Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 31/14
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 28 maja 2014 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
SSA Iwona Wiszniewska
Sygn. akt ACa 31/14
SA Marta Sawicka SO del. Joanna Kitłowska-Moroz sekr. sądowy Magdalena Goltsche po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2014 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa G. B. przeciwko K. S. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt I C 75/13 I oddala apelację, II zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 5 400 (pięć tysięcy czterysta) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Joanna Kitłowska-Moroz Iwona Wiszniewska Marta Sawicka
Uzasadnienie
Powód G. B. domagał się pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego w postaci wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z 30 lipca 2011 roku, wydanego w sprawie VI GC 37/09, zaopatrzonego w klauzulę wykonalności na mocy postanowienia z 11 kwietnia 2011 roku i zasądzającego od niego na rzecz pozwanej K. S. kwotę 247.184,79 zł z odsetkami od 14 lipca 2008 roku do dnia zapłaty wraz z kosztami procesu, a także utrzymującego ten wyrok w mocy wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 27 stycznia 2012 roku, wydanego w sprawie o sygn. I ACa 758/10.
W odpowiedzi na pozew, pozwana wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu.
W piśmie procesowym z 4 lutego 2013 roku pozwana wniosła o umorzenie postępowania, albowiem sporne zobowiązanie pieniężne wygasło wskutek uiszczenia na rachunek bankowy K. S. 417.673,49 zł. Jako tytuł wpłaty wskazano „spłata zobowiązania G. B. (nal. gł., koszty procesu, odsetki) w sprawie sygn. VI GC 37/09 i sygn. I ACa 758/10”. Wpłata ta wyczerpuje wszelkie należności objęte tytułem wykonawczym, którego pozbawienia wykonalności domagał się powód. Pozwana wskazała, iż w związku z powyższą okolicznością wystąpiła także o umorzenie postępowania egzekucyjnego.
W piśmie z 11 lutego 2013 roku powód zmienił żądanie pozwu w ten sposób, że wniósł o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz 247.184,79 zł z ustawowymi odsetkami od 14 lipca 2008 roku do 10 stycznia 2013 roku oraz kosztów procesu w wysokości 25.935,79 zł.
Na rozprawie 15 lutego 2013 roku pozwana wskazała, że w jej ocenie modyfikacja żądania pozwu jest niedopuszczalna. Podniosła nadto zarzut przedawnienia roszczenia, jako związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Na rozprawie 24 kwietnia 2013 roku pozwana podtrzymała zarzut przedawnienia zmodyfikowanego roszczenia odszkodowawczego, powołując się na dwuletni termin dochodzenia takich roszczeń, wynikający z art. 646 k.c., dot. umowy o dzieło.
Wyrokiem z 24 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanej z tytułu kosztów procesu 7.217,- złotych.
Na potrzeby niniejszego rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji ustalił, że pismem z 10 kwietnia 2008 roku powód złożył powódce ofertę wykonania umowy o dzieło w zakresie robót polegających na dostawie gruzu kruszonego na plac budowy za cenę 60,80 zł/tona netto, wykonaniu wykopu z wywozem pod fundamenty na odległość do 2 km za cenę 22,80 zł/m3 netto, nawiezieniu pospółki z zagęszczeniem i rozplantowaniem za cenę 46,55 zł/m3 netto, dokończeniu placów montażowych za cenę 21,85 zł/m2 netto, z uwzględnieniem rozplantowania tłucznia pierwszej warstwy, położenia geowłókniny, rozplantowania tłucznia drugiej warstwy oraz zagęszczenia. Termin płatności przewidziano na 10 dni.
K. S. złożyła powodowi ofertę z 10 maja 2008 roku na wykonanie powyższych prac ze wskazaniem ich cen. Pismem z 14 kwietnia 2008 roku powód zawiadomił agencję ochrony (...), że od tego dnia na budowie elektrowni wiatrowych w B. – D. roboty drogowe oraz wykonanie placów montażowych rozpocznie pozwana. Z ustaleń Sadu Okręgowego wynika, że w związku z wykonywaną umową o dzieło, K. S. wystawiła powodowi faktury z 19 maja 2008 roku na 267.069,53 zł, z 5 czerwca 2008 roku na 218.898,01 zł, z 27 czerwca 2008 roku na 83.173,93 zł, z 27 czerwca 2008 roku na 55.287,23 zł. Odbiór robót w drodze pokwitowania faktur przez upoważnionego reprezentanta powoda następował odpowiednio 20 maja 2008 roku, 10 czerwca 2008 roku oraz 3 lipca 2008 roku. W drodze faksu powód zgłosił pozwanej usterki do wykonanych prac z wymienieniem stanowisk fundamentowych, zobowiązując ją do przeprowadzenia badań sprawdzających najpóźniej do 3 września 2008 roku. Pismem z 4 września 2008 roku pozwana zaproponowała przeprowadzenie spotkania stron na budowie. Powód nie ustosunkował się do powyższej propozycji. Sąd pierwszej instancji ustalił nadto, że w lipcu 2010 roku sporządzony został przez prof. dr hab. inż. M. K. raport geotechniczny wraz z wytycznymi dotyczącymi wzmocnienia podłoża i odwodnienia fundamentów obiektów (...) (...). W raporcie wskazano, że podłoże fundamentowe uległo daleko idącej destrukcji.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Koszalinie z 30 lipca 2010 roku, wydanym w sprawie o sygn. VI GC 37/09, zasądzono od G. B. na rzecz K. S. 247.184,79 zł z ustawowymi odsetkami od 14 lipca 2008 roku do dnia zapłaty, umarzając postępowanie w pozostałej części. Zasądzono nadto 20.535,79 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że strony łączyła umowa o dzieło, zaś wynikający z niej zakres prac został wykonany przez K. S. najpóźniej w lipcu 2008 roku. Ocenę faktyczną oraz prawną sprawy wyrażoną przez Sąd Okręgowy w Koszalinie w pełni podzielił Sąd Apelacyjny w Szczecinie, który wyrokiem z 27 stycznia 2011 roku oddalił apelację G. B..
Wnioskiem nadanym 18 kwietnia 2011 roku, powód wystąpił do Sądu Rejonowego w Koszalinie o zawezwanie pozwanej do próby ugodowej w sprawie o zapłatę 1.955.040,- zł z tytułu nienależnego wykonania umowy o roboty budowlane pod fundamentami elektrowni wiatrowych w B.. Do zawarcia ugody nie doszło. W piśmie z 19 kwietnia 2011 roku powód złożył pozwanej oświadczenie o potrąceniu wierzytelności zasądzonej w wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z 30 lipca 2010 oraz wierzytelności wynikającej z wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 27 stycznia 2011 roku w zakresie 5.400,- zł z tytułu kosztów procesu z przysługującym powodowi odszkodowaniem z tytułu nienależnego wykonania umowy o roboty budowlane pod fundamentami elektrowni wiatrowych w B. w wysokości 1.955.040,- zł. Oświadczenie doręczono 20 kwietnia 2011 roku.
W związku z ustalonymi okolicznościami Sąd pierwszej instancji uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie z uwagi na skuteczne podniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia roszczenia.
Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska powoda jakoby łączący strony stosunek umowny odpowiadał umowie o roboty budowlane. W tym względzie Sąd ten podzielił ocenę prawną i faktyczną, wyrażoną w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z 30 lipca 2010 roku w sprawie o sygn. VI GC 37/09, że strony łączyły umowy o dzieło. Sąd pierwszej instancji szczegółowo opisał wykładnię art. 365 § 1 k.p.c. oraz art. 366 k.p.c. wyrażając pogląd, że jest wyżej opisanym orzeczeniem związany.
Niezależnie od powyższego Sąd pierwszej instancji podkreślił, że zakres prac wynikający z poszczególnych zleceń, dotyczących prac przy danym fundamencie nie był znaczny. Powyższe zaś, jak wskazuje się w doktrynie w odniesieniu do umów mających za przedmiot wykonanie usług o budowlanym charakterze, nakazuje kategoryzować je jako umowy o dzieło.
Powyższa konkluzja doprowadziła Sąd pierwszej instancji do wniosku, iż odnośnie biegu terminu przedawnienia roszczenia powoda z tytułu nienależytego wykonania przez pozwaną umowy obejmującej prace na terenie elektrowni wiatrowych w B., zastosować należy art. 646 k.c. Jak wynika przy tym z dowodów z faktur znajdujących się w aktach niniejszej sprawy, potwierdzenie ich odbioru, z którym musiał wiązać się także fakt oddania dzieła, nastąpiło najpóźniej w lipcu 2008 roku (k. 21 i 28). Data zakończenia prac przez K. S. znajduje nadto oparcie w zapisach dziennika budowy oraz dacie wynikającej z dokumentu w postaci faksu wysłanego przez powoda do pozwanej, zobowiązującego ją do przeprowadzenia badania sprawdzającego w obecności L. L. do 3 września 2008 roku. Również uwzględniając zasady doświadczenia życiowego, przyjąć należy, że wykonanie spornych prac, w istocie o niewielkim rozmiarze, nie mogło nastąpić w znacznym odstępie czasowym od wystąpienia przez powoda do pozwanej ze „zleceniem” z kwietnia 2008 roku (k. 15 – 16). Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy stwierdził, że termin przedawnienia zmodyfikowanego roszczenia, zgłoszonego w niniejszej sprawie w piśmie procesowym datowanym na 5 lutego 2013 roku, zakończył bieg w lipcu 2010 roku. Tym samym, Sąd pierwszej instancji uwzględnił podniesiony przez pozwaną na rozprawie 24 kwietnia 2013 roku zarzut przedawnienia roszczenia.
Zdaniem Sądu Okręgowego, żadna z podjętych po lipcu 2013 roku czynności strony powodowej, w szczególności zawezwanie do próby ugodowej, nie mogła skutkować przerwaniem biegu terminu przedawnienia. Takiego skutku nie wywołał także zarzut przedawnienia zgłoszony przez powoda. O ile zatem za uzasadnione uznać należało powoływane w toku procesu przez powoda twierdzenia, że wobec treści art. 502 k.c., możliwe było skorzystanie z uprawnienia do skutecznego potrącenia przedawnionej wierzytelności (ze skutkiem czasowym określonym w art. 499 zd. 2 k.c.), jeśli w chwili, gdy potrącenie stało się możliwe przedawnienie jeszcze nie nastąpiło, o tyle w następstwie zmiany powództwa okoliczność ta utraciła znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zdaniem tego Sądu, po zmianie żądania, powód zaprzestał obrony przed kwestionowanym pierwotnie tytułem wykonawczym i sformułował żądanie odszkodowawcze. Wprawdzie opiera się ono na tej samej umowie stron, jak i nie została zmieniona wartość przedmiotu sporu, jednak podlega ono całkowicie odmiennej ocenie w aspekcie przedawnienia.
Wobec zapłaty w toku procesu kwoty wynikającej z kwestionowanych pierwotnie tytułów wykonawczych, brak jest także podstaw prawnych dla akceptacji żądania powoda na gruncie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu oraz nienależnym świadczeniu. W tym zakresie G. B. wskazywał wprawdzie, iż został „przymuszony” do zapłaty, na skutek złożenia wniosku przez pozwaną w postępowaniu upadłościowym, co mogłoby nawiązywać do treści art. 411 pkt 1 k.c., który wyłącza możliwość żądania zwrotu świadczenia w przypadku, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło w celu uniknięcia przymusu. Tym niemniej, jak wskazuje się jednolicie w orzecznictwie oraz doktrynie, nie będzie świadczeniem "w celu uniknięcia przymusu", spełnienie świadczenia w wyniku prowadzonej egzekucji przeciwko osobie wymienionej w tytule wykonawczym, w sytuacji gdy z różnych przyczyn zobowiązanie wymienione w tytule nie istnieje w sensie materialnoprawnym.
Sąd pierwszej instancji przyjął, że modyfikacja powództwa nosi znamiona obejścia zakazu wynikającego z treści art. 843 § 3 k.p.c..
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., zgodnie z wynikiem sprawy.
Na powyższe rozstrzygnięcie apelację złożył powód, zaskarżając go w całości. W apelacji skarżący zarzucił:
1/ naruszenie art. 498 k.c. i art. 499 k.c. w zw. z art. 502 k.c., art. 646 k.c. w zw. z art. 118 k.c. poprzez uznanie, iż w toku niniejszego postępowania roszczenie powoda uległo przedawnieniu.
2/ naruszenie poprzez uznanie, iż w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy jest związany uzasadnieniem wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie w sprawie sygn. akt VI GC 37/09 oraz uzasadnieniem wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie sygn. akt I ACa 758/10 co do cech łączącej strony umowy.
Wskazując na powyższe uchybienia wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także obciążenie pozwanej kosztami postępowania apelacyjnego.
W uzasadnieniu apelacji uszczegółowił zarzuty powołane w petitum pisma.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Po zapoznaniu się materiałem dowodowym zgromadzonym sprawie oraz przeanalizowaniem stanowisk stron Sąd Apelacyjny ostatecznie uznał, że wyrok Sądu Okręgowego odpowiada prawu. Sąd Okręgowy przedstawił w uzasadnieniu proces wnioskowania w sposób wystarczający do merytorycznej kontroli orzeczenia w postępowaniu odwoławczym, a ustalenia faktyczne oraz oparta na nich ocena prawna roszczenia powoda zostały przedstawione w sposób prawidłowy, zgodny z przepisami oraz regułami logicznego myślenia i zasad doświadczenia życiowego.
Zagadnieniem wymagającym w tej sprawie rozważenia jest zakres związania sądu innym orzeczeniem w związku z treścią art. 365 k.p.c., który w § 1 stanowi, że orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Zagadnieniem znaczącej wagi jest także skutek prawny dokonanej przez powoda zmiany przedmiotowej powództwa w związku z zapłatą całej należności wynikającej z tytułu wykonawczego objętego pierwotnym powództwem o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego.
Z brzmienia art. 365 k.p.c. skarżący wywiódł prawo do domagania się poczynienia odrębnych ustaleń w niniejszej sprawie aniżeli ustalenia, jakie poczynił Sąd Okręgowy w sprawie VI GC 37/09, a następnie Sąd Apelacyjny rozpoznający apelację w sprawie I ACa 758/10. Apelujący wywodził, że w tamtych postępowaniach nie zostały ujawnione wszystkie dowody, które wskazywały na odmienne cechy łączącej strony umowy. Skarżący zarzucał, że pozwana celowo pominęła istotne fakty i dowody wskazujące na to, że w rzeczywistości strony łączyła umowa o roboty budowalne nie zaś umowa o dzieło. W szczególności nie zostały ujawnione dowody z dokumentów w postaci dzienników budowy, projektów budowlanych, decyzji w sprawie pozwoleń na budowę, które jednoznacznie wskazywałyby na to, że umowa zawarta pomiędzy stronami miała za przedmiot roboty ziemne, będące robotami budowlanymi. Skarżący powoływał się na podobne do tej sprawy, w których sądy kwalifikowały umowę jako umowę o roboty budowlane.
Sąd Okręgowy wywiódł przeciwny do powoda wniosek. Wskazał, że strony łączył stosunek prawny odpowiadający umowie o dzieło, gdyż wynika to z oceny prawnej i faktycznej wyrażonej w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z 30 lipca 2010 roku. Powyższe rozważania Sądu Okręgowego zostały następnie w całości zaaprobowane w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 27 stycznia 2011 roku w sprawie I ACa 758/10. Sąd pierwszej instancji zwrócił także uwagę, że tożsame stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w postanowieniu z 29 grudnia 2011 roku, wydanym na potrzeby postępowania zabezpieczającego w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy powołał przy tym treść art. 365 § 1 k.p.c. oraz art. 366 k.p.c. Z powyższym stanowiskiem zgodził się pozwany.
Mając na uwadze oba wyżej wskazane stanowiska nie można stracić z pola widzenia, że przy ocenie przedmiotowych granic mocy wiążącej nie jest istotna tożsamość sprawy pod kątem przedmiotowym. Pozytywny aspekt prawomocności materialnej - moc wiążąca - zakłada tożsamość stron przy jednoczesnym braku tożsamości przedmiotu procesu. Ten aspekt prawomocności uaktualnia się wówczas, gdy zagadnienie rozstrzygnięte prawomocnie w pierwszym procesie stanowi kwestię wstępną (prejudycjalną) w innym postępowaniu, w którym dochodzone jest odmienne żądanie. Z ugruntowanego w tym zakresie orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że w sytuacji, gdy zachodzi związanie prawomocnym orzeczeniem sądu i ustaleniami faktycznymi, które legły u jego podstaw, niedopuszczalne jest w innej sprawie o innym przedmiocie dokonywanie ustaleń i ocen prawnych sprzecznych z prawomocnie osądzoną sprawą. Rozstrzygnięcie zawarte w prawomocnym orzeczeniu stwarza stan prawny taki, jaki z niego wynika. Sądy rozpoznające między tymi samymi stronami inny spór muszą przyjmować, że dana kwestia prawna kształtuje się tak, jak przyjęto w prawomocnym, wcześniejszym wyroku (patrz wyrok Sadu Najwyższego z 16 maja 2013 roku, sygn. akt IV CSK 624/12, LEX nr 1353259, a także orzecznictwo powołane przez pozwanego w odpowiedzi na apelację – wyrok Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2011 roku, sygn. akt I PK 225/10, z 12 lipca 2002, sygn.. akt V CKN 1110/00).
Odnosząc powyższe rozważania prawne na grunt przedmiotowej sprawy Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Okręgowego co do tego, że jest on związany mocą poprzedniego wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 30 lipca 2010 roku wydanego w sprawie za sygn. akt VI GC 37/09 oraz mocą orzeczenia Sądu Apelacyjnego z 27 stycznia 2011 roku wydanego w sprawie za sygn. akt I ACa 758/10. Zapadły one wskutek uwzględnienia roszczenia o zapłatę wywodzonego z umowy o dzieło. Zasadniczą kwestią w tamtym postępowaniu była ocena charakteru stosunku prawnego łączącego strony, który miał dla tamtego postępowania charakter prejudycjalny. Z uzasadnienia do wyroku Sądu Okręgowego wynika, że spór w sprawie VI GC 37/09 sprowadzał się między innymi do ustalenia jakiego rodzaju umowa łączyła strony (patrz k. 236 akt VI GC 37/09). W związku z powyższym Sąd pierwszej instancji rozpoznając żądanie zapłaty w tamtej sprawie na kilku stronach swego uzasadnienia analizował okoliczności sprawy oraz zgromadzony tam materiał dowodowy. W oparciu o nie, mając na uwadze rozkład ciężaru dowodowego zgodnie z art. 6 k.c., uznał, że strony łączyła umowa o dzieło. Zdaniem tamtego Sądu strony sporu każdorazowo zawierały umowę o dzieło przedmiotem której było wykonanie wykopu pod konkretny fundament wraz z pracami dodatkowymi. Dodatkowo zdaniem tamtego Sądu na to, że łącząca strony umowa to umowa o dzieło wskazuje rozmiar prac. Powódka nie była jedynym wykonującym na budowie farmy w B. wykopy pod fundamenty. Z treści zeznań świadka M. wynika, że również jego żona wykonywała na farmie tego samego rodzaju roboty. W oparciu o powyższe ustalenie Sąd Okręgowy dokonał w tamtym postepowaniu oceny zarzutu wad dzieła zgłoszonego przez powoda w oparciu o przepisy umowy o dzieło, w tym art. 636 k.c. oraz 637 k.c.) oraz w oparciu o art. 627 k.c. zasądził na rzecz wykonawcy tytułem wynagrodzenia kwotę 247 184,79 złotych.
Analiza sprawy VI GC 37/09 wskazuje na to, że charakter umowy łączącej strony stanowił to ustalenie faktyczne, które legło u podstaw wyroków wydanych w tej sprawie zarówno w pierwszej jak i w drugiej instancji. Stosownie do wyżej powołanego orzecznictwa Sądu Najwyższego, które Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela, niedopuszczalne jest wówczas dokonywanie ustaleń i ocen prawnych sprzecznych z prawomocnie osądzoną sprawą w innej sprawie o innym przedmiocie. W pełni odnosi się to także do roszczenia zgłoszonego przez powoda w niniejszym postępowaniu i to niezależnie od przedmiotowej zmiany powództwa dokonanej przez powoda w niniejszym procesie.
Co prawda powód powoływał się w apelacji na inne stanowiska Sądu Najwyższego, z których wynikało, że sąd jest co do zasady związany jedynie sentencją orzeczenia, a nie motywów jego rozstrzygnięcia, tym niemniej jednak poglądy te tracą na aktualności wskutek powiązania jakie występuje pomiędzy treścią wyroku wydanego w sprawie VI GC 37/09, a rozstrzygnięciem wydanym w tej sprawie. Powód zupełnie stracił z pola widzenia, że sprawa, którą pierwotnie zainicjował dotyczy pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego wydanego w sprawie, w której poczyniono ustalenia co do charakteru umowy łączącej strony. Obie sprawy są zatem ze sobą powiązane, a pierwotnie zgłoszone roszczenie powoda było w istocie konsekwencją prawnie uznanego roszczenia pozwanej, która uzyskała przeciwko powodowi wyrok zasądzający wynagrodzenie.
Zgodnie z art. 840 § 1 pkt. 2) k.p.c. dłużnik może w drodze powództwa żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części albo ograniczenia, jeżeli po powstaniu tytułu egzekucyjnego nastąpiło zdarzenie, wskutek którego zobowiązania wygasło albo nie może być egzekwowane; gdy tytułem jest orzeczenie sądowe, dłużnik może powództwo oprzeć także na zdarzeniach, które nastąpiły po zamknięciu rozprawy, a także zarzucie spełnienia świadczenia, jeżeli zarzut ten nie był przedmiotem rozpoznania w sprawie. Z powyższego wynika, że nie wszystkie zarzuty przeciwko tytułowi wykonawczego dłużnika ma prawo podnosić w sprawie o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego. Zasady przewidziane w tym procesie stanowią uzupełnienie materialnego związania wyrokiem przewidzianego w art. 365 k.p.c. Z literalnego brzmienia wynika, że zobowiązany z tytułu wykonawczego nie ma możliwości kwestionować ustaleń faktycznych i prawnych poczynionych w postępowaniu, w którym tytuł wykonawczy został wydany. W przeciwnym wypadku sprawa o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego stanowiłaby niedopuszczalną kontynuację prawomocnie zakończonego już postępowania o zapłatę, gdyż sąd rozpoznający to postępowanie orzekałby o istnieniu obowiązku płatniczego na dzień wydania orzeczenia stwierdzającego zobowiązanie (czyli na dzień zamknięcia rozprawy) a nie na czas w jakim dłużnik wystąpił z roszczeniem opartym na art. 840 k.p.c.
Niezależnie od tego czy w niniejszej sprawie występuje związanie ustaleniami faktycznymi poczynionymi w innej sprawie to i tak kwalifikacja umowy powinna pozostać bez zmiany, a to z uwagi na brak zarzutu wadliwej oceny prawnej opartego na art. 233 § 1 k.p.c. Z ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, a także zawartych w uzasadnieniu jego rozważań prawnych wynika, że Sąd ten dokonał oceny materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie i uznał, że wskazuje on na to, że strony zawarły umowę o dzieło, co nie spotkało się z żadnym zarzutem ze strony apelującej, pomimo tego, że skarżący właśnie kwalifikację prawną tej umowy kwestionował. Sąd Apelacyjny bierze natomiast pod uwagę z urzędu wady prawa materialnego. Wadliwość w ocenie materiału dowodowego, jako związana z naruszeniem norm prawa procesowego, jest przez niego uwzględniana jedynie na zarzut strony, który w tej sprawie nie został podniesiony.
W konsekwencji należało podzielić pogląd Sądu pierwszej instancji i uznać, że roszczenia powoda uległy dwuletniemu okresowi przedawnienia, zgodnie z art. 646 k.c. Z przepisu tego wynika, że roszczenia te przedawniają się zasadniczo z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła. Brzmienie tego przepisu jest jasne i nie nasuwa wątpliwości co do tego kiedy termin przedawnienia roszczeń wynikających z umowy o dzieło ulega przedawnieniu. Zarzut przedawnienia jaki pozwana zgłosiła w niniejszym postępowaniu mieści się w katalogu roszczeń z art. 646 k.c., gdyż dotyczy on roszczenia wynikającego z wadliwego wykonania prac przy fundamencie (...). Jest zatem związany z umową o dzieło, gdyż wiąże się z nienależytym wykonaniem wynikającego z niej zobowiązania. Roszczenie odszkodowawcze pojawia się zatem już w chwili wydania dzieła i od tej chwili jest wymagalne. Powód konstruując tezę o wymagalności jego roszczenia dopiero od chwili usunięcia wad przez kolejnego ze swych podwykonawców utożsamia je z roszczeniem za wady dzieła, w odniesieniu do których należy stosować terminy przedawnienia określone w przepisach o rękojmi przy sprzedaży. Wady te jednakże nie są związane z nienależytym wykonaniem zobowiązania, a wadliwością dzieła które ujawnia się dopiero po oddaniu dzieła, a nie w czasie jego wykonania. Powód w tej sprawie nie przeczył, że pozwana nienależycie wykonywała umowę o czym wiedział już w czasie jej wykonania. Z tego powodu odmawiał jej zapłaty i zarzut nienależytego wykonania umowy podnosił także w czasie procesu o zapłatę wytoczonego przez pozwaną. Stąd liczenie terminów wedle art. 646 k.c. nie powinno budzić w tej sprawie wątpliwości, co też wprost oznacza, że termin przedawnienia roszczenia powoda upłynął w lipcu 2010 roku jak prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy, posiłkując się data kiedy po raz ostatni doszło do wydania dzieła.
Ostatecznie zarzut przedawnienia roszczenia utracił rację bytu w związku ze spełnieniem świadczenia wobec pozwanej, które to świadczenie miało stanowić przedmiot potrącenia z wierzytelnością powoda. Wskutek spełnienia świadczenia doszło do wygaśnięcia roszczenia pozwanej z tytułu wykonawczego objętego pozwem o pozbawienie wykonalności, co uczyniło zarzut potrącenia bezprzedmiotowym, jak słusznie uznał Sąd Okręgowy.
Biorąc pod uwagę powyższe Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. oraz § 6 pkt 7 i § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu.
SSO(del) Joanna Kitłowska – Moroz SSA Iwona Wiszniewska SSA Marta Sawicka