Treść orzeczenia
Postanowienie z dnia 25 października 2000 r.
Sygn. akt III SW 92/00
Przepis art. 165 § 3 KPC nie ma zastosowania do protestu przeciwko wyborowi Prezydenta RP.
Przewodniczący: SSN Józef Iwulski, Sędziowie SN: Andrzej Wasilewski, Andrzej Wróbel (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 25 października 2000 r. sprawy z protestu Wiesława B. przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej postanowił: pozostawić protest bez dalszego biegu.
Uzasadnienie
Wiesław B. złożył w dniu 12 października 2000 r. do naczelnika Zakładu Karnego w K. pismo nazwane skargą dotyczące nieujęcia wnoszącego pismo na liście osób uprawnionych do głosowania w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przez Urząd Miasta w K. W uzasadnieniu skargi wskazał, że jest tymczasowo aresztowany i przebywa w Areszcie Śledczym w K. W dniu wyborów, po doprowadzeniu przez funkcjonariusza Służby Więziennej przed komisję wyborczą, stwierdził, że nie jest ujęty na liście wyborców. Skarżący przyznaje, że był pozbawiony praw publicznych na okres trzech lat wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w W. z siedzibą w Ś. z dnia 25 maja 1994 r. [...], lecz kara ta została wykonana.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Zgodnie z art. 129 ust. 2 Konstytucji wyborcy przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej na zasadach określonych w ustawie. Ustawa z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ( jednolity tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 47, poz.
544) stanowi, że protest wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego nie później niż w ciągu 3 dni od podania wyników wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą, a nadanie w tym terminie protestu w polskim urzędzie pocztowym jest równoważne z wniesieniem go do Sądu Najwyższego (art. 73 ust. 1). Termin do złożenia protestu kończy się zatem z upływem trzeciego dnia od podania wyników wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą, czyli od obwieszczenia przez tę Komisję, kto został wybrany na Prezydenta Rzeczypospolitej.
W rozpoznawanej sprawie wymaga rozważenia, czy protest złożony do naczelnika Zakładu Karnego w terminie trzech dni od podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą, jest mimo to protestem spóźnionym, jeżeli zostanie nadany przez naczelnika Zakładu Karnego w urzędzie pocztowym po upływie tego terminu. W niniejszej sprawie jest bowiem niesporne, że W.B. złożył protest naczelnikowi Zakładu Karnego w Ś. w dniu 12 października 2000 r., ten zaś nadał protest w urzędzie pocztowym w dniu 18 października 2000 r. W ocenie Sądu Najwyższego niniejszy protest jest spóźniony, bowiem został nadany w polskim urzędzie pocztowym po upływie terminu przewidzianego w art. 73 ust. 1 ustawy. Okoliczność bezsporna, że protest w tym terminie wpłynął do naczelnika Zakładu Karnego, w którym przebywa wnoszący protest, nie ma znaczenia prawnego, bowiem odnośnie do terminu wnoszenia protestu do Sądu Najwyższego nie mają zastosowania przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące terminów. W szczególności nie ma podstaw do przyjęcia, że w rozpoznawanej sprawie miałby zastosowanie art. 165 § 3 Kodeksu, zgodnie z którym złożenie pisma przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego jest równoznaczne z wniesieniem go sądu. Należy bowiem uznać, że szczególne cele i właściwości postępowania w sprawach protestów wyborczych przemawiają za przyjęciem, że sprawa terminu wnoszenia protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP jest uregulowana w przepisie art. 73 ust. 1 ustawy w sposób wyczerpujący i nie dopuszczający jakichkolwiek odstępstw w drodze odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.
Sąd Najwyższy stwierdza jednocześnie, że regulacja zawarta w powyższym przepisie budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia zapewnienia osobom pozbawionym wolności możliwości rzeczywistego skorzystania z prawa do wniesienia protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP.
Z tych względów na podstawie art. 74 ust. 1 ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej orzeczono jak w sentencji.