Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 2365/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 6 czerwca 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie:
Sędzia Bogdan Wysocki
po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2024 r. w Poznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa A. M. przeciwko 1. (...) (...) sp. z o.o. z siedzibą w U. (poprzednio (...) sp. z o.o. z siedzibą w U.);
2. Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu, XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w P. z dnia 5 kwietnia 2023 r. sygn. akt XIV C 1043/17
I. zmienia zaskarżony wyrok:
a) w punkcie 2. w ten sposób, że zasądza dodatkowo od pozwanych na rzecz powoda kwotę 19.260 zł (dziewiętnaście tysięcy dwieście sześćdziesiąt złotych) z odsetkami ustawowymi za okres od dnia 8 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego;
b) w punktach 3. i 5. w ten sposób, że koszty procesu rozdziela między stronami stosunkowo, obciążając nimi w 22% powoda a w 78% pozwanych, przy czym szczegółowe ich wyliczenie pozostawia referendarzowi sądowemu;
II. w pozostałej części apelację oddala;
III. nakazuje ściągnąć od pozwanych solidarnie na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Apelacyjnego w Poznaniu kwotę 963 zł (dziewięćset sześćdziesiąt trzy złote) tytułem części brakującej opłaty sądowej od apelacji, od której powód został zwolniony;
IV. odstępuje od obciążania powoda kosztami sądowymi w postępowaniu apelacyjnym;
V. koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym między stronami wzajemnie znosi.
B. W.
Uzasadnienie
Pozwem z dnia 31 sierpnia 2017 r. powód A. M. wniósł
o zasądzenie solidarnie od pozwanego (...) Sp. z o.o. oraz Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. tytułem zadośćuczynienia kwotę 100.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od tej kwoty od dnia 8 września 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, kwoty 1.824 złotych tytułem zwrotu kosztów opieki
i pomocy osób trzecich wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od tej kwoty od dnia 8 września 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu powód wskazał, że w dniu 31 lipca 2015 roku powód zatrudniony u pozwanego (...) sp. z o.o. uległ wypadkowi przy pracy,
w następstwie którego doznał szkody na osobie m.in. urazu ze zmiażdżeniem ręki i przedramienia z oskalpowaniem skóry i tkanki podskórnej okolicy ręki
i nadgarstka, urazowej amputacji kciuka. Skutki przedmiotowego zdarzenia powód odczuwa do dnia dzisiejszego, pomimo przeprowadzonego leczenia oraz rehabilitacji nie odzyskał on pełnej sprawności.
Po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego pozwany ubezpieczyciel wypłacił powodowi świadczenie w łącznej kwocie 24.634,53 złotych: 23.260 złotych tytułem zadośćuczynienia i 1.374,53 złote odszkodowania.
W odpowiedzi na pozew pozwany (...) Sp. z o.o. z siedzibą w U. wniósł o oddalenie powództwa powoda w całości oraz obciążenie go w całości kosztami procesu według norm przepisanych, w tym kosztami zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu pozwany podniósł, iż roszczenie powoda jest niezasadne i znaczenie zawyżone. Pozwany zgłosił zarzut przyczynienia się powoda do zaistnienia przedmiotowego wypadku przy pracy w wysokości co najmniej 30% i jej zdaniem brak jest z tego względu podstaw do uznania roszczenia powoda. Powód uzyskał jednorazowe odszkodowanie za wypadek przy pracy i zadośćuczynienie wypłacone przez pozwane Towarzystwo (...), co w ocenie pozwanej zrekompensowało w pełni szkodę powoda (k.85-87).
W odpowiedzi na pozew pozwane Towarzystwo (...)
i (...) S.A. z siedzibą w W. wniosło o oddalenie powództwa w całości, a także zasądzenia od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu wskazano, że pozwany jako ubezpieczyciel świadczący ochronę ubezpieczeniową w ramach ubezpieczenia OC wobec (...) Sp.
z o.o. Pozwany uznał swoją odpowiedzialność w przedmiotowej sprawie
i wypłacił na rzecz powoda łączną kwotę 24.634,53 złotych tytułem zadośćuczynienia, ustalono iż kwota odpowiednia zadośćuczynienia wynosi 70.000 złotych, która została pomniejszona o ustalony stopień przyczynienia (30%) oraz o wysokość otrzymanego z ZUS jednorazowego odszkodowania (25.740 zł), ponadto wypłacono odszkodowanie w wysokości 1.374,53 zł z uwzględnieniem 30% przyczynienia.
W toku procesu strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie.
Wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu:
1.zasądził od pozwanych (...) Sp. z o.o. w U. i Towarzystwu (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda A. M. kwotę 60.356 ( sześćdziesiąt tysięcy trzysta pięćdziesiąt sześć ) zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 8 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego;
2.w pozostałym zakresie powództwo oddalił;
3.zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Poznaniu kwotę 3.018 (trzy tysiące osiemnaście) zł tytułem zwrotu kosztów opłaty od pozwu od uiszczenia, której powód był zwolniony oraz kwotę 4.660,44 (cztery tysiące sześćset sześćdziesiąt i 44/100) zł tytułem zwrotu połowy wydatków poniesionych w sprawie;
4. nie obciążył powoda kosztami sądowymi;
5.koszty zastępstwa procesowego zniósł pomiędzy stronami.
Podstawa takiego rozstrzygnięcia stały się następujące ustalenia faktyczne:
Powód A. M. będąc pracownikiem spółki (...) sp. z o.o. sp. j. z siedzibą w U. (z dniem 23 maja 2016 roku spółka osobowa została przekształcona w spółkę z o.o.) pracował na stanowisku montera form. Powód przeszedł szkolenie wstępne tj. instruktaż ogólny – pod kierownictwem M. W.. W teczce osobowej zawarte są dokumenty wskazujące, że pracownicy odbyli szkolenie stanowiskowe na stanowisku montera form, a szkolenie miało być przeprowadzone przez M. W., faktycznie powoda ”szkolił” inny pracownik na polecenie M. W., ale mimo tego powód podpisał protokół szkolenia z instruktażu stanowiskowego. Powód przeszedł natomiast szkolenie z obsługi wciągarki bramowej typ BM2, służącej m.in. do przenoszenia/podnoszenia/opuszczania form. W firmie istniał dokument zatytułowany „Szczegółowy program instruktażu stanowiskowego na stanowisku monter form wtryskowych” z dnia 2 stycznia 2012 r. Była to instrukcja dla osób prowadzących szkolenia stanowiskowe, pracownicy nie mieli do niej dostępu. Pracownicy montowali i demontowali formy zgodnie z posiadaną we własnym zakresie wiedzą oraz zgodnie z praktyką ustaloną w zakładzie pracy. Młodsi stażem pracownicy uczyli się od starszych stażem kolegów. A. M. uczył się m.in. od K. K.. Pracownicy nie mieli dostępu do instrukcji obsługi maszyn i montażu form w języku angielskim i koreańskim. Na stanowiskach pracy nie było umieszczonych instrukcji stanowiskowych. Monterzy nie otrzymali informacji jakie są obciążenia maksymalne uch. Montaż i demontaż form jest pracą szczególnie niebezpieczną. Firma (...) nie dopełniła obowiązku zakwalifikowania pracy monterów form jako pracy szczególnie niebezpiecznej. W dniu 21 września 2015 (1,5 miesiąca po zdarzeniu z udziałem powoda) w firmie opracowano
i wprowadzono w życie wykaz prac szczególnie niebezpiecznych, uwzględniając w tym wykazie pracę monterów.
W dniu 31 lipca 2015 roku A. M. rozpoczął pracę o 6 rano. Do jego obowiązków służbowych należał montaż i demontaż form z wtryskarek, przegląd wizualny zawiesi, łańcuchów szakli oraz uchwytów gwintowych. Około godziny 11:30 powód otrzymał polecenie służbowe, aby wspólnie z K. K. udali się do maszyny (...), a następnie zdemontowali z niej formę (koła). Powód porozłączał węże doprowadzające wodę, a następnie podszedł wraz z kolegą do maszyny WT4 skąd zabrali wyciągarkę bramową po czym ustawili ją nad gniazdem maszyny (...) (nad formą). PO chwili wkręcili uchwyty gwintowane, powód po swojej stronie, a K. K. po swojej. Formę powód zastał w pozycji odwrotnej niż prawidłowa. Nie miał wyboru co do jej ustawienia. Najbezpieczniejszym sposobem (de)montowania w/w formy jest zawieszenie jej na otworach centrycznych w pozycji pionowej na uchach o średnicy 42 mm. Powód wraz z kolegą nie mogli jednak z tego sposobu skorzystać, ponieważ forma była już zamontowana w pozycji poziomej, nadto w maszynie (...) montaż formy w pozycji pionowej jest niemożliwy z uwagi na kolidowanie z wypychaczami. Forma ta była jednak montowana w tej konkretnej maszynie wcześniej także przez pokrzywdzonych oraz innych monterów. Z uwagi na opisaną pozycję formy wkręcono ucho o średnicy 16 mm od góry formy i z boku formy. Następnie powód wraz z kolegą założyli na ucha łańcuch i podpięli go szeklą do suwnicy. Następnie odkręcili górne elementy mocujące formę do wytryskarki i zaczęli odkręcać dolne lasze. Po odkręceniu dolnych lasz forma odeszła od płyty wtryskarki, a zanim mężczyźni zaczęli podciągać formę suwnicą, pękło ucho 20 mm (przy gwincie), zaś forma zablokowała się między słupami wtryskarki przygniatając dłoń A. M.. Współpracownicy pomogli wydostać rękę powoda po zmianie położenia formy. Następnie pierwszej pomocy udzieliła pielęgniarka zakładowa i specjalista ds. BHP. Powód został zabrany do Szpitala (...) w P., w którym przebywał w dniach od 31.07.2015 r. do 08.09.2015 r. i gdzie po udzieleniu pierwszej pomocy i wykonaniu diagnostyki został zakwalifikowany pierwotnie do leczenia operacyjnego w trybie pilnym w warunkach szpitalnych. Powód po uzyskaniu poprawy został wypisany do domu w dniu 8 września 2015 roku i skierowany do dalszego leczenia w warunkach ambulatoryjnych w miejscu zamieszkania. Zgodnie z zaleceniami lekarskimi, kontynuuje leczenie w warunkach ambulatoryjnych i szpitalnych oraz w ramach opieki lekarza rodzinnego POZ i pod kontrolą poradni ortopedycznej oraz chirurgicznej i rehabilitacyjnej.
W dniach 22-25.11.2015 r. przebywał ponownie na Oddziale Ortopedycznym, w dniu 24.11.2015 r. wykonano zabieg rewizji kikuta kciuka ręki lewej z usunięciem odprysku kostnego z paliczka podstawnego. W dniach 19.03-11.04.2016 r. pobyt rehabilitacyjny powoda w (...).
W wyniku wypadku A. M. doznał następujących obrażeń ciała:
zmiażdżenie ręki lewej i przedramienia lewego z oskalpowaniem
i uszkodzeniem tkanki podskórnej,
urazowa amputacja kciuka lewego na wysokości podstawy paliczka bliższego z rozległym ubytkiem tkanek miękkich i całkowitym uszkodzeniem pęczka naczyniowo-nerwowego ( 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu),
otwarte zwichnięcie I kości śródręcza lewego (3% trwałego uszczerbku),
uszkodzenie ścięgien i mięśni kłębu kciuka lewego (od 15-25% uszczerbku),
uszkodzenie ścięgien i mięśni kłębiku palca V lewego (1% uszczerbku),
otwarte złamanie V kości śródręcza lewego (1% uszczerbku),
otwarte złamanie nasady dalszej kości promieniowej lewej (8% trwałego uszczerbku),
częściowe uszkodzenie prostowników nadgarstka lewego (10% trwałego uszczerbku),
rana okolicy grzbietowej przedramienia (0% uszczerbku).
Wymienione wyżej obrażenia spowodowały trwały i długotrwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 38% .
Urazy powoda spowodowane wypadkiem ograniczyły jego normalną aktywność i funkcjonowanie życiowe w stopniu znacznym, jeśli chodzi
o funkcję lewej ręki. Praktycznie uszkodzenie ręki lewej spowodowało jej znaczne ograniczenie funkcji. Powód nie może lewą ręką wykonywać praktycznie jakichkolwiek funkcji z wyłączeniem funkcji pomocniczych. Tak więc uszkodzenie ręki lewej spowodowało znaczne ograniczenie jej funkcjonalności prawie do granicy bezużyteczności ręki lewej.
Powód skutki tego zdarzenia odczuwać będzie w postaci zaburzenia funkcji ręki lewej do końca życia. Niestety jakiekolwiek dalsze leczenie nie jest w stanie przywrócić powodowi stanu zdrowia, w zakresie lewej ręki, takiego jak było przed wypadkiem. Obrażenia jakich doznał powód są obrażeniami trwałymi, nie poddającemu się dalszemu leczeniu.
W chwili urazu powód odczuwał bardzo silne dolegliwości bólowe, które utrzymywały się na podobnym poziomie do chwili opracowania chirurgicznego. Po tym czasie dolegliwości bólowe ulegały systematycznemu obniżeniu, oczywiście przy stosowaniu leków przeciwbólowych. Po około kilku dniach dolegliwości bólowe utrzymywały się na średnim poziomie odczuwania, a z upływem czasu uległy zmniejszeniu. Powód dolegliwości bólowe odczuwa do chwili obecnej.
W związku z obrażeniami powstałymi w czasie zdarzenia powód wymagał stałej opieki osób trzecich: w bezpośrednim okresie po wypisaniu ze szpitala powód wymagał opieki i pomocy w wymiarze ok.2-3 godzin dziennie przez okres ok.4-6 tygodni. Po tym okresie powód wymagał opieki w wymiarze ok.2-3 godzin tygodniowo przez okres dalszego miesiąca – dwóch. Po tym okresie powód wymagał stałej opieki w jakimkolwiek wymiarze. Aktualnie również nie wymaga stałej opieki.
Z przebiegu zdarzenia pracodawca powoda – pozwany (...) sp. z o.o. sporządził „Protokół nr (...) ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy”, którego autorami byli przedstawiciele pracowników firmy i specjalista ds. bhp i p.poż. Prezes zarządu spółki odmówiła zatwierdzenia protokołu, zarzucając mu nierzetelność. Nowy protokół na polecenie pracodawcy sporządzili: M. T. z firmy zewnętrznej i T. F. jako przedstawiciel pracowników. Równolegle kontrolę prowadził inspektor Państwowej Inspekcji Pracy Z. C. i sporządził protokół z dnia 9 października 2015 r. jako przyczyny wypadku wskazując:
niewłaściwy stan czynnika materialnego, brak w spółce analizy wytrzymałości uchwytów gwintowanych stosowanych do przezbrojeń formy przy wtryskarkach,
niewłaściwą ogólną organizację pracy tj. niewłaściwe polecenia przełożonych, brak nadzoru, brak instrukcji posługiwania się czynnikiem materialnym (brak instrukcji montażu i demontażu formy), nieodpowiednie przejścia i dojścia do maszyny, tolerowanie nieprawidłowych praktyk przez osoby sprawujące nadzór, stosowanie niewłaściwej technologii (sposób montowania uchwytów), niewłaściwe przeszkolenie wstępne w zakresie bhp, zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem.
Przyczyną urwania ucha był niewłaściwy dobór uchwytów mocujących o zbyt małej wytrzymałości dla sposobu zawieszenia formy. Ucha mocujące mają różą wytrzymałość w zależności od spełnionych norm, a także od pozycji montażu i sposobu podwieszania ładunku. Do wypadku przyczyniło się również:
brak pisemnej instrukcji w języku polskim,
brak pisemnych instrukcji stanowiskowych na poszczególnych stanowiskach pracy,
brak prawidłowego przeszkolenia monterów,
brak prawidłowej weryfikacji jakościowej użytkowanych uch tj. tylko wizualnie, a nie sprzętowo.
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Chodzieży w dniu 26 października 2021 roku uznano, że Ł. N. przełożony powoda dopuścił się czynu polegającego na tym, że w dniu 31 lipca 2015 roku na terenie zakładu produkcyjnego jako kierownik zmiany – osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy, nieumyślnie naraził pracowników A. M. i K. K. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podczas wykonywania przez nich pracy związanej z demontażem formy H.-G. B. typ F-400 umocowanej przy wtryskarce (...) znajdującej się w hali produkcyjnej, w ten sposób, że nie dopełnił obowiązków poprzez:
zaniechanie zdiagnozowania sposobu montażu formy do wtryskarki przed wydaniem dyspozycji do jej demontażu,
zaniechanie ustalenia, czy pokrzywdzeni posiadali instrukcje montażu formy i instrukcje stanowiskowe dotyczące montażu i demontażu formy na w/w wtryskarce,
zaniechanie ustalenia, czy pokrzywdzeni mieli do dyspozycji odpowiednie (dostosowane do demontowanej formy) elementy montażowe zawiesi,
co doprowadziło do zerwania metalowego ucha przymocowanego do formy H.-G. B. typ F-400 i jej upadku.
W związku z powyższym Sąd m.in. nałożył na Ł. N. nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego A. M. w kwocie 2.000 złotych.
W dniu 29.07.2016 r. decyzją Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przyznano powodowi prawo do świadczenia rehabilitacyjnego na okres 28.07.2016 do 23.01.2017 roku. Decyzją z dnia 27 marca 2017 roku przyznano powodowi rentę inwalidzką z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy od 24 stycznia 2017 r. tj. od zaprzestania pobierania świadczenia rehabilitacyjnego.
Decyzją Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 21 marca 2017 roku przyznano powodowi jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w wysokości 25.740,00 złotych. Lekarz orzecznik ZUS 24 lutego 2017 roku stwierdził niezdolność powoda do pracy i uznał go za częściowo niezdolnego do pracy do 31.01.2019 roku. Lekarz orzecznik ZUS 24 lutego 2017 roku w sprawie procentowego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego skutkami wypadku przy pracy przyznał powodowi 33% stałego uszczerbku na zdrowiu.
Wyłączną winę za przyczyny i skutki tego zdarzenia ponosi pozwany (...) Sp. z o.o. Wszystkie przyczyny prowadzące do powstania tego zdarzenia wypadkowego to zaniedbania leżące po stronie pracodawcy – pozwanego.
Powód obecnie pracuje jako pracownik ochrony.
Pełnomocnik powoda dokonał zgłoszenia roszczeń pozwanej spółce (...) sp. z o.o. dnia 21 września 2015 roku. Pozwana spółka zgłosiła sprawę do ubezpieczyciela. Dalsze proces likwidacji szkody prowadzony był przez pozwane towarzystwo ubezpieczeń. Na mocy decyzji z dnia 9 grudnia 2015 roku pozwane towarzystwo ubezpieczeniowe zajęło stanowisko
w przedmiotowej sprawie odmawiając wypłaty należnych powodowi świadczeń. Na mocy decyzji z dnia 12 lipca 2016 roku powodowi została przyznana kwota bezsporna w wysokości 5.000 zł a także zaliczka na rzecz kosztów leczenia, dojazdów placówek medycznych oraz kosztów opieki w kwocie 1.000 złotych. Decyzja z dnia 6 września 2016 r. przyznane zostało powodowi dalsze świadczenie w wysokości 70.000,00 złotych zadośćuczynienia pomniejszone o 30% przyczynienia, a także kwotę wypłaconą tytułem jednorazowego odszkodowania z ZUS. Ponadto przyznano na rzecz powoda kwotę 217,47 złotych tytułem refundacji wydatków poniesionych na zakup środków medycznych, 66,15 złotych tytułem refundacji kosztów przejazdu mających związek z przedmiotowym wypadkiem, a także 1.680,00 złotych tytułem refundacji opieki osób trzecich. Powyższe kwoty zostały pomniejszone o 30% przyczynienia się powoda do zaistnienia przedmiotowego zdarzenia. Kolejną decyzją z dnia 10 maja 2017 roku pozwany ubezpieczyciel dopłacił na rzecz powoda kwotę 7.800,00 złotych.
W czerwcu 2017 roku pełnomocnik powoda wystąpił do ubezpieczyciela z reklamacją rozszerzając jednocześnie zakres roszczeń o przyczynienia na podstawie art.444 § 2 k.c. renty w związku ze stwierdzoną niezdolnością do pracy do dnia 31 stycznia 2019 roku w wysokości 9.758,62 złotych. Kwota została wyliczona na podstawi średniego wynagrodzenia powoda za okres 3 lat przed wypadkiem – średnie miesięczne wynagrodzenie za ten okres wynosiło 1.186,53 netto miesięcznie.
Decyzją z dnia 29 czerwca 2017 roku pozwane Towarzystwo (...) S.A. odmówiła dalszych wypłat w sprawie. Dnia 12 lipca 2017 roku pełnomocnik powoda skierował wezwanie do zapłaty do pozwanego pracodawcy powoda spółki (...) Sp. z o.o.
Mając na uwadze poczynione ustalenia faktyczne sąd I instancji uznał, że powództwo zasługuje na częściowe uwzględnienie.
Okoliczności samego wypadku i zaistnienie przesłanek odpowiedzialności pozwanych za skutki tego zdarzenia nie budziły wątpliwości Sądu.
Poza sporem pozostawał fakt, że pracodawca powoda – pozwany (...) sp. z o.o. ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka zgodnie z art.435 § 1 k.c.
W dniu zdarzenia (...) sp. z o.o. była objęta umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Z polisy tej zgłoszono przedmiotową szkodę. Pozwane Towarzystwo (...) S.A. po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego uznała odpowiedzialność z tytułu przedmiotowego zdarzenia i wypłaciła na rzecz powoda część należnych jej świadczeń.
Przedmiot sporu dotyczył wysokość należnych powodowi świadczeń
i tego, czy przyczynił się do powstałego wypadku jak twierdzi strona pozwana, czy też nie.
Powód domagał się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego kwoty 100.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 445 k.c., a także kwoty 1.824,00 zł tytułem zwrotu kosztów opieki i pomocy osób trzecich.
P. dowodowe jednoznacznie wykazało, że wyłączną winę za przyczyny i skutki zdarzenia ponosi pozwany. Trudno przypisać jakąkolwiek winę w tej kwestii powodowi, gdyż wszystkie przyczyny prowadzące do powstania tego zdarzenia wypadkowego to zaniedbania leżące po stronie pracodawcy. Protokół Państwowej Inspekcji Pracy, pierwotny protokół powypadkowy sporządzony przez S. H. i J. K., wyrok skazujący Ł. N. –kierownika zmiany, opinia biegłego mgr inż. J. Ł. jednoznacznie wskazały na winę pracodawcy.
Na podstawie z art.207 § 1 kodeksu pracy odpowiedzialność za stan BHP ponosi pracodawca. Jest to odpowiedzialność uprzednia, bezwarunkowa, niepodzielna i bezwzględna. W niniejszej sprawie strona pozwana usiłowała przypisać obowiązki nałożone przepisami prawa pracodawcy – pracownikowi. Pokazuje to całkowite niezrozumienie przez niego istoty bezpieczeństwa pracy i ustalonych zasad w tym zakresie. Żaden z organów ( Inspektor Pracy, Prokurator, powołani biegli sądowi) ustalających okoliczności i przyczyny wypadku nie dopatrzyli się niedbalstwa po stronie powoda. Bezpośrednie nadzorowanie demontażu formy i spełnienie przez osobę pełniącą nadzór obowiązków na nią nałożonych, których biegły napisał powyżej mogłoby z bardzo dużym prawdopodobieństwem przyczynić się do zapobieżenia zaistniałemu wypadkowi.
Stosownie do treści art. 445 § 1 w zw. z art. 444 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przy czym chodzi o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne i psychiczne. Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego, mowa jest bowiem o „odpowiedniej sumie tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”, przyznawaną jednorazowo (G. Bieniek, Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I, Warszawa 2007, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, wydanie VIII).
Przepisy nie wskazują w sposób jednoznaczny kryteriów, jakimi powinien kierować się Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia. W doktrynie i orzecznictwie panuje jednak zgoda, co do tego, że należy brać pod uwagę takie aspekty jak długotrwałość cierpień fizycznych i psychicznych związanych z wypadkiem oraz ich intensywność (stopień cierpień), skutki doznanych urazów, wiek poszkodowanego, dolegliwości związane z niezbędnym leczeniem, pobytami w szpitalu, rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury. Ich rozmiar, natężenie i czas trwania należy analizować w kontekście okoliczności konkretnej sprawy. Użyte w art. 445 § 1 k.c. pojęcie „sumy odpowiedniej” choć ma charakter niedookreślony, tym niemniej w orzecznictwie wskazuje się kryteria, którymi należałoby kierować się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, a mianowicie to, że musi ono mieć charakter kompensacyjny, a więc musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, nie będącą jednakże wartością nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy. Z tego wynika, że „wartość odpowiednia” to wartość utrzymana w granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Pamiętać przy tym należy, że na wysokość zadośćuczynienia składają się cierpienia pokrzywdzonego - tak fizyczne jak
i psychiczne - których rodzaj, czas trwania i natężenie, należy każdorazowo określić w kontekście materiału dowodowego sprawy. Indywidualny charakter zadośćuczynienia przesądza o tym, że ostateczne ustalenia, jaka konkretnie kwota jest „odpowiednia” z istoty swej należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, lecz nie może to być uznanie dowolne (wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 4.02.2008 r. III KK 349/2007).
Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu roszczenie powoda
w zakresie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę jest zasadne.
Celem zadośćuczynienia jest wynagrodzenie nie tylko za bólu i cierpienia odczuwalnego bezpośrednio po zdarzeniu, ale ma także stanowić rekompensatę za ujemne następstwa wynikłe z wypadku w przyszłości. Sąd uznał, że wypłacona powodowi kwota zadośćuczynienia jest niewystarczająca.
Okoliczności rozmiaru doznanych obrażeń oraz określenie skutków wypadku jakiemu uległa powódka, w sytuacji gdy strony nie są w tym zakresie zgodne, a tak niewątpliwie było w niniejszym procesie, jest okolicznością, która z uwagi na swój złożony charakter wymaga wiedzy specjalnej, która wykracza poza możliwości Sądu. Zgodnie z treścią art. 278 par. 1 k.p.c. w wypadkach wymagających wiedzy specjalnej sąd zasięga opinii biegłego,
z czego wynika, iż kwestie sporne, co do których wymagana jest wiedza specjalna, mogą być rozstrzygane jedynie za pomocą opinii biegłego.
W niniejszej sprawie przeprowadzono dowód z opinii biegłych –specjalistów ortopedii i traumatologii, chirurgii ogólnej, którzy potwierdzili, że obrażenia doznane przez powoda są obrażeniami trwałymi. Wskutek wypadku, powód posiada trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 38%. Nie jest możliwy powrót do zdrowia takiego jak przed wypadkiem. Powód nie rokuje dalszej poprawy zdrowia, w zakresie uszkodzeń ręki lewej i zaburzeń funkcji ręki lewej wynikających z doznanego w dniu 31 lipca 2015 roku wypadku.. Zakres doznanych w wypadku obrażeń ma zdecydowanie niekorzystny wpływ na dalsze funkcjonowanie organizmu powoda w zakresie codziennego funkcjonowania. Odniesione obrażenia rzutują niewątpliwie na aktywność życiową powoda.
Bezpośrednio po powrocie powoda ze szpitala do domu, wymagał on opieki i wsparcia osób trzecich. Powód, który dotychczas był w pełni samodzielny, musiał korzystać z pomocy przy wstawaniu, myciu, ubieraniu się.
Bez wątpienia były to zatem poważne obrażenia, które miały daleko idące, negatywne skutki. W toku leczenia zastosowano bolesne leczenie operacyjne i zachowawcze oraz usprawniające. Przez długi okres po wypadku powód był niesprawny i niesamodzielny. Wymagał pomocy osób trzecich do podstawowych czynności życia codziennego. Natężenie związanego z rozległymi obrażeniami bólu było największe bezpośrednio po wypadku.
Urazy powoda spowodowane wypadkiem ograniczyły jego normalną aktywność i funkcjonowanie życiowe w stopniu znacznym, jeśli chodzi
o funkcję lewej ręki. Praktycznie uszkodzenie ręki lewej spowodowało jej znaczne ograniczenie funkcji. Powód nie może lewą ręką wykonywać praktycznie jakichkolwiek funkcji z wyłączeniem funkcji pomocniczych. Tak więc uszkodzenie ręki lewej spowodowało znaczne ograniczenie jej funkcjonalności prawie do granicy bezużyteczności ręki lewej.
Powód skutki tego zdarzenia odczuwać będzie w postaci zaburzenia funkcji ręki lewej do końca życia. Niestety jakiekolwiek dalsze leczenie nie jest w stanie przywrócić powodowi stanu zdrowia, w zakresie lewej ręki, takiego jak było przed wypadkiem. Obrażenia jakich doznał powód są obrażeniami trwałymi, nie poddającemu się dalszemu leczeniu.
Podsumowując, doznaną przez powoda na skutek wypadku krzywdę należało uznać za znaczną. W ocenie Sądu odpowiednią w rozumieniu art.445 k.c. suma zadośćuczynienia za taką krzywdę będzie stokrotność minimalnego wynagrodzenia w 2015 roku – kiedy nastąpiło przedmiotowe zdarzenie.
W 2015 roku wynosiło ono 1750 złotych brutto – 1286,16 złotych netto, co daje łącznie kwotę 128.616,00 złotych. Od tej kwoty należało odjąć kwoty jakie powód już otrzymał z tytuły przedmiotowego zdarzenia: z ZUS kwotę 25.740 złotych, z Towarzystwa (...) S.A kwotę 23.260 złotych tytułem zadośćuczynienia i zapomogę z (...) sp. z o.o. w wysokości 20.000,00 złotych. Suma należnego zadośćuczynienia po odjęciu tych kwot powinna wynosić 59.616 złotych. Jest to kwota, która spełnia zarówno funkcję kompensacyjną, jak też – w stosunku do wielkości krzywdy powoda – nie jest nadmierna z punktu widzenia przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa.
W orzeczeniu wskazana jest kwota 60356 zł kwotę tę Sąd zasądził na podstawie zeznań powoda zawartych w protokole rozprawy z dnia 22 lutego 2023 r. przyjmując , że powód otrzymał zapomogę z (...) Sp. z o.o. w wysokości 20.000 złotych, oraz z ZUS kwotę 25.000 zł co było omyłką pisarką, powód faktycznie bowiem otrzymał zapomogę z zakładu pracy w kwocie 2.000 złotych, natomiast z ZUS powód faktycznie otrzymał kwotę 25.740 zł w związku z czym kwota zadośćuczynienia powinna wynosić 77.616,00 złotych ( (...) – ( (...) + (...) + 2000) = 77 616 zł jednakże Sąd wydający wyroku błąd ten dostrzegł dopiero w trakcie ustnego uzasadnienia wyroku na rozprawie, strona powodowa może miedzy innymi podnieść ten zarzut w apelacji.
Zgodnie z treścią art.444 §1kc w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Wchodzić tu będą w grę przede wszystkim koszty związane z leczeniem, rehabilitacją, jak i koszty opieki niezbędnej w czasie procesu leczenia oraz inne dodatkowe koszty związane z doznanym uszczerbkiem (np. przejazdów, wyżywienia). Zgodnie ze stanowiskiem zaprezentowanym przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 14 maja 1997r., II UKN 113/97 (OSP 1998, Nr 6, poz. 121) kompensacja przewidziana w art. 444 §1kc obejmuje wszelkie uzasadnione i wynikłe z następstw czynu niedozwolonego koszty.
Powód domagał się kwoty 1.824 złotych tytułem zwrotu kosztów opieki i pomocy osób trzecich. W toku postępowania przedsądowego pozwany ubezpieczyciel wypłacił na rzecz powoda tytułem sprawowanej opieki kwotę 1.176 złotych z uwzględnieniem 30% przyczynienia się powoda do powstania przedmiotowej szkody i przy kwocie 6 złotych za godzinę opieki. Powód domagał się kwoty 10 złotych za godzinne. W ocenie sądu kwota 10 złotych za godzinę, jest kwotą adekwatna do wykonywanej pracy, jednakże z opinii biegłych wynikało, że powód nie wymagał pomocy osób trzecich w takim zakresie jak wskazywał a jedynie przez okres ok.5 tygodni po 4 godziny dziennie, a w późniejszym okresie 3 godziny tygodniowo, łączny okres czasu jest niższy niż powód wskazał. W ocenie Sądu przyznana kwota przez pozwanego ubezpieczyciela jest adekwatna, dlatego powództwo w tym zakresie należało oddalić.
O odsetkach orzeczono zgodnie z art. 481 §1 i 2kc, zgodnie z treścią którego jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W myśl art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zgodnie z cytowanym przepisem art. 455 k.c. roszczenie
o zadośćuczynienie, jako roszczenie pieniężne - w przypadku braku oznaczenia terminu spełnienia świadczenia - staje się wymagalne z chwilą wezwania do zapłaty. Dnia 24 sierpnia 2015 roku pełnomocnik powoda skierował do (...) sp. z o.o. informacje o szkodzie. Pozwany P. sp z o.o. zgłosiła sprawę do ubezpieczyciela (...) S.A. 7 sierpnia 2015 roku. Dalszy proces likwidacji szkody prowadzony był przez pozwanego ad.2. Dniem wymagalności odsetek jest więc dzień 7 września 2015 roku, zatem od dnia następnego pozwany ubezpieczyciel, a tym samym (...) sp. z o.o. pozostawali w zwłoce co do spełniania świadczenia. Wobec powyższego Sąd zasądził od pozwanych na rzecz powoda kwotę 60.356 złotych zł( powinna być kwota 59.616 zł o czym wspomniano już wyżej tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 8 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego (pkt 1 wyroku).
W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu (punkt 2 wyroku).
Powód wygrał proces w połowie.
Zgodnie z treścią art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone.
Po dokonaniu przez Sąd wzajemnego rozrachunku, Sąd zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Poznaniu kwotę 3.018 (trzy tysiące osiemnaście) zł tytułem zwrotu kosztów opłaty od pozwu od uiszczenia, której powód był zwolniony oraz kwotę 4.660,44 (cztery tysiące sześćset sześćdziesiąt i 44/100) zł tytułem zwrotu połowy wydatków poniesionych w sprawie (opinie biegłych oraz stawiennictwo świadków w sprawie) – pkt 3 wyroku. Postanowieniem z dnia 6 listopada 2017 roku powód został w całości zwolniony od kosztów sadowych (k.76), w związku z czym Sąd nie obciążył powoda kosztami sądowymi (pkt 4 wyroku), a koszty zastępstwa procesowego zostały zniesione pomiędzy stronami (pkt 5 wyroku).
Wyrok ten zaskarżył powód w zakresie pkt II tj. w części oddalającej powództwo co do dalszej kwoty 39 644 zł zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 8 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. a także ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, co do dalszej kwoty 1 824 zł tytułem zwrotu kosztów opieki wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 8 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. a także ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz w przedmiocie rozstrzygnięcia o kosztach, zarzucając temu rozstrzygnięciu:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności:
• art. 445 1 k. c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że kwota zadośćuczynienia w wysokości 60 356 zł stanowi odpowiednią rekompensatę doznanej przez powoda na skutek wypadku z dnia 31 lipca 2015 krzywdy w aspekcie psychicznym i fizycznym, podczas gdy jest to kwota nieodpowiednia i nie spełniająca funkcji kompensacyjnej, art. 445 1 k. c. w zw z art. 11. Ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U.2022.0.2189) poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że kwota jednorazowego odszkodowania otrzymana przez powoda z ZUS winna być matematycznie odliczona od kwoty należnego powodowi zadośćuczynienia, art. 445 1 k. c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż kwota zadośćuczynienia winna być pomniejszona o kwotę zapomogi z (...) Sp. z o.o. w wysokości aż 20 000 zł, podczas gdy powód otrzymał zapomogę w kwocie jedynie 2 000 zł, art 444 1 k. c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż powodowi nie należy się żądana pozwem dalsza kwota zwrotu kosztów opieki w wysokości 1 824 zł podczas gdy kwota ta winna być przyznana powodowi z uwagi na stan zdrowia powoda po wypadku i zaangażowanie osób trzecich w opiekę nad nim po zdarzeniu,
2. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
• art. 233 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, zwłaszcza opinii biegłych sądowych w przedmiocie zakresu szkody na osobie powoda i wymiaru niezbędnej dla powoda pomocy i opieki osób trzecich po wypadku co w konsekwencji wpłynęło na wynik sprawy i zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia i odszkodowania w kwocie rażąco zaniżonej,
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o:
1 . zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie żądania i zasądzenie na rzecz powoda od pozwanych in solidum dalszej kwoty 39 644 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 8 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. a także ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 re do dnia zapłaty,
2.zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie żądania i zasądzenie na rzecz powoda od pozwanych in solidum dalszej kwoty 1 824 zł tytułem zwrotu kosztów opieki wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 8 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. a także ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,
3.zasądzenie od pozwanych in solidum na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych za obie instancje.
W odrębnie wniesionych odpowiedziach na apelację każdy z pozwanych wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na swoja rzecz od powoda kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja w pewnej części okazała się uzasadniona.
Sąd I instancji w pisemnym uzasadnieniu wyroku przyznał, że omyłkowo na poczet uwzględnionego roszczenia poszkodowanego z tytułu zadośćuczynienia zaliczył m.in. rzekomą zapomogę uzyskaną przez powoda od pozwanego zakładu pracy w wysokości 20.000 zł, gdy w rzeczywistości świadczenie z tego tytułu wynosiło jedynie 2.000 zł i taka jedynie kwota podlegała kompensacie.
W związku z tym należy stwierdzić, że świadczenia wypłacane przez zakład pracy z funduszu socjalnego w ogóle nie podlegają zaliczeniu na poczet należności przysługujących poszkodowanemu w związku z popełnionym na jego szkodę czynem niedozwolonym, tym bardziej na poczet zadośćuczynienia za doznaną krzywdę niemajątkową.
Oznacza to, że na poczet przysługującego powodowi z tego tytułu świadczenia zaliczeniu podlegały jedynie należności wypłacone mu przez zakład ubezpieczeń w toku postępowania likwidacyjnego (23.260 zł) oraz przez ZUS jako jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy (25.740 zł), czyli razem kwota 49.000 zł.
Na rzecz powoda podlegała zatem zasądzeniu z tytułu zadośćuczynienia kwota 79.616zł (128.616 zł – 49.000 zł).
Skutkuje to zmianą zaskarżonego wyroku przez zasądzenie dodatkowo od pozwanych, w ramach odpowiedzialności solidarności „nieprawidłowej” (tzw. „in solidum”) kwoty 19.260zł (79.616 zł – 60.356 zł).
Pociąga to także za sobą konieczność korekty zawartego w wyroku rozstrzygnięcia o kosztach procesu, przy założeniu, że powód utrzymuje się ostatecznie przy roszczeniach stanowiących ok. 78 % żądań powództwa (79.616 zł/101.824 zł).
Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 kpc, przy uwzględnieniu przepisów art. 100 kpc oraz art. 108 § 1 zd. 2 kpc, Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I. sentencji wyroku.
Dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się natomiast bezzasadne.
Przede wszystkim nie było wystarczających przesłanek do przyjęcia, że ustalona przez sąd I instancji wysokość należnego powodowi świadczenia z tytułu zadośćuczynienia jest rażąco zaniżona w stosunku do rozmiarów doznanej przez niego krzywdy, co dopiero mogłoby stanowić podstawę do ingerencji w tym zakresie przez sąd odwoławczy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2000 r. w sprawie II CKN 651/98, LEX nr 51063).
Sąd orzekający uwzględnił wszystkie istotne okoliczności, które powinny rzutować na wysokość tego rodzaju świadczenia i odniósł je do konkretnych realiów ekonomicznych.
Nie znajduje przy tym uzasadnienia zarzut, jakoby sąd ograniczył się wyłącznie do uwzględnienia procentowego stopnia uszczerbku na zdrowiu.
Z kolei dopuszczalne jest, i powszechnie stosowane w praktyce sądowej, odnoszenie wysokości zadośćuczynienia do obiektywnych parametrów ekonomicznych, w tym np. poziomu otrzymywanych przez pracowników wynagrodzeń.
Oczywiste jest przy tym, że świadczenie stanowiące równowartość 100 najniższych wynagrodzeń netto ma realne, kompensacyjne znaczenie ekonomiczne i nie może być uznane za rażąco niskie.
Natomiast o wysokości zadośćuczynienia nie mogą przesądzać wyłącznie subiektywne, jakkolwiek zrozumiałe, odczucia samego pokrzywdzonego.
Wbrew stanowisku skarżącego nie popełnił także Sąd Okręgowy błędu zaliczając na poczet przyznanego świadczenia, w ramach procedury compensatio lucri cum damno, jednorazowe odszkodowanie uzyskane przez powoda z tytułu wypadku przy pracy, którym było zdarzenie wywołujące szkodę.
Z istoty tego świadczenia służy ono m.in. kompensowaniu doznanej przez pracownika krzywdy, czyli szkody niemajątkowej.
Przez wypłatę tej należności zakład pracy, pośrednio, uczestnicząc w systemie obowiązkowych ubezpieczeń społecznych (pracodawca jest wyłącznym płatnikiem składek ubezpieczenia wypadkowego) , może co najmniej częściowo zwolnić się od odpowiedzialności za skutki wypadku przy pracy związane z doznaniem przez pracownika trwałego uszczerbku na zdrowiu (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2021 r. w sprawie I (...) 7/21, LEX nr 3119717 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 maja 2015 r. w sprawie III APa 3/15, LEX nr 1782004).
W innym przypadku sama idea obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych traciłaby na racjonalności.
Dodać można, że powód nie wykazał, aby z kwoty otrzymanego jednorazowego odszkodowania zmuszony był pokryć szkody majątkowe inne niż zgłoszone w postępowaniu likwidacyjnym.
Nie było także podstaw do uwzględnienia w większym zakresie roszczeń z tytułu kosztów niezbędnej poszkodowanemu opieki osób trzecich.
Sąd I instancji prawidłowo odwołał się w tym przedmiocie do wniosków opinii biegłego lekarza z zakresu (...), (...), której skarżący zresztą nie kwestionuje..
Z kolei, przyjmując średnie dane liczbowe z tej opinii (k. 317 akt) można przyjąć, że powód łącznie potrzebował opieki innych osób przez około 105 – 110 godzin.
Oznacza to, że koszty z tego tytułu zostały w całości pokryte przez pozwany zakład ubezpieczeń w postępowaniu likwidacyjnym.
Dlatego na podstawie art. 385 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie II. sentencji wyroku.
O obowiązku ponoszenia przez pozwanych części kosztów sądowych (opłaty od apelacji) związanych z uwzględnionym środkiem zaskarżenia orzeczono w punkcie III. wyroku na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Z kolei, z uwagi na trudną sytuację materialną apelującego oraz specyficzny charakter dochodzonych roszczeń, odstąpiono od ściągania od niego z zasądzonego roszczenia pozostałej części brakującej opłaty sądowej od apelacji (art. 113 ust. 4 u.k.s.c., punkt IV. wyroku).
Natomiast, mając na uwadze, że wnioski apelacji uwzględnione zostały w około 50% koszty zastępstwa procesowego stron w postępowaniu apelacyjnym zostały wzajemnie zniesione (art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 391 kpc, punkt V. wyroku).
B. W.
Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. - Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.
Starszy sekretarz sądowy
S. S.