszej instancji (pkt 1.1. i I.3. wyroku) oraz zasądzającym od pozwanego koszty postępowania apelacyjnego (pkt III. wyroku), wnosząc
o jego uchylenie w zaskarżonym zakresie i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie apelacji powoda w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Pozwany zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, tj.:
1) art. 365 § 1 k.p.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na bezzasadnym przyjęciu, że Sąd ad quem był związany wykładnią prawa zawartą w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 29 czerwca 2018 r. wydanym w sprawie o inną część dochodzonego roszczenia, w zakresie dokonanej w nim oceny zasadności roszczenia powoda i jego kwalifikacji prawnej jako roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia;
2) art. 120 § 2 w zw. z art. 405 w zw. z art. 455 k.c. przez ich błędną wykładnię, polegającą na bezzasadnym przyjęciu, że wymagalność i związany z nią początek biegu terminu przedawnienia dochodzonego pozwem roszczenia, były zależne od rozwiązania umowy dzierżawy łączącej powoda z podmiotem trzecim, w ramach której miała ona rekompensować sobie poniesione koszty budowy realizowanej na nieruchomości pozwanego;
3) art. 123 § 1 pkt 1 k.c. przez jego błędną wykładnię, polegającą na bezzasadnym przyjęciu z jednej strony, że każdy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia bez względu na motywy dokonania tej czynności procesowej,
a jednocześnie, że nie powinny być one oceniane wyłącznie przez pryzmat zachowań dłużnika, gdyż wierzyciel powinien mieć zapewnioną w ten sposób możliwość zabezpieczenia się przed przedawnieniem tej części roszczenia, której nie dochodzi on w procesie o świadczenie częściowe;
4) art. 509 § 1 w zw. z art. 405 k.c. przez jego bezzasadne niezastosowanie, polegające na pominięciu nieważności aneksu z 6 sierpnia 2004 r. do umowy przelewu wierzytelności
z 3 sierpnia 2004 r., ze względu na definitywny brak wymaganej pisemnej zgody dłużnika wierzytelności na jego zawarcie.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o odmowę przyjęcia skargi do rozpoznania, względnie o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy wyrokiem z 13 czerwca 2024 r., (...) 615/23 uchylił zaskarżony wyrok częściowo, tj. w punktach I.1., I.3 oraz III. i przekazał sprawę w tej części Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy podniósł, że Sąd Okręgowy uznał, że do rozliczeń między powodową spółką a pozwanym województwem (właścicielem nieruchomości) dotyczących nakładów na nieruchomość należy stosować nie tyle art. 405 i nast. k.c., lecz art. 230 w zw.
z art. 226 i 229 k.c., regulujące rozliczenia między właścicielem rzeczy i jej posiadaczem zależnym, co skutkowało przyjęciem, że roszczenia powodowej spółki przedawniały się
z upływem 1 roku od daty zwrotu rzeczy. Sąd Apelacyjny zakwestionował tę ocenę, przyjmując, że powodowi przysługuje roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c.). Nie dokonał jednak samodzielnej kwalifikacji prawnej dochodzonego roszczenia, ale wskazał, że jest w tym zakresie na podstawie art. 365 § 1 k.p.c. związany wyrokiem Sądu Apelacyjnego z 29 czerwca 2018 r., I ACa 1345/17, który przyjął taką podstawę prawną rozstrzygnięcia, oceniając zasadność innej części roszczenia powodowej spółki, wynikającej jednak z tego samego stanu faktycznego.
Sąd Najwyższy tak ujętego stanowiska Sądu Apelacyjnego nie podzielił, uznając podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 365 § 1 k.p.c. za uzasadniony. Opowiedział się za wąskim ujęciem zakresu mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia
z przyczyn wyczerpująco omówionych w uchwale Sądu Najwyższego z 8 listopada 2019 r., III CZP 27/19 (OSNC 2020, nr 6, poz. 48) oraz wyroku Sądu Najwyższego z 13 maja 2021 r.,
(...) 73/21 (OSNC 2022, nr 2, poz. 19), do których uzasadnień odesłał, aby uniknąć zbędnych powtórzeń (zob. też podobnie m.in. wyroki SN: z 26 listopada 2021 r (...) 96/21, OSNC-ZD 2023, nr 1, poz. 10; z 26 maja 2022 r., (...) 19/22, OSNC-ZD 2022, nr 4, poz. 47, i z 28 października 2022 r., (...) 894/22). Sąd Najwyższy wskazał, że wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku nie tworzy więc stanu związania innych sądów ustaleniami faktycznymi lub ocenami prawnymi, które legły u podstaw wydanego wcześniej orzeczenia dotyczącego tego samego stosunku prawnego. Przywołany przepis dotyczy wyłącznie ściśle rozumianego przedmiotu rozstrzygnięcia, wyrażonego w sentencji zapadłego w sprawie orzeczenia. Nie można więc podzielić poglądu wyrażonego w uchwale Sądu Najwyższego
z 8 listopada 2019 r., III CZP 27/19 (OSNC 2022, nr 4, poz. 38), w której przyjęto, że takiego związania nie ma w innej sprawie o dalszą część tego świadczenia, między tymi samymi stronami, w tym samym stanie faktycznym i prawnym, tylko wówczas jeśli wykładnia prawa, która legła u podstaw prawomocnego rozstrzygnięcia jest rażąco sprzeczna z prawem.
W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał za wystarczające odwołanie się przez Sąd Apelacyjny jedynie do wynikającego z art. 365 § 1 k.p.c. związania wyrokiem z 29 czerwca 2018 r., I ACa 1345/17, jako podstawy zastosowania w okolicznościach sprawy art. 405 k.c.
i odrzucenia zakwalifikowania dochodzonego roszczenia na podstawie art. 230 w zw. z art. 226 i 229 k.c.
Sąd Najwyższy podniósł, że nie można oczywiście wykluczyć, że przyjęta przez Sąd Apelacyjny podstawa prawna rozstrzygnięcia jest trafna. Jednak jej uzasadnienie wymagałoby przytoczenia przekonującej argumentacji, nieograniczającej się jedynie do wskazania na wynikające z art. 365 § 1 k.p.c. związanie prawomocnym wyrokiem. W szczególności, gdy - jak się zdaje - Sąd drugiej instancji nie zakwestionował oceny Sądu Okręgowego, że w chwili dokonywania nakładów na nieruchomość pozwanego powodowa spółka była posiadaczem zależnym tej nieruchomości na podstawie umowy poddzierżawy zawartej 8 marca 2004 r.
z (...). Jeżeli tak, to nie jest jasne, jakie przyczyny uzasadniały odmowę zastosowania przepisów regulujących rozliczenie posiadacza rzeczy z jej właścicielem. Być może wynika to z przyjęcia, że nakłady na nieruchomość były dokonywane przez powodową spółkę niezależnie od stosunku prawnego prowadzącego do posiadania zależnego nieruchomości (poddzierżawy), czyli - w pewnym uproszczeniu - bez związku funkcjonalnego ze stanem posiadania. Mogłoby to skutkować przyjęciem, że powodowa spółka dokonując nakładów na nieruchomość pozwanego w ogóle nie była jej posiadaczem, co wykluczyłoby zastosowanie art. 226-230 k.c. Przyjęcie takiego stanowiska wymagałoby jednak odniesienia się do konkretnych elementów stanu faktycznego i przedstawienia szerszej argumentacji prawnej, której zabrakło w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Sąd Najwyższy podkreślił, że z powołanego przez Sąd Apelacyjny wyroku Sądu Najwyższego z 7 maja 2015 r., II CSK 444/14, nie wynika akceptacja dla kwalifikacji roszczenia powodowej spółki na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wprost przeciwnie, Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że luki w ustaleniach faktycznych
i nieodniesienie się przez Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku do kwestii istotnych dla prawidłowej oceny prawnej uniemożliwiają „odparcie zarzutu naruszenia art. 410 § 2 k.c.”, co skutkowało uchyleniem zaskarżonego wyroku. Należy także zauważyć, że Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw (art. 398 13 § 1 k.p.c.). Jest przy tym związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 398 13 § 2 k.p.c.). Zatem wyrok Sądu Najwyższego rozstrzyga jedynie o zasadności podstaw skargi kasacyjnej, co oczywiście nie jest równoznaczne z akceptacją podstawy prawnej zaskarżonego orzeczenia sądu drugiej instancji.
Sąd Najwyższy stwierdził, ż w sytuacji, gdy nie została przesądzona prawidłowa kwalifikacja prawna dochodzonego roszczenia, odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, w szczególności dotyczących wymagalności roszczenia powodowej spółki, jego ewentualnego przedawnienia oraz skutków dokonanej cesji dla wysokości roszczenia, byłoby co najmniej przedwczesne. Nie budzi bowiem wątpliwości, że ocena ta jest uzależniona przede wszystkim od tego, czy do dochodzonego roszczenia mają zastosowanie przepisy
o rozliczeniach między posiadaczem zależnym i właścicielem, czy też przepisy
o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Dotyczy to także problematyki przerwania biegu przedawnienia przez złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.), która dla rozstrzygnięcia sprawy ma znaczenie tylko przy przyjęciu określonych, ale na obecnym etapie jedynie hipotetycznych, założeń.
Sąd Apelacyjny ponownie rozpoznając sprawę zważył, co następuje
Na wstępie należy wskazać, że zaskarżony apelacją wyrok stał się prawomocny w zakresie oddalającym powództwo ponad kwotę 640 747,37 zł.
Sąd Apelacyjny ponownie rozpoznając sprawę podzielił i przyjął za własne ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy. Skorygowania wymagały jedynie ustalenia dotyczące daty zawarcia umowy poddzierżawy łączącej powoda z (...), którą zawarto 16 marca 2004 r., a nie, jak wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - 8 marca 2004 r. oraz daty zawarcia przez powoda umowy z Przedsiębiorstwem (...), którą zawarto 22 października 2003 r., a nie 22 października 2013 r. Niedokładności te nie rzutowały na treść rozstrzygnięcia i należało je zakwalifikować jako oczywiste omyłki pisarskie.
Poza tym należało poczynić odmienne ustalenia co do daty posiedzenia w sprawie XIII GCo 293/09 wywołanej drugim zawezwaniem do próby ugodowej, podzielając w tym zakresie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Jak wynika z wydanego w tej sprawie zarządzenia przewodniczącego z dnia 3 lipca 2009 r. (k. 25 -akt XIII GCo 293/09), termin posiedzenia pojednawczego został wyznaczony na dzień 2 października 2009 r. Data 2 października 2009r. została także wymieniona w skierowanych do stron, zawiadomieniach o terminie posiedzenia (k. 26 - 28 - akt XIII GCo 293/09). Natomiast protokół posiedzenia, na które stawił się jedynie powód, został opatrzony datą 1 października 2009 r. (k.29 - akt XIII GCo 293/09). Rozbieżność ta była zapewne źródłem odmiennego wskazywania przez strony daty powyższego posiedzenia. Skoro w aktach sprawy brak jest wniosku o zmianę terminu posiedzenia pojednawczego i nie zapadła w niej decyzja o zmianie terminu posiedzenia, uzasadniony jest wniosek, że posiedzenie to odbyło się w dniu 2 października 2009 r. Wnioskodawca otrzymał bowiem wezwanie do stawienia się na posiedzenie pojednawcze
w dniu 2 października 2009 r. i stawił się w tym dniu na posiedzenie. Oznaczenie protokołu posiedzenia datą „1 października 2009 r.” stanowiło zatem wynik oczywistej omyłki pisarskiej. Podniesiony w apelacji zarzut dokonania błędnej oceny zebranego materiału dowodowego przez przyjęcie, że posiedzenie pojednawcze odbyło się w dniu 1 października 2009 r., zamiast 2 października 2009 r. okazał się więc trafny. Jego zasadność nie rzutowała jednak ostatecznie na wynik sprawy wobec zajętego przez Sąd Apelacyjny stanowiska odnośnie do braku skuteczności drugiego i trzeciego zawezwania do próby ugodowej, które w ocenie tego Sądu nie przerwały biegu terminu przedawnienia, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędne przyjęcie, że złożenie przez powódkę drugiego i trzeciego wniosku o zawezwanie pozwanej do próby ugodowej nie zmierzało bezpośrednio do zaspokojenia, dochodzenia lub ustalenia roszczenia powódki jest niezasadny. Uzasadniając ten zarzut skarżący wskazał m.in. na pominięcie zeznań świadka J. A. (2) w zakresie w jakim wskazała, że powódka w ramach ewentualnej ugody proponowała pozwanej ustępstwa w zakresie dochodzonych odsetek od należności głównej oraz błędne przyjęcie, że treść przesłuchania członka zarządu powódki S. Z. nie zawiera wiarygodnych informacji co do tego, czy i kiedy toczyły się oraz jak przebiegały ewentualne negocjacje stron dotyczące pozasądowego zakończenia sporu dotyczącego rozliczenia kosztów opisanej w pozwie inwestycji budowlanej.
Odnosząc się do tych zarzutów, należy podnieść, że pominięcie przez Sąd Okręgowy
w poczynionych ustaleniach fragmentu zeznań J. A. (2) w zakresie w jakim wskazała, że powódka w ramach ewentualnej ugody proponowała, że zrezygnuje z 20 % odsetek, wbrew odmiennemu przekonaniu skarżącego, nie rzutowało na prawidłowość poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń i wyprowadzonych na ich podstawie wniosków
w zakresie uznającym, że kolejne zawezwania do próby ugodowej nie zmierzały bezpośrednio do zaspokojenia, dochodzenia lub ustalenia roszczenia. To, czy powódka - zakładając ustępstwa z własnej strony - dawała pozwanemu realną szansę na zawarcie ugody, nie miało znaczenia dla oceny tego zagadnienia. Znaczenie miało natomiast to, czy postawa pozwanego mogła wywołać przeświadczenie powoda, że zawarcie ugody jest możliwe. Takiego wniosku nie da się wyprowadzić z faktu wystąpienia przez powódkę z propozycją ustępstw w zakresie niewielkiej części należnych odsetek.
Postawa pozwanego była nieprzejednana, co potwierdziły m.in. zeznania świadka J. A. (2), z których wynika, że zarząd województwa konsekwentnie nie wyrażał zgody na podjęcie negocjacji zmierzających do zawarcia ugody. Apelujący nie zakwestionował pozostałym zakresie oceny nie zeznań tego świadka. Nie można zatem uznać, że ustalenia poczynione z odwołaniem się do zeznań J. A. (2) są wadliwe. Dodatkowo należy podnieść, że propozycja powoda w zakresie rezygnacji z części odsetek została sformułowana w 2015 r. (zezn. świadka J. A. (2) 01:13:35
– k. 556). Podniesiona w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. odnośnie do zeznań wymienionego świadka kwestia miała zatem drugorzędne znaczenie. Sąd Okręgowy uznał bowiem, że już drugie zawezwanie do próby ugodowej z 2012 r. nie przerwało biegu przedawnienia. Podobną uwagę należy podnieść co do zarzutu wadliwej oceny treści przesłuchania członka zarządu powódki S. Z. w zakresie pominięcia jego relacji dotyczących spotkań w Urzędzie Marszałkowskim, które odbyły się w 2015 r.
Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy słusznie uznał przesłuchanie S. Z. za dowód nie pozwalający na ustalenie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, które wspierałyby stanowisko powoda. Członek Zarządu pozwanej nie przytoczył bowiem konkretnych okoliczności, które miałyby się odnosić do prowadzonego przez niego procesu negocjacyjnego w przedmiocie zawarcia ewentualnej ugody. Potwierdził natomiast, że żadne ze spotkań nie doprowadziło do jakichkolwiek konkluzji, a jedyne propozycje w ich trakcie wychodziły od strony powodowej. Ze strony pozwanego miały w nich natomiast uczestniczyć osoby nieuprawnione do podejmowania jakichkolwiek decyzji, natomiast powód nie uzyskał nigdy informacji, aby Zarząd pozwanego wyraził kiedykolwiek zainteresowanie składanymi przez powoda propozycjami lub choćby dalszym kontynuowaniem rozmów (protokół - 2:08:40, k. 558). Prezes Zarządu powoda zasłaniał się brakiem jakiejkolwiek szczegółowej wiedzy i odsyłał do decyzji oraz działań podejmowanych przez kancelarię prawną powoda. Z treści tych zeznań wynika natomiast to, że celem składania przez powoda kolejnych wniosków o zawezwanie do próby ugodowej była chęć minimalizacji kosztów, w oczekiwaniu na korzystne rozstrzygnięcie w procesie o świadczenie częściowe. S. Z. początkowo wskazał przy tym, że ograniczenie wysokości roszczenia dochodzonego w sprawie II C 1476/10, jedynie do jego części, tj. do kwoty ok. 112.000 zł, wynikało z niemożności pokrycia opłaty sądowej, która zostałaby naliczona od całości roszczenia (protokół - 1:22:58, k. 557). Następnie w odpowiedzi na pytanie czy powódka rozważała złożenie wniosku o zwolnienie jej od kosztów sądowych, wskazał, że brak było wówczas podstaw do takiego zwolnienia. Jednocześnie wskazał, że „jest przecież oczywiste, że czym innym jest czy wykładam 10 zł, czy wykładam 1.000 zł” (protokół - 1:45:50 i n.), co wskazywało na zamiar podziału roszczenia celem zaoszczędzenia kosztów postępowania, niezależnie od możliwości ich faktycznego poniesienia. Następnie wskazał , że: „sprawą dla nas bezdyskusyjną było to, że chcieliśmy zweryfikować słuszność naszego roszczenia i na bazie tego rozszerzyć to bez brnięcia w dodatkowe koszty” i przyznał, że intencją powoda było to, aby w sprawie II C 1476/10 doszło do przesądzenia zasady odpowiedzialności, a potem doszłoby do rozszerzenia zakresu żądań (protokół - 1:47:33 i n.).
Skarżący odwołując się w ramach zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. do zdarzeń, które miały miejsce w 2015 r., nie podjął próby podważenia prawidłowości ustaleń Sądu Okręgowego, poczynionych m.in. z odwołaniem się do korespondencji stron (k. 217-220), na których podstawie Sąd ten słusznie uznał, że powód, kierując w 2012 r. wniosek
o zawezwanie do próby ugodowej miał świadomość, że zmierza on wyłącznie do przerwania biegu przedawnienia. Sąd Okręgowy słusznie podkreślił, że z treści przesłuchania członka zarządu powoda S. Z. w niniejszej sprawie nie wynika, aby składanie drugiego i trzeciego wniosku o zawezwanie pozwanego do zawarcia ugody było związane
z celem innym niż dążenie powoda do ponownego przerwania biegu terminu przedawnienia, co potwierdza regularne składanie takich wniosków w odstępach około trzyletnich.
Po 2012 r. postawa pozwanego przejawiająca się brakiem zgody na podjęcie negocjacji ugodowych z powodem nie uległa zmianie, o czym świadczy także treść pisma z 21 maja 2014 r. – k 549 i stanowisko procesowe w sprawie o zapłatę kwoty 112.415,59 zł, w której pozwany złożył skargę kasacyjną od wyroku z 4 lutego 2014 r.
W świetle wiążącego Sąd Apelacyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy stanowiskiem Sądu Najwyższego za niezasadny należało także uznać zarzut naruszenia art. 365 § 1 k.p.c.
Sąd Apelacyjny ponownie rozpoznając sprawę, po dokonaniu analizy zebranego
w sprawie materiału dowodowego, ostatecznie podzielił stanowisko skarżącego
w zakresie wskazującym na przepisy art. 405 i n. k.c. jako podstawę prawną dochodzonego roszczenia.
Uwagi Sądu Okręgowego uszło to, że art. 230 k.c. reguluje - tak jak art. 224-229 k.c.- stosunki między właścicielem a bezumownym (bezprawnym) posiadaczem zależnym, który bez żadnego tytułu włada rzeczą jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (art. 336). Sąd Najwyższy podkreślił to w wyroku z 19 listopada 1998 r., III CKN 33/98, (OSNC 1999, nr 6, poz. 110, LEX nr 35748), stwierdzając, że art. 230 dotyczy tylko takiego posiadacza zależnego, który, władając rzeczą w określonym zakresie, nie ma do tego prawa skutecznego względem właściciela. Sąd Najwyższy wskazał, że ograniczenie to nie wynika wprost z wymienionego przepisu, ale jak trafnie zwrócono uwagę w piśmiennictwie, narzuca je jego funkcja. Przepis ten jest elementem regulacji rozliczeń związanych z realizacją roszczenia windykacyjnego. Skoro zatem roszczenie windykacyjne przysługuje właścicielowi tylko w stosunku do posiadacza, który nie ma skutecznego wobec właściciela prawa do władania rzeczą (art. 222
§ 1 k.c.), to, konsekwentnie, także uregulowanie zawarte w art. 230 k.c. może dotyczyć jedynie posiadacza zależnego nie mającego prawa do rzeczy znajdującej się w jego władaniu. Jeżeli natomiast nakładów na rzecz dokonał posiadacz zależny, któremu do władania rzeczą w danym zakresie przysługuje prawo, zwrot nakładów może nastąpić tylko na zasadach określonych treścią stosunku będącego podstawą prawa posiadacza, tj. odpowiednio do umowy stron regulującej ten stosunek lub przepisów mających zastosowanie do tego stosunku (także
w drodze analogii).
Przepisy dotyczące rozliczeń między właścicielem i jej posiadaczem zależnym nie mogą mieć zastosowania w sprawie. Wprawdzie pozwany nie przejawił wyraźnej zgody na poddzierżawienie nieruchomości, jednak nie można uznać, że powódka była bezumownym posiadaczem zależnym nieruchomości będącej własnością pozwanego. Powódkę łączył bowiem stosunek prawny zawarty z podmiotem uprawnionym do korzystania z należącej do pozwanego nieruchomości. Powódka była zatem uprawniona względem pozwanego do władania nieruchomością, na której poczyniła nakłady. Brak stosunku umownego między stronami nie pozwala na zastosowanie w odniesieniu do rozliczenia poczynionych przez powoda nakładów rozwiązania postulowanego przez Sąd Najwyższy w powołanym wyroku
z 19 listopada 1998 r., III CKN 33/98, co przemawiało za zastosowaniem do tych rozliczeń przepisu art. 405 i n. k.c.
Dochodzenie roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest z reguły bezcelowe wtedy, gdy z takim roszczeniem konkuruje inne roszczenie dotyczące tego samego przedmiotu. Dopiero gdy realizacja takiego innego roszczenia nie mogłaby doprowadzić do zwrotu korzyści lub jej odzyskanie byłoby połączone ze znacznymi trudnościami, uzasadnione jest zgłoszenie roszczenia na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (Kodeks Cywilny, Komentarz pod red. K. Pietrzykowskiego, tom I, Wydawnictwo C.H.Beck, Warszawa 2005, str. 1061).
Zarzut naruszenia art. 230 k.c. w zw. z art. 226 i art. 229 k.c. okazał się więc słuszny.
Nie można zatem podzielić stanowiska Sądu Okręgowego w zakresie, w jakim wymagalność dochodzonego roszczenia powiązał z wydaniem nieruchomości. Apelujący zasadnie zatem podnosi, że oceny zasadności zarzutu przedawnienia należało dokonać przy przyjęciu terminów właściwych dla roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Wymagalność tę należało wiązać z wygaśnięciem umowy łączącej powoda z (...), co skutkowało utratę możliwości odzyskiwania nakładów w przysługującym powodowi na mocy tej umowy czynszu za dzierżawę sprzętu medycznego.
Roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia jest roszczeniem bezterminowym. Zatem stosownie do treści art. 120 § 1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia,
w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Wymagalność roszczenia powoda należało zatem wiązać z rozwiązaniem zawartej pomiędzy powodem a Spółką (...) umowy dzierżawy. Przed datą rozwiązania umowy z dniem 30 września 2006 r. brak było podstaw do domagania się zwrotu nakładów od pozwanego jako właściciela nieruchomości.
Kwestia ważności umowy dzierżawy nie ma znaczenia dla oceny, czy roszczenie powoda uległo przedawnieniu. Dla oceny tej ważne było zbadanie, czy i kiedy uprawniony dopełnił czynności stawiających jego bezterminową wierzytelność w stan wymagalności oraz czy podejmował skuteczne działania zmierzające do przerwania biegu przedawnienia - przy poczynieniu założenia, że powód działał w przekonaniu o ważności umowy.
Sąd Okręgowy, badając, czy podejmowane przez powoda działania doprowadziły do przerwania biegu przedawnienia, słusznie uznał, że pierwsze zawezwanie do próby ugodowej z 26 czerwca 2009 r. w sprawie XIII GCo 293/09 przerwało bieg przedawnienia.
Odmienne stanowisko wyraził odnośnie do kolejnych zawezwań, z tym że co do drugiego wyraził nietrafne stanowisko, uznając je za spóźnione w następstwie błędnego określenia daty posiedzenia pojednawczego wyznaczonego w sprawie XIII GCo 293/09. Jednocześnie drugie i trzecie zawezwania do próby ugodowej zostały uznane za nieskuteczne jako niespełniające przesłanek przerwania biegu przedawnienia.
Po skorygowaniu ustaleń odnośnie do daty posiedzenia pojednawczego w sprawie XIII GCo 293/09 ocenie Sądu Apelacyjnego podlegało, czy drugie i trzecie zawezwanie do próby ugodowej przerwało bieg przedawnienia.
Sąd Najwyższy w wyroku z 7 grudnia 2023 r., (...) wskazał, że wystąpienie z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej wyłącznie w celu uzyskania przerwy biegu przedawnienia stanowi sprzeczne z dobrymi obyczajami nadużycie prawa procesowego. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym apelację pogląd ten podziela.
W uzasadnieniu powołanego wyroku Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ujęcie problemu przerwania terminu przedawnienia, zawezwaniem do próby ugodowej, ulegało ewolucji w piśmiennictwie i orzecznictwie.
Po pierwsze, kwestia przerywania biegu przedawnienia w wyniku składania pierwszego i kolejnych wniosków o zawezwanie do próby ugodowej w przeszłości była dość powszechnie akceptowana w orzecznictwie sądów polskich. W starszych wypowiedziach uznawano, że złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia
w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c. Istotne jest skonkretyzowanie roszczenia, którego wniosek dotyczy (podmiotowo, treściowo, ilościowo, zob. wyrok SN z 16 kwietnia 2014 r., V CSK 274/13; postanowienie SN z 17 czerwca 2014 r., V CSK 586/13; wyrok SN z 25 listopada 2009 r., II CSK 259/09). Sąd Najwyższy w wyroku z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 103/17, wskazał, że co do zasady zawezwanie do próby ugodowej może przerwać bieg przedawnienia. Jednak warunkiem, by skutek taki mógł nastąpić, jest jednoznaczne oznaczenie wierzytelności
i podmiotu dłużnika (wyrok SN z 15 listopada 2019 r., V CSK 348/18).
Do stanowiska tego można zaliczyć pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2021 r., (...) 104/21, w którym przyjęto, że "każde zawezwanie do próby ugodowej powoduje przerwę biegu przedawnienia. Do oceny podstaw zastosowania art. 123
§ 1 pkt 1 k.p.c. niezbędne jest rozstrzygnięcie, czy dana czynność przed sądem lub innym stosownym organem należy do kategorii czynności przedsięwziętych bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia".
W nowszym orzecznictwie i piśmiennictwie kwestia ta nie jest ujmowana jednolicie.
Według drugiego poglądu, pierwszy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia, natomiast kolejne wnioski takiego skutku nie wywołują, jeżeli po bezskutecznym zakończeniu postępowania pojednawczego uprawniony niezwłocznie nie wytoczył powództwa o zasądzenie roszczenia, którego postępowanie dotyczyło - wówczas następował upadek przerwy przedawnienia spowodowany zawezwaniem do próby ugodowej (Sąd Najwyższy w wyroku z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 103/17, LEX nr 2642795; zob. także F. Z., Glosa do wyroku SN z 27 lipca 2018 r., V CSK 384/17, OSP 2019/6, poz. 56;
K. Z., Przedawnienie roszczeń. Ewolucja regulacji - aktualne problemy - potrzeba nowej regulacji, PS (...), s. 19).
Zgodnie z trzecim poglądem - w przypadku każdej, zarówno pierwszej, jak i kolejnych prób ugodowych, należy przede wszystkim badać, czy spełniona została przesłanka "bezpośredniości" dochodzenia roszczenia (A. S., Czy zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg przedawnienia, PS (...), s. 7-17; A. S., P. ugodowa jako przerywająca termin przedawnienia, PS 2019/11-12, s. 19-27).
Można wreszcie także wskazać na stanowisko uznające skuteczność pierwszego zawezwania do próby ugodowej ale jednocześnie uznające konieczność badania każdej kolejnej próby co do okoliczności, które uzasadniają twierdzenie, że wniosek zmierzał bezpośrednio do dochodzenia roszczenia. W wyroku Sądu Najwyższego z 15 listopada 2019 r., V CSK 348/18, przyjęto, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie stanowi czynności bezpośrednio zmierzającej do dochodzenia roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c., gdy jego celem jest tylko wydłużenie okresu zaskarżalności wierzytelności przez doprowadzenie do przerwy biegu przedawnienia. Oznacza to w praktyce, według tego poglądu, że sąd winien zbadać, czy jest to czynność, która potencjalnie może doprowadzić do realizacji roszczenia i jaki jest jej rzeczywisty cel, przy czym dokonanie tego badania nie może być a limine ograniczone do wniosków kolejnych, ale rozciąga się również na pierwszy tego rodzaju wniosek. Tego rodzaju badanie ma miejsce w procesie, w którym dochodzone jest roszczenie objęte wcześniej wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej i jest uruchamiane podniesionym przez dłużnika zarzutem przedawnienia.
Oznacza to, że z reguły, jeżeli obiektywne okoliczności na to nie wskazują, wniosek
o zawezwanie do próby ugodowej nie przerywa biegu terminu przedawnienia.
Sąd Apelacyjny w Łodzi w składzie rozpoznającym apelację opowiedział się za stanowiskiem wyrażonym w powołanym wyroku Sądu Najwyższego z 15 listopada 2019 r.,
V CSK 348/18 i podzielił stanowisko Sądu Okręgowego w zakresie, w jakim uznał, że kolejne wnioski powoda o zawezwanie do próby ugodowej nie doprowadziły do przerwania biegu przedawnienia dochodzonego przez powoda roszczenia.
W świetle ustaleń Sądu Okręgowego, których prawidłowości skarżący nie zdołał podważyć, trafny jest wniosek, że kolejne zawezwania do próby ugodowej zmierzały jedynie do kolejnego przerwania biegu terminu przedawnienia a nie bezpośrednio do zaspokojenia, dochodzenia lub ustalenia roszczenia powoda i jako takie nie mogły wywołać skutku z art. 123 §1 pkt 1 k.c. Pozwany nie przejawiał bowiem woli podjęcia jakichkolwiek pertraktacji ugodowych.
Istotne elementy treści wniosków o zawezwanie do próby ugodowej są w zasadzie identyczne. W kolejnych wnioskach nie przywołano żadnych nowych okoliczności faktycznych, które miałyby miejsce po złożeniu wniosku poprzedniego i które wskazywałyby na zmianę stanowiska dłużnika co do zawarcia ewentualnej ugody. W piśmie do powoda z 17 września 2010 r. Marszałek Województwa wykluczył możliwość zawarcia ugody, co powód przyznał w uzasadnieniu pozwu złożonego w dniu 3 listopada 2010 r.
w sprawie II C 1476/10. W toku tego postępowania wprawdzie strony zostały skierowane do mediacji, jednakże ze sprawozdania mediatora wynika, że na spotkaniu mediacyjnym w dniu
5 lipca 2011r. nie doszło do uzgodnienia stanowisk stron, a strona pozwana odmówiła dalszego uczestnictwa w mediacji. Brak jest dowodów na to, aby po tej dacie, stanowisko pozwanego co do negocjacji z powodem mających zmierzać do ugody uległo zmianie. Przeczy temu stanowczo treść zeznań świadka J. A. (1) i treść pisma z 21 maja 2014 r. oraz prezentowane przez powoda stanowisko procesowe we wcześniejszym postępowaniu,
w tym złożenie skargi kasacyjnej. Wbrew odmiennemu przekonaniu apelującego skomplikowany charakter sprawy, zmieniająca się sytuacja procesową, rozbieżne rozstrzygnięcia podejmowane przez kolejne sądy różnych instancji, czasochłonność postępowania i bardzo duża wysokość narastających w sprawie kosztów sądowych, nie stanowiły okoliczności, na których podstawie powódka mogła obiektywnie liczyć na zawarcie ugody z pozwaną.
W świetle poczynionych ustaleń uprawniony jest wniosek, że powód nie miał żadnych obiektywnych podstaw do uznania, że stanowisko pozwanego uległo zmianie, tj. że istnieje rzeczywista możliwość zawarcia jakiejkolwiek ugody. Drugi i trzeci wniosek nie spełniał zatem warunków określonych w art. 123 §1 pkt 1 k.c. Zarzut naruszenia art. 117 k.c. i art. 123 § 1 pkt 1 k.c. okazał się więc nietrafny.
Na uwzględnienie nie zasługiwał także zarzut obrazy art. 5 k.c. W uzasadnieniu tego zarzutu apelujący wskazał, że pozwane Województwo (...), czyli jednostka samorządu terytorialnego, będąca właścicielem wybudowanych ze środków własnych powódki obiektów budowlanych nie zapłaciła za nie komukolwiek ani złotówki aż do momentu wydania przez Sąd Apelacyjny w Łodzi wyroku z dnia 29 czerwca 2018 r. w sprawie I ACa 1345/17, co,
w ocenie skarżącego, należy jednocześnie uznać za całkowicie sprzeczne z fundamentalną zasadą zaufania obywateli do państwa. Zgłoszenie przez pozwanego - jako jednostkę samorządu terytorialnego - zarzutu przedawnienia w przypadku, w którym bez podstawy prawnej, wyłącznie z powodu braku prawidłowego dofinansowania (...) K., pozwany doprowadził do konieczności rozwiązania umowy zawartej pomiędzy powódką a (...) K., przy której tworzeniu sam uczestniczył oraz której zapisy akceptował – jest, zdaniem apelujące go rażąco sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, określonymi w art. 5 k.c.
Odnosząc się do zarzutu nadużycia prawa przez podniesienie zarzutu przedawnienia, należy wskazać, że mimo istotnej funkcji, jaką pełni przedawnienie, którą jest stabilizacja stosunków społecznych - wskazana funkcja nie ma charakter nadrzędnego. W szczególnych sytuacjach musi ona bowiem ustąpić przed innymi wartościami, jaką jest prawo strony do uzyskania orzeczenia zgodnego z poczuciem sprawiedliwości. Przy ocenie czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego przypadku (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 22 marca 2017 r.,
I ACa 927/16, LEX nr 2308679.
Stąd też zastosowanie art. 5 k.c. w odniesieniu do zarzutu przedawnienia wymaga rozważenia, na tle całokształtu okoliczności sprawy, interesów i postaw obu stron roszczenia, tj. zarówno uprawnionego, jak i zobowiązanego. Należy podkreślić, że możliwość skorzystania z art. 5 k.c. w związku z zarzutem przedawnienia może mieć miejsce tyko w wypadkach wyjątkowych. Wyjątkowość ta może być związana z przyczynami dotyczącymi osoby dochodzącej roszczenia, jak i w wypadku opóźnienia w dochodzeniu roszczenia spowodowanego przyczynami niezależnymi od obu stron.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy nie można uznać, że wystąpiły w niej wyjątkowe okoliczności przemawiające za uznaniem podniesionego zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa. Należy przypomnieć, że powód wywodzi swoje roszczenie z przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, wskazując, że poczynił naniesienia budowlane na gruncie pozwanego. Stawiając pozwanemu zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez podniesienie zarzutu przedawnienia, skarżący pominął w swojej argumentacji to, że nie łączył go z pozwanym jakikolwiek stosunek prawny, uzasadniający oczekiwanie zwrotu przez powódkę nakładów poczynionych na nieruchomości pozwanego. Pozwany nie zapewniał powoda, że zwróci nakłady. Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy pozwanemu nie można także zarzucić tego, aby podjął działania w jakikolwiek sposób wprowadzające powoda w błąd, skoro pozwany od chwili, kiedy dowiedział się o kierowaniu wobec niego roszczeń powoda (t.j. od lata 2009 r.), konsekwentnie oświadczał, że roszczeń tych nie uznaje.
Przyjęta przez powoda taktyka procesowa nie uchroniła go przez upływem terminu przedawnienia dochodzonego roszczenia. Powód podnosząc zarzut nadużycia prawa podjął próbę przerzucenia na pozwanego skutków niepowodzenia tej taktyki, która nie mogła przynieść oczekiwanego przez powoda rezultatu. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że powód z tej przyczyny wystąpił z pozwem w niniejszej sprawie dopiero po ponad 14 latach od dnia poczynienia nakładów i po ponad 12 latach od rozwiązania umowy dzierżawy, gwarantującej ich rekompensatę, że pozwany w sposób nieuczciwy zapewniał go o możliwości ugodowego lub pozasądowego zaspokojenia jego roszczeń.
Podniesione okoliczności dotyczące finansowania (...) K. i wpływu tego finansowania na trwałość stosunków prawnych między powodem a (...) K. nie były przedmiotem analizy Sądu Okręgowego i poczynionych przez ten Sąd ustaleń. Z braku ustaleń w tym zakresie i braku zarzutu ich niekompletności, ustosunkowanie się przez Sąd Apelacyjny do podniesionego w kontekście naruszenia art. 5 k.c. zarzutu nieprawidłowego finansowania przez pozwanego (...) K. nie jest możliwe. W związku z tym podniesione w apelacji w zakresie zarzutu naruszenia art.. 5 k.c. kwestie nie mogły rzutować na prawidłowość dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny zasadności zarzutu nadużycia przez pozwanego prawa podmiotowego, którą należało uznać za prawidłową.
Mając powyższe na uwadze, należało oddalić apelację na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego i kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c.
w zw. z art. 108 § 1 i art. 391 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 8 oraz § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 15 ust.
3 oraz § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r.
w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na koszty postępowania kasacyjnego złożyła się opłata od skargi kasacyjnej oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 7.500 zł. Natomiast koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym zostały przyznane w kwocie 22.500 zł. W ocenie Sądu Apelacyjnego niezbędny nakład pracy pełnomocnika pozwanego
oraz zawiłość sprawy uzasadniały przyznanie w postępowaniu apelacyjnym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce.