Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 1787/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
26 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Robert Bury
Protokolant:sek. sąd. Magdalena Wróblewska
sprawy z powództwa N. I. przeciwko B. H. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z 26 maja 2023 r., I C 127/20
1. oddala apelację;
2. zasądza od pozwanej na rzecz powoda 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.
Robert Bury
Uzasadnienie
Wyrokiem z 26 maja 2023 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie w sprawie z powództwa N. I. przeciwko B. H. zasądził od pozwanej na rzecz powoda 506.361,10 zł i orzekł o kosztach procesu i sądowych.
Sąd ustalił, że powód N. I. jest synem zmarłego (...) r. A. I. (1), syna pozwanej B. H.. Testamentem w formie aktu notarialnego z 03.07.2019 r. został powołany z ustawy w całości do dziedziczenia po zmarłym ojcu. A. I. (1) przez wiele lat pozostawał w związku partnerskim z E. B., z którą miał syna – powoda N. I.. Mieszkali wspólnie w jego rodzinnym mieszkaniu przy ul. (...) w K., aż do rozstania, które nastąpiło na około 10 lat przed jego śmiercią. Wówczas E. B. wraz z powodem zamieszkała u jej rodziców w N.. A. I. (1) płacił synowi alimenty w kwocie 350 zł miesięcznie (ustalone orzeczeniem sądu), kupował mu ubrania, zawsze drogie i markowe, wyposażał w niezbędne rzeczy, np. wyprawkę do szkoły. Był bardzo silnie przywiązany do syna, z którym miał ciepłe relacje, zabierał go do siebie, wspólnie spędzali czas. Bardzo zależało mu na zabezpieczeniu finansowym syna.
A. I. (1) podejmował różne działalności, nie był jednak zatrudniony na stałe. Sprzedawał pochodzące z kradzieży przedmioty, głównie artykuły spożywcze oraz elektroniczne, na czym zarabiał pokaźne sumy pieniężne, rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie, a zdarzało się, że nawet tygodniowo. Sprowadzał także z zagranicy samochody o dużej wartości, które następnie sprzedawał w kraju. Zarabiał także na grach „w kubki” miejscowościach nadmorskich, z czego potrafił uzyskać od kilku do kilkunastu tysięcy dziennie. Zawsze nosił przy sobie duże sumy pieniędzy, rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Był człowiekiem oszczędnym, z racji niepewności osiągania dochodów oraz ewentualnej możliwości zatrzymania uzyskiwane środki gromadził w gotówce, kupował złotą biżuterię. Nie miał własnego rachunku bankowego, korzystał z konta swojej matki, do którego udzieliła mu pełnomocnictwa i na które wpłacał i z którego wypłacał środki. Na przestrzeni lat kupił lokale garażowe i dwie działki budowalne, które nabył na rzecz swojej matki. Przeprowadził transakcję wykupu mieszkania rodzinnego znajdującego się przy ul. (...) w K. z zasobów miejskich, mając pretensje do matki, że nie dopilnowała terminu jego nabycia z bonifikatą. Mieszkanie to zostało wykupione przez niego z jego własnych środków za pełną cenę.
W 2014 r. zdiagnozowano u A. I. (1) martwicę aseptyczną głów obu kości udowych, podawano mu operacyjnie komórki macierzyste. W grudniu tego roku przeszedł leczenie operacyjne alloplastyki stawu biodrowego lewego. Z tego powodu uzyskał orzeczenia o niezdolności do pracy, pobierał w tym okresie świadczenie rehabilitacyjne. Był uzależniony od alkoholu, wielokrotnie trafiał do placówek medycznych po jego spożyciu, miał zapalenie trzustki i toksyczne uszkodzenie wątroby. W 2018 r. był leczony odwykowo. Dwukrotnie przebywał na Oddziale Leczenia Alkoholowych Zespołów Abstynencyjnych w (...) Ośrodku Terapii i Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia w S.. Rozpoznano u niego zespół abstynencyjny oraz choroby wątroby, był leczony farmakologicznie oraz poddany terapii psychologicznej. Od 2015 r. pobierał zasiłek stały z ZUS. W okresie od 12.2017 r. do 12.2018 r. w kwocie 604 zł miesięcznie, w okresie od 12.2018 r. do 12.2020 r. w kwocie 645 zł. Od 36 roku życia miał ustaloną niepełnosprawność, od 10.2015 r. w stopniu umiarkowanym. Nie mógł wykonywać czynności wymagających dużego wysiłku czy wielogodzinnej pracy. W chwili śmierci mieszkał sam w dotychczasowo zajmowanym przez niego mieszkaniu przy ul. (...) w K.. Nie był zatrudniony, pobierał świadczenie rentowe.
Pozwana B. H. w 1997 r. wyjechała do Niemiec, gdzie zamieszkała na stałe, pozostawiając w kraju swojego syna A. I. (1), który wówczas był nieletni i miał niespełna 16 lat. Wyszła tam za mąż za obywatela Niemiec. Od 1999 r. do 2019 r. pracowała w firmie sprzątającej, uzyskiwane dochody przeznaczała na własne wydatki, albowiem mąż pokrywał koszty jej utrzymania z działalności gospodarczej, której prowadzenie zakończył około 6 lat temu. Pozwana rzadko przyjeżdżała do kraju i odwiedzała syna oraz jej córkę – A. I. (2), mieszkającą w K.. Z synem utrzymywała kontakt głównie telefoniczny. Miała otwarty rachunek bankowy w Polsce. Udzieliła upoważnienia swojemu synowi do dokonywania na niego wpłat i wypłat. Swoją córkę nie angażowała w tym zakresie, albowiem ta miała własną rodzinę i nie chciała jej dokładać obowiązków, syn miał mniej zajęć. Pozwana obecnie pobiera świadczenie emerytalne polskie w kwocie 1630,85 zł i niemieckie oraz opiekuje się schorowanym mężem. Mąż powódki ma przyznane świadczenie emerytalne w kwocie 3.500 euro.
W marcu 2010 r. pozwana sporządziła testament będąc w małżeństwie, mocą którego do spadku powołała w całości syna A. I. (1).
Pozwana 30.11.2009 r. udzieliła swojemu synowi A. I. (1) pełnomocnictwa notarialnego obejmującego m.in. uprawnienie do nabywania w dowolnej formie, na warunkach, według woli i wiedzy pełnomocnika prawa użytkowania wieczystego działki gruntu nr (...) i prawa własności posadowionego na niej budynku garażowego oraz do składania wszelkich oświadczeń wiedzy i woli, podpisywania dokumentów związanych z nabyciem praw do nieruchomości, regulowania należności finansowych, reprezentowania pozwanej przed wszelkimi organami władzy państwowej, samorządowej, sądami z prawem składania wszelkich pism, oświadczeń, wniosków, zawierania wszelkich umów z dostawcami mediów, zawierania wszelkich umów związanych z realizacją umocowania.
W ramach pełnomocnictwa A. I. (1) nabył na rzecz matki szereg nieruchomości, jako jej pełnomocnik, m.in. wykupiony od Gminy K. lokal mieszkalny, którego pozwana była najemcą, położony przy ul. (...) w K., prawo użytkowania wieczystego działki gruntu nr (...) w K. przy ul. (...) wraz z własnością budynku garażowego, działki gruntowe niezabudowane o nr (...) i (...) położone na osiedlu (...) w K. oraz garaże położone przy ul. (...) w K.. Płatności za transakcje dokonał A. I. (1).
Sąd pierwszej instancji ustalił, że pozwana posiadała rachunki bankowe w Banku (...) oraz w (...) Banku (...), przy czym dokonano szczegółowych ustaleń dotyczących wpłat i wypłat z rachunków przyjmując, między innymi, że dokonywano przelewów między tymi rachunkami, zakładano lokaty terminowe, a w okresie od 23.03.2007 r. do 17.06.2019 r. wpłaty i wypłaty gotówkowe na rachunku pozwanej prowadzonym w (...) były dokonywane przez ojca powoda A. I. (1) z wyjątkiem operacji na łączną kwotę 82.650 zł; nadto wpłaty na ten rachunek dokonała w dniu 28.09.2010r. E. K. w kwocie 9000 zł i M. B. (1) w dniu 25.10.2011 r. w kwocie 500 zł. A. I. (1) był pełnomocnikiem matki do rachunku prowadzonego w (...). 9.03.2015 r. pozwana udzieliła pełnomocnictwa synowi A. I. (1) do dysponowania wszystkimi jej rachunkami otwartymi na ten dzień w Banku (...) SA i w przyszłości. Pełnomocnictwo zostało zamknięte na skutek dyspozycji z dnia 26.06.2019 r.
Na dzień śmierci A. I. (1) saldo na rachunku pozwanej w (...) 189.031,10zł a saldo na rachunku pozwanej E. (...)w Banku (...) SA 437.321,87zł.
Pozwana przekazała swojej córce A. I. (2) na podstawie umowy dożywocia lokal mieszkalny położony w K. przy ul. (...). W mieszkaniu, przy ul. (...) w K., w którym mieszkał A. I. (1), po jego śmierci znaleziono kwotę 6.800zł.
Pismem z dnia 05.08.2019 r. powód wezwał pozwaną do zapłaty 428.852 zł tytułem zachowku po zmarłym A. I. (1), w terminie 14 dni od otrzymania pisma. Pozwana pismem z dnia 26.08.2019 r. odmówiła spełnienia żądania, wskazując, że jej zmarły syn nigdy nie udzielał jej jakichkolwiek darowizn.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy przyjął zasadność powództwa po jego modyfikacji w zakresie podstawy faktycznej i prawnej. Zdaniem Sądu za dowód w sprawie nie mogły posłużyć złożone przez pozwaną dokumenty sporządzone w języku niemieckim (k.206-215v., 217-223), które nie zostały przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego na język polski na potrzeby niniejszego procesu. Wskazał, że okoliczności, w zakresie których dokumenty w języku niemieckim zostały przedłożone, nie były istotne z punktu widzenia zasadności powództwa, co można było ustalić na podstawie pozostałego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Fakt, że mąż pozwanej prowadził działalność gospodarczą w Niemczech, pobiera obecnie świadczenie emerytalne i jest w złym stanie nie było sporne i w związku z tym Sąd nie wzywał pozwanej do przedłożenia ich tłumaczenia.
Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadków M. Z., P. M., M. W. (2), M. M., J. M. (1) i M. S. w zakresie źródeł zarobkowania A. I. (1) oraz jego możliwości finansowych i podejmowanych inwestycji oraz ich celów.
Zeznania świadków A. I. (2) oraz P. J. zostały uznane za wiarygodne w części, skoro fakt udzielania pomocy finansowej A. I. (1) przez pozwaną, w tym pokrywania kosztów jego utrzymania nie potwierdzili pozostali świadkowie. Sąd wziął pod uwagę również, że były to osoby blisko spokrewnione z pozwaną, zainteresowane korzystnym dla niej wynikiem rozstrzygnięcia, a co istotne, córka pozwanej A. I. (2), po śmierci brata, stała się właścicielem mieszkania przy ul. (...) w K. oraz pełnomocnikiem matki do jej rachunków bankowych, więc tym bardziej ma swój interes, aby zeznawać na korzyść pozwanej.
Odnosząc się do zeznań D. K., H. S. i G. M. Sąd wskazał, że z punktu widzenia istoty przedmiotowego postępowania nie wnosiły żadnych istotnych faktów, osoby te nie znały szczegółów co do źródeł i wysokości osiąganego przez A. I. (1) dochodu oraz zarządzania nim w kontekście relacji z pozwaną. Sąd nie dał wiary pozwanej, aby posiadała ona takie możliwości finansowe, które umożliwiałyby jej czynienie inwestycji dokonywanych przez jej syna A. I. (1) oraz pozwalały na zgromadzenie środków ujawnionych na jej kontach bankowych, do których miał on pełnomocnictwa. Przesłuchanie powoda i zeznania jego matki E. B. zdaniem Sądu zasługiwały na wiarę w całości, korespondując z pozostałym materiałem dowodowym.
Sąd pierwszej instancji przyjął, że istotą sporu w niniejszej sprawie było ustalenie, czy środki zgromadzone na rachunkach bankowych pozwanej wskazane w zmodyfikowanym w powództwie należały do niej, czy były własnością jej zmarłego syna, który do rachunków tych miał dostęp i nimi zarządzał, dokonując wpłat i wypłat, a jeśli tak, to czy winny zostać zwrócone na rzecz powoda jako jedynego jego spadkobiercy i ewentualnie na jakiej podstawie prawnej winno to nastąpić.
Sąd uznał, że stosunek Prawny, który został nawiązany między A. I. (1) a pozwaną w zakresie środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych prowadzonych na jej rzecz wypełniał przesłanki ustnej umowy użyczenia rachunków bankowych. Przyjęto także, że pozwana nie udowodniła, że środki pieniężne zgromadzone na tych rachunkach stanowiły jej własność. Według Sądu Okręgowego źródłem pochodzenia tych pieniędzy były nie zawsze legalne czynności i działania. W ocenie Sądu doszło do nienależnego świadczenia odzwierciedlającego się w formie nieistnienia zobowiązania (condictio indebiti). Środki pieniężne Wpłacane przez ojca powoda nie stanowiły przysporzenia w postaci darowizny na rzecz matki. Jego śmierć nie spowodowała przejścia tych środków na własność pozwanej tylko z tego powodu, że pozostały, na dzień otwarcia spadku, na rachunkach bankowych pozwanej. Powód jest spadkobierca A. I. (1) i środki pieniężne należą się jemu i pozwana jest zobowiązana je wydać. Odmowa dokonania tego przez pozwaną skutkuje tym, że jest bezpodstawnie wzbogacona, albowiem środki te stanowią nienależne pozwanej świadczenie. Jak zeznali liczni świadkowie, mający bezpośrednią codzienną styczność z A. I. (1), mimo problemów zdrowotnych, uzależnienia od alkoholu i braku stałego zatrudnienia, osiągał wysokie dochody, z których był w stanie samodzielnie się utrzymać, a nadto czynił oszczędności. Z racji jego sytuacji życiowej, różnych działalności, których się imał, bez wątpienia środki te w znacznych ilościach posiadał, często też w gotówce i jest to częste rozwiązanie w przypadku osób imających się różnego rodzaju działalnościami na pograniczu zgodności z prawem. Wszyscy świadkowie z jego bliskiego otoczenia zgodnie wskazywali, że tego rodzaju działalnością zajmował się A. I. (1). Jednakże nie były to jedyne jego źródła dochodu, sprzedawał także samochody, które sprowadzał z zagranicy i co kluczowe, zawsze miał przy sobie znaczne sumy pieniężne. Sąd uznał, że ojciec powoda mógł dysponować środkami pieniężnymi, które wpłacał osobiście na rachunek bankowy pozwanej w Banku (...) i z niego dokonywał przelewów na rachunek pozwanej w Banku (...) SA. Pozwana mieszkała od wielu lat w Niemczech, rzadko przyjeżdżała do kraju i nie miała możliwości przekazywania synowi tak wysokich sum pieniężnych, a bynajmniej tego nie wykazała i z taką częstotliwością, która odpowiadałaby ruchom na jej koncie bankowym. Pozwana nie wykazała, aby rzeczywiście takie kwoty przekazywała swojemu synowi i co kluczowe w jaki sposób. Poza tym byłoby to mało racjonalne, skoro sama mogła dokonywać osobiście wpłat, podczas przyjazdów do Polski, czy realizować przelewy między kontami także z rachunku prowadzonego w Niemczech. Pozwana w okresie od 11.12.2013 r. do 02.01.2015 r. wykonała zaledwie trzy operacje na rachunku bankowym w (...) na łączną kwotę 82 650 zł. Z obu rachunków pozwanej w (...) SA i w (...) SA nie wynikało przy tym, że były dokonywane na te konta przelewy pochodzące z innych banków, w tym Banku w Niemczech i byłyby to łącznie kwoty, które A. I. (3) osobiście wpłacał na rachunek pozwanej w Banku (...) SA. Pozwana nie wykazała również, że przekazała synowi środki na wykup mieszkania, co zostało przecież przez niego zrealizowane, choć na jej rzecz, podobnie jak zakup innych nieruchomości – garaży czy działek. Brak było także podstaw do stwierdzenia, że A. I. (1) czynił na jej rzecz w ten sposób darowizny. Chciał zabezpieczyć finansowo swojego syna, z czego pozwana z pewnością zdaje sobie sprawę. Z tych przyczyn sporządziła testament, w którym do całości spadku po niej powołała wyłącznie A. I. (1), z pominięciem innych członków jej rodziny (córki czy męża), co było traktowane przez nią jako potwierdzenie, że zarówno środki pieniężne, ale też i nieruchomości nabywane przez niego na jej rachunek, miały zostać w ten sposób zabezpieczone i nie zbyte czy przekazane na rzecz innych osób. Co istotne z zeznań świadka A. I. (2) wynika, że matka wybrała syna na swojego pełnomocnika, bo ona miała swoje problemy finansowe. Kierując się więc doświadczeniem życiowym, gdyby rzeczywiście środki pieniężne należały do pozwanej , to niewątpliwie wsparłaby córkę.
Sąd wskazał, że wziął także pod uwagę fakt, że pozwana powołując, iż zgromadzone środki na jej kontach bankowych stanowią majątek jej i jej męża nie zdołała tego wykazać.
Sąd pierwszej instancji ostatecznie ustalił, że w okresie od 28.06.2013 r. do 03.09.2019 r. ojciec powoda wpłacił na rachunek pozwanej w Banku (...) SA łącznie kwotę 328.708zł co obok salda na tym rachunku na dzień 28.06.2013 r. w wysokości 159.957,04zł, uprawnia do przyjęcia, że we wskazanym okresie czasu A. I. (1) na tym rachunku zgromadził łącznie kwotę 488.665,04zł, przy czym na dzień 03.06.2019 r. końcowe saldo na tym rachunku wynosiło 189.031,10zł. Pozwana zaś na ten rachunek wpłaciła w latach 2013 – 2015 łącznie kwotę 82.650 zł. Dla rozliczeń Sąd przyjął salda końcowe na rachunkach w obu Bankach, tj. kwoty 437.321,87 zł i 189.031,10 zł czyli łącznie 626.352,97 zł a następnie odjął od tej kwoty wpłaty pozwanej na rachunkach w obu Bankach tj. 30.000 zł w Banku (...) SA i 82.650 w Banku (...) SA czyli łącznie 112650 zł. Różnica między kwotami 626.352,97 zł a 112.650 zł wynosi 513.702,97 zł. Powód domagał się niższej kwoty - 506 361,10 zł, stąd Sąd uznał jego roszczenie za zasadne.
Sąd wskazał, że na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa nie stał powoływany przez pozwaną art. 5 k.c., na podstawie którego wywodziła ona, że uznanie żądania powoda stanowiłoby naruszenie zasad współżycia społecznego, zmierzając w istocie do „podziału łupów” w postaci korzyści materialnych uzyskanych przez A. I. (1) pochodzących z przestępstwa. Karalności syna pozwana nie udowodniła, jak w szczególności tego, że środki zgromadzone przez niego na jej kontach bankowych pochodziły z czynów karalnych, a także do jakich konkretnie kwot miałoby się to odnosić. Tym bardziej, że jej syn zajmował się m.in. sprzedażą samochodów o znacznej wartości, które sprowadzał z zagranicy. Poza tym, należało uwzględnić, że nawet przy przyjęciu, że środki te pochodziłyby ze źródeł niekoniecznie legalnych, tak pozwana także była ich beneficjentem, skoro przecież tym sposobem stała się właścicielem kilku nieruchomości, nabytych przez jej syna na jej rzecz.
Apelację wniosła pozwana, która zaskarżyła wyrok w całości.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie:
1. art. 710 k.c. w zw. z art. 45 k.c. przez jego niewłaściwą wykładnię i zastosowanie, polegające na uznaniu, że Pozwana B. H. - umożliwiając synowi dostęp do swojego rachunku bankowego - zawarła z nim umowę użyczenia;
2. art. 725 k.c. w zw. z art. 52 ust. 1 ustawy Prawo bankowe przez jego niewłaściwą wykładnię, skutkującą przyjęciem przez Sąd dopuszczalności użyczenia rachunku bankowego w sytuacji;
3. art. 65 k.c. przez dokonanie niewłaściwej wykładni oświadczeń woli B. H. i A. I. (1), skutkującej błędnym przyjęciem, że strony zawarły umowy użyczenia;
4. art. 6 k.c. przez naruszanie zasady rozkładu ciężaru dowodowego i bezzasadne przerzucenie na stronę pozwaną obowiązku wykazania, że środki pieniężne zgromadzone na jej rachunkach bankowych należały do niej;
5. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na uwzględnieniu powództwa, w sytuacji, gdy strona powodowa nie wykazała, aby pozwana B. H. pozostawała bezpodstawnie wzbogaconą kosztem ojca Powoda - A. I. (1);
6. art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny zebranego materiału dowodowego i dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, przede wszystkim wyrażających się w błędnym przyjęciu, że pozwaną i syna łączyła dorozumiana umowa użyczenia, że pozwana nie miała do syna zaufania, nieuwzględnieniu zdjęć i kartek okolicznościowych potwierdzających, że pozwana utrzymywała kontakt z dziećmi, błędne ustalenie, że środki zgromadzone na rachunkach bankowych pozwanej pochodziły z dochodów A. I. (1) przy jednoczesnym stwierdzeniu, że pozwana nie udowodniła karalności syna, błędne przyjęcie, że pozwana nie udowodniła, aby posiadała środki finansowe dla uczynienia wskazanych przez powoda inwestycji, nieuwzględnienie zeznań powoda, z których miało wynikać, że “babcia miała dużo pieniędzy”, przyjęcie, że pozwana nie wykazała, że miała możliwość przekazywania synowi pieniędzy. Apelująca odwoływała się w tym zakresie do dowodów, w szczególności do rozliczeń podatkowych, wyciągów z konta pozwanej oraz jej męża, informacji o waloryzacji renty oraz innych dokumentów wskazujących na sytuację majątkową finansową pozwanej jej męża.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie zmianę przez oddalenie powództwa w całości.
W toku postępowania apelacyjnego pozwana złożyła pisma zawierające dowody z dokumentów (k. 601-602, 609-612).
W odpowiedzi na apelację, powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
1. W pierwszej kolejności rozważenia podlegają zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. sprowadzające się do twierdzenia o przekroczeniu przez Sąd Okręgowy zasady swobodnej oceny dowodów i uczynieniu tej oceny dowolną, niewłaściwie uargumentowaną, co miało skutkować błędami w ustaleniach faktycznych. Stan faktyczny sprawy ustalony zgodnie z rzeczywistością pozwala na zastosowanie prawa materialnego i dokonanie właściwej subsumpcji, co w rezultacie realizuje cel postępowania cywilnego. Postępowanie apelacyjne jest kontynuacją rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Merytoryczny charakter postępowania wyraża się tym, że Sąd drugiej instancji dokonuje własnych ustaleń faktycznych, poprzestaje na materiale zebranym w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, prowadzi postępowanie dowodowe lub ponawia przeprowadzenie dowodów. Podstawa prawna orzeczenia ustalana jest niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji. Sąd drugiej instancji związany jest zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (uchwała SN (7) z 31.01.2008 r., III CZP 49/07). Z obowiązku ustanowionego przez art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, lecz wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki SN: z 24.03.2010 roku, sygn. akt V CSK 269/09; z 26.04.2012 roku, sygn. akt III CSK 300/11). Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., uzupełniająca argumentacja dotycząca oceny dowodów wywołana jest jedynie zarzutami apelacyjnymi, Sąd Okręgowy trafnie i wyczerpująco uzasadnił dokonane ustalenia faktyczne, a apelacja jest jedynie nieuzasadnioną i błędnie argumentowaną polemiką. Konsekwencje prawne Sądu pierwszej instancji, prowadzące w rezultacie do uwzględnienia powództwa, są prawidłowe, jednak argumentacja odwołująca się do umowy użyczenia rachunku bankowego ojcu powoda nie jest prawidłowa, co ostatecznie nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny dokonał odmiennej prawnej kwalifikacji stosunku prawnego łączącego A. I. (1) z pozwaną w zakresie korzystania z rachunków bankowych prowadzonych dla pozwanej. Skarżący myli zarzuty naruszenia prawa materialnego zmierzające do wykazania, że Sąd naruszył przepisy regulujące umowę użyczenia oraz rachunku bankowego z zarzutami błędnych ustaleń faktycznych; kwestie te wymagają ścisłego rozróżnienia i zostaną omówione oddzielnie, w odróżnieniu od swoistej kumulacji dokonanej w apelacji.
2. Weryfikacja prawidłowości ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji wymaga w pierwszej kolejności uwag dotyczących materialnoprawnego rozkładu ciężaru dowodu określonego art. 6 k.c., a więc ciężaru dowodu w znaczeniu subiektywnym, którego istotność przewija się w naradzie na orzeczeniem, a w fazie ustalenia faktów determinuje, która ze stron poniesienie negatywne konsekwencje ich nieudowodnienia. W rozpoznanej sprawie na stronie powodowej spoczywał ciężar dowodu, że pieniądze zgromadzone na rachunku bankowym otwartym i prowadzonym na rzecz pozwanej stanowiły własność A. I. (1), to znaczy pochodziły z jego majątku. Tylko takie ustalenie może być podstawą do subsumpcji prawnej prowadzącej do uczynienia powoda wierzycielem pozwanej, przy czym kwestie te zostaną wyjaśnione niżej. Omawiany fakt ma decydujące znaczenie z punktu widzenia prawa materialnego znajdującego zastosowanie w sprawie, dlatego objęty jest dowodem albo dowodami głównymi. W razie uznania ich za wiarygodne, sąd poczyni ustalenia zgodnie z wynikiem postępowania dowodowego, pozwany natomiast, tak jak w każdym procesie, jest uprawniony do zgłaszania dowodów przeciwnych albo przeciwieństwa; istotą pierwszego z nich jest wykazanie nieprawdopodobieństwa faktu wynikającego z dowodu głównego, a istotą drugiego z nich jest wykazanie, że fakt wynikający z dowodu głównego nie istnieje. Nie jest więc tak, jak twierdzi apelująca, że Sąd Okręgowy przerzucił ciężar dowodu w znaczeniu materialnoprawnym na stronę pozwaną, twierdząc że to na niej spoczywa ciężar dowodu, że środki pochodziły z majątku pozwanej. Zgodnie ze wskazanym schematem dowodzenia, jako procesu myślowego, sąd uznał za wiarygodne dowody wskazujące na pochodzenie środków pieniężny z majątku ojca powoda oraz stwierdził nieistnienie dowodów przeciwnych oraz przeciwieństwa; nie stwierdził zatem, aby wersja wynikająca z dowodów głównych była nieprawdopodobna albo aby istniała jakaś inna wersja, która wyklucza wersję wynikającą z dowodów głównych. W ten sposób należy rozumieć sformułowanie, że pozwana nie wykazała, że pieniądze pochodziły z jej majątku. Sąd Okręgowy prawidłowo, szczegółowo i bezbłędnie rozważając materiał procesowy sprawy ustalił, że pieniądze zgromadzone na rachunku bankowym prowadzonym dla pozwanej pochodziły z majątku ojca powoda, opierając się na wiarygodnych dowodach i przyjmując, że wersja podawana przez pozwaną jest zupełnie niewiarygodna. W tym zakresie sąd Apelacyjny w całości odwołuje się do oceny dokonanej przez sąd Okręgowy. Nie doszło zatem do naruszenia artykułu 6 k.c.
3. Dodatkowo można jedynie wskazać, że kwestia pochodzenia środków pieniężnych z majątku powoda wynika jednoznacznie z przeprowadzonych w sprawie dowodów. Z zeznań J. M. (2) wynika, że wielokrotnie był świadkiem wpłacania przez zmarłego ojca powoda pieniędzy w gotówce na rachunek bankowy, „za wszystko płacił” i żył na wysokim poziomie, utrzymywał się z działalności nie do końca legalnej, nie mógł niczego na siebie kupić, nie mógł udokumentować dochodu, na matkę kupował wszystkie nieruchomości, w tym przy ulicy (...), samochody, którym jeździł, były zarejestrowane na kogoś innego, kupował garaże, a synowi niczego nie brakowało. A. I. (1) pokazywał świadkowi pieniądze, które ma wpłacić na rachunek, widać było, że jest 50.000 zł. Z zeznań M. S. wynika, że A. I. (1) „coś kupował i sprzedawał”, potrafił mieć przy sobie 20.000 zł, grał w „kubki”, „kradł w Niemczech”, „godziny nie przepracował”, „na matkę miał pieniądze, bo nie mógł nic mieć”, „on mi tak powiedział, że wszystko ma na matkę”, płacił na konto matki. Z relacji M. B. (2) wynika, że ojciec powoda zajmował się kradzieżami, zawsze miał przy sobie dużo pieniędzy, współpracował z jakąś dużą grupą, pieniądze pochodziły z kradzieży towarów z dyskontów, przeznaczał je na nieruchomości, a świadkowi mówił, że pieniądze są z kradzieży i musi je inwestować. Z kolei z zeznań świadka P. M. wynika że „kradli, całe wózki z (...) wywozili”, miał „układ z policją”, inni kradli dla niego, gotówkę trzymał w domu, wpłacał na konto pieniądze, grali w kubki, miesięcznie zarabiał 30.000 - 50.000 zł, a pieniądze na pewno wpłacał na konto. Z zeznań M. W. (2) wynika, że A. I. (1) wpłacał pieniądze na konto matki, zawsze miał pieniądze, „setki razy byłem, jak wpłacał pieniądze, 5.000 - 15.000 zł”. Z kolei relacja M. M. wskazuje, że wszystko, co ojciec powoda miał, pochodziło z kradzieży. Podobnie zeznała D. K. twierdząc, że A. I. (1) nigdy nie pracował, a powód miał wszystko, mówił że „tata ma mnóstwo pieniędzy”, nic nie darował nic matce, żyła z pozwaną w dobrych stosunkach i nie słyszała, aby A. coś jej dał, „wszystko przepisywał na matkę”, „pozwana dorabiała sobie sprzątając”, „mówiła że ma 150 euro emerytury”. Z zeznań matki powoda wynika, że A. I. (1) „trzymał pieniądze u matki”, że była świadkiem uzgodnień z pozwaną, że założy na nią konto. Dysponując takim materiałem dowodowym Sąd pierwszej instancji jak i Sąd drugiej instancji ponownie rozpoznając sprawę nie mógł poczynić ustaleń innych, przy braku dowodów przeciwnych i przeciwieństwa, jak prowadzących do konstatacji, że wszystkie pieniądze zgromadzone na rachunkach bankowych otwartych na rzecz pozwanej pochodziły z majątku A. I. (1). Żadna z wersji podawanych przez pozwaną nie podważa trafności zasadniczego dla rozstrzygnięcia sprawy ustalenia faktycznego. Sąd pierwszej instancji twierdząc, że pozwana nie wykazała, że pieniądze pochodziły z jej majątku, w rzeczywistości odnosił się do procesowej oceny podziału dowodów na główne, przeciwne i przeciwieństwa przyjmując, że są podstawy do ustalenia, że wszystkie pieniądze pochodziły z majątku ojca powoda i nie istnieją dowody, które podważają wiarygodność dowodów przedstawionych przez stronę powodową i nie istnieją takie dowody, które są podstawą do ustaleń odmiennych, sprzecznych spowodowanymi przez stronę powodową. Nie doszło zatem do naruszenia art. 6 k.c., więc ciężaru dowodów znaczeniu z subiektywnym.
4. Sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że wskazani wyżej świadkowie mieli częsty kontakt z ojcem powoda i dobrze znany był im sposób funkcjonowania i zarobkowania A. I. (1). Zarzuty apelacji zakresie ustaleń faktycznych, które miały być wywołane błędem w ocenie dowodów, są bezpodstawne. W szczególności oceny dokonywane przez P. M. i M. W. (2), powołane przez apelującego jako wskazujące na istnienie umowy użyczenia, nie dotyczą ustaleń faktycznych, ale oceny prawnej, które należy wyłącznie do sądu i co zostanie niżej rozwinięte. Kwestia porzucenia przez pozwaną A. I. (1) w dzieciństwie, która miałaby wywoływać dalekosiężne skutki w postaci utraty braku zaufania w późniejszym czasie, nie ma zupełnie znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie sposób formułować zgodnej z zasadami doświadczenia życiowego tezy, że utrata zaufania w dzieciństwie powoduje utratę zaufania w później trwających relacjach między dzieckiem a matką. Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego wynika, że nie jest prawdopodobne, aby pozwana powierzyła A. I. (1) zarządzanie swoimi finansami i nabywanie majątku w tak szerokim zakresie. Konstatacja ta jest zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, w szczególności nie ma żadnej szczególnej przyczyny, dla której pozwana miałaby tak uczynić. Wniosku tego nie zmieniają zdjęcia i kartki okolicznościowe potwierdzające relacje matki z synem eksponowane przez apelującego; wynika z nich po prostu tyle, że te relacje istniały, a nie że jest prawdopodobne, że matka powierzyła zarząd całego niemal swojego majątku synowi.
5. Nie istnieje żaden wiarygodny dowód dla ustalenia, że to pozwana wpłacała pieniądze na prowadzone na jej rzecz rachunki bankowe, prócz sytuacji wymienionych przez Sąd Okręgowy, i że w ogóle istniało źródło jej dochodów pozwalające na zgromadzenia tak wysokiej sumy. Kierując się zwykłymi zasadami doświadczenia życiowego nie można przyjąć, aby pozwana uzyskała tak wysokie dochody z prowadzonej przez siebie działalności polegającej sprzątaniu. Nie istnieją żadne dowody pozwalające na ustalenie, że na rachunkach bankowych prowadzonych dla pozwanej były gromadzone środki pieniężne, które pochodziły z majątku jej męża albo z majątku wspólnego, w tym ze sprzedaży nieruchomości. Gromadzenie wspólnych środków pieniężnych na rachunkach bankowych prowadzonych na rzecz pozwanej i ich uprzednie przekazywanie w gotówce ojcu pozwanego byłoby nie tyle sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, co wręcz absurdalne. Nie jest możliwe, aby część z ceny za sprzedaż nieruchomości 158.000 euro została zgromadzona na rachunku bankowym, do którego dostęp miał w sposób nieograniczony A. I. (1); jest zupełnie niewiarygodne i sprzeczne z rozsądkiem. Nie wiadomo również dlaczego, kierując się zwykłym prawdopodobieństwem zdarzeń, pieniądze ze świadczeń emerytalnych męża pozwanej miały być gromadzone na rachunkach bankowych, do których miał nieograniczony dostęp A. I. (1). W twierdzeniach faktycznych stronę pozwanej nie pojawia się kwestia gromadzenia na rachunkach bankowych sum pochodzących ze świadczeń emerytalnych pozwanej, z tej oczywistej przyczyny, że nie wskazują na to dowody przelewów, a zgromadzenie sumy ponad 500.000 zł wymagałoby okresu znacznie przekraczającego okres ich wprowadzenia. Podstawy dla zgromadzenia przez pozwaną kwoty pół miliona złotych nie można również odnaleźć w zeznaniach powoda, który twierdził, że babcia miała dużo pieniędzy; nie można przecież ustalić na podstawie takiej relacji, że pozwana zgromadziła sumę pół miliona złotych. Nie ma również żadnego dowodu pozwalającego na ustalenie, wbrew apelującej, że pozwana wpłacała pieniądze na rachunek bankowy; nie wskazują na to transakcje dokumentowane w banku, a z zeznań świadków wynikają okoliczności przeciwne. Zupełnie niewiarygodne jest twierdzenie, że pozwana przekazywała pieniądze A. I. (1), a ten je wpłacał na rachunek bankowy; nie wiadomo skąd te pieniądze miałyby pochodzić i nie wiadomo, dlaczego miałaby je przekazywać ojcu powoda. Wszystkie inne twierdzenia faktyczne zawarte między innymi w apelacji są tak niewiarygodne, że ich rozważenie może polegać w zasadzie na odwołaniu się do udowodnionej wersji przeciwnej, czyli do zeznań niemal wszystkich świadków. Wynika z nich, że pieniądze na rachunkach bankowych prowadzonych dla pozwanej pochodziły z majątku powoda, który w większym lub mniejszym stopniu mógł pochodzić z działań przestępczych.
6. Ustalenia sądu pierwszej instancji nie pozostają wewnętrznie sprzeczne z tej przyczyny że, jak twierdzi apelujący, nie udowodniono, aby pieniądze zgromadzone na rachunkach bankowych pochodziły z czynów karalnych i w jakiej wysokości. Trafnie apelujący wskazuje, że nie wiadomo jaka część z pieniędzy zgromadzonych na rachunkach bankowych pochodziła z czynów przestępczych, czynów tych wszak nie ustalono, nie ma danych co do karalności A. I. (1). Na podstawie dowodów zgromadzonych w sprawie można jedynie postawić prawdopodobną tezę, że część z tych pieniędzy pochodziła z kradzieży albo z oszustwa, ale nie można tej tezy jednoznacznie dowodowo zweryfikować. Innymi słowy, nie ma takich dowodów, które jednoznacznie wskazują na fakt popełnienia przez ojca powoda przestępstwa, to znaczy datę, opis czynu, w tym sumy, które miały pochodzić z czynów karanych. Środki zgromadzone na rachunkach bankowych prócz prawdopodobnych czynów przestępczych miały również swoje źródło w dochodach z handlu samochodami i nie można wykluczyć, że działalność ta miała charakter legalny oraz ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego, które ojciec powoda otrzymywał wskutek choroby. Rzecz w tym, że można z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić, że część środków zgromadzonych na rachunkach bankowych pochodziła z przestępstwa, jednak nie można jednoznacznie ustalić konkretnych czynów przestępczych. Sąd pierwszej instancji nie popadł zatem w sprzeczność sugerowaną przez apelującego.
7. Fakt, że pieniądze zgromadzone na rachunkach bankowych prowadzonych dla pozwanej stanowią własność ojca powoda potwierdza powołanie przez pozwaną do całości spadku właśnie ojca powoda. Z materiału dowodowego sprawy nie wynikają przyczyny dla których pozwana miałaby pozbawić spadku córkę. Jedynym racjonalnym motywem jest przyjęcie, że pieniądze zgromadzone na rachunkach bankowych stanowiły własność ojca powoda.
8. Interpretacja art. 233 § 1 k.p.c. prowadzi do sformułowania warunków, jakie skarżący musi spełnić, aby skutecznie zakwestionować ocenę dowodów (a co za tym idzie, ustalenia faktyczne) sądu a quo. Apelujący nie może poprzestać na przedstawieniu alternatywnej (konkurencyjnej w stosunku do przyjętej w zaskarżonym wyroku) wersji stanu faktycznego. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena taka musi się ostać, choćby w równym stopniu na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Skarżący może jedynie wskazywać (posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi), że sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (wyroki Sądu Najwyższego z 23.01.2001 r., IV CKN 970/00; z 12.04.2001 r., II CKN 588/99; z 10.01.2002 r., II CKN 572/99). Apelująca odwołała się do własnej wersji wydarzeń, jednak nie znajduje ona odzwierciedlenia w żadnym z przeprowadzonych dowodów. Sąd pierwszej instancji nie naruszył zatem art. 233 § 1 k.p.c. i dokonane ustalenia faktyczne są bezbłędne.
9. Do rozważenia pozostaje zatem kwestia treści stosunku prawnego łączącego A. I. (1) z matką, a pozwaną w rozpoznanej sprawie. Nie istnieje dowód dla ustalenia, że ojciec powoda darował pozwanej środki pieniężne zgromadzone na rachunkach bankowych prowadzonych na jej rzecz, jest to okoliczność bezsporna między stronami, a wywołana początkowo wskazaniem przez powoda odmiennej podstawy faktycznej i prawnej roszczenia, więc żądania zachowku, przy przyjęciu, że pozwana jest osobą obdarowaną. Z okoliczności sprawy wynika, że ojciec powoda swobodnie dysponował pieniędzmi zgromadzonymi na rachunkach bankowych, zakładał i likwidował lokaty, dokonywał przelewów między nimi oraz wpłacał na nie pieniądze. Nie istnieje dowód dla ustalenia, że pozwana dokonywała i że w ogóle mogła dokonywać jakichkolwiek wypłat ze wskazanych rachunków. Zarzut naruszenia art. 65 k.c. cywilnego został wyartykułowany przez apelującego w sytuacji, kiedy Sąd Okręgowy przyjął istnienie między ojcem powoda a jego matką umowy użyczenia rachunku bankowego. Determinantami ustalenia treści stosunku prawnego w postaci umowy są zgodna wola stron i jej cel (art. 65 § 2 k.c.). Bezspornie z materiału dowodowego sprawy wynika, A. I. (1) zgromadził na rachunkach bankowych prowadzonych dla pozwanej własne środki pieniężne i mógł nimi swobodnie dysponować, w tym również w każdej chwili je wypłacić i zakończyć istniejący stosunek prawny, a celem było ukrycie pieniędzy pochodzących z nielegalnych źródeł przed służbami fiskalnymi oraz przed organami ścigania. Wskazane okoliczności nie wskazują na rodzaj umowy nazwanej w kodeksie cywilnym, a na modyfikację w ramach i w granicach swobody umów (art. 353 1 k.c.) umowy depozytu, przy czym modyfikacja kodeksowego stosunku prawnego polega na tym, że przedmiotem depozytu w tej sprawie są pieniądze nieoznaczone indywidualnie. Umowa depozytu zakłada możliwość żądania zwrotu przechowywanych pieniędzy, w wypadku nieoznaczonych indywidulanie, w każdej chwili (art. 844 § 1 k.c.). Z okoliczności sprawy wynika, że przechowawca, czyli pozwana, nie mogła swobodnie rozporządzać pieniędzmi zgromadzonymi na jej rachunku bankowym, a według art. 845 k.c. dla przyjęcia depozytu nieprawidłowego konieczne z uprawnienie przechowawcy rozporządzania oddanymi na przechowanie pieniędzmi, co implikuje stosowanie przepisów o pożyczce; jednak to ojciec powoda dysponował pieniędzmi zgromadzonymi na rachunkach bankowych i wpłacał na te rachunki pieniądze i nie ma dowodu dla przyjęcia, że pozwana mogła tymi pieniędzmi dysponować. Stosunek prawny łączący strony jest modyfikacją umowy przechowania, zatem zgodnie z art. 844 k.c. składający może w każdym czasie żądać zwrotu rzeczy oddanej na przechowanie. Powód jest spadkobiercą A. I. (1), wstąpił zatem uprawnienie, o jakim mowa w art. 844 k.c. (art. 922 k.c. jako właściciel pieniędzy) i zażądał zwrotu pieniędzy oddanych na przechowanie pozwanej. Pozwana, jako przechowawca, obowiązana jest do zwrotu przedmiotu przechowania, więc nieoznaczonych indywidualnie pieniędzy, co czyni powództwo o zasądzenie zasadnym, przy czym wymagalność roszczenia determinowana jest wezwaniem do zapłaty (z art. 455 k.c.), a żądaniem powództwa nie objęto odsetek ustawowych za opóźnienie. Zarzuty naruszenia prawa materialnego wskazane w apelacji są trafne, nie mają jednak żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Przedmiotem użyczenia nie może być rachunek bankowy, a jedynie rzecz, co apelujący trafnie uchwycił odwołując się do art. 710 k.c. i art. 45 k.c., zbędnie do art. 725 k.c. i art. 52 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. W konsekwencji trafny jest również zarzut naruszenia art. 405 i 410 k.c., jednak zupełnie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
10. W odniesieniu do wysokości środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach prowadzonych na rzecz pozwanej sąd Apelacyjny w całości odwołuje się do prawidłowych w tym zakresie ustaleń Sądu Okręgowego.
11. O możliwej zmianie kwalifikacji prawnej stanu prawnego oraz możliwym rozstrzygnięciu pouczono strony podczas rozprawy apelacyjnej na podstawie art. 156 1 k.p.c. i art. 156 2 k.p.c.
12. Wnioski dowodowe zgłoszone przez pozwaną w toku postępowania Apelacyjnego w postaci dowodów z dokumentów nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy; wszystkie dowody wskazują na pochodzenie środków pieniężnych z majątku ojca powoda, a nie z majątku pozwanej i jej męża i oceny tej nie zmieniają wyciągi z rachunków bankowych. W szczególności apelująca pomija, że mieszkając w Niemczech i pozostając we wspólności majątkowej zupełnie absurdalne jest utrzymywanie przez pozwaną środków pieniężnych na rachunku prowadzonym w banku polskim, a uprzednie przewożenie pieniędzy w gotówce i przekazywanie ich synowi. Wersja wydarzeń podawana przez pozwaną jest zupełnie niewiarygodna.
13. Ustalenie, że część środków zgromadzonych na rachunkach bankowych prowadzonych dla pozwanej mogła pochodzić z czynów przestępczych nie czyni zasadnym odwołania się przez powoda do art. 5 k.c. i uczynienia bezzasadnym powództwa. Nie można ustalić, w jakim zakresie środki pieniężne pochodziły, jak to określił Sąd Okręgowy, z nie do końca legalnych źródeł; nie można ustalić czy i kiedy ojciec powoda dopuścił się przestępstw, z zeznań świadków wynika, że tak mogło być, ale bezspornie wynika, że wszystkie pieniądze stanowił własność ojca powoda. Nie ma argumentów moralnych za przyjęciem, że środki pieniężne pochodzące z prawdopodobnie nielegalnych źródeł powinny pozostać w majątku pozwanej i w takim samym stopniu nie ma argumentów, które przemawiałyby za tezą, że nie powinny pozostać majątku powoda. Przede wszystkim nie można ustalić, w jakim zakresie pieniądze stanowiące własność ojca powoda pochodziły z czynów przestępczych, co oznacza, że nie można przyjąć, że żądanie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i oddalić powództwa na podstawie art. 5 k.c. W sprawie nie znajduje również zastosowanie artykułu 412 k.c., według którego Sąd może orzec przepadek świadczenia na rzecz Skarbu Państwa, jeżeli świadczenie to zostało świadomie spełnione w zamian za dokonanie czynu zabronionego przez ustawę lub w celu niegodziwym. Zmiana treści art. 412 k.c. spowodowała, że Skarb Państwa utracił legitymację do występowania o orzeczenie przypadku. Jeśli art. 412 k.c. powinien być rozumiany jako upoważnienie dla sądu (norma jurysdykcyjna) do orzekania przepadku w toku procesu o zwrot świadczenia niegodziwego, to sąd jedynie w toku takiego procesu może dojść do przekonania, że ani zwrot, ani pozostawienie świadczenia u accipiensa nie jest zgodne z moralnością i może orzec bez żądania (z urzędu) przepadek i oddalić powództwo. Celem stosowania art. 412 k.c. jest zatem pozbawienie spełniającego świadczenie, czyli solvensa możliwości zwrotu nienależnego świadczenia (c ondictio sine causa) z uwagi na nieważność zawartej umowy. Rozpoznana sprawa nie toczy się jednak między spełniającym świadczenie (osobami, które ewentualnie płaciły za kradzione rzeczy) i przyjmującym świadczenie albo jego spadkobiercami, a między przechowawcą a spadkobiercą pieniędzy, co do których istnieje prawdopodobieństwo pochodzenia z przestępstwa.
14. Apelację pozwanej oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. Pozwana przegrała sprawę w całości i jest zobowiązana do zwrotu powodowi kosztów procesu (art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c.) - wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości określonej § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.
Robert Bury