Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 2857/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 8 maja 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski
Protokolant: Łukasz Wiśniewski
po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2025 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa R. P. i J. P. przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 5 czerwca 2023 r. sygn. akt II C 2139/20
1. oddala apelację;
2. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz R. P. i J. P. łącznie 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, w którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 5 czerwca 2023 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, w sprawie z powództwa R. P. i J. P. przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie,
1. zasądził od (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.:
a) na rzecz powoda R. P. kwotę 11.351,15 zł oraz kwotę 3.952,76 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu, tj. od dnia 9 stycznia 2020 r. od dnia do dnia zapłaty;
b) na rzecz powódki J. P. kwotę 11.351,15 zł oraz kwotę 3.952,77 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu, tj. od dnia 9 stycznia 2020 r. do dnia zapłaty
tytułem zwrotu części nienależnie pobranych kwot wobec nieważności umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) (...), zawartej pomiędzy stronami w dniu 18 grudnia 2006 r.;
2. ustalił, że umowa kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) (...), zawarta w dniu 18 grudnia 2006 r. pomiędzy R. P. i J. P. a (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. jest nieważna;
3. zasądził od (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. na rzecz R. P. i J. P. kwotę 8.715,50 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5.400,00 zł złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego;
4. nakazał zwrócić powodom R. P. i J. P. z funduszu Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 718,50 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki uiszczonej w dniu 7.02.2021 r.
Podstawę rozstrzygnięcia Sądu I instancji stanowiły ustalenia faktyczne, zgodnie z którymi w 2006 r. powodowie R. P. i J. P. planowali zakup nieruchomości na cele mieszkaniowe, który miał zostać sfinansowany ze środków pochodzących z umowy kredytu hipotecznego. Początkowo powodowie planowali uzyskanie kredytu w złotych polskich, od pośrednika kredytowego uzyskali jednak informację o braku wystarczającej zdolności kredytowej do zawarcia takiej umowy na kwotę niezbędną do realizacji tej inwestycji. Powodowie zawierając umowę działali pod presją czasu – uprzednio podpisali już bowiem umowę przedwstępną kupna nieruchomości, w związku z czym zdecydowali się ostatecznie ubiegać o przyznanie im kredytu waloryzowanego kursem (...), jako produktu prezentowanego jako popularna i bezpieczna alternatywa dla tradycyjnego kredytu udzielanego w PLN. W toku zapoznawania małżonków z warunkami kredytowania nie przedstawiono im symulacji obrazującej niekorzystne dla nich zmiany kursowe czy sposobu tworzenia przez bank tabeli kursowej wykorzystywanej do wypłaty zobowiązania i spłaty poszczególnych jego rat, nie wyjaśniono im w sposób dla nich zrozumiały pojęć związanych ze spreadem czy ryzykiem walutowym. Powodowie zapoznali się z treścią umowy przed jej podpisaniem, nie negocjowali poszczególnych zapisów w niej zawartych. Na dzień zawarcia umowy powodowie pozostawali w ustroju wspólnoty majątkowej małżeńskiej.
Wnioskiem złożonym do (...) Banku (...) S.A. z dniem 14 grudnia 2006 r. powodowie wystąpili o przyznanie im kredytu na kwotę 190.000 zł w walucie (...) (zaznaczono odpowiednie pole na formularzu) z okresem kredytowania wynoszącym 30 lat. W oświadczeniu pisemnym złożonym wraz z wnioskiem powodowie podali, że nie skorzystali z przedstawionej im w pierwszej kolejności oferty pozwanego banku kredytu w walucie polskiej i że dokonują wyboru oferty w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z tego rodzaju kredytami, polegającego na tym, iż w przypadku wzrostu kursów walut podwyższeniu ulega zarówno rata, jak i kwota zadłużenia wyrażona w walucie polskiej; wypłata kredytu w walucie polskiej jest wypłacana po kursie kupna dla dewiz; spłata kredytu w walucie polskiej dokonywana jest po kursie sprzedaży dla dewiz.
W dniu 18 grudnia 2006 r. R. P. oraz J. P. zawarli z (...) S.A. umowę kredytu mieszkaniowego (...) ze zmienną stopą procentową nr (...) (...), spłacanego w ratach annuitetowych, udzielonego w walucie wymienialnej. Środki z kredytu były przeznaczone na potrzeby własne – zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego w G. przy ul. (...), należącego do (...) Spółdzielni Mieszkaniowej oraz sfinansowanie kosztów jego remontu. Kredyt został udzielony we franku szwajcarskim. Kwota udzielonego kredytu wyniosła 81.601,10 CHF (§ 2 pkt 1 Umowy).
Wypłata kredytu miała nastąpić w transzach z zastrzeżeniem, iż całkowita wypłata środków nastąpić miała do dnia 31 stycznia 2007 r. Jak wynika z treści umowy, kredyt przeznaczony na finansowanie zobowiązań na terenie kraju przez pozwany bank był wypłacany w walucie polskiej. W przypadku wypłaty kwoty kredytu w walucie polskiej stosowany był kurs kupna dla dewiz obowiązujący w pozwanym banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§5 ust 1-3 Umowy).
Kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej, której wysokość to ustalana była przez bank w dniu rozpoczynającym pierwszy, a następnie kolejne okresy wynoszące 3 miesiące, a stanowiące sumę stawki referencyjnej kredytu i stałej marży. Do celów ustalenia stawki referencyjnej bank posługiwać miał się stawką LIBOR publikowaną o godz. 11:00 (...) lub 11:00 na stronie informacyjnej R. w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynający okres rozliczeniowy, zaokrągloną do czterech miejsc po przecinku (§6 ust 1-3 Umowy).
Stawka referencyjna w dniu sporządzenia umowy wynosiła 2,0175%, zaś stała marża banku określona została na poziomie 1,6200 p.p. W dniu sporządzenia umowy oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym wynosiło 3,6375% (§7 ust 1-2 Umowy).
Spłata zadłużenia miała następować w drodze potrącania przez (...) SA wierzytelności pieniężnych z tytułu udzielonego kredytu, z wierzytelnościami pieniężnymi z tytułu środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym, prowadzonym przez (...) SA. Kredytobiorca zobowiązywał się do posiadania środków wystarczających na pokrycie raty każdego 15. dnia miesiąca kalendarzowego, przy czym wysokość ta wynikać miała z treści sporządzanego na każdy 3 miesięczny okres zawiadomienia doręczanego mu przez bank na co najmniej 10 dni przed terminem spłaty. Potrącenie następowało w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony był kredyt, według obowiązującego w banku kursu sprzedaży dewiz w dniu wymagalności (§13 ust 1-4 i 7).
W treści umowy strony wskazały wysokość prowizji należnej bankowi z tytułu udzielenia kredytu na kwotę 775,21 CHF, odpowiadającą 0,95% kwoty kredytu (§10 ust. 1 Umowy).
Zabezpieczenie spłaty kredytu stanowić miała m.in. hipoteka zwykła na kwotę 81.601,10 CHF oraz hipoteka kaucyjna co do kwoty 17.950 CHF ustanowione na kredytowanej nieruchomości, cesja praw z umowy ubezpieczenia ww. nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych, weksel własny in blanco, ubezpieczenie w (...) S.A. kredytowanego wkładu finansowego w wysokości 38.000 zł (§11 ust. 1 Umowy).
W §31 Umowy kredytobiorcy złożyli oświadczenie na piśmie, w treści którego to wskazali, iż zostali poinformowani o ryzyku kursowym związanym z zawarciem niniejszej umowy oraz ryzyku związanym z zastosowaniem zmiennej stopy procentowej.
Uruchomienie kredytu miało miejsce z dniem 21 grudnia 2006 r., wówczas do dyspozycji powodów przekazano kwotę 161.000,01 zł (odpowiadającą kwocie 69.459,43 CHF przy kursie wynoszącym 2, (...)) oraz kwotę 28.143,18 zł (odpowiadającą kwocie 12.141,67 CHF przy kursie wynoszącym 2, (...)).
Na podstawie porozumienia zawartego z dniem 20 stycznia 2012 r. powodowie uzyskali możliwość spłaty zobowiązania kredytowego bezpośrednio w walucie waloryzacji – (...).
Powodowie z dniem 25 kwietnia 2014 r. ustanowili między sobą rozdzielność majątkową małżeńską.
W okresie od dnia zawarcia umowy do czerwca 2021 r. powodowie tytułem spłaty zobowiązania przekazali na rzecz pozwanego banku łącznie kwotę 45.787,26 CHF oraz kwotę 150.084,35 zł.
W dacie zawarcia umowy kredytu powodowie nie prowadzili działalności gospodarczych, nadal dokonują spłaty zobowiązania. Małżonkowie świadomi są skutków wiążących się z unieważnieniem kwestionowanej przez nich umowy kredytu i akceptują je.
W pozwanym banku funkcjonował szereg procedur odnoszących się do standardów obsługi klientów oraz sposobu zapoznawania ich z ofertą dostępnych kredytów. Doradcy klienta zobowiązani byli do uczestnictwa w szkoleniach w zakresie działania kredytów mieszkaniowych udzielanych przez pozwany bank.
Na dzień złożenia wniosku przez powodów pozwany bank w ofercie swojej posiadał zarówno kredyty standardowe udzielane w walucie polskiej jak i waloryzowane do walut obcych, przy czym (zgodnie z wewnętrznymi wytycznymi) w pierwszej kolejności pracownicy obsługi klienta zobowiązani byli do przedstawiania klientom oferty kredytów złotowych. Na pracownikach banku spoczywał dodatkowo obowiązek informowania przyszłych kredytobiorców o różnicach występujących między kredytami standardowymi (udzielanymi w walucie polskiej) a waloryzowanymi, związanymi z walutą obcą.
W przypadku zainteresowania klientów zawarciem umowy kredytu waloryzowanego przedstawiono im dodatkowo symulację wpływu zmian kursu waluty na wysokość zobowiązania do spłaty, ostatecznie wybór rodzaju i waluty kredytu uzależniony był od ich osobistej decyzji.
Pracownicy obsługi klienta zobowiązani byli do przedstawienia potencjalnym kredytobiorcom ryzyka związanego z zawarciem umowy, w tym informowania ich o możliwości wystąpienia niekorzystnych zmian kursu waluty w przyszłości. Informacje takie zawarte były dodatkowo w przekazywanych klientom broszurach informacyjnych. Kredytobiorcy nie byli zapoznawani z procedurami związanymi z ustalaniem przez pozwany bank tabel kursowych wykorzystywanych na cele związane z rozliczeniem zobowiązania, informacje takie stanowiły tajemnice przedsiębiorstwa, nie były one znane pracownikom obsługi klienta.
Pracownicy banku nie byli umocowani do udzielania klientom gwarancji w zakresie stałości kursów. Przed podpisaniem umowy zobligowani byli oni do omówienia jej treści z klientami i udzielania odpowiedzi na wszelkie kierowane przez nich co do warunków kredytu pytania.
Informację o aktualnych wartościach kursowych klienci uzyskiwać mogli w oddziałach banku lub na prowadzonym przez niego portalu informatycznym. Kredytobiorca miał możliwość zmiany waluty i rachunku do spłaty w całym okresie kredytowania.
W ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał powództwo za zasadne w całości. Sąd przyjął, że strona powodowa posiada interes prawny w ustaleniu treści stosunku prawnego łączącego ją z pozwanym bankiem w zakresie, w jakim domaga się uznania, że umowa kredytu jest nieważna. Po stronie powodów występuje obiektywnie stan niepewności, który wymaga usunięcia w drodze powództwa o ustalenie.
Sąd podkreślił, że w realiach niniejszej sprawy strony zawarły umowę kredytu denominowanego. Powodowie wskazywali, że umowa kredytu w walucie wymienialnej jest nieważna w związku z istnieniem w jej treści abuzywnych zapisów wskazanych w pozwie, a których wyeliminowanie spowoduje że umowa nie może być dalej wykonywana. Sąd nie miał wątpliwości, że stanowisko powodów zasługiwało na uwzględnienie. Przede wszystkim Sąd uznał, że zawierając z pozwanym umowę kredytową, powodowie posiadali status konsumenta. Zdaniem Sądu, powodowie wykazali nadto brak indywidualnych uzgodnień postanowień umowy, zaś bank nie obalił domniemania zawartego w art. 385 1 § 4 k.c., mimo, że to na pozwanym banku spoczywał obowiązek wykazania, iż postanowienia dotyczące odesłania do sporządzonych przez niego tabel kursowych, były przedmiotem indywidualnych uzgodnień pomiędzy stronami.
Bez względu na argumenty strony pozwanej, iż tabele kursowe zawierały kurs rynkowy, nie odbiegający od kursu stosowanego w chwili jego ustalenia przez inne banki, NBP, w ocenie Sądu Okręgowego, mechanizm przeliczenia waluty (...) na PLN według kursu ustalonego samodzielnie przez pozwany bank w tabeli kursów był nieokreślony i niemożliwy do zweryfikowania w zakresie jego prawidłowości przez kontrahenta banku- powodów. Kryteria ustalania przez bank kursu nie odwoływały się do obiektywnych wskaźników; bank mógł jednostronnie dokonywać zmian tabeli kursów, według której obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy; kredytobiorca był zdany na wartości wynikające z Tabeli, które nie spełniały warunku obiektywności; umowa nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty (...), tak by kredytobiorca był w stanie samodzielnie oszacować konsekwencje ekonomiczne. Wyłącznie od arbitralnej decyzji banku zależało jaka suma pieniędzy z tytułu zawartej umowy kredytu ostatecznie trafi do rąk powodów i jaka ostatecznie zostanie spłacona. W rezultacie bank wprowadzając klauzule waloryzacyjne oparte o kursy walut przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu denominowanego w walucie (...) i wysokości całej wierzytelności poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej).
Dalej Sąd stwierdził, że treść umowy była przy tym elementem wzorca umowy, wskutek czego powodowie nie mieli żadnego wpływu na brzmienie umowy, ani na kryteria ustalenia wartości tabel. Powodowie zostali tylko poinformowani o ryzyku związanym z zaciągnięciem zobowiązania w obcej walucie, jednakże nie zostali poinformowani o sposobie ustalania wartości obciążającego go zobowiązania.
Powyższe ustalenie doprowadziło Sąd I instancji do wniosku, że umowa wraz z załącznikami kształtuje prawa i obowiązki powodów sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy z uwagi na niejednoznaczność zapisów odnoszących się do świadczeń stanowiących świadczenie główne. Na chwilę zawierania umowy kredytu, postanowienia umowne w żaden sposób nie precyzowały sposobu ustalania kursu walut poprzez stronę pozwaną, pozostawiając w tym zakresie nieograniczoną swobodę kredytodawcy. W opinii Sądu, na podstawie umowy kredytu powodowie nie mieli bowiem możliwości ustalenia jaką kwotę kredytu określonego w (...) rzeczywiście zaciągnęli oraz jaką kwotę kapitału w (...) będą musieli spłacić. Powodowie nie znali mechanizmu ustalania kursu (...) stosowanego do wyliczeń swojego zadłużenia, a tym samym nie mieli możliwości kontrolowania poprawności jego ustalania przez bank. W konsekwencji powyższego Sąd doszedł do wniosku, że postanowienia umowy w zakresie w jakim przewidują przeliczanie należności kredytowych według kursów ustalonych w tabeli sporządzanej przez pozwany bank mają charakter abuzywny.
Okoliczności rozpoznawanej sprawy, w ocenie Sądu Okręgowego, po usunięciu spornych postanowień umownych, odnoszących się do kursu waluty obcej (...), postanowienia umowy nie pozwalają na zastosowanie jakiegokolwiek innego wskaźnika, który zastąpiłby odniesienie do kursu (...). Charakter zawartej umowy, zgodny zamiar stron (art. 65 § 2 k.c.), a przede wszystkim fakt, że sporne zapisy umowy stanowiły główne świadczenia stron, nie pozwala też na wykonanie umowy bez stosowania abuzywnych zapisów umowy. W konsekwencji, skoro nie istnieje kurs waluty obcej, który można by w niniejszej sprawie zastosować, to nie można również określić, jaką kwotę konsument ma obowiązek bankowi zwrócić, co oznacza, że wykluczona jest możliwości obowiązywania przedmiotowej umowy bez postanowień uznanych za abuzywne.
Co do wysokości roszczenia dochodzonego pozwem, Sąd na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. W niniejszej sprawie powodowie dochodzili ostatecznie zasądzenia na rzecz każdego z nich kwot po 11.351,15 zł, nadto kwoty 3.952,76 CHF na rzecz powoda oraz kwoty 3.952,77 CHF na rzecz powódki z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu części nienależnie pobranych przez pozwany bank świadczeń. W toku sprawy w oparciu o zaświadczenia złożone przez strony do akt, a wystawione przez pozwany bank (ich wiarygodność nie była przez strony kwestionowana) oraz opinię biegłego Sąd ustalił, iż od dnia zawarcia umowy do czerwca 2021 r. powodowie tytułem spłaty zobowiązania przekazali na rzecz pozwanego banku łącznie kwotę 45.787,26 CHF oraz kwotę 150.084,35 zł. Wobec powyższego uznać należało wskazane w pozwie roszczenie o zapłatę za zasadne (biorąc pod uwagę fakt wprowadzenia pomiędzy małżonkami ustroju rozdzielności majątkowej małżeńskiej z dniem 25 kwietnia 2014 r. i dokonywanie przez nich spłaty wspólnie) o czym Sąd orzekł w pkt. 1 orzeczenia.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 455 k.c. w zw.
z art. 481 k.c., przyjmując jak początkowy termin ich naliczania 9 stycznia 2020 r. (tj. dzień następujący po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu – 8 stycznia 2020 r., wskazany w piśmie pozwanego z k.119v).
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c.
Dodatkowo, w pkt. 4 sentencji Sąd nakazał zwrócić powodom ze Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 718,50 zł tytułem nadpłaconej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego na podstawie art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1125.
Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktów 1, 2 i 3 zarzucając naruszenie:
1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłową ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na:
a) błędnej ocenie treści Umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) (...) z dnia 18 grudnia 2006 r. (dalej również jako „Umowa kredytu”; (...)), którą to Umowę Sąd I instancji, wbrew jej literalnemu brzmieniu, nieprawidłowo zakwalifikował jako kredyt w złotych polskich (dalej również jako (...)), o nie kredyt we frankach szwajcarskich (dolej również jako (...)),
b) błędnej ocenie przez Sąd I instancji złożonych do akt sprawy dokumentów w postaci Wniosku kredytowego i Oświadczeń klienta wnioskującego o udzielenie kredytu / pożyczki w walucie, w wyniku której to oceny Sąd I instancji doszedł do wniosku, że powodowie przed zawarciem Umowy nie mieli świadomości ryzyka kursowego związanego z zawarciem Umowy, co jest wnioskiem błędnym, gdyż treść wymienionych dokumentów potwierdza fakt poinformowania powodów przed zawarciem Umowy kredytu o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej;
c) pominięciu przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy złożonego do akt sprawy wzoru umowy kredytowej funkcjonującej w okresie zawarcia Umowy z powodami, z którego to dowodu wprost wynika, że powodowie zawierając Umowę mieli możliwość wyboru spłaty kredytu bezpośrednio w (...);
d) bezpodstawnym przyjęciu, nieznajdującym potwierdzenia w materiale dowodowym, że kredytodawca mógł w sposób dowolny ustalać kursy walut w tabeli kursowej, co skutkowało błędnym ustaleniem sprowadzającym się do wniosku, że to Bank o nie warunki rynkowe kształtuję kursy walut;
e) bezpodstawnym przyjęciu, że każdy z powodów uprawniony jest do żądania zapłaty połowy kwoty wpłaconej na rzecz pozwanego w okresie objętym sformułowanym przez powodów żądaniem zapłaty, podczas gdy powodowie w żaden sposób nie wykazali, który z nich i w jakiej części realizował spłatę rat;
2. art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 205 12 § 2 k.p.c. polegające na bezpodstawnym pominięciu przez Sąd I instancji wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości i rynków walutowych, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik niniejszej sprawy, albowiem uniemożliwiło pozwanemu wykazanie okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, w szczególności rynkowego charakteru kursów publikowanych przez kredytodawcę w Tabeli kursów oraz braku zaistnienia przesłanek pozwalających na uznanie postanowień Umowy kredytu za niedozwolone;
3. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (dalej: „Prawo bankowe” „pr.bank.”) w zw. z art. 3581 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zawarte w Umowie klauzule przeliczeniowe odwołujące się do kursu kupna i sprzedaży (...) z Tabeli kursów kredytodawcy stanowią klauzulę waloryzacyjną, podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanych przepisów na gruncie Umowy kredytu prowadzi do wniosku, że waluta obca określa wartość zobowiązania i nie stanowi klauzuli waloryzacyjnej;
4. art. 385 1 § 1 k.c. w zw. art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarte w Umowie klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron oraz określają elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej klauzule przeliczeniowe nie pełnią takiej roli i na skutek niezwiązania nimi stron umowa nie traci elementów przedmiotowo istotnych i może być nadal wykonywana;
5. art. 385 1 § 1 k.c. i art. 58 § 2 k.c. przez ich błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd I instancji: - nieprawidłowo ustalił treść przesłanek „sprzeczności z dobrymi obyczajami” i „rażącego naruszenia interesu konsumentów”, w rezultacie czego Sąd I instancji błędnie uznał zawarte w Umowie klauzule przeliczeniowe za postanowienia abuzywne pomimo tego, że nie było podstaw ku temu, - nie uwzględnił w analizie prawnej art. 111 pr.bank., który to przepis formułuje uprawnienie i jednocześnie obowiązek Banku do samodzielnego, jednostronnego ustalania i publikowania kursów walut w tabelach walut obcych, tj. bez konieczności indywidualnego uzgadniania z poszczególnymi klientami metodologii ich ustalania i zasad publikacji,
6. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z ort. (...) § 2 k.c. w zw. z ort. 58 § 1 k.c. w zw. z ort. 69 ust. 1, 2 i 3 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że po wyeliminowaniu z Umowy kredytu klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej powstaje luka i umowa ta nie może być dalej wykonywana, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku o konieczności stwierdzenia nieważności Umowy, pomimo braku podstaw do takiej konkluzji, gdyż: - bez klauzul przeliczeniowych Umowa mogłyby być dalej wykonywana w walucie kredytu, tj. we frankach szwajcarskich; - ewentualna luka w umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych odsyłających do kursów kupna i sprzedaży z Tabeli kursów Banku, gdyby przyjąć, że taka luka w ogóle może powstać, może być wypełniona poprzez odwołanie się do treści art. 358 § 2 k.c.;
7. art. 189 k.p.c. w zw. z art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i ustalenie nieważności Umowy kredytu w związku z uznaniem niektórych jej postanowień za klauzule abuzywne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co było bezpodstawne, ponieważ art. 385 1 § 2 k.c. wprost stanowi, że strony są związane umową w pozostałym zakresie (tj. z wyłączeniem postanowień uznanych za niedozwolone);
8. art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że powodowie posiadają interes prawny w ustaleniu, że pomiędzy nimi a Bankiem nie istnieje ważny stosunek prawny wynikający z Umowy kredytu, podczas gdy powodowie nie mają interesu prawnego w wydaniu wyroku o charakterze ustalającym;
9. art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powodów kwot wskazanych w pkt 1 zaskarżonego wyroku, podczas gdy nie było podstaw ku temu;
10. art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od pozwanego na rzecz Powodów za okres przypadający wcześniej niż uprawomocnienie się wyroku, co w sytuacji gdy stwierdzenie nieważności umowy kredytu może nastąpić dopiero w momencie uprawomocnienia się wyroku stwierdzającego nieważność umowy, stanowiło zasądzenie odsetek za okres kiedy pozwany nie pozostawał w opóźnieniu.
Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, oraz zwrotu opłat skarbowych od złożonych pełnomocnictw, zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot opłaty od apelacji i zwrot kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części objętej zakresem zaskarżenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Jednocześnie, w związku z zawartym wyżej zarzutem naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 205 12 § 2 k.p.c., apelujący na podstawie art. 380 k.p.c. wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji rozstrzygnięcia Sądu I instancji w postaci pominięcia wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości i rynków wolutowych, poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd II instancji dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości i rynków walutowych w celu wykazania faktów i okoliczności wskazanych w odpowiedzi na pozew.
W odpowiedzi na apelację pełnomocnik powodów wniósł o oddalenie apelacji strony pozwanej i zasądzenie od strony przeciwnej kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie wniósł o pominięcie zgłoszonego w apelacji wniosku w trybie art. 380 k.p.c. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego.
Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił:
W okresie objętym pozwem o zapłatę powodowie uiścili łącznie na rzecz pozwanego Banku kwotę 22 700,22 zł od 15 grudnia 2009 r. do 15 listopada 2011 r. oraz kwotę 8 196,31 CHF od 15 lutego 2012 r. do 15 listopada 2014 r.
(zaświadczenie – k. 42-47)
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja pozwanego banku jako całkowicie bezzasadna podlegała oddaleniu.
Na wstępie Sąd Odwoławczy podkreśla, że uznaje co do zasady w całości za trafne wywody prawne Sądu I instancji, zasadniczo niewymagające rozszerzenia, z jednym zastrzeżeniem o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Uzasadnienie będzie koncentrowało się zatem na omówieniu przyczyn bezzasadności sformułowanych w apelacji zarzutów, przy czym z uwagi na ustanowiony w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, z którego nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, albowiem za wystarczające należy uznać odniesienie do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, ze zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, LEX nr 1545029), Sąd Apelacyjny odniesie się do wielości sformułowanych w apelacji zarzutów w sposób zbiorczy.
Na wstępie należy zauważyć, że brak było podstaw dla uwzględnienia zgłoszonego w trybie art. 380 k.p.c. wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii w zakresie bankowości. Sąd drugiej instancji nie podziela związanych z tym wnioskiem zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz z art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 205 12 § 2 k.p.c. Dowód z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew był bowiem nieprzydatny dla rozstrzygnięcia kwestii abuzywności przedmiotowych klauzul, albowiem taka ocena winna być dokonywana na płaszczyźnie zastosowania norm prawa materialnego, zaś dowód z opinii biegłego rozstrzygnięciu takich kwestii nie może służyć (art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c.). Sąd I instancji słusznie zatem nie dopuścił dowodu z opinii biegłego trafnie podnosząc, iż z uwagi na uznanie umowy za nieważną – opinia ta nie byłaby przydatna dla ustalenia okoliczności istotnych w sprawie. Ponadto zauważenia wymaga, że sposób w jaki bank ustalał kursy walut w tabeli kursów kupna/sprzedaży był prawnie obojętny dla ustalenia okoliczności istotnych w sprawie, gdyż sposób wykonywania umowy nie ma prawnego znaczenia dla oceny abuzywności klauzul umownych. Jak słusznie bowiem zauważył Sąd I instancji, abuzywność klauzul umownych jest oceniana na dzień zawarcia umowy (zob. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17).
Brak było także podstaw dla uwzględnienia zarzutu naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd oceni na tej samej podstawie, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu. Powołany przepis stanowi wyraz obowiązującej w procedurze cywilnej zasady swobodnej oceny dowodów. Ocena wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych środków dowodowych stanowi podstawowe zadanie sądu orzekającego, przy czym powinna być ona dokonana w sposób konkretny, w oparciu o cały zebrany w sprawie materiał dowodowy. W niektórych przypadkach ustawodawca „narzuca” określoną moc dowodową danego środka (np. art. 11, art. 246, art. 247 k.p.c.). Przyjmuje się, że moc dowodowa oznacza siłę przekonania o istnieniu lub nieistnieniu weryfikowanego w postępowaniu dowodowym faktu, uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych. Z kolei wiarygodność danego dowodu wynika z jego indywidualnych cech i obiektywnych okoliczności, za względu na które zasługuje on w ocenie sądu na wiarę lub nie (zob. J. Klich-Rump, Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia sądowego w procesie cywilnym, Warszawa 1977, s. 132 i n.). Swobodna ocena dowodów nie może być jednak dowolna. Jej granice wyznaczane są przez kryteria: logiczne, ustawowe i ideologiczne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2004 r., II UK 236/03, L.). Sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków poprawnych logicznie. Zastrzeżona dla sądu swobodna ocena dowodów nie opiera się na ilościowym porównaniu przedstawionych przez świadków i biegłych spostrzeżeń oraz wniosków, lecz na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980, Nr 10, poz. 200). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, L.). Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, L.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, (...) 2006, Nr 10, poz. 110). Podkreślenia wymaga, że rozumowanie Sądu z reguły ma charakter rozumowania dedukcyjnego, powinien zatem kierować się określonymi schematami przewidzianymi w logice formalnej dla tego typu rozumowania. W konsekwencji między wnioskami Sądu, które wyprowadza on przy ocenie poszczególnych dowodów, nie mogą istnieć sprzeczności. Wszystkie wnioski muszą stanowić logiczną całość. Z orzeczeń Sądu Najwyższego wynika, że własne przekonanie Sądu nie może naruszać zasady logicznego powiązania wniosków z zebranym w sprawie materiałem, ale jednocześnie Sąd może dawać wiarę tym lub innym dowodom, czyli swobodnie oceniać ich znaczenie dla sprawy, (np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 1949 r. (...) 154/49, (...) 1950, nr 3, z dnia 29 sierpnia 1974 r., I CR 338/74, Biul. SN 1974, nr 12, poz. 227, z dnia 20 marca 1980 r. II URN 175/79, OSNCP 1980, nr 10, poz. 200). W orzeczeniu z dnia 10 czerwca 1999 r, (II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000, nr 17, poz. 655) Sąd Najwyższy stwierdził, że normy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Swobodna ocena dowodów ujęta jest w ramy proceduralne, tzn. musi odpowiadać pewnym warunkom określonym przez prawo procesowe (czynnik ustawowy). Oznacza to po pierwsze, że Sąd może oprzeć swe przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz zasady bezpośredniości. Po drugie, ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Po trzecie, Sąd zobowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, tj. dokonać wyboru tych, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (tak: Tadeusz Ereciński, Jacek Gudowski, Maria Jędrzejewska, Kodeks postępowania cywilnego, Komentarz, tom 1, str. 541). W przedmiotowej sprawie wskazane wyżej wymogi formalne zostały zachowane. Ze zgromadzonego materiału dowodowego Sąd wywiódł logiczne wnioski, które znalazły odzwierciedlenie w wydanym orzeczeniu. Przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być zaś skutecznie podważona w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 kwietnia 2013 r. I ACa 1324/12).
Naruszenia ww. przepisu pozwany upatrywał w, jego zdaniem, dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenie dowodów, w szczególności wniosku o udzielenie kredytu, umowy kredytu zawartej przez powodów, wzoru umowy stosowanego w dacie zawierania umowy kredytu oraz zeznań powodów, co skutkowało dokonaniem ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią materiału dowodowego, a także niewyjaśnieniem istotnych okoliczności sprawy. Oceniając tak skonstruowany zarzut niewątpliwie należy uznać, że stanowi on pustą polemikę z ustaleniami Sądu I instancji. Pozwany bowiem nie wykazał czy oraz w jakim zakresie Sąd I instancji przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, a także w odniesieniu do których dowodów, Sąd rzekomo miał się dopuścić wysunięcia nielogicznych, niezgodnych z doświadczeniem życiowym wniosków. Wręcz przeciwnie w treści zarzutu skarżący przedstawił własną ocenę tych dowodów wyprowadzając z przedłożonych przez niego dowodów w postaci dokumentów okoliczności dlań korzystnych.
W tym miejscu przypomnieć należy, że podstawę prawną zgłoszonych roszczeń stanowiła regulacja dotycząca ochrony konsumentów w zakresie stosowania klauzul abuzywnych. Status konsumenta po stronie powodów nie budzi w rozpoznawanej sprawie wątpliwości. Z kolei wspomniana regulacja zawarta w art. 385 1 i n. k.c. nie uzależnia możliwości zastosowania prawem przewidzianych środków ochrony konsumenta bądź też stopnia takiej ochrony od świadomości kredytobiorcy. Kluczowe znaczenie ma natomiast kwestia wykonania przez kredytodawcę jako przedsiębiorcę zawierającego umowę z konsumentem obowiązków informacyjnych dotyczących charakteru kredytu indeksowanego do waluty obcej i ryzyk z nim związanych, do czego Sąd odwoławczy odniesie się w dalszej części uzasadnienia.
W rozpatrywanej sprawie nie doszło także do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w sposób opisany w apelacji, co miało się wyrażać w błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do: pozostawienia bankowi dowolności w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursów (...) w tabelach kursowych, niejasności i braku transparentności postanowień regulujących mechanizm waloryzacji, niedopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych, które w rzeczywistości - w takiej formie jak postulowana przez Sąd - nie istniały, braku indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy. Uzasadnienie analizowanego zarzutu nie pozostawia żadnych wątpliwości, że sprowadza się on do polemiki z subsumpcją poprawnie ustalonych faktów pod normę prawa materialnego tj. art. 385 1 § 1 i 3 k.c., co pozostaje poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Pozwany w treści analizowanych zarzutów odwołuje się do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji, a nie do ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie, i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron. Mimo powołania się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. nie podejmuje próby wykazania, jakie dowody i z jakich przyczyn zostały wadliwie ocenione, tj. którym dowodom Sąd Okręgowy niezasadnie odmówił wiary lub mocy dowodowej. Należy przypomnieć, że powołana norma procesowa w przypadku dowodów z dokumentów odnosi się jedynie do oceny ich wiarygodności i mocy dowodowej oraz ustalenia treści tych dokumentów, a nie do wykładni zawartych w nich oświadczeń woli stron, a tym bardziej do analizy skutków prawnych tych oświadczeń. Ta dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 385 1 § 1 i 3 k.c.
W dalszej kolejności należy podnieść, że pozwany wskazuje na transparentność zakwestionowanych przez Sąd I instancji postanowień umów i dopełnienie obowiązków informacyjnych, przy czym nie wyjaśnia, z jakich dowodów w sprawie powyższe okoliczności miałyby wynikać. Z przyczyn wskazanych wyżej, dowodami tymi nie są: umowa kredytowa czy też wniosek kredytowy. Dowodami takimi nie są również wskazywane w toku procesu dowody w postaci pism i raportów różnych instytucji, urzędów czy poglądów przedstawicieli doktryny, dotyczące ogólnej problematyki tzw. kredytów frankowych, które Sąd I instancji prawidłowo pominął przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy, albowiem w żaden sposób nie odnosiły się one do łączącego strony stosunku zobowiązaniowego. Nie miały one również żadnego wpływu na sposób badania abuzywności poszczególnych postanowień umowy łączącej strony, co zdaje się umykać z pola widzenia apelującemu. Tego rodzaju dokumenty mogą co najwyżej stanowić wsparcie dla argumentacji strony pozwanej. Niniejsza sprawa nie stanowiła przy tym sporu między instytucjami finansowymi, lecz był to spór przedsiębiorcy z konsumentem, a zatem opieranie się przez Sąd na tego rodzaju ogólnych opracowaniach ekonomicznych, czy finansowych mogłoby skutkować naruszeniem równowagi procesowej stron.
W orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20). Chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że w dacie zawierania umowy znana była Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego z 2006 r. dotycząca dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie, która w rozdziale V w podobny sposób definiowała obowiązki informacyjne banków przy przedstawieniu klientom oferty kredytu, pożyczki lub innego produktu w walucie obcej lub indeksowanego do waluty obcej. W świetle tych rekomendacji, bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne.
Strona pozwana w swej argumentacji pomija również, że elementem obowiązującego porządku prawnego w dacie zawarcia spornej umowy była dyrektywa Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, w tej sytuacji z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.
W świetle poprawnie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia co do zasady nietrafne okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego, bowiem Sąd I instancji prawidłowo uznał, że przedmiotowa umowa kredytu jest nieważna z uwagi na zawarte w niej klauzule niedozwolone ocenione przez pryzmat art. 385 1 § 1 – 3 k.c. W rezultacie Sąd odwoławczy podziela rozważania Sądu Okręgowego w tym zakresie, a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia art. 385 1 § 1 i § 2 k. c. uznaje za niezasadne. W pierwszej kolejności Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu a quo, że powodowie w dacie zawierania spornej umowy kredytowej posiadali status konsumentów stosownie do treści art. 22 1 k.c.
Czyniąc dalsze rozważania, wbrew wywodom apelującego, analizowane postanowienia umowy kredytowej z pewnością nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku o udzielenie kredytu, umowy kredytu i harmonogramu spłat. Podnoszona w apelacji okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść danego postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione. Art. 385 1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Znajomość przez powodów warunków ujętych we wzorcu umowy i ich oświadczenia woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że sporne postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ” należy bowiem rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Sama znajomość przez konsumenta treści danego postanowienia i jego rozumienie, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej. Tymczasem treść powołanych w apelacji dokumentów w ogóle nie odnosi się do kwestii ewentualnych negocjacji z powodami oraz ich świadomości jako konsumentów co do możliwości modyfikacji zaproponowanych przez bank postanowień dotyczących mechanizmu waloryzacji. Umowa podpisana przez powodów stanowiła w istocie przygotowany przez pozwanego gotowy produkt, na którego treść konsument (kredytobiorca), w zakresie objętym kwestionowanymi klauzulami, nie miał nie tylko rzeczywistego, lecz żadnego wpływu, zatem uznać je należy za nieuzgodnione indywidualnie (art. 385 1 § 3k.c.). O indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień nie świadczy także treść wniosku o kredyt, sporządzonego w oparciu o wzorzec strony pozwanej. Wybór przez powodów określonego produktu oferowanego przez bank tj. kredytu waloryzowanego kursem (...) nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm waloryzacji, a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy - sposób ustalenia przez bank kursów wymiany.
Wniosek kredytowy ani sama umowa nie określały w sposób jednoznaczny i transparentny samej klauzuli waloryzacyjnej, ponieważ nie zawierały żadnych informacji o tym, kto i w jaki sposób będzie ustalał kurs wymiany. Informacje tego rodzaju nie wynikają także z harmonogramu spłat, który został zaakceptowany przez powodów. Zauważenia wymaga, że mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym banku. Trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez pozwany bank bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorcy.
W ocenie Sądu Apelacyjnego zakwestionowane postanowienia kontraktu nie zostały również sporządzone prostym językiem i są rozproszone w wielu miejscach umowy, co zdecydowanie utrudnia ich odczytywanie. Zgodzić się należy z wyrażonym w judykaturze i piśmiennictwie poglądem, wedle którego wyrażenie warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem ma zapewnić konsumentowi podjęcie świadomej i rozważnej decyzji w kwestii zawarcia umowy. Z pewnością świadomości decyzyjnej konsumenta zawierającego umowę kredytową nie sprzyja odsyłanie do aktów prawnych czy załączników (np. tabel kursowych) nieujętych w umowie, czy wręcz zastrzeżenie ich zredagowania w przyszłości (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9 maja 2019 r., I ACa 47/19).
Jak wynika z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 września 2017 r., C-186/16 art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiały językiem oznacza, że w przypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ten oznacza, że warunek umowny musi być zrozumiały zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku waluty obcej, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. W świetle powyższego orzeczenia należy przyjąć, że nie jest wystarczające powiadomienie konsumenta o tym, że udzielony mu kredyt oraz raty kredytu będą waloryzowane według określonego miernika wartości (w tym wypadku do waluty obcej). Niewystarczające jest również poinformowanie klienta o tym, że wartość kredytu i wysokość rat będzie się wahać w zależności od kursu waluty, gdyż przeciętny uczestnik rynku posiada świadomość, że kurs waluty zmienia się w czasie. Jednak staranność banku powinna polegać na rzetelnym przedstawieniu konsumentowi skutków zmiany kursów dla zaciągniętego przez niego zobowiązania kredytowego, w szczególności zmiany nie tylko wysokości raty, ale również salda kredytu, którego poziom może rosnąć mimo dokonywania regularnych spłat. Samo sprecyzowanie momentu denominacji (waloryzacji) nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumenta. Bank poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Postanowienia takie są nietransparentne, nieprzejrzyste i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez bank kursu wymiany walut skutkowały rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść konsumenta i w sposób oczywisty godzą w dobre obyczaje. Dobre obyczaje nakazują bowiem, aby koszty ponoszone przez kredytobiorcę związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania (por. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 11 września 2020 r., I ACa 225/20, LEX nr 3096927).
Odnosząc się do pozostałych przesłanek abuzywności klauzul umownych wskazać należy, że przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego przez działanie wbrew dobrym obyczajom rozumie się wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku. Natura umowy i kreowanego przez nią stosunku prawnego sprowadza się bowiem do tego, że wyraża ona i pozwala realizować interes każdej ze stron. Ponieważ zaś interesy te bywają przeciwstawne, istotę umowy stanowi uzgodnienie woli stron, wyrażającej ich interesy. Zgoda obydwu stron jest oczywistym wymogiem tak przy zawarciu umowy, jak i przy zmianach jej treści, stąd też nawet przy najdalej idących ułatwieniach w realizacji inicjatywy zmian pozostawiona jest drugiej stronie możliwość odmowy zgody na zmiany. W tym stanie rzeczy za sprzeczne z dobrym obyczajem należy uznać pozostawienie tylko jednej stronie możliwości dowolnej zmiany kształtu zobowiązań ciążących na drugiej stronie. Sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie zwłaszcza przy umowach, zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin (wzorzec) wydany przez profesjonalistę, skoro jest oczywiste, że zawsze jest on zainteresowany w najkorzystniejszym dla siebie ukształtowaniu masowo zawieranych umów (tak Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 22 maja 1991 r., III CZP 15/91).
Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta. Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14).
Nie budzi wątpliwości Sądu II instancji, że w rozpoznawanej sprawie strony zawarły umowę w której pojawiły się postanowienia umowy rażąco naruszające równowagę kontraktową między stronami. Postanowienia te przewidywały bowiem waloryzowanie świadczeń spełnianych przez strony w PLN kursem waluty (...), której wartość w dniu świadczenia miała być ustalana zgodnie z tabelą kursową opracowywaną przez bank. Przy czym umowa określała sposobu tworzenia przez pozwanego tabeli kursów. W efekcie analiza przywołanych wyżej postanowień umownych dotyczących waloryzacji świadczeń stron prowadzi do konkluzji, że nie odwołują się one do ustalanych w sposób neutralny kursów (...) bądź jakichś obiektywnych, zewnętrznych wskaźników czy czynników, na które żadna ze stron nie ma wpływu. Zasady ustalania kursów zostały natomiast przekazane do wyłącznych uprawnień pozwanego, bez określenia bliższych kryteriów ustalania ich wysokości. Umowa i regulamin odsyłają do wewnętrznych dyskrecjonalnych decyzji banku, więc tyko bank jest źródłem wiedzy dla konsumenta, przez co nie może on w oparciu o powszechnie dostępną wiedzę określić treści samego postanowienia, a tym bardziej tego jakie konsekwencje będzie ono miało dla niego w przyszłości. W związku z czym nie jest możliwe ustalenie ryzyka jakie wiąże się z zawarciem umowy o takiej treści. Takie ukształtowanie postanowień umownych, sprawia, że bank może jednostronnie i arbitralnie modyfikować wskaźniki, według których obliczana jest zarówno wysokość świadczenia banku spełnianego w PLN, jak i świadczeń kredytobiorców, które zgodnie z brzmieniem umowy mogły być spłacane jedynie w PLN za pośrednictwem ich rachunku rozliczeniowego prowadzonego przez pozwanego. Oznacza to, że waloryzacja kredytu na podstawie przedmiotowej umowy odbywa się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego i to uprawnienie banku do określania wysokości kursów (...) nie doznaje żadnych formalnych ograniczeń. Jakiekolwiek ograniczenie w tym zakresie nie wynika także z żadnych przepisów prawa.
W związku z powyższym w ocenie Sądu Apelacyjnego bank mógł swobodnie wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane prawdopodobnie w jakiś, znany tylko pozwanemu Bankowi sposób, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym, rynku międzybankowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie przez niego uregulowane. W tym wypadku bez znaczenia pozostają także twierdzenia strony pozwanej, że brak jest zwyczaju, praktyki zamieszczania przez banki w sposób powszechnie dostępny i szczegółowy informacji i sposobie ustalenia przez nie kursów walut. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta. Mimo, że sposób określenia wysokości rat był określony w umowie to jednak konsument, strona słabsza w porównaniu z bankiem – specjalistą w dziedzinie udzielana kredytów, nie został w sposób należyty poinformowany w jaki sposób samodzielnie mogliby zweryfikować poprawność wyliczeń dokonanych przez bank.
Z tych względów Sąd Apelacyjny podziela wyrażone przez Sąd I instancji stanowisko, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Pogląd taki został wielokrotnie wyrażony w judykaturze (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18 i z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18).
Dodatkowo zauważenia wymaga, że taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji (...) stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji).
Biorąc pod uwagę powyższe rozważania uznać należy, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne nie dawały powodom jasnej odpowiedzi w jaki sposób będzie ustalana wysokość jego raty w konsekwencji czego Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że w sytuacji gdy nie zostały one uzgodnione indywidualne z podmiotem, który jest konsumentem i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, spełniły się przesłanki by uznać je za klauzule abuzywne. Dodać także należy, że jakkolwiek umowa posługiwała się pojęciami kursu kupna i kursu sprzedaży waluty, to nie zawierała wprost informacji o stosowaniu spreadu. Uświadomienie sobie tego przez konsumenta mogło nastąpić jedynie poprzez przeprowadzenie analizy zapisów umowy, porównanie kursów kupna i sprzedaży oraz wychwycenie następstw przeliczania uruchomionego kredytu wg kursu kupna, a ustalonej w (...) raty wg kursu sprzedaży.
W tym miejscu odrzucić należy stanowisko strony pozwanej jakoby strony wiązała umowa walutowa. Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne, niekwestionowane przez stronę pozwaną dobitnie świadczą o tym, że powodowie zawarli umowę kredytu złotowego, a nie kredytu walutowego, tj. kredytu, którego przedmiotem była wypłata na rzecz powodów określonej sumy w walucie polskiej, którego wartość była denominowana do waluty (...). Wbrew temu co twierdzi strona pozwana, analiza postanowień spornej umowy wskazuje, że kwota kredytu została wypłacona w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań w Rzeczypospolitej Polskiej. W tym stanie rzeczy nie można zaaprobować tezy, iż przedmiotem zobowiązania była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, której – z uwagi na uzgodniony cel kredytu - powodowie nie mogli otrzymać, zatem twierdzenie skarżącego o walutowym charakterze kredytu jaskrawo odbiega od treści umowy, która zawiera klauzulę denominacyjną i właśnie jej zastosowanie pozwoliło na określenie sumy kredytu w (...).
W tym stanie rzeczy niezasadne są zarzuty pozwanego dotyczące niewłaściwego zastosowania przepisu art. 385 1 § 1 k.c. przez przyjęcie, że zakwestionowane postanowienia umowne miały niedozwolony charakter. Trafnie przy tym wskazał Sąd Okręgowy, że konsekwencją takiego stwierdzenia jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych, to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Ponadto zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega wreszcie wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, który przewiduje, że „nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”.
Sąd II instancji stoi na stanowisku, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy”, w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) (...) SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C - 186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 zd. 2 k.c. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, nie publ., z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, Nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44).
W oparciu o powyższe stwierdzić należy, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ.). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu denominacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego.
W tym stanie rzeczy niezasadne pozostają zarzuty pozwanego dotyczące niewłaściwego zastosowania przepisu art. 385 1 § 2 k.c. Podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, że okoliczności rozpoznawanej sprawy nie pozwalały stwierdzić możliwości obowiązywania przedmiotowej umowy bez postanowień uznanych za abuzywne. Postanowienia te, określając oparty na ryzyku kursowym mechanizm waloryzacji (denominacji), determinowały charakter umowy oraz fakt jej zawarcia, stanowiły jej essentialia negotii, bez których umowy nie mogłyby funkcjonować w dotychczasowym kształcie. Niemożliwe byłoby zastąpienie abuzywnych klauzul dotyczących zasad ustalania kursu kupna waluty, na podstawie którego wyliczana jest wysokość kwoty kredytu, dyspozytywnymi przepisami prawa krajowego wobec ich braku. Wbrew stanowisku apelacji umowa nie mogła również obowiązywać bez klauzul abuzywnych, gdyż dokonanie eliminacji klauzuli waloryzacyjnej prowadziłoby do wyeliminowania postanowień głównych umowy, a w konsekwencji do zmiany charakteru stosunku obligacyjnego i naruszenia zasady swobody umów. Byłoby to ponadto także sprzeczne z istotą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Powyższe z kolei oznacza, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie było możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością).
Wobec powyższego zaktualizował się obowiązek wzajemnego rozliczenia tego, co strony świadczyły sobie nawzajem w wykonaniu nieważnej, nie dającej podstawy prawnej do świadczenia, umowy w sposób usprawiedliwiający zakwalifikowanie roszczenia powodów do art. 410 k.c. Stwierdzenie, że świadczenie nadpłacone przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, że co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Odmienne stanowisko jest sprzeczne z panującą niepodzielnie w doktrynie teorią dwóch kondykcji, za którą niewadliwie opowiedział się w analizowanej sprawie Sąd Okręgowy przyjmując, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej (tak Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20. W związku z ustanowieniem przez powodów z dniem 25 kwietnia 2014 r. między sobą rozdzielności majątkowej małżeńskiej zasadne było zasądzenie należnych powodom świadczeń zgodnie z ich żądaniem – każdemu po połowie. W tym zakresie chybione są zarzuty Banku, że powodowie w żaden sposób nie wykazali, który z nich i w jakiej części realizował spłatę rat. Skoro powodowie wnieśli o zasądzenie na ich rzecz ww. kwoty stosownie do udziałów, to zasadnie Sąd uznał, iż powodowie wspólnie uiszczali raty kredytu.
Za bezzasadny należało również uznać zarzutu naruszenia przepisów art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. Podkreślenia wymaga, że roszczenie dotyczące zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (405 k.c. i 410 k.c.), co jest potwierdzone w doktrynie jak i orzecznictwie sądowym. Przepisy regulujące instytucję bezpodstawnego wzbogacenia nie określają terminu, w jakim nastąpić ma wykonanie obowiązku zwrotu wzbogacenia, co nakazuje odwołać się w tym zakresie do reguł ogólnych art. 455 k.c. (wyrok SA w Białymstoku z dnia 7 grudnia 2017 r., I ACa 567/17, LEX nr 2432002). Oświadczenie woli przez którego złożenie wierzyciel wzywa dłużnika do zapłaty ma charakter prawotwórczy przekształca bowiem zobowiązanie bezterminowe w zobowiązanie terminowe. Zgodnie z art. 455 k.c. owo wezwanie powoduje ten skutek, że rodzi po stronie dłużnika powinność niezwłocznego spełnienia świadczenia. W rezultacie Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że pierwszym dniem terminu naliczania odsetek jest dzień 9 stycznia 2020 r., tj. dzień następujący po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, co nastąpiło w dniu 8 stycznia 2020 r. (k. 119 verte) – zgodnie z wnioskiem powodów.
Sąd Apelacyjny nie podziela także zarzutu naruszenia art. art. 189 k.p.c. w ramach którego pozwany kwestionował interes prawny powodów w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu. Wbrew stanowisku apelującego, sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powodów, przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powodów (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego). W takiej sytuacji możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W tych okolicznościach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21).
Jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 13 stycznia 2021 r. w sprawie sygn. I ACa 973/20, w takiej sytuacji procesowej, najlepszą drogą do rozstrzygnięcia sporu zawisłego między stronami było wytoczenie powództwa o ustalenie, albowiem jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do przeciwstawnych stanowisk stron o ważności lub nieważności umowy kredytowej prowadzi do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy umowa kredytowa wiąże powodów, a jeżeli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonywaniem świadczenia na rzecz banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powodowie nie mogą domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy, a jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna (bezskuteczna), bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań.
Ponadto, jeżeli powodowie złożyliby wyłącznie pozew o zwrot wpłaconych dotąd nienależnie na rzecz pozwanego kwot, to kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu jedynie w uzasadnieniu wyroku, a nie byłaby objęta sentencją orzeczenia. Wówczas mogłaby powstać wątpliwość co do dalszych zasad i formy spłaty kredytu w przyszłości. Sentencją wyroku objęte jest bowiem jedynie rozstrzygnięcie o żądaniach stron (art. 325 k.p.c.), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie. Wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (tak wskazał Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, w wyroku z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1073/00 oraz w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., (...) 20/21).
Za posiadaniem interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy kredytu przemawia ponadto fakt, iż wierzytelność banku jest zabezpieczona hipoteką. Stosownie do art. 94 u.k.w.h. wygaśnięcie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką pociąga za sobą wygaśnięcie hipoteki. Zatem dopiero stwierdzenie w sentencji wyroku, że umowa kredytu jest nieważna, może stanowić potwierdzenie wygaśnięcia takiej hipoteki. Wyrok ustalający może być podstawą wpisu w księdze wieczystej (podobnie uznał m.in. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 marca 2014 r., III CZP 121/13, w postanowieniach z dnia 19 lipca 2006 r., I CSK 151/06, z dnia 22 lutego 2007 r., III CSK 344/06). W związku z tym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie ma wątpliwości, że powodowie posiadają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w stwierdzeniu w sentencji wyroku nieważności umowy kredytu.
Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego, apelacja strony pozwanej jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Wysokość kosztów ustalono na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. 2023.1964).