Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 2593/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 12 maja 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski
Protokolant: Justyna Gadalińska
po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2025 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa D. Z. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 25 maja 2023 r., sygn. akt I C 563/22 I/ oddala apelację pozwanego; II/ z apelacji powódki zmienia pkt 3 zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądza dodatkowo od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz D. Z. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 255’000,00 zł (dwieście pięćdziesiąt pięć tysięcy złotych) za okres od 1 sierpnia 2017 roku do 10 stycznia 2021 roku; III/ oddala apelację powódki w pozostałej części; IV/ zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz D. Z. 12’150,00 zł (dwanaście tysięcy sto pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 25 maja 2023 roku Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie z powództwa D. Z. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie w punkcie:
1. ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy numer (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) zawartej 18.08.2006 r.
2. zasądził od (...) S.A. w W. na rzecz D. Z. 255000 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 11 stycznia 2021 roku do dnia zapłaty,
3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie,
4. zasądził od (...) S.A. w W. na rzecz D. Z. 22347 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Przytoczony wyrok został oparty na ustaleniach faktycznych szczegółowo przedstawionych w motywach pisemnych skarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu I instancji i uznaje za zbędne powielanie ich w niniejszym uzasadnieniu.
Dokonując oceny prawnej Sąd I instancji uznał, że w przedmiotowej sprawie zostało wykazane, że powódka spełniła świadczenie nienależne w wykonaniu nieważnej umowy o kredyt. Umowa kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego zawierała klauzule, które zostały uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 §1 k.c. Klauzule te dotyczyły mechanizmu przeliczenia rat kredytu według kursu waluty ustalanego jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnej metody ustalania tego kursu. Umowa była zawarta na podstawie wzorca umowy narzuconego przez bank i nie była indywidualnie uzgodniona z powódką. Powódka, mimo że prowadziła działalność gospodarczą, zawarła umowę jako konsument, ponieważ kredyt służył zakupowi mieszkania, a działalność została tam zarejestrowana dopiero po latach.
Sąd Okręgowy, dokonując oceny ważności postanowień zawartej przez strony umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego, w pierwszej kolejności wskazuje, że samo występowanie w umowie postanowień niedozwolonych w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie skutkuje nieważnością całej umowy. Zgodnie z art. 385 1 § 2 k.c., strony są związane umową w pozostałym zakresie. Postanowienia abuzywne są zatem jedynie bezskuteczne, co oznacza, że nie wywołują skutku wobec konsumenta, ale nie unieważniają samej czynności prawnej per se.
W niniejszej sprawie strony zawarły w dniu 18 sierpnia 2006 roku umowę kredytu hipotecznego (...), w której pozwany bank udzielił powódce kredytu w kwocie 467.000 zł z zastrzeżeniem, że kwota ta miała być waloryzowana do (...), a spłata rat miała następować po ich przeliczeniu według kursu sprzedaży waluty szwajcarskiej z tabeli banku.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego (m.in. wyrok z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10), strony mogą ustalić, że świadczenie pieniężne zostanie przeliczone według innego miernika wartości, w tym kursu waluty obcej. Niemniej jednak dopuszczalność takiej waloryzacji nie oznacza automatycznie, że postanowienia umowy przewidujące taki mechanizm nie mogą być uznane za abuzywne – kluczowe znaczenie ma tu bowiem sposób ustalania kursu walutowego.
W realiach sprawy przyjęty mechanizm indeksacji oparł się na tabeli kursów sporządzanej przez bank, który nie określił w umowie żadnych mierzalnych, obiektywnych kryteriów ustalania kursów kupna i sprzedaży walut. Taki sposób przeliczeń – w ocenie Sądu – przyznaje bankowi jednostronne i arbitralne uprawnienie do kształtowania wysokości zobowiązania konsumenta, co narusza zasadę ekwiwalentności świadczeń i godzi w zasadę równowagi kontraktowej stron.
Pozwany bank nie wykazał również, aby zakwestionowane postanowienia zostały z powódką indywidualnie uzgodnione, co wyłącza możliwość uchylenia się od ich abuzywnego charakteru na podstawie art. 385 1 § 3 k.c. Umowa została zawarta na formularzu bankowym, a powódka nie miała wpływu na treść jej kluczowych postanowień dotyczących waloryzacji, co przesądza o ich jednostronnym narzuceniu.
W konsekwencji uznać należało, że klauzule indeksacyjne zawarte w umowie kredytu mają charakter abuzywny, są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy konsumenta i tym samym – na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. – nie wiążą konsumenta.
Brak powiązania miernika waloryzacji z obiektywnymi i weryfikowalnymi kryteriami skutkuje brakiem transparentności, co potwierdzają także wyroki (...) (m.in. C-26/13, C-186/16, C-212/20). Trybunał podkreśla, że konsument musi być w stanie, na podstawie postanowień umowy, samodzielnie oszacować skutki finansowe związane z indeksacją walutową. W przedmiotowej sprawie powódka nie miała realnej możliwości oceny skutków umowy, co wyklucza również przyjęcie, że była należycie poinformowana o ryzyku kursowym – ryzyku, które w całości zostało przerzucone na nią, jako słabszą stronę kontraktu.
W ocenie Sądu, abuzywność klauzul indeksacyjnych, których wyeliminowanie powoduje niemożność ustalenia świadczeń stron, prowadzi do upadku całej umowy kredytu, ponieważ nie jest możliwe dalsze jej wykonywanie bez zastosowania mechanizmu waloryzacyjnego. Umowa pozbawiona tych postanowień nie spełnia wymogów art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, nie określa bowiem w sposób jednoznaczny zobowiązania stron, co czyni ją nieważną od początku – na podstawie art. 58 § 1 i 3 k.c.
Dodatkowo, umowa została zawarta na okres 30 lat. W tym czasie mogą wystąpić istotne zmiany ekonomiczne, których konsument – w odróżnieniu od profesjonalisty, jakim jest bank – nie jest w stanie przewidzieć. Brak rzetelnego poinformowania powódki o skali możliwego ryzyka kursowego (np. poprzez symulacje lub analizę scenariuszową), wskazuje na nierzetelne oferowanie produktu finansowego. Z oświadczenia powódki wynika, że była ona zapewniana o stabilności kursu franka szwajcarskiego, a wszelkie możliwe zmiany miały mieć – według banku – charakter marginalny.
W świetle powyższych ustaleń należało uznać, że zawarta umowa była rażąco niekorzystna dla konsumenta, nieprecyzyjna co do głównych świadczeń, nieprzejrzysta i sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Tak skonstruowana umowa musi zostać uznana za nieważną w całości, co skutkuje obowiązkiem zwrotu wzajemnych świadczeń.
W ocenie Sądu, samo ustalenie jednolitego kursu waluty nie usuwa abuzywności postanowień umownych dotyczących mechanizmu waloryzacji, opartego na jednostronnym ustalaniu kursów walut przez bank. Z tego względu konieczna była ocena, czy po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych możliwe jest dalsze funkcjonowanie umowy kredytu.
Zgodnie z art. 385 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie, jeżeli jest to możliwe bez postanowień uznanych za nieuczciwe. Polski ustawodawca nie przewidział jednak wprost, że umowa musi być kontynuowana po usunięciu abuzywnych klauzul, co oznacza, że taka możliwość musi wynikać z ogólnych zasad prawa cywilnego, w tym z art. 58 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.
Zdaniem Sądu I instancji, dalsze obowiązywanie umowy po usunięciu postanowień dotyczących waloryzacji nie jest możliwe, ponieważ brak tych zapisów powoduje powstanie luki, która uniemożliwia określenie świadczeń stron.
Nie można zastąpić usuniętych postanowień o waloryzacji innymi rozwiązaniami, jak np. przeliczeniem według kursu średniego NBP, gdyż nie znajduje to podstawy w przepisach prawa ani zgodności z wolą stron.
Eliminacja klauzul indeksacyjnych prowadzi do usunięcia ryzyka kursowego, które stanowiło istotę kredytu indeksowanego – w efekcie dochodzi do przekształcenia umowy w kredyt złotowy o innym charakterze niż zamierzony przez strony.
Utrzymanie takiej zmienionej umowy byłoby sprzeczne z jej naturą oraz naruszałoby zasadę swobody umów, dlatego należało uznać ją w całości za nieważną.
Podkreślić należy, że eliminacja klauzul indeksacyjnych pozbawia umowę cech kredytu waloryzowanego do waluty obcej i przekształca ją w produkt faktycznie nieistniejący na rynku, tj. kredyt złotowy oprocentowany stawką LIBOR, co jest konstrukcyjnie niemożliwe.
Z uwagi na to, że bez klauzul indeksacyjnych umowa nie mogłaby zostać zawarta, należało przyjąć, iż jest ona od początku nieważna.
Nie zachodzą również przesłanki wskazujące, iż stwierdzenie nieważności byłoby niekorzystne dla konsumenta – powódka była świadoma skutków nieważności i domagała się stwierdzenia nieistnienia stosunku prawnego.
Ustawa antyspreadowa oraz ewentualny aneks umożliwiający spłatę kredytu w walucie obcej nie usuwały źródła abuzywności, jakim było jednostronne i nieprzejrzyste ustalanie kursów walut przez bank.
Sąd uznał, że powódka wykazała istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy, co uzasadniało wydanie orzeczenia na podstawie art. 189 k.p.c.
Skoro umowa jest nieważna, to wszystkie świadczenia spełnione na jej podstawie mają charakter nienależny, co skutkuje obowiązkiem ich wzajemnego zwrotu zgodnie z art. 405 i 410 k.c.
Powódka wykazała, że spełniła na rzecz banku świadczenie w wysokości 255.000 zł, które – jako nienależne – podlega zwrotowi. Powódka złożyła oświadczenie o świadomości skutków nieważności umowy w dniu 11 stycznia 2021 r., a zatem od tej daty należało zasądzić ustawowe odsetki za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c. Żądanie odsetek za wcześniejszy okres, tj. od 1 sierpnia 2017 r., było nieuzasadnione i podlegało oddaleniu.
W związku z powyższym, Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 255.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 stycznia 2021 r.
Apelacje od powyższego wyroku wywiodły obie strony.
Powódka zaskarżyła wyrok w części tj. w pkt 3 i 4, zarzucając naruszenie:
1) Prawa procesowego tj. art. 233 k.p.c.
Powódka wskazała na:
1.Fakty istotne dla rozstrzygnięcia nieustalone przez Sąd I instancji:
- że już w wezwaniu do zapłaty datowanym na 19 lipca 2017 r. Powódka powoływała się na nieważność Umowy i godziła się na konsekwencję związane z jej nieważnością, niezależnie od podstaw prawnych wskazywanych w wezwaniu;
- że we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej z dnia 23 lutego 2018 r. złożonym w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie Powódka powoływała się na nieważność Umowy i godziła się na konsekwencję związane z jej nieważnością, niezależnie od podstaw prawnych wskazywanych we wniosku;
- że wyraźnym wyartykułowaniem żądania stwierdzenia nieważności umowy było złożenie przez stronę powodową pozwu;
- że strona powodowa miała świadomość skutków nieważności jeszcze przed rozprawą, która odbyła się w dniu 11 stycznia 2021 r.
2.Fakty ustalone przez Sąd I instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy i sprzecznie ze zgromadzonym materiałem dowodowym:
- że wyraźnym wyartykułowaniem żądania stwierdzenia nieważności umowy po uprzednim oświadczeniu, iż strona powodowa zdaje sobie sprawę z konsekwencji wynikających z wydania takiego orzeczenia, były dopiero zeznania Powódki na rozprawie w dniu 11 stycznia 2021 r.
2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 455 k.c. w związku z art. 481 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i oddalenie powództwa co do odsetek ustawowych za opóźnienie od 1 sierpnia 2017 r. do 10 stycznia 2021 r., podczas gdy dochodzona kwota główna stanowi roszczenie bezterminowe i winna być zasądzona przez Sąd I instancji od dnia odpowiedzi Pozwanego na wezwanie przez Powódkę do zwrotu należnych jej środków pieniężnych, ewentualnie od dnia posiedzenia jawnego w przedmiocie wniosku Powódki o zawezwanie banku do próby ugodowej, tj. 25 kwietnia 2018 r., ewentualnie od dnia doręczenia pozwanemu Pozwu, tj. 21 maja 2020 r.
3) naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z § 20 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015 poz. 1800, z późn. zm., dalej (...)) w związku z § 2 pkt 7 Rozporządzenia oraz § 8 ust. 1 pkt 7 Rozporządzenia poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nie zasądzeniu od Pozwanego na rzecz Powódki całości poniesionych w niniejszym postępowaniu kosztów przez stronę powodową, czyli zasądzeniu kwoty 22 347 zł zamiast kwoty 25 047 zł, podczas gdy Powódka wygrała z Pozwanym spór w całości oraz finalnie wygrała postępowanie zabezpieczające, w wyniku czego koszty procesu, w tym koszty zastępstwa procesowego związane z postępowaniem zabezpieczającym, powinny zostać zasądzone na rzecz Powódki w pełnej wysokości.
Mając na uwadze powyższe zarzuty apelująca powódka wniosła o:
1) zmianę wyroku w zaskarżonej części, tj.:
a. zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powódki odsetek ustawowych za opóźnienie również w oddalonej części tj. liczonych od kwoty 255 000 zł od 1 sierpnia 2017 r. do 10 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty;
ewentualnie
b. zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powódki odsetek ustawowych za opóźnienie również w oddalonej części tj. liczonych od kwoty 255 000 zł od 25 kwietnia 2018 r. do 10 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty;
ewentualnie
c. zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powódki odsetek ustawowych za opóźnienie również w oddalonej części tj. liczonych od kwoty 255 000 zł od 21 maja 2020 r. do 10 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty;
a przy każdym z powyższych żądań:
d. zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powódki kwoty poniesionych przez nią kosztów procesu w pełnej wysokości, tj. w kwocie 25 047 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
e. zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powódki kosztów postępowania przed Sądami I oraz II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Pozwany zaskarżył ww. wyrok w części, tj.: w zakresie pkt. 1,2,4 zarzucając:
I. Naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:
1) art. 3 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez:
a) nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I Instancji, że strona powodowa udowodniła, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności, tj. że są sprzeczne z dobrymi obyczajami
oraz że rażąco naruszają interesy powódki w niniejszej sprawie, podczas gdy powódka nie zaoferowała na tę okoliczność żadnego dowodu, poza odwołaniem się do literalnego brzmienia spornych postanowień umownych oraz do motywów orzeczeń sądów powszechnych oraz Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co jednak nie zastępuje dowodu w sprawie, wskutek czego roszczenie strony powodowej winno zostać uznane za nieudowodnione;
b) nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd 1 Instancji, że wystarczające dla stwierdzenia, że klauzule odnoszące się do mechanizmu waloryzacji kursem waluty (...) są abuzywne, jest samo dokonanie oceny treści jednostki redakcyjnej umowy jako niejednoznacznej, nietransparentnej z pominięciem pozostałej treści umowy i kontekstu pozostałych postanowień umowy i okoliczności jej zawarcia, jak i specyfiki różnicy pomiędzy umowami o kredyty waloryzowane kursem waluty obcej i zlotowe (m.in. w zakresie finansowania, oprocentowania) przy braku dowodzenia przez powódkę przesłanek abuzywności spornych postanowień w postaci naruszenia dobrych obyczajów i rażącego naruszenia interesu powódki jako konsumenta, która to przesłanka została oceniona czysto hipotetycznie, na gruncie samego sformułowania, bez rozważenia treści całej umowy, okoliczności zawarcia umowy i pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie;
2) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez:
a) zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego sprawy z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego oraz zasad logicznego rozumowania z tego powodu, że Sąd nie wziął pod uwagę istotnych okoliczności niniejszej sprawy takich jak to, iż:
- powódka w dacie ubiegania się o kredyt prowadziła działalność gospodarczą
- z treści zeznań powódki oraz ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że lokal zakupiony przez powódkę nie jest lokalem mieszkalnym w rozumieniu art 2.2. ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r o własności lokali ale jest lokalem przeznaczonym do okresowego pobytu ludzi w budynku zamieszkania zbiorowego, a powódka w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wskazała jako jeden z przedmiotów prowadzonej działalności gospodarczej (...).20.Z Pomoc społeczna z zakwaterowaniem osób z zaburzeniami psychicznymi, tym samym określając samodzielnie profil prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej;
- fakt położenia kredytowanej nieruchomości oraz miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego gminy N. określają w sposób jednoznaczny przeznaczenie terenu na którym znajduje się kredytowana nieruchomość jako przeznaczone na cele usług turystyki i wypoczynku, a także zieleni,
- z zeznań powódki wynika, że powódka nie korzysta na co dzień z kredytowanej nieruchomości tj. (protokół z rozprawy z dnia 15 maja 2023 r.: (20:14: .Tak. Jest to tak zwane mieszkanie weekendowe. Alternatywa dla mieszkania. Alternatywa dla posiadania domu. Mamy mieszkanie niewielkie w centrum miasta, a to jest mieszkanie poza miastem gdzie spędzamy weekendy i mieszkamy całe lato.", zatem nie było i nie jest zamiarem powódki przebywanie pod tym adresem z zamiarem stałego tam zamieszkiwania;
- z zeznań powódki wynika, że powódka wykorzystuje kredytowaną nieruchomość m.in. w celach niekonsumenckich tj. (protokół z rozprawy z dnia 15 maja 2023 r.: (21:30: 21:30: .Okresowo również tam pracowałam pisząc prace koncepcyjne, wykłady dla studentów - dlatego, że tam jest cisza i spokój")
co doprowadziło Sąd do błędnego przyjęcia, że powódka powinna korzystać z ochrony przydanej konsumentom, a co za tym idzie do naruszenia przez Sąd I instancji art. 221 k.c.;
b) zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i pominięcie w ustaleniach faktycznych sprawy okoliczności wynikających z dowodów z dokumentów w postaci umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych MultiPlan waloryzowany kursem (...) z dnia 20 listopada 2003 r. oraz umowy nr (...) o kredyt konsumpcyjny bezgotówkowy dla osób fizycznych waloryzowany kursem (...) na zakup środka transportu, z jakich to dokumentów wynika, że powódka była doświadczona w
zaciąganiu i korzystaniu z kredytem waloryzowanym kursem waluty obcej oraz korzystała z oferty kredytowej pozwanego banku, a także miała świadomość i wiedzę odnoszącą się do mechanizmu związanego z uruchomieniem i spłatą kredytu i stosowaniem przez pozwanego kursu z tabeli kursowej przy uruchomianiu i spłacie kredytu
co doprowadziło Sąd do błędnego przyjęcia, że powódka nie była w stanie oszacować kwot jakie w przyszłości będzie zobowiązana świadczyć na rzecz pozwanego i nie mogła przewidzieć, w jakiej sytuacji prawnej znajdzie się na skutek zawarcia umowy, i że skutki zawarcia umowy dla powódki wynikały przede wszystkim z ryzyka zmiany kursu waluty przeliczeniowej (indeksacji lub waloryzacji) w relacji do waluty krajowej, które było nieograniczone,
c) zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i pominięcie w ustaleniach faktycznych sprawy okoliczności wynikających z dowodów z dokumentów w postaci przedłożonych przez pozwanego wykresów obrazujących porównanie kursów pozwanego banku z kursami konkurencyjnych banków komercyjnych oraz z kursami NBP, podczas gdy z ww. dokumentów wynikały okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, tj. okoliczność rynkowości kursów walut z tabeli pozwanego banku, jak również korelacji kursów pozwanego banku z kursami NBP, co potwierdza okoliczność, iż bank nie miał dowolności w ustalaniu kursów walut, nie ustalał kursów walut w sposób dowolny, a zapisy umowne odsyłające do tabel kursowych nie przyznają pozwanemu prawa do dowolnego kształtowania kursów walut, a tym samym nie oddziałują negatywnie na sytuację powódki, tym bardziej nie naruszają jej interesów w stopniu rażącym;
d) zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji
czynienie ustaleń faktycznych w sprawie w sposób sprzeczny ze zgromadzonym materiałem dowodowym, tj.:
a) z dowodem z dokumentu prywatnego - ekspertyzą .Tabela kursowa mBanku oraz analiza porównawcza’ z czerwca 2016 r. sporządzoną przez dr hab. A. R., byłego doradcę Prezesa NBP,
b) z dowodem z oględzin zawartości płyty CD,
c) z dowodem z dokumentu w postaci raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pt. Raport dotyczący spreadów z września 2009 r.
d) z dowodem z dokumentu w postaci uchwały zarządu NBP nr 51/2002 r. z dnia 23.09.2002r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych,
e) z dowodem z dokumentu w postaci tabeli pod nazwą .Bilans kredytów walutowych oraz spread dla (...)" opracowanej na podstawie danych uzyskanych ze (...) Banków (...)
f) z dowodem z dokumentu w postaci pisma pozwanego banku z dnia 13 kwietnia 2015 r. skierowanego do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczącego wyjaśnień złożonych przez Bank na wystąpienie UOKIK w sprawie kredytów waloryzowanych kursem (...),
podczas gdy z dowodów tych wynikało, że pozwany bank nie mógł i nie ustalał kursów w sposób dowolny, metodyka ustalania kursów była weryfikowalna (poprzez sposób ustalania kursów oparty na przenoszeniu kursów średnich z serwisów (...)), zasady ustalania spreadów także były weryfikowalne i pozbawione dowolności, a nadto pozytywnie ocenione przez Prezesa UOKiK-u, informacje o ryzyku kursowych i kursach walut były powszechnie dostępne (także dla powoda), a pozwany wprowadził do umowy powoda uprawnienie do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji już w 2009 r.,
e) poprzez wybiórczą I fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego w sprawie, tj. dowodu z dokumentu w postaci kalkulatora kredytowego, podczas gdy z dokumentu tego wynikało, że powódka miała wyższą zdolność kredytową w przypadku kredytu stricte zlotowego (565.080,43 zł), aniżeli w przypadku kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej (470.900,00 zł), co doprowadziło Sąd do wadliwej oceny dowodu z przesłuchania powódki jako wiarygodnego, choć ten sprzeczny był z dowodami z dokumentów, a także do wadliwych ustaleń faktycznych w zakresie zdolności kredytowej powódki;
f) poprzez wybiórczą i fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego w sprawie, tj. dowodu z dokumentu w postaci umowy kredytu zawartej przez powódkę z pozwanym w zakresie w jakim umowa ta przewiduje znacząco niższe oprocentowanie kredytu, aniżeli oprocentowanie kredytów stricte zlotowych, co przy prawidłowej ocenie umowy oraz załączonego przy odpowiedzi na pozew dowodu w postaci płyty CD zawierającej statystykę stóp procentowych NBP dla miesiąca sierpnia 2006 r. wskazującą dla kredytów waloryzowanych oprocentowanie na poziomie od 5,75 % do 5,78 %, przy oprocentowaniu inicjalnym kredytu powoda wynoszącym 2,55%, winno prowadzić oddalenia powództwa z uwagi na brak przesłanki rażącego naruszenia interesów powódki jako konsumenta ocenianej na dzień zawarcia umowy kredytu, gdyż niższe oprocentowanie stanowiło ekwiwalent dla ryzyka kursowego związanego z zawieraną umową kredytu;
g) wadliwą ocenę materiału dowodowego, tj. sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodu z zeznań strony powodowej jako wiarygodnego i spontanicznego, w tym w zakresie świadomości powódki co do mechanizmu waloryzacji i jego skutków ekonomicznych dla powódki, w tym związanego z nim ryzyka walutowego, podczas gdy dowód ten pozostawał w sprzeczności z treścią zawartej przez strony umowy kredytu (tj. § 7 ust. 1, § 11 ust. 5), oświadczenie powódki dla kredytów i pożyczek hipotecznych z dnia 26 lipca 2006 r., kalkulatora kredytowego, z których w sposób jednoznaczny wynika działanie mechanizmu waloryzacji oraz jego skutki dla wzajemnych praw i obowiązków stron, jak również wynikają ryzyka jakie wiążą się z tego rodzaju ofertą kredytową
3) art. 228 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd I instancji faktów powszechnie znanych i mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. że kursy walut obcych są nie tylko zmienne, ale że rozpiętość wahań oraz kierunek zmian nie są możliwe do przewidzenia, nawet w krótkiej perspektywie czasowej, podobnie jak nie jest możliwie podanie kredytobiorcy wzoru na ustalanie kursu waluty obcej, czy precyzyjnej formuły jego ustalania w celu weryfikowania przez kredytobiorcę prawidłowości ustalania kursu waluty, że bank ustala kursy walut przy użyciu tej samej metodologii co NBP i inni uczestnicy rynku walutowego, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do wadliwego ustalenia, że powódka mogła nie uświadamiać sobie ryzyka kursowego, że powódka nie miała świadomości, że kurs waluty na przestrzeni okresu kredytowania będzie się zmieniał (w nieograniczonym zakresie), a jego wysokość jest niemożliwa do przewidzenia, a nadto, do wadliwego ustalenia, że bank może ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny oraz do błędnego przyjęcia, że bank miał możliwość i powinien podać powódce precyzyjny mechanizm ustalania kursów walut;
4) art. 278 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie ustaleń faktycznych wymagających wiadomości specjalnych, w tym co do faktycznej możliwości dowolnego (arbitralnego) kształtowania wysokości kursów walut w tabeli kursowej pozwanego banku, jak również uzyskiwania dochodów z tytułu różnic kursowych, ocenianych przy uwzględnieniu otoczenia regulacyjnego, jak i społeczno- gospodarczego w jakim funkcjonują banki, jak również zasad oraz zwyczajów panujących w tym zakresie na rynkach finansowych, których uczestnikiem jest bank podczas gdy czynienie tego rodzaju ustaleń wymagało zasięgnięcia wiadomości specjalnych z uwagi na profesjonalną materię, której dotyczyły, a Sąd nie był władny dokonać takich ustaleń we własnym zakresie, wyłącznie na podstawie językowej analizy treści umowy kredytu, z pominięciem ww. okoliczności dotyczących pozwanego;
5) art. 299 § 1 k.p.c. poprzez przydanie dowodowi z przesłuchania strony kluczowego znaczenia przy ustalaniu okoliczności faktycznych sprawy, jak i przy ocenie zasadności roszczenia, tj. wystąpienia przesłanek abuzywności, w tym przesłanki rażącego naruszenia interesów powódki, jak i w zakresie informacji o ryzyku kursowym udzielonych powódce na etapie procedury kredytowej, podczas gdy dowód z przesłuchania strony ma charakter subsydiarny względem innych środków dowodowych znanych procedurze cywilnej i winien zostać przeprowadzony dopiero po ich wyczerpaniu, a nadto w okolicznościach sprawy dowód z przesłuchania powoda był sprzeczny ze zgormadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w tym z treścią zgromadzonych dokumentów, a zatem nie korzystał z przymiotu wiarygodności i nie mógł stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie, ani też podstawy uwzględnienia powództwa;
6) art. art. 316 k.p.c. poprzez wydanie wyroku na podstawie stanu rzeczy nieistniejącego w chwili zamknięcia rozprawy tj. z pominięciem aktualnej na datę orzekania treści stosunku prawnego, kształtowanej - poza treścią samej umowy - również aktami normatywnymi (por. przepisy ustawy tzw. antyspreadowej - ustawa z 29.07.2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw [Dz. U. Nr 165 poz. 984.], por. zwł. art. 4 ustawy i zmieniane nim przepisy ustawy Prawo bankowe, w tym dotyczące umów o kredyty indeksowane zawartych przed wejściem w życie ustawy) i możliwości wykonywania umowy przez powoda po w/w dacie (26 sierpnia .2011 r.) z pominięciem kursów publikowanych z tabeli kursowej pozwanego (co przy tym nie przekreśla możliwości realizacji roszczeń w zakresie ochrony konsumenta dla okresów wcześniejszych, w innym jednakże wymiarze, aniżeli unieważnienie umowy, tj. wymagałoby sformułowania adekwatnych do w/w stanu roszczeń)- przy czym ustawa ta miała zastosowanie do umów zawartych wcześniej, co do niespłaconej części kredytów, co wyraźnie wynikało z przepisów w/w ustawy, przez co - wbrew ocenie Sądu Rejonowego - brak było podstaw do uznania umowy za dotkniętą nieważnością jak i dalsze obowiązywanie umowy nie pozbawiało powoda ochrony przewidzianej m.in. w reżimie art. 385 1 k.c., niemniej, z faktu, iż ustawa nie przewidywały uregulowania roszczeń za okresy wcześniejsze, nie sposób wywieść - contra legem - iż przepisy w/w ustawy pozostają irrelewantne w relacji stron.
II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1) naruszenie art. 22 1 k.c., w zw. z art. 385 1 k.c. poprzez wadliwą ich wykładnię i przyjęcie, że sporna umowa ma charakter konsumencki w okolicznościach w jakich z:
-dokumentu w postaci umowy sprzedaży objętej aktem notarialnym Rep. A nr (...) z dnia 31 sierpnia
2007 r.
-dokumentu w postaci wydruk z ewidencji działalności gospodarczej aktualnego na dzień 15 maja 2023 r..
oraz
-zeznań samej powódki złożonych na rozprawie w dniu 15 maja 2023 r. wynikało, że środki pochodzące z kredytu nie mogły zostać przeznaczony na cel konsumencki gdyż pozostawało to w sprzeczności z treścią umowy sprzedaży z dnia 31 sierpnia 2007 r„ - lokal przeznaczony był dla okresowego do okresowego pobytu ludzi, w szczególności hotel, motel, pensjonat, dom wypoczynkowy - ,mimo twierdzeń o okazjonalnym zamieszkiwaniu pod adresem powódka wskazała adres kredytowanej nieruchomości jako dodatkowe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej, co winno prowadzić do wniosku, że powódka nie korzysta z ochrony wynikającej z Dyrektywy 93/13, gdyż zakup spornego lokalu ma bezpośredni związek z działalności gospodarczą powódki wykonywaną w zakresie świadczenia usług hotelowych, a roszczenie winno ulec oddaleniu;
• jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy zastosowanie w umowie kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej dwóch kategorii kursów, tj. kursu kupna przy wypłacie kredytu oraz kursu sprzedaży przy jego spłacie, bez uwzględnienia przy dokonywanej ocenie specyfiki oraz konstrukcji kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, jak również kontekstu społeczno - gospodarczego oraz praktyk rynkowych panujących w tym zakresie w momencie zawierania umowy kredytu;
-poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na dokonywaniu oceny postanowienia § 1 ust. 3 A umowy przez pryzmat przesłanek z art. 385 1 i nast. k.c., podczas, gdy ocenie mogą być poddawane jedynie postanowienia kreujące prawa lub obowiązki stron, a postanowienie § 1 ust. 3 A umowy stanowiło postanowienie o charakterze informacyjnym, podczas, gdy prawidłowa wykładnia powołanego przepisu winna prowadzić do konkluzji, że jedynie postanowienia, z których wynikają prawa bądź obowiązki stron mogą być poddawane ocenie czy nie stanowią niedozwolonych postanowień umownych
4) art. 385 k.c. poprzez jego niezastosowanie i sprowadzenie oceny przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak i przesłanki rażącego naruszenia interesów powoda do literalnego brzmienia kwestionowanych postanowień umownych, bez uwzględnienia okoliczności zawarcia umowy w przedmiotowej sprawie, w tym bez uwzględnienia otoczenia społeczno - gospodarczego z chwili zawarcia umowy kredytu, jak i z pominięciem zwyczajów i zasad panujących na rynkach finansowych, a w konsekwencji dokonanie błędnej i powierzchownej oceny wystąpienia przesłanek abuzywności w okolicznościach przedmiotowej sprawy, podczas gdy Sąd rozpoznający zarzut niedozwolonego charakteru postanowień umownych obowiązany jest rozpoznać tenże zarzut z uwzględnieniem okoliczności sprawy, bowiem dopiero wówczas możliwa staje się ocena, czy w sprawie występuje nierównowaga praw i obowiązków stron, ale taka, która jest znacząca i prawnie relewantna względem pozycji konsumenta, jak również pozwala zrealizować w pełni cel Dyrektywy Rady 93/13/EWG, tzn. zapewnić konsumentowi ochronę, przy równoczesnym poszanowaniu interesów przedsiębiorcy, nie doprowadzając w sposób nieuzasadniony do uprzywilejowania konsumenta;
5. art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na pozbawionym podstaw przyjęciu, iż powódce w niniejszej sprawie służył interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu, w sytuacji, gdy powódka wystąpiła jednocześnie z roszczeniem dalej idącym, tj. roszczeniem o zapłatę i roszczenie to zostało przez Sąd I instancji uwzględnione, podczas gdy prawidłowa wykładnia winna prowadzić do wniosku, że wobec wyżej wymienionych okoliczności sprawy interes prawny w żądaniu ustalenia po stronie powodowej nie występuje;
5) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o spełnieniu przesłanki sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami świadczy niedopełnienie przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych, których zakres wyznaczany jest ex post w stosunku do momentu zawarcia umowy kredytu i przez pryzmat okoliczności faktycznych oraz z uwzględnieniem dorobku orzecznictwa znanych dopiero w chwili orzekania, jak również bez konieczności ustalenia możliwości poznawczych konsumenta w okolicznościach konkretnej sprawy, podczas gdy prawidłowa ocena dopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych względem konsumenta, dokonywana w ramach badania przesłanki sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami, winna raczej odwoływać się do zakresu informacji, których udzielenia można było od niego racjonalnie oczekiwać w otoczeniu społeczno - gospodarczym z momentu zawarcia umowy kredytu, przy jednoczesnym rozważeniu wiedzy i zdolności poznawczych jakimi dysponował konsument w okolicznościach konkretnej sprawy;
6) art. 3851 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż za niedozwolone można uznać postanowienie umowy (w okolicznościach sprawy postanowienie wprowadzające indeksację kwoty kredytu) stanowiące odzwierciedlenie regulacji ustawowej, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanego przepisu prowadzi do wniosku, że postanowienia umowne odzwierciedlające regulację ustawową nie podlegają ocenie pod kątem abuzywności, bowiem nie sposób uznawać, że przepisy ustawowe mogłyby rażąco naruszać interesy konsumenta;
8) art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. L 95 z 21.4.1993) poprzez wadliwą wykładnię pojęcia „główne świadczenia stron” i w konsekwencji uznanie, że sporne postanowienia umowy, określają główny przedmiot umowy kredytu, podczas gdy z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika obowiązek każdorazowej indywidualnej oceny tego, czy warunek umowy określa główny przedmiot umowy przy jednoczesnym obowiązku przyjęcia wykładni zawężającej to pojęcie, jako wyjątku od generalnej zasady, że ocenie przez pryzmat przesłanek abuzywności podlegają wszystkie postanowienia umów;
9) art. 385 1 § 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż uznanie za niedozwolone postanowień umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty (...) odsyłających do tabeli kursowej banku skutkuje a limine niewykonalnością takiej umowy, powodując tym samym jej nieważność, bez należytego zbadania, czy umowa po wyłączeniu stosowania nieuczciwych postanowień umownych może nadal obowiązywać w świetle krajowego porządku prawnego, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów prowadzi do wniosku, iż zasadą winno być związanie stron umową w pozostałym zakresie, a sąd rozstrzygający sprawę winien ustalić, czy jest to możliwe na gruncie krajowego porządku prawnego, zaś na gruncie krajowego porządku prawnego możliwe jest dalsze wykonywanie umowy w oparciu o art. 65 § 2 k.c. w zw. z art.. 358 § 2 k.c.;
10) art. 32 w zw. z art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że w dacie zawarcia umowy i w okresie późniejszym nie istniała podstawa normatywna do ustalenia sposobu wykonywania umowy po stwierdzeniu bezskuteczności postanowień odnoszących się do przeliczeń kursowych wedle tabel kursowych pozwanego banku, a jego zastosowanie winno doprowadzić Sąd do przyjęcia, że nawet w razie bezskuteczności postanowień odnoszących się do tabel kursowych umowa jest ważna i w oparciu o normę prawną istniejącą w dacie zawarcia umowy;
11) art. 5 ust. 2 pkt 7 w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Ustawy Prawo bankowe poprzez jego niezastosowanie i pominięcie, że banki na podstawie upoważnienia ustawowego są uprawnione do publikowania własnych tabel kursowych, będących podstawą przeliczeń, a działalność bankowa poddawana jest kontroli, co winno doprowadzić Sąd do konkluzji, że pozwany nie miał dowolności w zakresie ustalania kursów walut, a dokonywał tego na podstawie i w granicach ustawy, pod kontrolą organów nadzoru;
12) art. 411 pkt 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda kwoty dochodzonej pozwem, podczas gdy świadczenia powoda na rzecz pozwanego czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, tj. stanowiły w istocie zwrot środków przekazanych przez pozwanego na rzecz powoda bez podstawy prawnej (przy przyjęciu niepodzielanej przez pozwanego koncepcji nieważności umowy kredytu), co w konsekwencji wyłączało możliwość żądania zwrotu świadczenia i winno uzasadniać oddalenie powództwa o zapłatę;
13) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 385 1§ 2 k.c. w zw. z art. 410k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia począwszy od wskazanej w sentencji orzeczenia podczas, gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów winna uwzględniać, że dopiero od złożenia przez konsumenta oświadczenia o rozumieniu konsekwencji nieważności umowy, w przypadku ujęcia w niej postanowień niedozwolonych, bank musi się liczyć z koniecznością zwrotu świadczenia i z konsekwencjami co do opóźnienia, a dopiero na rozprawie w dniu 15 maja 2023 r. powód oświadczył, że odmawia potwierdzenia umowy, będąc świadomym skutków jej upadku i dopiero od daty dojścia do pozwanego takiego oświadczenia, można przyjąć, że popadł on w opóźnienie co do kwoty żądanej przez powoda tytułem nienależnego świadczenia, gdyż do tego czasu pozwany bank, jako przedsiębiorca, nie mógł podjąć wiążącej decyzji co do dalszych losów umowy.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa wobec Banku w pkt 1 i 2 i zmianę zawartego w punkcie 3 wyroku rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, poprzez zasądzenie tychże w całości od powódki na rzecz pozwanego, według norm przepisanych oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego kosztów procesu według norm.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji powódki i zasądzenie na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.
Rozważania prawne.
Apelacja strony powodowej okazała się zasadna w przeważającej części zaś apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie w jakimkolwiek zakresie.
Sąd Apelacyjny co do zasady podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji i przyjmuje za podstawę faktyczną własnego rozstrzygnięcia, stąd nie zachodzi obecnie potrzeba ich powtarzania (por. wyrok SN z 9 marca 2006 r., sygn. akt I CSK 147/05, publ. LEX nr 190753). Zostały one poczynione w oparciu o wszechstronne rozważenie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.
Sąd odwoławczy zaaprobował również dokonaną przez Sąd Okręgowy subsumcję ustalonego stanu faktycznego do obowiązujących norm prawa materialnego, za wyjątkiem argumentacji dotyczącej daty początkowej płatności odsetek ustawowych.
W pierwszej kolejności zostanie omówiona apelacja pozwanego.
Przechodząc do omówienia zasadniczego zarzutu apelacji zgłoszonego w ramach zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, a sprowadzającego się do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.), wskazać należy na jego niezasadność.
Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby waloryzacji niewątpliwie nie został wskazany w samej umowie ani innych dokumentów, do których odwoływano się w umowie. Wbrew tezom apelacji, Regulamin w wersji obowiązującej w dacie zawarcia umowy nie wskazuje jednoznacznych, obiektywnych kryteriów kształtowania kursów wymiany publikowanych w tabelach mBank oraz sposobu ustalania spreadu. Zgodnie z § 2 ust. 4 Regulaminu, kurs kupna/sprzedaży oraz wysokość spreadu walutowego wyznaczany jest z uwzględnieniem poniższych czynników: bieżących notowań kursów wymiany walut na rynku międzybankowym, podaży i popytu na waluty na rynku krajowym, różnicy stóp procentowych oraz stóp inflacji na rynku krajowym, płynności rynku walutowego, stanu bilansu płatniczego i handlowego. W oparciu o powołaną regulację nie sposób jednak odtworzyć, kiedy i w jaki sposób każdy z wymienionych czynników jest uwzględniany przy ustalaniu kursów walut przez pozwany Bank, i jak przekłada się na ostateczną wysokość kursu. Nie został także zdefiniowany rynek międzybankowy, nie wskazano źródła notowań na tym rynku, nie podano sposobu badania podaży i popytu na waluty na rynku krajowym, czy wreszcie definicji bilansu płatniczego i handlowego pozwalających na ich rozróżnienie. Z § 2 ust. 2 wprost także wynika , że to Bank samodzielnie podejmuje decyzje o zmianie wysokości kursów, jak i o częstotliwości zmian. Na uwagę w tym kontekście zasługuje fakt, że z zmiany te mogły następować kilkukrotnie w ciągu dnia. Skoro w umowie ustalono, że do przeliczenia rat kapitałowo-odsetkowych zastosowanie ma kurs z godziny 14.50, dawało to Bankowi możliwość takiego manipulowania kursami, aby na przestrzeni całego dnia ten jeden był najbardziej dla Banku korzystny.
Regulamin nie przewiduje również możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie (...), a jedynie uprawnienie kredytobiorcy do złożenia pisemnego wniosku o zmianę waluty spłaty w drodze aneksu do umowy (§ 27 Regulaminu).
Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia. Akcentowana w apelacji okoliczność, że kursy pozwanego są odzwierciedleniem zachowania rynku finansowego, jak i fakt, że zawsze występowała korelacja pomiędzy kursami mBanku a kursami NBP oraz, że element kursu średniego NBP stanowią kwotowania kursowe pozwanego są całkowicie irrelewantne dla tej oceny bowiem dotyczą faktu wykonywania umowy. Dla oceny niedozwolonego charakteru kwestionowanych w pozwie postanowień istotne jest bowiem nie to, w jaki sposób bank de facto ustalał kursy walut ale fakt, że zgodnie z umową miał możliwość ustalania kursów w sposób dowolny. Jednocześnie oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest mocno ograniczona procesami ekonomicznymi. Problem polega jednak na tym, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych powódce. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorcy.
Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że Bank nie dopełnił obowiązku poinformowania powódki o zasadach funkcjonowania udzielonego jej kredytu i ryzyku kursowym.
Odnosząc się do rzekomo błędnych wniosków Sądu Okręgowego co do poinformowania powódki o ryzku kursowym i zasadach funkcjonowania kredytu waloryzowanego, Sąd Apelacyjny ma wprawdzie na uwadze treść powołanego w apelacji § 28 umowy stron, mocą którego powódka oświadczyła, że została zapoznana z warunkami udzielania kredytu złotówkowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je zaakceptowała. Oświadczyła również, że jest świadoma, że z kredytem walutowym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Jednak w orzecznictwie konsekwentnie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.
Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312).
Chodziło zatem o przedstawienie powódce relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne.
W świetle powyższego Sąd Okręgowy trafnie skonstatował, że informacje przekazane powódce o ryzyku kursowym nie spełniały wymogu przejrzystości. W każdym razie pozwany nie przedstawił na powyższe dowodów, poza jedynie powołaniem się na odebranie od powódki stosownego oświadczenia, zawartego w przygotowanym przez Bank wzorcu umowy. Istota problemu sprowadza się do oceny, czy bardzo ogólne brzmienie postanowienia umownego stwierdzającego poinformowanie o takim ryzyku wyczerpuje powinność przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania wieloletniego zobowiązania, którego rzeczywista kwota uzależniona jest od nieprzewidywalnej w dłuższej perspektywie czasowej zmiany kursu waluty waloryzacji.
Ustalenia w przedmiocie zakresu przekazanych powódce informacji zostały w niniejszej sprawie poczynione w oparciu o zeznania strony powodowej, które słusznie zostały uznane przez Sąd Okręgowy za godne wiary. Zarzucając Sądowi a quo bezkrytyczne przyznanie przymiotu wiarygodności zeznaniom powódki, pozwany nie przedstawia w apelacji argumentów, które mogłyby skutecznie podważyć ocenę ww. dowodu. Z zeznań tych zaś wynikało, że doradca zapewnił powódkę, że oferowany produkt jest bezpieczny i stabilny, skierowany do takich klientów jak powódka. Doradca przedstawił kredyt indeksowany do waluty (...) jako kredyt udzielany na preferencyjnych warunkach udzielany z niskim oprocentowaniem. Zapewnił również, że (...) jest walutą stabilną, a wahania kursu tej waluty są nieznaczne. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powódce o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne - jak było w niniejszej sprawie. Wbrew zatem twierdzeniom apelującego, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił fakty w zakresie pouczenia powódki o ryzyku kursowym.
Dodać należy, iż dowód z przesłuchania stron jest pełnoprawnym środkiem dowodowym przewidzianym w ustawie. Wspomniana w apelacji dokumentacja kredytowa i inne dokumenty zgromadzone w sprawie bynajmniej nie wyjaśniały spornych okoliczności dotyczących dopełnienia przez pozwanego obowiązków informacyjnych przy zawieraniu umowy z powódką oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony spornych postanowień. W tym stanie rzeczy dopuszczenie dowodu z przesłuchania strony powodowej było nie tylko możliwe ale wręcz konieczne. Strona pozwana nie zaoferowała żadnego innego dowodu, który pozwoliłby na poczynienie wiążących ustaleń odmiennych od tych opartych na zeznaniach powódki.
Nieprzydatne dla rozstrzygnięcia pozostawały powoływane przez apelującego prywatne dokumenty w postaci wszelakich pism m.in. Pisma Banku do Prezesa UOKiK, ekspertyzy, raport Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pt. Raport dotyczący spreadów z września 2009r., uchwały zarządu NBP nr 51/2002 r. z dnia 23.09.2002r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych czy tabeli pod nazwą „Bilans kredytów walutowych oraz spread dla (...)" opracowanej na podstawie danych uzyskanych ze (...) Banków (...)
Wszystkie te dokumenty nie dotyczyły procesu negocjowania i zawierania kwestionowanego stosunku umownego, a w zakresie przesłanek kształtowania kursu (...)/PLN nie było istotne, jak rzeczywiście bank kurs ten kształtował, lecz jakie uprawnienia w tym zakresie umowa przewidywała dla banku. A zatem opracowania te pozostają nieprzydatne dla rozstrzygnięcia, gdyż miałyby służyć wykazaniu, że kursy w Tabeli Banku nie były de facto ustalane dowolnie, a miały charakter rynkowy. Dokumenty te odnoszą się więc do praktyki ustalania kursów przez pozwanego, czyli do okoliczności wykonywania spornej umowy. Tymczasem w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17). Wszelkie pisma i raporty różnych instytucji i urzędów dotyczące ogólnej problematyki kredytów frankowych mogą co najwyżej stanowić wsparcie dla argumentacji strony pozwanej, ale z pewnością nie mają zdolności zaświadczenia o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia w rozumieniu art. 227 k.p.c.
Tym samym również zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w z art. 228 § 1 k.p.c. w zakresie pominięcia powyższych dokumentów i niepoczynienia na ich podstawie ustaleń faktycznych pozostawał niezasadny.
Nie można zgodzić się również z zarzutem naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. Wbrew stanowisku apelującego Sąd Okręgowy nie uchybił obowiązkowi oparcia ustaleń wymagających wiedzy specjalnej na opinii biegłego. W przedmiotowej sprawie sięganie po wiadomości specjalne nie było konieczne, jako że sąd nie ustalał, iż bank w sposób dowolny kształtował kurs waluty indeksacji. Sąd Okręgowy ustalił jedynie, że umowa kredytu nie określała zasad ustalania twego kursu, wobec czego decyzja w tym zakresie zależała wyłącznie od jednej strony umowy, czyli banku, co jest równoznaczne z przyznanym bankowi prawem do jednostronnego ustalania tych kursów.
Wbrew odmiennemu stanowisku apelującego, analizowane postanowienia umowy kredytowej nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku kredytowego, umowy czy regulaminu jak również okoliczność, że powódka mogła zaciągnąć zobowiązanie w PLN. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej.
Treść powołanych w apelacji dokumentów (wniosek kredytowy, decyzja kredytowa, umowa, Regulamin) nie odnosi się do kwestii ewentualnych negocjacji z powódką ani jej świadomości co do możliwości modyfikacji zaproponowanych przez Bank postanowień dotyczących mechanizmu waloryzacji. Wybór przez powódkę kredytu waloryzowanego kursem (...) i zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm waloryzacji, a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy i Regulaminu - sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Wniosek kredytowy nie określał samej klauzuli waloryzacyjnej, nie zawierał informacji o tym, w jaki sposób Bank będzie ustalał kurs wymiany.
O negocjacjach między stronami nie świadczy również okoliczność, że - zgodnie z regulaminem - dostępnym dla wszystkich kredytobiorców wariantem była spłata kredytu indeksowanego bezpośrednio w walucie indeksacji, co również stanowiło element mogący podlegać negocjacji. Wszak istota problemu polega na umożliwieniu kredytobiorcy negocjowania poszczególnych parametrów kredytu w ramach wybranego przez konsumenta wariantu spłaty a nie negocjowania innych wariantów spłaty. Fakt, że istniał inny wariant spłaty kredytu nie oznacza bynajmniej, że wariant, na który zdecydowała się powódka był przedmiotem indywidualnych uzgodnień.
Strony łączy stosunek prawny, określony w umowie kredytu hipotecznego z dnia 18 sierpnia 2006 roku. W niniejszej sprawie, co prawidłowo ustalił Sąd I instancji, powódce niewątpliwie przysługuje status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c.
W szczególności nie znalazła potwierdzenia akcentowana przez pozwanego okoliczność, jakoby w kredytowanej nieruchomości powódka prowadziła działalność gospodarczą. Wskazać należy, iż finansowanie przy pomocy kredytu waloryzowanego do (...) zakupu nieruchomości, w której nabywca mieszka i zaspokaja potrzeby bytowe, rekreacyjne, prowadzi gospodarstwo domowe, a dodatkowo wskazuje adres nieruchomości jako siedzibę swej działalności gospodarczej (co w polskich realiach jest powszechne), nie może być traktowane jako czynność związana bezpośrednio z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową. Oznacza to, że takiemu kredytobiorcy nie można odmówić statusu konsumenckiego, co sprawia, iż może on powoływać się na szeroką ochronę konsumencką.
Zaznaczyć należy, że sam fakt prowadzenia przez kredytobiorcę działalności gospodarczej nie świadczy o tym, że łącząca strony umowa nie ma charakteru konsumenckiego. Nawet w sytuacji, w której kredytobiorca wykorzystywał finansowaną nieruchomość na potrzeby prowadzonej działalności, to i tak nie przesądza to automatycznie o utracie przez niego statusu konsumenta, o ile nieruchomość ta została zakupiona w celu zaspokojenia przez kredytobiorcę potrzeb mieszkaniowych. Nawet jeśli w toku wykonywania umowy kredytobiorca rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej w finansowanej nieruchomości, nadal nie zmienia się cel i charakter umowy. Jak bowiem wynika z ugruntowanego orzecznictwa (wynika to m.in. z brzmienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17), status konsumenta należy oceniać na moment zawarcia danej umowy. Zatem okoliczności powstałe po podpisaniu umowy nie mają żadnego znaczenia, gdyż status konsumenta i badanie jego zamiarów określa się na moment zawarcia umowy kredytu – kredytobiorca w toku wykonywania umowy (w szczególności mając na uwadze fakt, że umowy te zawierane są z reguły na kilkadziesiąt lat) może zmienić przeznaczenie lokalu. Ocenie podlega wyłącznie chwila zawarcia umowy.
Nie ulega wątpliwości, że w chwili zakupu i zaciągania kredytu, zarówno zakup jak i zaciągnięcie kredytu nie były związane z działalnością zarobkową/gospodarczą powódki. Nawet jeśli stan faktyczny uległ zmianie po zawarciu umowy, powyższe nie zmienia statusu powódki jako konsumenta w chwili zawarcia spornej umowy, wszak z punktu widzenia rozstrzygnięcia o abuzywności kwestionowanych w pozwie klauzul istotny jest moment zawarcia umowy, nie zaś stan faktyczny zaistniały po jej zawarciu.
Ponadto, jeżeli zastosowany wzorzec opisywał kredytobiorcę jako konsumenta, należy uznać, że wolą stron było objęcie kredytobiorcy ochroną, jaka gwarantowana jest przez prawo konsumentom. W innym wypadku doszłoby do przyznania bankowi uprawnienia do bezprawnego manipulowania statusem słabszej strony umowy, w zależności od sytuacji. W sytuacji, w której bank zaproponował takie ukształtowanie treści umowy, a kredytobiorca takie rozwiązanie zaakceptował, słusznym pozostaje przyjęcie interpretacji zgodnej z wolą stron.
Wbrew zarzutom pozwanego kredyt nie był przeznaczany na potrzeby działalności gospodarczej. Mając na uwadze powyższe okoliczności w ocenie Sądu Apelacyjnego powódka posiadała w dacie zawarcia spornej umowy status konsumenta.
Nietrafny jest również zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci art. 316 k.p.c., które miało się wyrażać w rozstrzyganiu o skutkach abuzywności wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy kredytu. Skarżący łączy tak opisane uchybienie z potrzebą zastosowania w rozpatrywanej sprawie przepisu prawa materialnego, to jest art. 358 § 2 k.c. Tymczasem powołany art. 316 § 1 k.p.c. jest wyrazem zasady aktualności orzekania, zgodnie z którą chwilą miarodajną dla oceny sprawy będącej podłożem wyroku, pod względem faktycznym i prawnym, jest chwila zamknięcia rozprawy. Przepis ten nie rozstrzyga jednak o tym, które przepisy prawa materialnego znajdują zastosowanie w okolicznościach sprawy i nie modyfikuje reguł wynikających z norm intertemporalnych. Poza tym wyłączenie zastosowania w tej sprawie art. 358 § 2 k.c. wynika z braku podstaw do uzupełnienia luki powstałej po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień regulujących mechanizm waloryzacji, o czym szerzej mowa będzie w dalszej części rozważań.
Całkowicie niezasadny pozostaje również zarzut naruszenia 3 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. Podkreślić należy, że przepisy te nie określają obowiązków sądu lecz stron i są to obowiązki związane z wykazaniem zasadności zgłaszanych roszczeń czy zarzutów. Zarzut naruszenia powyższych przepisów mógłby być zasadny jedynie wówczas, gdyby sąd nałożył na strony obowiązki dowodowe, które na nich nie spoczywają. W niniejszej sprawie nie miało to miejsca.
W świetle prawidłowych ustaleń faktycznych Sądu I instancji niezasadne pozostają zarzuty apelacji pozwanego dotyczące naruszenia prawa materialnego.
Bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Podzielając dominujący w orzecznictwie i piśmiennictwie pogląd, w świetle którego interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), nie sposób pominąć, że w realiach rozpatrywanej sprawy powódka - poza możliwością zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia - ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytowej. Jedynie bowiem wyrok wprost odnoszący się w sentencji do przeciwstawnych stanowisk stron o ważności lub nieważności umowy kredytowej prowadzi do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy umowa kredytowa wiąże powódki, a jeżeli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinien ją wykonywać. Usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonywaniem świadczenia na rzecz banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powódka nie mogła domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy, a jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna (bezskuteczna), bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań. Ponadto, jeżeli kredytobiorca złożyłby wyłącznie pozew o zwrot wpłaconych dotąd nienależnie na rzecz pozwanego kwot, to kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu wyłącznie w uzasadnieniu wyroku, a nie byłaby objęta sentencją wyroku. Wówczas mogłaby powstać wątpliwość co do dalszych zasad i formy spłaty kredytu w przyszłości. Sentencją wyroku objęte jest bowiem jedynie rozstrzygnięcie o żądaniach stron (art. 325 k.p.c.), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie. Wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (tak wskazał Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, LEX nr 51062, w wyroku z 23 maja 2002 r., IV CKN 1073/00, LEX nr 55501 oraz w wyroku z 11 lutego 2021 r., (...) 20/21, LEX nr 3119575). Za posiadaniem interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy kredytu przemawia ponadto fakt, iż wierzytelność Banku jest zabezpieczona hipoteką. Stosownie do art. 94 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (tj. Dz. U. z 2019 r. poz. ze (...).) wygaśnięcie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką pociąga za sobą wygaśnięcie hipoteki. Zatem dopiero stwierdzenie w sentencji wyroku, że umowa kredytu jest nieważna, może stanowić potwierdzenie wygaśnięcia takiej hipoteki. Wyrok ustalający może być podstawą wpisu w księdze wieczystej (podobnie uznał m.in. Sąd Najwyższy w uchwale z 14 marca 2014 r., III CZP 121/13, OSNC 2015/2/15, w postanowieniach z dnia 19 lipca 2006 r., I CSK 151/06, LEX nr 1170208, z dnia 22 lutego 2007 r., III CSK 344/06, OSNC 2008, Nr 1, poz. 12). W związku z tym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie ma wątpliwości, że powódka posiada interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w stwierdzeniu w sentencji wyroku nieważności umowy kredytu.
Zgodnie z art. 385 1 § 1-4 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie zaś do treści art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.
Sąd Apelacyjny w całości podziela rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności tych postanowień umowy nr (...) o kredyt hipoteczny z dnia (...) z dnia 18 sierpnia 2006 roku, które generalnie odnoszą się do indeksacji do waluty (...), przywołane w tej materii zarzuty naruszenia prawa materialnego, to jest art. 385 1 k.c. w związku z przepisami Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zakresie, w jakim skarżący podważa powyższą ocenę, uznaje za niezasadne.
Nie mogło zyskać aprobaty Sądu Apelacyjnego stanowisko apelującego, zgodnie z którym klauzula kursowa nie określa głównego świadczenia stron a jedynie postanowienie poboczne. W orzecznictwie Sądu Najwyższego obecnie dominuje pogląd, zgodnie z którym „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (denominowanego) do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji (denominacji), określają główne świadczenie kredytobiorcy”. (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, zob. też wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; z 21 czerwca 2021 r., I (...) 55/2, z 3 lutego 2022 r. (...) 975/221).
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą apelację pogląd ten podziela. Także w orzecznictwie (...) podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, M., pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, V. H., pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 35).
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez wadliwe uznanie, że sporne postanowienia umowne nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, naruszają dobre obyczaje i interesy powódki w sposób rażący. Pozwany nie zdołał wykazać, że sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany był przedmiotem indywidualnych negocjacji między stronami, o czym była już mowa we wcześniejszej części rozważań.
Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22). Wyjaśniono, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku.
Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Kredytodawca musi obowiązkowo przedstawić kredytobiorcy możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez Bank kurs waluty indeksacji. Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy, a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień. Podkreślenia wymaga, że niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z samego faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego) ale z faktu iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powódce, ani nie wskazano ich w treści umowy.
Należy w pełni podzielić argumentację Sądu a quo co do niedozwolonego charakteru kwestionowanych w pozwie klauzul, które dotyczą zasad przeliczania wypłaconego kredytobiorcom kapitału na walutę szwajcarską oraz spłacanych przez nich rat, gdyż postanowienia te w dosłownym brzmieniu odwołują się do kursu kupna/sprzedaży waluty ( (...)) ustalanego zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku. Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Nie wskazano również, czy zasady te mogą ulec zmianie w przyszłości czy pozostają takie same przez cały okres wykonywania umowy (tym bardziej, że nawet nie zakomunikowano ich konsumentowi w umowie). W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie istnienia przesłanek niedozwolonego charakteru spornych klauzul, nie widząc potrzeby powielania argumentacji Sądu Okręgowego.
Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu waloryzacji. Sama waloryzacja nie miała cech abuzywności, ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego kredytobiorcom w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powódka powinna dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie indeksacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo jaką równowartość w walucie indeksacji stanowi wypłacony powódce kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje kredytobiorców do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. Ta sprzeczność z prawem skutkuje nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c., a w każdym razie umowa staje się niewykonalna.
Zważywszy na to, że umowa jest niewykonalna od samego początku, za bezzasadne uznać trzeba zarzuty zmierzające do wykazania możliwości dalszego trwania umowy, w tym możliwości wykonywania jej w walucie kredytu. Możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...) przewiduje przywołana w apelacji tzw. Ustawa antyspreadowa, jednak, jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie – jej przepisy nie mają wpływu na ocenę niedozwolonego charakteru przedmiotowych klauzul umownych, ani ewentualnego skutku stwierdzenia ich abuzywności. Powyższe nie może bowiem konwalidować wadliwej umowy, o ile konsumenci nie wyrazili na to w sposób wyraźny świadomej zgody. Z szerszą argumentacją na ten temat można zapoznać się w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 3 lutego 2022 roku, wydanym w sprawie II CSKP 415/22.
Chybione są również wszelkie podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do wykazania potrzeby uzupełnienia luk powstałych na skutek upadku niedozwolonych klauzul umownych, przy założeniu, że umowa kredytu powinna nadal obowiązywać, tj. zarzuty naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 1 k.c. Warto tylko zauważyć, że z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Odnosząc się do zarzutu nieuwzględnienia przy wykładni treści spornej umowy okoliczności jej zawarcia, zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów oraz zgodnego celu umowy przypomnieć warto, iż celem powódki było jedynie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych i wyłącznie temu celowi służyć miało zaciągnięcie w pozwanym banku kredytu. Cel ten był pozwanemu znany. Celem gospodarczym powódki z pewnością nie było skorzystanie z produktu spekulacyjnego, jakim okazał się zaoferowany im kredyt waloryzowany do waluty obcej, jako najbardziej dopasowany do ich potrzeb. Nie są również znane Sądowi żadne ustalone zwyczaje ani zasady współżycia społecznego, jakie miałyby obowiązywać przy ustalaniu kursu waluty indeksacji. Jeśli zaś takie istniały, obowiązkiem banku było poinformowanie o nich kredytobiorcy.
Nadto, jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C -212/20 (M.P. i B.P. przeciwko „A.”) artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.
Powyższe skutkuje koniecznością potraktowania świadczenia powódki jako nienależnego. Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 29 lipca 2021 roku sygnatura akt I CSKP 146/21, zgodnie z którym w przypadku nienależnego świadczenia ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia wskazane w art. 405 k.c. muszą być spełnione, co dotyczy w szczególności wzbogacenia i zubożenia, jednakże należy rozumieć je specyficznie. Sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne i nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło przyjmującego świadczenie, jak również, czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia przesłankę wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia. Na akceptację zasługuje również pogląd wyrażony już we wcześniejszym orzecznictwie, że wskutek unieważnienia umowy powstają dwa odrębne roszczenia oparte na odmiennych podstawach faktycznych (nieważna umowa nie jest już ich podstawą) i wykluczone jest stosowanie tzw. teorii salda.
Nie sposób również podzielić zapatrywania apelującego, że świadczenia powódki dokonywane były w poczet niewymagalnej wierzytelności. Powódka nie spełniła świadczenia, zanim stało się ono wymagalne (art. 411 k.c.). Świadczenie powódki było od początku świadczeniem nienależnym, co oznacza, że nie było spełniane na poczet jakiejkolwiek wierzytelności. Spełnione zostało bez podstawy prawnej (a dokładniej podstawa świadczenia odpadła) i dlatego właśnie powstało po jej stronie uprawnienie do domagania się zwrotu tego świadczenia, a jego wymagalność powstała w momencie wezwania pozwanego banku do zwrotu spełnionego świadczenia.
Mając na względzie powyższe rozważania, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego banku jako niezasadną.
Częściowo uzasadniona była natomiast apelacja powódki w zakresie początku naliczania biegu odsetek za opóźnienie. Niezasadnie Sąd Okręgowy uznał, że odsetki należą się powódce od daty złożenia oświadczenie o świadomości skutków nieważności umowy tj. 11 stycznia 2021 r.
W ocenie Sądu Apelacyjnego naliczanie odsetek od dnia złożenia przez kredytobiorcę oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności umowy i ich akceptacji, czy też od daty wydania (uprawomocnienia się) wyroku, nie znajduje uzasadnienia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego tezy takiej nie można sformułować na podstawie treści uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21). Powyższa interpretacja byłaby nie do pogodzenia z celami dyrektywy 93/13, stanowiłaby nieuprawnione uprzywilejowanie przedsiębiorcy w sporze z konsumentem. Mimo zamieszczenia przez przedsiębiorcę we wzorcu umowy klauzul niedozwolonych, które naruszają dobre obyczaje i rażąco godzą w interes konsumenta, bank nie ponosiłby żadnych konsekwencji związanych z wdaniem się w spór sądowy z kredytobiorcą. W tej sytuacji efekt odstraszający przedsiębiorcę od stosowania nieuczciwych postanowień umownych byłby znacznie osłabiony.
Powódka jeszcze przed wszczęciem niniejszego procesu wystąpiła do banku z pismem wzywającym do zapłaty z dnia 19 lipca 2017 r. powołując się na niedozwolone postanowienia umowy i ich skutek w postaci unieważnienia umowy żądając zwrotu świadczenia nienależnego. W piśmie z dnia 1 sierpnia 2017 r. pozwany zajął negatywne stanowisko w zakresie skierowanej do niego reklamacji zawierającej wezwanie do zapłaty. W konsekwencji powództwo w zakresie roszczenia odsetkowego pozostało zasadne za okres od 1 sierpnia 2017 roku do 10 stycznia 2021 roku.
Mając na uwadze powyższe, z apelacji powódki Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 397 § 3 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt 3 w ten sposób, że zasądził dodatkowo od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz D. Z. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 255’000,00 zł za okres od 1 sierpnia 2017 roku do 10 stycznia 2021 roku.
Natomiast Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzut naruszenia przepisu § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. i nie zasądzeniu od pozwanego na rzecz powódki całości poniesionych kosztów, czyli zasądzeniu kwoty 22.347 zł zamiast kwoty 25.047 zł. Sąd Apelacyjny w tym składzie stoi na stanowisku, że wniosek o zabezpieczenie w toku procesu nie kreuje nowego postępowania, a jedynie jest częścią bieżącego procesu. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy uwzględnił wszystkie koszty w tym koszty w postępowaniu zażaleniowym.
Z uwagi na powyższe, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację powódki w tym zakresie.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i zasądził z tego tytułu od pozwanego na rzecz powódki kwotę 12.150 zł. W postępowaniu ze swej apelacji powódka wygrała sprawę niemalże w całości. Wynagrodzenie pełnomocnika powódki zostało określone na podstawie § 2 pkt 6 i 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964). Stronie powodowej należy się od pozwanego zwrot kosztów zastępstwa procesowego od wygranej apelacji oraz zwrot kosztów zastępstwa procesowego od przegranej apelacji strony pozwanej.