I ACa 1436/23WyrokSąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 1436/23

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 14 lutego 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi - I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Jacek Świerczyński

Sędziowie: SA Jacek Pasikowski

SA Dorota Znyk

Protokolant: Igor Balcerzak

po rozpoznaniu w dniu 24 stycznia 2025 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. przeciwko B. D. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 5 stycznia 2023 r., sygn. akt I C 880/20

I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1. i 2. na następujący: „1. zobowiązuje B. D. do złożenia oświadczenia o następującej treści: (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. za bezprawne naruszenie prawa Spółki do firmy poprzez wykorzystanie w domenie internetowej (...) nazwy Spółki, która wpisana z pominięciem jednej litery „r”, kierowała na prowadzoną przeze mnie stronę internetową, przez co naruszyłem prawo Spółki do firmy - B. D..”

poprzez wysłanie wiadomości e-mail o treści odpowiadającej oświadczeniu, sformułowanej czcionką (...) N. R. bądź podobną w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt na adres zarząd@elewarr.com.pl oraz oświadczenie napisane drukiem komputerowym czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt na białym tle, wydrukowane i opatrzone czytelnym własnoręcznym podpisem wysłane na adres siedziby (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.;

2. oddala powództwo w pozostałej części;”;

II. oddala apelację pozwanego w pozostałej części oraz apelację powoda w całości;

III. zasądza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz B. D. kwotę 1.680,00 (jeden tysiąc sześćset osiemdziesiąt) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z obu apelacji.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 5 stycznia 2023 roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeciwko B. D., o ochronę dóbr osobistych:

1. zobowiązał pozwanego B. D. do złożenia oświadczeń o następującej treści:

a) (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. za to, że poprzez posty na stronie (...) naruszyłem jej dobra osobiste - dobre imię Spółki - (...)”

poprzez wiadomość e-mail o treści odpowiadającej oświadczeniu, sformułowanej czcionką (...) N. R. bądź podobną w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt, na adres (...) oraz oświadczenie napisane drukiem komputerowym czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt, na białym tle, wydrukowane i opatrzone czytelnym własnoręcznym podpisem wysłane na adres siedziby powoda;

b) (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. za bezprawne naruszenie prawa Spółki do firmy poprzez wykorzystanie w domenie internetowej (...) nazwy spółki, która niepoprawnie wpisana, z pominięciem jednej litry „r”, kierowała na prowadzoną przeze mnie stronę internatową, której działalność wymierzona była przeciwko Spółce, przez co naruszyłem prawo Spółki do firmy - B. D.”

poprzez wiadomość e-mail o treści odpowiadającej oświadczeniu, sformułowanej czcionką (...) N. R. bądź podobną w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt na adres zarzad@elewarr.com.pl oraz oświadczenie napisane drukiem komputerowym czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt na białym tle, wydrukowane i opatrzone czytelnym własnoręcznym podpisem wysłane na adres siedziby powoda;

2. oddalił powództwo w pozostałej części;

3. umorzył postępowanie o nakazanie pozwanemu usunięcia postów na stronie internetowej (...) i jej podstronach;

4. zasądził od pozwanego B. D. na rzecz powoda (...) Spółki z ograniczona odpowiedzialnością w W. kwotę 1.937,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.

W rozważaniach prawnych Sąd Okręgowy wskazał, że w procesach o ochronę dóbr osobistych pojawia się kolizja chronionych dóbr i wartości. Z jednej strony ochronie podlegały dobra osobiste (art. 23 i 24 k.c.), przy czym przepisy o ochronie dóbr osobistych winny być odpowiednio stosowane do osób prawnych (art. 43 k.c.). Z drugiej strony, jedną z podstawowych wolności chronił art. 54 Konstytucji – wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Z kolei art. 14 Konstytucji stanowił, że Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Wolność słowa była gwarantowana także przez Europejską Konwencję Praw Człowieka (art. 10).

Powódka twierdziła, że przysługuje jej dobro osobiste w postaci dobrego imienia. Z zestawienia art. 23 i 43 k.c. wynikało, że osobom prawnym przysługują w szczególności następujące dobra osobiste: dobre imię, nazwa, tajemnica korespondencji i nietykalność pomieszczeń. Sąd a quo podkreślił, że w zakresie osób prawnych ze szczególną wyrazistością ujawniała się potrzeba posługiwania się kryterium obiektywnym przy objaśnianiu istoty dobra osobistego i jego naruszenia.

Jednakże ochrona dobrego imienia jako dobra osobistego nie oznaczała jednocześnie zakazu krytyki, albowiem nikt nie może wymagać od innych wyłącznie afirmacji swojej osoby i postępowania. Po przesądzeniu występowania po stronie powoda dobra osobistego w postaci dobrego imienia, koniecznym stało się ustalenie przez Sąd Okręgowy czy doszło do naruszenia tego dobra, przy czym ocena, czy działanie naruszyło dobro osobiste dokonywana była na podstawie obiektywnego kryterium, tj. opinii społecznej znajdującej wraz w poglądach osób rozsądnie i uczciwie myślących. Zadaniem Sądu było rozważenie, czy typowa, przeciętna osoba na miejscu pokrzywdzonego uznałaby określone działanie za naruszenie dobra osobistego oraz czy w odczuciu społecznym określone zachowanie zakwalifikowane może być jako naruszające dobra osobiste.

Podkreślono także, iż w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka utrwalił się pogląd o dominującej roli zasady swobody wypowiedzi. W świetle art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka swoboda wypowiedzi nie mogła ograniczać się jedynie do informacji i poglądów, które były odbierane przychylnie albo postrzegane, jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosiła się w równym stopniu do takich, które oburzają lub wprowadzają niepokój. Wynikało to z wymogów pluralizmu, tolerancji i otwartości, bez których nie ma demokratycznego społeczeństwa. Swoboda wypowiedzi nie była prawem absolutnym, bez względu na formę i treść wypowiedzi - doznawała ona ograniczenia w związku z ochroną wolności i praw innych osób, jeżeli wystąpiły one z żądaniem takiej ochrony. Jednakże wszelkie ograniczenia powinny być interpretowane ścieśniająco.

Dalej, Sąd Okręgowy podał, że wpis pozwanego na podstronie http://(...) (...) dotyczący donosicielstwa D.A. K. (będącego wówczas prezesem zarządu powodowej spółki) Służbie Bezpieczeństwa naruszył dobre imię powodowej spółki - zarzut ten w ocenie osób obiektywnie i rozsądnie myślących postawił stronę powodową w złym świetle, a więc naruszył dobre imię (dobrą sławę, reputację, prestiż) powodowej spółki rozumianej jako ogół pozytywnych wyobrażeń i ocen konsumentów odpowiadających czci osoby fizycznej.

Jednocześnie za ugruntowane w orzecznictwie Sąd a quo uznał stanowisko, że negatywne wypowiedzi na temat osób fizycznych, wchodzących w skład organów osoby prawnej lub pracowników tej osoby prawnej mogły prowadzić do naruszenia reputacji samej osoby prawnej. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9.05.2002 r. II CKN 642/00 (niepubl.) posądzenie o korupcję urzędników wymienionej z nazwy gminy, gdy nie wymieniono jednocześnie nazwisk tych urzędników, godziło przede wszystkim w dobre imię samej gminy.

W konsekwencji Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że inkryminowane wypowiedzi pozwanego dotyczące prezesa powodowej spółki, przy uwzględnieniu że powódka jako osoba prawna działała przez swoje organy były zarzutami kierowanymi pod adresem samej osoby prawnej i godziły w dobre imię samej spółki.

Po ustaleniu, że dobro osobiste strony powodowej zostało naruszone koniecznym stało się rozważanie, czy naruszenie to było bezprawne oraz czy istniały okoliczności wyłączające bezprawność (art. 24 k.c.), przy czym zdaniem Sądu pierwszej instancji, ocena bezprawności musiała uwzględniać opisany na wstępie występujący konflikt pomiędzy dwoma istotnymi zasadami porządku prawnego – prawem od ochrony dobrego imienia oraz prawem do swobody wypowiedzi.

Bezprawnym było każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodziła żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zaliczano: działanie w ramach porządku prawnego (działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa), wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego oraz działanie w ochronie uzasadnionego interesu (K. Piasecki, Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze, 2003).

Jak zauważył Sąd pierwszej instancji, jednocześnie w sprawach o naruszenie dóbr osobistych należało badać, czy inkryminowana wypowiedź miała charakter sądu wartościującego, czy też była wypowiedzią o faktach.

Analizując zarzucaną przez powódkę w tym postępowaniu wypowiedź pozwanego o współpracy prezesa powodowej spółki ze Służbą Bezpieczeństwa, Sąd Okręgowy uznał, że wypowiedź ta była kategoryczna, a przy tym bardzo emocjonalna i piętnującą biorąc pod uwagę konstrukcję publikacji - zestawienie treści dotyczącej okoliczności śmierci księdza J. P. z osobą ówczesnego prezesa strony powodowej. Zarzut donosicielstwa i współpracy wymagał weryfikacji w postępowaniu administracyjnym, a z uwagi na jego wyjątkowo piętnujący charakter nie powinien i nie mógł być stawiany pochopnie, w oparciu o ustalenia dziennikarskie M. K. z portalu farmer.pl, czy własne oceny materiałów IPN. Pozwany sugerował przy tym, że zarzut ten został udowodniony przez dziennikarzy publikujących na portalu (...)., co jednak nie było zgodne z prawdą. Sąd Okręgowy wskazał, że autorka cyklu publikacji dotyczącej lustracji D.A. K. nie sformułowała w zakresie współpracy D.A. K. ze Służbą Bezpieczeństwa jednoznacznych tez. Dopóki w obrocie prawnym nie istniało prawomocne orzeczenie (decyzja) potwierdzające tego rodzaju działalność D. K., dopóty nikt nie miał prawa przypisywać mu takich cech. Oczywistym było, że w powszechnym odbiorze miały one stygmatyzujący i hańbiący wydźwięk. W ocenie Sądu pierwszej instancji powyższa wypowiedź miała związek z konfliktem pomiędzy pozwanym jako poprzednim prezesem powodowej spółki a D.A. K. będącym w dacie przedmiotowej publikacji prezesem tej spółki. Twierdzenia pozwanego, w zakresie jakim negował autorstwo testu zarzucającego D.A. K. donosicielstwo i współpracę z SB były gołosłowne, sprzeczne z jednoznaczna wymową materiałów pozyskanych ze strony, której prowadzenie pozwany sam potwierdził, zaś twierdzenia pozwanego do włamania na stronę i modyfikacji jej zawartości przez nieznane osoby były całkowicie gołosłowne i zdaniem Sądu złożone jedynie na użytek tej sprawy.

Natomiast wypowiedź pozwanego dotycząca niezgodnego z prawem powołania D.A. K. na prezesa strony powodowej nie była wypowiedzią o faktach, lecz oceną, która nie przekraczała granic swobody wypowiedzi zważywszy, że tego samego zdania była również Najwyższa Izba Kontroli. Fakt, że odmienne zapatrywania prawne wyrażały inne instrukcje (w tym (...) czy Ministerstwo Rolnictwa) uzmysławiał jedynie możliwą i często zdarzającą się w praktyce różnorodność ocen prawnych dotyczących tego samego stanu faktycznego. Nie pozbawiało to jednak pozwanego prawa do opowiadania się po stronie interpretacji przepisów nie pokrywającej się ze stanowiskiem zarządu E.. Tak samo, Sąd Okręgowy ocenił kolejne wypowiedzi pozwanego dotyczące okoliczności związanych ze sprzedażą udziałów w E. S. (organizacji przetargu i ceny, za jaką udziały zostały zbyte), publicznej krytyki działania spółki, zatrudnienia przez nią ochroniarza, sponsorowania tekstów reklamowych i informacyjnych o określonej treści a także sugestie związane z uprzywilejowaną pozycją powódki na rynku. Kwestia sprzedaży udziałów w spółce (...) również była przedmiotem kontroli NIK i zainteresowania organów ścigania. W tym zakresie motywem działania pozwanego było prezentowanie krytycznych opinii pod adresem powodowej spółki, te krytyczne opinie, jako wypowiedzi wartościujące dotyczyły prawdziwych zdarzeń. Publiczna krytyka przez pozwanego działalności spółki biorąc pod uwagę aktualne standardy komentowania życia publicznego, w tym działania instytucji publicznych nie stanowiła zdaniem Sądu pierwszej instancji, wyróżniającego się wyjątku. Postrzeganie spółki jako uprzywilejowanej i użycie w tym kontekście słowa „układ” stanowiło oceną wartościującą, to samo dotyczyło oceny zatrudnienia w spółce ochroniarza czy sponsorowania publikacji służących wizerunkowi spółki, przy tym zaznaczono, że pozwany jedynie postawił przypuszczenie w tym zakresie, wskazując, że kwestia ta będzie przedmiotem dalszych ustaleń.

Sąd Okręgowy nie był przy tym związany w tym zakresie wyrokiem wydanym w postępowaniu karnym, bowiem był to wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne, a nie wyrok skazujący, który miał znaczenie prejudycjalne w postępowaniu cywilnym w związku z regulacją zwartą w art. 11 k.p.c.

Zaś działalność pozwanego polegająca na odsyłaniu do artykułów dotyczących powodowej spółki umieszczonych na portalu farmer.pl oraz zamieszczanych komentarzy pozwanego oraz wypowiedzi pozwanego umieszczonych w treści artykułów publikowanych na tym portalu, zdaniem Sądu pierwszej instancji nie doprowadziła do naruszenia dóbr osobistych powódki. Wypowiedzi te oceniane w szerszej perspektywie, to jest przy uwzględnieniu zainteresowania tematyką spółki przez portale branżowe oraz stanowisko NIK wyrażone w dokumencie urzędowym uprawniały do wniosku, że wypowiedzi te nie stanowiły wypowiedzi o faktach, lecz oceny i interpretacje, które nie przekroczyły granic swobody wypowiedzi, przedstawiały stanowisko pozwanego co do decyzji związanych z wyzbywaniem się majątku przez powodową spółkę, którą pozwany poprzednio zarządzał. Wbrew twierdzeniom pozwu wypowiedzi pozwanego w publikacjach „ (...) Zakłady (...) chętnie wchłonie E.” i „K. sprzedał perłę E.”, „K. sprzedał perłę E. – cz. II” i „Czy K. opyli resztę E.?” nie mogły być kwalifikowane jako stawiające spółce zarzut niegospodarności, lecz stanowiły wyraz negatywnej oceny tej transakcji przez pozwanego. To samo dotyczy wypowiedzi pozwanego zamieszczonej w treści publikacji „Sfałszowane dokumenty w spółce podległej ministrowi …”, wbrew stanowisku powoda nie wynikało z niej, by pozwany stawiał spółce zarzut niegospodarnego działania na szkodę spółki.

Dodatkowo, Sąd wskazał, że strona powodowa nie zdecydowała się wystąpić z powództwem o ochronę dóbr osobistych przeciwko portalom branżowym, które przedstawiały krytyczne oceny o działalności powodowej spółki.

Art. 24 k.c. przewidywał żądania pokrzywdzonego dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w szczególności złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Zgłoszone w pozwie żądanie pisemnych przeprosin wysłanych do zarządu powodowej spółki było, w ocenie Sądu Okręgowego, niezbędne do usunięcia skutków naruszenia. Treść żądanego przez powódkę oświadczenia została ograniczona do nakazania przeproszenia za naruszenie dobrego imienia spółki na stronie (...), bowiem nie było konieczne przytaczanie w treści przeprosin treści inkryminowanej wypowiedzi, a z uzasadnienia tego wyroku wynikało, że przeproszenie to następowało w związku z zarzutem współpracy i donosicielstwa do SB przez ówczesnego prezesa zarządu powodowej spółki (...).A. K., a w pozostałej części w związku z niezasadnością roszczeń powództwo o ochronę dóbr osobistych zostało oddalone. Ponieważ strona internetowa (...) już nie istniała, Sąd a quo nie mógł uwzględnić żądania usunięcia z niej wpisu naruszające dobra osobiste powódki.

Jeśli chodzi o roszczenie pozwu dotyczące posługiwania się przez pozwanego domeną (...) to podstawę prawną stanowił art. 43 10 k.c. W myśl art. 43 5 k.c. firmą osoby prawnej była jej nazwa. Wykupienie i użytkowanie przez pozwanego domeny, różniącej się tylko pominięciem jednej litery „r” i brzmiącej jednakowo fonetycznie jak na nazwa powodowej spółki stanowiło naruszenie prawa wyłączności firmy jako nazwy, pod którą działała powodowa spółka. Pozwany nie obalił domniemania bezprawności związanego z posługiwaniem się nazwą brzmiącą fonetycznie tak samo jak firma powódki, co uzasadniało uwzględnienie roszczenia o złożenie oświadczenia zawierającego treść przeprosin w oparciu o 24 § 1 k.c. w zw. z art. 43 10 k.c.

Konsekwencją nieistnienia w dacie orzekania przedmiotowej domeny było oddalenie powództwa o nakazanie zaprzestania jej wykorzystywania i jej usunięcie.

Wobec cofnięcia powództwa z punktu I.3 zasadnym było umorzenie postępowania na podstawie art. 355 k.p.c. w zw. z art. 203 § 4 k.p.c.

Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu stanowił przepis art. 100 zd.2 k.p.c. Powództwo w zakresie ochrony dobór osobistych zostało częściowo uwzględnione, przy czym ocena tego roszczenia zależała od oceny Sądu. W efekcie na pozwanego nałożono obowiązek zwrotu wszelkich poniesionych przez powódkę kosztów postępowania.

Powyższe orzeczenie zaskarżyły apelacją obie strony.

Powódka zaskarżyła wyrok w części, tj.:

• w zakresie oddalającym żądanie nakazania pozwanemu złożenia oświadczenia o następującej treści:

„Przeprosiny

Przepraszam spółkę (...) sp. z o.o. z siedzibę w W. za to, że w drodze postów na stronie E..pl rozpowszechniłem wobec Spółki zarzuty: -

o niegospodarnego działania na szkodę Spółki w drodze nieracjonalnego wyzbycia się najcenniejszego składnika majątku Spółki (udziałów w spółce (...) sp. z o. o.), po zaniżonej cenie,

o opłacenia przez Spółkę z pieniędzy podatników rozpowszechniania nieprawdziwych

informacji.

B. D."

-

w formie:

o wiadomości e-mail o treści odpowiadającej oświadczeniu, sformułowanej czcionką (...) N. R. bądź podobną, w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt, na adres: zarząd@elewarr.com.pl

o oświadczenia napisanego drukiem komputerowym, czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze minimum 12 na białym tle, wydrukowanego i opatrzonego czytelnym, własnoręcznym podpisem, wysłanego listem poleconym na adres siedziby powoda;

w zakresie oddalającym żądanie nakazania pozwanemu złożenia oświadczenia o następującej treści:

„Przeprosiny

Przepraszam spółkę (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. ( Spółka) za to, że w drodze informacji przekazywanych dziennikarzom portalu farmer.pl rozpowszechniałem wobec Spółki zarzuty niegospodarnego działania na szkodę Spółki w drodze nieracjonalnego wyzbycia się najcenniejszego składnika majątku Spółki (udziałów w spółce (...) sp. z o. o.), po zaniżonej cenie.

Oświadczam, że brak było jakichkolwiek podstaw do sformułowania takich treści. Ubolewam, że w wyniku bezprawnego działania bezpodstawnie i rażąco naruszyłem dobre imię Spółki.

B. D."

-

w formie:

o oświadczenia opublikowanego na stronie internetowej www.farmer.pl, czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze minimum 12 na białym tle, z usytuowaniem na pierwszej pozycji strony głównej przez okres jednego miesiąca,

o oświadczenia napisanego drukiem komputerowym, czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze minimum 12 na białym tle, wydrukowanego i opatrzonego czytelnym, własnoręcznym podpisem, wysłanego listem poleconym na adres siedziby powoda.

w zakresie dotyczącym rozstrzygnięcia o kosztach procesu.

Zaskarżonemu orzeczeniu, skarżąca zarzuciła:

1. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego materiału dowodowego i pominięcie w procesie czynienia ustaleń faktycznych, wynikających z zeznań D. K. oraz dokumentów przedłożonych przez powoda, okoliczności, że transakcja zbycia udziałów w spółce (...) sp. z o.o. została przeprowadzona zgodnie z wewnętrznymi procedurami i że została ona zawarta z uprawnionym oferentem za cenę odpowiadającą rynkowej wartości tych udziałów, co skutkowało brakiem ustalenia, że transakcja zbycia udziałów w spółce (...) sp. z o.o. nie nosiła znamion transakcji niegospodarnej i że owe udziały zostały zbyte przez powoda za rynkową cenę;

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 k.c. i art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że naruszenie pozwanego, polegające na postawieniu powodowi zarzutów niegospodarnego działania na własną szkodę w drodze wyzbycia się udziałów w spółce (...) sp. z o.o. po rzekomo zaniżonej cenie, nie jest bezprawne, gdyż znajduje oparcie faktograficzne w dokonywanych przez NIK oraz organy ścigania kontrolach ww. transakcji, podczas gdy taki osąd ocenny nie posiada dostatecznej podstawy faktycznej i jako taki stanowi eksces krytyki, który nie korzysta z ochrony, jaką prawo roztacza nad wykonywaniem wolności słowa (nie może zostać uznane za okoliczność wyłączającą bezprawność);

3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 k.c. i art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że naruszenie pozwanego polegające na postawieniu powodowi zarzutów opłacania z pieniędzy podatników rozpowszechniania nieprawdziwych informacji nie jest bezprawne, gdyż miało ono stanowić li tylko przypuszczenie, a nie „twardy" zarzut, podczas gdy:

o zarzut zniesławiający może być skonstruowany w formie podejrzeń czy insynuacji i może wynikać nie tylko z wypowiedzi o faktach, ale również z wypowiedzi o charakterze ocennym;

o pozwany nie dysponował jakąkolwiek podstawą faktyczną do wygłoszenia tego rodzaju przypuszczeń, nie wspominając już o podstawie dostatecznej.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:

1. nakazanie pozwanemu złożenia oświadczenia o następującej treści:

„Przeprosiny

Przepraszam spółkę (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. za to, że w drodze postów na stronie E..pl rozpowszechniłem wobec Spółki zarzuty:

niegospodarnego działania na szkodę Spółki w drodze nieracjonalnego wyzbycia się najcenniejszego składnika majątku Spółki (udziałów w spółce (...) sp. z o. o.), po zaniżonej cenie,

opłacenia przez Spółkę z pieniędzy podatników rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.

Oświadczam, że brak było jakichkolwiek podstaw do sformułowania takich treści. Ubolewam, że w wyniku bezprawnego działania bezpodstawnie i rażąco naruszyłem dobre imię Spółki.

B. D."

- w formie:

wiadomości e-mail o treści odpowiadającej oświadczeniu, sformułowanej czcionką (...) N. R. bądź podobną, w rozmiarze nie mniejszym niż 12 pkt, na adres: zarząd@elewarr.com.pl

oświadczenia napisanego drukiem komputerowym, czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze minimum 12 na białym tle, wydrukowanego i opatrzonego czytelnym, własnoręcznym podpisem, wysłanego listem poleconym na adres siedziby powoda

2. nakazanie pozwanemu złożenia oświadczenia o następującej treści:

„Przeprosiny

Przepraszam spółkę (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. ( Spółka) za to, że w drodze informacji przekazywanych dziennikarzom portalu farmer.pl rozpowszechniałem wobec Spółki zarzuty niegospodarnego działania na szkodę Spółki w drodze nieracjonalnego wyzbycia się najcenniejszego składnika majątku Spółki (udziałów w spółce (...) sp. z o.o), po zaniżonej cenie.

Oświadczam, że brak było jakichkolwiek podstaw do sformułowania takich treści. Ubolewam, że w wyniku bezprawnego działania bezpodstawnie i rażąco naruszyłem dobre imię Spółki.

B. D."

- w formie:

a. oświadczenia opublikowanego na stronie internetowej www.farmer.pl, czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze minimum 12 na białym tle, z usytuowaniem na pierwszej pozycji strony głównej przez okres jednego miesiąca,

oświadczenia napisanego drukiem komputerowym, czarną czcionką (...) N. R. lub podobną w rozmiarze minimum 12 na białym tle, wydrukowanego i opatrzonego czytelnym, własnoręcznym podpisem, wysłanego listem poleconym na adres siedziby powoda;

3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm prawem przepisanych.

Pozwany w odpowiedzi na apelację powódki, wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.

Pozwany zaś zaskarżył wskazany wyrok w części, w której nie oddalono powództwa bądź nie umorzono postępowania, zarzucając:

I. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 23, 24 w zw. z art. 43 (10) k.c. domena o nazwie „elewarr" nie jest użytkowana tylko przez powódkę pod adresem (...). pl. (...) adresem (...) od kilkunastu lat działa inna komercyjna firma publikująca materiały z zakresu zbóż i reklamy w Internecie. Obecnie oferuje gry losowe i nieprzyzwoite treści. Ze stopki wynika, że jest chroniona prawem USA. Tylko końcówki domeny i treści na stronach odróżniają te firmy. Powódka po 11 dniach od złożenia powództwa utworzyła domenę z końcówką .pl. (k. 340). Domena utworzona przez pozwanego była zabezpieczona hasłem. Nie została zindeksowana przez uznany prawnie Sąd Polubowny do Spraw D. Internetowych portal www.archiwe.org. Również organ policji, po zgłoszeniu domeny www.elwar.pl przez powódkę, jako oskarżyciel nie mógł jej urzędowo zabezpieczyć. Wąska grupa odbiorców, którym pozwany udostępniał hasło nie była wprowadzana w błąd, gdyż strony różniły się treścią, szatą graficzną. Było ostrzeżenie żeby witryny nie mylić z innymi, w tym powódki i przy tym ostrzeżeniu było hiperłącze do podmiotów (...) oraz (...) .

Wszystkie informacje na stronie pozwanego ubogacały społeczeństwo o wiedzę w zakresie rolnictwa i zjawiskach społecznych. W żadnym stopniu nie przekraczały zapewnionej prawnie wolności słowa. Powódka objęta jest publicznym charakterem na różnych szczeblach, w tym art. 3 ust. 1 pkt 12 uor. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych 22.07.2022 r. (nr 327) wyraziła zgodę na udzielenie przez (...) pożyczki powódce w wysokości 430 min zł. W sprawie IPN na podstawie przekierowań do artykułów (...) pozwany napisał tylko, że D. K. „występuje w IPN". Bez żadnych ocen pozwanego, w jakim charakterze tam się pojawia.

II. naruszenie przepisów prawa procesowego art. 227 w zw. z art. 233 w zw. z art. 381 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. (...) wydruki, bez podpisu nie są dokumentami jak również dowodami w sądzie. W postępowaniu przed sądem w dniach 12.05.2021 r. oraz 08.12.2022 r. po okazaniu ich przez sąd, pozwany stanowczo zeznał, że nie jest autorem tych treści. Bezspornie udowodnił to pełnomocnik powódki „G., K., K. i (...)" 16.06.2020 r., który notarialne, w kolorze wydrukował strony z domeny pozwanego(k. 146-152). Urzędowo potwierdzono, że nie ma żadnych „podstron" o ks. J. P. i żadnych zarzutów pozwanego o tajnej współpracy z dawną bezpieką odwołanego 13.07.2022 r. prezesa D. K.. Nie ma innych urzędowo sporządzonych zabezpieczeń, czy przytoczenia zarzutów podczas przesłuchania na policji;

III. naruszenie przepisów prawa procesowego art. 227 w zw. z art. 233 w zw. z art. 381 k.p.c. w zw. z art. 38 k.c. Sąd Okręgowy na posiedzeniu 8.12.2022 r. uchylił pytania pełnomocnika pozwanego oraz pozwanego do świadka K.. Sąd nie znał intencji wstępnych pytań, że prowadziły do istotnych wątków że p. K. znał hasła do prywatnych domen pozwanego i istotnych ustaleń.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, zastępstwa procesowego według norm przypisanych oraz uwzględnieniem kosztów postępowania odwoławczego.

Powódka w odpowiedzi na apelację pozwanego, wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił:

Adres strony internetowej powódki ujawniono w Krajowym Rejestrze Sądowym postanowieniem z dnia 23 listopada 2023 roku (odpis postanowienia - k. 820).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja pozwanego była zasadna i skutkowała częściową zmianą zaskarżonego orzeczenia, w pozostałej części zaś podległa oddaleniu. Natomiast apelacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie i podlegała oddaleniu w całości.

Stosownie do treści przepisu art. 387 § 2 1 pkt 1) k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że podziela w całości poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne, czyniąc je integralną częścią swojego uzasadnienia, co czyni zbędnym ponowne przytaczanie ich w tym miejscu. Z tym jedynie uzupełnieniem stanu faktycznego, że adres strony internetowej powódki ujawniono w Krajowym Rejestrze Sądowym postanowieniem z dnia 23 listopada 2023 roku (a więc po wydaniu zaskarżonego orzeczenia, które zapadło w dniu 5 stycznia 2023 roku), co nie miało decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a o czym będzie poniżej.

Sąd drugiej instancji częściowo podzielił ocenę prawną dokonaną przez Sąd a quo, w szczególności w zakresie uznania przez Sąd Okręgowy roszczenia powódki o ochronę dóbr osobistych za niezasadne, jak i stwierdzenia naruszenia przez pozwanego prawa do firmy powódki. Sąd Odwoławczy nie podzielił zaś stanowiska, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki w związku z zarzutem współpracy i donosicielstwa do SB, które to były skierowane wobec D. K., tj. ówczesnego prezesa zarządu powódki, co zostanie szczegółowo omówione w dalszej części uzasadnienia.

Wpierw Sąd ad quem odniesie się do apelacji powódki i zgłoszonego przez nią zarzutu naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego materiału, co skutkowało brakiem ustalenia, że transakcja zbycia udziałów w spółce (...) sp. z o.o. nie nosiła znamion transakcji niegospodarnej i że przedmiotowe udziały zostały zbyte za rynkową cenę.

W orzecznictwie wskazuje się, że dla wykazania naruszenia przywołanego wyżej przepisu (art. 233 k.p.c.) konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu. W szczególności strona skarżąca powinna wykazać, jakie kryteria oceny naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2006 r., VI ACa 567/06, LEX nr 558390). Skarżący może tylko wskazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03, LEX nr 174131). Uwzględnienie przez Sąd w ocenie materiału dowodowego powszechnych i obiektywnych zasad doświadczenia życiowego nie usprawiedliwia zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów na tej tylko podstawie, że indywidualne i subiektywne doświadczenia strony są od tych zasad odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, OSNP 2000 nr 19 poz. 732). Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli wnioski wyprowadzone przez Sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby z materiału tego dawały się wysnuć również wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005 r., IV CK 122/05, LEX nr 187124).

Wskazać należy, że sprzedaż przez powodową spółkę swoich udziałów w (...) sp. z o.o., była przedmiotem kontroli NIK. W wyniku dokonanej kontroli NIK stwierdził, że nie poprawiło się gospodarowanie majątkiem spółki (...). Działania podjęte przez Zarząd w celu realizacji „Strategii (...) na lata 2017-2020”, w tym dotyczące sprzedaży aktywów trwałych, nie przyczyniły się do sytuacji ekonomiczno-finansowej spółki. Zarząd (...) dokonał sprzedaży udziałów w podmiocie powiązanym, tj. (...) sp. z o.o. bez analizy tego działania, co ograniczyło możliwość oddziaływania spółki na stabilizację rynku przechowywania zbóż i rzepaku w województwie (...) (k. 344). Z raportu wynika, że Rada Nadzorcza uchwałą (...) z dnia 9 maja 2019 roku zarekomendowała, aby sprzedaż udziałów w (...) sp. z o.o. nie była niższa niż 620 tysięcy złotych. W dniu 19 grudnia 2019 roku spółka dokonała sprzedaży 769 udziałów. Zdaniem NIK sprzedaż udziałów w E. S. podmiotowi komercyjnemu, w sytuacji, gdy Zarząd (...) jako wspólnik, z uwzględnieniem regulacji prawnych w E. S., mógł uczestniczyć w kreowaniu strategii tej spółki, spowodowała ograniczenie możliwości oddziaływania na stabilizację rynku rolnego w województwie (...) (k. 400). W załącznikach do raportu NIK podano, że NIK skierowała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego niedopełnienia obowiązków i wyrządzenia spółce (...) znacznej szkody majątkowej. W związku z podjęciem przez Prokuraturę Okręgową W. P. postępowania w sprawie popełnienia przestępstwa przy zbyciu udziałów w (...) sp. z o.o. Najwyższa Izba Kontroli przekazała do Prokuratury dokumenty w tej sprawie (k. 410 odw.).

Z raportu jednoznacznie wynika, że przedmiotem kontroli NIK była również sprzedaż udziałów w spółce (...) sp. z o.o., nawet jeśli powyższa kwestia nie stanowiła jej istoty. Jak również, że NIK złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a także iż przed Prokuraturą Okręgową W. P. toczyło się postępowanie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przy zbyciu udziałów w (...) sp. z o.o., gdzie NIK przekazała dokumenty w sprawie. Powyższe ustalenia faktyczne zostały poczynione przez Sąd a quo, wobec czego zarzuty dotyczące błędnych ustaleń faktycznych stawiane przez powódkę, nie mogły się ostać.

Kwestia tego, czy powódka sprzedała udziały po zaniżonych cenach ma drugorzędne znaczenie dla istoty przedmiotowej sprawy. Bowiem po pierwsze, NIK badał ową transakcję, a z poczynionych wniosków wynikała pewna nieracjonalność działań powódki, która przez sprzedaż swoich aktywów trwałych nie poprawiła swojej sytuacji ekonomiczno-finansowej, a z drugiej strony ograniczyła możliwości oddziaływania na stabilizację rynku rolnego w województwie (...), co stanowi jedno z kluczowych jej działań. Dodatkowo wskazana transakcja była także przedmiotem badania przez Prokuraturę. Powyższe wnioski wprost wynikają z raportu NIK. Na ich podstawie, pozwany mógł powziąć wątpliwości co do zasadności działań powódki i celowości dokonanej transakcji. Podnieść bowiem należy, że pozwany na łamach strony (...), jak i w wypowiedziach do prasy, w szczególności farmer.pl oceniał krytycznie przede wszystkim sam fakt dokonania przez powódkę sprzedaży owych udziałów w spółce, którą uważał za strategiczną. Wskazywał, że wcześniej żaden z prezesów zarządu nie odważył się na taki krok, a wręcz przeciwnie, zamiarem spółki (której przecież pozwany był prezesem, przed D. K.), było odkupienie i przejęcie (...) sp. z o.o. Krytyka działań powódki dotyczyła w głównej mierze w ogóle dokonania sprzedaży udziałów w kluczowej, w ocenie pozwanego spółce, a nie samej ceny sprzedaży. Pozwany oceniał ową sprzedaż udziałów za działanie niewłaściwe, mając na uwadze prezentowaną przez siebie strategię rozwoju gospodarczo-ekonomicznego spółki powódki. W rozmowie z M. K. do artykułu pt. „K. sprzedał perłę E. – część II” pozwany skomentował informację z komunikatu powódki dotyczącą wartości sprzedanych akcji, określając, iż w jego ocenie była ona „skandalicznie niska”. Powyższa wypowiedź pozwanego, stanowiła po pierwsze reakcję na komunikat powódki, a zarazem była subiektywną opinią pozwanego, który oceniał ową sprzedaż jako błędną, uwzględniając prezentowaną przez siebie wizję dalszego rozwoju powódki. Przy czym, zdaniem Sądu Odwoławczego, osąd pozwanego dotyczący uzyskanej kwoty przez powódkę za sprzedaż akcji stanowił negatywną wypowiedź dokonaną przez fachowca posiadającego wiedzę o funkcjonowaniu spółki, realnej wartości udziałów, a także składzie ruchomości i nieruchomości będących własnością spółki (...) sp. z o.o., do którego ten był uprawniony.

Przechodząc do zgłoszonych przez powódkę zarzutów naruszenia prawa materialnego, to należało je uznać za chybione.

Odpowiedzialność za naruszenie dobra osobistego uzależniona jest od trzech przesłanek, które muszą być spełniane łącznie: istnienie dobra osobistego, jego naruszenia oraz bezprawności działania. Jeżeli zostanie wykazane przez powoda naruszenie dobra osobistego, to sprawcę naruszenia może uwolnić od odpowiedzialności tylko dowód braku bezprawności działania. W judykaturze przyjmuje się, że bezprawnym jest każde działanie naruszające dobro osobiste, chyba że występuje szczególna przesłanka wyłączająca naruszenie. Bezprawność zostaje wyłączona w przypadku działania podjętego w ramach istniejącego porządku prawnego oraz zgodnie z zasadami współżycia społecznego, czy mającego na celu ochronę uzasadnionego interesu. Katalog dóbr osobistych osób prawnych jest otwarty, w jego skład wchodzi m.in. dobre imię, renoma, prestiż. Dobra osobiste osoby prawnej określa jako „wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba prawna może funkcjonować zgodnie ze swym zakresem działań (art. 43 w związku z art. 23 KC)” (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 14.11.1986 r., II CR 295/86, OSNC Nr 23/1988, poz. 40.). Osoby prawne mogą domagać się ochrony czci w jej aspekcie zewnętrznym (dobrego imienia), określanym wówczas mianem renomy, reputacji lub dobrej sławy osoby prawnej (wyrok SA w Katowicach z 9.04.2015 r., I ACa 1099/14, LEX nr 1740667).

Mając powyższe na względzie uznać należało, że powódka wykazała, że przysługuje jej dobro osobiste w postaci dobrego imienia. Wobec czego należało rozważyć, czy zachowanie pozwanego skutkowało naruszeniem dobra osobistego powódki, a jeżeli tak, to czy działanie to było bezprawne.

Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając przypisują jej niewłaściwe postępowanie, mogące spowodować utratę zaufania potrzebnego do jej prawidłowego funkcjonowania. W przypadku ingerencji w renomę (cześć zewnętrzną, dobrą sławę) osoby prawnej stwierdzenie naruszenia powinno uwzględniać wyłącznie obiektywne kryteria naruszenia dóbr osobistych. Same osoby prawne, w odróżnieniu od ludzi, nie mogą odczuwać krzywdy, a w ocenie naruszenia wykluczone jest branie pod uwagę subiektywnych, ujemnych odczuć osób tworzących substrat osobowy osoby prawnej, np. członków jej organów. Okazywanie przez nich poczucia krzywdy nie może zostać uznane za wynik naruszenia godności osobistej osoby prawnej (wyrok SA w Warszawie z 13.04.2012 r., VI ACa 885/11, LEX nr 1171241).

Dobra osobiste osób prawnych to wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba prawna może funkcjonować zgodnie ze swym zakresem zadań. Zarówno w orzecznictwie, jak i w nauce prawa za dobro osobiste osób prawnych uznaje się dobrą sławę, określaną też mianem dobrego imienia. Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką mają o niej inne osoby ze względu na zakres jej działalności. Nie ulega zatem wątpliwości, że dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które, obiektywnie oceniając, przypisują osobie prawnej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie jej zadań (zob. wyroki SN: z dnia 14.11.1986 r., II CR 295/86, OSNC 1988, nr 2-3, poz. 40, z dnia 28.5.1999 r., I CKN 16/98, OSNC 2000, nr 2, poz. 25, z dnia 9.6.2005 r., III CK 662/04, niepubl. i z dnia 10.11.2005 r., V CK 314/05, niepubl.).

Jednocześnie, swoboda wypowiedzi stanowi jeden z zasadniczych filarów społeczeństwa demokratycznego i nie ogranicza się do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie, uważane są za nieobraźliwe lub neutralne, lecz odnosi się także do tych, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój, kwestionując ustalony porządek (por. wyroki (...) z dnia 7 grudnia 1976 r., H. v. Wielka Brytania, skarga nr (...), A24; z dnia 26 kwietnia 1979 r., (...) Sunday (...) v. Wielka Brytania (I), skarga nr (...), A30; z dnia 23 maja 1991r., O. v. Austria, skarga nr (...) (1) (...) oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2014 r., IV CSK 716/13, OSNC 2015, nr 7-8, poz. 87).

Wynikające z art. 10 EKPCz standardy swobody wypowiedzi w debacie publicznej obejmują nie tylko dziennikarzy, ale również wszystkich innych uczestników tej debaty (tak SN w wyroku z 19 czerwca 2015 r., IV CSK 470/14, Legalis nr 1515137).

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji lub formułowanie ocen, które nie mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki, czyli takiej, która nie znajduje podstawy w obiektywnych faktach, stanowi naruszenie dobrego imienia osoby prawnej, która może wtedy poszukiwać ochrony przewidzianej w art. 24 kodeksu cywilnego (SN z 5.4.2013 r., III CSK 198/12, OSNC 2013, Nr 12, poz. 141).

Krytyka jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli została podjęta w interesie społecznym, a jej celem nie jest dokuczenie innej osobie oraz ma cechy rzetelności i rzeczowości (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 września 1968 r., II CR 291/68, OSNCP 1969, nr 11, poz. 200; z dnia 3 lipca 1987 r., I CR 135/87, Legalis nr 25897, i z dnia 22 stycznia 2014 r., III CSK 123/13, OSNC 2014, nr 11, poz. 115).

Krytyka nie może być zatem napastliwa, podyktowana względami osobistej animozji i zmierzać do zniszczenia lub ośmieszenia przeciwnika. Dopuszczalna krytyka nie może odbywać się w sposób godzący w cześć, godność, wizerunek i inne dobra osobiste osoby fizycznej (…) - (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 30 stycznia 2019 r., sygn. akt I ACa 647/18, Legalis nr 1886900).

Dalej, wypowiedzi można podzielić na wypowiedzi dotyczące faktów, które to powinny być oceniane w kategoriach prawda - fałsz oraz na wypowiedzi ocenne (wartościujące). Wypowiedzi co do faktów dotyczące danej osoby, naruszają zaś jej dobra osobiste, jeżeli są sprzeczne z prawdą. Wypowiedzi ocenne nie powinny być ocenie w kategoriach: prawda - fałsz. Wypowiedzi ocenne mogą mieć charakter krytyczny, ironiczny, w szczególności względem osób publicznych. Jednak nie mogą przekraczać granic dozwolonej krytyki, być napastliwe czy obraźliwe, zmierzać jedynie do poniżenia osoby krytykowanej.

Przenosząc powyższe rozważania na kanwę przedmiotowej sprawy, wskazać należy, że stawiane powódce zarzuty dotyczące niegospodarności, a raczej nieracjonalności sprzedaży udziałów w spółce (...) sp. z o. o. miały mieszany charakter, tzn. były zarówno wypowiedziami co do faktów, jak i wypowiedziami ocennymi, przy czym zdaniem Sądu a quo, wypowiedź ocenna miała dominujący charakter.

Co do zasady opinie, czyli wypowiedzi wartościujące, stanowią wyraz subiektywnego punktu widzenia ich autora i mieszczą w granicach dopuszczalnej krytyki, nawet jeżeli jest ona niesprawiedliwa (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r., IV CSK 665/10, OSNC 2012, Nr 2, poz. 27, z dnia 6 marca 2012 r., V CSK 109/11, OSNC 2012, Nr 10, poz. 119, z dnia 18 stycznia 2013 r., I CSK 270/12, nieopubl.). Opinie nie poddają się testowi prawdy. Tego typu wypowiedź może być uznana za element swobody wyrażania opinii i dawałaby podstaw do przyjęcia odpowiedzialności na podstawie art. 24 KC, jeżeli tak wyrażony osąd korzystał z "wystarczającej podstawy faktycznej" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., IV CSK 270/12 OSNC 2013/7-8/94). Wypowiedź wartościująca (ocenna) może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych, jeżeli nie znajduje oparcia w prawdziwym, ocenianym zdarzeniu. (vide: wyrok SN z dnia 10 listopada 2005 roku, V CK 314/05, Legalis nr 181192). Wypowiedź ocenna nie może być postrzegana w kategorii prawdy czy fałszu, jednakże zawsze zachodzi związek między oceną i ocenionym zdarzeniem. Adekwatność oceny do opisywanego prawdziwego zdarzenia uchyla jej bezprawność, nawet jeżeli w ocenie znajdują się sformułowania naruszające godność osobistą (wyrok SN z dnia 2 kwietnia 2004 toku, III CK 463/02, Legalis nr 227573).

Jak już wskazano we wcześniejszej części uzasadnienia, mając na uwadze fakt, że wobec powódki toczyło się postępowanie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa w sprawie zbycia udziałów w (...) sp. z o.o. przed Prokuraturą Okręgową W. P., przy czym dla niniejszej sprawy istotny jest fakt, że takie postępowanie w ogóle się toczyło, a nie jego wynik (postępowanie ostatecznie umorzono), a także uwzględniając wyniki kontroli przeprowadzonej przez NIK, która stwierdziła, że (...) sp. z o.o. nie było prawidłowe, to należało dojść do wniosku, że istniały obiektywne (faktyczne) przesłanki, na podstawie których pozwany, mógł dojść do przekonania, iż dokonana sprzedaż udziałów była błędna i niewłaściwa, czyli niegospodarna w szerokim znaczeniu tego słowa. Wymaga podkreślenia, że pozwany głównie negatywnie wypowiadał się co do samego faktu dokonania sprzedaży udziałów w spółce (...) sp. z o.o., gdyż podkreślał on kluczowość i wartość tych udziałów w kontekście wpływu powódki na stabilizację rynku przechowywania zbóż i rzepaku w województwie (...). Dokonana przez pozwanego ocena wysokości uzyskanych środków za sprzedaż owych udziałów, zaś stanowiła wyraz subiektywnego zdania pozwanego, który mógł krytycznie wypowiadać się jako ekspert w tej dziedzinie, uwzględniając okoliczność, że pełnił funkcję prezesa zarządu przed D. K. i znał specyfikę zakładu (...) sp. z o.o., wartość posiadanych przez tą spółkę ruchomości i nieruchomości, a przy tym miał inną wizję rozwoju spółki powódki i jej przyszłych działań w kontekście spółki (...) sp. z o.o., tj. wskazywał na celowość odkupienia udziałów w tej spółce przez powódkę. Negatywną ocenę kroków podjętych przez powódkę, zdaniem Sądu ad quem, należało zakwalifikować jako krytyczną wypowiedź fachowca, który ocenia działania publicznej spółki, co nie zawsze musi mieć pozytywny wydźwięk. Nikt nie może wymagać od innych osób wyłącznie afirmacji swojej osoby bądź swojego postępowania, w szczególności jeśli uwzględni się inne możliwości rozwoju tej spółki, o których wspominał pozwany, a także weźmie się pod uwagę okoliczność, że pozbycie się przez powódkę owych udziałów ograniczyło jej możliwości oddziaływania na stabilizację rynku rolnego w województwie (...), a jednocześnie nie poprawiło wyraźnie jej sytuacji ekonomiczno-finansowej. Sąd Odwoławczy zapoznał się z wypowiedziami pozwanego i mając na uwadze całościowy charakter tych wpisów i publikacji, ich język i styl, doszedł do wniosku, że forma spornych wypowiedzi, uwzględniając obecny standard dysputy publicznej (powodowa spółka jest spółką publiczną, a podejmowane przez nią działania mają szczególne znaczenie dla pewnej grupy odbiorców - rolników i budzą społeczne zainteresowanie) nie jest szczególnie ostra ani drastyczna, nie zawiera określeń oszczerczych bądź obraźliwych, tylko inną, subiektywną i negatywną ocenę działań powódki. Należy przy tym podkreślić, że opinie stanowią wyraz subiektywnego punktu widzenia ich autora, i mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki, nawet jeżeli jest ona niesprawiedliwa. W efekcie brak jest podstaw do tego by przyjąć, że użyte sformułowania naruszają dobra osobiste powódki.

Podobnie, za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 24 § 1 k.c. i art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, poprzez uznanie, że postawienie powódce zarzutów opłacania z pieniędzy podatników rozpowszechniania nieprawdziwych informacji nie jest bezprawne, gdyż miało stanowić tylko przypuszczenie a nie twardy zarzut. Sąd Apelacyjny w tym miejscu wskazuje, że zgadza się ze stanowiskiem powódki, iż zarzut zniesławiający może być skonstruowany w formie podejrzeń, czy insynuacji. Niemniej jednak w przedmiotowej sprawie, Sąd drugiej instancji nie dopatrzył się podstaw do tego, by słowa pozwanego uznać za naruszające dobra osobiste powódki. Skarżący w apelacji odnosi się do słów pozwanego, które widniały na stronie (...), gdzie wskazano, że „wokół Grupy (...) sp. z o.o. powstało wiele nieprawdziwych informacji. Pojawiają się one na samej stronie spółki, jak i na różnych blogach, w audycjach i wywiadach, być może (co sprawdzimy) sponsorowanych kosztem podatnika. Szczególną aktywność w tym zakresie można zauważyć w latach 2012/2013 oraz obecnie, na przełomie 2018/2019. Niniejsza strona powstała, aby odnosić się do takich, mających na celu manipulację przekazów”. W ocenie Sądu Odwoławczego, powyższa wypowiedź miała charakter ocenny. Mając na uwadze całość owego wpisu, brak jest podstaw do tego, aby dopatrzyć się naruszenia dóbr osobistych powódki. Rozważania odnośnie formy i stylu wpisu, poczynione na potrzeby poprzedniego zarzutu apelacyjnego, mają zastosowanie także co do przytoczonej powyżej wypowiedzi. Owy post nie jest napisany dosadnym, obraźliwym, czy oszczerczym językiem, a jednocześnie z innych publikacji pozwanego wynika, że prezentował on odmienną, subiektywną wizję co do rozwoju społeczno-gospodarczego powódki i wydatkowania przez nią uzyskanych środków finansowych. Przy czym Sąd ad quem nie przesądza, czy powódka jako spółka publiczna wydatkowała środki publiczne w sposób gospodarny i celowy. Powyższa kwestia nie jest kluczowa dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Sąd Odwoławczy wskazuje, że sposób wyrażania ocen co do różnych przejawów życia społecznego i publicznego, w tym działania spółek publicznych, czy polityki ewoluował, w sposób rozszerzający. Wypowiedzi, które dawniej byłyby uznane za naruszenie dóbr osobistych osoby fizycznej, czy prawnej, wpisują się w standardy „zwykłego, niewyróżniającego się” sposobu współczesnego komentowania życia publicznego w Internecie, który to nie narusza dóbr osobistych, co można zaobserwować na wielu polach, w tym także w kontekście pojawiających się w sferze publicznej wypowiedzi polityków. Gdyby przyjąć, za powódką, że przytoczony powyżej wpis narusza jej dobra osobiste, to należałoby dojść do wniosku, że jedynie wypowiedzi pozytywne są dopuszczalne, co godziłoby w granice wolności słowa.

W efekcie, Sąd drugiej instancji oddalił apelację powódki w całości, co znalazło odzwierciedlenie w punkcie II. wyroku.

Przechodząc do apelacji pozwanego, to zgłoszone w niej zarzuty co do zasady były nietrafne. Sąd Odwoławczy częściowo zmienił zaskarżone orzeczenie, z tej przyczyny, że dokonał odmiennej aniżeli Sąd a quo subsumpcji poprawnie ustalonego stanu faktycznego pod normę prawa materialnego, tj. art. 23 k.c. i art. 24 k.c. w zw. z art. 43 k.c. i doszedł do wniosku, że działania pozwanego nie godziły w dobre imię powódki (jako osoby prawnej), lecz mogły naruszać dobre imię prezesa zarządu spółki D. K. [czego Sąd II instancji nie będzie przesądzał w ramach przedmiotowego postępowania, albowiem D. K. nie wystąpił z powództwem przeciwko pozwanemu jako osoba prywatna (fizyczna)], który to jest uprawniony do wszczęcia postępowania o naruszenia dobra osobistego we własnym imieniu, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia.

Zgłoszony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. i w zw. z art. 381 k.p.c. oraz w zw. z art. 245 k.p.c. nie mógł przynieść zamierzonego przez skarżącego skutku.

Wydruki komputerowe mogą stanowić środek dowodowy pozwalający na czynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, co nie wiąże się z domniemaniami, które towarzyszą dokumentom zgodnie z art. 244 i art. 245 KPC (wyrok SN z dnia 25 lipca 2023 roku, (...) 739/22, Legalis nr 2969314).

Wydruk komputerowy oparty na programie księgowym stanowi dowód, o którym mowa w art. 308 i 309 KPC. Skoro dowody te zostały przez ustawodawcę dopuszczone, to brak jest podstaw do automatycznego podważania celowości ich przeprowadzania oraz ich wiarygodności, jak również do prób traktowania ich jak dowodu gorszej jakości. Pojawienie się w toku postępowań cywilnych wydruków komputerowych oferowanych przez strony w celach dowodowych jest oczywistym wynikiem rozwoju technologicznego, komputerowej obsługi księgowej podmiotów oraz nowych środków komunikacji międzyludzkiej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 25 kwietnia 2019 roku, I ACa 119/19, Legalis nr 2570970).

Przepis art. 308 KPC wyróżnia kategorię dowodów z urządzeń utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki, zaś katalog środków dowodowych o tym charakterze ma charakter otwarty. Ustawodawca wylicza przykładowe dowody, które powszechnie dzieli się na dwie grupy - dowody wizualne, tj. zawierające informacje postrzegane za pomocą wzroku (dowód z filmu, telewizji, fotokopii, fotografii, planów i rysunków), jak również dowody audialne, tj. zawierające informacje postrzegane za pomocą słuchu (płyty, taśmy dźwiękowe). Wydruki komputerowe mogą stanowić dowód w postępowaniu cywilnym, stanowią bowiem „inny środek dowodowy”, o którym mowa w art. 308 KPC i art. 309 KPC. Jakkolwiek nie można przyjąć, że oświadczenie zawarte w wydruku komputerowym jest zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, to należy przyjąć, że przedmiotowy środek dowodowy świadczy o istnieniu zapisu komputerowego określonej treści w chwili dokonywania wydruku. Okoliczność, że tego typu dowody mogą być z łatwością modyfikowane, nie pozbawia ich mocy dowodowej (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 stycznia 2017 roku, I ACa 2111/15, Legalis nr 1576864).

Zrzut z ekranu i zapisana strona internetowa są dowodami w procesie cywilnym w rozumieniu art. 308 KPC jako dowód z obrazu. Również wydruki komputerowe mogą stanowić dowód w postępowaniu cywilnym, co wynika również z wykładni tego przepisu. Wydruki takie stanowią, bowiem „inny środek dowodowy”, o jakim mowa w art. 308 KPC i art. 309 KPC W Kodeksie postępowania cywilnego nie zawarto zamkniętego katalogu dowodów i dopuszczalne jest skorzystanie z każdego źródła informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a środkiem dowodowym może być każdy legalnie uzyskany nośnik wiedzy o faktach (np. wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 2008 r., I CSK 138/08, LEX nr 548795). Mimo, że dowód mieszczący się w kategorii, o której mowa w art. 308 KPC, lecz niespełniający cech dokumentu prywatnego, o których mowa w art. 245 KPC, nie korzysta z domniemania prawdziwości i pochodzenia, jednakże posiada walor dowodowy, stanowi bowiem odzwierciedlenie oświadczeń składanych w postaci elektronicznej, przez zapis cyfrowy i w taki też sposób dokumentowanych, tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 31 sierpnia 2022 roku, w sprawie V AGa 229/21, Legalis nr 3131062

Mając na uwadze powyższe, Sąd Odwoławczy uznał, że wydruk ze strony internetowej stanowi dowód z innych dokumentów, który może zostać przeprowadzony w sprawie i który, podlega ocenie przez pryzmat art. 233 § 1 k.p.c. Wydruki ze strony internetowej pozwanego zostały załączone do akt sprawy karnej, której kserokopie złożono do niniejszej sprawy. Przy czym brak uwierzytelnienia owych kserokopii, czy to w toku przedmiotowego postępowania czy w toku postępowania karnego, nie pozbawia ich statusu innego środka dowodowego. Uwierzytelnienie wydruku komputerowego lub kserokopii dokumentu nie stanowi wymogu uznania ich za inny środek dowodowy w rozumieniu art. 309 KPC (wyrok SN z dnia 25 lipca 2023 roku, (...) 739/22, Legalis nr 2969314).

Pozwany w apelacji podnosił, że to nie on jest autorem tych treści. Nawet przyjmując za pozwanym, że faktycznie to nie on odpowiada za sporządzenie wszystkich owych opracowań, to i tak pozwany ponosi odpowiedzialność za treść opublikowanych na swojej stronie internetowej wypowiedzi. Pozwany jako właściciel strony internetowej i jej moderator, utrzymał na stronie internetowej owe wpisy.

Moderator strony internetowej, osoba która ją powołała do życia, a także jako współautor zamieszczanych na niej artykułów jest osobą legitymowaną biernie w procesie o naruszenie dóbr osobistych treścią publikacji na stronie internetowej” (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 października 2015 roku, VI ACa 1472/14, Legalis nr 1396609).

Wydawca, który dopuszcza do publikacji reklamy lub ogłoszenia niezgodnego z prawem, ponosi odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych dokonanych treścią tego ogłoszenia lub reklamy (vide wyroku SN z 4.2.2005 r., I CK 515/04, L. oraz z 15.7.2004 r. V CK 675/03, OSNC 2005, Nr 7–8, poz. 135), który to należałoby w przedmiotowej sprawie zastosować per analogiam.

Zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 w zw. z art. 381 k.p.c. w zw. z art. 38 k.c. był chybiony. Skarżący zarzucił, że Sąd a quo na rozprawie w dniu 8 grudnia 2022 roku uchylił pytania pozwanego i jego pełnomocnika do świadka D. K.. Zauważyć trzeba, że Sąd ma obowiązek koncentracji materiału dowodowego, wobec czego dąży do przeprowadzenia dowodów, mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Pytania zadawane przez pozwanego i jego pełnomocnika nie zostały za takie uznane przez Sąd pierwszej instancji, przy czym ani pozwany, ani jego pełnomocnik nie zgłosili zastrzeżenia uchybienia przepisom postępowania w oparciu o art. 162 k.p.c. przez Sąd Okręgowy, wobec czego brak możliwości powoływania się na takie ewentualne uchybienie w tej części postępowania. Dalej, należy podkreślić, że sprzeczne z doświadczeniem życiowym i logiką wydaje się stanowisko, jakoby D. K. miał znać hasła do strony internetowej pozwanego, wchodzić na nią i pisać oszczercze artykuły na swój temat i spółki powódki, a następnie wytaczać przedmiotowe roszczenie przeciwko takim zachowaniom.

Pozwany podnosił także jakoby jego wypowiedzi odnosiły się do całej Grupy (...), a nie bezpośrednio do powodowej spółki. Sąd Apelacyjny nie zgadza się z tym stanowiskiem. Faktycznie z niektórych wpisów, komentarzy wstawionych na stronie (...) wynika, że dotyczą one Grupy (...), jednakże nawet w takim wypadku z kontekstu wypowiedzi, jak i innych wpisów na stronie internetowej wynikało i można było wywieść, że dotyczą one właśnie spółki powódki. Pozostałe zaś wpisy wprost odnoszą się do powódki.

Sąd Apelacyjny dokonał zmiany zaskarżonego orzeczenia, gdyż doszedł do wniosku, że Sąd a quo dokonał błędnej subsumpcji poprawnie ustalonego stanu faktycznego pod normę prawa materialnego, tj. art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. i w zw. z art. 43 k.c. poprzez uznanie, iż zarzuty współpracy i donosicielstwa do Służby Bezpieczeństwa skierowane przeciwko D. K., jako prezesowi zarządu powódki, naruszają dobre imię powódki. Sąd drugiej instancji stoi na stanowisku, że wpisy, w których zawarto zarzuty dotyczące współpracy i donosicielstwa do Służby Bezpieczeństwa skierowane przeciwko D. K., stanowią wypowiedzi mogące naruszać dobre imię D. K., jako osoby fizycznej, o czym było powyżej (nie jest to przedmiotem niniejszego postępowania). Brak jest jednak podstaw by przyjąć, że godziły one w dobre imię spółki, w szczególności uwzględniając, iż z powyższych publikacji jednoznacznie wynika jakiej konkretnie osoby fizycznej dotyczą, a treść owych zarzutów, nie jest w żaden sposób powiązana z działalnością powodowej spółki, nie odnosi się do podejmowanych przez spółkę kroków gospodarczych, czy planowanych dalszych kroków, strategii finansowej. Powyższe wpisy jednoznacznie uderzały w przeszłość prezesa zarządu spółki i miały na celu kwestionowanie jego charakteru.

Orzeczenie do którego odwołał się Sąd Okręgowy (wyrok SN z dnia 9 maja 2002 roku, II CKN 642/00) nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. W przywołanym orzeczeniu posądzono o korupcję urzędników wymienionej z nazwy gminy, bez wskazania nazwisk tych urzędników, co godziło w dobre imię gminy. In casu, z publikacji pozwanego wynika, że zindywidualizował on dane osoby, której dotyczą zarzuty, tj. z postów jednoznacznie wynikało, że odnoszą się one do D. K.. Nadto, skierowane przeciwko prezesowi zarządu pozwanej spółki zarzuty nie miały związku z powodową spółką, bowiem nie dotyczy jej działalności, czy funkcjonowania, tylko prywatnych działań rzekomo podjętych przed laty przez D. K. dotyczących współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

D. K. jako indywidualny członek organu powodowej spółki, którego można łatwo zidentyfikować wobec ograniczonej liczby członków tego organu oraz wobec charakteru zarzutów wymierzonych przeciwko niemu, jest uprawniony do wszczęcia postępowania o naruszenie dobra osobistego w imieniu własnym (nie przesądzając zasadności bądź bezzasadności takiego powództwa). Stąd też Sąd Apelacyjny podkreśla, że oddzielić należy osobiste odczucia D. K. od obiektywnego skutku w postaci działań mogących spowodować utratę zaufania społeczeństwa, czy partnerów gospodarczych przez powódkę. Brak jest podstaw do tego, by przyjąć, że doszło do utraty czy choćby zachwiania zaufania do powódki, o czym może świadczyć chociażby dokonanie przez spółkę pod przewodnictwem D. K. sprzedaży udziałów w (...) sp. z o.o. za cenę, którą powódka ustaliła.

Warto w tym miejscu wskazać na ukształtowane stanowisko Sądu Najwyższego, że „W takiej sytuacji dobre imię osoby prawnej ani jej reputacja nie mogły ucierpieć.

Członkowie organów i pracownicy powiatu muszą liczyć się z tym, że wypełniając funkcje publiczne, mogą spotkać się z nie zawsze przychylną reakcją strony postępowania administracyjnego. Nawet jeżeli taka reakcja, wyrażona w pismach kierowanych do starosty, jest ostra i może być traktowana jako naruszająca dobra osobiste konkretnych osób fizycznych, nie oznacza to, że została naruszona dobra sława powiatu jako osoby prawnej.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2009 roku, I CSK 440/08, Legalis nr 264438).

Reasumując, w ocenie Sądu drugiej instancji pozwany publikacjami na stronie (...), czy wypowiedziami do prasy i portali branżowych, nie naruszył dóbr osobistych powódki. Zaś wpisy dotyczące współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa D. K., odnoszące się do niego jako osoby fizycznej, nie miały wpływu na społeczny odbiór powódki jako osoby prawnej.

Mając powyższe na uwadze, a także zakres zaskarżenia orzeczenia Sądu pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - zmienił zaskarżone orzeczenie poprzez wyeliminowanie zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia, dotyczącego naruszenia dóbr osobistych powodowej spółki w związku z wpisami dotyczącymi osoby D. K., które zdaniem Sądu ad quem nie zostały naruszone jako dobro osobiste osoby prawnej. Powództwo zaś w tym zakresie podlegało oddaleniu.

Natomiast w ocenie Sądu drugiej instancji, pozwany naruszył prawo do firmy powódki, przez co zasadnie Sąd a quo, zobowiązał pozwanego do złożenia odpowiedniego oświadczenia w tym zakresie.

Prawo do firmy w rozumieniu art. 43 10 k.c. powstaje z chwilą użycia firmy po raz pierwszy w obrocie gospodarczym (Sąd Apelacyjny w Białymstoku, w wyroku z dnia 23 kwietnia 2009 roku, I ACa 122/09, LEX nr 516519). Artykuł 43 10 k.c. udziela ochrony zarówno przed zagrożeniem, jak i przed naruszeniem prawa do firmy, przy czym bezprawność działania naruszającego prawo do firmy jest domniemana. O udzieleniu ochrony decyduje jednak możliwość wprowadzenia w błąd klienta co do tożsamości przedsiębiorców i zachodzących między nimi powiązań (I ACa 1601/14 wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 maja 2015 roku, LEX nr 1746837).

Ochrona prawa do firmy nie polega na tym, że pozostali uczestnicy obrotu gospodarczego lub prawnego nie mogą używać określeń wchodzących w skład nazwy stanowiącej cudzą firmę np. słowa. Przepis art. 43 10 k.c. stanowi podstawę odpowiedzialności za zagrożenie cudzym działaniem "prawa do firmy", a więc prawa do działania w obrocie gospodarczym pod określoną firmą. Przepis ten chroni nieuprawnione użycie firmy przez jej przywłaszczenie, działanie pod firmą, podszywanie się pod firmę i w ten sposób wdzieranie się w klientelę przedsiębiorcy. Zagrożenie prawa do firmy ma miejsce, gdy z okoliczności sprawy wynika, że firma przedsiębiorcy została użyta w taki sposób, który wiąże się z ryzykiem pomyłki co do tożsamości przedsiębiorców lub miało na celu zdyskredytowanie uprawnionego przedsiębiorcy, wyeliminowanie go z rynku, podważenie zaufania klienteli lub naruszenie dobrego imienia przedsiębiorcy (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, z dnia 26 lipca 2012 roku, w sprawie I ACa 486/12, LEX nr 1238497).

Naruszenie prawa do firmy ogólnie rzecz ujmując ma miejsce wtedy, gdy naruszona zostanie co najmniej jedna z funkcji firmy czy to indywidualizująca (identyfikująca i odróżniająca przedsiębiorcę od innych podmiotów występujących na rynku), czy reklamowa (zachęcająca odbiorców do wyboru oferty przedsiębiorcy działającego pod daną firmą), czy gwarancyjna (jakościowa, zapewniająca realizację oczekiwanego poziomu świadczeń), gdy firma oprócz indywidualizacji może pełnić także funkcje nośnika pozytywnych wyobrażeń o świadczeniach danego przedsiębiorcy. Roszczenie to nie przysługuje zaś, gdy w grę wchodzi jedynie stan zagrożenia naruszenia prawa do firmy - tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 23 kwietnia 2012 roku, w sprawie V ACa 126/12, LEX nr 1217700. Brak racjonalnych argumentów przemawiających za tym, by uznawać, że w przypadku funkcjonowania w obrocie znaku towarowego podobnego do nazwy przedsiębiorstwa naruszenie praw osobistych i majątkowych do firmy może zachodzić tylko w przypadkach pełnej zbieżności całego znaku lub jego członu z nazwą przedsiębiorstwa. Zagrożenie dla dóbr osobistych lub majątkowych przedsiębiorcy może stanowić również wprowadzenie do obrotu towarów opatrzonych znakiem myląco podobnym do firmy (wyrok NSA z dnia 20 września 2006 roku, w sprawie I (...) 120/06, LEX nr 272211).

Przenosząc powyższe rozważania na kanwę przedmiotowej sprawy, zauważyć należy, że naruszeniem prawa powódki do firmy było samo wykupienie, założenie i użytkowanie przez pozwanego strony internetowej o jednakowym fonetycznym brzmieniu jak firma powódki i łudząco podobnej literalnej nazwie, która różniła się jedynie jedną literką „r” (firma powódki to E., zaś pozwany założył stronę internetową o nazwie (...)). W efekcie, zachowanie pozwanego godziło w funkcję indywidualizującą firmy powódki, co naruszało prawo do firmy powódki. Przy czym pozwany nie obalił domniemania bezprawności związanego z posługiwaniem się nazwą bardzo zbliżoną do firmy powódki. Sąd Apelacyjny także z urzędu nie dostrzegł okoliczności uzasadniających założenie przez pozwanego strony internetowej o brzmieniu łudząco podobnym do firmy powódki, poza ewentualnym zamiarem „dokuczenia” powódce, mając na uwadze sposób zakończenia współpracy przez powódkę z pozwanym i jego konflikt z ówczesnym prezesem zarządu D. K.. Co istotne, powódka ujawniła w KRS nazwę swojej firmy w dniu 25 marca 2002 roku (dane wynikające z KRS), zatem przyjąć należy, że najpóźniej w tym momencie powódka użyła jej po raz pierwszy w obrocie gospodarczym. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jest to kiedy powódka zarejestrowała stronę internetową pod nazwą www.elewarr.pl (Sąd Odwoławczy dostrzegł, że w KRS ujawniono adres strony internetowej powódki postanowieniem z dnia 23 listopada 2023 roku - k. 820, czyli po wytoczeniu powództwa przez powódkę w tej sprawie, a nawet po zapadnięciu wyroku Sądu I instancji), bowiem prawo do firmy w rozumieniu art. 43 10 k.c., powstało po stronie powódki najpóźniej w dniu 25 marca 2002 roku, przy jej pierwszym użyciu w obrocie gospodarczym. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jest także kwestia tego, że istnieje strona internetowa o nazwie identycznej jak nazwa powódki, tylko z inną końcówką domeny (com.pl). Powyższe nie wpływa na możliwość dochodzenia przez powódkę zaprzestania naruszeń jej prawa do firmy, którego dokonywał pozwany. Wymaga uwypuklenia, że naruszeniem prawa powódki do firmy jest samo użycie nazwy o fonetycznym brzmieniu odpowiadającym nazwie powódki czy też łudząco podobnej literalnej nazwie. Nie chodzi tutaj o treść publikowanych na stronie (...) wpisów, które jak wynika z wcześniejszej części uzasadnienia, nie zostały uznane za naruszające dobra osobiste powódki. Chodzi o to, że wskutek założenia strony internetowej o jednakowym fonetycznym brzmieniu jak firma powódki i łudząco podobnej literalnej nazwie każdy kto chciał znaleźć jakieś informacje o spółce powódki i „wchodził w internet” był kierowany na stronę założoną przez pozwanego, a zatem następowało to w związku z naruszeniem „prawa do firmy”, które powódka posiadała od 25 marca 2002 roku.

Z tego też względu, Sąd Odwoławczy pozostawił zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia o przeproszeniu powódki za bezprawne naruszenie jej prawa do firmy, z tą tylko różnicą, że wyeliminowano (z tego punktu wyroku) fragment dotyczący tego, że działalność strony internetowej (...) była przeciwko powodowej spółce. Jak już wskazano wcześniej, publikacje pozwanego nie naruszały dobrego imienia spółki (w części była to polemika z działaniami spółki i krytyka podejmowanych decyzji ekonomiczno – gospodarczych, a w części wpisy dotyczące personalnie prezesa zarządu D. K.). Roszczenie powódki w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu. W związku z wyeliminowaniem punktu 1.a) wyroku (dotyczącego przeproszenia za naruszenie dóbr osobistych powodowej spółki), Sąd Apelacyjny zmienił numerację zaskarżonego orzeczenia, nadając owemu zobowiązaniu numer 1., co wynika z punktu I. wyroku.

Sąd ad quem uznał, że mimo częściowej zmiany zaskarżonego orzeczenia brak jest podstaw do zmiany orzeczenia o kosztach postępowania przed sądem pierwszej instancji. Uwzględniono tutaj, że pozwany dokonał naruszenia prawa do firmy powódki, przez co zasadnym było wytoczenie przedmiotowego powództwa, a poniesione przez powódkę koszty były celowe. Naruszeń praw przysługujących powódce, nie można stopniować, wobec czego samo naruszenie prawa do firmy, nawet przy braku naruszenia dóbr osobistych powódki, uzasadniało złożenie pozwu w niniejszej sprawie. Wobec czego pozwany winien ponieść wszelkie koszty z tym związane.

Apelacja pozwanego w pozostałym zakresie, jako niezasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. (punkt II. wyroku).

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł stosownie do treści art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. W tym przypadku Sąd Apelacyjny kierował się tym samym mechanizmem jak w przypadku kosztów pierwszoinstancyjnych, tyle tylko, że z uwagi na kierunek środków zaskarżenia sytuacja była odwrotna, to apelacja pozwanego doprowadziła do zmiany wyroki i oddalenia powództwa także (ponad oddalenie przez Sąd I instancji) co do naruszenia dóbr osobistych powódki na podstawie art. art. 23 k.c. i art. 24 k.c. w zw. z art. 43 k.c. (pozostało jedynie naruszenie prawa do firmy na podstawie art. 43 10 k.c.), natomiast apelacja powódki uległa oddaleniu w całości. Koszty te zostały zasądzone według norm przepisanych.

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.