Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 1019/13
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 7 lutego 2014 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny
w składzie:
SSA Bożena Wiklak (spr.)
SSA Małgorzata Stanek
SSA Wiesława Kuberska
st. sekr. sądowy Julita Postolska po rozpoznaniu w dniu 7 lutego 2014 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa M. S. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu z dnia 7 czerwca 2013 r. sygn. akt I C 798/12
1. oddala apelację;
2. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 7 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Kaliszu zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda M. S. kwotę 40.000 zł z ustawowymi odsetkami od 18 kwietnia 2012r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz orzekł o kosztach procesu i nieuiszczonych kosztach sądowych.
Wyrok ten zapadł na podstawie ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne. Z ustaleń tych wynika, że (...) syn powoda A. S. (1) stanął na poboczu drogi samochodem ciężarowym marki R. wraz z naczepą i wysiadł z kabiny pojazdu. Wówczas K. W. kierujący samochodem ciężarowym marki S., naruszając zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, najechał na tył oświetlonej naczepy samochodowej, w wyniku czego A. S. (1) poniósł śmierć na miejscu. Prawomocnym wyrokiem K. W. został uznany za winnego popełnienia powyższego występku. Sprawca w dacie zdarzenia był objęty ochroną w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) przez pozwany zakład ubezpieczeń.
Powód pismem z 13 marca, doręczonym 21 marca 2012 r. wezwał stronę pozwaną do wypłaty zadośćuczynienia w kwocie 130.000 zł.
Powód miał troje dzieci: zmarłego A. oraz córki A. (lat 34) i E. (lat 30). Powód od 1996 r. prowadzi działalność gospodarczą. Do lutego (...) syn mieszkał wspólnie z powodem i jego żoną. Utrzymywali kontakty rodzinne i zawodowe. Zmarły codziennie pomagał ojcu prowadzić działalność gospodarczą - jeździł jako kierowca w firmie powoda. Powód miał plany związane z przekazaniem firmy synowi. Trzy dni przed śmiercią powód kupił naczepę, którą miał jeździć jego syn. W dniu zdarzenia poszkodowany pierwszy raz jechał z nową naczepą. Powód był obecny przy śmierci syna. W chwili wypadku A. S. (1) miał 23 lata, był żonaty, miał dwoje dzieci: syna (4 lata) i córkę (1,5 roku). Poszkodowany mieszkał z żoną i dziećmi w odległości 10 km od powoda. Powód po wypadku był załamany, nie mógł przez kilka tygodni kierować samochodem, u jego żony ujawniła się nerwica. Przez 2 miesiące było mu ciężko żyć. Do dzisiaj odczuwa stratę, ciężko mu iść na cmentarz. Powód musiał wspierać żonę, nie korzystał z pomocy psychologa, psychiatry, czy też innych lekarzy. Kiedy syn żył, to często odwiedzał powoda z dziećmi, a teraz wnuki przyjeżdżają tylko na 2 tygodnie wakacji.
Aktualnie powód samodzielnie prowadzi działalność gospodarczą. W 2013 r. zmarła jego żona. Powód mieszka sam, utrzymuje kontakty rodzinne z córkami, które założyły własne rodziny i nie mieszkają z powodem. Córki nie są zainteresowane przejęciem działalności powoda, gdyż mają inne stałe źródła dochodów.
Powód aktualnie funkcjonuje prawidłowo poznawczo i społecznie. Wykazuje emocjonalną labilność ze skłonnością do doświadczania okresów obniżonego nastroju (na co wpływała także choroba żony). Sytuacja śmierci syna była dla niego sytuacją silnie urazową, która spowodowała zaburzenia emocjonalnego i społecznego funkcjonowania przez okres ok. 3 lat. Zaburzenia emocjonalne spowodowały uszczerbek na jego zdrowiu psychicznym. W tamtym czasie powód powinien korzystać z pomocy psychologicznej. Obecnie nie przejawia znaczących zaburzeń emocjonalnych i nie wymaga pomocy psychologicznej. Posiada dość dobre mechanizmy przystosowawcze, które pozwalają mu na realizowanie bez zakłóceń bieżących zadań życiowych.
Biegły psychiatra stwierdził u powoda przebytą przedłużoną reakcję depresyjną. U powoda na skutek śmierci syna doszło do pogorszenia funkcjonowania oraz wystąpienia objawów psychopatologicznych, których zaawansowanie nie było znaczne, gdyż powód nie korzystał z leczenia psychiatrycznego i pomocy psychologicznej. Powód w krótkim okresie po zdarzeniu podjął pracę i funkcjonował społecznie. W okresie żałoby trwającym do 3 lat funkcjonowanie powoda było mniej efektywne i w tym okresie można stwierdzić, że doznał uszczerbku na zdrowiu. Aktualnie powód nie wymaga leczenia psychiatrycznego.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał powództwo za usprawiedliwione co do zasady. Wskazał, iż odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń wynika z art. 822 § 4 k.c. jak również z art. 34 i art. 36 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych … (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.). Przepisy te ustanawiają odpowiedzialność ubezpieczyciela w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego. Sprawca wypadku odpowiada wobec poszkodowanego na podstawie art. 436 w zw. z art. 435 k.c. Sąd I instancji uznał, że śmierć A. S. (2) wywołała dalsze skutki w postaci zaburzeń emocjonalnych jego ojca – powoda w sprawie. Zatem na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. powodowi jako osobie bliskiej zmarłego przysługuje zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie dóbr osobistych w postaci przedwczesnego zerwania więzi rodzinnych ze zmarłym. Sąd Okręgowy, odwołując się do usytuowania instytucji rodziny w Konstytucji RP oraz przywołując szereg orzeczeń SN, wskazał, że więzi rodzinne i prawo do życia w rodzinie stanowią dobro osobiste podlegające ochronie prawnej, a obowiązywanie od dnia 3 sierpnia 2008 r. przepisu art. 446 § 4 k.c. ustanawiającego dla najbliższych członków rodziny zmarłego zadośćuczynienie za doznaną krzywdę nie wyklucza możliwości dochodzenia zadośćuczynienia także na innej podstawie prawnej – jeśli zdarzenie z którym jest związane dochodzone roszczenie, miało miejsce przed tą datą.
Określając wysokość zadośćuczynienia, odpowiedniego do doznanej przez powoda na skutek śmierci syna krzywdy, Sąd I instancji kierował się tym, że kwota ta winna obejmować rekompensatę krzywdy moralnej, tj. krzywdy pozostającej w sferze subiektywnych, wewnętrznych przeżyć danej osoby. Podkreślił, że dobro osobiste w postaci prawa do życia w rodzinie powinno zasługiwać na wzmożoną w porównaniu z innymi dobrami ochronę, albowiem jego naruszenie stanowi dalece większą dolegliwość psychiczną dla członka rodziny zmarłego niż w przypadku innych dóbr, a jej skutki rozciągają się na całe życie osób bliskich. Dlatego doznana w tym przypadku szkoda jest bardziej godna ochrony z uwagi na naruszenie dobra wysokiej rangi i w najwyższym stopniu. Według Sądu I instancji, okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy to przede wszystkim stopień nasilenia cierpień psychicznych, ich długotrwałość, a także wiek poszkodowanego oraz rodzaj więzi, jaka łączyła daną osobę z osobą zmarłą.
Oceniając okoliczności sprawy w tym ujęciu Sąd Okręgowy wskazał, że tragiczna śmierć syna spowodowała u powoda znaczące skutki w postaci zaburzeń emocjonalnych. Powód wprawdzie ma jeszcze dwoje dzieci (córki), ale stracił jedynego syna. Poszkodowany był osobą młodą (23 lat), współpracował z ojcem w prowadzeniu działalności gospodarczej. Syn wyprowadził się od powoda na kilka miesięcy przed swoją śmiercią, ale mieszkał 10 km od ojca i odwiedzał go często z dziećmi. Powód miał plany związane z przekazaniem formy synowi. Traumę powoda spotęgowała okoliczność, że powód przyjechał na miejsce zdarzenia i widział umierającego syna. Powód, cierpiąc po śmierci dziecka, musiał także wspierać żonę i zarabiać na utrzymanie rodziny. Sąd I instancji wskazał też na fakt, że powód pomimo upływu 7 lat od śmierci syna nadal odczuwa jego brak i ciężko mu udać się na cmentarz. Powód w okresie 3 lat od zdarzenia przebył niezbyt znaczne zaburzenia depresyjne w sferze emocjonalnego i społecznego funkcjonowania i w chwili obecnej nie wymaga leczenia. Upływ czasu spowodował, że powód, posiadając dość dobre mechanizmy przystosowawcze, jest w stanie realizować bez zakłóceń bieżące zadania życiowe. Powód cierpiał i w dalszym ciągu cierpi w związku ze smutkiem, odczuwaniem braku bliskiego mu syna, choć jego reakcje aktualnie pozostają złagodzone. Mimo doznanej straty i jej bolesnych następstw, powód od razu potrafił znaleźć w sobie dość siły, aby udźwignąć trudy codzienności i znaleźć swój życiowy rytm, w tym również powrócić do wykonywania obowiązków w prowadzonej działalności oraz prowadzić życie rodzinne z żoną. Powód jest osobą w wieku przedemerytalnym, mieszkającym samotnie, więc trudniej mu wypełnić pustkę po zmarłym synu. Sąd I instancji wskazał, że z uwagi na upływ czasu trudno ocenić, jakie było nasilenie cierpień psychicznych powoda. Cierpienia te nie były na tyle silne, aby skłoniły powoda do skorzystania z leczenia psychiatrycznego, czy terapii psychologicznej, które aktualnie nie jest już potrzebne. Powód częściowo pogodził się ze stratą, choć dyskomfort psychiczny wynikający z tragicznego w skutkach wydarzenia pozostanie do końca życia. W tej sytuacji Sąd I instancji uznał, że kwotą adekwatną do doznanej przez powoda krzywdy jest 40.000 zł.
Sąd I instancji oddalił powództwo w pozostałym zakresie, uznając że wyższa suma zadośćuczynienia byłaby wygórowana.
Rozstrzygając o odsetkach ustawowych (art. 481 k.c.) Sąd I instancji miał na uwadze, że 17 kwietnia 2012 r. pozwana odmówiła wypłaty świadczenia, czym zakończyła postępowanie likwidacyjne, a więc od dnia następnego pozostawała w opóźnieniu.
Apelacje od powyższego wyroku wniosły obie strony.
Pozwany zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu i zarzucił:
1. naruszeniu prawa materialnego, tj.:
a) art. 445, art. 448 w zw. z art. 24 § 1 k.c. przez błędną wykładni polegającą na przyjęciu, że powodowi należy się zadośćuczynienie, mimo że nie jest osobą bezpośrednio poszkodowaną w wyniku wypadku z 20 października 2005 r.,
b) art. 34 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych poprzez zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia za pozbawienie więzi z osobą bliską jako naruszenie chronionego dobra osobistego, mimo że na podstawie cyt. wyżej przepisu ustawy z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną szkodę w związku z ruchem tego pojazdu, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia, a więc katalog dóbr podlegających ochronie gwarancyjnej w ramach zawartej z pozwanym umowy ubezpieczenia wyliczony jest enumeratywnie i wśród dóbr chronionych na podstawie tego przepisu nie występuje dobro w postaci utraty więzi z osoba bliską;
2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. i przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, głównie poprzez ocenę materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i w konsekwencji w sposób niekorzystny dla pozwanego.
W uzasadnieniu apelacji pozwany zarzucił dodatkowo nieuwzględnienie faktu, iż powód wystąpił ze swoim roszczeniem o zadośćuczynienie po upływie prawie 7 lat od śmierci syna, kiedy już prawidłowo funkcjonuje poznawczo i społecznie, nie przejawia zaburzeń emocjonalnych, nie wymaga pomocy psychologicznej, która to okoliczność, zdaniem skarżącego, sprzeciwia się przyznaniu powodowi zadośćuczynienia albo pozwala na ocenę, że kwota 40.000 zł jest nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy.
W konkluzji pozwany wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania, ewentualnie - o uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem kosztów postępowania apelacyjnego.
Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo co do kwoty 60.000 zł i zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. i art. 24 § 1 k.c. poprzez błędne uznanie, że w okolicznościach faktycznych sprawy zadośćuczynienie w kwocie 40 000 zł jest wystarczające, by zrekompensować ból i krzywdę powoda doznane w związku ze śmiercią syna.
W konkluzji powód wniósł o zmianę wyroku poprzez przyznanie dodatkowo kwoty 60.000 zł zadośćuczynienia oraz zasądzenie kosztów procesu za obie instancje.
W odpowiedzi na apelację pozwanego powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na jego rzecz kosztów tego postępowania.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Obie apelacje są niezasadne.
Apelacja pozwanego jako dalej idąca zostanie omówiona jako pierwsza.
Całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., który z istoty rzeczy winien być nakierowany na kwestionowanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Tymczasem uzasadnienie zarzutu nie zawiera wskazania, jaka część ustaleń faktycznych Sądu I instancji jest zdaniem skarżącego wadliwa i które dowody zostały nieprawidłowo ocenione - z punktu widzenia kryteriów z art. 233 § 1 k.p.c. - i dlaczego. Zarzut ten nie został też rozwinięty w uzasadnieniu apelacji. Ponadto z motywów faktycznych rozstrzygnięcia nie wynika, by Sąd Okręgowy odmówił poszczególnym dowodom mocy dowodowej i wiarygodności. Należy więc przyjąć, że zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów w istocie nie dotyczy przepisów postępowania, które miałby zostać naruszone, ale zmierza do podważenia podstawy prawnej rozstrzygnięcia.
W tym zakresie skarżący podniósł zarzut naruszenia art. 445 k.c. i art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. oraz art. 34 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych.
Jeśli chodzi o zasadę odpowiedzialności strony pozwanej w zakresie zadośćuczynienia pieniężnego, to podzielić należy w pełni stanowisko Sądu I instancji i zawartą w uzasadnieniu wyroku argumentację. Zgodnie z aktualną linią orzecznictwa SN najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. t.j. przed wejściem w życie art. 446 § 4 k.c. Wprowadzenie art. 446 § 4 k.c. doprowadziło bowiem jedynie do zmiany w sposobie realizacji roszczenia przez skonkretyzowanie osób uprawnionych do jego dochodzenia oraz przesłanek jego stosowania. Dla osób bliskich zmarłemu w wyniku czynu niedozwolonego, ich własną krzywdą jest zerwanie rodzinnych, emocjonalnych więzi (por. uchwała z 22 października 2010 r., III CZP 76/10, Biul. SN z 2010, nr 10, poz. 11, wyrok z 11 maja 2011 r., I CSK 621/10, LEX nr 848128, teza 2 wyroku z 25 maja 2011 r., II CSK 537/10, teza 2 uchwały z 13 lipca 2011 r., III CZP 32/11, LEX 950584, wyrok z 15 marca 2012 r., I CSK 314/11, LEX nr 1164718).
Nietrafne jest również stanowisko strony pozwanej, że ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej sprawcy nie obejmuje roszczeń dochodzonych na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 12 lipca 2012 r., I ACa 481/12 (OSA 3/2012) przyjął, że także przed wejściem w życie art. 446 § 4 k.c. umowa ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody, obejmowała roszczenie osób pośrednio poszkodowanych o zadośćuczynienie z tytułu naruszenia dóbr osobistych, określone w art. 34 ust. 1 w zw. z art. 35 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych … (Dz. U. 124, poz. 1152 ze zm.), o ile do naruszenia tychże dóbr doszło w wyniku ruchu pojazdu mechanicznego. Ten kierunek wykładni utrwalają najnowsze uchwały SN z 7 listopada i 20 grudnia 2012 r. wydane w sprawach III CZP 67/12 i III CZP 93/12. Przywołane przez stronę pozwaną w uzasadnieniu apelacji, a wcześniej w odpowiedzi na pozew, orzeczenia, zawierające odmienną wykładnię omawianych przepisów są odosobnione i zostały wydane przez niektóre sądy rejonowe i okręgowe.
W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że dobrem osobistym naruszonym działaniem strony pozwanej jest w niniejszej sprawie „prawo do życia w rodzinie, szczególna więź łącząca członków rodziny” (art. 23 k.c.), wywodzone z wartości konstytucyjnych (art. 18, 47, i 71 Konstytucji RP). Z ustaleń Sądu I instancji wynika, że prawa tego powód został przedwcześnie pozbawiony w okolicznościach objętych domniemaniem bezprawności działania sprawcy naruszenia (art. 24 k.c.).
Przyjęcie odmiennego zapatrywania byłoby sprzeczne z regułami wykładni i powodowałoby, że dobrem osobistym w rozumieniu art. 23 k.c. byłby np. kult pamięci osoby zmarłej, ale już nie więź między osobami żyjącymi, na co celnie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 6 czerwca 2013 r., I ACa 63/13 (lex nr 1327565). W hierarchii wartości większą rangę i doniosłość winna mieć wyeksponowana w Konstytucji RP więź łącząca osoby żyjące i nie ma podstaw, by nie traktować jej jako dobra osobistego w otwartym katalogu dóbr osobistych.
Nie można też zgodzić się ze skarżącym, że powodowi nie przysługuje zadośćuczynienie, gdyż z uwagi na upływ 7 lat od śmierci syna obecny stan emocjonalny powoda nie wskazuje na istnienie związanych z tym zaburzeń i powód nie wymaga pomocy psychologicznej. Innymi słowy pozwany zmierza do wykazania, że na chwilę zamknięcia rozprawy u powoda nie występuje krzywda. Zarzut ten wynika z niezrozumienia istoty zadośćuczynienia, które jak każde roszczenie majątkowe charakteryzuje się określoną trwałością w czasie, ograniczoną jedynie terminem przedawnienia (por. art. 117 § 1 k.c.). Ponadto zadośćuczynienie ma charakter całościowy i obejmuje nie tylko obecne i przyszłe cierpienia ale i te, które już zaistniały, nawet wiele lat temu. Tym samym przepis art. 316 § 1 k.p.c. nie stanowi przeszkody do uwzględnienia powództwa o zadośćuczynienie. Jeśli więc naruszenie dóbr osobistych doprowadzi do powstania szkody niemajątkowej w postaci krzywdy, rozumianej jako ujemne następstwa w sferze przeżyć psychicznych człowieka, to szkoda ta nie ulegnie wraz z upływem czasu jakiemuś unicestwieniu, a roszczenie o zadośćuczynienie mające na celu jej zniwelowanie - wygaśnięciu. Na ogólnych zasadach roszczenie to jako majątkowe podlega jedynie przedawnieniu, którego termin wynosi obecnie nawet 20 lat, jeśli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (por. art. 442 1 k.c.). Dlatego póki roszczenie o zadośćuczynienie nie ulegnie przedawnieniu, to nadal istnieje i może być zasadnie dochodzone. Upływ czasu od naruszenia dóbr osobistych ma natomiast znaczenie z punktu widzenia celowości i zakresu zastosowanych niemajątkowych środków ochrony, o których mowa w art. 24 § 1 zdanie drugie k.c. i w okolicznościach danej sprawy może czynić już nieaktualnym i zbędnym zobowiązywanie sprawcy do dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, np. złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.
W przypadku zadośćuczynienia wydaje się natomiast, że czynnik czasu może mieć wpływ na jego wysokość, jeśli jest ono dochodzone po upływie znacznego okresu czasu od naruszenia dóbr osobistych. Jest to związane z tym, że do określania zadośćuczynienia stosuje się w drodze analogii kryteria wskazane w przepisie art. 363 § 2 k.c., którego celem jest dążenie do możliwie pełnej kompensaty szkody, a ta w przypadku szkody niemajątkowej powiązana jest z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, która może zmieniać się w czasie (por. wyroki SN z 10 lutego 2000 r., II CKN 725/98, niepubl.; z 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03; z 16 kwietnia 2009 r., I CSK 524/08, niepubl.; z 17 listopada 2006 r., V CSK 266/06; z 26 listopada 2009 r., III CSK 62/99; z 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09; z 12 lutego 2011 r., I CSK 243/10, niepubl.).
W rozpoznawanej sprawie negatywne skutki związane z utratą przez powoda osoby bliskiej nie koncentrowały się wyłącznie w okresie bezpośrednio następującym po śmierci syna. Okres żałoby był przedłużony i trwał stosunkowo długo, bo ok. 3 lata, i dopiero po tym czasie przemienił się w normalny czas wspominania. Długotrwałość cierpień psychicznych uzasadniała więc ustalenie wysokości zadośćuczynienia nie tylko z odwołaniem się do poziomu życia społeczeństwa z daty śmierci syna powoda, ale także z okresu kolejnych lat, kiedy te ujemne doznania były nadal intensywne, a pamięć po śmierci ciągle żywa. Przy uwzględnieniu pozostałych elementów wpływających na tę postać kompensaty kwota 40.000 zł jest odpowiednia w rozumieniu art. 448 k.c., nie jest ona nadmiernie niska ani nadmiernie wysoka.
Niezasadna jest też apelacja powoda.
Wbrew zarzutom skarżącego Sąd I instancji uwzględnił wszystkie okoliczności rzutujące na wysokość zadośćuczynienia, - zarówno to, że syn A. S. (2) umarł na oczach powoda oraz to, że był jego jedynym męskim potomkiem. Skarżący pomija to, że w wyniku tego zdarzenia powód nie stał się samotny, bez rodziny. Powód ma jeszcze dwie córki, wnuczęta, w dacie śmierci syna żyła jego żona. To że obecnie powód mieszka sam wynika ze zdarzeń nie pozostających w związku przyczynowym z wypadkiem (śmierć żony w 2013 r., wyprowadzenie i usamodzielnienie się córek). Śmierć syna jest dalece przedwczesna, niemniej jednak krzywda stąd wynikła może być kompensowana możnością utrzymywania przez powoda więzi z pozostałymi członkami rodziny. Z tych względów zarzut naruszenia art. 448 w zw. z art. 24 i art. 23 k.c. nie był zasadny, a przyznane zadośćuczynienie nie jest zaniżone, zwłaszcza w stopniu nadmiernym – a tylko wtedy jest uzasadniona jego korekta.
Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację i na podstawie art. 100 zdanie pierwsze in fine k.p.c. orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego.